Kobiece wyrafinowanie językowe ;)

23.09.06, 07:34
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=49105847&a=49106274
    • johnny-kalesony Re: Kobiece wyrafinowanie językowe ;) 23.09.06, 14:20
      Cóż - a może dla tej koleżanki język polski nie jest narodowym?


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • kochanica-francuza Re: Kobiece wyrafinowanie językowe ;) 23.09.06, 14:25
      na und?

      zacytował jednego posta i się nadął
      • takete_malouma Re: Kobiece wyrafinowanie językowe ;) 23.09.06, 21:13
        > na und?
        >
        > zacytował jednego posta i się nadął

        To pisze ta, która parę dni wcześniej zacytowała cały blog zupełnie fajnych zdjęć facetów i była bardzo zdziwiona, że nikt nie podziela jej mękół, jacy to ci faceci beznadziejni...
        • kochanica-francuza Re: Kobiece wyrafinowanie językowe ;) 23.09.06, 21:22

          >
          > To pisze ta, która parę dni wcześniej zacytowała cały blog zupełnie fajnych zdj
          > ęć facetów

          Zdjęcia, owszem, są fajne. Faceci - jakieś 30% jest fajnych.


          i była bardzo zdziwiona, że nikt nie podziela jej mękół, jacy to ci
          > faceci beznadziejni...

          Gdzie byłam zdziwiona? Cytat poproszę.
          • takete_malouma Re: Kobiece wyrafinowanie językowe ;) 23.09.06, 22:52
            > Gdzie byłam zdziwiona? Cytat poproszę.

            Swój post, w którym przytoczyłaś tamten blog, zatytułowałaś w sposób ironicznie złośliwy, a poza tym nie dałaś żadnego komentarza, sam link. Tak zazwyczaj wyglądają komunikaty kierowane do odbiorców, co do których zakładamy, że całkowicie podzielają naszą optykę. Skoro dla ciebie było oczywiste jak "należy" widzieć ten blog, a okazało się, że jednak ludzie widzą go inaczej, to siłą rzeczy musiałaś się lekko zdziwić. Mogłaś się co najwyżej nie przyznać otwartym tekstem do tego zdziwienia, ale ono było, było, było, bez ściemy, oboje to wiemy.
Pełna wersja