konflikty wokół karmienia piersią

IP: *.mofnet.gov.pl 19.02.03, 16:18
Przypomniałem sobie nagle, że czasem na tym forum ktoś robi aluzje do
karmienia piersią, że niby feministki nie chcą karmić piersią. Warto więc
poznać prawdę.

Kobieta karmiąca piersią ma problem z mężczyznami. Mężczyznom zależy aby
kobiety były chętne do seksu i rodzenia im dzieci. Kobietom zależy, aby ich
dzieci były zdrowe i prawidłowo się rozwijały. Tak ewolucja ukształtowała
nasze ciała i dusze. Kobieta podczas karmienia zwykle nie może zajść w ciążę
i czuje słabszą potrzebę uprawiania seksu. Po odstawienia dziecka od piersi
szybko wraca jej ochota na seks i zdolność urodzenia dziecka.

Mężczyzna instynktownie usiłuje każdą kobietę zniechęcić do karmienia
piersią, jedyny wyjątek to matka jego dziecka, ale tylko wtedy, gdy ma
pewność, że dziecko jest jego. Jeśli podejrzewa ją zdradę, to właśnie na nią
naciska szczególnie ostro, aby odstawiła dziecko i oddała mu się. Ten okres
jest szczególnie cenny dla zdradzanego męża, gdyż łatwiej mu w tym okresie
zapewnić sobie wierność żony.

Mężczyźni atakują inne kobiety karmiące piersią (np. pod pretekstem
nieskromnego zachowania), gdyż zwiększa to ich szansę spłodzenia dodatkowego
dziecka. Kobieta niekarmiąca jest nie tylko bardziej chętna do seksu, ale
częściej przebywa poza domem i łatwiej ją skłonić do zdrady.

Karmienie piersią jest źródłem fundamentalnego konfliktu między mężczyznami a
kobietami, który został utrwalony przez dobór naturalny. Jeżeli mężczyźni
wygrywają w tym konflikcie, to kobiety krótko (mniej niż rok) karmią piersią
swoje dzieci, jeżeli kobiety potrafią się obronić przed patriarchalną władzą,
to udaje im się karmić dziecko przeciętnie do czwartego życia włącznie.

Jeżeli kobiety przegrywają, to największymi przegranymi są dzieci - rodzi się
ich więcej, cierpią, chorują (z biedy, z ciasnoty, z brudu i z powodu
słabszej odporności wynikłej z krótkiego karmienia piersią) i umierają gęsto
- to największe zło systemu patriarchalnego. Kobieta, która jest
przeciwniczką długiego karmienia piersią, jest zdrajczynią sprawy kobit i
dzieci, jest w służbie seksualnego interesu mężczyzn.
    • Gość: EWOK Re: konflikty wokół karmienia piersią IP: 213.241.18.* 19.02.03, 17:35
      Chciałabym podkreślić tylko jedną bzdurę, którą napisałeś. Naiwna wiara w to,
      że kobieta karmiąca piersią zwykle nie zachodzi w ciążę jest przyczyną wielu
      dramatów, podobnie jak przekonanie, że w czasie pierwszego w życiu stosunku
      dziewczyna nie może zajść w ciążę. Biorąc pod uwagę tę bzdurę, reszta opartych
      na niej bzdur nie jest warta już żadnej uwagi.
      • Gość: tad Re: konflikty wokół karmienia piersią IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.03, 20:25
        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > Chciałabym podkreślić tylko jedną bzdurę, którą napisałeś. Naiwna wiara w to,
        > że kobieta karmiąca piersią zwykle nie zachodzi w ciążę jest przyczyną wielu
        > dramatów, podobnie jak przekonanie, że w czasie pierwszego w życiu stosunku
        > dziewczyna nie może zajść w ciążę. Biorąc pod uwagę tę bzdurę, reszta
        opartych
        > na niej bzdur nie jest warta już żadnej uwagi.

        Nie ma takiej bzdury w której nie byłoby ziarna prawdy! Istnieją podstawy, by
        przypuszczać, że dziewczyna karmiąca piersią przed pierwszym stosunkiem
        istotnie nie zachodzi w ciążę.
        • Gość: EWOK Re: konflikty wokół karmienia piersią IP: *.acn.waw.pl 19.02.03, 21:35
          Gość portalu: tad napisał(a):

          > Gość portalu: EWOK napisał(a):
          >
          > > Chciałabym podkreślić tylko jedną bzdurę, którą napisałeś. Naiwna wiara w
          > to,
          > > że kobieta karmiąca piersią zwykle nie zachodzi w ciążę jest przyczyną wie
          > lu
          > > dramatów, podobnie jak przekonanie, że w czasie pierwszego w życiu stosunk
          > u
          > > dziewczyna nie może zajść w ciążę. Biorąc pod uwagę tę bzdurę, reszta
          > opartych
          > > na niej bzdur nie jest warta już żadnej uwagi.
          >
          > Nie ma takiej bzdury w której nie byłoby ziarna prawdy! Istnieją podstawy,
          by
          > przypuszczać, że dziewczyna karmiąca piersią przed pierwszym stosunkiem
          > istotnie nie zachodzi w ciążę.

          Pod warunkiem, że jest to stosunek z sikającym chłopcem z fontanny.
          • Gość: Spinelli Re: konflikty wokół karmienia piersią IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.03, 04:04
            >>Pod warunkiem, że jest to stosunek z sikającym chłopcem z fontanny<<
            Najlepiej chlopcem z kraju muzulmanskiego lykajacym prolaktyne,
            hi hi hi
            bardzo mnie sie te kawalki podobaja.
            S.

            A tak bez chichow smichow to Doku w ktoryms watku napisal, ze przeciez wszyscy
            na tym forum wiedza ze on nie jest glupi.
            ---
            Get a life
            • sagan2 Re: konflikty wokół karmienia piersią 20.02.03, 09:55
              Gość portalu: Spinelli napisał(a):


              > A tak bez chichow smichow to Doku w ktoryms watku
              > napisal, ze przeciez wszyscy na tym forum wiedza ze on
              > nie jest glupi.

              chyba, ze sami sa glupi, ale do tego przeciez nikt sie
              nie przyzna, prawda? mistrzowski szach i mat w jednym
              pociagnieciu...
      • Gość: doku Statystyki i fakty są jednoznaczne. IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.03, 10:11
        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > Chciałabym podkreślić tylko jedną bzdurę, którą napisałeś. Naiwna wiara w to,
        > że kobieta karmiąca piersią zwykle nie zachodzi w ciążę jest przyczyną wielu
        > dramatów

        Matka karmiąca wyraźnie później (to są miesiące różnicy) odzyskuje płodność niż
        matka niekarmiąca, niezależnie od tego, ile napiszesz bzdur na ten temat.
        Wracaj do szkoły i powtórz sobie podstawowe wiadomości o anatomii i fizjologii
        człowieka.
        • sagan2 Re: Statystyki i fakty są jednoznaczne. 20.02.03, 10:18
          Gość portalu: doku napisał(a):


          > Matka karmiąca wyraźnie później (to są miesiące
          > różnicy) odzyskuje płodność niż matka niekarmiąca,
          > niezależnie od tego, ile napiszesz bzdur na ten temat.
          > Wracaj do szkoły i powtórz sobie podstawowe wiadomości
          > o anatomii i fizjologii człowieka.

          moze te wiadomosci z liceum (w Twoim przypadku) sa juz
          nieaktualne, albo opieraly sie na nie najlepszych
          badaniach?
          o ile mi wiadomo (z nowoczesnych badan), kobieta musi
          karmic piersia co najmniej 4-6 razy dziennie, z odstepem
          nie wiekszym jednorazowo nic 6 godzin. jesli tak nie
          jest, to zamiast prolaktyny zaczynaja wydzielac sie
          hormony plciowe i MOZE dojsc do poczecia dziecka. i o ile
          wiem, to sie czesto zdarza, gdyz kobiety naiwnie mysla,
          ze karmienie piersia ("bylejakie") zapewnia im w tym
          okresie nieplodnosc.
          • Gość: doku Mniej więcej tak właśnie jest IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.03, 11:39
            sagan2 napisała:

            > karmic piersia co najmniej 4-6 razy dziennie, z odstepem
            > nie wiekszym jednorazowo nic 6 godzin. jesli tak nie
            > jest, to zamiast prolaktyny zaczynaja wydzielac sie
            > hormony plciowe i MOZE dojsc do poczecia dziecka

            Jeden 7-dmio godzinny odstęp jeszcze o niczym nie przesądza, ale poza tym masz
            rację. Warto dodać, że u kobieta, która nie karmi dziecka, dużo szybciej i z
            dużo większym prawdopodobieństwem "MOZE dojsc do poczecia dziecka". Jeśli
            uwzględnimy inne czynniki (dostępność matki dla mężczyzny, powrót libido,
            niecieknący biust itd.) wniosek jest jednoznaczny:

            Kobieta, która odmawia z własnej woli swojego mleka swojemu dziecku jest niczym
            więcej, jak tylko seksualną zabawką mężczyzn swojego życia.

            Sprawdź (to do wszystkich czytelniczek) czy masz psychikę niewolnicy -
            seksualnej zabawki.

            Przypomnij sobie (albo wyobraź sobie) jak się czułaś, kiedy przyszło ci karmić
            swoje dziecko piersią w miejcu publicznym, np. w parku podczas spaceru czy w
            supermarkecie. Jeżeli czułaś się skrępowana lub tak, jakbyś robiła coś złego,
            to znaczy że masz duszę niewolnicy.

            A jak się czułaś (albo uruchom wyobraźnię), kiedy twój dwuletni syn wtargnął
            przy gościach do twojego salonu, w którym akurat wodziłaś rej jako gospodyni
            imprezy towarzyskiej, i poprosił o pierś do ssania? Czy czułaś dumę, że możesz
            popisać się swoim zdrowiem i pewnością siebie, czy przeciwnie, poczułaś
            zażenowanie i przestraszyłaś się, że żaden kolega nie bedzie chciał cię już
            bzykać, bo zacznie tobą gardzić jako dojną krową?
            • sagan2 Re: Mniej więcej tak właśnie jest 20.02.03, 12:11
              no wiec skoro tak wlasnie jest, to po co piszesz, ze
              kobieta nie moze zajsc w ciaze w czasie karmienia? tak
              rodza sie niebezpieczne plotki...
              wystaczy, ze kobieta karmi "niestarannie" (np chodzi do
              pracy, chocby na pol etatu) i juz - ciaza jak malowana, a
              ona placze "przeciez Doku powiedzial, ze nie zajde w
              ciaze"...
              • Gość: doku Z kłamliwymi idiotami nie dyskutuję IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.03, 12:42
                sagan2 napisała:

                > no wiec skoro tak wlasnie jest, to po co piszesz, ze
                > kobieta nie moze zajsc w ciaze w czasie karmienia?
                (...)
                > Doku powiedzial, ze nie zajde w
                > ciaze"...

                Zapamiętałem cie saganie z nika. Dołączyłeś do tej nielicznej grupy
                nieuczciwych ników, którym nie odpowiadam z zasady
                • sagan2 no i git 20.02.03, 12:52
                  napisales wyraznie do EWOK:

                  "Matka karmica wyranie poniej (to sa miesice roznicy)
                  odzyskuje polodnosc niz matka niekarmica, niezalenie od
                  tego, ile napiszesz bzdur na ten temat."

                  a to nie jest prawda. bo wystarczy karmic niestarannie i
                  odzyskuje sie plodnosc bardzo szybko (to nie sa
                  miesiace).
                  niezalenie od tego, ile napiszesz bzdur na ten temat.

                  tak wiec Twoje zdanie moze bardzo zmylic kogos, kto sie
                  na temacie nie zna.
                  • Gość: doku Ale innych nie dam wprowadzać w błąd IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.03, 13:54
                    sagan2 napisała:

                    > "Matka karmica wyranie poniej (to sa miesice roznicy)
                    > odzyskuje polodnosc niz matka niekarmica, niezalenie od
                    > tego, ile napiszesz bzdur na ten temat."
                    >
                    > a to nie jest prawda. bo wystarczy karmic niestarannie

                    Wcale temu nie zaprzeczyłem, przeciwnie, pisząc że jedna 7-mio godzinna przerwa
                    nie uruchamia jeszcze nieuchronnie jajeczkowania, zgodziłem się domyślnie z
                    tym, że kilka takich przerw już wystarczy.

                    Cały czas piszę o całości populacji i o tym, jakim naciskom selekcyjnym ludzie
                    byli poddawani. Wystarczy że karmienie piersią tylko u części kobiet opóźni
                    piewrwsze jajeczkowanie po porodzie, aby już po kilkuset pokoleniach większość
                    mężczyzn instynktownie będzie zniechęcała kobiety do karmienia, bo geny tych
                    mężczyzn będą się szybciej propagować.
                    • Gość: fi Re: Ale innych nie dam wprowadzać w błąd IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 12:02
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > sagan2 napisała:

                      > Wcale temu nie zaprzeczyłem, przeciwnie, pisząc że jedna 7-mio godzinna
                      przerwa
                      >
                      > nie uruchamia jeszcze nieuchronnie jajeczkowania, zgodziłem się domyślnie z
                      > tym, że kilka takich przerw już wystarczy.

                      Mnie w szkole rodzenia uczyli, że nawet jedna dłuższa przerwa może "yruchomić"
                      owulację, ale chyba te położne to się wogóle nie znają...

                      > Cały czas piszę o całości populacji i o tym, jakim naciskom selekcyjnym
                      ludzie
                      > byli poddawani. Wystarczy że karmienie piersią tylko u części kobiet opóźni
                      > piewrwsze jajeczkowanie po porodzie, aby już po kilkuset pokoleniach
                      większość
                      > mężczyzn instynktownie będzie zniechęcała kobiety do karmienia, bo geny tych
                      > mężczyzn będą się szybciej propagować.

                      Kobiety najczęściej rezygnują z karmienia piersią ok roku, po pierwsze dla
                      tego, że są już bardzo zmeczone. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, ze
                      wiekszośc dzieci karmionych piersią budzi się kilka razy w nocy - są więc
                      ciągle niewyspane, poza tym roczne dziecko ma zupełnie inne potrzeby
                      zywieniowe, a ssanie matki zaspakaja raczej tylko potrzebę bliskości.

                      Co do libido w okresie karmienia - nie można generalizować, kobiety są różne,
                      mają różne organizmy, jednej się zmniejsza innej nie, ale seksu odmawiają
                      raczej z powodu zmeczenia.
                      • Gość: doku Nadal nie dam wprowadzać w błąd IP: *.mofnet.gov.pl 24.02.03, 14:16
                        Gość portalu: fi napisał(a):

                        > > nie uruchamia jeszcze nieuchronnie jajeczkowania,
                        >
                        > Mnie w szkole rodzenia uczyli, że nawet jedna dłuższa przerwa
                        > może "yruchomić" owulację, ale chyba te położne to się wogóle nie znają...

                        Przeczytaj to jeszcze raz, a sama się uśmiejesz z własnego roztargnienia. Jeśli
                        nie rozumiesz jednak, co jest śmieszne, to przeczytaj w słowniku j. polskiego,
                        co znaczy słowo "nieuchronnie" - to nie znaczy "może ale nie musi" - a ja tak
                        właśnie cały czas twierdzę.

                        > Kobiety najczęściej rezygnują z karmienia piersią ok roku, po pierwsze dla
                        > tego, że są już bardzo zmeczone. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, ze
                        > wiekszośc dzieci karmionych piersią budzi się kilka razy w nocy

                        Moja żona wykarmiła dwoje dzieci, żadne w nocy jej nie budziło już po trzecim
                        miesiącu. Jak widzisz, bywa różnie. Dla mojej żony karmienie było coraz większą
                        przyjemnością w miarę upływu czasu, malenia częstości karmień i ilości mleka w
                        coraz lżejszych piersiach z coraz bardziej zahartowanymi brodawkami. Skoro
                        karmiłaś, to przyznaj, że to jedna z największych przyjemności kobiet.

                        > roczne dziecko ma zupełnie inne potrzeby
                        > zywieniowe, a ssanie matki zaspakaja raczej tylko potrzebę bliskości.

                        Zaspokaja też potrzebę rozwojową wciąż nierozwiniętego w pełni układu
                        odpornościowego. Faktem jest, że dzieci karmione sporadycznie do trzeciego roku
                        życia mają lepszą odporność niż dzieci karmione około roku.

                        > Co do libido w okresie karmienia - nie można generalizować, kobiety są różne,
                        > mają różne organizmy, jednej się zmniejsza innej nie, ale seksu odmawiają
                        > raczej z powodu zmeczenia.

                        Ja nie generalizuję, ale opisuję zachowanie większości. Ty zaś skupiasz się na
                        wyjątkach, które zanikają w procesie ewolucji. Poza tym zmęczenie jest tylko
                        jedną z wielu przyczyn faktu, który jest niewątpliwy - libido karmiących jest
                        słabsze.
                        • Gość: fi Re: Nadal nie dam wprowadzać w błąd IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 22:57
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          >> Przeczytaj to jeszcze raz, a sama się uśmiejesz z własnego roztargnienia.
                          Jeśli
                          >
                          > nie rozumiesz jednak, co jest śmieszne, to przeczytaj w słowniku j.
                          polskiego,
                          > co znaczy słowo "nieuchronnie" - to nie znaczy "może ale nie musi" - a ja
                          tak
                          > właśnie cały czas twierdzę.

                          Ok tu się zgadzamy: "może ale nie musi"


                          > Moja żona wykarmiła dwoje dzieci, żadne w nocy jej nie budziło już po
                          trzecim
                          > miesiącu. Jak widzisz, bywa różnie. Dla mojej żony karmienie było coraz
                          większą
                          >
                          > przyjemnością w miarę upływu czasu, malenia częstości karmień i ilości mleka
                          w
                          > coraz lżejszych piersiach z coraz bardziej zahartowanymi brodawkami. Skoro
                          > karmiłaś, to przyznaj, że to jedna z największych przyjemności kobiet.

                          Ja tu jeszcze raz muszę napisać, że kobiety oraz dzieci są różne, jeżeli Twoje
                          dzieci przesypiały całe noce już od 3 miesiąca to naprawdę świetnie (moje
                          dziecko też takie było) ale obserwując dzieci moich koleżanek i znajomych oraz
                          bywając na forach o tematyce dziecięcej muszę stwierdzić, że większość dzieci
                          karmionych piersią jednak budzi się w nocy, często kilkakrotnie (poczytaj te
                          rozpaczliwe posty typu: "moje dziecko ma 7 miesięcy i nie chce spać bo damaga
                          się piersi") co powoduje, że matka jest niewyspana, zmęczona stąd brak ochoty
                          na seks, która to też ginie trochę w nawale codziennych obowiązków. Nawet
                          mężczyźni (o nieokiełznanej potrzebie zapładniania jak największej ilości
                          partnerek), którzy są przpracowani jakos tak nie są skorzy do łóżkowych figli.

                          Do do przyjemności z karmienia piersią to:
                          - ja jej nie czułam ( nie czułam też nieprzyjemności).

                          > > roczne dziecko ma zupełnie inne potrzeby
                          > > zywieniowe, a ssanie matki zaspakaja raczej tylko potrzebę bliskości.
                          >
                          > Zaspokaja też potrzebę rozwojową wciąż nierozwiniętego w pełni układu
                          > odpornościowego. Faktem jest, że dzieci karmione sporadycznie do trzeciego
                          roku
                          >
                          > życia mają lepszą odporność niż dzieci karmione około roku.

                          Ja dalej twierdzę, że roczne dziecko nie potrzebuje ciał odpornościowych od
                          matki, poza tym skład mleka zmienia się wraz z wiekiem dziecka, im dziecko
                          starsze tym jest ich mniej.

                          > > Co do libido w okresie karmienia - nie można generalizować, kobiety są róż
                          > ne,
                          > > mają różne organizmy, jednej się zmniejsza innej nie, ale seksu odmawiają
                          > > raczej z powodu zmeczenia.
                          >
                          > Ja nie generalizuję, ale opisuję zachowanie większości. Ty zaś skupiasz się
                          na
                          > wyjątkach, które zanikają w procesie ewolucji. Poza tym zmęczenie jest tylko
                          > jedną z wielu przyczyn faktu, który jest niewątpliwy - libido karmiących
                          jest
                          > słabsze.

                          Że libido karmiących jest słabsze - jest to fakt niezaprzeczalny ale
                          spowodowane może to być bardzo wieloma czynnikami.

                          Doku, a moze napiszesz w jaki sposób mężczyźni, według Ciebie, próbują
                          nakłonić kobiety do skrócenia okresu karmienia piersią? Przyznam, że nie
                          spotkałam się z takim przypadkiem, widzisz ja byłam raczej do tego zachęcana,
                          chwalona, zyczliwie przyjmowana itp.
                          • Gość: doku Nie lubię uruchamiać w ten sposób na forum ... IP: *.mofnet.gov.pl 26.02.03, 14:38
                            Gość portalu: fi napisał(a):

                            > Doku, a moze napiszesz w jaki sposób mężczyźni, według Ciebie, próbują
                            > nakłonić kobiety do skrócenia okresu karmienia piersią? Przyznam, że nie
                            > spotkałam się z takim przypadkiem, widzisz ja byłam raczej do tego zachęcana,
                            > chwalona, zyczliwie przyjmowana itp.

                            Zwracają uwagę kobietom karmiącym przy ludziach, że to nieprzyzwoite. To jest
                            bardzo częste w USA, gdzie stosunkowo niewiele jest niezdradzających się par.

                            Narzekają na rozgardiasz w nocy i brak wyłączności na dostęp do żony wieczorem
                            i w nocy.

                            Chcą więcej seksu niż żona ma ochotę im dać. Narzekają przy tym na cieknące
                            piersi, chociaż niektórzy perwersyjnie gustują w mleku, jakby chcieli pozbawić
                            dzieci ich pokarmu i przyspieszyć w ten sposób przejście na jedzenie.

                            Nie chce mi się dalej kombinować
                            • Gość: doku Nie dokończyłem myśli, pzepraszam IP: *.mofnet.gov.pl 26.02.03, 14:54
                              Chodziło mi o uruchamianie wyobraźni w odpowiedzi na wątpliwość taką jak Twoja.
                              Jak rozumiem ciekawi Cię moja opinia, dlaczego akurat Ciebie nie zniechęcano.
                              Musiałbym się domyślać różnych rzeczy na Twój temat, które mimo że pochlebne w
                              moim mniemaniu, mogłyby być inaczej odebrane przez innych.
    • zlotyrybek Re: konflikty wokół karmienia piersią 20.02.03, 11:57
      Gość portalu: doku napisał(a):

      > Przypomniałem sobie nagle, że czasem na tym forum ktoś robi aluzje do
      > karmienia piersią, że niby feministki nie chcą karmić piersią. Warto więc
      > poznać prawdę.
      >
      > Kobieta karmiąca piersią ma problem z mężczyznami. Mężczyznom zależy aby
      > kobiety były chętne do seksu i rodzenia im dzieci. Kobietom zależy, aby ich
      > dzieci były zdrowe i prawidłowo się rozwijały. Tak ewolucja ukształtowała
      > nasze ciała i dusze. Kobieta podczas karmienia zwykle nie może zajść w ciążę
      > i czuje słabszą potrzebę uprawiania seksu. Po odstawienia dziecka od piersi
      > szybko wraca jej ochota na seks i zdolność urodzenia dziecka.
      >
      Totalna bzdura - nieprawdą jest, że kobieta karmiąca zwykle nie może zajść w
      ciążę. Karmienie nie wpływa również na libido. NIe jest łatwo "psychicznie"
      przestawić się z "matki karmiącej" na "kochankę" ,ale nie jest to też tragedia
      życiowa czy zadanie nie do wykonanania. Beznadziejne.



      > Mężczyzna instynktownie usiłuje każdą kobietę zniechęcić do karmienia
      > piersią, jedyny wyjątek to matka jego dziecka, ale tylko wtedy, gdy ma
      > pewność, że dziecko jest jego. Jeśli podejrzewa ją zdradę, to właśnie na nią
      > naciska szczególnie ostro, aby odstawiła dziecko i oddała mu się. Ten okres
      > jest szczególnie cenny dla zdradzanego męża, gdyż łatwiej mu w tym okresie
      > zapewnić sobie wierność żony.
      >

      Totalna bzdura - mężczyzna czasami bywa Tatą przez duże T i zależy mu na
      zdrowiu dziecka . Oczywiście teoria, że każdy podejrzewa swoją żonę i zdradę a
      każde dziecko o to , że nie jest jego dzieckiem - to teoria spiskowa świata -
      baaardzo zabawne.
      NIe jest mu łatwiej zapewnić sobie wierność żony- to żonie "łatwiej zachować
      wierność" , bo ma łeb zajęty dzieckiem, a nie pierdołami



      > Mężczyźni atakują inne kobiety karmiące piersią (np. pod pretekstem
      > nieskromnego zachowania), gdyż zwiększa to ich szansę spłodzenia dodatkowego
      > dziecka. Kobieta niekarmiąca jest nie tylko bardziej chętna do seksu, ale
      > częściej przebywa poza domem i łatwiej ją skłonić do zdrady.

      Jak wiadomo w domu nie da rady zdradzić męża.


      > Karmienie piersią jest źródłem fundamentalnego konfliktu między mężczyznami a
      > kobietami, który został utrwalony przez dobór naturalny. Jeżeli mężczyźni
      > wygrywają w tym konflikcie, to kobiety krótko (mniej niż rok) karmią piersią
      > swoje dzieci, jeżeli kobiety potrafią się obronić przed patriarchalną władzą,
      > to udaje im się karmić dziecko przeciętnie do czwartego życia włącznie.
      >

      A może kobieta ma już dość po roku ? Może nie ma już ochoty latać z gołym
      biustem ? Może chciałąby się spełniać zawodowo ? I może to ona decyduje , że
      karmienie piersią przez rok to w zupełności wystarczy ?
      Może poczytała trochę o wartościach odżywczych mleka w 2-gim roku
      życia "oseska" ? Może karmienie piersią dziecka 4 lata jest chore i wcale nie
      oznacza , że mężczyzna "przegrał" a kobieta "wygrała". Dziecko w wieku 4 lat
      jest drugi rok w prxzeczkolu ! Litości!


      > Jeżeli kobiety przegrywają, to największymi przegranymi są dzieci - rodzi się
      > ich więcej, cierpią, chorują (z biedy, z ciasnoty, z brudu i z powodu
      > słabszej odporności wynikłej z krótkiego karmienia piersią) i umierają gęsto
      > - to największe zło systemu patriarchalnego. Kobieta, która jest
      > przeciwniczką długiego karmienia piersią, jest zdrajczynią sprawy kobit i
      > dzieci, jest w służbie seksualnego interesu mężczyzn.

      A to już jest wymysł chorego umysłu, sorry. No comment.


      Pozdrawiam
      • Gość: doku Intencje jak na dłoni IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.03, 12:28
        zlotyrybek napisał:

        > Karmienie nie wpływa również na libido.

        Ignorancja?

        > NIe jest łatwo "psychicznie" przestawić się z "matki karmiącej" na "kochankę"

        On to jednak wie, że karmienie obniża libido, a więc o co mu chodzi?

        > mężczyzna czasami bywa Tatą przez duże T i zależy mu na zdrowiu dziecka .

        nie "czasami" ale zwykle około 90% stałych partnerów matek troszczy się o jej
        dzieci, chociaż większość z nich protestuje, gdy karmienie się przeciąga. Takie
        są fakty, a twój pełen wewnętrznych sprzeczności bełkot zdradza zupełnie inne
        intencje.

        > Oczywiście teoria, że każdy podejrzewa swoją żonę i zdradę a
        > każde dziecko o to , że nie jest jego dzieckiem - to teoria spiskowa

        Sam ją wymyśliłeś. Sam piszesz, że "czasami" bywa Tatą. Biolog ewolucyjny po
        prostu wie, że tylko 10% dzieci wychowywanych przez parę, to kukułki podrzucone
        oszukanemu prtnerowi. Tatą (przez wielkie T) jest około 90% ojców w normalnym
        społeczeństwie.

        > A może kobieta ma już dość po roku ?

        Dość czego? Przyjemności czy troski o zdrowie dziecka?

        > Może nie ma już ochoty latać z gołym biustem ?

        I tu się zdradziłeś. Swoim listem próbujesz manipulować kobietami. Nie
        nawiązujesz dyskusji, ale (pewnie nieświadomie) realizujesz sereotypową
        strategię męskich genów - zniechęcać kobiety do karmienia piersią, zawstydzać
        publicznie kobiety karmiące, sprawić aby się źle czuły. Jesteś żywym dowodem
        mojej tezy, nieszlachetnym, bezmyślnym samcem kierowanym przez swojego penisa
        • sagan2 Re: Intencje jak na dłoni 20.02.03, 12:36
          Gość portalu: doku napisał(a):


          > I tu się zdradziłeś.
          > Jesteś żywym dowodem mojej tezy, nieszlachetnym,
          > bezmyślnym samcem kierowanym przez swojego penisa

          widziesz, Rybko, nie dosc, ze brak szlachetnosci, to
          jeszcze penis Ci urosl... co Ty za bezecenstwa w tej
          pracy wyrabiasz??? :)))
          • zlotyrybek Re: Intencje jak na dłoni 20.02.03, 13:19
            WItaj Saganku,

            Faktem jest , że instytucja Żony jest całkiem niegłupia. Chyba sprawię sobie
            żonę zamiast męża. Ale nie wiem czy sprostam... choć podobno mi coś
            urosło...szukam...szukam.... cholera...nie ma :(
            jestem zawiedzona.
            Już terxz żadna mnie nie zechce. A co gorsza nie mogę żadnej patrialchalnie
            gnębić ani zostać szowinistyczną świnią męską.

            Serdeczne pozdrowionka
        • zlotyrybek Re: Intencje jak na dłoni 20.02.03, 13:00
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > zlotyrybek napisał:
          >
          > > Karmienie nie wpływa również na libido.
          >
          > Ignorancja?


          Doświadczenie


          >
          > > NIe jest łatwo "psychicznie" przestawić się z "matki karmiącej" na "kochan
          > kę"
          >
          > On to jednak wie, że karmienie obniża libido, a więc o co mu chodzi?
          >
          > > mężczyzna czasami bywa Tatą przez duże T i zależy mu na zdrowiu dziecka .
          >
          >
          > nie "czasami" ale zwykle około 90% stałych partnerów matek troszczy się o jej
          > dzieci, chociaż większość z nich protestuje, gdy karmienie się przeciąga.

          Co to za bzdura ????????????

          Takie
          >
          > są fakty, a twój pełen wewnętrznych sprzeczności bełkot zdradza zupełnie inne
          > intencje.
          >
          > > Oczywiście teoria, że każdy podejrzewa swoją żonę i zdradę a
          > > każde dziecko o to , że nie jest jego dzieckiem - to teoria spiskowa
          >
          > Sam ją wymyśliłeś. Sam piszesz, że "czasami" bywa Tatą. Biolog ewolucyjny po
          > prostu wie, że tylko 10% dzieci wychowywanych przez parę, to kukułki
          podrzucone
          >
          > oszukanemu prtnerowi. Tatą (przez wielkie T) jest około 90% ojców w normalnym
          > społeczeństwie.
          >

          Mówimy o dwóch różnych rzeczach. Wiem, że 10 % to "kukułcze jajo" , ale nie
          oznacza to , że Mężczyźni (in general) podejrzewają o zdradę swoje żony !!


          > > A może kobieta ma już dość po roku ?
          >
          > Dość czego? Przyjemności czy troski o zdrowie dziecka?
          >
          > > Może nie ma już ochoty latać z gołym biustem ?
          >
          > I tu się zdradziłeś. Swoim listem próbujesz manipulować kobietami. Nie
          > nawiązujesz dyskusji, ale (pewnie nieświadomie) realizujesz sereotypową
          > strategię męskich genów - zniechęcać kobiety do karmienia piersią, zawstydzać
          > publicznie kobiety karmiące, sprawić aby się źle czuły. Jesteś żywym dowodem
          > mojej tezy, nieszlachetnym, bezmyślnym samcem kierowanym przez swojego penisa




          Jesteś chory , człowieku.Jestem kobietą. Jestem matką dwóch synów. Obu karmiłam
          piersią . Drugi z nich począł się w czasie karmienia piersią pierwszego.
          Przestań bełkotać o jakiś chorych teoriach . Mam wrażenie, że pora abyś wyszedł
          na świat i może skontaktował się ze specjalistą ?.......





          • Gość: doku Dlaczego więc usiłujesz zawstydzić karmiące matki? IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.03, 14:27
            zlotyrybek napisał:

            > (jeszcze doka)> zawstydzać publicznie kobiety karmiące, sprawić aby
            > się źle czuły. Jesteś żywym dowodem mojej tezy, nieszlachetnym, bezmyślnym
            > samcem

            To była najprostsza hipoteza wg brzytwy Okhama

            > Jesteś chory , człowieku.Jestem kobietą. Jestem matką dwóch synów.
            > Obu karmiłam piersią . Drugi z nich począł się w czasie karmienia
            > piersią pierwszego.
            > skontaktował się ze specjalistą ?.......

            Formułowanie hipotez zaczynając od najprostszych jest cechą umysłów ścisłych,
            które rzeczywiście humaniści uważają za chore. Mogę oczywiście spróbować
            hipotezę kolejną, ale tylko wtedy, gdy tego zechcesz, bo byłaby to juz hipoteza
            na twój temat. Mam na tym forum zasadę, aby nie robić wycieczek osobistych do
            dyskutantów. Formułuję jedynie hipotezy ogólne i abstrakcyjne, które nie
            dotyczą osobiście ludzi w realu, a co najwyżej treści ich postów. Skoro
            napisałaś coś o sobie, to ja o tobie zamilknę, chyba że sama poprosisz o opinie
            na twój temat.

            Moge tylko powtórzyć swoją ogólną opinię, że wiele kobiet z różnych przyczyn
            wspiera mężczyzn w walce przeciwko kobiecym ruchom emancypacyjnym, wiele kobiet
            nieświadomie pomaga mężczyznom zachować dominującą pozycją w społeczeństwie -
            tak dobór naturalny, poprzez różnorodne naciski, ukształtował psychikę
            większości kobiet.
            • zlotyrybek Re: Dlaczego więc usiłujesz zawstydzić karmiące m 20.02.03, 15:01
              Gość portalu: doku napisał(a):


              > Formułowanie hipotez zaczynając od najprostszych jest cechą umysłów ścisłych,
              > które rzeczywiście humaniści uważają za chore. Mogę oczywiście spróbować
              > hipotezę kolejną, ale tylko wtedy, gdy tego zechcesz, bo byłaby to juz
              hipoteza
              >
              > na twój temat. Mam na tym forum zasadę, aby nie robić wycieczek osobistych do
              > dyskutantów. Formułuję jedynie hipotezy ogólne i abstrakcyjne, które nie
              > dotyczą osobiście ludzi w realu, a co najwyżej treści ich postów. Skoro
              > napisałaś coś o sobie, to ja o tobie zamilknę, chyba że sama poprosisz o
              opinie
              >
              > na twój temat.
              >

              Tak więc Doku, Który Nigdy Nie Robisz Wycieczek Osobistych - zacytuję cię (to
              tylko kilka postów wyżej)oto Twoje słowa :
              "Jesteś żywym dowodem
              mojej tezy, nieszlachetnym, bezmyślnym samcem kierowanym przez swojego penisa"

              To jest zupełnie wycieczka nieosobista :))))
              Nie ośmieszaj się.



              > Moge tylko powtórzyć swoją ogólną opinię, że wiele kobiet z różnych przyczyn
              > wspiera mężczyzn w walce przeciwko kobiecym ruchom emancypacyjnym, wiele
              kobiet
              >
              > nieświadomie pomaga mężczyznom zachować dominującą pozycją w społeczeństwie -
              > tak dobór naturalny, poprzez różnorodne naciski, ukształtował psychikę
              > większości kobiet.


              Nie wiem skąd Ty bierzesz te dane, ale sądząc po temacie wiadomości (chyba nie
              całkiem na temat) w którym nie wiem o co Ci chodzi i skąd wyciągnąłeś taki
              wniosek - domniemywać można, że dane na których się opierasz są zinterpretowane
              wten sam sposób.
              Jedna dobra rada : nie broń kobiet, które tej obrony nie chcą. Każda kobieta
              sama decyduje jak długo, kiedy, jak i gdzie zamierza karmić swoje dziecko.
              Zapewniam Cię, że ze swoim mężem i jego patrialchalnym podejściem też sobie
              poradzi.
              Nie znam ani jednej kobiety i matki , ktora przestałaby karmić dziecko "z
              powodu męża". To jakaś chora teoria.
              Znam kilka, które nie karmiły w ogóle , bo "zepsułyby sobie figurę" - ale nie
              rozmawiamy o kretynkach.
              Znam wiele, które nie mogły karmić z powodów zdrowotnych.

              A jeśli chcesz się dowiedzieć dlaczego przestały karmić to je ZAPYTAJ , a nie
              dorabiaj jakiś bajkowych historii oderwanych od życia.

              Serdecznie pozdrawiam - zmień nick na Teoretyk
              • Gość: doku Pomyśl trochę zanim ci się coś napisze IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.03, 15:27
                zlotyrybek napisał:

                >
                > Tak więc Doku, Który Nigdy Nie Robisz Wycieczek Osobistych - zacytuję cię (to
                > tylko kilka postów wyżej)oto Twoje słowa :
                > "Jesteś żywym dowodem
                > mojej tezy, nieszlachetnym, bezmyślnym samcem kierowanym przez swojego penisa"
                >
                > To jest zupełnie wycieczka nieosobista :))))

                Oczywiście, przecież nie jesteś mężczyną.

                > Każda kobieta
                > sama decyduje jak długo, kiedy, jak i gdzie zamierza karmić swoje dziecko.

                Ale bzdura, widać że żyjesz w izolacji od ludzi. Jeszcze 20 lat temu, kiedy
                rodziła moja żona, w szpitalach położniczych wręcz nie pozwalano kobietom
                karmić w nocy i wiele osób do dziś popiera ten nieludzki zakaz - to tylko jeden
                z wielu przykładów presji jaką patriarchalne społeczeństwo wywiera na kobiety,
                a wiele kobiet tej presji ulega.

                Nawet mężczyźni nie zawsze sami decydują o tym, co, "jak długo, kiedy, jak i
                gdzie" będą sami jedli. Twoja naiwna w to, że ludzie zawsze stawiają na swoim i
                sami o decydują wszystkich szczegółach swojego życia, każe mi wierzyć, że
                jesteś młodą i niewinną pensjonarką, która nie tylko, że nigdy nie miała
                dzieci, ale jeszcze nawet nie doświadczyła przygód poprzedzających
                macierzyństwo.
                • zlotyrybek Re: Pomyśl trochę zanim ci się coś napisze 20.02.03, 15:53
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > zlotyrybek napisał:
                  >
                  > >
                  > > Tak więc Doku, Który Nigdy Nie Robisz Wycieczek Osobistych - zacytuję cię
                  > (to
                  > > tylko kilka postów wyżej)oto Twoje słowa :
                  > > "Jesteś żywym dowodem
                  > > mojej tezy, nieszlachetnym, bezmyślnym samcem kierowanym przez swojego pen
                  > isa"
                  > >
                  > > To jest zupełnie wycieczka nieosobista :))))
                  >
                  > Oczywiście, przecież nie jesteś mężczyną.


                  Ale tego nie wiedziałeś, Maleńki - ale za to oceniasz bardzo szybko. Nawet
                  peniska mi dokleiłeś - gratuluję szybkiej analizy
                  >
                  > > Każda kobieta
                  > > sama decyduje jak długo, kiedy, jak i gdzie zamierza karmić swoje dziecko.
                  >
                  > Ale bzdura, widać że żyjesz w izolacji od ludzi. Jeszcze 20 lat temu, kiedy
                  > rodziła moja żona, (ciach)

                  No to Twoja wiedza jest sprzed 20 lat - wybacz, ale to ciut dużo. Więc nie wiem
                  kto tu żyje w izolacji od ludzi.



                  w szpitalach położniczych wręcz nie pozwalano kobietom
                  > karmić w nocy i wiele osób do dziś popiera ten nieludzki zakaz - to tylko
                  jeden
                  >
                  > z wielu przykładów presji jaką patriarchalne społeczeństwo wywiera na
                  kobiety,
                  > a wiele kobiet tej presji ulega.


                  Poczytaj troszę - proszę , bo aż boli. Może takie hasła jak "rodzić po ludzku"
                  cos Ci powiedzą . Zajrzyj do szpitala na położnictwo, pooglądaj trochę stron w
                  internecie, bo to co opowiadasz dotyczy Nigerii.
                  Oczywiście na jakieś zapadłej wiosce w Bieszczadach ( z całym szacunkiem dla
                  tego pięknego regionu) istnieje możliwość , że w gminnym ośrodku zdrowia ktoś
                  opowiada takie kocopoły, ale raczej nie poznasz tych doświadczeń na tym portalu
                  i wątku. ( bo i chyba na żadnym portalu nie znajdziesz klientek tego ośrodka)

                  >
                  > Nawet mężczyźni nie zawsze sami decydują o tym, co, "jak długo, kiedy, jak i
                  > gdzie" będą sami jedli.

                  Zdecydowanie tak - oni nie decydują. Ale matki decydują o tym jak karmić swoje
                  dziecko.

                  Twoja naiwna w to, że ludzie zawsze stawiają na swoim i
                  >
                  > sami o decydują wszystkich szczegółach swojego życia, każe mi wierzyć, że
                  > jesteś młodą i niewinną pensjonarką, która nie tylko, że nigdy nie miała
                  > dzieci, ale jeszcze nawet nie doświadczyła przygód poprzedzających
                  > macierzyństwo.


                  Nie do mojego doświadczenia życiowego to raczej nie sil się na analizę , bo raz
                  Ci nie wyszło. Teraz też się nie udało. I przypominam ,że jesteś Doku Który
                  Nigdy Robi Wycieczek Osobistych.
                  Dualizm duszy czy rozdwojenie jaźni ?


                  Kończę z Tobą polemikę , bo to zdecydowanie strata czasu. Nauczaj dalej o
                  Nigerii.

                  • Gość: doku Gdyby mi wyszło, to złamałbym zasadę, której ... IP: *.mofnet.gov.pl 20.02.03, 16:45
                    zlotyrybek napisał:

                    > Nie do mojego doświadczenia życiowego to raczej nie sil się na analizę
                    > , bo raz Ci nie wyszło.
                    > I przypominam ,że jesteś Doku Który Nigdy Robi Wycieczek Osobistych.

                    ... mimo strzaszliwych, jak widzę, wysiłków pojąć nie potrafisz. Nie przemęczaj
                    się więcej, najlepiej nie czytaj zbyt trudnych postów (poznasz je po niku
                    autora).

                    Pozdrawiam
              • Gość: EWOK Do Rybki IP: *.acn.waw.pl 20.02.03, 19:03
                Nie przejmuj się (na wypadek, gdyby Ci w ogóle taki pomysł przyszedł do
                głowy), Sagan też się oberwalo, a ja na innym forum nie tak dawno zostałam
                nazwana wdzięcznie - pedałem.
                Nie zgadzam się z Twoim określeniem - kretynki - kobiet które z innych niż
                zdrowotne, przyczyn nie karmią piersią swoich dzieci. Nasz kultura uczyniła z
                biustu fetysz, rozpatrując tę częśc ciała wyłącznie w kategoriach
                estetycznych.Jestem w stanie zrozumieć, że niektórym trudno sie przestawić na
                myślenie o niej w kategoriach użytkowych. Nie wynika to z wrodzonego
                kretynizmu tylko pewnego pogubienia się psychicznego. Nawiasem mówiąc nie
                rozumiem też panującego teraz w szpitalach przegięcia w drugą stronę - że
                KAŻDA matka musi karmić swoje dziecko piersią. Może ktoś w końcu wpadnie na
                rewolucyjny pomysł, żeby pozwolić matkom na decydowanie o tym, w jaki sposób
                chcą karmić swoje dzieci. Pewnie jestem jakaś nieprzystosowana, ale wydaje mi
                się, że pielęgniarki i położne powinny mieć za zadanie pomóc matkom,
                szczególnie pierworódkom w opiece nad noworodkiem, a nie arbitralnie dyktować,
                co mają robić.
                • zlotyrybek Re: Do Rybki 21.02.03, 09:48
                  Witaj Ewok (mój ulubiony pedale:))

                  Może rzeczywiście jestem zbyt radykalna. Mam głębokie przekonanie , że
                  karmienie piersią jest idealne dla zdrowia dziecka. Nigdy nie postawiłam
                  naprzeciwko siebie kwestii czy karmić czy mieć piękny biust. Wydawało mi się
                  totalnie racjonalne karmienie piersią z wielu powodów (zdrowie dziecka, moja
                  własna potrzeba kontaktu z nim,również z powodu wygody -przyznaję)Karmienie
                  dziecka jest dla mnie naturalną i jedynie słuszną drogą - cholercia, może nie
                  koniecznie tak jest ? Dałaś mi do myślenia.
                  Ale z drugiej strony kwestia "budowy psychicznej" - albo rodzisz dziecko i
                  jesteś totalnie nastawiona na dawanie - albo pozostajesz na pozycji "ja jestem
                  też ważna". Faktycznie większość kobiet (chyba) z powodu mocnego instynktu
                  macierzyńskiego (dopadającego je czasem dopiero PO porodzie) jest skupiona na
                  dziecku i tylko na dziecku.
                  Nie dziwi mnie natomiast fakt nakłaniania przez personel szpitala do karmienia
                  piersią. Tak jak nie dziwi mnie fakt pozycji , jaką zajmuje kościół względem
                  aborcji. Byłoby po prostu dziwne, gdyby kościół miał inne zdanie od
                  prezentowanego. Tak samo nie wyobrażam sobie położnej, która mówi, że karmienie
                  piersią nie jest tak bardzo ważne - szczególnie gdy chodzi o młoda matkę. Taka
                  młoda dziewczyna potrzebuje czasem "złapać " odpowiedni kierunek. Dyskusyjna
                  (jest w Twoim przypadku) "odpowiedniość" tego kierunku. W moim przekonaniu -
                  akurat w tej kwestii - nie ma miejsca na pluralizm, ale to tylko moje prywatne
                  zdanie.
                  I tak wiadomo, że jak kobieta nie chce karmić dziecka to go karmić nie będzie.A
                  jak chociaz raz spóbuje - to chyba też dobre wiedzieć z czego się rezygnuje.
                  Ja w każdym razie polecam to doświadczenie :)

                  Miłego dnia
                • Gość: doku "to już jest wymysł chorego umysłu" IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 12:14
                  Gość portalu: EWOK napisał(a):

                  > Nie przejmuj się (na wypadek, gdyby Ci w ogóle taki pomysł przyszedł do
                  > głowy), Sagan też się oberwalo, a ja na innym forum nie tak dawno zostałam
                  > nazwana

                  Chyba nie rozumiesz, co znaczy określenie "oberwało mi się". Jeśli masz zwyczaj
                  tak niesprawiedliwie osądzać i popierać chamstwo, to nic dziwnego, że czasem Ci
                  się oberwie.
                  • Gość: EWOK Re: 'to już jest wymysł chorego umysłu' IP: *.acn.waw.pl 21.02.03, 17:55
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > Gość portalu: EWOK napisał(a):
                    >
                    > > Nie przejmuj się (na wypadek, gdyby Ci w ogóle taki pomysł przyszedł do
                    > > głowy), Sagan też się oberwalo, a ja na innym forum nie tak dawno zostałam
                    >
                    > > nazwana
                    >
                    > Chyba nie rozumiesz, co znaczy określenie "oberwało mi się". Jeśli masz
                    zwyczaj
                    >
                    > tak niesprawiedliwie osądzać i popierać chamstwo, to nic dziwnego, że czasem
                    Ci
                    >
                    > się oberwie.

                    Popieram chamstwo wybiórczo. Np. Twojego nie popieram.
                    • Gość: doku Rozumiem, że lubisz chamstwo agresywne, kiedy... IP: *.mofnet.gov.pl 24.02.03, 13:54
                      Gość portalu: EWOK napisał(a):

                      > Popieram chamstwo wybiórczo. Np. Twojego nie popieram.

                      ... ktoś pełen dobrej woli zostaje nagle uderzony celnie bez uprzedzenia
                      (zapomniałem już jakiej jesteś płci, to ciekawe w kontekście twojej sympatii
                      dla chamstwa), a chamstwo obronne, gdy oszołomiony zaatakowany odpowiada
                      niezręcznie, wtedy oczywiście nie jest to już godne poparcia.
                      • Gość: EWOK Re: Rozumiem, że lubisz chamstwo agresywne, kiedy IP: *.acn.waw.pl 24.02.03, 18:17
                        Gość portalu: doku napisał(a):

                        > Gość portalu: EWOK napisał(a):
                        >
                        > > Popieram chamstwo wybiórczo. Np. Twojego nie popieram.
                        >
                        > ... ktoś pełen dobrej woli zostaje nagle uderzony celnie bez uprzedzenia
                        > (zapomniałem już jakiej jesteś płci, to ciekawe w kontekście twojej sympatii
                        > dla chamstwa), a chamstwo obronne, gdy oszołomiony zaatakowany odpowiada
                        > niezręcznie, wtedy oczywiście nie jest to już godne poparcia.

                        Nietrafiona nadinterpretacja. Odnoszę się jedynie do Twojej wymiany zdań z
                        Sagan.Ona wytknęła Ci niekonsekwencję (lub też znaczące niedookreślenie -
                        kwestia nazewnictwa), a Ty rzuciłeś w nią inwektywami. Jest to sposób
                        dyskusji, którego absolutnie nie popieram, ponieważ kojarzy mi się z casus
                        zaczepnego pijaczka w autobusie. Nie da rady inwektyw podciągnąć
                        pod "niezręczną odpowiedź" jesli nie idą za tym przeprosiny. BTW jestem
                        kobietą, chociaż nie wiem, dlaczego miałoby to być znaczące. Kwestia podejścia
                        do zachowań chamskich nie wynika z przynależności do płci tylko z odebranego w
                        dzieciństwie wychowania.
                        • Gość: doku Kłamiesz IP: *.mofnet.gov.pl 25.02.03, 11:49
                          Gość portalu: EWOK napisał(a):

                          > Odnoszę się jedynie do Twojej wymiany zdań z Sagan.

                          Nie o Sagan tu chodzi, ale o Rybkę. Napisałaś, że jej się ode mnie dostało, a
                          tymczasem było odwrotnie

                          > Ona wytknęła Ci niekonsekwencję

                          Ona kłamliwie przytoczyła moje słowa, zmieniając ich sens tak, aby włożyć mi w
                          usta tezę kompromitująco głupią. Tak nieuczciwy chwyt w dyskusji jest czyms o
                          wiele gorszym niż chamstwo.

                          Dla mnie dyskutant (szczególnie wirtualny) jest tylko dyskutantem, nie ma płci
                          i nie stosuję wobec kobiet taryfy ulgowej na wzór luźnej rozmowy towarzyskiej.
                          Ty natomiast piszesz tak, jakbyś uważała, że kobietom należy wybaczać
                          nieuczciwość i chamstwo, natomiast mężczyznom nie. Taka postawa na tym
                          feministycznym forum jest szczególnie rażąca, bo z gruntu antyfeministyczna.

                          Przyznam, że jestem trochę rozczarowany, gdyż wyobrażałem sobie, że niektóre
                          feministki są kobietami kulturalnymi i pewnymi siebie - kiedy zostaną
                          przyłapane na chamstwie lub nieuczciwości, potrafią przyznać się do błędu i
                          swobodnie przeprosić.
                          • Gość: EWOK Re: Kłamiesz IP: 213.241.18.* 25.02.03, 14:06
                            Gość portalu: doku napisał(a):

                            > Gość portalu: EWOK napisał(a):
                            >
                            > > Odnoszę się jedynie do Twojej wymiany zdań z Sagan.
                            >
                            > Nie o Sagan tu chodzi, ale o Rybkę. Napisałaś, że jej się ode mnie dostało, a
                            > tymczasem było odwrotnie

                            Pieprzysz trzy po trzy, a na dodatek masz sklerozę, albo nie umiesz czytać.
                            Napisałam do Rybki, że się Sagan oberwało - teraz jasne? Potem cytujesz nawet
                            moją wypowiedź, ale widać można cytować nie rozumiejąc. W głowie mi się nie
                            mieści, jak można napisać komuś "kłamiesz" nie sprawdziwszy parę razy czy ma
                            się rację.
                            Mam już w ogóle dosyć twojego chamstwa, twojego popaprania psychicznego i
                            niezrównoważenia, czego dowodzisz w praktycznie każdym poście. Powinieneś
                            rozważyć wizytę u psychoterapeuty. A tymczasem robisz złą reklamę feminizmowi i
                            feministkom.


                            • Gość: doku "Nie przejmuj się Sagan też się oberwalo" TEŻ! IP: *.mofnet.gov.pl 25.02.03, 17:00
                              Gość portalu: EWOK napisał(a):

                              > Napisałam do Rybki, że się Sagan oberwało - teraz jasne?

                              Widzisz głupia?

                              > Potem cytujesz nawet moją wypowiedź, ale widać można cytować nie rozumiejąc.

                              Sama nie rozumiesz co piszesz

                              > Mam już w ogóle dosyć twojego chamstwa, twojego popaprania psychicznego i
                              > niezrównoważenia, czego dowodzisz w praktycznie każdym poście. Powinieneś
                              > rozważyć wizytę u psychoterapeuty.

                              Całe chamstwo wylazło z ciebie, jak z jakiegoś menela
                              • Gość: EWOK Ale ubaw ! IP: 213.241.18.* 26.02.03, 09:21
                                Byłby niczym niezmącony, gdyby nie jedna przejmująca refleksja - ilu podobnych
                                tobie megalomanów - grafomanów utrzymujemy z naszych podatków? W MF chyba
                                sporo, wnioskując z charyzmatycznej postaci Wodza Kołodki, a szefowie
                                państwowych resortów zwykli dobierać pracowników sobie podobnych. Niech nas
                                bogowie mają w swojej opiece!
                                • Gość: doku Iluż dyskutantów z braku argumentów schodzi na ... IP: *.mofnet.gov.pl 26.02.03, 14:49
                                  ... poziom najniższy - do aluzji na temat nicków i IPów! Zbyt wielu, jak na
                                  forum GW - najlepszej polskiej gazety.

                                  Nie ty pierwsza sięgnęłaś dna.
            • losiu4 Re: Dlaczego więc usiłujesz zawstydzić karmiące m 21.02.03, 13:26
              Gość portalu: doku napisał(a):
              >
              > To była najprostsza hipoteza wg brzytwy Okhama

              Tak, tylko zastosowana przez nieodpowiednio przypomina ona w dzialaniu brzytwe w reku malpy

              > Formułowanie hipotez zaczynając od najprostszych jest cechą umysłów ścisłych,
              > które rzeczywiście humaniści uważają za chore.

              Najprostszych, ale zgodnych z obserwacjami. Bo inaczej jest to li tylko wrozenie z fusow, co bynajmniej
              nie jest zwiazane z nauka...

              Pzdr

              Losiu
              • Gość: sagan Re: Dlaczego więc usiłujesz zawstydzić karmiące m IP: *.desy.de 21.02.03, 13:50
                losiu4 napisał:

                > Gość portalu: doku napisał(a):
                > >
                > > To była najprostsza hipoteza wg brzytwy Okhama
                >
                > Tak, tylko zastosowana przez nieodpowiednio przypomina
                ona w
                > dzialaniu brzytwe w reku malpy

                i jeszcze jedna bardzo wazna rzecz: brzytwa okhama NIE
                MUSI dzialac, tzn najprostsza hipoteza NIE MUSI byc
                PRAWDZIWA! a o tym zdaje sie duzo ludzi lubi zapominac.

                > > Formułowanie hipotez zaczynając od najprostszych jest
                cechą
                > > umysłów ścisłych, które rzeczywiście humaniści
                uważają za chore.
                >
                > Najprostszych, ale zgodnych z obserwacjami. Bo inaczej
                jest to li tylko
                > wrozeni e z fusow, co bynajmniej nie jest zwiazane z
                nauka...

                po pierwsze zgodne z obserwacjami, a po drugie takie, z
                ktorych mozna przewidziec wyniki obserwacji nie zawartych
                bezposrednio w hipotezie.
                • losiu4 no, znowu prawie calkiem sie zgadzamy :))) 21.02.03, 14:11
                  o ile jestes tozsama z sagan2

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • Gość: sagan Re: no, znowu prawie calkiem sie zgadzamy :))) IP: *.desy.de 21.02.03, 17:45
                    jestem tozsama ;) tylko nie chce mi sie logowac, bo dlugo
                    to trwa, a ja wpadlam tylko na chwilke
    • ka2 Re: konflikty wokół karmienia piersią 21.02.03, 09:39
      Gość portalu: doku napisał(a):
      >
      > Jeżeli kobiety przegrywają, to największymi przegranymi są dzieci - rodzi się
      > ich więcej, cierpią, chorują (z biedy, z ciasnoty, z brudu i z powodu
      > słabszej odporności wynikłej z krótkiego karmienia piersią) i umierają gęsto
      > - to największe zło systemu patriarchalnego. Kobieta, która jest
      > przeciwniczką długiego karmienia piersią, jest zdrajczynią sprawy kobit i
      > dzieci, jest w służbie seksualnego interesu mężczyzn.

      i te wszystkie nieszczęścia z powodu krótkiego karmienia piersią ???
      no jak się tak przyjrzeć matkom w Afryce, karmiącym swoje dzieci przez kilka
      lat...
      zawsze to czułam, że afrykańskie kobiety są bardziej wyzwolone
      znaczy nie są " w służbie seksualnego interesu mężczyzn "
      tadam, teraz już wiem , że tak jest i już nawet wiem dlaczego
      • Gość: doku Patrzysz w złym kierunku IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 14:42
        ka2 napisał:

        > no jak się tak przyjrzeć matkom w Afryce, karmiącym swoje dzieci przez kilka
        > lat...

        Mała ilość dzieci w krajach cywilizowanych nie jest zasługą krótkiego
        karmienia, ale wygranej genów stawiających na jakość potomstwa zamiast na ilość.
        Strategia stawiania na jakość jest wynikiem nacisków selekcyjnych jakie
        stworzyła duża gęstość zaludnienia, która tak czy inaczej nie pozwoliła na
        przeżycie dużej liczby dzieci (epidemie, wojny). Afryka zbyt krótko żyła w
        tłoku, tam jeszcze selekcja taka nie zdążyła się dokonać.

        Niezależnie jednak od strategii na ilość czy na jakość, zawsze wygrane będą
        geny mężczyzn, wg zasady kto pierwszy ten lepszy. Konkurencja pomiędzy
        mężczyznami wytworzyła instynkt spieszenia się, aby jako pierwszy zapłodnić
        kobietę po porodzie. Ten instynkt musiał się nasilić pod wpływem ograniczania
        przez cywilizowane kobiety ilości posiadanego potomstwa, gdyż przegapienie
        okazji przez mężczyznę może być przegapieniem ostatniej okazji, bo kobieta nie
        będzie już w ogóle miała trzeciego dziecka.
        • ka2 Re: Patrzysz w złym kierunku 21.02.03, 17:53
          kpisz , czy o drogę pytasz ?
          nudzisz się w pracy ?
          jak pomyślę , że to za moje podatki..

          bez odbioru
          zaoszczędzę swój cenny czas i Twój ,bo pośrednio za niego płacę
    • losiu4 Re: konflikty wokół karmienia piersią 21.02.03, 13:11
      Gość portalu: doku napisał(a):

      > Przypomniałem sobie nagle, że czasem na tym forum ktoś robi aluzje do
      > karmienia piersią, że niby feministki nie chcą karmić piersią. Warto więc
      > poznać prawdę.

      O ile mnie pamiec nie myli, to feministka KD proponowala, by i mezczyzni karmili piersia. Czyli
      namawiala posrednio do tego, by kobietom skrocic okres karmienia. Doku, czas ta pseudofeministke
      uswiadomic!!

      > Kobieta karmiąca piersią ma problem z mężczyznami. Mężczyznom zależy aby
      > kobiety były chętne do seksu i rodzenia im dzieci. Kobietom zależy, aby ich
      > dzieci były zdrowe i prawidłowo się rozwijały. Tak ewolucja ukształtowała
      > nasze ciała i dusze. Kobieta podczas karmienia zwykle nie może zajść w ciążę
      > i czuje słabszą potrzebę uprawiania seksu. Po odstawienia dziecka od piersi
      > szybko wraca jej ochota na seks i zdolność urodzenia dziecka.

      Zalezy jakim mezczyznom. Jesli tym szukajacym okazji by zaliczyc panienke, to im juz najmniej zalezy na
      zaplodnieniu partnerki. Chodzi o sama przyjemnosc z seksu. Po co komu uzerac sie przed sadami...

      > Mężczyzna instynktownie usiłuje każdą kobietę zniechęcić do karmienia
      > piersią, jedyny wyjątek to matka jego dziecka, ale tylko wtedy, gdy ma
      > pewność, że dziecko jest jego. Jeśli podejrzewa ją zdradę, to właśnie na nią
      > naciska szczególnie ostro, aby odstawiła dziecko i oddała mu się. Ten okres
      > jest szczególnie cenny dla zdradzanego męża, gdyż łatwiej mu w tym okresie
      > zapewnić sobie wierność żony.

      Eeee tam, gadanie teoretyka. Jedna z glownych trosk _normalnych_ rodzicow (a takich jest zdecydowana
      wiekszosc) jest dobro ich dziecka a nie jakies mocowanie sie przy piersiach kobiety.

      >...
      > gdyż zwiększa to ich szansę spłodzenia dodatkowego
      > dziecka. Kobieta niekarmiąca jest nie tylko bardziej chętna do seksu, ale
      > częściej przebywa poza domem i łatwiej ją skłonić do zdrady.

      No pewnie, juz leca po nastepne dziecko z nastepna kobieta. Jesli juz o cokolwiek im chodzi, to
      _niektorym_ mezczyznom (b. nielicznym) chodzi o tzw szybki seks w celu zaspokojenia, a nie o
      splodzenie dziecka.

      > Karmienie piersią jest źródłem fundamentalnego konfliktu między mężczyznami a
      > kobietami, który został utrwalony przez dobór naturalny. Jeżeli mężczyźni
      > wygrywają w tym konflikcie, to kobiety krótko (mniej niż rok) karmią piersią
      > swoje dzieci, jeżeli kobiety potrafią się obronić przed patriarchalną władzą,
      > to udaje im się karmić dziecko przeciętnie do czwartego życia włącznie.

      Pierwsze slysze o jakims konflikcie. Popatrz pan, czlowiek zyje tyle lat na swiecie, poznal niejedna pare, a
      o takich konfliktach nie slyszal... A tak na marginesie, kobiety w Afryce czy innych Papuach - Nowych
      Gwineach sa chyba najwiekszymi feministkami na swiecie. Wystarczy popatrzec na filmy o tamtejszych
      rejonach swiata.

      > Jeżeli kobiety przegrywają, to największymi przegranymi są dzieci - rodzi się
      > ich więcej, cierpią, chorują (z biedy, z ciasnoty, z brudu i z powodu
      > słabszej odporności wynikłej z krótkiego karmienia piersią) i umierają gęsto
      > - to największe zło systemu patriarchalnego.

      Pierwsze slysze, by odstawienie od piersi powodowalo biede, ciasnote i brud. A tak w ogole, z mojego
      doswiadczenia wynika, ze najdluzej karmiacymi sa kobiety wcale nie popierajace feminizmu, tylko te
      najbardziej wyedukowane, nastawione na tzw samorealizację, jednym slowem wzorcowe feministki...

      >Kobieta, która jest
      > przeciwniczką długiego karmienia piersią, jest zdrajczynią sprawy kobit i
      > dzieci, jest w służbie seksualnego interesu mężczyzn.

      Zdrajczynie feministki (z KD na czele) macace uciskanym przez patriarchat kobietom w glowach - na
      latarnie!!!

      Pozdrawiam, wciaz starajacy sie uniesc szczeke z podlogi

      Losiu
      • Gość: doku Podstawą jest sukces reprodukcyjny IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 14:18
        losiu4 napisał:

        > _niektorym_ mezczyznom (b. nielicznym) chodzi o tzw szybki seks
        > w celu zaspokojenia, a nie o splodzenie dziecka.

        Tacy mężczyźni jeśli byli, to wymarli bezpotomnie. Celem zawsze jest potomstwo.
        Zapoznaj sie choćby z wynikami badań po co i jak mężczyźni używają prezerwatyw.
        Tylko kobiety czasem pragną seksu bez intencji zajścia w ciążę (czy utrudnienia
        tego innym).

        > z mojego doswiadczenia wynika, ze najdluzej karmiacymi sa kobiety
        > wcale nie popierajace feminizmu, tylko te najbardziej wyedukowane,
        > nastawione na tzw samorealizację, jednym slowem wzorcowe feministki...

        Tylko takie nazywam feministkami. Jakieś babochłopy, to zdrajczynie kobiet,
        szukające spełnienia w środowisku mężczyzn, bo kobietami i samymi soba gardzą.
        • losiu4 Re: Podstawą jest sukces reprodukcyjny 24.02.03, 13:25
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Tacy mężczyźni jeśli byli, to wymarli bezpotomnie. Celem zawsze jest potomstwo.

          Niekoniecznie. Czesto maja 'legalna' partnerke w celu posiadania potomstwa, a jesli juz podrzucaja
          'kukulcze jaja' to zazwyczaj niechcacy, przy okazji szybkiego seksu bez zabezpieczen ze swojej strony czy
          tez kobiety.

          > Zapoznaj sie choćby z wynikami badań po co i jak mężczyźni używają prezerwatyw.
          > Tylko kobiety czasem pragną seksu bez intencji zajścia w ciążę (czy utrudnienia
          > tego innym).

          Po co uzywaja prezerwatyw? - ci ktorych znam z przechwalek z ich wlasnych opowiesci o podbojach
          uzywaja ich w celu- podam cytat- "przelecenia panienki bez konsekwencji" zarowno zdrowotnych jak i
          alimentacyjnych.

          > Tylko takie nazywam feministkami. Jakieś babochłopy, to zdrajczynie kobiet,
          > szukające spełnienia w środowisku mężczyzn, bo kobietami i samymi soba gardzą.

          No to by ci sie dostalo u mnie na wsi od wiekszosci kobiet za nazwanie ich feministkami. Tylko nie mysl,
          ze tylko dlatego iz tak im na ambonie ksiadz powiedzial. Wiekszosc z nich (szczegolnie tych mlodych i
          wieku do 40 lat) ma min. srednie jak nie wyzsze wyksztalcenie i zetknely sie z pojeciem feminizmu.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: doku Prezerwatywa służy nawiązaniu kontaktów i ... IP: *.mofnet.gov.pl 24.02.03, 14:51
            losiu4 napisał:

            > Po co uzywaja prezerwatyw?

            ... osłabieniu czujności kobiet. Dowodzą tego statystyki. Mężczyźni używający
            prezerwatyw mają więcej dzieci niż nieużywający. Kobiety chętniej zgadzają się
            na stosunek, gdy mężczyzna godzi się na użycie prezerwatywy. Kilkanaście
            procent par stosujących prezerwatywę ma dzieci ze stosunków z prezerwatywą -
            większość to efekt celowego przedziurawienia lub nieprawidłowego założenia
            prezerwatywy, aby się zsunęła w czasie stosunku.

            Jeżeli kobieta chce się zabezpieczyć, sama musi kupić prezerwatywę i ją
            założyć. Już w starożytnym Egipcie mężczyźni stosowali prezerwatywy i
            oszukiwali nimi kobiety.
            • Gość: fi Re: Prezerwatywa służy nawiązaniu kontaktów i ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 23:08
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > losiu4 napisał:
              >
              > > Po co uzywaja prezerwatyw?
              >
              > ... osłabieniu czujności kobiet. Dowodzą tego statystyki. Mężczyźni
              używający
              > prezerwatyw mają więcej dzieci niż nieużywający. Kobiety chętniej zgadzają
              się
              > na stosunek, gdy mężczyzna godzi się na użycie prezerwatywy. Kilkanaście
              > procent par stosujących prezerwatywę ma dzieci ze stosunków z prezerwatywą -
              > większość to efekt celowego przedziurawienia lub nieprawidłowego założenia
              > prezerwatywy, aby się zsunęła w czasie stosunku.
              >
              > Jeżeli kobieta chce się zabezpieczyć, sama musi kupić prezerwatywę i ją
              > założyć. Już w starożytnym Egipcie mężczyźni stosowali prezerwatywy i
              > oszukiwali nimi kobiety.

              Jejku! Ale ci meżczyźni to oszuści!
              Ja natomist twierdzę, że niechęć mężczyzn do używania prezerwatyw badź też
              niewłasciwe ich założenia wynika raczej z lenistwa, głupoty, wygodnictwa. Nie
              chcę używać prezerwatywy bo to niewygodne, oddala przecież moment spełnienia,
              trzeba otworzyć opakowanie, wyciągnąć, założyć...Lepiej szybko (jak
              najszybciej), co będzie potem? Niech ona się martwi, powinna była się
              zabezpieczyć, a jak będzie ciąża, e tam, wyskrobie się.

              Doku, a dlaczego tak często mężczyźni nalegają na usunięcie niechcianej ciąży
              (tzn, kłopotu), przecież tak ślepo chcą się rozmnażać.
              • Gość: doku To już zostało dokładnie przebadane IP: *.mofnet.gov.pl 03.03.03, 16:31
                Gość portalu: fi napisał(a):

                > Ja natomist twierdzę, że niechęć mężczyzn do używania prezerwatyw badź też
                > niewłasciwe ich założenia wynika raczej z lenistwa, głupoty, wygodnictwa

                Wierzysz w stary mit

                > Lepiej szybko (jak
                > najszybciej), co będzie potem? Niech ona się martwi

                Taka taktyka często nie pozwala uwieść kobiety, któa po prostu stawia warunek,
                albo kondom albo nic z tego.

                > Doku, a dlaczego tak często mężczyźni nalegają na usunięcie niechcianej ciąży
                > (tzn, kłopotu), przecież tak ślepo chcą się rozmnażać.

                Mężczyzna, który potrafi wskazać innego potencjalnego ojca, nie zachęca
                kochanki do skrobanki. Mężczyzna zagrożony alimentami woli zrezygnować z
                finansowania kukułki.

                Potwierdza to fakt, że jeżeli w małżeństwie dochodzi do skrobanki, to zwykle
                kobieta doprowadza do niej wbrew woli ojca.
                • winniepooh Re: fenomenalne! 03.03.03, 19:15
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Gość portalu: fi napisał(a):
                  >
                  > > Ja natomist twierdzę, że niechęć mężczyzn do używania prezerwatyw badź też
                  >
                  > > niewłasciwe ich założenia wynika raczej z lenistwa, głupoty, wygodnictwa
                  >
                  > Wierzysz w stary mit
                  >
                  > > Lepiej szybko (jak
                  > > najszybciej), co będzie potem? Niech ona się martwi
                  >
                  > Taka taktyka często nie pozwala uwieść kobiety, któa po prostu stawia
                  warunek,
                  > albo kondom albo nic z tego.
                  >
                  > > Doku, a dlaczego tak często mężczyźni nalegają na usunięcie niechcianej ci
                  > ąży
                  > > (tzn, kłopotu), przecież tak ślepo chcą się rozmnażać.
                  >
                  > Mężczyzna, który potrafi wskazać innego potencjalnego ojca, nie zachęca
                  > kochanki do skrobanki. Mężczyzna zagrożony alimentami woli zrezygnować z
                  > finansowania kukułki.
                  >
                  > Potwierdza to fakt, że jeżeli w małżeństwie dochodzi do skrobanki, to zwykle
                  > kobieta doprowadza do niej wbrew woli ojca.

                  to niby w małzeństwie kukułki się nie zdarzają?
                  pierwsze słysze
                  w ogóle jaki sens ma to bredzenie o kukułkach, skoro papa i tak nigdy nie wie
                  czyim jest papą, o czym Duku pisł w jakimś swoim wątku?
                  jak *nigdy* nie ma pewności to konsekwentnie *zawsze* (słyszałeś o dużych i
                  małych kwantyfikatorach)
                  powinien dążyć do pozbycia się płodu, który nie wiadomo skąd się wziął, może go
                  jakiś bocian przywlókł albo co? nigdy nic nie wiadomo.
                  • Gość: doku Podstawy logicznego myślenia IP: *.mofnet.gov.pl 05.03.03, 12:33
                    winniepooh napisał:

                    > papa i tak nigdy nie wie
                    > czyim jest papą, o czym Duku pisł w jakimś swoim wątku?
                    > jak *nigdy* nie ma pewności to konsekwentnie *zawsze* (słyszałeś o dużych i
                    > małych kwantyfikatorach)
                    > powinien dążyć do pozbycia się płodu

                    Mężczyzna nigdy nie ma pewności, ale zwykle ufa kobiecie mniej lub bardziej.
                    Pewność to prawdopodobieństwo równe jeden, zaufanie to prawdopodobieństwo
                    trochę mniejsze od jeden, brak zaufania to prawdopodobieństwo dużo mniejsze od
                    jeden.

                    Im bardziej mężczyzna ufa kobiecie, że dziecko jest jego, tym chętniej pomaga
                    jej w odchowaniu go - skup się Winnie, przeczytaj jeszcze raz, a masz szansę
                    przeżyć oświecenie
                • Gość: fi Re: To już zostało dokładnie przebadane IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.03.03, 23:26
                  Gość portalu: doku napisał(a):

                  > Gość portalu: fi napisał(a):
                  >
                  > > Ja natomist twierdzę, że niechęć mężczyzn do używania prezerwatyw badź też
                  >
                  > > niewłasciwe ich założenia wynika raczej z lenistwa, głupoty, wygodnictwa
                  >
                  > Wierzysz w stary mit

                  Przepraszam, w takim razie wynika z: wrodzonej pracowitości, mądrosci,
                  zaradności ;)


                  > > Lepiej szybko (jak
                  > > najszybciej), co będzie potem? Niech ona się martwi
                  >
                  > Taka taktyka często nie pozwala uwieść kobiety, któa po prostu stawia
                  warunek,
                  > albo kondom albo nic z tego.
                  >
                  > > Doku, a dlaczego tak często mężczyźni nalegają na usunięcie niechcianej ci
                  > ąży
                  > > (tzn, kłopotu), przecież tak ślepo chcą się rozmnażać.
                  >
                  > Mężczyzna, który potrafi wskazać innego potencjalnego ojca, nie zachęca
                  > kochanki do skrobanki. Mężczyzna zagrożony alimentami woli zrezygnować z
                  > finansowania kukułki.

                  No to ja już nie rozumiem, to oni (mężczyźni zanczy się) chcą się rozmażać
                  (tzn. rozsiewać swoje geny)?
                  Pisałeś w innym wątku, że zawsze jest podejrzenie zdrady i tego, że dziecko
                  nie jest jego, w takim razie mężczyźni powinni masowo nawoływać do usuwania
                  ciąż "by kukułek nie finasować"

                  > Potwierdza to fakt, że jeżeli w małżeństwie dochodzi do skrobanki, to zwykle
                  > kobieta doprowadza do niej wbrew woli ojca.

                  ???? to w małżeństwach dochodzi do skrobanek??? a w związkach pozamałżeńskich
                  nie?
                  • Gość: doku To tylko wrodzony spryt IP: *.mofnet.gov.pl 05.03.03, 12:44
                    Gość portalu: fi napisał(a):

                    > z lenistwa, głupoty, wygodnic
                    > twa
                    > >
                    > > Wierzysz w stary mit
                    >
                    > Przepraszam, w takim razie wynika z: wrodzonej pracowitości, mądrosci,
                    > zaradności ;)

                    Prymitywny, instynktowny, nieświadomy spryt wystarcza, aby oszukać i zapłodnić
                    kobietę, która na widok prezerwatywy nabiera ufności, że trafił jej się
                    "uważający" partner.

                    > No to ja już nie rozumiem, to oni (mężczyźni zanczy się) chcą się rozmażać
                    > (tzn. rozsiewać swoje geny)?
                    > Pisałeś w innym wątku, że zawsze jest podejrzenie zdrady i tego, że dziecko
                    > nie jest jego, w takim razie mężczyźni powinni masowo nawoływać do usuwania
                    > ciąż "by kukułek nie finasować"

                    U Ciebie też logika szwankuje? Mężczyna nawołujący masowo do usuwania ciąży
                    ryzykowałby, że w ogóle nie pozostawi potomstwa, a sama chyba zrozumiałaś, że
                    chce mieć potomstwo. Mężczyzna namawia do skrobanki zwykle wtedy, gdy kobiecie
                    nie ufa.

                    > to w małżeństwach dochodzi do skrobanek???

                    Dochodzi, nie wiedziałaś?

                    > a w związkach pozamałżeńskich

                    Jeszcze częściej!. Gdzieś Ty się uchowała?!
            • losiu4 Re: Prezerwatywa służy nawiązaniu kontaktów i ... 26.02.03, 11:24
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > ... osłabieniu czujności kobiet. Dowodzą tego statystyki. Mężczyźni używający
              > prezerwatyw mają więcej dzieci niż nieużywający. Kobiety chętniej zgadzają się
              > na stosunek, gdy mężczyzna godzi się na użycie prezerwatywy.

              Wielce ciekawe statystyki. Mam nadzieje, ze nie byly robione tak jak u jednego znajomego produkujacego prace
              magisterska. Mianowicie badania byly przeprowadzane tak, by uzasadnic teze umieszczona w naglowku pracy
              (zaznaczam: ja nie mialem z tym nic wspolnego, za wysokie progi na moje nogi - po prostu widzialem, jak on to robi).
              Co do podobnych statystyk: b. latwo udowodnic, ze zdolnosci matematyczne zaleza niemal wprost proporcjonalnie od
              wielkosci stopy czlowieka.

              >Kilkanaście
              > procent par stosujących prezerwatywę ma dzieci ze stosunków z prezerwatywą -
              > większość to efekt celowego przedziurawienia lub nieprawidłowego założenia
              > prezerwatywy, aby się zsunęła w czasie stosunku.

              Glosno byulo pare lat temu o podziurawionych prezerwatywach i zadaniach 'zadoscuczynienia' od producenta. Po
              sledztwie okazalo sie, ze winnym byla starsza osoba sprzedajaca w kiosku RUCHu (nie pamietam czy mezczyzna
              czy kobieta)- katolik, uwazajacy ze dobrze czyni zwalczajac w ten sposob bezecenstwa... Do drugiej grupy
              zaliczaliby sie ci (glownie podejrzewalbym kobiety) ktorzy chca zlapac partnera 'na dziecko'. Trzecia- IMHO
              najliczniejsza - grupa to po prostu fajtlapy nie potrafiace prawidlowo uzywac prezerwatywy.

              > Jeżeli kobieta chce się zabezpieczyć, sama musi kupić prezerwatywę i ją
              > założyć. Już w starożytnym Egipcie mężczyźni stosowali prezerwatywy i
              > oszukiwali nimi kobiety.

              No comments.

              Pzdr

              Losiu
    • wiktoria21 Re: dajcie spokój karmiącym kobietom 21.02.03, 15:49
      ja tam nie mam nic a nic przeciwko karmiacym kobietom,jak komuś się nie podoba
      to nie musi na taką kobietę patrzeć i już
      • Gość: tad doku........... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.03, 16:45
        .....czy jest jakiś rodzaj zachowania, którego NIE potrafisz wytłumaczyć na
        gruncie psychologii ewolucyjnej?
        • Gość: doku Nie rozumiem na przykład mizantropii IP: *.mofnet.gov.pl 21.02.03, 17:18
          Jak mogłoby się utrwalić w genach takie zachowanie, które zraża innych zupełnie
          z pozoru bezinteresownie? Nie widzę warunków w jakich taka strategia byłaby
          wygrywająca. Mizantropię tłumaczę więc patologią powstałą pod wpływem
          środowiska.

          Takie przykłady można mnożyć, tylko po co?
          • rycho7 do klamcy Doku 25.02.03, 13:54
            Masz klamco, to Twoja Polska

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=521&w=4740690&a=4740690&v=2&strona=0

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=26&w=391677&a=3174624
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > , nie mam czasu czytać jakichś
            > banałów o złych urzędnikach

            Na tym polega Twoje klamstwo. Zamiast zajmowac sie diagnozowaniem wspolczesnych
            problemow twierdzisz, ze odpowiadaja za to komunisci, masoni, cyklisci, Zydzi i
            inne szmatlawce z 1945 roku. To jest bezczelne odwracanie uwagi i ordynarne
            klamstwo. Jestes adwokatem mafii - to wlasnie ten banal.
            • Gość: doku dzięki za podniesienie IP: *.mofnet.gov.pl 25.02.03, 17:05
        • Gość: doku Istnieje wyjaśnienie menopauzy. Ciekawi Cię? nt IP: *.mofnet.gov.pl 25.02.03, 17:10
    • Gość: czarnapantera102 Re: konflikty wokół karmienia piersią IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 19:13
      Dawno już się tak nie uśmiałam.

      P.S.
      Znam takie, co to zdradzają mężów kiedy oni są w pracy, a one w domu.

      pozdr.
      • Gość: doku No to co? IP: *.mofnet.gov.pl 03.03.03, 16:16
        Gość portalu: czarnapantera102 napisał(a):

        > Znam takie, co to zdradzają mężów kiedy oni są w pracy, a one w domu.

        Lubisz się chwalić?
        • Gość: czarnapantera102 Re: No to co? IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 16:57
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Lubisz się chwalić?

          Nie czytaj za szybko, napisałam, że znam takie.
          Nie piszę o sobie.
Pełna wersja