margot_may
12.10.06, 23:48
link:
nie będę rozwijac tematu słuszności bądź nie twierdzeń pana Giertycha, bo nie
ma to sensu. zwłaszcza, że imputuje on feministkom poglądy, którye nie są nasze.
zastanawia mnie raczej pewna kwestia: od wielu lat głosi on potrzebę
dowartościowania kobiet, szczególnie tych pracujących w domu. JAK CHCE TO ZROBIĆ?
od wielu lat to słyszymy: biedne kobiety, nikt nie sznuje ich pracy, cos z tym
trzeba zrobić... ale co?! dac kwiatek? przepuścić w drzwiach? nałożyć
pierwszej udko kurczaka na talerz?
pan Giertych sądzi, że dowartościowane kobiety będą z uśmiechem na ustach
wykonywały pracę w domu, a tak, według niego, powinno być.
więc, na Boga, czemu, nie weźmie się do roboty, nie usiądzie na tyłku i nie
zrobi burzy mózgów, aby wymysleć sposoby! dowartościować kobiety! przywrócić
odwieczny porządek! i żyć w Polsce miodem i mlekiem płynącej!
?
:)