Uwiezienie w matriarchacie:

26.06.06, 22:46
Podporzadkowanie psychiki kobiety (corki) lub mezczyzny (syna) kobiecie
(matka). Syn lub corka sa wtedy silnie zwiazani z matka, W doroslym zyciu
kobieta z takim problemem nadmiernie wywyzsza swoja kobiecosc (typ silny) lub
obniza (typ slaby). Przedstawicielki pierwszego typu za niepowodzenia
obwiniaja mezczyzn, drugiego - same siebie. W obu przypadkach rezultatem jest
ambiwalencja w zachowaniu wobec plci wlasnej i meskiej.
(slowniczek Dudka w 'kobiecosci w rozwoju')

To dobrze koresponduje z tym, co napisala kocia
tutaj:ttp://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=44230800&a=44234235
- chociaz - no wlasnie - nie dotyczy tylko niepozbieranych trolli, ale i
kobiety, wliczajac niektore feministki.
    • bleman A jakie problemy ma taki mezczyzna ? ;-)) 26.06.06, 22:50

      • illiterate Re: A jakie problemy ma taki mezczyzna ? ;-)) 26.06.06, 23:00
        A na przyklad takie, jak maluma albo tad.
        • bleman Re: A jakie problemy ma taki mezczyzna ? ;-)) 26.06.06, 23:02
          > A na przyklad takie, jak maluma albo tad.

          mezczyzni przywiazani do matki nienawidza kobiet ?
          • illiterate Re: A jakie problemy ma taki mezczyzna ? ;-)) 26.06.06, 23:11
            Nie, to sie tak prosto nie przeklada.

            Wyobrazam sobie, ze mezczyzni wychowani w srodowisku ekspansywnej,
            przytlaczajacej kobiecosci, pozbawieni jednoczesnie silnego wzroca meskiego
            (ojciec nieobecny fizycznie lub emocjonalnie np) maja z kobietami w zyciu
            doroslym problem. Z obserwacji moich znajomych mizoginow (perspektywa naiwna,
            zaznaczam), wynika, ze jest u nich olbrzymi glod kontaktu z kobieta, polaczony
            z nienawiscia, przykrywajaca lęk przed 'pozarciem', 'upupieniem'. Podazajac
            dalej na tym koniku, moznaby zalozyc (roboczo, zaznaczam) - troche tak, jak to
            opisala kocia - ze feministki bylbyby u nich materialem do projekcji tego lęku
            (schowanego pod niechecia/nienawiscia/obrzydzeniem), a kobiety odzegnujace sie
            od feminizmu (czyli tego zagrazajacego pierwiastka w kobiecie) sluzylyby jako
            projekcja kobiety idealnej. Stad ich problemy, zwiazane z szukaniem partnerki -
            bo to takie rycie w prozni.
            • bleman Re: A jakie problemy ma taki mezczyzna ? ;-)) 26.06.06, 23:15
              Ee, to ja tak nie mam.

              Moj ojciec to silna osobowsc.
              A kobeity lubie, zawsze wolalem towarzystwo dziewczyn :], ale jakos nigdy nie
              mialem do tego szczescia :/
              • johnny-kalesony Re: A jakie problemy ma taki mezczyzna ? ;-)) 26.06.06, 23:32
                Aaa - to już wiem, co mogło oznaczać to wielkie drzewo w Twoim opisie łąki. Ojciec.

                Pozdrawiam
                Keep Rockin'
Pełna wersja