Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drzwi?

20.10.06, 10:23
To pytanie kieruje zwlaszcza do feministek.

No wlasnie "Czy mezczyzna powinien otwierac przed kobieta drzwi, ustepowac
jej miejsca w autobusie, i brac na siebie czynnosci silowe w roznych
okolicznosciach, np; przenoszenie mebli, lub noszenie ciezkich zakupow.


Osobiscie nie mam nic przeciwko zwyczajowi traktowania kobiet ulgowo, lecz
jesli feministki chca rownouprawniena, to i czy nie powinny wyzbyc sie i
przywilejow- czyli wlasnie takiego specjalnego traktowania?
    • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 10:25
      Myślę, że każdy mężczyzna może sam podjąć tego typu decyzję. Ja nie mam nic
      przeciwko kiedy mi pomagają ale też nie wymagam tego typu zachowań.
      • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 10:39
        bri napisała:

        > Myślę, że każdy mężczyzna może sam podjąć tego typu decyzję. Ja nie mam nic
        > przeciwko kiedy mi pomagają ale też nie wymagam tego typu zachowań.

        Calkowicie sie z Toba zgadzam.

        Jednak feministki posiadaja dosc ekstremalne poglady, chca rownouprawnienia
        oraz "rownego traktowania"... jedynie gdy mowa o przywilejach, jednak nie chca
        brac na siebie ciezkich prac i wymogu sluzby wojskowej, ktora musza wykonywac
        mezczyzni.

        One po prostu posiadaja podwojne standarty dla mezczyzn i dla kobiet, i nie
        chca wyzbyc sie przywilejow do ktorych kobiety sie przyzwyczaily.

        Jesli ktoras zapyta sie "jakie przywileje?", to ja mowie takie jak wyreczanie
        sie mezczyznami przy ciezkich pracach.
        • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 10:41
          Zwróć uwagę, że jestem feministką i mam inne poglądy ;) Może czas żebyś ty
          zweryfikował nieco swój pogląd. Na początek możesz zacząć pisać "Jednak
          NIEKTÓRE feministki posiadają dość ekstremalne poglądy".
          • kocia_noga Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 10:46
            bri napisała:

            > Zwróć uwagę, że jestem feministką i mam inne poglądy ;) Może czas żebyś ty
            > zweryfikował nieco swój pogląd. Na początek możesz zacząć pisać "Jednak
            > NIEKTÓRE feministki posiadają dość ekstremalne poglądy".


            Bri, no dajże spokój! Co to znaczy "przywilej wyręczania się mężczyznami przy
            ciężkich pracach"? Czy oznacza prawną lub zwyczajową gwarancję,że każda kobieta
            może się w nich wyręczyć mężczyzną? Przeciez to idiotyzm na poziomie twojego
            rozmówcy.I ty mu szczebioczesz "bo nie każda","ja- ta inna"? Mamy tu już jedną
            inną.Rany boskie.
            • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 10:51
              Co Twoim zdaniem powinnam napisać?
              • kocia_noga Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 10:54
                bri napisała:

                > Co Twoim zdaniem powinnam napisać?


                Nie wiem.
                • kocia_noga Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:00
                  sjp.pwn.pl/lista.php?co=przywilej
                  otwieranie drzwi, czy inne takie sa formami grzecznościowymi, nie
                  przywilejami.Przywilej byłby wtedy, gdybym niosąc np torbę z zakupami miała
                  prawo skinąć na jakiegokolwiek mężczyznę,żebi mi ją niósł.
                  Waldek będąc u mnie w domu nie będzie mógł pluć na dywan, choćby bardzo mu się
                  to niepodobało,ale nie jest to mój przywilej.
                  • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:39
                    To zamierzasz go zaprosić do siebie?! ;)
            • waldek1610 kobiety nie upominaja sie o prawo pracy w kopalni. 20.10.06, 10:53
              Kobiety chca zajmowac stanowiska kierownicze, dobrze platne, ale raczej nie
              garna sie do fizycznych typowo meskich prac.

              No moze teraz powiesz mi czy to jest wedlug ciebie "zwyczajowe czy prawne"???
              • totalna_apokalipsa Re: kobiety nie upominaja sie o prawo pracy w kop 20.10.06, 11:26
                A czy męzczyżni garną sie do fizycznych kobiecych , czyli do salowych,
                sprzątaczek, swaczek i tkaczek?
                • waldek1610 Re: kobiety nie upominaja sie o prawo pracy w kop 20.10.06, 11:37
                  totalna_apokalipsa napisała:

                  > A czy męzczyżni garną sie do fizycznych kobiecych , czyli do salowych,
                  > sprzątaczek, swaczek i tkaczek?

                  W USA sprzataja "zawodowo" zarowno mezczyzni jak i kobiety, jest wiele mezczyzn
                  z Meksyku ktorzy chodza z miotla po budynkach biurowych. A w Japoni kobiety
                  kosza trawe...bylem widzialem :)
                  • totalna_apokalipsa Re: kobiety nie upominaja sie o prawo pracy w kop 20.10.06, 13:09
                    Ale my jesteśmy w Polsce. Przykład USA i Meksykanów jest tu o tyle
                    nieadekwatny, bo oni nie sprzątają dlatego, ze są męzczyznami, ale dlatego, ze
                    są emigrantami z Meksyku i wykonują pracę, której nie chcą wykonywać
                    Amerykanie - żadnej płci. Płaci im się za to też odpowiednio mniej .Zapewne
                    podobnie kończy też wielu Polaków w Stanach, którzy w Polsce uznaliby latanie z
                    kubłem na smieci za swięta obraze polskiego honoru meskiego.
                    • waldek1610 Re: kobiety nie upominaja sie o prawo pracy w kop 21.10.06, 07:57
                      totalna_apokalipsa napisała:

                      > Ale my jesteśmy w Polsce. Przykład USA i Meksykanów jest tu o tyle
                      > nieadekwatny, bo oni nie sprzątają dlatego, ze są męzczyznami, ale dlatego,
                      > ze są emigrantami z Meksyku i wykonują pracę, której nie chcą wykonywać
                      > Amerykanie - żadnej płci.

                      grubo sie mylisz, prace przy sprzatanii tzw; miejskich, federalnych czy innych
                      administracyjnych urzedach... dla sprzataczek i sprzatajacych sa oblegane przez
                      obywateli amerykanskich, bo tam placa 3-4 krotnie wiecej niz to co firmy
                      prywatne-lub korporacje placa nielegalnym z Meksyku czy Polski.

                      > Płaci im się za to też odpowiednio mniej. Zapewne podobnie kończy też wielu
                      > Polaków w Stanach, którzy w Polsce uznaliby latanie z kubłem na smieci za
                      > swięta obraze polskiego honoru meskiego.

                      Oczywiscie, ludziom ktorym nie chce sie nauczyc jezyka angielskiego nie
                      pozostaje wiele opcji, ale takie prace wykonuja Polacy ktorzy sa w USA
                      nielegalnie, osoby ktore przyjechaly do USA w zaawansowanym wieku, zwlaszcza
                      kobiety bez znajomosci jezyka angielskeigo oraz bez wyksztalcenia.

                      Jednak czesto ludzie mlodzi, pracuja juz w biurach, czesto nawet sa lekarzami,
                      prawnikami, itd. Ja np przyjechalem do USA w wieku 19 lat a pracowalem w
                      Policji, a teraz mam prace w biurze oraz zajmuje sie sztuka- malarstwem.

                      Musisz pamietac jednak ze w odroznieniu od emigracji z Indi, Rosji, Chin czy
                      Poakistanu...80% Polakow przyjezdzajacych do USA to tzw wiocha i
                      prowincja...ale ich dzieci wychowane czy urodzone w USA czesto sa wyksztalceni
                      oraz pracuja w tzw; "white collar jobs" czyli pracuja w biurze.
              • turbomini Re: kobiety nie upominaja sie o prawo pracy w kop 20.10.06, 14:15
                Tak to też jest "zwyczajowo prawne", ponieważ konstytucja tego kraju pozwala im
                na wybór zawodu, w jakim chcą pracować.

                Twój problem polega na tym, że nie odróżniasz kultury od prawa.
          • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 10:48
            jednak nie wyobrazam sobie zeby Polska feministka zdobyla sie na to zeby
            powiedziec; "dziekuje ale pan drzwi nie powinien przedemna otwierac".

            Irytuja mnie wlasnie takie babochy ktore chca "nosic spodnie" oraz rzadzic, a
            potem narzekaja ze przed taka baba z wielka geba nikt nie chce otwierac
            drzwi... :)
            • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 10:56
              Ależ masę kobiet się na to decyduje. Odmawiają kiedy im ktoś ustąpi miejsca,
              nie przyjmują pomocy przy zmianie koła w samochodzie, nawet komplementów nie
              chcą.

              Mnie irytuje wiele różnych zachowań u ludzi ale jeśli już o tym mówię to tylko
              do zainteresowanych. Jak jakaś będzie od Ciebie wymagać żebyś jej otworzył
              drzwi to uderzaj do niej z takimi tekstami a nie nam tu marudzisz. No chyba, że
              się boisz podskakiwać tym "babom z wielką gębą"?
              • kocia_noga Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:03
                bri napisała:

                > Ależ masę kobiet się na to decyduje. Odmawiają kiedy im ktoś ustąpi miejsca,
                > nie przyjmują pomocy przy zmianie koła w samochodzie, nawet komplementów nie
                > chcą.
                >
                > Mnie irytuje wiele różnych zachowań u ludzi ale jeśli już o tym mówię to
                tylko
                > do zainteresowanych. Jak jakaś będzie od Ciebie wymagać żebyś jej otworzył
                > drzwi to uderzaj do niej z takimi tekstami a nie nam tu marudzisz. No chyba,
                że
                >
                > się boisz podskakiwać tym "babom z wielką gębą"?


                I tu jest chyba pies pogrzebany.Może miał nieprzyjemność obcowania z osobą,
                przy której się poczuł zdeptany czy umniejszony a potem była sytuacja że
                tradycyjna grzeczność wymagała otworzyć jej drzwi.Odczuł to jako krzywdzącą
                spzreczność.Tak było, Waldek?
                • waldek1610 wiem jestes kobieta wiec lubisz chlapiac jezorem 20.10.06, 11:07
                  ale wysil sie raz, i sluchaj i skoryguj swoje postepowanie :)
              • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:04
                wlasnie dlatego temat poruszam na forum "Feminizm" a nie forum "Kobieta"...

                Wiec dlatego kieruje moje rozwazania dla kobiet ktore "wymagaja" praw dla
                siebie, ale nie chca zrezygnowac z roznych przywilejow do ktorych jako kobiety
                sie przyzwyczaily.
                • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:09
                  Ja nic nie wymagam. Jednak jeśli ktoś mi oferuje jakąś pomoc to zakładam, że
                  robi to z własnej nieprzymuszonej woli i że do mnie należy decyzja czy ją
                  przyję czy nie. Zazwyczaj nie widzę powodu, żeby odmawiać. Myślę, że
                  niejednokrotnie moja odmowa mogłaby sprawić dużą przykrość oferującemu swoją
                  pomoc.

                  Naprawdę jeśli nie chcesz nie musisz żadnej babie nosić siatek ani otwierać
                  przed nią drzwi.
                  • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:15
                    bri napisała:

                    > Ja nic nie wymagam.
                    > Naprawdę jeśli nie chcesz nie musisz żadnej babie nosić siatek ani otwierać
                    > przed nią drzwi.

                    Nie rozumiesz Bri. Juz sam fakt istnienia Feminizmu i aktywnosci tego forum
                    wskazuje na to ze jednak masz takie a nie inne poglady.

                    Jesli niczego nie wymagasz, i nie walczysz o przywileje dla kobiet to w takim
                    razie dlaczego nie jestes na "Forum Kobieta"?
                    • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:26
                      Na forum Kobieta też jestem.

                      Ależ wymagam (chociaż może nie walczę) np. aby mój mąż w równym stopniu, co ja
                      angażował się w wychowanie naszego dziecka oraz prace domowe. Uważam, że mam
                      takie samo prawo jak mężczyźni do decydowania o sobie, wyboru zawodu, miejsca
                      pracy, hobby, rozrywek itd.

                      A Feminizm walczy o właśnie o zniesienie niektórych "przywilejów" przyznanych
                      kobietom. Np. moim zdaniem powinien zostać zrównany wiek emerytalny dla kobiet
                      i mężczyzn. Chętnie się z mężczyznami podzielę prawem do urlopu macierzyńskiego
                      i wychowawczego.

                      Przywileje o jakich piszesz to żadne przywileje - to grzeczność, którą możesz
                      komuś wyświadczyć lub nie w zależności od własnego widzimisię. Ja np. ustępuję
                      miejsca osobom starszym ode mnie, matkom z dziećmi, ciężarnym kobietom itp. Nie
                      uważam tego za swój obowiązek - gdybym była bardzo zmęczona to pewnie bym nie
                      ustąpiła i nie miałabym z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia.
                      • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:34
                        "grzecznosc" a jednak to specjalne traktowanie...Czyli kobiety wcale nie walcza
                        o rownouprawnienie. Bo jako slabsza plec chca zeby.. mezczyzni nie zauwazali
                        tego ze kobieta domu nie zbuduje, infrastruktury nie rozwinie, tylko bazuje na
                        wszystkim tym co mezczyzni stworzyli.

                        I ty dziwisz sie ze stawki dla kobiet sa nizsze, skoro fizycznie slabsze w
                        pracach typowo fizycznych, to dlaczego maja tyle samo zarabiac?
                        • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:38
                          Nie siłowałeś się ze mną na rękę więc nie zakładaj, że jesteś silniejszy. Może
                          Ty sam jakiś dom zbudowałeś?

                          Nie chcesz nikomu wyświadczać grzeczności to nie wyświadczaj. Widzę, że nic nie
                          zmieni Twojego przekonania, że feministki to wredne jędzę, które chcą kosztem
                          mężczyzn zapewnić sobie słodkie życie. Jak dla mnie EOT.
                          • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:50
                            bri napisała:

                            > Nie siłowałeś się ze mną na rękę więc nie zakładaj, że jesteś silniejszy.

                            Mieszkam w USA, sluzylem w US Marines 5 lat...juz widze ze ktos do tego sie
                            przyczepi, ale co mi to..

                            > Może Ty sam jakiś dom zbudowałeś?

                            Nie, ale gdyby zniszczyc wszystko co kiedykolwiek zbydowali mezcyzni to nie
                            zostal by kamien na kamieniu, no moze za wyjatkiem paru szalasow zbudowanych
                            przez afrykanskie kobiety :)



                            > Nie chcesz nikomu wyświadczać grzeczności to nie wyświadczaj. Widzę, że nic
                            > niezmieni Twojego przekonania, że feministki to wredne jędzę, które chcą
                            > kosztem mężczyzn zapewnić sobie słodkie życie. Jak dla mnie EOT.


                            A tak nie jest?
                            • margot_may Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:57
                              tak właśnie jest. brawo za przenikliwość, odkryłes nasz tajny plan i teraz
                              będziemy musiały cię zabić.

                              ps. nie chorujesz czasemna schizofrenię?
                              • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 12:20
                                margot_may napisała:

                                > tak właśnie jest. brawo za przenikliwość, odkryłes nasz tajny plan i teraz
                                > będziemy musiały cię zabić.

                                Margot, czy gdybys wyladowala na bezludnej wyspie i Ty zbudowalabys wszystko a
                                druga osoba nic, to czy udawalabys ze jest wporzadku?


                                > ps. nie chorujesz czasemna schizofrenię?

                                a czy Ty nie przyjmujesz krytyki? Ach zapomnialem przeciez jestes kobieta,
                                oczywiscie ze nie, wszak jestes cudowna i nie jest wazne ze kobiety nic nigdy
                                nie zbudowaly, zaprojektowaly, wynalazly itd.. wazne ze one i tak
                                sa "najmadrzejsze" :)
                                • margot_may Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 12:55
                                  waldek1610 napisał:

                                  > margot_may napisała:
                                  >
                                  > > tak właśnie jest. brawo za przenikliwość, odkryłes nasz tajny plan i tera
                                  > z
                                  > > będziemy musiały cię zabić.
                                  >
                                  > Margot, czy gdybys wyladowala na bezludnej wyspie i Ty zbudowalabys wszystko a
                                  > druga osoba nic, to czy udawalabys ze jest wporzadku?

                                  oczywiście, że nie. gdyby było tak jak napisałeś. ale jest tak, że osoba, która
                                  budowała nie pozwalała budować drugiej osobie. więc neich teraz nie zaczyna ze
                                  słowami: mnie się należy. juz sam fakt, że kobiety nei miały kiedyś prawa głosu
                                  i nie mogły się kształcić powinien dac ci do myślenia.
                                  >
                                  >
                                  > > ps. nie chorujesz czasemna schizofrenię?
                                  >
                                  > a czy Ty nie przyjmujesz krytyki? Ach zapomnialem przeciez jestes kobieta,
                                  > oczywiscie ze nie, wszak jestes cudowna i nie jest wazne ze kobiety nic nigdy
                                  > nie zbudowaly, zaprojektowaly, wynalazly itd.. wazne ze one i tak
                                  > sa "najmadrzejsze" :)

                                  słonko, uzywałeś kamizelek z kevlaru? oj, chyba nie. wtedy nie gadałbyś, że
                                  "kobiety nigdy nic..."
                                  >
                                  >
                                  • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 13:07
                                    no chyba kamizelek kuloodpornych kobiety nie dziergaja na szydelkach....tylko
                                    maszyny zaprojektowane i ....noszone przez mezczyzn oczywiscie :)
                                    • margot_may Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 13:29
                                      gadasz i gadasz, frustracja, zakładam, że człowiek nei wstaje rano i nie odkrywa
                                      nagle: "kobiety nas wykorzystują". no to ile musisz płacić alimentów swojej
                                      byłej żonie?
                                      • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 21.10.06, 07:59
                                        chyba nie rozumiesz mnie bo zyjesz w Polsce, gdzie nikt nic nie zrobi jesli nie
                                        ma w tym interesu.

                                        Zrozum ze w cywilizowanym swiecie, czlowiek ma prawo wypowiadac sie na kazdy
                                        temat nawet jesli ten nie dotyczy go bezposrednio...
                                        • margot_may Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 21.10.06, 10:37
                                          a ja mam prawo zastanawiać się czemu neofaszysta, funadamentalista, seksista,
                                          czy wariat jest tym kim jest. :)
                                          • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 21.10.06, 11:15
                                            jesli te zjawiska ciebie interesuja to dlaczego nie?
                                        • iokepine Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 21.10.06, 21:26
                                          waldek1610 napisał:

                                          >
                                          > Zrozum ze w cywilizowanym swiecie, czlowiek ma prawo wypowiadac sie na kazdy
                                          > temat nawet jesli ten nie dotyczy go bezposrednio...

                                          Juz wiem, dlaczego Waldka rzuciłą Japonka, na co się skarży na masie różnych forów.

                                          • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 22.10.06, 08:16
                                            iokepine napisała:

                                            > Juz wiem, dlaczego Waldka rzuciłą Japonka, na co się skarży na masie różnych
                                            > forów.

                                            Prowokuejsz Ikopena. Ja z nia zerwalem, bo byla samolubna, i chciala wszystko
                                            na raz, oraz sadzila ze moze zatrzymac sobie mnie na pozniej, wymagajac ale
                                            prawie nic nie dajac od siebie. I co w tym takiego dziwnego. Teraz jestem
                                            zonaty, od prawie 4 lat, jestesmy szczesliwi, znalazlem kobiete ktora zasluguje
                                            na moja milosc, wszystko jest OK :)
                            • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:57
                              Czujesz się chyba niedoceniany przez kobiety. Ja jestem mężczyznom bardzo
                              wdzięczna za wszystkie zbudowane przez nich domy i nie widzę powodu, żeby je
                              burzyć. Kobiety jednak też mają pewne zasługi dla istnienia ludzkości.
                              • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 12:29
                                jesli jestes wdzieczna mezczyzna to dlaczego wogole istnieje ruch
                                feministyczny?

                                Czyjecie sie niedoceniane?
                                • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 12:38
                                  Nudzi mi się tak pisać w kółko to samo. Feminizm w moim rozumieniu jest za
                                  równouprawnieniem. Chcę, żeby urlop macierzyński czy wychowawczy mógł wziąć
                                  także ojciec dziecka; żeby lekarze nie protestowali kiedy to ojciec chce wziąć
                                  zwolnienie w razie choroby dziecka; chcę żeby dla partnera mojej córki było
                                  oczywiste, że jeśli oboje pracują to oboje też będą w równym stopniu wykonywali
                                  prace domowe; chcę żeby kobiety i meżczyźni otrzymywali równą pensję za taką
                                  samą pracę... I takie różne.
                        • vlastovka Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:50
                          waldek1610 napisał:

                          > "grzecznosc" a jednak to specjalne traktowanie...Czyli kobiety wcale nie walcza
                          >
                          > o rownouprawnienie. Bo jako slabsza plec chca zeby.. mezczyzni nie zauwazali
                          > tego ze kobieta domu nie zbuduje, infrastruktury nie rozwinie, tylko bazuje na
                          > wszystkim tym co mezczyzni stworzyli.

                          Czyli najważniejszą umiejętnością współczesnegio człowieka jest machanie łopatą?
                          Istnieją społeczeństwa, gdzie kobiety są wykluczone z życia publicznego. Poziom
                          cywilizacyjny tych społeczeństw ...
                          • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:56
                            vlastovka napisała:

                            > Czyli najważniejszą umiejętnością współczesnegio człowieka jest machanie >
                            > łopatą?

                            Czy wydaje Ci sie ze Wiezowiec Rondo w W-wie zbudowal osilek z lopata? No chyba
                            jeszcze bylo paru architektow z bardziej zaawansowanym sprzetem oraz wiedza?


                            > Istnieją społeczeństwa, gdzie kobiety są wykluczone z życia publicznego.
                            > Poziom cywilizacyjny tych społeczeństw ...

                            Arabia Saldyjska i wiele innych krajow arabskich.....tak oni wlasnie wynalezli
                            Al-gebre, Al-chemie czyli farmacje, cos ci to mowi? Oraz wiele innych
                            zaawansowanych nauk...
                            • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 12:06
                              Znam kilka kobiet architektów. Blisko współpracuję z firmą developerską, która
                              zatrudnia więcej kobiet niż mężczyzn, także na stanowisku site manager. Do
                              obsługi sprzętu trzeba tylko umieć kręcić kierownicą i naciskać guziki więc nie
                              jest to nic z czym kobieta nie mogłaby sobie poradzić. Pracowałam kiedyś w
                              firmie produkującej asfalt - głównym technologiem była kobieta i wszyscy jej
                              podwładni bardzo ją szanowali. Nikt nie znał się lepiej niż ona na obsłudze
                              otaczarni.

                              Nawet jeśli wszystkie naukowe odkrycia i wynalazki są dziełem mężczyzn nie
                              oznacza, że kobiety nie są w stanie z nich skorzystać.

                            • vlastovka Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 12:11
                              aldek1610 napisał:

                              > vlastovka napisała:
                              >
                              > > Czyli najważniejszą umiejętnością współczesnegio człowieka jest machanie
                              > >
                              > > łopatą?
                              >
                              > Czy wydaje Ci sie ze Wiezowiec Rondo w W-wie zbudowal osilek z lopata? No chyba
                              >
                              > jeszcze bylo paru architektow z bardziej zaawansowanym sprzetem oraz wiedza?
                              >
                              Archiekci ze sprzętem i wiedzą odpadają. Pisałeś o przewadze mężczyzn związanej
                              z siłą mięśni. A ty, potrafiłbyś zbudować budynek, gdzie teraz siedzisz, wykonać
                              komputer, na którym piszesz? Bazujesz na rzeczach stworzonych przez innych :P
                              Już pewnie w epoce kamienia łupanego była jakaś specjalizacja zawodowa, jeden
                              lepił garnki, drugi robił łuki, etc. Nie wszyscy muszą robić wszystko .



                              > > Istnieją społeczeństwa, gdzie kobiety są wykluczone z życia publicznego.
                              > > Poziom cywilizacyjny tych społeczeństw ...
                              >
                              > Arabia Saldyjska i wiele innych krajow arabskich.....tak oni wlasnie wynalezli
                              > Al-gebre, Al-chemie czyli farmacje, cos ci to mowi? Oraz wiele innych
                              > zaawansowanych nauk...

                              Alchemia, czyli chemia+spekulacje filozoficzne. Tak, sporo się od nich
                              nauczyliśmy...w epoce panowania Maurów w Hiszpanii oraz wypraw krzyżowych.
                              Arabia Saudyjska, kraj wielkich kontrastów: czym byłaby, gdyby nie prezent od
                              Allaha w postaci ropy?
                        • bitch.with.a.brain Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 19:08
                          Pytanie za 100punktów:
                          kto jest silnieszy; Lech Kaczyński czy Agata Wróbel?
                          • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 21.10.06, 08:02
                            bitch.with.a.brain napisała:

                            > Pytanie za 100punktów:
                            > kto jest silnieszy; Lech Kaczyński czy Agata Wróbel?

                            Silniejsza doslownie czyt; fizycznie jest raczej napewno Agata Wrobel, bo
                            przeciez chyba byla mistrzynia Europy w podnoszeniu ciezarow.

                            Potezniejszym doslownie czyt; wieksze wplywy oraz wladze ma Lech Kaczynski.
            • malgorzata.wt Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 14:43
              Czytam Cie i czytam i zadziwia mnie zywotnosc trolli... Na poczatek deklaracja:
              uwazam sie za feministke. A teraz trzymaj sie mocno krzesla: oswiadczamm ze
              dziekuje, ale pan drzwi nie powinien przede mna otwierac. I co, zycie przeroslo
              Twoja wyobraznie? Jeszcze jedna uwaga: kwestia otwierania czy nie otwierania
              drzwi nie ma IMHO nic wspolnego z feminizmem, a za to wiele z dobrym
              wychowaniem (trudne slowa...). Powiem lopatologicznie: nikt nie musi otwierac
              przede mna drzwi i nosic za mna siatek, chetnie zamienie te "przywileje" na np.
              rowne place za te sama prace i brak na rozmowach kwalifikacyjnych pytan o plany
              rozrodcze. Co do ciezkich prac wykonywanych przez mezczyzn - ciekawe dlaczego
              uwazasz, ze praca np. salowej jest lzejsza niz praca przy kopaniu rowow?
              Rowniez chetnie dowiem sie, jakie jeszcze "przywileje" maja kobiety poza
              otwieraniem przed nimi drzwi i noszeniem siatek, bo na razie nie wymieniles ani
              jednego, co pozbawia dyskusje z Toba jakiegokolwiek sensu. I jeszcze jedno: na
              sile kobiet (wg Ciebie "babochow" - jakie to mile...) narzekaja tylko slabi
              faceci.
              PS. czytam forum od dawna, ale pisze dzisiaj chyba pierwszy raz, wiec witam sie
              pieknie ze wszystkimi :-)
              • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 22.10.06, 09:03
                jesli nie jestes feministka to dlaczego pisujesz na tym forum? To tak jakbys
                maszerowala na paradzie nazistow, twierdzac ze nie jestes nazistka.

                Ja jestem tutaj dlatego zeby protestowac przeciwko ekstremistkom, mozna
                powiedziec ze kontr-demonstracja.
                • malgorzata.wt Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 23.10.06, 12:27
                  Czytanie tekstu ze zrozumieniem to jednak trudna sztuka, jak widze... W drugim
                  zdaniu mojego postu napisalam, ze uwazam sie za feministke. Wiec o co Ci tak
                  naprawde chodzi? Rada na przyszlosc: polemizuj z pogladami rzeczywiscie
                  istniejacymi, a nie z takimi, ktore sam sobie wyobraziles ze istnieja. Poza tym
                  mam wrazenie, ze dla Ciebie ekstremistka bedzie kazda kobieta, ktora pokaze
                  poglady i emocje choc troche odrozniajace ja od scierki do podlogi...
    • zonajoanna Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:02
      Nikt nie musi otwierać mi drzwi,ani całować w rękę pod wrunkiem ,że będę
      dostawała tą samą pensję co kolega w pracy i przy rozmowie kwalifikacyjnej nie
      padnie pytanie o "plany rodzinne"(to tylko niektóre przykłady)...
    • vlastovka Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 11:05
      O kurcze, znowu o tych pieprzonych drzwiach. To obyczaj, a nie żaden przywilej,
      służy ociepleniu relacji międzyludzkich (rzeczywiście, wielką mam w życiu
      korzyść z tego, że mi ktoś drzwi otworzy). Nie chcesz, nie otwieraj, każdy jest
      wolnym człowiekiem.
      Ja jestem kobietą, a też nieraz pomogę sąsiadce wnieść wózek, ustąpię komuś
      miejsca, itp. Nie robię z tego martyrologii, nie trąbię o tym na wszystkie
      strony i nie domagam się, żeby w zamian za "przywileje" osoby te pozwoliły sobą
      rządzić.
      • waldek1610 ....no to moze za sasiada pojdziesz do wojska? 20.10.06, 11:10
        ...jesli uwazasz ze jako kobieta nie posiadasz przywilejow? Przeciez jest wiele
        mlodych chlopakow ktorzy nie bardzo ciesza sie z tego faktu ze musza isc do
        woja.
        • vlastovka Re: ....no to moze za sasiada pojdziesz do wojska 20.10.06, 11:22
          To już akurat kwestia "systemu": obowiązkowa służba wojskowa jest dla mężczyzn,
          gdyby była również dla kobiet, też bym ją odbyła, bo co miałabym zrobić. Nie ja
          to wymyśliłam i ja tego nie popieram (jestem za zawodową armią). To za co mam
          niby pokutować i dlaczego mam się uniżać przed facetami? Wiele osób używa
          argumentu: my pójdziemy do armii, jak wy będziecie rodzić, choć tu oczywiście
          nie ma prostej analogii, do rodzenia nikt nie zmusza(jeszcze)i nie jest to jakiś
          uciążliwy obowiązek. Niemniej pomyśl, kobiety też wcale nie mają różowo.
        • mordaruda Re: ....no to moze za sasiada pojdziesz do wojska 20.10.06, 12:41
          Wiesz jakieś bajki o żelaznym wilku opowiadasz, jakie przepuszczanie w drzwiach? Prosi cię ktoś? Od czasu do czasu jakieś kobiecie nie trzaśniesz drzwiami przed nosem, a my z tego tytułu mamy się po jakieś plaży czołgać. Zdaje się, że do wojska zgłosiłeś się na ochotnika? Twój wybór twoje życie. Mogłeś zostac jakims urzędasem. A odnośnie panów z łopatą, ciekawe jak długo jeszcze będzie pokutował ten kult robotnika niewykwalifikowanego rodem z PRL.
        • evita_duarte Powtarzasz sie juz z tym wojskiem 20.10.06, 13:53
          waldek1610 napisał:

          > ...jesli uwazasz ze jako kobieta nie posiadasz przywilejow? Przeciez jest
          wiele
          >
          > mlodych chlopakow ktorzy nie bardzo ciesza sie z tego faktu ze musza isc do
          > woja.

          Juz kilka osob mowilo ci: feministki sa przeciwko bowiazkowej sluzbie. Nie
          zrozumiales? Za trudne?
          • waldek1610 to dlaczego kobiety nie walcza o prawo do sluzby? 21.10.06, 08:05
            evita_duarte napisała:

            > Juz kilka osob mowilo ci: feministki sa przeciwko bowiazkowej sluzbie. Nie
            > zrozumiales? Za trudne?


            No wlasnie, ale jakos malo kobiet chcialo by pojsc do wojska na ochotnika, i
            napewno juz zadna nie walczy o swoje prawo do sluzby wojskowej...
            • bitch.with.a.brain Re: to dlaczego kobiety nie walcza o prawo do slu 21.10.06, 08:08
              Walczą tylko o tym nie wiesz.
              Większość tu obecnyc feminsitek jest przeciw obowiazkowej słuzbie 9bo to
              ksoztowne i nieefektywne) ale za armią zawodową w której ma PRAWO służyć każdy,
              niezależnie od płci po przejściu odpowiednich testów.wiec jest to walka o prawo
              do służby wojskowej.Choć oczywiście to prawo już jest, przynajmniej teoretycznie.
            • evita_duarte Re: to dlaczego kobiety nie walcza o prawo do slu 21.10.06, 20:08
              Feministki walcza o wojsko zawodowe i prawo sluzenia w nim obydwu plci. Ile
              razy trzeba ci to powtorzyc, zeby zdolalo sie przedrzec?
    • gotlama Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 12:51
      TAK, zwłaszcza jak ON jest Waldusiem z gazetką w ręce, a ona MATKĄPOLKĄ z dwoma
      siatami w rękach, z dzieciakiem w nosidełku i kwiatkiem w zębach, bo trzeciej
      ręki nie przewidziano.
      Myślał by kto, że fortepian sam przenosisz ;)
      • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 12:58
        biedna Gotlama, mezcyzni w jej miescie wszyscy siedza z gazetka w kawiarni, a
        ona biedna rpojektuje i buduje z innymi kobietami intrastrukture, wznosi
        budynki buduje drogi oraz uzbrojenie terenu, i przy okazji jeszcze dzieci musi
        pilnowac....mysla by kto :)
        • gotlama Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 13:04
          Waldusiu - nie wiesz czym się zajmuję, to nie pisz głupot.
        • dzioucha_z_lasu Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 13:29
          Biedny Walduś, całymi dniami kopie rowy, suruwkę w hucie wytapia, stal kuje,
          cegły układa, dokonuje wiekopomnych wynalazków, świat ratuje a tu jeszcze te
          wredne baby każą sobie drzwi otwierać... Straszne...
          A w domu, Waldusiu, wszyscy zdrowi..?
        • goblin.girl Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 13:35
          ...jesli uwazasz ze jako kobieta nie posiadasz przywilejow? Przeciez jest wiele
          >
          > mlodych chlopakow ktorzy nie bardzo ciesza sie z tego faktu ze musza isc do
          > woja.

          Gdyby obowiązek służby wojskowej dotyczył obu płci, pewnie liczyłabym na
          kategorię D ze względu na wade wzroku albo w inny sposób próbowała się z tego
          wykręcić, tak jak wielu moich kolegów w ogólniaku :P Obowiązkowy pobór uważam za
          system daleki od doskonałości i jestem za armią zawodową - dostępną dla kobiet i
          mężczyzn po równi.
          Gdyby moim życiowym marzeniem była praca fizyczna w kopalni lub machanie łopatą
          , zapewne zakończyłabym edukację na zawodówce i w inny sposób ułożyła sobie
          życie - akurat tutaj nie widzę powodu, dla którego płeć miałaby determinowac
          wybór zawodu. Gdyby moja wydajnośc w takiej pracy była niższa niż mężczyzn (a
          byłaby na pewno, bo jesteś my fizycznie słabsze), otrzymywałabym niższą pensje i
          byłoby to zrozumiałe. Dlatego zawodowo robię co innego ;) Moje doświadczenie z
          machaniem łopata ogranicza się do czasu studiów, kiedy kopałam odkrywki w celu
          wykonania profili glebowych do mojej pracy magisterskiej i nie latałam wtedy w
          poszukiwaniu chłopa, żeby zrobił to za mnie. Przez pewien czas posiadałam własną
          działkę i też sama ją przekopywałam. Kiedy widzę sąsiadkę z siatami i wózkiem,
          otwieram przed nią drzwi i jej pomagam. Gdyby to był sąsiad, robiłabym to samo.
          Kiedy ktoś otwiera drzwi przede mną, uważam to za uprzejmośc, za którą wypada
          podziękować, nie za prawo przysługujace kobiecie od natury i nie wymagam tego. W
          pociągu nie czekam, aż ktoś wrzuci mi plecak na górę. Na Dzień Kobiet przyjmuję
          życzenia, ale jeśli nikt mi ich nie złoży, nie odczuwam tego braku. Z mężem
          dzielimy się obowiązkami domowymi po równo. Z chęcią podzieliłabym się też po
          równo urlopem macierzyńskim i wychowawczym. W pracy wysokość mojego
          wynagrodzenia zależy od tego, ile mam pieniędzy w projekcie. Na razie nikt mnie
          nie pytał o plany rodzinne i nie chciałabym, żeby do tego kiedykolwiek doszło.
          To chyba tyle, jeśli chodzi o konsekwencje bycia kobietą i moje oczekiwania od
          życia. Pozdrawiam
    • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 14:20
      Waldek - przeczytaj. Facet pisze, że został zbesztany za otwarcie drzwi przed
      kobietą.
      • bri Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 14:20
        Zapomniałam o linku:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=50656984
        • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 21.10.06, 08:16
          bri napisała:
          > Waldek - przeczytaj. Facet pisze, że został zbesztany za otwarcie drzwi przed
          > kobietą.
          > Zapomniałam o linku:

          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=50656984

          To nie byla normalna kobieta, tylko tzw emancypowana czyli feministka, co jej
          sie w glowie przerocilo wiec chce byc zarowno baba jak i chlopem.
    • turbomini Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 14:22
      Wchodzisz na Forum Feminizm, nie wiesz czym jest feminizm, a zabierasz się za
      dyskusję. W dwóch pierwszych postach wychodzi, że kompletnie nie wiesz o czym
      piszesz i zabierasz się za forumowanie jakichś tez, bo przeczytałeś coś w
      gazecie i wydaje Ci się, że odkryłeś jakąś wielką hecę.
      Wiesz ilu gości takich jak Ty mamy tu tygodniowo? Na tyle dużo, żeby nie
      tłumaczyć im tych samych rzeczy, a odsyłać do literatury fachowej. Poczytaj, a
      wtedy zapraszamy.
      • waldek1610 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 21.10.06, 08:17
        to w takim razie wytlumacz mi uprzejmie ;Jakich praw feministki chca dla
        kobiet, oraz jakich nie?
    • hirondelle123 Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 17:08
      Ja tego naprawdę nie rozumiem. Pojawia się kolejny klon Koreczka i w parę
      godzin jest wątek na 50 parę wpisów. Naprawdę nie rozumiem jaki sens ma
      odpowiadanie na ciągle te same idiotyczne pytania, zwłaszcza komus kto swój
      własny monolog uważa za dialog. No ile razy mozna czytać te pierdoły
      o "kobiecych przywilejach" polegajacych na przepuszczaniu przez drzwi... ło
      jezuuuuuu...
      • herkus-monte Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 17:19
        Bo jak chce sie sprzatac nalezy zaczac od siebie
      • kocia_noga Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 17:33
        hirondelle123 napisała:

        > Ja tego naprawdę nie rozumiem. Pojawia się kolejny klon Koreczka i w parę
        > godzin jest wątek na 50 parę wpisów. Naprawdę nie rozumiem jaki sens ma
        > odpowiadanie na ciągle te same idiotyczne pytania, zwłaszcza komus kto swój
        > własny monolog uważa za dialog. No ile razy mozna czytać te pierdoły
        > o "kobiecych przywilejach" polegajacych na przepuszczaniu przez drzwi... ło
        > jezuuuuuu...


        Uff, już myslałam,że to mnie tylko wpieprza, bo mam zły dzień.Gozrej,że potem
        się taki zasiedzi.Nie mysli, nie dyskutuje, tylko bredzi w kółko to samo.Rany!
      • vlastovka Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 20:23
        hirondelle123 napisała:

        > Ja tego naprawdę nie rozumiem. Pojawia się kolejny klon Koreczka i w parę
        > godzin jest wątek na 50 parę wpisów.

        Może w takich wątkach mają szansę wygadać się użytkownicy niezorientowani kto z
        kim i w ogóle spoza inner circle ;)
    • bitch.with.a.brain Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 19:04
      Jak bardzo chce to niech otworzy ale mi na tmy specjalnie nie zależy.Radze sobie
      z otwarciem drzwi sama.co do ustepowania w autobusie to raczej osobom starszym
      sie nalezy,a nie młodej kobiecie.
      Nie znam faceta który sam nosi meble 9jak masz namiary na Pudziana to dawaj;) )
      więc zwykle nosimy we 2. Zakupy tez nosimy wspólnie.
      Nikt mnei ulgowo nie traktuje
      • pavvka Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 19:06
        A mi się zdarzało, że kobiety przede mną otwierały drzwi, kiedy np. miałem
        wszystkie ręce zajęte.
        • margot_may Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 19:09
          :) mogłes sobie noga otworzyć ty wyzyskiwaczu!
          • pavvka Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 19:10
            Mogłem, ale w tej sytuacji nie musiałem :-)
        • bitch.with.a.brain Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 19:12
          Ja sie nie bede biłam z dresiarzami jak trzech leci żeby mi drzwi windy otworzyć:)
          Ale opanowalam doskonale otwieranie winy,wtlaczanie tam roweru pionowo bo
          inaczej sie nie miesci),stawanie obok roweru na jednej nodze i wciskanie
          guzika.I nie oczekuje że ktoś mi pomoze bo nikt nie ma obowiązku.Czaeme kobiety
          tez mi przytrzymują drzwi.a ja czasem pomagam facetom (szczególnie jak są
          przystojni)
    • groszekifasolka Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 20.10.06, 22:15
      moje zdanie jest takie, ze rownouprawnienie to zrownanie praw przy
      sprawiedliwim (nie mylic rownym)rozlozeniu obowiazkow. dla wyjasnienia podam
      dwa przyklady :1. osoba jezdzaca na wozku inwalidzkim ma takie same prawa
      spoleczne jak zdrowa osoba ale nie bedziemy od inwalidy oczekiwac wykonywania
      obowiazku np.sluzby wojskowej 2.nikt nie odbierze ojcu jego praw rodzicielskich
      tylko dlatego, ze nie moze rodzic czy karmic piersia.
      analogicznie z przesuwaniem mebli:jesli jestes silniejszy grzecznie jest
      zaproponowac pomoc. co do drzwi czy podawnia reki jest to dla mnie raczej
      kwestia zwyczaju obowiazujacego w danej kulturze.jesli chodzi o ustepowanie
      miejsc w autobusie to jako mezczyzna nie ustapilbym go mlodej kobiecie tylko
      dlatego, ze jest kobieta. mysle, ze w tej sytuacji kierowalabym sie
      zasada "wiekszej potrzeby" (kobiety w ciazy, rodzice obojga plci z malymi
      dziecmi, starszy czy schorowani ludzie).
      nie sadze aby istniala potrzeba traktowania kobiet ulgowo bez powodu ale jesli
      widzisz biedna kobiecine targajaca zakupy dla niej zaciezkie po prostu pomoz.
    • roraima ot- 63 posty?to ja problem drzwi zostawię otwarty 20.10.06, 23:12
      i popolemizuję tylko z sygnaturką :-)
    • waldek1610 Pytanie bylo skierowane do Hipokrytek feministek 21.10.06, 08:35
      Normalnej kobiecie drzwi otworze z przyjemnoscia, i nawet nie bede sie
      zastanawial nad tym, ale jak zauwazyliscie to jest forum feministek, wiec do
      nich skierowalem pytanie. Dlaczego?

      Tzw feministka, to kobieta emancypowana czyli taka ktorej sie w glowie
      przerocilo wiec chce byc zarowno baba jak i chlopem.

      Pomyslcie ile razy slyszalyscie kobiete pyskujaca ze facet ja zingorowal, ze
      zachowal sie niemesko, ze cham bo nie potraktowal ja jak dame? Wiele razy.

      Ale ta sama kobieta domaga sie "rownouprawniena", chce byc szefem w pracy, ale
      chce rowniez zeby ja traktowac jak dame. Czy nie wydaje sie wam to hipokryzja?
      • roraima Re: Pytanie bylo skierowane do Hipokrytek feminis 21.10.06, 09:25
        waldek1610 napisał:

        > Normalnej kobiecie drzwi otworze z przyjemnoscia, i nawet nie bede sie
        > zastanawial nad tym

        a po czym poznasz i jak to zrobisz tak szybko! (np. w chwili przepuszczania
        obcej kobiety w drzwiach np. w pociągu), ze masz do czynienia z "normalna"
        kobietą? :-)

        > Tzw feministka, to kobieta emancypowana czyli taka ktorej sie w glowie
        > przerocilo wiec chce byc zarowno baba jak i chlopem.

        bazujesz na wlasnej definicji "feministki", stad nieporozumienia (innymi slowy:
        wyważasz drzwi, ktore u większości osob wpisujacych się w tym watku są otwarte,
        albo nawet ich w ogole nie ma).
        :-)
        pozdrawiam,
      • asztaka Re: Pytanie bylo skierowane do Hipokrytek feminis 21.10.06, 17:13
        hehe, ubawilam sie setnie czytajac wypowiedzi pana waldka. szkoda tylko, ze cala masa ludzi ma rownie szerokie pojecie o feminizmie co on. <sciana>

        tez jestem ciekawa jak odrozniasz feministke od niefeministki?

        > Pomyslcie ile razy slyszalyscie kobiete pyskujaca ze facet ja zingorowal, ze
        > zachowal sie niemesko, ze cham bo nie potraktowal ja jak dame? Wiele razy.

        przyznac sie musze, ze nie slyszalam.

        > Ale ta sama kobieta domaga sie "rownouprawniena", chce byc szefem w pracy, ale
        > chce rowniez zeby ja traktowac jak dame. Czy nie wydaje sie wam to hipokryzja?

        nie wydaje mi sie to hipokryzja. co zlego w tym, zeby jednoczesnie chciec osiagac sukcesy zawodowe i pragnac byc traktowana z galanteria? przeciez nikt nie zmusza do otwierania drzwi. osobiscie uwazam to za bardzo mile, ale nie domagam sie tego. i facet ktory mi nie otworzy nie ma u mnie minusa. ech...
      • bacha76 Re: Pytanie bylo skierowane do Hipokrytek feminis 21.10.06, 18:33
        Pomyslcie ile razy slyszalyscie kobiete pyskujaca ze facet ja zingorowal, ze
        > zachowal sie niemesko, ze cham bo nie potraktowal ja jak dame? Wiele razy

        Ja nie słyszałam ani razu. Ale... po pierwsze co to znaczy "traktować jak
        damę".? Ja ogólnie lubie jak ludzie traktuja mnie z szacunkiem. I nie lubię jak
        mnie ignorują. Wszystko jedno czy ignoruje mnie kobieta czy meżczyzna, jest to
        niemiłe i świadczy o braku kultury. I wydaje mi sie, że nikt nie lubi być
        ignorowany. Ale może mężczyźni lubią być ignorowani i stąd to pytanie?
    • drinkit a to forma wymiany, czy co??? 21.10.06, 14:23
      Klasyczny argument: niech bedzie rownouprawnienie, ale za kare nie bede
      otwieral wam drzwi!
      Przeciez to nie jest jakas forma wymiany, ze ja jako kobieta trzymam morde w
      kubel dopoki facet bedzie przepuszczal mnie w drzwiach, tylko jest to kwestia
      kultury. Tak samo jak staruszce czy dziadkowi ustepuje sie miejsca w autobusie,
      tak samo jak pomozesz wstac dziecku, ktore upadlo, tak samo przytrzymasz
      kobiecie drzwi zeby jej umilic/ulatwic zycie. To jest zwykla galanteria, a
      nie "cos za cos".
      Powiem szczerze, czesto bywam za granica, np. Niemcy i Holandia i bardzo mnie
      to uderza, ze nikt nie przytrzymuje kobietom drzwi.
      • strusi_ogon Re: a to forma wymiany, czy co??? 22.10.06, 16:09
        Czy to ze nikt nie przytrzymuje facetom tez cię uderza?

        Rozumiem, ze po prostu przytrzymywanie drzwi kobietom odbierasz jak coś
        najzupełniej im naleznego?
        • drinkit Re: a to forma wymiany, czy co??? 22.10.06, 17:17
          strusi_ogon napisał:

          > Czy to ze nikt nie przytrzymuje facetom tez cię uderza?
          >
          > Rozumiem, ze po prostu przytrzymywanie drzwi kobietom odbierasz jak coś
          > najzupełniej im naleznego?

          Juz wytlumaczylam, ze pewne sprawy, jak np. otwieranie drzwi jest kwestia
          dobrego wychowania. Nie uwazam zeby to bylo im zupelnie nalezne, a jak nie, to
          facet oberwie po ryju torebka. Ale nie powinno byc to traktowane jako wymiana
          lub symbol "kto nad kim stoi".
          • strusi_ogon Re: a to forma wymiany, czy co??? 22.10.06, 22:45
            "otwieranie drzwi" czy "otwieranie drzwi kobietom" jest kwestia dobrego
            wychowania? bo czytam posy i nijak nie mogę rozgryzcv, o ktore otwieranie drzwi
            ci chodzi
    • tomekpk Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 23.10.06, 18:54
      Ha! Temat niby błachy ale od podobnego zaczeła się moja "kariera" na FF. Wtedy
      zapamiętana Zuzia napisała post, że dała swojemu "misiowi" w twarz dlatego , że
      otworzył jej drzwi od samochodu i odeszła od niego. "Nie jestem dzieckiem by
      otwierano mi drzwi" pisała. Była dzieckiem bo zamiast wytłumaczyć że nie
      oczekuje tego dała gościowi w twarz tak jak każda feministka daje w twarz
      mężczyźnie za to, że nie jest duchem swiętym i nie potrafi przewidzieć że jedna
      chce tego czego inna nienawidzi.
      • evita_duarte Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 23.10.06, 20:54
        tomekpk napisał:

        > Ha! Temat niby błachy ale od podobnego zaczeła się moja "kariera" na FF.
        Wtedy
        > zapamiętana Zuzia napisała post, że dała swojemu "misiowi" w twarz dlatego ,
        że
        >
        > otworzył jej drzwi od samochodu i odeszła od niego. "Nie jestem dzieckiem by
        > otwierano mi drzwi" pisała. Była dzieckiem bo zamiast wytłumaczyć że nie
        > oczekuje tego dała gościowi w twarz tak jak każda feministka daje w twarz
        > mężczyźnie za to, że nie jest duchem swiętym i nie potrafi przewidzieć że
        jedna
        >
        > chce tego czego inna nienawidzi.

        Tomek daruj juz sobie te wynurzenia. Nie wiem, kim byla ta misia, ale mnie
        rozsmieszyla ta zmyslona historyjka. Jak nie lubisz feministek, to nie musisz
        sie z nimi spotykac. Nikt ci nie kaze.
      • kocia_noga Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 23.10.06, 22:12
        tomekpk napisał:

        > Ha! Temat niby błachy ale od podobnego zaczeła się moja "kariera" na FF.
        Wtedy
        > zapamiętana Zuzia napisała post, że dała swojemu "misiowi" w twarz dlatego ,
        że
        >
        > otworzył jej drzwi od samochodu i odeszła od niego.

        Jestes tak głupi że nie potrafisz rozpoznać przebierańca i prowokatora.Pamiętam
        tamten post doskonale, był nieudolna prowokacją a nabrał się na to jak zwykle -
        inny facet.
        • waldek1610 tak, na feminizm jedynie kobiety daja sie nabrac 24.10.06, 06:59
          Nie dziwne ze tylko baby daja sie nabrac na feminizm :) Jakas krzyknie precz z
          dominacja mezcyzna a druga pomysli :"hmm, ale zycie bylo by slodkie jakby taki
          facet nie tylko muscial ciezko pracowac ale jeszcze pozwolic nam babom zadzic i
          gdyby nosil nas na rekach!" no i baby lapia sie na ten feminizm.
          • bitch.with.a.brain Re: tak, na feminizm jedynie kobiety daja sie nab 24.10.06, 12:31
            Ty jesteś jednak głupi i niedouczony.I nie umeisz pisac po polsku,wiec poszukaj
            sobie forum w języku ktorym poslugujesz sie lepiej.
            • kocia_noga Re: tak, na feminizm jedynie kobiety daja sie nab 24.10.06, 16:43
              bitch.with.a.brain napisała:

              > Ty jesteś jednak głupi i niedouczony.I nie umeisz pisac po polsku,wiec
              poszukaj
              > sobie forum w języku ktorym poslugujesz sie lepiej.


              Ha! kiedyś bywał na forum obcokrajowcy w Polsce i tam był jeszcze gorszy.
          • dzieckowsieci Re: tak, na feminizm jedynie kobiety daja sie nab 24.10.06, 16:18
            Facet ciężko pracować? Skąd sie wzieła Matka Polka? kobieta charuje w pracy i
            do domu na 2 etat gotowanie, sprzątanie itp.a facet przychodzi do domu i co?
            kanapa, telewizor bo cięzko napracował sie w swojej fizycznej pracy a to że
            żona mogła być w pracy dłuzej, miała dużo pracy sie nie liczy. Myśle, że z tym
            walcza feministki. Tak faceci dominują mają więcej przywilei. Po swojej
            ciężkiej, męskiej pracy mogą odpocząc a kobiety cóż muszą spełnić role matki,
            żony, sprzątaczki, kucharki. Więc ci przecietna kobieta noszona na rękach bo
            coś mi sie wydaję że jednak to faceci maja lepiej( jeszcze taki lepiej zarabia
            żona rezygnuje z pracy i musi w domu charować albo co gorsza musi oprócz pracy
            wszystko w domu robić). Tak nie które kobiety(baby to sobie mozesz z piasku
            zrobić)łapią sie na to.
            P.S W Izraelu kobiety są powoływane do wojska pl.wikipedia.org/wiki/Si%
            C5%82y_Obronne_Izraela#Kobiety_w_SOI
            a i jeśli cie in teresuje to otwieram dzrzwi zarówno przed kobietami,
            męzczyznami i jakoś zyje może ty też spróbujesz?
          • gotlama Re: następny łaskawie "pozwala" ;) 24.10.06, 17:53
            Czy ty sobie wyobrażasz,że masz coś do "pozwalania", gdy twoim przełożonym
            będzie kobieta? No tak - możesz się zwolnić.
    • kadanka Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 24.10.06, 20:02
      waldku,
      przepuszczanie w drzwiach
      ustępowanie miejsca w autobusie
      pomoc w dzwiganiu siat

      nie są "ulgowym traktowaniem kobiet". to jest kwestia GRZECZNOŚCI. KULTURY. tak
      samo jak niegadanie z pelna geba, nieplucie na chodnik, niedrapanie sie po
      jajach. szarmanckie - niedzisiejsze jest całowanie w ręke. pomoc w dzwiganiu,
      przepuszczanie przodem, ustępowanie miejsca to zwykla, OBOWIAZKOWA, do ku..
      nedzy, grzecznośc.
      to jest jakis absurd, ze do niektorych ludzi to nie dociera. ze juz o tym nie
      pamietaja, ze nikt ich tego nie nauczyl:((((((
    • kadanka Re: Czy mezczyzna powinien, otwierac kobiecie drz 24.10.06, 20:05
      Waldku,
      ustepowanie kobiecie miejsca,
      przepuszczanie przodem,
      pomoc w dzwiganiu ciezarow,
      to jest obowiazkowa, oczywista GRZECZNOSC. przejaw kultury osobistej
      kiedys tego uczono, dzisiaj, skoro ktos zadaje takie jak waldek pytania, chyba nie
    • mar.lena Powinien. Miesnie mozgu wymagaja cwiczen. 24.10.06, 22:31
      Input - output. Otwarte - zamkniete.
      W koncu organ nieuzywany moze ulec atrofii. :o)
      Wszystko to w koncu dla Waszego dobra...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja