Czy feminizm jest odmianą seksizmu?

03.09.06, 19:40
Proszę P.T. Panie Feministki i P.T. Panów Feministów (o ile tych drugich tu
znajdę) o jasne sprecyzowanie, czym właścicwie jest ten "feminizm".

Z nazwy wynika, że ruch ten zajmuje się wyłącznie interesami kobiet, czyli
tylko jednej z dwóch płci. Dzielenie ludzi według jakichkolwiek kryteriów - w
tym przypadku płci z faworyzowaniem jednych ludzi (i automatyczną
dyskryminacją drugich, gdyż uprzywilejowując jednych chcąc nie chcą
dyskryminujemy ludzi uprzywilejowaniem nie objętych) - to przecież jest
seksizmem w czystej postaci.
Czy zatem feminizm jest odmianą seksizmu?

P.S. Byłoby miło, jakby osoby nie mające nic do powiedzenia na poruszony
przeze mnie temat powstrzymały się z nazywaniem mnie trollem, robieniem uwag
na temat mego pożycia intymnego czy jakichkolwiek innych tekstów obrażających
moją osobę. Mam nadzieję, że feministki potrafią dyskutować na temat w sposób
kulturalny....
    • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 20:26
      jesli feminizm zajmuje się równouprawnieniem kobiet i mężczyzn to znaczy że
      zjamuje się obiema grupami
      • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 20:42
        Jeżeli według Ciebie feminizm zajmuje się "równouprawnieniem kobiet i mężczyzn"
        (co zresztą nie jest prawdą, gdyż prawo wobec obu płci nie jest równe -
        dyskryminuje mężczyzn np. w kwestiach emerytalnych czy poboru do wojska, a tym
        feministki się nie zajmują, a kobiet prawo nie dyskryminuje) - to nie powinien
        się nazywać "feminizmem", lecz "humanizmem".
        No, skoro słowo "humanizm" ma już inne znaczenie - jakoś podobnie.
        • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 20:46
          Nazywa się feminizmem,bo zajmuje się równouprawnieniem kobiet i mężczyzn a to
          kobiety sa grupą dyskryminowaną.Zresztą jak powstawał ten ruch prawo
          dyskryminowało kobiety - czasem przyda sie perspektywa historyczna, poczytaj coś.
          Zresztą nie chodzi tylko o dyskryminacje prawną,ale o praktykę. Zauważ,ze
          zgodnie z konstytucją PRL Polacy mieli wszelkie swobody,wszyscy byli równi,
          mieli prawo do wolności słowa i zgromadzeń itp. To dlaczego sie nazywa PRL
          totalitaryzmem?
          • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 20:56
            > kobiety sa grupą dyskryminowaną.Zresztą jak powstawał ten ruch prawo
            > dyskryminowało kobiety

            Kiedyś tak. Lecz dziś prawo dyskryminuje kobiety tylko w jednym przypadku - gdy
            odmawia się kobietom prawa do pracy na dole kopalni - ale jakoś o to panie
            feministki nie walczą, hehehe

            Już wymieniam Ci dziedziny, gdzie występuje dyskryminacja mężczyzn -
            1. sport (segregacja płciowa, nie mogę wystartować z kobietami na Olimpiadzie w
            sprincie),
            2. nabór do policji (test dla kobiet jest łatwiejszy),
            3. traktowanie przez ZUS (muszę dłużej pracować od kobiety, by dostać emeryturę)
            4. Pobór do wojska - mężczyzn bierze się siłą, kobiety mogą wybrać.
            5. Tzw. "prawo pracy" ma łagodniejsze wymagania BHP wobec kobiet.

            Zatem dziś feminizm nie walczy o równouprawnienie i nie ma racji bytu.
            • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:01
              A jak ustosunkujesz sie do mojego argumentu o konstytucji PRL. To przykład na
              to,że zapis prawny to za mało,liczy sie praktyka.
              • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:12
                Jaka praktyka?
                Nie znam przypadków "w praktyce" prawnej dyskryminacji kobiet.
                Jak znasz - podaj, tylko nie marginalne, kazuistyczne, lecz powszechne.
                No jakie?
                • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:20
                  Proszę bardzo:
                  zapis prawny jest taki,że osoba w sytuacji zagrożenia zycia, jeśli jest
                  atakowana może zastosowac obronę konieczną(co moze sie dla napastnika źle
                  skończyć) pomijając to,że to prawo jest za rzadko stosowane dotyczy niemal
                  wyłącznie mężczyzn. Natomiast kobieta ktora zabije meża biegającego za nią z
                  nożem odpowiada za nieumyslne zabójstwo. Prawie nie zdarza się by była sadzona
                  za przekroczenie obrony koniecznej (lub uniewinniona,bo dzialala w obronie wlasnej)

                  dalej...
                  ofiara gwałtu musi odpowiadać w sadzie na upokarzające pytania dotyczace np
                  wieku w jakim rozpoczęła zycie seksualne, o ilośc partnerów itp choć nie to
                  żadnego związku ze sprawą

                  urlop macierzyński jest obowiązkowy dla kobiet, nie mogą z niego zrezygnować

                  szkalny sufit czyli blokowanie kariery (nie mówie o firmach prywatnych bo to
                  prawo pracodawcy awansowac kogo chce ale np o administracji panstwowej
                  utrzymywanej z podatków zarówno kobiet jak i mężczyzn)

                  zakaz pracy w niektorych zawodach

                  wcześniejsza emerytura - ponieważ kobieta ma możliwosc przejscia na nia czesto
                  jest zwalniana przez pracodawce co przeklada sie na późniejszą niższa emeryturę.

                  Oczywiście feminizm to nie tylko kwestia zmian prawnych.to także proba
                  zaistnienia w sferze publicznej zdominowanej przez mężczyzn. Oraz walka ze
                  stereotypami - zarówno tymi dotyczącymi kobiet jak i mężczyzn.

                  Zresztą obecny system dyskryminuje nie tylko kobiety. Rzeczywiście nierowny wiek
                  emerytalny jest tego przykładem.Oraz pobór do wojska - w ogole bezsensowny
                  pomysł. Testy do policji tez powinny byc jednakowe dla wszystkich
                  • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:43
                    1. Tu by się przydały wiarygodne badania statystyczne - gdyż ja znam kilka
                    kobiet, które w domowych bójkach zrobiły konkubentowi kuku - i żadna nie
                    siedzi, ani nawet nie była sądzona...

                    2. Upokarzajace pytania ofiar gwałtu dotyczą tak samo zgwałconych kobiet jak i
                    zgwałconych (przez pederastów) mężczyzn.
                    Procedura jest jednakowa - więc dyskryminacji kobiet nie ma. Jest nękanie
                    ofiar, bez względu na ich płeć.

                    3. Urlop macierzyński nie jest obowiązkowy dla kobiet, mogą z niego
                    zrezygnować. A ściślej - urlop macierzyński może wziąć ojciec dziecka. Jest to
                    oczywisty politpoprawny idiotyzm, bo to urlop "macierzyński", a
                    nie "rodzicielski", ale prawo tu dyskryminuje rodziców bez względu na płeć.

                    4. "Szkalany sufit" jest wymysłem nieudaczników. Pracodawcy prywatni awansują
                    lepszych, tych, którzy mogą im przynieśc większy zysk. Zatem nie ma tu
                    dyskryminacji kobiet, lecz "dyskryminacja" pracowników potencjalnie lub
                    rzeczywiscie gorszych.
                    Czy żadasz, by pracodawcy zatrudniali kobietę, choć mają lepszego kandydata -
                    mężczyznę? Lub odwrotnie?
                    W firmach państwowych za to zatrudnia się często "po znajomosci" - i nie ma tu
                    dyskryminacji kobiet, lecz jest dyskryminacja kompetentnycvh. Morał -
                    zlikwidować firmy państwowe, z wyjątkiem wojska, policji i administracji.

                    5. > zakaz pracy w niektorych zawodach
                    Tylko w zawodzie górnika. Za to mężczyzna ma trudności w
                    zostaniu "przedszkolanką" i nie może opiekować się dziećmi w żłobku. Do
                    niedawna nie mógł zostać "położną"
                    Oczywiście te zakazy dla czystości prawa należy znieść, ale znaczącej
                    dyskryminacji płci w Polsce jesli chodzi o zakaz pracy nie ma.

                    6. Wcześniejsza emerytura dla kobiet dyskryminuje MĘŻCZYZN.
                    Kobieta może iść wcześniej, lecz nie musi. Mężczyzna chce czy nie chce musi
                    pracować dłużej - mimo, że statystycznie krócej żyje.

                    Na koniec - feminizm rzekomo "walczy ze stereotypami"
                    Jakimi?
                    • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:47
                      Ze stereotypami,ze np facet to pozbawiony emocji zimny agresor a kobieta to
                      łagodna i uległa opiekunka domowego ogniska.Stereotypy ograniczają ludzi bez
                      względu na płeć
                      • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:56
                        > Ze stereotypami,ze np facet to pozbawiony emocji zimny agresor a kobieta to
                        > łagodna i uległa opiekunka domowego ogniska.Stereotypy ograniczają ludzi bez
                        > względu na płeć

                        To nie stereotyp, lecz statystyczna, medyczna prawda.
                        Oczywiście może być łagodny i uległy facet oraz kobieta zimna agresorka, lecz
                        te chore wyjątki potwierdzają regułę.
                        Różnimy się nie tylko jednym atomem tlenu i wodoru (cała różnica między
                        estradiolem a testosteronem), ale i skutkami działania tych hormonów.
                        Hormony żeńskie (estrogeny i progesteron) oraz męskie (testosteron) mają obie
                        płcie. Lecz u zdrowych mężczyzn dominuje testosteron, u zdrowych kobiet hormony
                        żeńskie. One odpowiadają za te rzekomo "stereotypowe" różnice między płciami.

                        Jak zmanipulowana bzdurnotą feminizmu szukasz faceta, który również zachowuje
                        się jak "stereotypowa" kobieta, to uważaj - możesz natknąc się na chorego. Np.
                        dewianta.
                        • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 22:02
                          Nie szukam faceta. Po co mi drugi:)
                          Niestety nie uda nam sie na forum rozwikłać tego nad czym pracują naukowcy od
                          lat.To o czym piszesz to tylko hipotezy badawcze.Bardzo duży wpływ ma wychowanie.

                          a co do stereotypów... jak lubisz byc traktowany jak agresywny skurw... to twoja
                          sprawa.
                          • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 22:56
                            > To o czym piszesz to tylko hipotezy badawcze.Bardzo duży wpływ ma wychowanie.

                            Żadne hipotezy, lecz zakłamanie politpoprawniactwa. Nauka dostrzega wrodzony,
                            odmienny behawioryzm płci w przypadku innych ssaków - ale nie człowieka, to
                            jest już politpoprawne tabu.
                            Tak samo w przypadku medycyny - psychiatria widzi różnice w działaniu mózgu u
                            obu płci ludzi, ale mimo to politpoprawniactwo twierdzi, że różnic nie ma.
                            Politpoprawniactwo twierdzi, że między ludzkimi rasami nie ma żadnych różnic -
                            gdy w kazdym podręczniku interny mozna przeczytać, że pewne choroby, jak Tay-
                            Sachsa czy anemia sierpowata są charakterystyczne dla Żydów (pierwsza) i
                            Murzynów (druga)

                            > a co do stereotypów... jak lubisz byc traktowany jak agresywny skurw... to
                            > twoja sprawa.

