Dodaj do ulubionych

Tatus na Macierzynskim !

22.08.06, 16:52
Wykopalam chlopa na macierzynski , za? przeciw? dygresje mile widziane!
Obserwuj wątek
    • kot_behemot8 Re: Tatus na Macierzynskim ! 22.08.06, 17:46
      Nie mogłas "wykopać chłopa" na macierzyński bo urlop macierzyński przysługuje
      tylko osobie która urodziła dziecko. No chyba ze twojemu ta sztuka się udała;)
      Prawdopodobnie chodzi ci o wychowawczy, dziwne tylko że nie znasz jego nazwy.
      • turbomini Re: Tatus na Macierzynskim ! 22.08.06, 22:40
        "Wbrew nazwie z urlopu może skorzystać także ojciec dziecka jednak tylko w
        ograniczonym wymiarze i pod warunkiem, że jest zatrudniony w ramach stosunku
        pracy. Biorąc pod uwagę cel tego urlopu - osobistą opiekę nad dzieckiem - urlop
        ten będzie przysługiwać jedynie ojcu, który ma faktyczną możliwość sprawowania
        takiej opieki nad dzieckiem."

        Urlop wychowawczy następuje po wyczerpaniu okresu urlopu macierzyńskiego.
        Rozmawiałyśmy tu kiedyś o tym.
        • kot_behemot8 Re: Tatus na Macierzynskim ! 23.08.06, 16:22
          Hmm... urlop macierzyński trwa 16 tygodni z czego 14 matka musi wykorzystać
          obowiązkowo, 2 może wziąść ojciec. Jakoś nie wydaje mi się by autorka wątku
          robiła tyle krzyku o te 2 tygodnie "wykopania męża" i nadal wydaje mi się, ze
          chodzi jej o urlop wychowawczy - ale być może się mylę.
          • marikaso Re: Tatus na Macierzynskim ! 28.08.06, 12:33
            świetnie, tatus na macierzynski moze iśc jedynie na 2 tyg, a matka MUSI
            wykorzystac 14. Bez sensu. A jak matka nie chce siedzieć na macierzynskim to co?
            Ja tam sie bardzo ciesze ze moj maz miał szanse posiedzieć z naszym 5 msc
            dzieciakiem w domu, przez miesiac (wykorzystujac swój urlop wypoczynkowy).Teraz
            przynajmniej wie, ze siedzenie w domu z dzieckiem absolutnie nie jest
            wypoczynkiem;)))
      • twisted_sister Re: qrde no 23.08.06, 10:18
        Ja myslalam ze jakas dyskusyjka sie rozwinie, czyzby feministki nie byly
        ciekawe jak sobie takie chlopisko radzi i jak reaguje otoczenie ;-)? no ale
        dobraaa nie zanudzam
        • mordaruda Re: qrde no 23.08.06, 11:17
          A jak ma sobie radzić? Kaleką chyba nie jest. Ja co prawda na macierzyński nie
          wykopywalam chopa, ale większość L4 na dziecko bierze tata i radzi sobie calkiem
          dobrze. Nie widzę w tym nic nie zwyklego :P
        • miauka Re: qrde no 23.08.06, 15:08
          A co ma piernik do wiatraka? Dlaczegóż to akurat feministki mają się ciekawić
          jak sobie radzi jakiś tatuś? Inna sprawa, że to miłe zjawisko, że coraz więcej
          mężczyzn nie zgrywa twardzieli i rozumie, że rodzicielstwo nie równa się
          macierzyństwo.
        • linfan Re: qrde no 23.08.06, 15:34
          twisted_sister napisała:

          > Ja myslalam ze jakas dyskusyjka sie rozwinie, czyzby feministki nie byly
          > ciekawe

          nie jestem 'feministkiem', ani tym bardziej 'feministka'... no coz... szkoda, ze
          to tylko do nich adresowany temat...

          > jak sobie takie chlopisko radzi i jak reaguje otoczenie ;-)?

          prawdopodobnie kumple juz go wysmiali i zapomnieli o nim przy 'cotygodniowych
          popijawach'. rodzina juz z nim nie rozmawia, bo sie chlop 'zfeminizowal' (lol!).
          sasiedzi sie smieja. a Ty zastanawiasz sie kiedy pojdziesz na zakupy? ;)

          dobra to bylo tylko krzywe zwierciadelko. jestem facetem i powiem Ci tak: a jak
          ma sobie do ch****y radzic? niby dziecko Ci wyrzuci z 10 pietra, pierwszego
          napotkanego wierzowca? :) bosh....

          Pozdrawiam usmiechniety,
          Przemek
        • kooopa Re: qrde no 23.08.06, 16:07
          A w jakim wieku jest dziecko? Tzn czy samo o siebie zadba i czu ojcu cos jesc
          poda? Bo inaczej to chlopina z glodu zmarnieje :P
    • iza-beza Re: Tatus na Macierzynskim ! 23.08.06, 16:14
      No więc:Jak reaguje otoczenie?
      (Że sobie poradzi, nie wątpię, na pewno nie jest idiotą:-)
      Ja sądzę, że ojciec wychowujący dziecko nikogo już specjalnie nie szokuje. Chyba
      że mówimy o jakichś totalnie zaściankowych czy wręcz menelskich kręgach.
      • turbomini Re: Tatus na Macierzynskim ! 23.08.06, 22:02
        Dokładnie. Dziecko mojej koleżanki reaguje wielkim entuzjazmem kiedy przychodzi
        do niego wujek...z ciocią. Wujek jest super, a ciocia jest tylko dodatkiem do
        wujka - właściwie mogłaby nie istnieć :). Mowa o mnie :).
    • twisted_sister Re: Tatus na Macierzynskim ! 23.08.06, 17:04
      Zapraszam Panow oczywiscie do duskusji , sorry ze pominelam. Wiecie dla mnie
      rownoupranienie w obowiazkach domowych jest czyms zupelnie naturalnym, ale
      okazuje sie ze jestem powazowana za wszystkie paniusie/mamusie za totalny
      wybryk natury , no jak to to Pani Maz jest na macierzynskim? jak to wogole
      mozliwe, pani jest wyrodna matka, facet dziecku krzywde zrobi ! na poczatku
      mnei to smieszylo teraz juz porzadnie wk***, dlaczego paniusie swiecie wierza w
      kit wciskany od lat przez chlopow ze oni " nie sa stworzeni do pewnych rzeczy"
      jak pranie , sprzatanie , gotowanie i bycie z dzieckiem sam na sam? a nawet
      pokuszaja sie o stwierdzenie ze taki chlop to ciota i jest niemeski a kobieta
      ktora potrafi utrzymac rodzine i pracuje na typowo meskim technicznym
      stanowisku jest lekko hmm "nienormalna" poniewaz z reguly nie myslo logicznie,
      tiaaa, Pozdrawiam
      • iza-beza Re: Tatus na Macierzynskim ! 23.08.06, 17:49
        Kobietki ci dokopują? Pewnie tzw. bezinteresowna zazdrość. Ludzie często mają
        dość różnych stereotypów, ale sami boją się wyłamać, więc pilnują innych, żeby
        przypadkiem nie mieli lepiej.
      • beata2802 Rzekomo wyzwolone kobiety 23.08.06, 20:42
        > pokuszaja sie o stwierdzenie ze taki chlop to ciota i jest niemeski a kobieta
        > ktora potrafi utrzymac rodzine i pracuje na typowo meskim technicznym
        > stanowisku jest lekko hmm "nienormalna"

        Niektóre kobiety dokopują kobietom, które mają czelność korzystać z
        równouprawnienia - tak jak Ty. A jak zapytasz wprost to powiedzą "ależ nie! ja
        jestem jak najbardziej za równouprawnieniem!". I święcie wierzą, że mają rację
        i że wszytsko z nimi jest w porządku. To te inne, dziwne kobiety źle postępują,
        tak jak na przykład Ty.

        Na forum "slub i wesele" wszystkie forumowiczki takie rzekomo wyzwolone, ale
        nawet im do głowy nie przyjdzie, że mogą się nie zrzekac swojego nazwiska, a co
        dopiero, żeby mąż przyjął nazwisko żony! I piszą takie rzewne posty, że szkoda
        im że muszą się zrzec swojego nazwiska, ale jak im odpisać, ze nie muszą się go
        wcale zrzekać, to zaraz szybciutko piszą, że już się nie mogą dozekac, kiedy
        przyjmą nazwisko męża (choć - piszą - ono takie trochę brzydsze jest od ich
        panieńskiego....). Ręce opadają. Kobiety znają tylko hasła feministyczne, ale
        nijak nie potrafią przeniesc tego na prawdziwe życie.

        Dokopywała mi jakiś czas temu moja rzekomo wyzwolona babcia (mówi o sobie, że
        jest wyemancypowana), więc ta babcia mówi mi, że nie powinnam studiować: "Przez
        te swoje studia zapominasz, że powinnas dbac o jego dom, być w domu, kiedy
        wraca z pracy i podać mu pyszny obiad. Wtedy nigdy od Ciebie nie odejdzie."
        • mszleminski czyli Twoja babcia kozie spod ogona nie wypadła bo 24.08.06, 10:09
          i pewnie z dziadkiem kawał życia przeżyła.

          Nie widzicie tego że rosnące oczekiwania kobiet według mężczyzn w dzisiejszych
          czasach są głownym powodem tego że w ciągu pierwszych 5 lat małżeństwa 70% par
          się rozchodzi a internetowe randki pełne są panienek które są tak zdesperowane
          że ktokolwiek, aby się napatoczył bo w rodzinnej dieriewni już za nią koleżanki
          mamusi świeczki palą żeby tylko wreszcie chłopa znalazła...

          Od milionów lat facet rano drapał się po jajach, brał maczugę i szedł zaje*ac
          mamuta a kobieta pilnowała ogniska. Wy to chcecie odwrócić do góry nogami a
          potem się dziwicie że nikt was nie chce porządnie i często dymać.

          Kretynki.

          Ja może wbrew pozorom ale jestem za równouprawnieniem. Nie oburzam się i wytykam
          palcami kobiet które na często zmieniają partnerów, idą na imprezach w ślinę z
          >1 kolesiem na raz, chcą pracować i rodzina ich nie interesuje.

          Ale statystyka jest nieubłagana, świat powoli przewraca się na bok i za chwilę
          strzeli grzybka. Kobiety już pracują już chcą facetów pachnących, potulnych i "w
          kontakcie ze swoją kobiecą stroną".

          Po czym taki właśnie metrokoleś się szybko nudzi i wystarczy że się napatoczy
          pierwszy lepszy brutal który pierdzi, beka i śmierdzi i już mają kisiel w
          majtach i metroseksualny zostaje na lodzie. Żygać się chce.
      • gg_xx Re: Tatus na Macierzynskim ! 24.08.06, 00:06
        A juz myslalam, ze jestem jedyna w swojej walce z antykobiecymi stereotypami..

        Juz niedlugo bede miala typowo "meskie" techniczne wyksztalcenie wyzsze i na
        takim tez stanowisku zamierzam pracowac.
        A jak zaloze rodzine, to nie mam w planach schowac dyplomu do szuflady i
        bezwarunkowo oddac sie scierce do podlogi, garnkom i pieluchom.

        Moim zdaniem, panowie jak tylko chca, to sobie swietnie w domowych obowiazkach
        radza. A jak zglodnieja to i nawet pyszny obiad ugotuja. Nie wspominajac o
        calkiem ciekawym podejsciu do opieki nad dziecmi..:)

        (Na marginesie, gdzies kiedys czytalaml, ze to o tyle dobre dla dzieciakow jak
        tatus sie nimi opiekuje, ze w przeciwienstwie do mamusi, pozwala im na nieco
        wiecej, bo nie widzi dookola tych wszystkich wyimaginowanych [oczywiscie w
        dobrej wierze!!] zagrozen, przez co dzieciaki moga sie szybciej uczyc zycia!!)
      • kr_kap Re: Tatus na Macierzynskim ! 26.08.06, 01:14
        twisted_sister napisała:

        > Zapraszam Panow oczywiscie do duskusji , sorry ze pominelam. Wiecie dla mnie
        > rownoupranienie w obowiazkach domowych jest czyms zupelnie naturalnym, ale
        > okazuje sie ze jestem powazowana za wszystkie paniusie/mamusie za totalny
        > wybryk natury , no jak to to Pani Maz jest na macierzynskim? jak to wogole
        > mozliwe, pani jest wyrodna matka, facet dziecku krzywde zrobi ! na poczatku
        > mnei to smieszylo teraz juz porzadnie wk***, dlaczego paniusie swiecie wierza w
        >
        > kit wciskany od lat przez chlopow ze oni " nie sa stworzeni do pewnych rzeczy"
        > jak pranie , sprzatanie , gotowanie i bycie z dzieckiem sam na sam? a nawet
        > pokuszaja sie o stwierdzenie ze taki chlop to ciota i jest niemeski a kobieta
        > ktora potrafi utrzymac rodzine i pracuje na typowo meskim technicznym
        > stanowisku jest lekko hmm "nienormalna" poniewaz z reguly nie myslo logicznie,
        > tiaaa, Pozdrawiam

        Nie wiem, jakiej plci jest Twoje dziecko, ale pomysl sobie, ze od Ciebie i od
        Twojego meza zalezy jaka osoba bedzie Wasze dziecko: czy "otoczenie" bedzie
        wybierac mun los, czy wybierze go sobie samo. Otoczenie wybiera, ale nie ponosi
        odpowiedzialnosci za te wybory. I umywa rece, jak przychodzi rachunek. Badz
        nienormalna :) Badzcie nienormalni (statystycznie ;) Badzcie rozni, kolorowi,
        badzcie madrzejsi, czasem glusi :)
        Pozdrawiam :)

        ps. ten kit nawzajem sobie wciskamy, dla wygody, dla kontroli.
    • pofur Tatus na Macierzynskim? Ja też chcę! 23.08.06, 20:32
      Qrczaki, chłop ma fajnie...

      Gdyby moja żona zarabiała więcej ode mnie, też dałbym się wykopać. Ostatnio,
      przez miesiąc siedziałem w domu z dwiema swoimi córkami (5 lat, 4 miesiące) i
      ciężko mi się będzie wracać do pracy...

