Zmiana nazwiska po ślubie

11.08.06, 14:39
Wychodzę za mąż. Nie chcę zmieniać nazwiska bo niby dlaczego to takie
oczywiste, ze mam zmieniać?
nie chcę mieć podwójnego.
nie chcę żeby moje dzieci miały inne nazwisko niż ja.

Tak naprawdę, to chcę, żeby mój chłopak przyjął moje. I prawnie nie byłoby
problemu, tylko że on o tym nawet nie chce słyszeć. Dlaczego? Bo (jak sam
mówi):
1. Chce przekazywac swoje nazwisko dalej w pokolenia.
2. Moj rodzina powie, że żeni się ze mną dla prestiżu, że chce się podrasować
moim kosztem czy coś w tym stylu.

Nie rozumiem go.

Co robić? Co robić? Jakie argumenty???
Mam nadzieje, ze zaprawione w bojach feministy coś wymyślą? :)
Albo feministkowie?

[Jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie: Ja mam "dobre" nazwisko szlacheckie, a
on ma brzydkie, idiotycznie się kojarzące z nagością (tylko wulgarniej) oraz
z robakami. Nie napiszę tu, jak to nazwisko brzmi, ale wierzcie mi, że nie
chcę go nosić również ze względu na to, że jest brzydkie. Ale nie
powiedzialam mu tego nigdy - może się domysla, ale nie rozmawialismy o tym.]
    • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 14:44
      Ty nie chcesz jego nazwiska. On nie chce Twojego. Czy nie możecie pozostac przy
      swoich? Poza tym po co Wam ślub? Zrezygnujcie ze ślubu i problem zniknie.
    • bitch.with.a.brain Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 15:08
      Po prostu niech każdy zostanie przy swoim.Nazwisko to w końcu element
      tożsamości. Nie dziwne,że Twoj chłopak nie chce sie go pozbywać tak samo jak ty.
      A co do dzieci to najlepiej kompromis czyli podwójne nazwisko
      • evita_duarte Dokladnie tak 11.08.06, 15:21
        bitch.with.a.brain napisała:

        > Po prostu niech każdy zostanie przy swoim.Nazwisko to w końcu element
        > tożsamości. Nie dziwne,że Twoj chłopak nie chce sie go pozbywać tak samo jak
        ty
        > .
        > A co do dzieci to najlepiej kompromis czyli podwójne nazwisko

        A jak bedzie sie oburzal to powiedz mu ze nie ma prawa wymagac od Ciebie czegos
        czego sam nie chce poswiecic.
        • beata2802 Re: Dokladnie tak 11.08.06, 18:57
          > A jak bedzie sie oburzal to powiedz mu ze nie ma prawa wymagac od Ciebie
          czegos
          >
          > czego sam nie chce poswiecic.

          To akurat mówiłam mu już 1000000 razy.
          • evita_duarte To przestan juz mu mowic 11.08.06, 19:30
            Nie przekonuj tylko powiedz ze zosatwiasz swoje nazwisko i juz. Jak chce to
            moze zmienic na twoje nie bedziesz miala nic przeciwko. Kazde z was niech
            decyduje za sibie czy zmienia nazwisko czy nie.
            • beata2802 masz rację 11.08.06, 19:58
      • bleman W rzeczy samej. 11.08.06, 15:57

      • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 19:11
        > A co do dzieci to najlepiej kompromis czyli podwójne nazwisko

        A wnuczęta moje poczwórne.
        A prawnuczęta poósmne, hi hi.

        A może każemy im na osiemnaste urodziny wybierać: które nazwisko sobie
        zostawisz? Mamusi czy tatusia?

        Mieliśmy raz po pijaku wizję stworzenia nowego nazwiska dla nas. W końcu skądś
        się te wszystkie nazwiska wzięły. Ktoś je kiedyś powymyślał, nie istniały od
        zawsze. Więc chyba i my możemy sobie jakieś wymyślić?
        Co prawda nie będzie ono odziedziczone po nikim, ale własne i wspólne
        jednocześnie.
        • kropka_bordo O! fajny pomysl 07.01.07, 14:17
          > Mieliśmy raz po pijaku wizję stworzenia nowego nazwiska dla nas.

          super! rozwiazuje problem "czyje bedzie na wierzchu", znika problem podwojnego
          nazwiska dzieci. W koncu i tak macie zamiar zmienic pod jakims wzgledem swoja
          tozsamosc a wspolnie wymyslone nazwisko jest pieknym symbolem rozpoczecia nowego
          zycia razem :)

          • beata2802 Re: O! fajny pomysl 07.01.07, 14:58
            Właśnie:
            ciekawe, czy to jest możliwe prawnie.
            • kropka_bordo Re: O! fajny pomysl 07.01.07, 16:13
              A czemu by nie? Skoro kazdy dorosly czlowiek moze sobie zmienic wlasne nazwisko,
              to dwoje doroslych ludzi tez :)

              a wynajdujac swoje nowe nazwisko mozecie sie niezle pobawic :) mozecie pomieszac
              sylaby z waszych starych nazwisk, uzyc tej samej liczby liter z kazdego nazwiska
              itp itd. Az wam zazdroszcze :D

    • bitch.with.a.brain Re: kolejna bzdura 11.08.06, 16:31
      1.Jego nazwisko tez jest jego ojca
      2. Nie ma obowiazku zmiany
      3. Jak facet sie nie chce dostosowac to niech sie nie żeni
    • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 16:44
      > nie chcę żeby moje dzieci miały inne nazwisko niż ja.

      A on nie chce żeby jego dzieci miały inne nazwisko niż on. Rozwiązanie jest
      proste. Albo podwójne nazwisko dla dzieci, albo niech każde z Was znajdzie sobie
      kogoś innego i z kims innym ma dzieci.

      Ludzie tworzą sobie sztuczne problemy gdy rozwiązanie jest śmiesznie proste.
      • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 18:55
        > Rozwiązanie jest
        > proste [...] albo niech każde z Was znajdzie
        > sobie kogoś innego i z kims innym ma dzieci.

        No tak! Proste i genialne!
        • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 19:37
          Dlaczego nie chcesz żeby dzieci Twojego męża nosiły też jego nazwisko? Czy to
          nie będą jego dzieci?
          • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 19:46

            > Dlaczego nie chcesz żeby dzieci Twojego męża nosiły też jego nazwisko? Czy to
            > nie będą jego dzieci?

            Nie napisałam tego.
            Wcale nie mam nic przeciwko, żeby dzieci nosiły jego nazwisko, ale mam
            przeciwko, żeby nie nosiły mojego.
            • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 19:48
              > Wcale nie mam nic przeciwko, żeby dzieci nosiły jego nazwisko, ale mam
              > przeciwko, żeby nie nosiły mojego.

              Czyli jak już pisałem. Rozwiązanie proste. Każde z Was zostaje przy swoim a
              dzieci mają podwójne.
              • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:11
                matematycznie jest to sprawiedliwe,
                ale nieżyciowe.
                • bitch.with.a.brain Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:12
                  dlaczego niezyciowe?
                  • heretic_969 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:13
                    A po co dwa nazwiska, skoro można jedno?
                    • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:15
                      > A po co dwa nazwiska, skoro można jedno?

                      Hiszpanie mają dwa i radzą sobie :-)
                      • heretic_969 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:16
                        Hiszpanie, dwa nazwiska? Czyżby kolejny pomysł Zapatero? :)
                        • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:20
                          > Hiszpanie, dwa nazwiska? Czyżby kolejny pomysł Zapatero? :)

                          Od wieków tak mieli. Każdy hiszpan ma dwa nazwiska. Pierwsze po ojcu a drugie po
                          matce. Nie wiedziałeś o tym?
                          • heretic_969 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:22
                            Przyznaję, że nie... Ale jakoś mówi się Zapatero, Aznar, Gonzalez itp., więc
                            chyba nazwisko nazwisku nie równe...
                            • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:26
                              > Przyznaję, że nie... Ale jakoś mówi się Zapatero, Aznar, Gonzalez itp., więc
                              > chyba nazwisko nazwisku nie równe...

                              W hiszpani zawsze wymawia się oba nazwiska. To tylko w innych krajach gdzie nie
                              ma zwyczaju posiadania dwóch nazwisk jedno się ucina.
                      • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:18
                        ale dzieciom przekazują tylko nazwisko ojca! :P
                        • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:21
                          > ale dzieciom przekazują tylko nazwisko ojca! :P

                          ¿Què? Skąd taki pomysł?
                          • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:54
                            > > ale dzieciom przekazują tylko nazwisko ojca!
                            > ¿Què? Skąd taki pomysł?

                            Nie wiem, skąd pomysł,
                            ale powiedziała mi o tym Hiszpanka nazywająca się Cristina Garcia-Lopez.

                            Pierwsze nazwisko jest ojca (Garcia), drugie matki (Lopez). Jak się domyślasz
                            matka ma podwójne nazwisko Lopez-Cośtam, ale Cristinie przekazała tylko
                            pierwsze, czyli Cristina nosi nazwisko ojca matki (a nie np. matki matki, co
                            zresztą byłoby o wiele fajniejsze!).
                            • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:56
                              > Nie wiem, skąd pomysł,
                              > ale powiedziała mi o tym Hiszpanka nazywająca się Cristina Garcia-Lopez.
                              >
                              > Pierwsze nazwisko jest ojca (Garcia), drugie matki (Lopez). Jak się domyślasz
                              > matka ma podwójne nazwisko Lopez-Cośtam, ale Cristinie przekazała tylko
                              > pierwsze, czyli Cristina nosi nazwisko ojca matki (a nie np. matki matki, co
                              > zresztą byłoby o wiele fajniejsze!).

                              No tak, tak to wygląda. No ale i tak uważam, ze system jest o wiele lepszy niż w
                              wypadku jednego nazwiska.
                  • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:17
                    niewygodne, bo za dlugie do podpisywania i przedstawiania sie
                    kolejne pokolenia mialyby coraz wiecej nazwisk
                    córka mialaby nazwisko podwojne, co wprowadzaloby w blad, ze jest mezatka
                    • bitch.with.a.brain Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:21
                      to daj dzieciom krotkie imiona:)
                      Zresztą bez przesady, z długim podpisem mozna jakoś żyć w końcu nie jest to aż
                      tak męczace.
                      • heretic_969 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:24
                        > Zresztą bez przesady, z długim podpisem mozna jakoś żyć w końcu nie jest to aż
                        > tak męczace.

                        A to nazwisko ma zabijać i męczyć? :)
                        Jeżeli już, to chyba rozsądniejszym wyjściem jest, że córka ma nazwisko po
                        matce, a syn po ojcu.
                        • bitch.with.a.brain Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:25
                          a dlaczego nie na odwrót?:)
                          Jeśli bedę miała dzieci chcę żeby mialy nazwisko podwojne
                          • heretic_969 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:27
                            > a dlaczego nie na odwrót?:)

                            Może być i na odwrót:)

                            > Jeśli bedę miała dzieci chcę żeby mialy nazwisko podwojne

                            No dobra... Ale z tego co wiem, to nie chcesz małżeństwa, więc dzieci będą
                            nosiły Twoje nazwisko.
                            • bitch.with.a.brain Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:28
                              Niekoniecznie.Brak małżenstwa nie sprawia,że dzieci mają tylko matkę
                            • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:28
                              > No dobra... Ale z tego co wiem, to nie chcesz małżeństwa, więc dzieci będą
                              > nosiły Twoje nazwisko.

                              Nie kniecznie. Normalnie w małżeństwie dzieci dostają nazwisko ojca, ale można
                              załatwić żeby było inaczej. Tak i tu jeżeli facet się zgodzi to dzieci mogą mieć
                              podwójne.
                        • tygrysssska Re: Zmiana nazwiska po ślubie 07.03.08, 17:40
                          W średniowiecznej Francji tak było. Nikt nie zmieniał nazwiska, przejmowało je potomstwo tej samej płci. Co prawda rodzeństwo miało różne nazwiska, ale wydaje mi się to całkiem niezły pomysłem.
                          • latifka Re: Zmiana nazwiska po ślubie 08.03.08, 01:08
                            Tygrysko, jest to w sumie logiczne....
                      • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 10:08
                        > to daj dzieciom krotkie imiona:)

                        jak np. Kazimiera? ;)
                    • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:22
                      A skąd wiesz jaką decyzję podjęła by Twoja córka? Może ona by przyjęła nazwisko
                      męża?
                      • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 09:55
                        snegnat napisał:

                        > A skąd wiesz jaką decyzję podjęła by Twoja córka? Może ona by przyjęła
                        nazwisko
                        > męża?

                        Gdyby moja córka miąła wąsy to by była synem ;)
                • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:14
                  > matematycznie jest to sprawiedliwe,
                  > ale nieżyciowe.

                  Dlaczego nieżyciowe?
                  Poza tym jeżeli podwójne nazwisko dla dzieci też Ci się nie podoba to powiedz
                  swojemu facetowi, że nie zgadzasz się na to żeby Twoje dzieci nosiły jego nazwisko.
                  • heretic_969 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:15
                    Chciałbyś mieć dwa nazwiska? Trochę to niepraktyczne...
                    Poza tym, idąc tym tropem, to Twoje dzieci miałyby nazwisk... cztery:)
                    • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 20:24
                      Dlaczego cztery? wystarczy zastosowac system hiszpański. Każdy ma dwa nazwiska,
                      ale dzieci mają jako pierwsze pierwsze ojca a jako drugie pierwsze matki.
                      Dlatego jeżeli Jose Garcia Gomez pozna Marie Banderaz Zapatero, to ich dzieci
                      będa się nazywać Garcia Banderas :-)
                      • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 09:51
                        > Dlaczego cztery? wystarczy zastosowac system hiszpański. Każdy ma dwa
                        nazwiska,
                        > ale dzieci mają jako pierwsze pierwsze ojca a jako drugie pierwsze matki.
                        > Dlatego jeżeli Jose Garcia Gomez pozna Marie Banderaz Zapatero, to ich dzieci
                        > będa się nazywać Garcia Banderas :-)

                        Czyli dzieci będą miały nazwiska dziadków, a nazwiska babć odchodzą w
                        zapomnienie. :/

                        System hiszpański nie jest dla mnie OK, bo tak czy owak ważniejsze jest jednak
                        nazwisko ojca.
                        • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 13:08
                          > Czyli dzieci będą miały nazwiska dziadków, a nazwiska babć odchodzą w
                          > zapomnienie. :/
                          >
                          > System hiszpański nie jest dla mnie OK, bo tak czy owak ważniejsze jest jednak
                          > nazwisko ojca.

