Gość: BrovUngern-Sternbe
IP: *.bg.am.lodz.pl
26.02.03, 18:57
Powszechnie wiadomo jak szkodliwy jest feminizm.Tutaj chcialbym tylko zwrocic
uwage na jego zimne i bezlitosne okrucienstwo.
Najwazniejsza sprawa jest tu niewatpliwie kwestia mordowania dzieci.Zadne
organizacje nie domagaja sie tak twardo zalegalizowania zabojstw na dzieciach
jak feministyczne.Jest wiele rzeczy z ktorych feminizm nie zrezygnuje ale
dzieciom nienarodzonym nie przepusci.jest to zupelny horror.
Kolejnym okrucienstwem jest wpychanie kobiet do pracy n stanowiskach mezczyzn
nie baczac na to ze kobiety nie powinny robic wszystkiego.I mamy
traktorzystki,ukladaczki szyn kolejowych,bokserki,kulturystki itd.wiele
kobiet wpakowawszy sie w taka prace nie moze juz zrezygnowac i cierpiac
powoli usycha a feministki az podskakuj z radosci nad
takim ,,rownouprawnieniem''.
Kolejna kwestia to sprawa ulatwien rozwodowych czyli jawnego zachecania do
rozwodow.Oczywiscie tu cale okrucienstwo tego systemu skupia sie na dzieciach.
I tak przyklady mozna by mnozyc.Nasuwa sie tu pytanie dlaczego feminizm jest
tak okrutny?Odpowiedz nie jest trudna.Kazdy ,,system'' byl okrutny mielismy
komnizm i hitleryzm.Najkrocej mowiac.Taki system uderza w nature a w przypaku
feminizmu uderza on w rodzine a wiec w samo centrum cywilizacji czyli
natury.A kazda wojna z natura musi byc okrutna.Z uwagi na to ze natura sie
broni.Wtedy system zaczyna stosowac coraz okrutniejsze srodki w wojnie z
natura.Gdyby sytem zastosowalby srodki ostateczne zniszczylby nature ale..i
siebie poniewaz zniszczylby wszystko.Ale na szczescie zaden system nie
zwyciezyl wiec jest nadzieja ze i feminizm tez...