        • andrzej-leper pomieszanie z poplątaniem 23.08.06, 22:49
          powariowałyście kobitki boście chłopa dawno nie miały! równouprawnienia się
          zachciewa. Zgoda zrównajmy wiek emerytalny (chcecie pracować 5 lat dłużej?),
          ciekawe która się zatrzyma żeby pomóc mi zmienić koło jak złapię gumę?, albo
          kobitki będą otwierały facetom drzwi i ustępowały miejsca w autobusie!

          zdrowia życzę wszystkim feministkom!
          • magm4 Re: pomieszanie z poplątaniem 24.08.06, 15:09
            Tak się składa, ze otwieranie drzwi czy pomoc w zmianie koła to nie wymóg równouprawnienia. To zwykły szacunek mężczyzny dla kobiety, którego ty najwyraźniej nie masz. Dlaczego gdy mowa o równouprawnieniu facet od razu krzyczy to do wojska niech idzie, niech sama otwiera drzwi. Może to dla ciebie niespodzianka dokonać takiego odkrycia, ale ja potrafię sobie sama drzwi otworzyć. I nie wymagam od mojego faceta żeby to za mnie robił. Wymagam natomiast żeby też sprzątał, prał, gotował bo też tu mieszka. A tzw. rónouprawnienie nie polega na tym żebyś cos zrobił za kobietę, tylko żebyś wreszcie zrobił cos za siebie, a nie jak do tej pory ona za ciebie.
          • kr_kap Re: pomieszanie z poplątaniem 26.08.06, 01:25
            andrzej-leper napisał:

            > powariowałyście kobitki boście chłopa dawno nie miały! równouprawnienia się
            > zachciewa. Zgoda zrównajmy wiek emerytalny (chcecie pracować 5 lat dłużej?),
            > ciekawe która się zatrzyma żeby pomóc mi zmienić koło jak złapię gumę?, albo
            > kobitki będą otwierały facetom drzwi i ustępowały miejsca w autobusie!
            >
            > zdrowia życzę wszystkim feministkom!

            Serio potrzebujesz pomocy? Tirem jezdzisz ? ;) Ja ustepuje, niedawno pewien
            elegancki, mocno starszy pan straszliwie sie obruszyl, ze kobieta miejsca mu
            ustepuje, a obok siedzi mezczyzna i nic. Cala klotnia sie wywiazala, bo
            siedziacy facet byl zewszad oblozony siatami i ledwie dyszal. Konwencje, ech,
            konwencje, a prosta zyczliwosc dla czlowieka jako takiego gdzie?

            Podziekowawszy za zyczenia :) I wzajemnie :)


            --
            Syreny. Tak.
      • bartma Re: Tatus na Macierzynskim? Ja też chcę! 24.08.06, 07:25
        Wlasnie wlasnie. U mnie tez tylko i wylacznie chodzi o ten lepszy etat. Nie
        wiem, skad przekonanie, ze jestesmy innymi niz kobiety ludzmi i sobie z czyms
        tam nie poradzimy, czy poradzimy (tylko z tytulu plci). No ja troche rozumiem,
        pomaga mi fakt, że kobieta nie jest mi potrzebna do tego zeby mi sprzatac,
        gotwac etc, bo z tym sobie sam potrafie poradzic, moze na nieco innym
        poziomie :), ale potrafie. Dla mnie kryterium dojrzalosci do wejscia w
        normalny, prawdziwy zwiazek bylo i jest nadal (akurat ta prawda mi sie nie
        zweryfikowala) umiejetnosc radzenia sobie samemu ze soba, we wszelkich
        przejawach zycia. Decydujac sie na zwiazek nie dostajemy scenariusza zycia do
        podpisania i zaakceptowania. Niestety.

        Inna sprawa, ze moja mlodosc mnie do to przygotowala jakos tam, bylem dzieckiem
        z kluczem na szyi, opiekowalem sie rodzenstwem, wczesnie wyprowadzilem sie z
        domu i tak dalej, ale moim zdaniem to nie usprawiedliwia nic a nic panow ktorzy
        bezmyslnie i bezkrytycznie spadaja spod skrzydel mamusi wprost pod skrzydla
        zonusi nie zawsze zauwazajac roznice.

        A teraz zona jest na wychowawczym dlatego, ze oboje uwazamy, ze chcemy ten
        Malego (2 lata z malym okladem w tej chwili )najwazniejszy (w sensie
        najintensywniejszego rozwoju) w zyciu okres z Nim w pelni byc. Ale nie zawsze
        czeka z cieplym obiadem, wszak nie po to zostala w domu. Zwykle czeka :). Jak
        chce to czeka. Tak lepiej.

        A ja mam gule w gardle kiedy po urlopie wracam do roboty, niestety, ktos
        zarabiac musi.
        W kazdym razie nic by się nie stalo gdybysmy sie rolami odwrocili. Ja tam bym
        sie cieszyl.

        Pozdrawiam.
        b
        • v9 Re: Tatus na Macierzynskim? Ja też chcę! 24.08.06, 08:11
          Ja (jestem mężczyzną)w 2001 roku byłem na 10 tygodniowym urlopie macierzyńskim,
          wcześniej 16 tygodni wykorzystała moja małżonka i uważam ten okres w moim życiu
          za jeden z ważniejszych i zarazem piękniejszych. Niestety SLD zlikwidowało tak
          długi urlop macierzyński i teraz kiedy przymierzamy się do drugiego dziecka nie
          będe mógł już tak bardzo związać się z dzieckiem jak w przypadku Antka, a to
          były naprawdę piękne czasy
    • mszleminski też mi sukces. aż trzeba go było wykopywać? dureń 24.08.06, 09:17
      z niego bo ja mimo że zarabiam 5-cyfrową kwotę (co prawda z 1 z przodu ale
      zawsze hehe) to bym się bardzo bardzo chętnie udał na wychowawczy (bo raczej o
      ten Ci chodzi, prawda?) gdyby moja ówczesna partnerka matka mojego dziecka miała
      jakiekolwiek sensowne dochody przed zajściem w ciążę.

      więc nie ma się czym chwalić, feministko przez małe f.

      I jeszcze jedno. Mam nadzieję że kupiłaś laktator bo jeżeli po 4 miesiącach od
      urodzenia bozbawiasz dzieci mleka matki to ryzykujesz że będą chorowitymi
      alergikami...
      • twisted_sister Re:tiaaaa 24.08.06, 09:27
        Chlopczyku nie chodzi o dochody ani feminizm , chodzi wylacznie o to ze chlop
        na macierzynskim to zjawisko normalne i naturalne, nie Twoja sprawa jak karmie
        dziecko i co z nim robie, ja sie do twojego zycia nie wtracam, poza tym jak na
        logicznego samca przystalo CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM , nie chwale sie , nie
        propaguje kretynizmow, nie namawiam i nie zmuszam
        • mszleminski macierzyńskim czy wychowawczym bo chyba Ci sie 24.08.06, 09:56
          mylą te pojęcia...

          To po pierwsze.

          A po drugie chodzi o to że według mnie powód do chwalenia się miałabyś wtedy,
          gdyby to twój luby sam się domagał tego wychowawczego, a nie gdyby go trzeba
          było na ten urlop "wykopać". Skoro sama twierdisz, że chłop przy dziecku to
          rzecz normalna, to po co w ogóle jest ten temat forum?
        • mordaruda Re:tiaaaa 24.08.06, 10:12
          Nie przejmuj sie zazdrosnymi babami. Jak moja matka czepia się, że jej zięciu
          ukochany ma w domu swoje obowiazki - zmywanie naczyń m.in. to oswiadczam że nie
          wiem o co jej chodzi i ze wymysla jakies niestworzone historie. Najśmieszbiejsze
          w przypadku mojej matki jest toże mojego ojca do roboty gonila, m.in. prasowal
          wszystko z posciela wlacznie, a uważa że ja nie mam prawa od męża wymagac by z
          kanapy sie ruszal. Ja takich ludzi jak opisujesz traktuje lekko z dystansem,
          daje do zrozumienia, ze jacyś dziwni są, z choinki sie urwali czy co? Nie wiedzą
          że XXi wiek mamy i równouprawnienie :P
    • aniorek Re: Tatus na Macierzynskim ! 24.08.06, 11:21
      W Finlandii tego lata mnostwo panow z bobasami na ulicy widzialam, czesto z
      kumplami i kazdy z nich dzierzyl dumnie potomka na reku. ;) I do tego
      niesamowita ilosc kobiet w ciazy, tak na marginesie. A jednoczesnie ponad polowa
      finskiej sily roboczej to kobitki. Czyli jednak sie da. ;)
    • niemyte_mohery Re: Tatus na Macierzynskim ! 24.08.06, 12:16
      Jestem za tym zeby nikt sie do rodziny nie wtracal tzn. do lozka, garow, kto ma
      zarabiac na rodzine a kto ma zrezygnowac z pracy zeby zajac sie dziecmi.

      Chce tylko zwrocic uwage na pewien aspekt pozostania ojca z dzicmi w domu. O
      ile kobiecie po zakonczeniu urlopu wychowawczego jest bardzo trudno o
      znalezienie pracy to facetowi bedzie super trudno. W naszym
      fundamentalistycznym spoleczenstwie, gdzie przecietny kierownik ma metalnosc
      karbowego, facet ktory spedzil kilka lat na wychowawczym wywola tylko usmiech
      politowania.
      • tojalew szukanie pracy po urlopie 24.08.06, 14:02
        Niestety masz rację. U kobiet przerwa wygląda naturalnie, nikt się temu nie
        dziwi i specjalnie nie wnika w szczegóły. Jak facet ma w cv przerwę, to już
        pojawiają się pytania, podejrzenia, trzeba się tłumaczyć. Mam tylko nadzieję,
        że ten „uśmiech politowania”, o którym wspominałeś będzie pojawiać się coraz
        rzadziej.
        • niemyte_mohery Re: szukanie pracy po urlopie 24.08.06, 23:23
          tojalew napisał:

          > Mam tylko nadzieję,
          > że ten „uśmiech politowania”, o którym wspominałeś będzie pojawiać
          > się coraz
          > rzadziej.

          Beton musi odejsc inaczej nic sie nie zmieni. U mnie w pracy (a wieszosc
          zespolu to mezczyzni), panowie niejednokrotnie gdy sie np. meeting przeciaga,
          wychodza mowiac ze musza odebrac dziecko z przedszkola albo dzwonia ze zostaja
          w domu bo dziecko jest chore. I nie mowie tu o Szwecji, mowie o kraju ktory
          jest widziny jako ikona bezwzglednego i antyrodzinnego kapitalizmu.
    • bajtulek Re: Tatus na Macierzynskim ! 24.08.06, 12:56
      Mój mąż ma teraz miesiąc urlopu, siedzi z nasza córą (14 miesięcy). Jest SUPER!
      Mała się rozwija, nikt nie krzyczy ciągle uważaj! Je czasami byle co, ale żyje
      jest zdrowa, ciągle na dworze i uśmiechnięta! Jak to taki fajny typ człowieka to
      jest super-pomysł. Mam wrażenie, że faceci milości do dzieci trochę muszą się
      nauczyć, i baby nie mają prawa ich we wszystkim wyręczać, bo nie mamy monopolu
      na rację. Wszystkie moje koleżanki występuja z pozycji autorytetu i ekspertek i
      zahukani mężowie, moga tylko zostać groźnymi tatusiami. Straszne!
      Decyzję popieram!
    • mammutka Re: Tatus na Macierzynskim ! 24.08.06, 13:13
      no ja z wygody własnej do końca macierzyńskiego siedziałam z dzieckiem, a potem
      moje obowiązki przejął małż.. ja zarabiam więcej więc było oczywiste, że tto on
      się będzie dzieckiem zajmował.. sprzatał tez i gotował.. jak będzie przy drugim
      dziecku nie wiem, bo trochę chyba nie chce mi się do pracy wracać..
      zobaczymy.
      nic wielkiego.. kwestia gustu :D
    • tojalew A ja chcę na macierzyński ! 24.08.06, 13:47
      Moja żonka jest w ciąży. Przy pierwszym dziecku opiekowałem się i wówczas nie
      pracowałem przez kilka miesięcy. Teraz pracuję, ale też bym chciał pobyć z
      dzieckiem. Wezmę urlop wypoczynkowy po porodzie. Później będę próbował dogadać
      się z pracodawca na jakąś formę pośrednią, np. biorąc 5 dni wolnego, przez 2
      tygodnie będę pracował przez pół dnia.
      • tojalew A ja chcę na macierzyński ! 24.08.06, 13:50
        Planowałem też urlop macierzyński. Przeczytałem dziś, że przysługuje on
        facetowi DOPIERO po wykorzystaniu przez kobietę 14 tygodniowego urlopu. Uważam,
        ze to niesprawiedliwe. Tyle mówi się o równouprawnieniu a tu dupa. Jedna wielka
        lipa. Taki LPR wysłałby najchętniej kobiety na 2 lata na macierzyński, wówczas
        nie stanowiłby zagrożenia dla ich karier. Będę więc musiał czekać ponad 3
        miesiące :( ale przynajmniej dostanę 4 tygodniowy urlop. Hura!
      • tojalew A ja chcę na macierzyński ! 24.08.06, 13:53
        Uważam, że dzieci są najważniejsze. Cała reszta nic nie znaczy. Możliwość
        opieki na dzieckiem, patrzenie jak się zmienia jest takim niesamowitym
        przeżyciem, że tego nie zastąpi żadna kariera i żadne pieniądze.
        • mszleminski Tak, ale... 24.08.06, 14:15
          trzeba mieć karierę i dochody żeby dziecku zapewnić przyszłość. Ciekawą i
          rozwojową. Żeby mogło różnych rzeczy w życiu spróbować, znaleźć jakieś hobby i
          pasje i może swoją przyszłą karierę. Jak dla mnie to jest najlepszy powód do...
          zarabiania pieniędzy.

          Do niedawna przez 16 miesięcy (Kuba ma 13) byłem zatrudniony na 4/5 etatu i
          bardzo to sobię chwalę, od urodzenia przez 2 godziny rano był tylko mój do
          opiekowania się i wspólnej zabawy. Te 6 godzin pracy dziennie mijało jak z bicza
          strzelił.
          • linfan Re: Tak, ale... 24.08.06, 18:11
            mszleminski napisał:

            > trzeba mieć karierę i dochody żeby dziecku zapewnić przyszłość. Ciekawą i
            > rozwojową. Żeby mogło różnych rzeczy w życiu spróbować, znaleźć jakieś hobby i
            > pasje i może swoją przyszłą karierę. Jak dla mnie to jest najlepszy powód do...
            > zarabiania pieniędzy.

            wypada podpisac sie obiema raczkami. chce, by moje dzieci mialy zapewniony byt,
            na ile bede w stanie im to zapewnic. spelniajac, jakies swoje marzenia, czy
            ambicje, 'przy okazji' ;)

            ale tak, czy inaczej - chce, by sie nie musialy zastanawiac nad dniem
            jutrzejszym tak szybko, jak ja musialem. by mogly przezyc wiecej, niz ja... choc
            i tak za wszystko co mi bylo dane, dziekuje swoim rodzicom :)

            > Do niedawna przez 16 miesięcy (Kuba ma 13) byłem zatrudniony na 4/5 etatu i
            > bardzo to sobię chwalę, od urodzenia przez 2 godziny rano był tylko mój do
            > opiekowania się i wspólnej zabawy. Te 6 godzin pracy dziennie mijało jak z bicz
            > a
            > strzelił.

            ahhh... pozazdroscic! :)

            ps. 4/5, czy 3/4? ;)
    • dorisu Re: Tatus na Macierzynskim ! 24.08.06, 16:10
      A dlaczego nikt z was nie zapytał jak znosi rozłąkę z dzieckiem matka? Sama
      zastanawiam się nad rozwiązaniem twisted_s, nie martwię się, że ojciec nie
      dałby rady, ale martwię się, że ja nie wytrzymam... Myślę o pracy w domu.
    • joasia_n Re: Tatus na Macierzynskim ! 24.08.06, 17:22
      Mój mąż jest na urolpie wychowawczym. Ja wróciłam do pracy zaraz po
      macierzyńskim. Powodem zostania męża na wychowawczym były moje zarobki, a także
      to że ja miałam większe szanse awansu i rozwoju w pracy. Dużo osób mówi, że mój
      mąż to "super tata". Ja jestem z małą rano (ok. 2godzin) i zaraz po pracy (ok.
      3godzin) a także zajmuję się nią w nocy jak się obudzi na jedzonko. Poświęcam
      jej każdą chwilę, ale czasami nie chce mi się wychodzić do pracy (podkreślam,
      że bardzo lubię swoją pracę) jak na nich patrzę. Przyznaję, że to mnie córka
      traktuje jak ojca, a męża jak mamę, ale jest OK. Niedługo córka będzie miała 10
      miesięcy i mąż coraz bardziej zastanawia się nad powrotem do pracy, co mnie
      bardzo martwi. Nawet jego szef chce żeby wrócił, bo bez niego nie dają sobie
      rady. Córka rozwija się super, jest zadbana, zdrowa, uśmiechnięta. A co będzie
      z nianią? Nawet nie chcę o tym mysleć. Mój mąż to najlepszy tata na świecie.
    • cyberski Re: Tatus na Macierzynskim ! 25.08.06, 10:17
      Hehe...
      Jak to świat się zmienia (w tym wypadku na szczęście na lepze...)
      Pamiętam jak wytykano mnie palcami :))))
      Gdy zdecydowalem rzezucić firmę na pełnomocnika i zostać w domu z córką...
      A jak krzywo patrzyła na mnie moja dalsza rodzina (ojciec i brat trzymali moją stronę)...
      Oj momntami dochodzio do bardzo zabawnych sytuacji gdy ludzie dowiadywali się, że "zrezygnowałem" z biznsu i zajmuję się dzieckiem...

      Między innymi dzięki temu, że tak wówczas zdecydowałem, po rozwodzie opieka nad córką została przyznana mnie...
    • pavvka Re: Tatus na Macierzynskim ! 25.08.06, 14:54
      twisted_sister napisała:

      > Wykopalam chlopa na macierzynski , za? przeciw? dygresje mile widziane!

      Tak się tylko zastanawiam co doklądnie kryje się pod pojęciem "wykopałam"...
      Czy chodzi o fizyczne znęcanie się nad "chłopem" czy ograniczyło się to do
      psychicznego znęcania.
      • yeti Re: Tatus na Macierzynskim ! 26.08.06, 12:34
        Jak się urodził Max to byłem na miesięcznym urlopie, teraz po macierzyńskim i wszelakich urlopach żony siedzę na drugim miesięcznym urlopie (zbierałem go od zeszłego roku) i jestem najszczęśliwszym facetem pod tym marnym słońcem za oknem. Mógłbym, gdyby nie sytuacja finansowa, rzucić swoją pracę (żona nie może - zarabia normalne pieniądze) i opiekować się małym zamiast niani, która przyjdzie od września. Znajomi i my nie widzimy w tym nic nienormalnego, że siedzę z dzieckiem w domu. Myślę, a może to złudzenie, że świat trochę normalnieje i takie zachowania nie będą nikogo dziwić.
        • niemyte_mohery Re: Tatus na Macierzynskim ! 26.08.06, 13:27
          Obejrzalam sobie zdjecia Maxsia, wyjatkowo przystojny mlody czlowiek. Nie
          dziwie ci sie, ze chcialbys z nim zostac w domu.

          Czy nie masz mozliwosci pracowac w domu albo na pol etatu popoludniami. Wtedy
          synek spedzalby z niania tylko kilka godzin dziennie.

          Pozdrow.
    • zaczarowany-pierniczek Kwestia finansowa 26.08.06, 14:22
      Feministką nie jestem, tradycjonalistką też nie.
      O tym, kto powinien pójść na macierzyński nie powinny decydować ani stereotypy
      ani wojna płci, tylko zdrowy rozsądek.

      Jeśli np. kobieta zarabia 900 zł, mężczyzny przykładowo 2,5 tys. zł miesięcznie,
      to gdybyś wykopała go na macierzyński to kazałabym Ci się puknąć w czoło.
      Jeśli sytuacja jest odwrotna to mężczyzna niech sobie schowa honor do kieszeni i
      idzie przewijać małego, bo najważniejsze jest, żeby mieć za co wykarmić rodzinę
      i zapłacić rachunki.
      Jeśli oboje zarabiają poniżej tysiąca zł to warto by sie zastanowić, czy nie
      lepiej byłoby zaangażować dziadków...
      Jeśli oboje dobrze zarabiają, to w zasadzie powinno być obojętne, kto pójdzie...
      ale miło by było, gdyby mężczyzna się zaoferował, że połowę macierzyńskiego
      weźmie żona, a drugą połowę on ;-).
    • turbomini Re: Tatus na Macierzynskim ! 26.08.06, 14:56
      Mnie zastanawia inny aspekt tej sprawy. Jak się tata bawi z dzieckiem.
      Oczywiście nie mam na myśli niemowlaczka, ale takie malutkie dziecko już troszkę
      rozumiejące. W co się tata bawi z dzidzią...? Czy tańczy, śpiewa, rysuje?
      • jagaa13 Re: Tatus na Macierzynskim ! 26.08.06, 16:43
        mój mąż od 7 m-cy jest na wychowawczym. Radzi sobie doskonale - pełna obsluga
        małego + obiady i zakupy,czasami pranie.
        Młody za nim przepada, on nie tęskni do pracy. A jeśli chodzi o zabawy, to co
        prawda nie tańczy, ale robi podskoczki :) takie jak kicający zając :)

        odkąd zaczął chodzić na spacery z młodym czuje sie rozrywany przez kobiety.
        Zwykle ludziom [kobietom] imponuje, że zajmuje sie dzieckiem
      • zzz12 Re: Tatus na Macierzynskim ! 29.08.06, 22:46
        Mieszkam w Szwecji, gdzie z 450 dni urlopu rodzicielskiego (trudno go nazwac
        macierzynskim) ojciec musi wykorzystac bodajze 60 dni. Moj maz skwapliwie z
        tego korzysta, podobnie, jak wiekszosc innych ojcow, w przeciwnym razie te dni
        przepadaja. Nie trzeba (choc mozna) wykorzystywac ich w jednym ciagu, mozna,
        jak to my robimy, pracowac na przemian (np. matka na pol etatu, ojciec na pol
        etatu, w miedzyczasie wymieniajac sie w opiece nad dzieckiem, ktora to opieka
        jest wlasnie tym platnym urlopem wychowawczym). Bardzo dobre wyjscie,
        umozliwiajace kobiecie powrot do pracy w dogodnym dla niej momencie (ten urlop
        mozna dowolnie wykorzystywac do ukonczenia przez dziecko 8 lat). Nie ma mowy
        o "wykopywaniu" kogokolwiek na urlop macierzynski, jest kwestia dogadania sie i
        wypracowania kompromisu w sprawie podzialu obowiazkow rodzicielskich miedzy
        rodzicami.
      • boni_76 Re: Tatus na Macierzynskim ! 30.08.06, 14:39
        Mojego, planowanego w niedalekiej przyszłości Maluszka wychowa prawdopodobnie
        moja Mama i/lub babcia.
        Zarabiam więcej niż mój mąż ale on nawet nie chce słyszeć o urlopie
        macierzyńskim czy wychowawczym.
        A ja niestety muszę wrócić jak najszybciej po porodzie do pracy bo inaczej
        prawdopodobnie ją stracę, jak większość moich koleżanek. Smutne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka