waldek1610
20.10.06, 10:23
To pytanie kieruje zwlaszcza do feministek.
No wlasnie "Czy mezczyzna powinien otwierac przed kobieta drzwi, ustepowac
jej miejsca w autobusie, i brac na siebie czynnosci silowe w roznych
okolicznosciach, np; przenoszenie mebli, lub noszenie ciezkich zakupow.
Osobiscie nie mam nic przeciwko zwyczajowi traktowania kobiet ulgowo, lecz
jesli feministki chca rownouprawniena, to i czy nie powinny wyzbyc sie i
przywilejow- czyli wlasnie takiego specjalnego traktowania?