feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybiskup

20.08.06, 22:06
"Abp Zimoń o feminizmie na Śląsku bez szans

KAI, wbs 2006-08-20, ostatnia aktualizacja 2006-08-20 20:50:02.0


Rodzina na Śląsku to potęga - mówił abp Damian Zimoń do pielgrzymów w
sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. -
Feminizm nie ma u nas specjalnych szans, gdyż kobieta ma swoją ważną rolę do
odegrania, ona nie jest lekceważona - dodał hierarcha. Abp Zimoń mówił też o
zjawiskach zagrażających rodzinie: - Człowiek częściej doświadcza zachwiania
równowagi i poczucia frustracji. Rozdźwięki w rodzinie wywołuje presja
warunków ekonomicznych, społecznych, demograficznych lub wynikają one z
konfliktów między kolejnymi pokoleniami bądź też z nowych relacji społecznych
między mężczyznami i kobietami."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3561628.html
    • wasza_bogini Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 20.08.06, 22:07
      ja, jak bylam na slasku, jakos dobrze sie czulam, zupelnie inne klimaty niz w wawie.
    • turbomini Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 20.08.06, 22:19
      Arcybiskupowi chyba nie mieści się w głowie, że można być jednocześnie
      feministką, matką i żoną.
    • illiterate Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 20.08.06, 23:23
      Jak to jest, fnollo, ze Ty trawisz te niusy, a potem je wypluwasz? Fuj.

      Nadal chcesz Mołdr Drummaz? Bo sprawa sie chyba rozplynela?
    • marcypanna Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 21.08.06, 10:52
      Typowa kościelna dialektyka. Zimoń ma oczywiście rację, bo w rodzinach
      tradycyjnych, konserwatywnych i religijnych feminizm istotnie nie ma szans...
      to zresztą chyba mało odkrywcze spostrzeżenie. Tyle tylko, że młode Ślązaczki
      nie różnią się aż tak bardzo od młodych Warszawianek i coraz rzadziej zakładają
      rodziny konserwatywno-tradycyjno-klerykalne a w rodzinie partnerskiej, nawet i
      śląskiej feminizm ma szanse jak najbardziej. Tak więc Zimoń niby ma rację, ale
      gołym okiem widać też że jej nie ma:)) Kościelna dialektyka...
    • kochanica-francuza rodzina , czytaj: facet? 21.08.06, 15:17
      biedny arcybiskup, tak się patriarchalnie okopał na tym Śląsku...
    • iza-beza Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 22.08.06, 11:38
      fnoll napisał:

      > "Abp Zimoń o feminizmie na Śląsku bez szans

      > KAI, wbs 2006-08-20, ostatnia aktualizacja 2006-08-20 20:50:02.0

      > Rodzina na Śląsku to potęga - mówił abp Damian Zimoń do pielgrzymów w
      > sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. -
      > Feminizm nie ma u nas specjalnych szans, gdyż kobieta ma swoją ważną rolę do
      > odegrania, ona nie jest lekceważona

      Kobieta nie tylko na Śląsku ma ważną rolę do odegrania w rodzinie(jeśli założyć,
      że przetrwanie naszego gatunku w ogóle jest ważne).To skąd się bierze ten
      okropny feminizm?
      • johnny-kalesony Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 22.08.06, 14:36
        Stamtąd, skąd bierze się Jacek Kurski i jemu podobne karierowiczowskie, kłamliwe
        miernoty. Z grona osób, które za wszelką cenę pragną zrobić karierę, grając na
        nastrojach tłumów.
        Lenin dobrze to wiedział, kiedy w zamkniętym wagonie przedostawał się do Rosji.

        W prawdziwiści moich przekonań w tej materii - jakkolwiek wcześniej dopuszczałem
        do siebie zwątpienie - utwierdziły mnie empiryczne badania, których wyniki
        wyraźnie i dobitnie zaprzeczają teorii genderowej, na której cały feminizm stoi.

        Dzisiaj "Feminizm" jest marką globalną i globalnym przemysłem, sprzedającym
        ideologię w mediach, centrach politycznego wpływu, placówkach "naukowych", za
        pośrednictwem różnorakich gadżetów w zwykłych sklepach wreszcie.
        Feminizm jest niczym innym, jak kolejną marką, modą, służącą do zarabiania
        ciężkich pieniędzy, a osoby w ten biznes zaangażowane nie wyrzekną się t5ak
        łatwo swojej pozycji.
        Nawet jeśli to, co wymyśliły jest oczywistym, piramidalnym kłamstwem.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • iza-beza Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 22.08.06, 15:15
          Czyli chętnie przyprawiłbyś feministkom pupę. Niepotrzebnie, nie wszystkim Bóg
          poskąpił kształtów, jak głosi wieść gminna. Bardzo wygodna metoda traktowania
          nieodpowiadającycyh nam zjawisk. na W podobny sposób np. księża tłumaczą sobie
          odchodzenie wiernych od Kościoła (głupie cielątka dają się omamić modzie i
          "cywilizacji śmierci").
          • johnny-kalesony Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 22.08.06, 15:46
            Nie wiem, jak rozumiesz pojęcie "cywilizacji śmierci", ponieważ ma ono
            stosunkowo wiele wyjaśnień, zależnych od zindywidualizowanych postaw mieszkańców
            rzeczywistości.
            Niemniej jednak, jeżeli wolno mi powrócić do wątku na temat badań obalających
            wiarygodność teorii gender, raczej trudno jest im zaprzeczyć, nieprawdaż?