                          Nie da się stworzyć takiego systemu żeby było sprawiedliwie. Jeżeli dzieci miały
                          by tylko nazwisko matki to by znaczyło, ze ojciec nie jest ważny. Jeżeli tylko
                          ojca to znowu krzywdzi się matke. Dlatego hiszpański system choć nie jest
                          doskonały to i tak jest lepszy od posiadania tylko jednego nazwiska.
                          Jeżeli podasz mi sprawiedliwe rozwiązanie to ja chętnie je zastosuje w wypadku
                          swoich dzieci. tylko niech to nie będzie mnożenie nazwisk aż do 10 pokolenia wstecz.
                    • six_a Re: Zmiana nazwiska po ślubie 13.06.07, 15:40
                      a można mieć więcej niż dwa człony nazwiska?
                      bo coś mi się wydaje, że nie.
                      czyli dziewczyna o podwójnym nazwisku może przy ślubie tylko pozostać przy
                      swoim (podwójnym) albo przyjąć męża
                      facet jako ojciec przekaże swoje podwójne dzieciom i tak dalej.
                      potrójne, poczwórne itede nikomu nie grozi.
                • offizier Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 23:17
                  rozwiązanie jest proste:
                  dwoje dzieci, jedno odziedziczy po tatusiu nazwisko, drugie po mamusi;)
                  • offizier Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 23:31
                    ups i did again, i've forged that idea accidentally
                    • evita_duarte co znaczy forged? bo myslalam ze falszywke ale 12.08.06, 23:34
                      chyba nie po to Ci chodzilo?
                      • offizier Re: co znaczy forged? bo myslalam ze falszywke al 13.08.06, 00:33
                        tak, fałszować w znaczeniu plagiatować
                        ps1.czasownik plagiarizie jakiś naciągany zawsze mi się wydawał,
                        ps2.ale ja się tam nie znam:/
                        • offizier Re: co znaczy forged? bo myslalam ze falszywke al 13.08.06, 00:44
                          ps3." forgery the crime of copying a document, signatuer, painting in order to
                          decive people -> fałszować, podrabiać" więc może też plagiatować, w końcu jest
                          to przypisanie sobie czyjiś zasług, w celu oszukania innych, choć nie wiem:/
                          ps4.pozdrawiam wszystkich gorliwych
                  • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 23:39
                    > rozwiązanie jest proste:
                    > dwoje dzieci, jedno odziedziczy po tatusiu nazwisko, drugie po mamusi;)

                    Dwa pytania:
                    1) Które dziecko będzie tym "lepszym" i dostanie "ładne" nazwisko mamusi, a
                    które byędzie tym "gorszym" i dostanie "brzydkie" po tatusiu? Jakiś podział
                    wedłóg płci, czy kolejności rodzenia się?
                    2) Dwoje dzieci, dwa różne nazwiska. Jak potem sprawić żeby jedno nie
                    zazdrościło drugiemu?
                    • evita_duarte Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 23:50
                      snegnat napisał:

                      > > rozwiązanie jest proste:
                      > > dwoje dzieci, jedno odziedziczy po tatusiu nazwisko, drugie po mamusi;)
                      >
                      > Dwa pytania:
                      > 1) Które dziecko będzie tym "lepszym" i dostanie "ładne" nazwisko mamusi, a
                      > które byędzie tym "gorszym" i dostanie "brzydkie" po tatusiu? Jakiś podział
                      > wedłóg płci, czy kolejności rodzenia się?
                      > 2) Dwoje dzieci, dwa różne nazwiska. Jak potem sprawić żeby jedno nie
                      > zazdrościło drugiemu?

                      Dokladnie, zwlaszcza ze to dziecko z nazwiskiem kojarzacym sie wulgarnie i w
                      dodatku z robakami bedzie mialo przechlapane. Ja bym probowala negocjowac
                      jednak ladniejsze dla dzieci.
                      • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 23:57
                        > Dokladnie, zwlaszcza ze to dziecko z nazwiskiem kojarzacym sie wulgarnie i w
                        > dodatku z robakami bedzie mialo przechlapane. Ja bym probowala negocjowac
                        > jednak ladniejsze dla dzieci.

                        Najlepiej podwójne. Brzydki człon dzieci mogły by sobie ucinać podczas
                        przedstawiania się jeżeli stanowiło by to dla nich problem.
    • heretic_969 Powiedz mu o tym, szczerze. 11.08.06, 18:56
      To bez sensu, żeby po ślubie mieć osobne nazwiska. A przecież jesteście na tyle
      blisko ze sobą, że na pewno się nie obrazi...
      • beata2802 Re: Powiedz mu o tym, szczerze. 11.08.06, 19:03
        Całe dzieciństwo go przezywali z powodu nazwiska, nie chcę dołączyć do chóru.
        • heretic_969 Re: Powiedz mu o tym, szczerze. 11.08.06, 19:04
          Ale Ty jesteś bliską osobą, więc nie będzie boleć.
          • beata2802 Może i masz rację, może się odważę. 11.08.06, 19:47
      • ggigus czemu bez sensu? ja mam z mezem osobne 11.08.06, 19:03
        ale fakt, mieszkamy w Niemczech i wierzy nam sie na slowo
        ale czemu to bez sensu?
        czemu jedna strona ma rezygnowac z kawalka swojej tozsamosci?
        • heretic_969 Re: czemu bez sensu? ja mam z mezem osobne 11.08.06, 19:05
          > czemu jedna strona ma rezygnowac z kawalka swojej tozsamosci?

          Ggigus, nazwisko jest dla Ciebie takie ważne? Dla mnie ważniejsza jest (a raczej
          byłaby) jedność z partnerką...
          • ggigus no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwisku 11.08.06, 19:06
            dyskutujesz?
            i czy dwa osobne nazwiska przeszkadzaja osiagnac te yyy jednosc?
            • heretic_969 Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 19:09
              Dla mnie nie jest ważne, dlatego uważam, że to żadne poświęcenie, gdy jedna ze
              stron zmienia nazwisko.
              A oczywiście, że mogą mieć dwa osobne nazwiska - ale ja bym wolał mieć jedno,
              wspólne...
              • beata2802 Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 19:50
                > Dla mnie nie jest ważne, dlatego uważam, że to żadne poświęcenie, gdy jedna ze
                > stron zmienia nazwisko.
                > A oczywiście, że mogą mieć dwa osobne nazwiska - ale ja bym wolał mieć jedno,
                > wspólne...

                wyjdź za mnie ;)
                • heretic_969 Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 19:54
                  > wyjdź za mnie ;)

                  Chciałbym:) Chociaż... najpierw wyślij fotkę, to pogadamy:)
                  • snegnat Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 19:55
                    > Chciałbym:) Chociaż... najpierw wyślij fotkę, to pogadamy:)

                    No wiesz?? Uzależniasz kwestję małżeństwa od wyglądu?? A gdzie uczucia? ;-))
                    • heretic_969 Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 19:57
                      > No wiesz?? Uzależniasz kwestję małżeństwa od wyglądu?? A gdzie uczucia? ;-))

                      Uczucie samo przyjdzie, jeśli wygląd będzie odpowiedni:)
                      • snegnat Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 20:00
                        > Uczucie samo przyjdzie, jeśli wygląd będzie odpowiedni:)

                        I odejdzie razem z wyglądem ;-P
                        • heretic_969 Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 20:14
                          Nie no, wtedy operacja plastyczna na ratunek :P
                          • snegnat Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 20:16
                            > Nie no, wtedy operacja plastyczna na ratunek :P

                            A jak się nie powiedzie? I wyjdzie Ci z tego Cher?;-P
                            • heretic_969 Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 20:19
                              No to ja zrobię się na Jacksona i będziemy straszyć we dwoje:) Ot, w imię
                              solidarności małżeńskiej:P
                              • snegnat Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 20:27
                                > No to ja zrobię się na Jacksona i będziemy straszyć we dwoje:) Ot, w imię
                                > solidarności małżeńskiej:P

                                Cóż za poświęcenie ;-P
                              • beata2802 Re: no to skoro nie jest wazne, to czemu o nazwis 11.08.06, 20:55
                                coraz bardziej mi się podobasz!
                                • beata2802 ;) 11.08.06, 20:59
                                  wiesz... ja to nawet ładna jestem ;)
                                  naprawdę ;)
                                  • heretic_969 Re: ;) 11.08.06, 21:01
                                    Wierzę, wierzę:)
        • beata2802 Re: czemu bez sensu? ja mam z mezem osobne 11.08.06, 19:36
          > czemu jedna strona ma rezygnowac z kawalka swojej tozsamosci?

          z tego co wiem, to bycie w poważnym związku co i rusz wymaga od człowieka
          rezygnacji z kawałka własnej tożsamości.

          a to muszę się zgodzić na to, żeby jakaś antyczna kanapa stała w salonie
          a to znów muszę iść na sztywny obiadek do jego rodziny (podczas którego ciocia
          opowiada, że Ania -obecna przy stole młoda kobieta miewa zaparcia odkąd była
          niemowlęciem - autentyk!)
          itd

          a z kolei on tez musi jeść wegetariańskie obiady (w te dni, w które akurat mam
          ochote gotowac :), choć nie jest wegearianinem
          albo musi słuchac jazz radia- bo ja tak chcę, chociaz wolałby pin
          itd

          I na codzień łatwo znajdujemy kompromisy, albo dostosowujemy sie do siebie.
          Tylko z tymi nazwiskami jakoś nie wychodzi.


          • beata2802 Jeszcze jedno wyjście: 11.08.06, 21:06
            córki miałyby nazwisko po mnie, a syknowie po ojcu,
            ale wtedy jakiś za duży podział wg płci (chociaż fajne by było to, że kobiety
            mają nazwiska po kądzieli, a mężczyźni po mieczu).
            Ale przepisy chyba są takie, że jak pierwsze dziecko ma po matce, to juz
            wszystkie nastepne musza tez po matce itd.
            • snegnat Re: Jeszcze jedno wyjście: 11.08.06, 21:12
              Troche bez sensu. Po pierwsze czemu tak dzielić dzici, a po drugie czemu dzielić
              je wedłóg płci? Jak będziesz miała synów to będziesz ich gorzej traktowac niż córki?
              • beata2802 Re: Jeszcze jedno wyjście: 12.08.06, 10:14
                > Jak będziesz miała synów to będziesz ich gorzej traktowac niż córki?

                Nie potrafię przewidywac przyszłości, ale mam nadzieję, że będę dobrą mamą dla
                wszystkich moich ewentualnych dzieci.
                • snegnat Re: Jeszcze jedno wyjście: 12.08.06, 13:17
                  > Nie potrafię przewidywac przyszłości, ale mam nadzieję, że będę dobrą mamą dla
                  > wszystkich moich ewentualnych dzieci.

                  No dobrze by było :-)
                  Poprostu zastanawia mnie pomysł z innym nazwiskiem dla córki i innym dla syna.
                  Tak jak by syn nie był dośc dobry żeby mieć Twoje nazwisko, lub córka nie była
                  by godna nazwiska ojca.
                  Najlepiej chyba jest jeżeli dzieci mają podwójne nazwisko.
    • beata2802 a oto, co o tym mysla "normalne" dziewczyny: 11.08.06, 21:12

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=46664205&v=2&s=0
    • malamuszelka Re:Mąż mojej koleżanki 11.08.06, 22:12
      sam spytał przed ślubem o to, czy może przyjąć jej nazwisko, bo swojego zawsze się wstydził (moim zdaniem nie było wcale takie najgorsze). Nie robili z tego wielkiego ajwaj, po prostu - i już :)
    • na_tasza Re: Zmiana nazwiska po ślubie 11.08.06, 23:03
      wez jedynie pod uwage, ze jak dzieci beda mialy dwa wasze nazwiska, to np. kupa-
      lubomirski brzmi naprawde dramatycznie...
      osobiscie uwazam, ze nie nalezy dzieci naznaczac brzydkim/osmieszajacym
      nazwiskiem, zwlaszcza gdy do wyboru jest ladne, a i samej zmieniac na
      przyslowiowa "kupe" z ladnego - dramat! a on jak chce to brzydkie "bo jego", to
      niech sobie je nosi.
      • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 10:32
        na_tasza napisała:

        > wez jedynie pod uwage, ze jak dzieci beda mialy dwa wasze nazwiska, to np.
        kupa
        > -
        > lubomirski brzmi naprawde dramatycznie...
        > osobiscie uwazam, ze nie nalezy dzieci naznaczac brzydkim/osmieszajacym
        > nazwiskiem, zwlaszcza gdy do wyboru jest ladne, a i samej zmieniac na
        > przyslowiowa "kupe" z ladnego - dramat! a on jak chce to brzydkie "bo jego",
        > to
        > niech sobie je nosi.

        Jego nazwisko to słowo nic nie znaczące wprost, więc trochę lepsze niż Kupa,
        ale jednak KAŻDEMU i od razu kojarzy się przez podobieństwo brzmienia z dwoma
        brzydkimi słowami na raz (m.in. pi..!!!) i dodatkowo z robakami...
        Jak mi się chłopaczyna przedstawił pierwsz raz, to mimo, żem jest panienką z
        dobrego domu i w kulturze wychowana - musiałam sie namęczyć, żeby nie parsknąć
        śmiechem i nie wymienić wszystkich głupich wyrazów, które mi się natychmiast
        kojarzą!
        To prawda, że to przekleństwo dla dzieci. To dobry argument.

        Ale mój chłopak sie tego najwyraźniej nie wstydzi i jeszcze ma ten cholerny
        instynkt przekazywania swoich genów/ swojego nazwiska.
        Ślub będzie we wrześniu 2007, więc mam jeszcze czas na rozmowy i
        przyzwyczajanie go do myśli, że facet też może przyjąć nazwisko baby.
        • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 13:19
          > Ślub będzie we wrześniu 2007, więc mam jeszcze czas na rozmowy i
          > przyzwyczajanie go do myśli, że facet też może przyjąć nazwisko baby.

          Ale dlaczego facet ma przyjąć nazwisko baby skoro baba nie chce przyjąć nazwisak
          faceta? Czy nie możesz facetowi odpóścić i pozwolic zostać przy swoim nazwisku?
          • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 16:52
            snegnat napisał:

            > Ale dlaczego facet ma przyjąć nazwisko baby skoro baba nie chce przyjąć
            nazwisak
            > faceta? Czy nie możesz facetowi odpóścić i pozwolic zostać przy swoim
            nazwisku?

            Ale pozwolisz mi z moim narzeczonym w ogóle o tym rozmawiać?
            A nuż dojdziemy do porozumienia?
            • snegnat Re: Zmiana nazwiska po ślubie 12.08.06, 17:51
              > Ale pozwolisz mi z moim narzeczonym w ogóle o tym rozmawiać?
              > A nuż dojdziemy do porozumienia?

              Wybacz, ale myślałem, że stworzyłas wątek na ten temat bo chcesz poznać opinie
              innych ludzi. Widać się pomyliłem. Na przyszłośc zaznaczaj, że nie życzysz sobie
              żadnych wypowiedzi w swoim wątku. Wtedy uniknie się takich pomyłek :-)
        • na_tasza Re: Zmiana nazwiska po ślubie 15.08.06, 14:24
          ja w zyciu nie zgodzilabym sie, aby moje dzieci nosily brzydkie i obrazliwe
          nazwisko! negocjowalabym do upadlego. zycze powodzenia.
          • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 07.01.07, 15:11
            To nazwisko samo w sobie nic nie znaczy, ale wystarczy zmienic jedna literke i
            juz jest przekleństwo!

            negocjowac do upadłego nic chcę, bo rozumiem, że dla niego to tez sprawa honoru
            przecież, i ze coraz bardziej naciskany bedzie sie coraz bardziej upierał.
    • turbomini To ja może z doświadczenia się wypowiem 12.08.06, 23:39
      Mój mąż przyjął moje nazwisko, bo tak chciał.

      Ja od początku zaznaczyłam, że nazwiska zmieniać nie chcę, bo jest ładne,
      nietypowe, a ja jestem do niego bardzo przywiązana i koniec. Mój mąż chciał
      przybrać moje nazwisko, bo nie lubił swojego. Ja nie wiedziałam co o tym myśleć.
      Nalegałam, żeby może jednak pozostał przy swoim. Tak samo pojawił się problem z
      nazwiskiem dla dzieci, a nie jestem pewna, czy mogą mieć dwuczłonowe (w USC Ci
      powiedzą, ale chyba nie mogą). Natomiast jestem pewna, że dzieci mogą mieć
      nazwisko albo po tacie albo po mamie (zapytają Cię o to na pewno), ale wszystkie
      muszą mieć to samo nazwisko.

      Poszliśmy do USC, ustaliliśmy, że pozostajemy przy swoich nazwiskach, a dzieci
      dostaną nazwisko po mnie. Po czym mój mąż poszedł to zmienić i ostatecznie ma
      nazwisko moje. Natomiast jego rodzina nie pogodziła się z tym, i teraz pozostał
      jakiś niesmak. Dlatego tak ważne jest, żeby to była INDYWIDUALNA decyzja każdego
      z Was. Życzę powodzenia :).
      • heretic_969 Re: To ja może z doświadczenia się wypowiem 12.08.06, 23:47
        > Mój mąż przyjął moje nazwisko, bo tak chciał.

        Brawa dla Twojego mężczyzny:) Naprawdę nie rozumiem, dlaczego facet nie
        może/powinien przyjmować nazwiska żony...
        • turbomini Re: To ja może z doświadczenia się wypowiem 12.08.06, 23:52
          Ależ może. To pytanie jest już standardowo zadawane w USC. To tylko kwestia
          naszych patriarchalnych sentymentów. Nie bądźmy dziećmi - era rycerstwa
          skończyła się już dawno temu. Być może kiedyś kobieta zobowiązana była przyjąć
          nazwisko mężczyzny, bo ten ją zdobywał i utrzymywał. Ale dziś?
          • heretic_969 Re: To ja może z doświadczenia się wypowiem 12.08.06, 23:53
            No ale Ty nie chciałaś, by mąż przyjął Twoje nazwisko, rodzina też ma do niego
            pretensje. Nie wiem czemu.
            • turbomini Re: To ja może z doświadczenia się wypowiem 13.08.06, 00:04
              Nie to, że nie chciałam, prosiłam tylko, żeby rozważył wszystkie aspekty, bo
              liczyłam się z tym, że jego rodzicom będzie przykro.
              • snegnat Re: To ja może z doświadczenia się wypowiem 13.08.06, 00:06
                > Nie to, że nie chciałam, prosiłam tylko, żeby rozważył wszystkie aspekty, bo
                > liczyłam się z tym, że jego rodzicom będzie przykro.

                Powinnaś się cieszyć, że masz postępowego męża :-)
          • beata2802 Re: To ja może z doświadczenia się wypowiem 13.08.06, 19:06
            > Ależ może. To pytanie jest już standardowo zadawane w USC.

            Tak, a w praktyce brzmi ono:
            "czy panna młoda przyjmuje nazwisko męża, czy pozostaje przy swoim?"
            (słyszałam to w czerwcu)
        • bleman Ja tez nie rozumiem. 12.08.06, 23:53
          Ale osobiscie bym nie zmienil, mimo ze moje nazwisko dziwnie dla polakow
          brzmi(jest to nazwisko niemiecko/śląskie).
          • heretic_969 Re: Ja tez nie rozumiem. 12.08.06, 23:55
            Bleman to Twoje nazwisko? :)
            • bleman hehehehehehe ;-))))))))))))))))) 12.08.06, 23:57

        • snegnat Re: To ja może z doświadczenia się wypowiem 12.08.06, 23:53
          > Brawa dla Twojego mężczyzny:) Naprawdę nie rozumiem, dlaczego facet nie
          > może/powinien przyjmować nazwiska żony...

          Dlaczego nie może/powinien? Przeciez jak widzisz jest to możliwe i nawet
          niektórzy to robia.
          • heretic_969 Re: To ja może z doświadczenia się wypowiem 12.08.06, 23:55
            Chodziło mi o reakcje ludzi. Taki facet uchodzi za dziwaka, nie wiadomo czemu.
            • bleman Bo bolanda to ciemnogrod :/ 12.08.06, 23:59

            • snegnat Re: To ja może z doświadczenia się wypowiem 13.08.06, 00:00
              > Chodziło mi o reakcje ludzi. Taki facet uchodzi za dziwaka, nie wiadomo czemu.

              Żyjemy w ciemnogrodzie, gdzie ludzie nie przywykli do tego, że facet może chceć
              pozbyć się swojego nazwiska.
      • evita_duarte Podwojne nazwisko 12.08.06, 23:52
        Jakis czas temu dowiadywalam sie i powiedziano mi, ze dzieci jak najbardziej
        maga mioec podwojne nazwisko. Nie znalazlam jednak przepisow...
        • bleman No wlasnie, w sumie nie ma zadnych 13.08.06, 00:01
          senswonych przeciwskazan.
          • turbomini Re: No wlasnie, w sumie nie ma zadnych 13.08.06, 00:06
            Chyba nie mogą, na wypadek, gdyby np. córka chciała mieć w przyszłości nazwisko
            jeszcze swojego męża - byłoby wtedy trójczłonowe :).
            • snegnat Re: No wlasnie, w sumie nie ma zadnych 13.08.06, 00:10
              > Chyba nie mogą, na wypadek, gdyby np. córka chciała mieć w przyszłości nazwisko
              > jeszcze swojego męża - byłoby wtedy trójczłonowe :).

              ee tam. w hiszpani się da, to czemu u nas nie? ;-))
              • beata2802 Re: No wlasnie, w sumie nie ma zadnych 13.08.06, 19:42
                > > Chyba nie mogą, na wypadek, gdyby np. córka chciała mieć w przyszłości na
                > zwisko
                > > jeszcze swojego męża - byłoby wtedy trójczłonowe :).
                >
                > ee tam. w hiszpani się da, to czemu u nas nie? ;-))

                w Hiszpanii ucięliby jedno nazwisko - niestety to, które było po kądzieli.
            • bleman A co w tym zlego ? 13.08.06, 00:14

            • na_tasza Re: No wlasnie, w sumie nie ma zadnych 15.08.06, 14:22
              no a to wlasnie byloby najprostsze: dzieci dostaja podwojne nazwisko, a kiedy
              biora slub, decyduja same, czy zmieniaja (calkowicei na nazwisko meza /
              zony),czy tez dokladaja ktorys czlon nazwiaka malzonka do swojego - ale tak,
              aby nazwisko nadal bylo dwuczlonowe - czyli same wybieraja, ktorego czlonu
              rodowego nazwiska chca sie pozbyc.
              wg mnie to najlepsze rozwiazanie.
        • beata2802 Podwojne nazwisko - potrójne - poczwórne ... 21.08.06, 11:45
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=47187452&v=2&s=0#Scene_1
    • bleman No to pochwalcie sie jak popularne 13.08.06, 00:18
      sa wasze nazwiska ;-)

      www.herby.com.pl/herby/indexslo.html
      • turbomini Re: No to pochwalcie sie jak popularne 13.08.06, 10:16
        Wynika z tego, że moje jeszcze niedawno nosiło tylko 29 osób w Polsce :).
        • ava40 Re: No to pochwalcie sie jak popularne 13.08.06, 12:17
          Moje nosi tylko 16:)
          • turbomini Re: No to pochwalcie sie jak popularne 13.08.06, 19:16
            Ale to jest polskie nazwisko?
            • ava40 Re: No to pochwalcie sie jak popularne 15.08.06, 08:04
              turbomini napisała:

              > Ale to jest polskie nazwisko?
              Nie, niemieckie:)
        • bleman Re: No to pochwalcie sie jak popularne 13.08.06, 23:22
          Moje 443 osoby z czego 368 w byłym woj. katowickim :]
    • dixia Re: Zmiana nazwiska po ślubie 14.08.06, 10:18
      No dobra. Wszystko jasne. Nie będe tu pisał o sugestiach lub pomysłach, ponieważ
      moi przedmówcy (w tym kobiety!!) podali wszystkie możliwości...
      Mam inne pytanie, czy Ty, Beato nosisz nazwisko po swojej matce czy po ojcu?
      Czy gdyby było odwrotnie (tzn Ty posiadałabys nazwisko takie jak ma Twój mąż),
      wówczas też byś była niechętna do jego zmiany???
      • beata2802 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 14.08.06, 20:24
        dixia napisał:

        > Mam inne pytanie, czy Ty, Beato nosisz nazwisko po swojej matce czy po ojcu?

        Po ojcu. Jak moi rodzice się pobierali mało komu przychodziło do głowy, że
        kobiet może nie zmienić nazwiska. Nawet teraz dla większości to jest pytanie
        retoryczne (niestety).

        > Czy gdyby było odwrotnie (tzn Ty posiadałabys nazwisko takie jak ma Twój mąż),
        > wówczas też byś była niechętna do jego zmiany???

        Nie potrafię gdybać.
        Możliwe, że wolałabym zmienić.
    • beata2802 Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że jest 15.08.06, 18:31
      juz trochę znany w środowisku pod swoim nazwiskiem i dlatego nie chce go
      zmieniać.
      To do mnie przemawia o wiele bardziej niż poprzednie gadki.
      • marcypanna Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 15.08.06, 20:11
        beata2802 napisała:

        > juz trochę znany w środowisku pod swoim nazwiskiem i dlatego nie chce go
        > zmieniać.
        > To do mnie przemawia o wiele bardziej niż poprzednie gadki.
        >

        Też uważam, że to mocny argument. W waszej sytuacji chyba naprawdę
        najrozsądniej byłoby żeby każdy pozostał przy swoim nazwisku. Mnóstwo ludzi tak
        robi i mają się dobrze czego i wam zyczę:))
        • bleman Dokladnie, ja osobiscie bym nie chcial 15.08.06, 22:31
          zeby moja np. zona(nie mam zreszta zamiaru sie zenic, jakos inst. malzenstwa mi
          sie nie podoba) miala moje nazwisko...
          • heretic_969 A ja bym wolał, 15.08.06, 23:47
            żeby żona nie miała mojego nazwiska, ale ja jej:)
            • bleman eee ? a niby dlaczego ? 16.08.06, 00:22
              • heretic_969 Re: eee ? a niby dlaczego ? 16.08.06, 00:24
                No wiesz... taki dowód uległości:)
                Wstyd przyznać, ale ja lubię dominujące kobiety, przy których czułbym się słaby
                i uległy:)
                • bleman Czy ja wiem czy wstyd.... 16.08.06, 00:47
                  Twoja sprawa co lubisz.
        • beata2802 Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 16.08.06, 13:39
          > beata2802 napisała:
          >
          > > juz trochę znany w środowisku pod swoim nazwiskiem i dlatego nie chce go
          > > zmieniać.
          > > To do mnie przemawia o wiele bardziej niż poprzednie gadki.
          > >
          >
          > Też uważam, że to mocny argument. W waszej sytuacji chyba naprawdę
          > najrozsądniej byłoby żeby każdy pozostał przy swoim nazwisku. Mnóstwo ludzi
          > tak robi i mają się dobrze czego i wam zyczę:))

          Dzięki. :) Tak trzeba będzie zrobić. Kazde z nas zostanie przy swoim, dzieci
          będa miały podwójne.

          Teraz czeka mnie tłumaczenie, że skoro nie przyjmuję jego nazwiska ani nie
          dobieram go sobie jako pierwszego albo drugiego członu, to nie znaczy, ze go
          nie kocham. :)

          I jeszcze "walka" o to, które z nazwisk dzieci będą nosiły jako pierwszy człon.
          W praktyce używa się często tylko pierwszego członu, więc każde z nas chce,
          żeby to jego nazwisko było tym pierwszym. :)
          Alfabetycznie biorąc jak wygrywam. :) Estetycznie również. :) Ale zobaczymy:
          Dla niego narazie oczywistością jest, że dzieci będa miały jego, i tylko jego
          nazwisko, więc muszę uświadamiać go powoli, żeby nie miał szoku.
          • pavvka Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 16.08.06, 14:31
            beata2802 napisała:

            > Dzięki. :) Tak trzeba będzie zrobić. Kazde z nas zostanie przy swoim, dzieci
            > będa miały podwójne.

            A jeśli każdy tak będzie robił, to dzieci Twoich dzieci będą miały po 4
            nazwiska, ich dzieci po 8, następne pokolenie 16 itd.
            • beata2802 Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 16.08.06, 20:49
              Jużeśmy omówili tę kwestię. :-)
              • pavvka Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 17.08.06, 13:28
                beata2802 napisała:

                > Jużeśmy omówili tę kwestię. :-)

                I do jakich wniosków doszliście?
                • beata2802 Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 18.08.06, 12:02
                  > > Jużeśmy omówili tę kwestię. :-)
                  >
                  > I do jakich wniosków doszliście?

                  na forum omówiliśmy - a wnioski są takie, że nie jest to najwygodniejsze miec
                  podwójne nazwisko, ale trudno - każde dziecko jak dorośnie to zrobi z tym co
                  zechce.
                  • drinkit JA mam dwa nazwiska 20.06.07, 00:28
                    i pozwole sobie wreszcie uciac jakies dziwne domysly, ze to niewygodnie, itp.
                    Mam dwa nazwiska po rodzicach, od zawsze uzywam dwoch, nie mam z tym problemow,
                    starcza kratek w dokumentach i nie jestem pokrzywdzona przez zycie (spotkalam
                    sie gdzies z taka opinia). Wiec mozna z tym normalnie funkcjonowac. No i nie
                    wyobrazam sobie przyjmowania nazwiska ew.męża. Aha, ktos tu puscil wodze
                    fantazji, ze dzieci beda mialy dwa, potem trzy, cztery, idt - kodeks rodzinny
                    mowi ze mozna miec maksymalnie DWA nazwiska.
            • bleman W hiszpani w takiej sytuacji wybiera sie 16.08.06, 20:58
              nazwiska ojców.
              I jest nadal 2 czlonowe nazwisko :)
          • heretic_969 Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 16.08.06, 23:17
            Szczerze mówiąc, przez wasze widzimisie robicie krzywdę dziecku. Mam nadzieję,
            że nie nazwiecie go np. "Romeo".


            • beata2802 Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 17.08.06, 13:15
              Uważasz, że w tej sytuacji powinnam przyjąć jego nazwisko?

              Na czym właściwie polega krzywda dziecka?
            • bleman Niech je nazwa Msciwoj albo Wszebąd ;-) 17.08.06, 20:48

          • cantatea Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 22.08.06, 15:43
            > Dzięki. :) Tak trzeba będzie zrobić. Kazde z nas zostanie przy swoim, dzieci
            > będa miały podwójne.

            O ile wiem, z punktu widzenia prawa polskiego jest to niemożliwe. Dzieci muszą
            nosić nazwisko jakie, jak jedno z rodziców. Czyli jeśli jedno z rodziców jest
            Nowak, a drugie Kowal, to dzieci są albo Nowak, albo Kowal.
            Odpowiedni ustęp z Kodeksu Rodzinnego:
            "Art. 88. [Nazwisko dziecka] § 1.Dziecko, co do którego istnieje domniemanie,
            że pochodzi ono od męża matki, nosi jego nazwisko, chyba że małżonkowie
            oświadczyli, że dziecko nosić będzie nazwisko matki. Oświadczenia w tej sprawie
            składane są jednocześnie ze złożeniem oświadczeń w sprawie nazwisk przyszłych
            małżonków."

            • siegfriedswaelderin Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 06.01.07, 23:49
              Kurcze, faktycznie. Polski kodeks rodzinny nie dopuszcza takiego rozwiazania, ze
              oboje rodzice dogadaja sie w sprawie nazwiska dla dziecka - tzn. ze bedzie ono
              nosilo nazwisko podwojne, matki i ojca. Ustawodawca nie przewidzial, ze
              niektorzy moga chciec pojsc na kompromis :>>>
              • zyziaczkowo Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 07.01.07, 15:09
                jezeli kobieta dolaczy do swojego nazwiska nazwisko meza a maz do swojego
                nazwisko zony wtedy maja wspolne podwojne nazwisko i jak dziecko ma dziedziczyc
                po ojcu nazwisko to odziedziczy podwojne przeciez, czyli i ojca i matki :]
                • beata2802 Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 07.01.07, 19:14
                  No tak, ale jeśli chcelibyśmy pozostać przy swoich nazwiskach, a dzieciom dac
                  podwójne nazwisko - nie wolno.
                  Bo może mieć albo po mamie albo po tacie i kropka. :/
                • siegfriedswaelderin Re: Rozmawiałam z nim. Tym razem powiedział, że j 08.01.07, 23:49
                  Ale przeciez to nie to samo :>
                  Jesli oboje dolacza nazwisko wspolmalzonka do nazwiska dotychczasowego, to jedno
                  ma kolejnosc Iksinska-Ygrecka, a drugie Ygrecki-Iksinski. Znajac te dziwaczne
                  przepisy, dla USC pewnie to sa dwa rozne nazwiska :>>>

                  zyziaczkowo napisała:
                  > jezeli kobieta dolaczy do swojego nazwiska nazwisko meza a maz do swojego
                  > nazwisko zony wtedy maja wspolne podwojne nazwisko i jak dziecko ma dziedziczyc
                  >
                  > po ojcu nazwisko to odziedziczy podwojne przeciez, czyli i ojca i matki :]
    • skp110 Tradycja 17.08.06, 20:33
      Faktycznie niektóre nazwiska brzmią szlachecko choć osoby je noszące nic ze
      szlachtą nie mają wspólnego, nie mówiąc już o szlachetności charakteru.
      Jak ktoś ma kosmate myśli to wszystko mu się kojarzy z gołą dupą
      • beata2802 odtroluj się 19.08.06, 13:42

    • beata2802 dlaczego nazwisko OJCA jest domyślne? 06.01.07, 21:36
      Czy rzeczywiście musi tak być?

      Ustawa z 29 września 1986 r. Art 88.:
      Dziecko, co do którego istnieje domniemanie, że pochodzi ono od męża matki
      nosi jego nazwisko, chyba, ze małżonkowie oświadczyli, że dziecko będzie
      nosić nazwisko matki. Oświadczenia składane są jednocześnie ze złożeniem
      oświadczeń w sprawie mazwisk przyszłych małżonków.
      (czyli przy ślubie)
      • evita_duarte Re: dlaczego nazwisko OJCA jest domyślne? 06.01.07, 21:54
        Dlatego przed slubem nalezy sie i na ten temat dogadac i zlozyc oswiadczenie.
        • beata2802 Re: dlaczego nazwisko OJCA jest domyślne? 06.01.07, 22:55
          Oświadczenie to jest to, co sie podpisuje tuż po ceremonii ślubu.

          Ale nie zamieściłam tego tu dlatego, ze nie wiem, co mam zrobić, tylko dlatego,
          ze wydawało mi sie, że równość kobiet i mężczyzn wobec prawa juz istnieje. A tu
          taka niespodzianka...
    • violent_green Zmiana nazwiska po ślubie - argument księdza 30.01.07, 21:11
      Podaję link do strony, na której jest wypowiedź księdza na ten temat, hmmm....
      www.mateusz.pl/pow/020201.htm


    • paddinktun Slub zaklada przyjecie nazwiska meza gdyz... 04.02.07, 22:43
      ...jest fundamentem i symbolem systemu niewolniczego - znaczysz cos przy mezu i
      o ile masz meza. Maz jedyna Twa wartoscia, bez niego jestes niczym.
      • ostra_siostra Re: Slub zaklada przyjecie nazwiska meza gdyz... 05.02.07, 01:51
        Wersja alternatywna: mąż jedyną Twą wartością, bez niego jesteś nicością ;)
        • lienka84 Re: Slub zaklada przyjecie nazwiska meza gdyz... 05.02.07, 03:43
          Hm, gdyby było dozwolona nadawanie dzieciom podwójnych nazwisk to rozwiązanie
          byłoby niezwykle proste:
          Od samego początku informujecie dzieci, że mogą używać tego, które im się
          podoba. Podejmowanie własnych decyzji w tak ważnej sprawie jak własna tożsamość
          od najwcześniejszych lat byłoby kształcące i budujące pewność siebie :).

          Sądzę , że powinnaś zostać przy swoim nazwisku a mąż przy swoim. Nie ma żadnych
          (poza tradycją) podstaw by wymagać od ciebie poświęcenia na jakie sam nei byłby
          gotów. Poza tym to wyjdzie taniej i wygodniej , bo nie będziesz musiała
          wymieniać dowodu i reszty dokumentów, uczyćsię nowego nazwiska, uczyć innych ;).

          Co do nazwiska po ojcu , czy po matce to o ile żadne nie jest zbyt wyróżniające
          w negatywy sposób, to dziecku jest raczej wszystko jedno jak sądzę, nabierasz
          tożsamości w miarę dorastania - problematyczna jest zmiana nazwiska i to na
          czyjeś, jakby z góry pezypisane potem. To co masz od urodzenia you take for
          granted (dosłownie i w przenośni :P )

          Ja właściwe chętnie wymysliłabym sobie nowe nazwisko, sama dla siebie :D. Ale to
          wymaga sporo zachodu i mi się nie chce ;). Poza tym mój tata byłby
          niepocieszony, lol.

          Zaś rozśmieszyła mnei bardzo opinia tego księdza z linka powyżej. Skoro na
          ołtarzu małżeństwa powinno się umieć poświęcić wszystko to dlaczego nei
          wątpliwości tego chłopaka albo choćby JEGO nazwisko :] ? Niby mamy poświęcać
          wszytko o czego tylko sobie zazyczy partner? Czy może wszystko czego tradycja
          wymaga?
          Kiedyś kobieta musiała zrezygnować z osobowości prawnej i do tego przysięgała
          posłuszeństwo, heh.
          Plus jednak dla księży , że zamieścili też opinie wyrażające inny punkt widzenia.

          I myślę (ale to tylko moja sugestia taka), że w kwestii nazwiska dzieci powinnaś
          z narzeczonym jednak szczerze pomówić.
          Nie jestem zwolenniczką małżeństwa, ale jeśli już decydujesz się na taki krok,
          to chyba znaczy, że ufasz , że twój ukochany wysłucha twojej szczerej opinii bez
          obrażania się:
          Powiedz mu, że jego nazwisko źle się kojarzy. Przecież nic nowego nei powiesz.
          On o tym doskonale wie. Po co obchodzić tę sprawę jak jakieś tabu? Sam przyznał,
          że całe dzieciństwo był przez nei przezywany. Może ma silny charakter i myśli,
          że 'co cię nie zabije to cię wzmocni'
          Ale prawada jest taka, że takie przezywanie przez rówieśników jest bardzo
          niszczące i nieprzyjemne dla dziecka. I wcale na ogół nie wzmacnia. Dzieci
          bywają okrutne i nie zastanawiają się za wiele nad odczuciami innych. Jest takie
          coś w psychologii jak paradygmat grupy minimalnj. Powiedzmy dizelisz grupę na
          niebieskookich i resztę, albo dajesz części czerwone ołówki a drugiej
          niebieskie. I tworzy się podział i ludzie utożsamiają się ze 'swoją' grupą,
          faworyzują swoich, defaworyzują resztę. A jeszcze gorzej jak tę drugą grupę
          stanowi jedna osoba i nie ma oparcia... Wtedy jest 'grupa tych z normalnym
          nazwiskiem' i jeden nieszczęsny dzieciak :\

          Chyba dotrze do neigo taki argument?

          A dzieciom od początku można mówić, że mogą sobie w 18 roku życia wybrać które
          zechcą a nawet wymyślić jakieś inne, swoje własne :D

          (Ale się rozpisałam! Bezsenność dziś, to przez sesję ;D )
          • lienka84 Re: Slub zaklada przyjecie nazwiska meza gdyz... 05.02.07, 03:48
            co od cuzenia się nowego nazwiska - mam na myśli uczenia się myślenia i mówienia
            o sobie używając nowego nazwiska. Głupi patrirchalny zwyczaj :\
            A z dziećmi chodzi mi o to, że fajnei by było gdyby miały dwa , ale używały
            tylko jednego- tego które same zechcą.

            Znałam chłopka , który nazywał się de Waldorff-Kubiczek, ale na ogół podpisaywał
            się, był wyczytwany z listy itp jako Waldorff ;)
            • kingusia1974 Re 06.02.07, 20:34
              Ja na początku chciałam zmienić
              - bo nazwisko , które noszę jest nazwiskiem ojca, a to które nosić będę jest
              nazwiskiem człowieka , którego kocham i którego sama wybrałam
              Ale ostatecznie zostanę przy dwóch - wyłacznie ze wzgledów praktycznych
    • facet123 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 07.02.07, 16:05
      Nie kumam problemu. Skoro Ty chcesz żebyście oboje mieli twoej nazwisko, a on
      chce żebyście oboje mieli jego, to nie ma tu dobrych argumentów, ponieważ
      konflik jest w pełni symetryczny. Ty poprostu chcesz tak, a on inaczej.
      Najlepiej pozostańcie przy swoich nazwiskach i nie będzie problemu.
      • sabrossa Stary wątek, ale go odgrzeję, bo 13.06.07, 14:09
        jestem na tym forum nowa, a w tym temacie chciałabym się wypowiedzieć. Jakiś
        czas temu mój partner chciał mnie związać ze sobą węzłem małzeńskim, ale się nie
        dałam:). W każdym bądź razie było o zmianie nazwiska, ja bardzo nie chciałam
        przyjać jego nazwiska, a on miał o to pretensje. Dlaczego nie chciałam? Bo
        uważam, że moje jest dużo ładniejsze. Nie wspomnę już, jak wypowiedziałam się w
        kwestii nazwisk ew. dzieci - mało siekierą mnie nie rozpruł :)
        Znam jedno małżeństwo, gdzie obydwoje noszą dwuczłonowe nazwisko (mąż przyjął
        jako drugie nazwisko żony i odwrotnie). I co ciekawe - wielu kolegów się z niego
        śmieje (że pantoflarz, że uległy itd). Absurd jakiś:/
    • italia148 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 19.06.07, 10:21
      mąż ma moje nazwisko - bo jest ładniejsze :)
    • wildcat_x1 Re: Zmiana nazwiska po ślubie 19.06.07, 13:16
      Zmiana nazwiska po ślubie jest dla mnie nie do przyjęcia.Ja odbieram to jako
      zawłaszczenie mojej tożsamości przez partnera.Jeżeli już kobieta przyjmuje
      nazwiskop męża,to jej partner powinien zrobić to samo i przyjąć nazwisko
      żony,wtedy to byłoby sprawiedliwe.Przyjmowanie nazwiska męża przez żonę to
      obrzydliwy ,patriarchalny zwyczaj który wymyślona po to by umocnić w sferze
      symbolicznej prawo własności mężczyzny do swojej żony.A dziecko jak najbardziej
      może nosić nazwisko matki,prawo to umożliwia.Może też mieć podwójne nazwisko po
      obojgu rodzicach.
    • jszhc Re: Zmiana nazwiska po ślubie 19.06.07, 14:20
      Chce przekazywac swoje nazwisko dalej w pokolenia

      no wlasnie! a my kobiety nie mozemy juz przekazywac swego nazwiska dalej,
      nastepnym pokoleniom;/
      • iosellin Re: Zmiana nazwiska po ślubie 19.06.07, 23:01
        a ja zmieniam nazwisko - moje jest pospolite (ponad 15 tys. ludzi w Polsce),
        narzeczonego oryginalne :) (zaledwie 55 osob, z czego chyba wszyscy w jakis
        sposob spokrewnieni:). Zreszta ja moje nazwisko mam rowniez po ojcu - czyli po
        meskiej linii i po prostu go nie lubie (nazwiska znaczy, nie ojca;). Strasznie
        zalowalam zawsze, ze moja mama nie zostala przy swoim i nie dostalam jej
        panienskiego nazwiska - bo z rodzina mamy bylam i jestem o wiele bardziej
        zwiazana i nazwisko tez mi sie podoba (chociaz gdybym takie miala to bylby
        teraz dylemat, bo pewnie bym nie chciala zmieniac;)
        Jesli chodzi o post autorki, to przeforsowalabym, zeby dzieci mialy nazwisko
        ladne, a nie laczone: ladne-smieszne. Z postow wnioskuje, ze facet sie zwie
        Glizda albo cos w ten desen ;) i za zadne skarby nie dopuscilabym, zeby moje
        dzieci nosily nazwisko, ktorego w 99% wstydzilyby sie przy przedstawianiu.
        I kompletnie nie rozumiem argumentow typu "bo facet chce", "bo jak sie facet
        uprze to musisz sie z tym pogodzic". Nie musisz. Mozesz rownie dobrze uprzec
        sie i to bardziej niz on.
    • latifka beata2802-zmieniłaś? 23.02.08, 14:28
      Odgrzebuję stary wątek, ale Beata pewnie już jest po ślubie.
      Ciekawe, jak wybrnęła ze sporu o nazwisko. Masz podwójne, swoje czy
      jednak męża? A dzieci po kim będą miały?

      Odezwij się :)
      • ligaturka Opinia moja 26.02.08, 12:38
        Uwazam, ze dobrze jest, ze coraz wiecej kobiet decyduje sie na pozostanie przy
        swoim nazwisku 'z kobiecej dumy'. Ze starymi patriarchalnymi tradycjami trzeba
        walczyc, a dzieki takim zmanom nastepuja zmiany w swiadomosci spolecznej, ktore
        powoli prowadza do modyfikacji odpowiednich ustaw w strone wiekszego
        roznouprawnienia. Ja pozostalam przy moim nazwisku i jestem szczesliwa - tak jak
        facet moge udawac, ze nie jestem mezatka, kiedy mi wygodnie ;-)
        Mimo wszystko wsrod kolezanek z liceum na 20 mezatek ZADNA (sprawdzalam na
        n-k.pl)nie pozostala przy swoim, 2 maja podwojne co jest szeroko praktykowane w
        swiecie akademickim. Presja spoleczna?na pewno, ale sadze,ze wiekszosc kobiet
        jednak jest zmuszona marzyc o ksieciu z bajki, a bajka obejmuje slub plus zmiane
        nazwiska, ''aby zademostrowac swiatu'.
      • beata2802 Re: beata2802-zmieniłaś? 07.03.08, 12:26
        Hej,
        wyszło na to, że oboje mamy podwójne nazwisko, ale każde z nas ma
        nazwiska w swojej kolejności (najpierw rodowe a po myślniku nabyte).
        Dziecko (które zresztą mam juz w brzuchu) będze miało kolejnosc
        nazwisk taką, jak ojciec, bo tak brzmi dużo lepiej (estetyczniej).
        • latifka Re: beata2802-zmieniłaś? 07.03.08, 15:05
          A nie robili w urzędach żadnych problemów z zapisem? A jak
          zareagowały wasze rodziny? :)

          Dzięki, że się odezwałaś :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja