beata2802
11.08.06, 14:39
Wychodzę za mąż. Nie chcę zmieniać nazwiska bo niby dlaczego to takie
oczywiste, ze mam zmieniać?
nie chcę mieć podwójnego.
nie chcę żeby moje dzieci miały inne nazwisko niż ja.
Tak naprawdę, to chcę, żeby mój chłopak przyjął moje. I prawnie nie byłoby
problemu, tylko że on o tym nawet nie chce słyszeć. Dlaczego? Bo (jak sam
mówi):
1. Chce przekazywac swoje nazwisko dalej w pokolenia.
2. Moj rodzina powie, że żeni się ze mną dla prestiżu, że chce się podrasować
moim kosztem czy coś w tym stylu.
Nie rozumiem go.
Co robić? Co robić? Jakie argumenty???
Mam nadzieje, ze zaprawione w bojach feministy coś wymyślą? :)
Albo feministkowie?
[Jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie: Ja mam "dobre" nazwisko szlacheckie, a
on ma brzydkie, idiotycznie się kojarzące z nagością (tylko wulgarniej) oraz
z robakami. Nie napiszę tu, jak to nazwisko brzmi, ale wierzcie mi, że nie
chcę go nosić również ze względu na to, że jest brzydkie. Ale nie
powiedzialam mu tego nigdy - może się domysla, ale nie rozmawialismy o tym.]