            Niestety, na razie niewiele osób o nich wie, ponieważ z racji zupełnej
            niepoprawności politycznej nie mogą przedostać się do światowych mediów,
            sprawujących rząd dusz.

            Niemniej jednak ...

            www.eurekalert.org/pub_releases/2002-12/tau-tca121002.php

            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            • iza-beza Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 22.08.06, 16:21
              johnny-kalesony napisał:

              > Nie wiem, jak rozumiesz pojęcie "cywilizacji śmierci", ponieważ ma ono
              > stosunkowo wiele wyjaśnień, zależnych od zindywidualizowanych postaw
              mieszkańców rzeczywistości.

              Wiem tylko, że dla Kościoła Katolickiego jest to pojęcie-wytrych oznaczający coś
              nad wyraz be. Może u podstaw leży zabawa łacińskim słowem occidens...Ale kto by
              o tym pamiętał.
              Ja uważam, że wszelka cywilizacja opiera się na świadomości przemijania, zatem
              jest cywilizacją śmierci.

              > Niemniej jednak, jeżeli wolno mi powrócić do wątku na temat badań obalających
              > wiarygodność teorii gender, raczej trudno jest im zaprzeczyć, nieprawdaż?

              A co z tym garnkiem? Trudno tu mówić o biologicznym uwarunkowaniu, bo małpy w
              garnkach nie gotują. Autorki tłumaczą to upodobaniem samic do organicznych
              kolorów:różu i czerwieni. A gdyby garnek był niebieski a samochodzik czerwony?
            • kot_behemot8 o obalaniu obalania, z małpą w tle 23.08.06, 09:12
              > Niemniej jednak, jeżeli wolno mi powrócić do wątku na temat badań obalających
              > wiarygodność teorii gender, raczej trudno jest im zaprzeczyć, nieprawdaż?


              Kalesonku, jedno zdanie wystarczy by obalic te twoje, pozal się boze, "badania
              obalając wiarygodność teorii gender". Robiono to już wcześniej, tym razem
              zrobiła to iza-beza takim oto zdaniem:


              A co z tym garnkiem? Trudno tu mówić o biologicznym uwarunkowaniu, bo małpy w
              garnkach nie gotują. Autorki tłumaczą to upodobaniem samic do organicznych
              kolorów:różu i czerwieni. A gdyby garnek był niebieski a samochodzik czerwony?


              Ale oczywiście najdalej za miesiąc ty znowu zaczniesz bredzic o tym jak to
              hamerykańscy uczeni z pomoca małp obalili teorię gender;))
        • turbomini Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 22.08.06, 15:31
          johnny-kalesony napisał:

          > Dzisiaj "Feminizm" jest marką globalną i globalnym przemysłem, sprzedającym
          > ideologię w mediach, centrach politycznego wpływu, placówkach "naukowych", za
          > pośrednictwem różnorakich gadżetów w zwykłych sklepach wreszcie.
          > Feminizm jest niczym innym, jak kolejną marką, modą, służącą do zarabiania
          > ciężkich pieniędzy, a osoby w ten biznes zaangażowane nie wyrzekną się t5ak
          > łatwo swojej pozycji.

          Nie gadaj?! Coś jak Coca-Cola?! O Boże, jaka ja biedna nieświadoma. Poczekaj
          obdzwonię jeszcze wszystkie polskie uniwerki i powiem im, że nauczają ludzi
          jakichś herezji.

        • kochanica-francuza Kaleson, tobie po prostu nie staje 22.08.06, 15:35
          To z nadmiaru alkoholu! Mówiłam, nie pij tyle! I bredzisz, i impotencja się
          zaczyna...
          • turbomini Re: Kaleson, tobie po prostu nie staje 22.08.06, 15:50
            Myślałam, że już go zniknęłaś, kochanica?
            • kochanica-francuza Re: Kaleson, tobie po prostu nie staje 22.08.06, 15:52
              turbomini napisała:

              > Myślałam, że już go zniknęłaś, kochanica?

              Ale widzę, że mu odpowiadacie. Was nie zniknęłam.
              • turbomini Re: Kaleson, tobie po prostu nie staje 22.08.06, 15:56
                A on Ci właśnie odpowiedział :).
                • kochanica-francuza Re: Kaleson, tobie po prostu nie staje 22.08.06, 15:58
                  turbomini napisała:

                  > A on Ci właśnie odpowiedział :).

