Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem?

24.08.06, 14:12
Zainspirowal mnie watek jednego pana tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=47292126&a=47391218#Scene_1
Czy rzeczywiscie wychowanie dziecka jest tak proste jesk zrobienie tabelki?
    • turbomini Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 24.08.06, 15:25
      Inaczej: na pewno każdy debil może to robić, ale czy umie?
    • totalna_apokalipsa Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 24.08.06, 15:33
      Obawaim sie, ze kazdy dbil nie moze, bo debil, jak sama nazwa wskazuje jest
      uposledzony i nei planuje ewnych działań oraz niełatwo mu połaczyć przyczynę ze
      skutkiem i tworzyć ciągi logiczne , ajk trabelki w Excelu.

      Pan też za madry nei ejst , bo on własnei rozpoczyna wychowywanie swojego syna,
      a nei - umie już wszystko.
      • evita_duarte Obawiam sie ze nigdy 24.08.06, 20:27
        nie mozna umiec wszystkiego, zwlaszcza jesli mowimy o wychowywaniu dziecka
        • mordaruda Re: Obawiam sie ze nigdy 25.08.06, 09:53
          Ja bym debilowi dziecka nie powierzyła. Z życia wziete: pewnie skończyło by się,
          ze 6-miesięczne dziecko dostałoby na deser tort, a co niech ma coś z życia :).
    • cyberski Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 25.08.06, 10:50
      evita_duarte napisała:

      [...]
      > Czy rzeczywiscie wychowanie dziecka jest tak proste jesk zrobienie tabelki?
      >
      Trudniejsze...
      Ale i tak proste :))))
      • lady_pretentious Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 25.08.06, 15:42
        Oczywiście, że nie "każdy debil" potrafi się zająć dzieckiem - przecież nie
        polega to na zmienianiu pieluszek i podawaniu butelek.

        Zajmować się dzieckiem powinna przede wszystkim jego matka, zwłaszcza w
        pierwszym roku życia. Tylko wypadki losowe przemawiają za innym rozwiązaniem.
        Nawiązanie trwałej więzi emocjonalnej z jedną osobą w niemowlęctwie jest
        kluczowe dla rozwoju układu limbicznego i osiągnięcia dojrzałości emocjonalnej w
        dorosłości.

        Nawiązanie takiej więzi jest praktycznie niemożliwe kiedy niemowlę nie ma
        stałego kontaktu z jedną osobą (matka pracuje 8h dziennie...). Uprzedzam, że nie
        mam na myśli tego, że ona ma być nonstop przy dziecku, bez korzystania z toalety
        itp. ;-), ale chodzi mi o to, że wg mnie powszechną iluzją jest przekonanie
        jakoby było możliwe nawiązanie więzi emocjonalnej z niemowlęciem w sytuacji
        kiedy matka pracuje na cały etat.
        • turbomini Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 25.08.06, 15:49
          lady_pretentious napisała:

          > Nawiązanie trwałej więzi emocjonalnej z jedną osobą w niemowlęctwie jest
          > kluczowe dla rozwoju układu limbicznego i osiągnięcia dojrzałości
          emocjonalnej
          > w
          > dorosłości.

          Uwaga, to napisała osoba, która twierdzi, że urodziła dziecko, jest wspaniałą
          matką, a obce dzieci same uspokajają się w jej objęciach.
          • lady_pretentious Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 26.08.06, 21:44
            turbomini napisała:

            > lady_pretentious napisała:
            >
            > > Nawiązanie trwałej więzi emocjonalnej z jedną osobą w niemowlęctwie jest
            > > kluczowe dla rozwoju układu limbicznego i osiągnięcia dojrzałości
            > emocjonalnej
            > > w
            > > dorosłości.
            >
            > Uwaga, to napisała osoba, która twierdzi, że urodziła dziecko, jest wspaniałą
            > matką, a obce dzieci same uspokajają się w jej objęciach.

            Nie twierdzę, że jestem wspaniałą matką, jak każdy człowiek bywam beznadziejna,
            popełniam błędy, potykam się i czasem upadam. Ale nie robię ze swoich błędów
            zasady i ich nie usprawiedliwiam.
        • agn30ieszka Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 01.09.06, 15:15
          jeżeli matka chce być z ddzieckiem non stop i ma na to środki, to jest o.k. ale
          uogólnianie, że jest to najlepsze w każdym przypadku jest pomyłką;
          dać miłość, szczęście i bezpieczeństo dziecku może tylko taka osoba, która
          będąc z dzieckiem czuje się szcześliwa i zrealizowana a nie sfrustrowana;
        • kochanica-francuza Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 10.09.06, 16:09

          > w
          > dorosłości.
          >
          > Nawiązanie takiej więzi jest praktycznie niemożliwe kiedy niemowlę nie ma
          > stałego kontaktu z jedną osobą

          A dlaczego akurat matką? Ja myślałam, że dziecko ma dwoje rodziców?
          • lady_pretentious Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 12.09.06, 14:30
            kochanica-francuza napisała:

            >
            > > w
            > > dorosłości.
            > >
            > > Nawiązanie takiej więzi jest praktycznie niemożliwe kiedy niemowlę nie ma
            > > stałego kontaktu z jedną osobą
            >
            > A dlaczego akurat matką? Ja myślałam, że dziecko ma dwoje rodziców?

            Mówimy o okresie niemowlęcym, powiedzmy o pierwszych 2 latach życia. W
            pierwszych miesiącach niemowlę jest karmione na żądanie i tak się składa, że to
            kobiety mają piersi :) Więź z matką podczas karmienia rodzi się w sposób naturalny.
            Uprzedzam z góry, że zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie kobiety mogą/mają
            ochotę karmić, ale jest rzeczą ogólnie wiadomą, że mleko matki jest najlepsze,
            zabezpiecza przed alergią, podnosi odporność itd.

            Poza tym i tu zdaję sobie sprawę z tego, że napiszę najgorszą możliwą herezję na
            tym forum - ale jestem przekonana, że to matka, dlatego, że jest kobietą jest
            lepiej predysponowana do stworzenia tej więzi niż mężczyzna. My, kobiety mamy
            generalnie większe zdolności tworzenia i podtrzymywania więzi, wczuwania się w
            drugą osobę i wspierania jej. Oczywiście, że rola ojca jest ważna, ale w tym
            pierwszym, tak istotnym okresie on jest na drugim planie - ponieważ matka i
            dziecko są w diadzie - diadzie podkreślam kluczowej dla naszej póżniejszej
            umiejętności tworzenia związków opartych na głębokiej więzi.

            Żyjemy w świecie, w którym powszechne jest niestety, że tej więzi między matką a
            dzieckiem po prostu nie było - zamiast tego jakaś fragmentaryczna chaotyczna
            plątanina niań, opiekunek, babć itd. Nic dziwnego, że coraz większy odsetek
            populacji cierpi na zaburzenia osobowości, niezdolność do zaangażowania,
            depresje itd., które są często rezultatem takiego nieprawidłowego rozwoju. A
            ponieważ dotyczy to okresu prewerbalnego najczęściej te osoby nie są nawet
            świadome źródła swoich problemów, mogą nawet wspominać dzieciństwo jako
            "bezproblemowe".
    • pavvka Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 25.08.06, 15:49
      No, nie powiesz mi, że każda matka jest geniuszem.
      Ale jeśli mówimy o *dobrym* zajęciu się, to oczywiście, nie każdy debil potrafi.
      • evita_duarte Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 25.08.06, 15:55
        pavvka napisał:

        > No, nie powiesz mi, że każda matka jest geniuszem.
        > Ale jeśli mówimy o *dobrym* zajęciu się, to oczywiście, nie każdy debil potrafi
        > .

        Nie musi byc geniuszem intelektualnym,poza tym czy ja cokolwiek wspomnialam o
        matce? jcowie, ciocie, wujkowie, babcie dziadkowie tez sie dzieckiem zajmuja.
        Zajecie sie dzieckiem nie jest takie proste jak to sie wydaje osobom postronnym,
        zwlaszcza jesli mowimy o zajmowaniu sie dzieckiem jako o jedynej pracy. Wierz
        mi, pracowalam jako opiekunka z niejednym dzieciakiem i to tylko 8-10 godzin
        dziennie i nikt mi nie powie, ze kazdy moze to zrobic, bo to jednak wymaga
        jakichs umiejetnosci.
        • pavvka Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 25.08.06, 15:58
          Ale dzieci ma większość ludzi, wśród których są też głupi, nieodpowiedzialni i
          niemający talentów wychowawczych. I oni też jakoś się jednak tymi dziećmi
          zajmują.
          • iluminacja256 Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 25.08.06, 16:07
            A przyjrzałes sie kiedys ,jak i co sie dzieje w wyniku tego jak? Taka sytuacja
            widziana pzrezemnei w trkacie jednego z ostatnio nielicznych ciepłych dni,
            park, ludzie leżą na kocykach, opalają się. Dzieciak , około 5 lat, podbiega do
            drugiego, obcego dzieciaka, młodszego, którego matka poszła gdzieś z jego
            jeszcze mlodszym bratem (siusiu pewnei)i siłuje mu wyciagnąć lizaka z reki.
            Dzieciak mały w płacz, dzieciak starszy ucieka , an pozegnanie dając mu
            kuksańca. Rodzice starszego to wszystko widza i nei reaguja ani słowem. Mija
            znów tam ileś czasu , rodzinka zbiera się z kocykiem, mały biega dookoła
            kocyka , nudzi mu sie po prostu, nei robi nic złego- ojciec łapie go i wymierza
            siarczystego klapaw tyłek. Dzieciak w ryk - nie wie za co, matka pruje sie na
            dzieciaka , zeby był cicho, bo ktoś dzwoni na komórkę. Myślę, z e ojciec też
            nie wiedział za co go zdzielił - dał, bo akurat tak mu przyszło do głowy. nie
            przyszło tzry godziny wczesniej zareagować jak jego syn teroryzował
            młodszego...takei to mamy wychowanie,bo kazdy potrafi, a potem ludzie
            siedziwia, ze dzieciaki są zle wychowane...

            Niby po prostu pobycie w parku, ale wychowawczo to chyba tragedia, nie pobycie
            w parku.
            • pavvka Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 25.08.06, 16:17
              No przecież powiedziałem, że nie każdy potrafi zająć się porządnie, ale zająć
              się na tyle, żeby dziecko dożyło dorosłości to jednak potrafi prawie każdy.
            • turbomini Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 25.08.06, 17:28
              Racja, dziecko to nie jest chomik, którego wystarczy nakarmić, napoić, zmienić
              mu trociny, umyć akwarium i od czasu do czasu wypuścić żeby sobie pobiegał.
              Istotnie gros osób posiadających dzieci potrafi im zapewnić wyżywienie i spanie,
              ale nie potrafi się nimi zająć. Znam nawet pewną kobietę, która musiała sobie
              zatrudnić panią do opieki nad dzieckiem, bo sama nie potrafiła.
              Gdyby potrafił to robić każdy debil, nie istniałby kierunek studiów o nazwie
              pedagogika.
          • evita_duarte Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 25.08.06, 16:35
            To, ze "jakos" sie zajmuja nie znaczy, ze potrafia to robic. Posadzic dzieciaka
            przed telewizoremnie znaczy zajmowac sie dzieciakiem. Mozna, jasne na przyklad
            zamiast odpowiadac na pytania kazac sie przymknac i nie przeszkadzacx, ale to
            tez nie jest zajmowanie sie.
    • bleman I własnie po to stworzono Teletubbies ;-) 26.08.06, 22:17

    • tofik991 Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 29.08.06, 12:11
      Żaden!
    • skp110 Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 01.09.06, 00:28
      > Czy rzeczywiscie wychowanie dziecka jest tak proste jesk zrobienie tabelki?

      Oczywiącie nie jest proste dla ludzi uczonych ci spitolą dokładnie wszystko
    • dokowski To najtrudniejsza rzacz na świecie 05.09.06, 22:08
      evita_duarte napisała:

      > Czy rzeczywiscie wychowanie dziecka jest tak proste
    • facet123 Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 06.09.06, 12:27
      "Każdy debil" to potrafi co najwyżej dziecko zrobić.
      A żeby się nim profesjonalnie zająć trzeba odpowiedzialności i wiedzy. Inaczej
      konczy się tak jak w tych przypadkach z telewizji gdy dzieciak wypada z okna
      albo oblewa się wrzątkiem. Nie wspominam nawet jakie szkody psychiczne można
      wywołać przez niewłaściwie zachowanie się rodzica przy małym.
      • pavvka Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 06.09.06, 12:55
        facet123 napisał:

        > "Każdy debil" to potrafi co najwyżej dziecko zrobić.
        > A żeby się nim profesjonalnie zająć trzeba odpowiedzialności i wiedzy.

        Żeby się zająć PROFESJONALNIE, to trzeba mieć wykształcenie pedagogiczne. Ale
        bez ukończenia szkoły gastronomicznej też można ugotować dobry obiad, chociaż
        nieprofesjonalny.
        • facet123 Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 06.09.06, 14:08
          > Żeby się zająć PROFESJONALNIE, to trzeba mieć wykształcenie pedagogiczne. Ale
          > bez ukończenia szkoły gastronomicznej też można ugotować dobry obiad, chociaż
          > nieprofesjonalny.

          Może faktycznie "profesjonalnie" to za dużo powiedziane. Ale to miedzy innymi z
          powodu mitu "każdy debil potrafi zając się dzieckiem" mamy takie społeczeństwo
          jakie mamy - taki procent nieudaczników, roszczeniowo nastawionych meneli i
          wyborców PiSu jaki mamy.
          Inaczej mówiąc - debil zajmie się dzieckiem, ale wychowa je na debila.
          • pavvka Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 06.09.06, 14:11
            Może i to wszystko prawda, ale co z tego wynika? Czy należy wprowadzić zakaz
            wychowywania dzieci przez ludzi niemających odpowiednich uprawnień? Egzaminy na
            rodzica?
            • facet123 Re: Czy "kazdy debil" potrafi zajac sie dzieckiem 10.09.06, 09:38
              > Może i to wszystko prawda, ale co z tego wynika? Czy należy wprowadzić zakaz
              > wychowywania dzieci przez ludzi niemających odpowiednich uprawnień? Egzaminy na
              > rodzica?

              Nie, to oczywiście by było przegięcie. Ale należy sobie uświadomić, że jedyna
              szansa dla dzieci z nizin społecznych to nie rodzina, ale właśnie przedszkole i
              szkoła. Trzeba skończyć z mitem, że dziecko powinno maxymalnie dużo wartości
              wynosić z rodziny, a minimalnie mało ze szkoły. Trzeba sobie uświadomić, że
              profesjonalny pedagog zwykle jest lepiej przygotowany do ukształtowania dziecka
              niż przeciętny rodzic - dlatego nie należy minimalizować jego wpływu na
              wychowanie. Oczywiście Giertych zgodnie ze swoją wizją "rodzina (nawet
              patologiczna, alkoholowa, grunt, że katolicka) ponad wszystko" olał zupełnie
              możliwość obowiązkowej zerówki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja