kobiety w wojsku :-(((

13.10.06, 15:44

26 letnia podporucznik znęcała się nad żołnierzami. Czy to po, prostu
przypadek, czy raczej mamy do czynienia z typowym przejawem kobiecej agresji?
- przypomnijmy - kobieca agresja realizuje się albo w sposób skryty czy
okrężny, albo w postaci znęcania się nad słabszymi lub/i zależnymi. Czy
kobiety w ogóle powinny być przyjmowane do wojska? Oto pytanie!
    • bri Re: kobiety w wojsku :-((( 13.10.06, 15:48
      Powtarzasz się:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=40580151&a=40580151
      • tad9 Re: kobiety w wojsku :-((( 13.10.06, 15:53
        bri napisała:

        > Powtarzasz się:


        To nie ja się powtarzam, to tego rodzaju incydenty się powtarzają ...

        perlyprzedwieprze.blox.pl/html
        • pavvka Re: kobiety w wojsku :-((( 13.10.06, 15:58
          To ja poproszę o statystyki liczby przypadków znęcania się oficerów nad
          żołnierzami w podziale wg płci znęcających się.
        • bri Re: kobiety w wojsku :-((( 13.10.06, 16:06
          Może to ta sama? Tylko teraz starsza o rok ;)
    • turbomini Re: kobiety w wojsku :-((( 13.10.06, 16:16
      Kobieca agresja, to takie zjawisko, co do którego nie potrafię opanować
      niemyślenia stereotypami. Kobiety bywają agresywne, kobiety biją - a do mnie to
      wciąż nie dociera. I tak naprawdę myślę, że do niewielu osób to dociera. Jest
      ciemno, idziesz pustą ulicą, widzisz dwie idące kobiety. Boisz się? Nie boisz
      się... bo to kobiety. A gdyby szło dwóch mężczyzn? Może też się nie
      przestraszysz, ale na pewno uważnie się przyjrzysz kto idzie za tobą.
      • tad9 Re: kobiety w wojsku :-((( 13.10.06, 16:23
        turbomini napisała:

        > Jest
        > ciemno, idziesz pustą ulicą, widzisz dwie idące kobiety. Boisz się? Nie boisz
        > się... bo to kobiety.

        mów za siebie...
        • turbomini Re: kobiety w wojsku :-((( 13.10.06, 16:38
          No nie mów, że byś się przestaszył....?
          • johnny-kalesony Re: kobiety w wojsku :-((( 13.10.06, 16:56
            Mnie Kinga i Kazia wystraszyłyby nawet w biały dzień ...


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
        • evita_duarte Wiedzialam ze tad boi sie kobiet 13.10.06, 17:05
          To wiele wyjasnia
      • pavvka Re: kobiety w wojsku :-((( 13.10.06, 16:36
        Zależy jakie kobiety. Znam taką jedną, której by się można było przestraszyć
        (ze względu na gabaryty)
    • vlastovka Re: kobiety w wojsku :-((( 13.10.06, 19:46
      Znęcanie się nad słabszymi i zależnymi to sadyzm a nie żadna "kobieca agresja".
      Sądzisz że faceci słabych zostawiają w spokoju a szukają konfrontacji jedynie z
      równymi lub silniejszymi? He he, a czym jest np. przemoc domowa? Albo fala w
      wojsku? I kto się tu najaktywniej udziela?
    • kochanica-francuza A męska, jak wiadomo... 14.10.06, 22:16

      > - przypomnijmy -

      Co przypomnijmy? Teorie tada?


      kobieca agresja realizuje się albo w sposób skryty czy
      > okrężny, albo w postaci znęcania się nad słabszymi lub/i zależnymi.

      w postaci znęcania się nad szefami i silniejszymi. ;-)))))
      • bekon6 Oo ku...a!!! Co wy drogie panie wiecie o wojsku?!! 15.10.06, 09:03
        .
    • bitch.with.a.brain Re: kobiety w wojsku :-((( 15.10.06, 12:03
      Tu trochę wiecej o tym "znęcaniu" i o przyczynach:
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3683811.html


      Pytanie dla Tada: Czy zołnierze swoim zachowaniem współtworzyli sytuację
      sprzyjająca zwiekszaniu dyscypliny?
      Czy zołnierz ktory nie salutuje, podważa hierarchie wojskową, nie przygotowuje
      się do ćwiczeń itp nie powinien być ukarany?
    • piekielnica1 Re: kobiety w wojsku :-((( 15.10.06, 21:21
      Kobiety w wojsku i nieszczęście gotowe.

      Wcześniej w wojsku było jak u cioci na imieninach.
      Pojawiły się kobierty i zaczęły się fale, samobójstwa i inne dranstwa.
      Z zupakami to byo wojsko!!!
      • tracer81 Re: kobiety w wojsku :-((( 15.10.06, 21:49
        Kobiety w wojsku? Dlaczego nie? Nic przeciwko, jednak nie na polu walki- tutaj determinują to ich fizyczne ograniczenia.
        • turbomini Re: kobiety w wojsku :-((( 15.10.06, 22:13
          Dzisiejsze wojsko to nowoczesne technologie. O jakich ograniczeniach mówisz? Nie
          potrafią strzelać? Nie potrafią biegać? Nie potrafią pilotować bombowców?
          Przecież kobiety już dawno wywędrowały na pole walki, tylko nie w Polsce.
          • tracer81 Re: kobiety w wojsku :-((( 15.10.06, 22:29
            Po pierwsze kobiety w wojsku amerykańskim są czymś normalnym. Po drugie praktycznie nie biorą udziału w walkach frontowych- powoduje to pewnego rodzaju opór społeczny i jak wspomniałem fizyczne ograniczenia kobiecego organizmu- po kilkunastominutowym biegu z karabinem w ręku kobieta zostanie kilkaset metrów z tyłu za mężczyznami- a to już znaczny minus w jakiejkolwiek wojskowej operacji.
            • johnny-kalesony Re: kobiety w wojsku :-((( 15.10.06, 22:37
              Ależ po co ta cała foilozofia i dowodzenie oczywistości. Zabijanie nie jest dla
              kobiet - to wszystko.

              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • tracer81 Re: kobiety w wojsku :-((( 15.10.06, 22:41
                >Ależ po co ta cała foilozofia i dowodzenie oczywistości

                Dziwny trafem część feministek neguje oczywiste fakty i oczywistości trzeba im tłumaczyć.
                • hirondelle123 Re: kobiety w wojsku :-((( 17.10.06, 17:29
                  > Dziwny trafem część feministek neguje oczywiste fakty i oczywistości trzeba
                  im
                  > tłumaczyć.


                  Bo dziwnym trafem część antyfeministów neguje takie oczywiste fakty jak to, że
                  ludzie różnią się od siebie nie tylko płcią, ale także i predyspozycjami.
                  Zapewne najwyżej 1 mężczyzna na 100 nadaje się na komandosa. Zapewne na
                  komandoske nadaje się jedna kobieta na 1000, moze nawet na 10000... no i co z
                  tego? Jak już przeszła szkolenie to na pewno nie padnie po przebiegnięciu 100
                  metrów ani nie zemdleje jak trzeba będzie kogos zabic.
                  Po prostu ludzie są różni, płeć nie jest jedynym czynnikiem różnicującym, sa
                  także i inne, często znacznie wazniejsze...
                  Czasami mam wrazenie, że antyfeministyczne poglądy to jakiś rodzaj umysłowego
                  uposledzenia uniemozliwiającego zrozumienie tej oczywistości.
                • piekielnica1 Re: kobiety w wojsku :-((( 20.10.06, 20:35
                  tracer81 napisał:
                  > Dziwny trafem część feministek neguje oczywiste fakty i oczywistości trzeba
                  > im tłumaczyć.

                  I nie chcą uwierzyć, że ich walka o przetrwanie i szacunek jest bez sensu?
                  Uparte idiotki?.
                  To se ne nawrati.
              • piekielnica1 Re: kobiety w wojsku :-((( 20.10.06, 20:38
                johnny-kalesony napisał:

                > Ależ po co ta cała foilozofia i dowodzenie oczywistości. Zabijanie nie jest
                > dla kobiet - to wszystko.

                Zabijanie nie jest dla NIKOGO - to wsystko

                Kobiety jednak potrafią bronić swoje dzieci - jak lwice.


            • turbomini Re: kobiety w wojsku :-((( 15.10.06, 22:41
              Tymczasem argument, który pojawia się najczęściej, to fakt, że nie są one
              przygotowane na sytuacje szczególnie stresogenne, co oczywiście jest nieprawdą.
              • piekielnica1 Re: kobiety w wojsku :-((( 20.10.06, 20:28
                > fakt, że nie są one przygotowane na sytuacje szczególnie stresogenne,
                > co oczywiście jest nieprawdą.

                No cóz faceci nie chcą przyjąć do wiadomości, że życie z nimi na co dzień to
                wielka bitwa i życie na polu walki.
                Często walki o przetrwanie, nie tylko własne, ale również dzieci.
                Nie chcą przyjąć do wiadomości, że kobiety te bitwy przeważnie wygrywają.
                Wygrywają dla dzieci, bo jak na prawdziwej wojnie wygranych nie ma.
                0ne same pozostają emocjonalnymi ofiarami, pełnymi ran i blizn.
    • wdeszczurosne Re: kobiety w wojsku :-((( 15.10.06, 22:52
      Moze warto sie zastanowic ktore kobiety zglaszaja sie do sluzby wojskowej i
      jakie motywy nimi kieruja. Dla wielu polskich mezczyzn to obowiazek, dla kobiet
      wolna wola. A przeciez wojsko to nie rozgrywki w pilke nozna. Sluzba wojskowa =
      militaria = zbrojenia, nowoczesna bron = wojna = ofiary w ludziach..
      Czy ludzie biegajacy z karabinem podczas treningu zastanawiaja sie wogole dla
      jakich celow trenuja i co takiego trzymaja w reku? :(
      • dcio Re: kobiety w wojsku :-((( 17.10.06, 15:10
        "Moze warto sie zastanowic ktore kobiety zglaszaja sie do sluzby wojskowej i
        > jakie motywy nimi kieruja. Dla wielu polskich mezczyzn to obowiazek, dla
        kobiet
        >
        > wolna wola. A przeciez wojsko to nie rozgrywki w pilke nozna. Sluzba wojskowa
        =
        >
        > militaria = zbrojenia, nowoczesna bron = wojna = ofiary w ludziach..
        > Czy ludzie biegajacy z karabinem podczas treningu zastanawiaja sie wogole dla
        > jakich celow trenuja i co takiego trzymaja w reku? :("

        Wlasnie mezczyzni ida do wojska by nie byc gwalconymi przez gejow w wiezieniach
        a kobiety tylko dlatego, ze lubia zabijac czy znecac sie nad podwladny,i.
    • yesamin Re: kobiety w wojsku :-((( 16.10.06, 10:54
      To obejrzyj sobie "Zieloną mile" wg. Kinga, gdzie sportretowany został
      dokładnie tak działajacy facet - a takich jest wielu, to dość realistyczna
      postać. Kobiet pewnie też sporo by się znalazło.
      Ergo: Wredność nie jest cechą sprzężoną z płcią.
    • takete_malouma Re: kobiety w wojsku :-((( 17.10.06, 16:30
      > 26 letnia podporucznik znęcała się nad żołnierzami. Czy
      > to po, prostu przypadek, czy raczej mamy do czynienia z
      > typowym przejawem kobiecej agresji? - przypomnijmy - kobieca
      > agresja realizuje się albo w sposób skryty czy okrężny, albo
      > w postaci znęcania się nad słabszymi lub/i zależnymi.
      > Czy kobiety w ogóle powinny być przyjmowane do wojska?

      Nie przyjmowane, tylko _brane_ - dopóki brani są mężczyźni. Jestem przeciw poborowi (za armią zawodową), ale jeszcze bardziej przeciw selektywnemu poborowi mężczyzn: _jeżeli_ biorą, to powinni wszystkich!
      • reverie Re: kobiety w wojsku :-((( 20.10.06, 20:51
        Nie wiem, czy pamiętacie, ale przy okazji sprawy z Abu Ghraib mówiono dużo o
        eksperymentach psychologicznych z lat '70. Wykazały one, że sytuacja, w jakiej
        człowiek się znalazł w dużym stopniu wpływa na jego zachowanie. Armia nie jest i
        nigdy nie była miejscem, w którym wszyscy się kochają i jest ciepło i
        przyjemnie; pewne formy sadyzmu są tam na porządku dziennym i elementem szkolenia.

        Nie zgodzę się, że kobieca agresja manifestuje się w sposób skryty czy okrężny -
        tzn. w wielu wypadkach kobiety nie były enkulturowane do tego, by swą agresję
        manifestować tak, jak mężczyźni. Jednak w wojsku mają do tego podobne możliwości.

        Rada na to jest jedna: skasować pobór. Bo też jest forma dyskryminacji płciowej
        - człowiek zostaje pozbawiony części swojej wolnośći bez wyroku sądu tylko
        dlatego, że jest mężczyzną.
    • groszekifasolka Re: kobiety w wojsku :-((( 20.10.06, 21:38
      autentycznie zaszokowala mnie ilosc seksistowskich komentarzy wypisanych w tej
      dyskusji. co niektorym radze zapoznac sie z historia narodu celtyckiego, a
      innym odnalezc argumenty wytaczane przez cale rzesze mezczyzn zanim kobiety
      dostaly prawo do glosowania. mniej wiecej tak samo smiesznie brzmia wasze
      pseudo racjonalne argumenty przeciwko kobietom w wojsku. radze tez zapoznac sie
      z wynikami sportowcow plci zenskiej i ogolnie nadrobic z lekcji biologii.
      a wszystkim panom, ktorzy odmawiaja kobieta sily i wytrzymalosci fizycznej
      radze poogladac sobie filmy przyrodnicze-wszakze czlowiek tez zwierze. a jak do
      tego przeanalizujemy ot chocby elementarz do klasy pierwszej szkoly podstawowej
      to od razu rozjasnia nam sie w glowach i zaczynamy kumac skad tak durne
      stwierdzenia o np objawianiu sie agresji kobiecjej (jestem ciekawa czy na
      przyklad mamy tez glod kobiecy i meski)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja