turbomini
07.07.06, 15:23
Pozwoliłam sobie założyć osobny wątek w odpowiedzi na takie oto stwierdzenie
JK:
"Lepszy dziad z babą, niż bezpłciowy, promowany przez feminizm flegmowaty
glut,
moja droga.
"Bodaj byś była/był gorąca/y albo zimna/y. Wystrzegaj się letniości" - jak
oznamia pismo w wersetach na temat rock'n'rolla!"
Mój drogi, feminizm nie promuje flegmowatego gluta, ale najprawdziwszą
kobietę...tylko inteligentną i samodzielną. To nie jakieś monstrum w szmatach
uciekające przed własnym seksualizmem. Ale nie jest to też lola, której
jedynym celem w życiu jest seks. Chyba za bardzo oglądasz się na Kingę Dunin
i jej pokrewne. Feminizm mówi tysiącem języków - KD nie jest jedynym.
Dlaczego chcesz nas wszystkie wrzucić do jednego worka?
Feministka jest w swoich przekonaniach bardzo wyrazista - nie flegmowata i
nie letnia. I na pewno bardziej rock'n'rollowa niż Twoja Dolly. Nigdy nie
byłeś jak sądzę kobietą :) i pewnych rzeczy po prostu nigdy nie zrozumiesz.