                            Oczywiście, że lubię. Tak ma mnie traktować kazdy, kto zechce zagrozić mnie,
                            mojej rodzinie, a nawet mojemu mieniu. To też kwestia ewolucji - mężczyzna w
                            normalnym związku ma zapewnić kobiecie i dzieciom bezpieczeństwo, walczyć o
                            nie, a nawet w tej obronie stracić życie w razie potrzeby. Lecz zamist walczyć,
                            lepiej odstraszyć.
                            Odstraszam skutecznie - nie tylko wzrostem i posturą, ale i zdecydowaniem. Mnie
                            nawet stado pijanych agresywnych kiboli potulnie schodzi z chodnika, gdy syknę
                            krótkie, żołnierskie "s....ć w p...u".
                            • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 07:48
                              Zaczyna się sezon korepetycji więc przećwicze sobie tłumaczenie w prostych
                              słowach komuś kto o temaie nie ma pojęcia:)
                              Feministki (ok,może nie wszystkie, wszystkich nie znam,a w końcu istnieje tez
                              grupa ludzi wierzaca że ziemia jest płaska)nie kwestionują tego,że kobieta i
                              mężczyzna maja inne hormony.Ani tego,że badania wykazują np pracę innych
                              obszarów mózgu przy wykonywaniu tych samych czynności.
                              Natomiast nie jest to podstawą do nierównego traktowania.akurat ja jako
                              liberałka nie domagam sie parytetów w firmach itp,ale nie podoba mi się jak ktoś
                              mnie traktuje stereotypowo. Stereotypowe traktowanie kobiet to robienie z nich
                              dzieci: to taka słodka,ale głupiutka istotka za którą trzeba o wszystkim
                              decydowac itp. I to jest to co zdecydowanie odrzucam.

                              Fajnie że odstraszasz wzrostem i postura to ci wiele ułatwia. Mnie pozostaje
                              tlyko zdecydowanie.ale na szczęście w większości przypadków wystarcza:)
                              A co do kiboli - też mnie przepuszcza na chodniku.
                              Cóż,może mam wysoki poziom testosteronu
                              • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 10:43
                                Wybacz - ale po co te maternalistyczne (w twoim przypadku słowo "paternalizm"
                                było by nie na miejscu) wstawki o "korepetycjach", skoro nic nie wyjaśniłaś?

                                > Mnie pozostaje
                                > tlyko zdecydowanie.ale na szczęście w większości przypadków wystarcza:)

                                Musi wystarczać, skoro w tym socjalistycznym politpoprawnym kraju nie możesz
                                bez przeszkód kupić broni palnej.

                                > A co do kiboli - też mnie przepuszcza na chodniku.
                                > Cóż,może mam wysoki poziom testosteronu

                                Nie - to oni mają. Z powodu tego testosteronu instynktownie nie zaatakują
                                kobiety - tak samo, jak jeleń nie zaatakuje łani. Czy ten jeleń też
                                stosuje "stereotypy", czy też jest to naturalne, wykształcone w toku ewolucji
                                korzystne dla gatunku zachowanie?
                                • k.kasia1 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 16:29
                                  , skoro w tym socjalistycznym politpoprawnym kraju nie możesz
                                  > bez przeszkód kupić broni palnej.
                                  hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
                                  Z powodu tego testosteronu instynktownie nie zaatakują
                                  > kobiety - tak samo, jak jeleń nie zaatakuje łani.
                                  hihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihihi
                                  oj, uśmiałam się do łez ;))))))))
                                  • celinka18 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 21:21
                                    Kolezanko, wstyd mi za ciebie. Przez takie jak ty niekulturalne kobiety ludzie
                                    uwazaja nas, feministki za idiotki, ktore tylko glupawo smiac sie potrafia.
                                    • evita_duarte Koreczku celinko czy jak ci tam 04.09.06, 22:36
                                      celinka18 napisała:

                                      > Kolezanko, wstyd mi za ciebie. Przez takie jak ty niekulturalne kobiety
                                      ludzie
                                      > uwazaja nas, feministki za idiotki, ktore tylko glupawo smiac sie potrafia.

                                      Nie podszywaj sie pod feministke ani feministe bo i tak wszyscy wiedza kim
                                      jestes. Ostrzegam, ze nie zawaham sie ciac Twoich postow nawet za minimalne
                                      naruszenie netykiety, albo za dyskusje samego z soba. Nie zapominaj ze widze
                                      twoje ip wiec wiem, ze namnozenie nowych nickow to nic innego jak jeden i ten
                                      sam troll.
                                      • misiu-1 Re: Koreczku celinko czy jak ci tam 16.09.06, 13:49
                                        evita_duarte napisała:

                                        > Nie zapominaj ze widze twoje ip wiec wiem, ze namnozenie nowych nickow to nic
                                        > innego jak jeden i ten sam troll.

                                        ols napisał:
                                        > evita_duarte nie jest administratorem i (wbrew temu co pisze) nie widzi IP
                                        > użytkowników.
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=48701294&a=48711805
                                        Co Ty na to? :-)))
                                        • koreczek77 Re: Koreczku celinko czy jak ci tam 21.09.06, 13:19
                                          ols napisał:
                                          > evita_duarte nie jest administratorem i (wbrew temu co pisze) nie widzi IP
                                          > użytkowników.
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=48701294&a=48711805
                                          Co Ty na to? :-)))

                                          Jak to co ona na to - nic.
                                          Cisza.
                                          Pewnie zaniedbuje obowiązki i od ponad dwóch tygodni nie czyta forum, a wpisy
                                          wycinają wynajęte przez nią krasnoludki, hehehehe


                                          • evita_duarte Re: Koreczku celinko czy jak ci tam 21.09.06, 13:30
                                            koreczek77 napisał:
                                            > Co Ty na to? :-)))
                                            > >

                                            A ja na to: Ols akurat w tym przypadku sie myli
                                            • koreczek77 Re: Koreczku celinko czy jak ci tam 21.09.06, 15:23
                                              Dziękuję za odpowiedź.
    • gotlama Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 20:33
      Siadaj - jedynka za brak odrobionej lekcji...
      Temat był wałkowany na tym forum aż do uzyskania odruchu wymiotnego, a ty
      uważasz,że chodzisz z jakimś odkrywczym i nowatorskim powiewem.

      Bach - oczywiście kochanie - abolicjonizm, zgodnie z przedstawionym przez ciebie
      rozumowaniem, był strasznie wrednym ruchem dyskryminującym posiadaczy
      niewolników. (niewolnictwo wszakże nie wykluczało istnienia zacnych właścicieli,
      którzy czerpiąc zyski z poddaństwa odpłacali swym niewolnikom ludzkim i
      szlachetnym traktowaniem )
      • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 20:48
        Za wcześnie mnie sadzasz na ławce - na półgłowka nie trafiłaś...

        > > Bach - oczywiście kochanie - abolicjonizm, zgodnie z przedstawionym przez
        ciebie
        > rozumowaniem, był strasznie wrednym ruchem dyskryminującym posiadaczy
        > niewolników.

        Kochanie (odwzajemniam Ci ten sam epitet) - niewolnictwo było jawną PRAWNĄ
        dyskryminacją niewolników. Zaś obecne polskie PRAWO kobiet nie dyskryminuje.
        PRAWO dyskryminuje mężczyzn - w w sprawach emerytalnych, w przymusowym poborze
        do wojska, w naborze do policji, w sporcie.
        Zatem ruch mający na celu ZRÓWNANIE praw wszystkich ludzi niezależnie od ich
        płci powinien się dziś raczej nazywać androizmem, a nie feminizmem...
        • gotlama Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:04
          Nie jest ważne czy jestes półgłówkiem czy ćwierćgłokiem czy całogłówkiem, tylko
          jak się tym co masz posługujesz. Bo możesz mieć połtoragłowkę ale całą upośledzoną.

          Naprawdę nasze prawo nie dyskryminuje???? A gó.... mi po takim prawie, które
          jest martwe. Tak naprawdę wypycha kobiety z rynku pracy, skazując na życie "przy
          mężu" albo pauperyzację.
          Albo na "wcześniejszą", za to gó.... emeryturę.


          • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:23
            Kochanie - może tekstami o "pół-ćwieć-cało-główkach" i o "półtoragłówkach
            upośledzonych" dowartościowałaś się, ale na mnie to nie działa.
            Więc przejdźmy do meritum bez ciągnięcia tego wątku:

            Wypycha kobiety z rynku pracy fiskalizm. To lewicowy, złodziejski system
            podatkowy zniechęca pracodawców do zatrudniania pracowników, w tym kobiet.
            To fiskalizm powoduje pauperyzację, zmuszajac ludzi do oddawania państwu ok.
            80% swych dochodów. Również kobiety. To fiskalizm i przymus należenia do ZUS
            daje późniejsze "g...ne" jak sie wyraziłaś emerytury. Również kobiece.

            Lecz fiskalizm dotyczy tak samo kobiet i mężczyzn - więc jak to ci przeszkadza
            powinnaś raczej być liberałką, a nie feministką...

            • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:25
              mozna być liberałką i feministką
              • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:47
                > mozna być liberałką i feministką

                Wszystko to być może
                Jednakże ja to między bajki włożę...

                ...gdyż feministek zatrzęsienie jest wśród partii socjalistycznych (czyli
                złodziejskich). Za to wśród liberałów jakoś feministek nie widziałem.
                Możesz podać choć jedno nazwisko takiej pani z Polski?
                • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 21:50
                  Nie podam ci bo wystepuję tu pod nickiem i to wystarczy:)
                  Natomaist jestem feministka i jestem liberałką.

                  Masz rację,że w Polsce szczególnie dobrze ma sie feminizm promujacy rozwiazania
                  socjalistyczne.ale to pewnei dlatego,że u nas w ogóle sie nie słyszy o
                  liberałach. Tzw prawica jest socjalistyczna. A za partie liberalna uchodzi PO. W
                  Polsce lduzie sa nastawieni roszczeniowo, panstwo ma dawac.Nie ma sprzyjającego
                  klimatu dla partii liberalnej,a takze dla liberalnych feministek.
                  • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 22:00
                    Miło poznać Szanowną Panią Liberałkę.

                    Jednak wyznaj mi proszę - jakim sposobem łączysz liberalizm z nieprawdziwymi
                    tezami o "szklanym suficie"?
                    • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 22:06
                      A Pan Szanowny przeczytal może dokładnie co napisałam? Liberalizm polega na
                      tym,że stanowczo sprzeciwiam sie narzucaniu pracodawcy kogo ma awansować.
                      Owszem, moze zatrudnić i dobrze opłacac nieudacznika,bo to jego firma i jego
                      kasa. natomiast pisalam o szklanym suficie w administracji panstwowej.Owszem,
                      łączy sie to zapewne z tym że ta administracja w ogole fatalnie funkcjonuje.ale
                      dominuja tam kobiety sekretarki a ważne decyzje podejmuja mężczyźni. to samo w
                      rządzie. Ile mamy kobiet wśród ministrów? a wykształcone wcale nie sa gorzej.
                      Natomiast jesli statystyki wykazuja że przy takim samym wyksztalceniu i
                      doświadczeniu kobieta zarabia mniej i rzadziej awansuje to moge mówić o skzlanym
                      suficie. Natomiast jako liberałka uważam,ze nalezy z tym walczyć nie odgornie
                      tylko zaczynając od siebie. Absolutnie żadnego regulowania przepisami kogo
                      zatrudniać, zadnych parytetow w firmach
                      • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 23:14
                        Skoro widzisz dyskryminację w państwowych firmach (już bez spierania się, czy
                        chodzi o kobiety, łysych, mańkutów, czy wegetarian) - to zlikwidować firmy
                        państwowe!!!!!
                        Zatem zamiast feministką - powinnaś być antyetatystką.

                        >Ile mamy kobiet wśród ministrów?

                        A kto wybrał rząd? KOBIETY, gdyż z racji dłuższego życia kobiet wśród wyborców
                        jest więcej.
                        Czy feminizm kwestionuje demokrację?????

                        > Natomiast jeśli statystyki wykazuja że przy takim samym wyksztalceniu i
                        > doświadczeniu kobieta zarabia mniej i rzadziej awansuje

                        Co to znaczy "takie same wykształcenie"???
                        Wiesz ilu moich kolegów, co mieli lepsze stopnie ode mnie w szkole teraz
                        szlifuje bruki, gdy ja nie mogę się opędzić od klientów?
                        Co to znaczy "takie samo doświadczenie"? Czy ilośc lat wypierdzianych (za
                        przeproszeniem) w stołek równa się takiemu samemu doświadczeniu?

                        Kobiety rzadziej awansują, bo częściej są dla pracodawcy mniej przydatne od
                        mężczyzn. Można mieć doświadczenie kilkudziesięciu lat, można mieć najlepszy
                        dyplom - ale pracodawcę interesuje efekt pracy, nie papierki.
                        Mam znajomych - małżeństwo, pracują w tej samej firmie, zaczynali od tego
                        samego stanowiska. Awansowała kobieta - bo była lepsza od męża - miała lepszą
                        sprzedaż, pracodawcy nie interesowało dlaczego. A że częściej lepsi okazują się
                        mężczyźni? Fakty przeszkadzają???
                        Domaganie się awansowania na innych podstawach niż przydatność do pracy jest
                        nadużyciem.
                        Może niedługo politpoprawniactwo będzie się domagać zatrudniania ślepych na
                        pilotów samolotów, bo to "dyskryminacja niepełnosprawnych"???
                        • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 07:37
                          Nie Ty bedziesz decydować kim mam być
                          Rzad w Polsce nie jest wybierany przez wyborców.Żeby tak było każda partia
                          musiałaby przedstawic projekt rządu przed wyborami i byc zobowiązana do
                          realizacji w przypadku wygranych wyborów.
                          A czy ja się domagam by pracodawcy awansowali ludzi na innych podstawach?Gdzie
                          to wyczytales?
                          Mało tego, mnei w ogole nie obchodzi na jakich podstawch awansują bo to ich
                          firma i ich sprawa.Moga sobie awansować tylko rudych a mnei to nei interesuje.
                          Natomiast w mojej firmie na stanowiskach będa kobiety.I to też moje prawo.
                    • gotlama Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 22:08
                      A ja proszę o przekonywujące dowody, obalające tezę o szklanym suficie, bo skoro
                      piszesz,że ta teza jest fałszywa, to znaczy, że masz w garści dowód, a nie chwyt
                      retoryczny zwany "apelem do niewiedzy".
                      • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 22:10
                        pewnie opiera się to na założeniu,że człowiek jest racjonalny i dąży do
                        maksymalizacji zysku,więc mając do wyboru dwoch kandydatów wybierze osobę lepszą
                        bez wzgledu na płeć.ale to model teoretyczny który nie uwzględnia wielu
                        mechanizmow psychologicznych
                        • gotlama Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 22:19
                          Łatwo zbudować sobie jakiś model i opisać jego działanie, tylko potem okazuje
                          się, że z rzeczywistym społeczeństwem ma on niewiele współnego.
                      • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 23:20
                        > A ja proszę o przekonywujące dowody, obalające tezę o szklanym suficie, bo
                        skoro piszesz,że ta teza jest fałszywa, to znaczy, że masz w garści dowód, a
                        nie chwyt retoryczny zwany "apelem do niewiedzy".

                        Wybacz, ale to osoba twierdząca, że coś istnieje powinna to udowodnić, a nie
                        osoba twierdząca, że danego zjawiska lub rzeczy nie ma.
                        Jak mi jakiś popaprany scholastyk zacznie przekonywać, że w główce szpilki jest
                        600 diabłów - to on powinien udowodnić ich istnienie, a nie ja udowadniać, że
                        tych diabłów tam nie ma.
                        Jak ktoś twierdzi, że yeti istnieje - to powinien pokazać dowody, bo jak ja mam
                        udowodnić, że Yeti nie ma? Ustawić 3 miliardy ludzi jeden obok drugiego w
                        Himalajach?
                        • gotlama Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 23:03
                          Dokładnie to co napisałam - RÓŻNICA między tezą fałszywą (obaloną) a tezą która
                          nie została udowodniona.
                          Teza o szklanym suficie jest co najwyżej nieudowodniona.
                          Co do Yeti - żaden szanujący się biolog nie twierdzi że skoro nie ma dowodów na
                          istnienie - automatycznie wyklucza to istnienie takiego stworzenia. Pozwolę
                          sobie wspomnieć o innych "nieistniejących" kiedyś istotach - leśnych ludziach
                          (gorylach)czy okapi.
                          Skoro zadeklarowałeś że teza jest fałszywa, oznacza to, że "postawiłeś te trzy
                          miliardy ludzi". A jak ich nie postawiłeś, to nie pleplaj o nieistnieniu, tylko
                          o BRAKU DOWODÓW NA ISTNIENIE. To samo dotyczy zjawiska zwanego szklanym sufitem
                          - tak długo, jak nie zostaną ci przedstawione dowody istnienia, masz prawo nie
                          uznawać istnienia takiego zjawiska za realne, ale nie możesz twierdzić, że
                          oznacza to wykluczenie możliwości istnienia takiego zjawiska.
                          Brzytwa do cięcia zbędnych bytów - to bardzo niebezpieczne narzędzie - łatwo się
                          pokaleczyć. Ja o tym pamiętam, a ty?
                          • stephen_s Nie karmić trolla, Gotlamo ;) 04.09.06, 23:05
                            Błagam, jednego Tada na forum starczy. Nie pomagajmy zagnieżdzać sie u nas temu
                            całemu Koreczkowi! Ignorujmy faceta...
                            • gotlama Re: Nie karmić trolla, Gotlamo ;) 05.09.06, 11:27
                              Steph - przecież ten nieszczesny człowiek dzięki temu ma jakąś namiastkę życia -
                              może się pochwalić jaki sukces odniósł, jaki jest perfekcyjny. Stworzył sobie
                              świat w którym kobiety odgrywają role które on napisał, a jak w ten spokojny
                              stawek wpada niczym wydra jakaś mająca inne zdanie feministka, to on - dzielny
                              obrońca chwyta za sidła, wnyki, strzelbę, by paskudę ukatrupić i zdobyć wydrowy
                              kołnierz dla ukochanej wirtualnej żony, która ma obowiązek być szczęśliwą.
                              Nie niszczmy mu tego, lepiej niechże on siedzi sobie przed kompem zamiast
                              grasować wieczorami na ulicach i tam napadać na kobiety (no bo jeśli taka chodzi
                              wieczorem bez męskiej opieki - to napewno jakaś wredna feministka), by w taki
                              sposób pokażać kobietom że ich miejsce jest wyłącznie w domu.
                              ;)
                              • stephen_s Re: Nie karmić trolla, Gotlamo ;) 05.09.06, 12:07
                                No nie, błagam. Damy temu człowiekowi "namiastkę życia" - a za pół roku będzie
                                kolejny płacz, czemu musimy się męczyć z Koreczkiem. I oczywiscie będą głosy, że
                                trzeba było nie dokarmiać, ignorować - a teraz to już za późno, facet się
                                "zasiedział" i w zasadzie trzeba uznać go za normalnego forumowicza...

                                Błagam, trochę perspektywicznego myślenia... Już nie raz mieliśmy takie
                                sytuacje, czy naprawdę tak trudno ustalić wspólny konsensus nt. przeciwdziałaniu
                                trollowaniu?
                                • pavvka Re: Nie karmić trolla, Gotlamo ;) 05.09.06, 12:16
                                  stephen_s napisał:

                                  > Już nie raz mieliśmy takie
                                  > sytuacje, czy naprawdę tak trudno ustalić wspólny konsensus nt.
                                  przeciwdziałani
                                  > u
                                  > trollowaniu?

                                  Oj, trudno, trudno.
                                • gotlama Re: Nie karmić trolla, Gotlamo ;) 05.09.06, 14:04
                                  Przecież napisałam Ci, że to jest cena zatrzymania takich przed kompem, żeby nie
                                  grasowali w realnym świecie ;)
                              • koreczek77 [...] 09.09.06, 21:30
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • koreczek77 [...] 08.09.06, 06:58
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • koreczek77 Dajcie mi wreszcie ten regulamin!!!!!!!!!!!! 19.09.06, 06:40
                              Może tu obowiązuje inny, niż ten:

                              forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617538.html
                              ?????????????????
            • gotlama Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 22:03
              Nie dowartościowałam się, bo jeśli kogoś odsyłam do odrobienia lekcji, czyli
              zapoznania się z wcześniejszymi dyskusjami na jakis temat, to oczekuję opinii o
              tamtych dyskusjąch, choćby nawet miała nawet być lekko wymijająca, typu "
              problem nie został jednoznaczne rozsztrzygnięty", a nie fukania w stylu " nie
              jestem półgłowkiem"
              A jak ktoś zaczyna się puszyć " myślałaś że na półgłówka trafiłaś" - to sobie
              zwyczajnie świadectwo wystawia.

              Ale wracając do sprawy:
              Dlaczego będąc liberałką nie mogę być feministką i odwrotnie?
              Czy z tych samych przyczyn dla których partner feministki MUSI być tzw. dupą wołową?
              Bo ktoś sobie tak, a nie inaczej wyobraża feministkę i inny obraz mu się w
              głowie nie mieści? ( no znów będzie, że jakieś aluzje do głowy czynię...)
              • kochanica-francuza Nie karmić trolla! 03.09.06, 23:29
                Jak w temacie.
                • koreczek77 Re: Bezradna trollica francuza 03.09.06, 23:34
                  A tak grzecznie prosiłem w pierwszym wpisie, cytuję:

                  "P.S. Byłoby miło, jakby osoby nie mające nic do powiedzenia na poruszony
                  przeze mnie temat powstrzymały się z nazywaniem mnie trollem, robieniem uwag
                  na temat mego pożycia intymnego czy jakichkolwiek innych tekstów obrażających
                  moją osobę. Mam nadzieję, że feministki potrafią dyskutować na temat w sposób
                  kulturalny...."


                  Ale tak to już jest - brakuje argumentów - zaczyna się obrażanie, bojkot,
                  interwencje u admina i załatwianie zamknięcia pyska niewygodnemu dyskutantowi
                  banem - a doświadczenie uczy, że potem jeszcze można kłamliwie pisać z ulgą, że
                  zabanowany był chamem i klął jak szewc...
                  Żenujące...
                  • kochanica-francuza Nie jesteś niewygodnym dyskutantem, tylko trollem 03.09.06, 23:40
                    Nie każdy, kto ryczy, jest lwem... hehe. Sfrustrowany głupku.
                    • koreczek77 Sfrustrowana trollica francuza 04.09.06, 00:37
                      > Nie każdy, kto ryczy, jest lwem... hehe

                      Zgadza się. Nie potrafisz napisać nic na temat, to ryczysz jak baba z magla
                      inwektywami typu "głupku".
                      Poziom przedszkola, i to państwowego, bo w prywatnym, do którego chodziły moje
                      dzieci takie odzywki wśród maluchów były niedozwolone...
              • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 03.09.06, 23:29
                Na temat główek ich części mieliśmy już nie dyskutować, więc po co, no po co...

                > Dlaczego będąc liberałką nie mogę być feministką i odwrotnie?

                Ponieważ obecny feminizm jest wybiórczy, stronniczy, domaga się dla kobiet
                przywilejów, toleruje segregację płci w jednych dziedzinach (jak np. sport), a
                nie toleruje w tych, gdzie paniom feministkom nie przynosi dochodów (np.
                praca) - a liberalizm nakazuje traktować wszystkich ludzi jednakowo.

                > Czy z tych samych przyczyn dla których partner feministki MUSI być tzw. dupą
                wołową?

                Nie musi - lecz obserwacje z życia pokazują, że albo najczęściej nią jest, albo
                po pewnym czasie przestaje być partnerem...

                > Bo ktoś sobie tak, a nie inaczej wyobraża feministkę i inny obraz mu się w
                > głowie nie mieści?

                Ja sobie feministek nie wyobrażam - ja je widzę. Środę, Senyszyn, Dunin, itp.
                Cóż, to moja subiektywna opinia - ale gdyby to były jedyne kobiety na Ziemi, to
                pewnie został bym pedałem:)
                • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 07:42
                  Nie taki jest obecny feminizm tylko twoje wyobrażenie na ten temat.
                  Liberalizm nie nakazuje traktowac wszystkich ludzi jednakowo,to nie komunizm.
                  Liberalizm zezwala na to by na własnym terytorium (we własnej firmie, u siebie w
                  domu) stosowac własne zasady czyli np jak ma się chęć segregować to się segreguje.

                  Jeżeli jedyne feministki jakie znasz to Dunin, Środa i Senyszyn (Senyszyn
                  feministka?)to nie znasz tez zbyt wielu partnerów feministek.Więc nie uda Ci się
                  uogolnienie.
                  • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 10:50
                    > Liberalizm nie nakazuje traktowac wszystkich ludzi jednakowo,to nie komunizm.

                    Nieprawda - liberalizm traktuje wszystkich ludzi jednakowo, gdy komunizm
                    dyskryminuje tzw. "wrogów klasdowych".

                    > Liberalizm zezwala na to by na własnym terytorium (we własnej firmie, u
                    siebie
                    > w
                    > domu) stosowac własne zasady czyli np jak ma się chęć segregować to się
                    segregu
                    > je.

                    Nieprawda - nie wolno nikogo segregować wbrew jego woli. Jak ktoś nie chce
                    poddać sie wymogom na terenie własnym liberała - ma prawo ten teren opuscić.

                    > Jeżeli jedyne feministki jakie znasz to Dunin, Środa i Senyszyn (Senyszyn
                    > feministka?)to nie znasz tez zbyt wielu partnerów feministek

                    Dlatego chętnie poznam feministki - ale tu co osoba, to inna definicja tego
                    typu człowieka. Kreują sie na "feministki", a nie wiedzą, co to takiego jest???
    • heretic_969 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 00:41
      > Proszę P.T. Panie Feministki i P.T. Panów Feministów (o ile tych drugich tu
      > znajdę) o jasne sprecyzowanie, czym właścicwie jest ten "feminizm".

      Dla Twojego info feministki są różne, więc to Ty jasno sprecyzuj, o jaki
      feminizm Ci chodzi. A to ściąga:
      en.wikipedia.org/wiki/Feminism#Subtypes_of_feminism
      • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 00:59
        Dzięki za ściągę, ale zanim sie w nią wgłębię, pragnę uściślić:

        Każdy koń jest inny. Są różnie umaszczone - srokacze, deresze, siwe jabłkowite,
        kasztany, taranty, gniade, palomino itp.
        Są różne rasy koni - kuce sztlandzkie, walijskie, araby, achał-tekińskie,
        pełnej krwi angielskiej, berberyjskie, appallosa, cimarony, trakeńskie,
        perszerony, fiordingi, szajry, mongolskie, lipicanery itp.

        I ja sie pytam - co to jest koń - a ktoś kaze mi sprecyzować, czy chodzi o
        siwego dzianeta, czy bułanego bachmata.
        A mnie chodzi o konia jako gatunek, o cechy wspólne dla wszystkich koni.

        Dokładnie to samo w przypadku feministek - nie rozdrabniając się na typach,
        podtypach, gatunkach i podgatunkach czy rasach feministek, chce wiedzieć, jakie
        cechy ma spełniać dany osobnik, by można go było nazwać "feministką".
        Czyli cechy dla wszystkich feministek wspólne.

        O podgatunkach i rasach tych stworzonek pogadamy później.
        • heretic_969 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 01:35
          > A mnie chodzi o konia jako gatunek, o cechy wspólne dla wszystkich koni.
          >
          > Dokładnie to samo w przypadku feministek - nie rozdrabniając się na typach,
          > podtypach, gatunkach i podgatunkach czy rasach feministek, chce wiedzieć, jakie
          >
          > cechy ma spełniać dany osobnik, by można go było nazwać "feministką".
          > Czyli cechy dla wszystkich feministek wspólne.

          Właśnie problem w tym, że tych cech wspólnych prawie w ogóle nie ma.
          Właściwie to podstawą feminizmu jest dążenie do równouprawnienia kobiet i
          mężczyzn, ale pewna część radykalnych feministek przecież w ogóle nie chce
          mężczyzn w społeczeństwie (patrz: separatist feminism).
          Ale powiedzmy, że radykalny feminizm jest na skrajnym marginesie. Przyjmijmy, że
          cechą wspólną dla wszystkich feministek jest właśnie walka o równouprawnienie. I
          to jest jedyna cecha wspólna.
          • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 10:53
            > Właśnie problem w tym, że tych cech wspólnych prawie w ogóle nie ma.
            Właściwie to podstawą feminizmu jest dążenie do równouprawnienia kobiet i
            mężczyzn.

            Nieprawda.
            W innym miejscu wymieniłem te punkty, gdzie prawo dyskryminuje płcie i wychodzi
            na to, że prawo częściej dyskryminuje mężczyzn.
            Zatem te "walczące o równouprawnienie" są po prostu hipokrytkami, gdyż domagają
            sie dalszego naduprzywilejowania płci kobiecej.
            • heretic_969 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 23:49
              > Nieprawda.
              > W innym miejscu wymieniłem te punkty, gdzie prawo dyskryminuje płcie i wychodzi
              >
              > na to, że prawo częściej dyskryminuje mężczyzn.

              Chodzi zapewne o pobór do woja i wcześniejsze emerytury?
              No więc feministki są przeciw poborowi dla wszystkich - są zwolenniczkami armii
              zawodowej. Uważają, że przymusowy pobór to zło, więc to logiczne, że nie chcą go
              dla kobiet. Inna sprawa, że trochę za mało krzyczą o dyskryminacji mężczyzn...
              Co do wcześniejszych emerytur - kij ma dwa końce, bo wcześniejsza emerytura to
              niższa emerytura. Ale, o ile wiem, wiekszość feministek jest za zrównaniem wieku
              emerytalnego. Zresztą, państwo obiecało kobietom emeryturę w wieku 60 lat, więc
              może powinno dotrzymać obietnicy? (Inna sprawa, że takich obietnic nie powinno być)
              • stephen_s Nie karmić trolla!!! 04.09.06, 23:54
                Błagam! Bo się tu zadomowi...
                • heretic_969 Re: Nie karmić trolla!!! 05.09.06, 00:00
                  A za co Ci podpadł?
                  • stephen_s Re: Nie karmić trolla!!! 05.09.06, 00:05
                    Nie "mi" podpał, ale ogólnei to troll:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=48006615

                    Widać chociażby po tym, że obecnie lata po forum pod trzema róznymi nickami...

                    Błagam - olać, nie karmić... I wierz mi - Evita myśli dokładnie tak samo.
                    • evita_duarte Tak mysli tak samo 05.09.06, 00:09
                      stephen_s napisał:

                      > Nie "mi" podpał, ale ogólnei to troll:
                      >
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=48006615
                      >
                      > Widać chociażby po tym, że obecnie lata po forum pod trzema róznymi nickami...
                      >
                      > Błagam - olać, nie karmić... I wierz mi - Evita myśli dokładnie tak samo.
                      >

                      i podpisuje sie pod prosba stepha wszyskimi czterema lapkami. Nie potrzebny nam
                      tutaj kolejny forum101 czy tomek.pk, ktory tez lata pod roznymi nickami.
                      • heretic_969 Re: Tak mysli tak samo 05.09.06, 00:17
                        Rzecz w tym, że ze mną dyskutuje w miarę normalnie.
                        Poobserwuję, zobaczę, ocenię:)
                        • stephen_s Re: Tak mysli tak samo 05.09.06, 00:21
                          I tym sposobem zagnieżdżają sie trolle :(((

                          Ale jak widać, można apelować do dobra wspólnego po próznicy...
                        • iluminacja256 Re: Tak mysli tak samo 07.09.06, 08:55
                          Zaden troll nei zacznei z Tobą dyskutować wpierwszym poscie nazywając cie
                          półgłówkiem - poczeka do 101 , kiedy będzie miał jjuż długą tradycje i będzie
                          mógł jezdzić do woli - zresztą jak widzę trudno dyskutowac z ludzmi, którzy
                          trolli bronią - moze zwrócicie uwagę, ze nagle wszystkie trolle typu
                          bekon6,dcio itp zapałałay wielką checia bronieni tego koreczka . Jak chycecie
                          mieć po raz kolejny rozmowy pt. to kobiety wykorzystują męzczyzn, one maja za
                          dużo przywilei, naprawde prawa wyborcze im pzreszkadzaja, jakze szczesliwe są
                          kobiety w Islamie, one nigdy nei zamieniłyby sie z zadną Polką, łechtaczka jest
                          neipotrzebna , to pozostałość po praciu, dlatego warto ją wyciać jak wyrostek
                          robaczkowy -------> itp, to dyskutujcie dalej uwazajac , ze to rzeczowy
                          rozmówca -------------> na fm jest niejaka La parisiene - obraza permanentnie
                          wszysto co plskie, chyba od roku - a to dlatego, z epozwolono jej poobrazać
                          pierwszy, drugie i 120 raz ,a potem to juz wypisywała rzeczy w typie " Załosnne
                          Polki smieciarki myjące kible" . Tu będzie tak samo.
          • k.kasia1 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 04.09.06, 16:38
            wiesz, poza tym, ze nie karmić trolla, to jeszcze myślę, ze a propos tych
            koni... to trzebaby zadac pytanie ... jak się ten koń zapatruje na parytety,
            prawo de regulacji płodności, równość płac za tę samą pracę, wiek emerytalny i
            takie tam inne;))
            • iluminacja256 k.kasiu:)))))? 08.09.06, 10:31
              K.kasiu , proszę :)))))Wiesz o co:)
    • krwawymsciciel Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 10.09.06, 17:47
      nie, stary, feminizm nie jest odmiana seksismu, feminizm jest odpowiedzia na
      seksizm. piszesz straszne glupoty.
      • koreczek77 [...] 11.09.06, 08:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 14.09.06, 21:53
        Już tu nawet jedna feministka przyznała, że niejednokrotnie seksizm
        feministyczny był odpowiedzią na seksizm męski.
        • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 14.09.06, 21:54
          ale to,ze feministka może się zachować seksistowsko nie znaczy,że feminizm=seksizm.
          • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 14.09.06, 22:15
            A dlaczego?
            • marcypanna Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 14.09.06, 22:27
              Z tego samego powodu z którego nie mówimy chrześcijanstwo=ludobójstwo tylko
              dlatego, że jeden chrześcijanin zabił drugiego. Czy to przypadkiem nie ty
              domagałes się od innych logicznego myślenia? ;)
              • koreczek77 Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 17.09.06, 09:31
                > Z tego samego powodu z którego nie mówimy chrześcijanstwo=ludobójstwo tylko
                > dlatego, że jeden chrześcijanin zabił drugiego.

                Nie mówimy dlatego, że chrześcijanin zabijający drugiego łamie zasady
                chrześcijaństwa, które ludobójstwa zabraniają.

                Natomiast feministka segregująca ludzi według kryterium płci (np. nawołująca do
                zatrudniania większej ilości kobiet w miejsce mężczyzn itp.) postępuje zgodnie
                z zasadami feminizmu.

                > Czy to przypadkiem nie ty
                > domagałes się od innych logicznego myślenia?

                Taaaaak...., nadal się domagam...
                • krwawymsciciel Re: Czy feminizm jest odmianą seksizmu? 21.09.06, 15:29
                  w dalszym ciagu piszesz straszne glupoty, oslepne od ich czytania, ale trudno,
                  co mi tam. seksistowskie i szowinistyczne jest zatrudnianie proporcjonalnie
                  wiekszej ilosci mezczyzn w miejsce kobiet i uniemozliwianie kobietom rozwoju
                  zatrudnienia. feminizm z tym walczy.
Pełna wersja