                  A pies z nim tańcował. Może być pies-koleżanka. W nimióweczce.
          • johnny-kalesony Re: Kaleson, tobie po prostu nie staje 22.08.06, 15:50
            Jak na kogoś, kto właśnie mnie wygasił jesteś nad wyraz wobec obiektu wygaszania
            towarzyska.
            A może w grę wchodzi jakieś - bo ja wiem - widzenie ponadzmysłowe?


            A tak w ogóle - dobra wódzia nie jest zła! Żubróweczka, najtańszy Bourbon
            (najlepszy!) albo najsmaczniejszy płyn, jaki piłem w życiu - prawdziwy, zielony
            absynt z Rouen.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
    • spinelli Moze cos w tym jest.... 22.08.06, 18:41

      >
      > Rodzina na Śląsku to potęga - mówił abp Damian Zimoń do pielgrzymów w
      > sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.


      Ciekawe, czy byla na tej pielgrzymce moja kolezanka, wyksztalcona, inteligentna,
      z czworgiem dzieci, ktorą tlucze maz - pijak a ona buduje dom, pracuje zawodowo
      i pcha ten woz bo jak twierdzi "taki juz jej Bog krzyz wyznaczyl"

      Nawiasem mowiac czytam wlasnie bardzo ciekawa ksiazke Elzbiety
      Gornikowskiej-Zwolak (byc moze jedynej feministki ze Slaska:) "Szkic do
      portretu Ślązaczki" - Moze podesle Arcybiskupowi Damianowi w prezencie z okazji
      Dnia Kobiet.

      Poczyta co stare, slaskie kobiety maja do powiedzenia na temat swietego
      powolania kobiety.

      Spinelli
      • iza-beza Re: Moze cos w tym jest.... 22.08.06, 19:16
        Kiedy słyszę powtarzaną do znudzenia frazę o śląskim etosie rodzinnym, mogę się
        już tylko śmiać. Pewne światło na sprawę rzuca choćby Kuczok. Natomiast głębię
        śląskiej tradycyjnej religijności poznałam w wieku nastoletnim. Okazało się, że
        osoba która w dzieciństwie tłukła mnie za złe zachowanie w kościele, nie
        wiedziała co to sąd ostateczny, nie znała przykazania miłości...Doskonale za to
        pamiętała daty świąt maryjnych.
    • atorod_sorf Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 22.08.06, 22:56
      mieszkam na gornym slasku, na wsi, w dodatku ( nie żebym uważała, że wieś jest zacofana w stosunku do miast). feminizm na slaku faktycznie nie ma szans... w tradycyjnych domach. ich juz na szczescie jest coraz mniej. tyu odowiazuje niemieckie przeslowie dotyczace kobiet "kuche, kinder und kirche". chyba nie ma potrzeby tlumaczyc. mialam to szczescie urodzic sie w normalnej rodzinie, gdzie każdy ma swoje obowiazki. każdy. każdy gotuje sprzata pierze prasuje robi dzemy kopsi wwozi gruz...zgadzam sie ze feministka moze byc zona i matka. wszystko zalezy od podejscia do sprawy. jesli traktuje sie kobiete jak czlowieka i wspoltworce rodziny ( tak samo dzieci) to wszystko jest ok... pamiętam, że jeszcze niedawno, gdy mój sąsiad wracał z pracy jego dzieci witały go w wejściu i podawały kapcie : witamy tate z pracy.... jego zona nigdy nie wychodziła, zawozil ja na zakupy i do kościoła..... takie rodziny istnieja.... sa... tam zwyczajnie nie ma miejsca na feminizm.......
      • kot_behemot8 Re: feminizm na Śląsku bez szans... mówi arcybisk 23.08.06, 09:25
        pamiętam, że jeszcze nied
        > awno, gdy mój sąsiad wracał z pracy jego dzieci witały go w wejściu i
        podawały
        > kapcie : witamy tate z pracy....


        Jeszcze niedawno, a więc jednak coś się zmieniło?



        jego zona nigdy nie wychodziła, zawozil ja na
        > zakupy i do kościoła..... takie rodziny istnieja.... sa... tam zwyczajnie nie
        > ma miejsca na feminizm.......


        Nie rozumiem dlaczego. Dlaczego ta zona, która jak sama napisałas NIE wita męża
        niczym pies z kapciami w pysku, nie może byc feministką? Nie rozumiem dlaczego
        feministce miałoby przeszkadzać wożenie do kościoła czy na zakupy?
        A w sumie: nie rozumiem dlaczego twoim zdaniem na Śląsku nie ma miejsca na
        feminizm. Czy ty aby na pewno wiesz co to jest feminizm?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja