"Honorowe" morderstwa kobiet w Europie

30.06.06, 15:32
Niemcami wstrząsnęło w zeszłym roku zabójstwo Turczynki Hatun Surucu,
23-letniej kobiety zastrzelonej na ulicy przez swoich trzech braci. We
wrześniu zaczął się ich proces, jeden oświadczył przed sądem, że "nie mógł
znieść jej braku moralności". Hatun splamiła ich honor, bo - zmuszona przez
rodzinę do małżeństwa w wieku 15 lat - rozwiodła się. Była co najmniej szóstą
w ciągu zaledwie pół roku ofiarą morderstwa honorowego wśród 200-tysięcznej
społeczności tureckiej w Berlinie.

Niemiecka organizacja pozarządowa Papatya udokumentowała 40 morderstw
honorowych popełnionych w Niemczech od 1996 r. Najbardziej popularne narzędzia
zbrodni to broń palna, noże, siekiery i gaśnice. - Gorsze jest jednak to, że
nigdy nie poznamy rzeczywistej liczby ofiar, bo większość przypadków jest
ukrywana - przyznaje Myria Boehmecke z organizacji Ziemia Kobiet, która
próbuje chronić niemieckie muzułmanki skazane na śmierć przez ich rodziny.

"Honorowe zabójstwo - cała rodzina skazana", dzisiejsza Gazeta Wyborcza:
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3450875.html


Inne ciekawe artykuły o islamie:
nowaeuropa.pl
    • turbomini Re: "Honorowe" morderstwa kobiet w Europie 30.06.06, 15:39
      Dopóki na świecie będą się zdarzały takie rzeczy - podpisuję się pod
      emancypacją kobiet obiema rękami.

      ps. Oglądaliście "Głową w mur"? Bardzo sugestywne, a pośrednio dotyczy wątku.
    • illiterate Niehonorowe morderstwa kobiet w Iraku 30.06.06, 21:59
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3454185.html
      • bleman Co ma piernik do wiatraka ? 01.07.06, 01:34
        W Iraku jest wojna, wiec takie sytuacje raczej nie dziwia...
        A w niemczech ? w niemczech jest chyba wojna fanatycznych muzlmanow z niewinnymi
        kobietami :(
        • kocia_noga Re: Co ma piernik do wiatraka ? 01.07.06, 07:57
          bleman napisał:

          > W Iraku jest wojna, wiec takie sytuacje raczej nie dziwia...
          > A w niemczech ? w niemczech jest chyba wojna fanatycznych muzlmanow z
          niewinnym
          > i
          > kobietami :(



          Ci z Iraku są przestępcami i wiedzą o tym - ci z Niemiec mają świadomośc
          postępowania zgodnie z prawem- w swoich sumieniach uważają się za czystych.
        • iluminacja256 Re: Co ma piernik do wiatraka ? 01.07.06, 09:28
          No mnie jednak takie sytuacje raczej bardzo dziwią , bo przeciż jaśnei pańska
          Ameryka pie.. od początku tej wojny, ze pojechała zaprowadzać pokój i
          dobrobyt. Głupie kutasy, jak już tam pojechali, to chociaż nei zabijają
          palantów z brodą, maczetą i kałasznikowem, a nie - pieprrzą i zabijajaą dzieci -
          bo jest wojna. Normalnei takeimu, co jeszcze zanił tam świadomie dziecko,
          obciełabym jaja, zeby nigdy nei miał swojego.
          • kocia_noga Re: Co ma piernik do wiatraka ? 01.07.06, 11:20
            A ja się dziwię jak po tylu doświadczeniach i takiej wiedzy jaka mamy o wojnach
            można było kupić ten kit - że to wojna sprawiedliwa czysta i potrwa do jutra-
            góra pojutrza.
        • illiterate Re: Co ma piernik do wiatraka ? 01.07.06, 15:24
          bleman napisał:

          > W Iraku jest wojna, wiec takie sytuacje raczej nie dziwia...

          Dlaczego takie sytuacje w Iraku Cie nie dziwia?
          • bleman Re: Co ma piernik do wiatraka ? 01.07.06, 23:00
            > Dlaczego takie sytuacje w Iraku Cie nie dziwia?

            Bo jest tam wojna, a wojna to brud, bestialstwo, gwalty, ludobujstwo itd.

            Dlaczgo jak walcza "Amerykanie" ma byc inaczej niz byly zawsze ?
            • illiterate Re: Co ma piernik do wiatraka ? 01.07.06, 23:09
              Dlatego, ze Amerykanie maja armie zawodowa.
              Oznacza to, ze nie sklada sie ona z przypadkowej zbieraniny spod ciemnej
              gwiazdy, a ludzi starannie wyselekcjonowanych i przebranych na wszelkie rodzaje
              i rownie starannie przeszkolonych. Maja byc 'armia pokojowa', szerzaca oswiate,
              rozdajaca gume cynamonowa dzieciom tubylcow, maja byc
              przestawicielami 'policjanta swiata' czyli swiatle nam panujacego USA. I oto
              wlasnie co ci starannie wyedukowani przedstawiciele kultury robia w tym
              ciemnym, brzydkim Iraku.
              • bleman ehehehe, ale armia zawodowa wcale nie oznacza 02.07.06, 03:46
                "mniej brutalnej"

                P.S.
                A w iraku zaczyna sie DOKLADNIE to samo co keidys w wietnami, amerykanskich
                zolnierza odwala, nie wiedza kto moze byc potencjalnym wrogiem....
                i tak to sie zaczyna....

                A najlepszym co mozna na wojnie zrobic, to uczynic wszystko zeby ja jak
                najszybciej skonczyc(tak twierdzil Klausewitz)
                ---
                <a
                href="i34.photobucket.com/albums/d105/bleman/coumieja8letniedziecixd6rf.jpg"
                target="_blank">i34.photobucket.com/albums/d105/bleman/coumieja8letniedziecixd6rf.jpg</a>
                • illiterate Re: ehehehe, ale armia zawodowa wcale nie oznacza 02.07.06, 12:49
                  napisales:
                  > A w iraku zaczyna sie DOKLADNIE to samo co keidys w wietnami, amerykanskich
                  > zolnierza odwala, nie wiedza kto moze byc potencjalnym wrogiem....
                  > i tak to sie zaczyna....

                  Jestes pewien, ze ci gwalciciele mieli wrazenie, ze ich wrogiem jest gwalcona
                  kobieta czy to mordowane pozniej dziecko? Po prostu poczuli won krwi, byla
                  okazja, mieli wladze i wydawalo im sie, ze sa bezkarni.

                  Jak widac, zbrodniarz moze drzemac w kazdym, niezaleznie od systemu wartosci, w
                  jakim sie wychowal i niezaleznie od wyznawanej religii.

                  • bleman Re: ehehehe, ale armia zawodowa wcale nie oznacza 02.07.06, 15:51
                    > Jestes pewien, ze ci gwalciciele mieli wrazenie, ze ich wrogiem jest gwalcona
                    > kobieta czy to mordowane pozniej dziecko? Po prostu poczuli won krwi, byla
                    > okazja, mieli wladze i wydawalo im sie, ze sa bezkarni.
                    >
                    > Jak widac, zbrodniarz moze drzemac w kazdym, niezaleznie od systemu wartosci, w
                    >
                    > jakim sie wychowal i niezaleznie od wyznawanej religii.

                    Tak, dodatkowo w warunkach wojennych mezczyzni sa pod wplywem ogromnego stresu,
                    a ten nasila tez poped seksualny.

                    P.S.
                    Jednak troche zalezy od kultury, zwroc uwage "ile gwalcicli" amerykanie(gdzies
                    czytalem o 20tys gwaltow popelnionych rpzez amerykanskich zolnierzy) czy niemcy
                    podczas 2 wojny switaowej a ile japonczczycy.
                    • ava40 Re: ehehehe, ale armia zawodowa wcale nie oznacza 02.07.06, 18:07

                      > P.S.
                      > Jednak troche zalezy od kultury, zwroc uwage "ile gwalcicli" amerykanie(gdzies
                      > czytalem o 20tys gwaltow popelnionych rpzez amerykanskich zolnierzy) czy niemcy
                      > podczas 2 wojny switaowej a ile japonczczycy.
                      A ile popełnili Japończycy i Niemcy?
                      • bleman Tu masz ciekawe cytaty 02.07.06, 19:28
                        "In Nanjing, China, during 1937 & 1938, Japanese soldiers were responsible for
                        massive levels of rape among the local Chinese population. There were "over
                        20,000 rape victims...when the soldiers themselves were not raping the Chinese
                        women, they took great pleasure in forcing fathers to rape their daughters and
                        sons to rape their mothers." 5 One source estimates that over 80,000 women were
                        raped. "

                        "Hundreds of thousands of kidnapped "comfort women" who probably endured in
                        excess of ten million incidences of rape by Japanese soldiers from the mid 1930s
                        to the end of hostilities in 1945. The Japanese military's mass program
                        involving kidnapped "comfort women" during World War II was probably "the
                        largest, most methodical and most deadly mass rape of women in recorded history."

                        "Millions of women victims raped by Russian soldiers during the last months of
                        World War II. Anthony Beevor's book "Berlin
                        • turbomini Re: Tu masz ciekawe cytaty 03.07.06, 08:53
                          Jezu, nie wiedziałam. Zwłaszcza pierwszy fragment...to już mam doła na cały
                          dzień.
                          • kocia_noga Re: Tu masz ciekawe cytaty 03.07.06, 09:42
                            turbomini napisała:

                            > Jezu, nie wiedziałam. Zwłaszcza pierwszy fragment...to już mam doła na cały
                            > dzień.

                            A ja kiedyś widziałam film dokumentalny o tym.M.in opowiadał tam pewien
                            japończyk o swoich wspomnieniach wojennych.Oddział zajmował jakąs wioskę
                            chińską i jeśli zobaczyli kobietę umawiali się kto pierwszy
                            się "kąpie".Otaczali ją , niby przyjaźnie, raptem jeden szybkim ruchem sciągał
                            jej spodnie (biedne wieśniaczki miały spodnie obwiązane sznurkiem, jak
                            wyjaśnił) a potem gwałcili ją wszyscy z zachowaniem kolejności "kąpania".Potem
                            przebijali ją bagnetem, bo i tak nie byłaby już zdolna do zycia, jak z
                            uśmiechem wyjaśniał.Był to starszy kulturalny pan, siedział sobie wygodnie w
                            domu na poduszkach w trakcie filmowania, usmiechał się w czasie wspomnień
                            troszkę wyrozumiale dla młodzieńczych przygód, troszkę z pewnym zażenowaniem,
                            nie niepokojony przez nikogo.
                            • bleman Byl taki fim dok. "Japonskie diably" czy jakos tak 03.07.06, 15:00
                              To chyba z tego.

                              Jeszcze opowiadali o "cwiczeniach" poslugiwania sie kataną i bagnetem na
                              jencach... :/
              • snegnat Re: Co ma piernik do wiatraka ? 02.07.06, 15:51
                Żołnierze od wieków mordowali i gwałcili niezależnie od tego czy byli
                żołnierzami zawodowymi, poborowymi czy najemnikami. Żołnierz to żołnierz. Ma
                karabin i nasrane w mózgu. Nie można wymagac od maszyny do zabijania żeby
                zachowywała się jak Matka Teresa.
                • bleman Nie no nie kazdy zolnierz ma nasrane... 02.07.06, 15:52

                  • snegnat Re: Nie no nie kazdy zolnierz ma nasrane... 02.07.06, 15:54
                    Jak to nie?? Żeby zdecydować się na słóżbę w armi trzeba mieć nasrane w mózgu.
                    Nikt normalny raczej nie chce żeby cały dzień mu rozkazywano i decydowano za
                    niego co ma robić ;-P
                    • illiterate Re: Nie no nie kazdy zolnierz ma nasrane... 02.07.06, 16:04
                      Podejrzewam, ze Twoje wyobrazenie o armii jest z co najmniej XX wieku, jesli
                      nie starsze o sto lat.
                      Obecnie do armii przyjmuje sie ludzi wyjatkowo zdrowych psychicznie, a wsrod
                      kandydatow licza sie takie cechy jak empatia.

                      I rozumiem, ze obydwaj panowie - snegant i bleman - uwazaja, ze wojna tworzy
                      sytuacje sprzyjajaca gwaltowi?
                      • bleman Re: Nie no nie kazdy zolnierz ma nasrane... 02.07.06, 16:12
                        I rozumiem, ze obydwaj panowie - snegant i bleman - uwazaja, ze wojna tworzy
                        > sytuacje sprzyjajaca gwaltowi?

                        tak, tylko ze to nikogo nie suprawiedliwia.

                        Faktem jest za na wojnach jest wiecej gwaltow niz gdzie indziej...no moze w
                        muzulmanskich dzielnicach biedy w paryzu czy marsyli jest wiecej ;-)
                      • snegnat Re: Nie no nie kazdy zolnierz ma nasrane... 02.07.06, 16:14
                        > Podejrzewam, ze Twoje wyobrazenie o armii jest z co najmniej XX wieku, jesli
                        > nie starsze o sto lat.
                        > Obecnie do armii przyjmuje sie ludzi wyjatkowo zdrowych psychicznie, a wsrod
                        > kandydatow licza sie takie cechy jak empatia.

                        Noo bardzo fajnie, że takie rzeczy są teraz bardzo ważne w armii. Szkoda, że nie
                        przekłada się to na praktyke. Jak narazie żadna wojna nie była "czysta".

                        > I rozumiem, ze obydwaj panowie - snegant i bleman - uwazaja, ze wojna tworzy
                        > sytuacje sprzyjajaca gwaltowi?

                        Wojna wogóle tworzy sytuacje sprzyjające: mordowaniu, gwałceniu, podpalaniu,
                        torturowaniu itp. Jeszcze w dziejach ludzkości nigdy nikt nie przeprowadził
                        wojny w białych rękawiczkach :-)
                        Z góry zaznaczam, że nie popieram mordowania i gwałcenia ludności cywilnej.
                        • margot_may Re: Nie no nie kazdy zolnierz ma nasrane... 02.07.06, 17:57
                          zabijanie słabszych wrogów: kobiet i dzieci przychodzi z czasem. chociaż okres
                          czasu jak musi upłynąc zależy od kultury w jakiej wzrastał żołnierz. sama
                          agresja wynikiem postępującej dehumanizacja wroga w oczach żółnierza. innymi
                          słowy zgwałcona kobieta była zwierzęciem, nie człowiekiem jak siostry, żony i
                          dziewczyny tych ludzi.
                          • illiterate Re: Nie no nie kazdy zolnierz ma nasrane... 03.07.06, 00:13
                            I dokladnie ten mechanizm wystepuje, jak mysle, u tych, ktorzy
                            zabijaja 'honorowo'.
                          • margot_may :DD 03.07.06, 00:26
                            > sama
                            > agresja wynikiem postępującej dehumanizacja wroga w oczach żółnierza.

                            tak dziwnego zdania nie udało mi się jeszcze napisać... aż do dziś. :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja