Kampania przeciw przemocy

15.11.06, 15:42
Amnesty International rozpoczęło kampanię przeciwko przemocy domowej. Filmy są
skierowane zarówno do kobiet jak i do ich oprawców:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3737090.html
Są wstrząsające ale zastanawiam się czy to coś da?
    • turbomini Re: Kampania przeciw przemocy 15.11.06, 16:30
      Da, i to nawet nie dlatego, że obejrzy je jakiś hardcorowy brutal, ale dlatego,
      że kampanie społeczne pociągają za sobą kolejne etapy przeciwdziałania.
      Pamiętacie reklamę społeczną "Zły dotyk"? Myślę, że spełniła swoje zadanie.
      Ale warunek musi być taki, że reklama AI o przemocy musi nas bombardować:
      krzyczeć z billboardów, TV, radia, pojawiać się w necie - skomasowane działanie.
      Billboardowa kampania o biciu dzieci była za słaba, billboardy to było za mało.
      • monika_04 Re: Kampania przeciw przemocy 15.11.06, 16:56
        Nie wiem czy takie agresywne postawy wobec drugiego człowieka może zmienić nawet
        najlepiej zrobiona kampania reklamowa?
        • bengal Re: Kampania przeciw przemocy 15.11.06, 20:10
          Moze, bo zaczyna sie o tym dyskutowac, w ogole zauwazac istnienie problemu.
          A w efekcie nie bedzie spolecznej akceptacji takiej agresji.
    • takete_malouma Re: Kampania przeciw przemocy 15.11.06, 23:40
      Stek mizoandrycznych kłamstw, bigoteryjna kampania nienawiści najszmatławszego sortu. Kiedyś podpisywałem jak leci wszystkie petycje AI, ale odkąd organizację tę przejęły radykalne feministki - nie przykładam ręki.
      • malgo_s Re: Kampania przeciw przemocy 16.11.06, 03:03
        takete_malouma napisał:

        > Stek mizoandrycznych kłamstw, bigoteryjna kampania nienawiści
        najszmatławszego
        > sortu. Kiedyś podpisywałem jak leci wszystkie petycje AI, ale odkąd
        organizację
        > tę przejęły radykalne feministki - nie przykładam ręki.
        >

        Ale co jest kłamstwem? Przemoc domowa nie istnieje? Sprawcami fizycznej
        przemocy wobec współmałżonka nie są naczęściej mężczyźni? To są fakty, niestety.
        Nie rozumiem mężczyzn, którzy uważają, że ta kampania jest skierowana przeciwko
        mężczyznom w ogóle. Ta kampania jest skierwana przeciwko bezkarnym
        zwyrodnialcom. Nie rozumiem co normalny mężczyzna ma mieć z nimi wspólnego???
        Absolutnie nic.
        To, że w grupie domowych katów przeważają mężczyźni nie znaczy, że każdy
        mężczyzna jest katem. Nawet nie większość, a tym bardziej nie każdy.
        Ja jakoś nie uważam, że mam coś wspólnego np.z prostytutkami, mimo iż większość
        prostytutek to przedstawicielki mojej płci.
        Słowem, popełniasz błąd logiczny wyciągając wniosek, który tu przedstawiłeś.
        • takete_malouma Re: Kampania przeciw przemocy 16.11.06, 03:21
          malgo_s napisała:

          > > Stek mizoandrycznych kłamstw, bigoteryjna kampania nienawiści
          > > najszmatławszego sortu. Kiedyś podpisywałem jak leci wszystkie
          > > petycje AI, ale odkąd organizację tę przejęły radykalne
          > > feministki - nie przykładam ręki.
          >
          > Ale co jest kłamstwem? Przemoc domowa nie istnieje?

          Nie, nie to.

          > Sprawcami fizycznej przemocy wobec współmałżonka nie są
          > naczęściej mężczyźni?

          A cóż to znaczy "NAJczęściej", gdy porównywane są tylko DWIE wielkości? To znaczy, że jeśli - hipotetycznie - mężczyźni są sprawcami 51% aktów przemocy wobec współmałżonka, a kobiety 49%, to mimo znikomej różnicy prawdziwe jest stwierdzenie, że mężczyźni są sprawcami "najczęściej". A teraz już nie hipotetycznie: tiny.pl/rkg7 .

          > Nie rozumiem mężczyzn, którzy uważają, że ta kampania jest
          > skierowana przeciwko mężczyznom w ogóle. Ta kampania jest
          > skierwana przeciwko bezkarnym zwyrodnialcom.

          Jest skierowana przeciwko mężczyznom przez to, że jest skierowana przeciwko bezkarnym zwyrodnialcom, ale NIE JEST skierowana przeciwko bezkarnym zwyrodnialczyniom. Jeszcze raz: tiny.pl/rkg7 . Jest skierowana przeciwko mężczyznom, ponieważ sama idea "Stop przemocy wobec kobiet" zamiast "Stop przemocy wobec wszystkich" wyróżnia kobiety jako płeć lepszą, ważniejszą, bardziej zasługującą na ochronę; jako płeć, wobec której przemoc jest bardziej oburzająca. To się efektywnie równa akceptacji przemocy wobec mężczyzn.

          > Nie rozumiem co normalny mężczyzna ma mieć z nimi wspólnego???

          To jest pytanie do AI, nie do mnie.

          > To, że w grupie domowych katów przeważają mężczyźni nie znaczy,
          > że każdy mężczyzna jest katem.

          No to jeszcze raz, bo ewidentnie nigdy za dużo: tiny.pl/rkg7 .
          • ix Re: Kampania przeciw przemocy 16.11.06, 09:49
            takete_malouma napisał:

            >Jest skierowana
            >przeciwko mężczyznom, ponieważ sama idea "Stop przemocy wobec kobiet" zamiast >"Stop przemocy wobec wszystkich" wyróżnia kobiety
            >jako płeć lepszą, ważniejszą, bardziej zasługującą na ochronę; jako płeć, wobec >której przemoc jest bardziej oburzająca. To się
            >efektywnie równa akceptacji przemocy wobec mężczyzn.

            Nie rozumiem co może być złego w kampanii przeciwko przemocy
            nawet gdyby 'wyróżniała' ona kobiety.

            Nie rozumiem też, co złego może być w wyróżnianiu kobiet,
            że lepsze, ważniejsze, bardziej zasługujące na ochronę.

            Jeśli uważasz, że męzczyźni są pokrzywdzeni, to rób coś by
            tak nie było. Wydaje mi się, że to co piszesz, to zwykłe
            czepianie się. Też może być tak, że porusza to jakiś Twój
            problem i mechanizmy obronne każą Ci kwestionować sens
            takiej kampanii.
            Kampania jest O.K., bo jest przeciwko przemocy!

            Aha, nie rozumiem też tego zdania: 'To się
            efektywnie równa akceptacji przemocy wobec mężczyzn'.

            O co tutaj chodzi?
            • takete_malouma Re: Kampania przeciw przemocy 22.11.06, 07:05
              > > Jest skierowana przeciwko mężczyznom, ponieważ sama idea "Stop
              > > przemocy wobec kobiet" zamiast "Stop przemocy wobec wszystkich"
              > > wyróżnia kobiety jako płeć lepszą, ważniejszą, bardziej zasługującą
              > > na ochronę; jako płeć, wobec której przemoc jest bardziej oburzająca.
              > > To się efektywnie równa akceptacji przemocy wobec mężczyzn.
              >
              > Nie rozumiem co może być złego w kampanii przeciwko przemocy
              > nawet gdyby 'wyróżniała' ona kobiety.
              >
              > Nie rozumiem też, co złego może być w wyróżnianiu kobiet,
              > że lepsze, ważniejsze, bardziej zasługujące na ochronę.

              Naprawdę nie widzisz nic złego w dzieleniu ludzi na lepszych i gorszych, ważniejszych i mniej ważnych, godnych i niegodnych - według kryterium płci?

              > Jeśli uważasz, że męzczyźni są pokrzywdzeni, to rób coś
              > by tak nie było.

              Właśnie robię: demaskuję tych, którzy krzywdzą.

              > Wydaje mi się, że to co piszesz, to zwykłe czepianie się.

              Najgorzej to jak coś się komuś wydaje...

              > Też może być tak, że porusza to jakiś Twój problem i
              > mechanizmy obronne każą Ci kwestionować sens takiej
              > kampanii.

              Słońce, ty piszesz, że dzielenie ludzi na lepszych (kobiety) i gorszych (mężczyźni) jest OK - i to ja z nas dwojga mam niby być tym, kto ma problem?

              > Kampania jest O.K., bo jest przeciwko przemocy!

              Jest przeciwko równości.

              > Aha, nie rozumiem też tego zdania: 'To się efektywnie
              > równa akceptacji przemocy wobec mężczyzn'.
              >
              > O co tutaj chodzi?

              Wiesz co, sorry, ale ty chyba w ogóle mało rozumiesz.
          • hholy Re: Kampania przeciw przemocy 22.11.06, 18:37
            taa...dobra ale przemoc fizyczna mezczyzn wobec kobiet A przemoc fizyczna
            kobiet wobec mezczyzn to dwa rozne zjawiska!!!!!!!!!!!
            przemoc f i z y c z n a KOBIET wobec MEZCZYZN to zjawisko marginalne
            a przemoc psychiczna wspolmalzonkow wobec siebie to jeszcze inny temat
            pokaz mi mezczyzne pobitego przez kobiete to pogadamy
            a zreszta mezczyzna-czyli osobnik silniejszy fizycznie-ma szanse sie bronic
            powtarzam:przemoc psychiczna to osobny temat
            ta kampania jest potrzebna
            • takete_malouma Re: Kampania przeciw przemocy 23.11.06, 07:44
              hholy napisała:

              > taa...dobra ale przemoc fizyczna mezczyzn wobec kobiet A przemoc
              > fizyczna kobiet wobec mezczyzn to dwa rozne zjawiska!!!!!!!!!!!

              Nie.

              > przemoc f i z y c z n a KOBIET wobec MEZCZYZN to zjawisko marginalne

              Nie - tiny.pl/rkg7 mediaradar.org/media_fact_sheet.php

              > pokaz mi mezczyzne pobitego przez kobiete to pogadamy

              Widujesz ich na ulicy i zakładasz, że pobili się z kolegami w knajpie.

              > a zreszta mezczyzna-czyli osobnik silniejszy fizycznie-ma szanse sie
              > bronic

              Chyba że zostanie zaskoczony, śpi, albo np. jest Stephenem Hawkingiem: tiny.pl/rs2s

              > powtarzam:przemoc psychiczna to osobny temat

              Może sobie być osobny.

              > ta kampania jest potrzebna

              Feministkom. Z pewnością Elaine Hawking też jest pewnie z niej zadowolona, bo im więcej ludzi wierzy, że mężczyźni to wyłącznie sprawcy, a kobiety to wyłącznie ofiary, tym łatwiej się jej upiecze.
      • kocia_noga Re: Kampania przeciw przemocy 16.11.06, 17:12
        takete_malouma napisał:

        > Stek mizoandrycznych kłamstw, bigoteryjna kampania nienawiści
        najszmatławszego
        > sortu. >

        Pomyliłes się , miało być "mizoginicznych",piszesz, jak zwykle o sobie.
    • khaki3 Re: Kampania przeciw przemocy 16.11.06, 07:37
      Akcje skierowane do spoleczenstwa w ostatnim czasie daja ciekawe wyniki.
      Przestano bac sie lekarzy, kobiety zaczely dbac o siebie i swoje zdrowie,
      zaczeto pietnowac pedofilie, moze i ta kampania zyska cos dla ludzi. Licze na
      to,ze przestana wreszcie swiadkowie maltretowania dawac nieme przyzwolenie i
      zaczna dzialac i pomagac innym. Jak narazie sasiad z sasiadka przykladaja ucho
      do sciany,zeby lepiej slyszec o co sie zra za sciana i za co malzonka czy
      malzonek dostaje ciegi. Moze to sie zmieni.
      • takete_malouma Re: Kampania przeciw przemocy 22.11.06, 07:09
        khaki3 napisała:

        > Akcje skierowane do spoleczenstwa w ostatnim czasie daja ciekawe
        > wyniki. Przestano bac sie lekarzy, kobiety zaczely dbac o siebie
        > i swoje zdrowie,

        ... a mężczyźni nie, bo do nich akcji nie kierowano; ważność zdrowia/dobrostanu mężczyzn nie uchodzi za wartą afirmowania.

        > zaczeto pietnowac pedofilie,

        Zaczęto piętnować pedofili. Pedofilki mają freeride jak zawsze.

        > moze i ta kampania zyska cos dla ludzi.

        ... czyt. kobiet.
        • marcypanna Do roboty, Takete... 22.11.06, 08:51
          takete_malouma napisał:

          > khaki3 napisała:
          >
          > > Akcje skierowane do spoleczenstwa w ostatnim czasie daja ciekawe
          > > wyniki. Przestano bac sie lekarzy, kobiety zaczely dbac o siebie
          > > i swoje zdrowie,
          >
          > ... a mężczyźni nie, bo do nich akcji nie kierowano; ważność
          zdrowia/dobrostanu
          > mężczyzn nie uchodzi za wartą afirmowania.


          A czy ktoś ci broni ruszyć z taką akcją skierowaną do mężczyzn? Przecież to są
          kampanie społeczne, zaczyna się od dobrej woli kilku osób poświęcających swój
          prywatny czas - dopiero później czasami udaje im się uzyskać jakieś dotacje.
          Prawda jest taka, że jesteś za leniwy żeby ruszyć tyłek sprzed kompa, więc
          wolisz pyszczyc na feministki. I pewno czekasz, że to one zorganizują ruch
          społeczny pomocy dla mężczyzn na wzór np klubów amazonek?

          >
          > > zaczeto pietnowac pedofilie,
          >
          > Zaczęto piętnować pedofili. Pedofilki mają freeride jak zawsze.


          Musisz bardzo cierpieć z powodu tego, że większość pedofili okazuje się być
          mężczyznami. Zapewne pocieszsz się tym, że to feminstki fałszują statystyki
          policyjne?





          >
          • takete_malouma Re: Do roboty, Takete... 22.11.06, 09:45
            > A czy ktoś ci broni ruszyć z taką akcją skierowaną do mężczyzn?
            > Przecież to są kampanie społeczne, zaczyna się od dobrej woli
            > kilku osób poświęcających swój prywatny czas - dopiero później
            > czasami udaje im się uzyskać jakieś dotacje. Prawda jest taka,
            > że jesteś za leniwy żeby ruszyć tyłek sprzed kompa, więc wolisz
            > pyszczyc na feministki. I pewno czekasz, że to one zorganizują
            > ruch społeczny pomocy dla mężczyzn na wzór np klubów amazonek?

            Dotacje na kampanię skierowaną do mężczyzn jest jakoś tak ze 30 razy trudniej uzyskać. Jak się ogłosi, że się coś robi dla kobiet, to dotacje unijne same się pchają do drzwi, a także sponsorzy komercyjni, bo bycie "pro women" to jest dziś taki token "ludzkiej twarzy", z tego są olbrzymie profity w wizerunku firmy. Wbrew temu co twierdzisz do robienia akcji społecznych na rzecz kobiet nie potrzeba dobrej woli i poświęcenia, to jest samograj. Właśnie dlatego jest tyle kampanii "pro women", a teoryjki jakoby kobiety miały więcej dobrej woli, poświęcenia i pracowitości to seksistowskie bzdety.

            Dobrostan mężczyzn jest szalenie nisko wartościowany, więc bycie "pro men" nie daje korzyści wizerunkowych, więc sponsorzy nie wspierają akcji społecznych "pro men", więc społeczeństwo nie jest uczone, że dobrostan mężczyzn jest istotną wartością, więc... itd.
            • marcypanna Re: Do roboty, Takete... 22.11.06, 10:04
              takete_malouma napisał:

              >
              > Dotacje na kampanię skierowaną do mężczyzn jest jakoś tak ze 30 razy trudniej
              u
              > zyskać.


              Rozumiem, ze wiesz to z własnego doświadczenia? No więc opowiedz nam o kampanii
              która próbowałeś ruszyc, czego ona dotyczyła, jak próbowałeś uzyskać dotacje i
              w jaki sposób ci ich odmówiono oraz jak udało ci się tak dokładnie wyliczyc, że
              było ci 30 razy trudniej niż kobiecie robiącej to samo.


              Jak się ogłosi, że się coś robi dla kobiet, to dotacje unijne same się
              > pchają do drzwi,



              Aha, więc zajmowałeś się także kampaniami dla kobiet? Opowiedz więc w jakiej to
              kampanii uczestniczyłes i jak konkretnie wyglądało to "pchanie sie do drzwi"
              przez sponsorów.



              a także sponsorzy komercyjni, bo bycie "pro women" to jest dzi
              > ś taki token "ludzkiej twarzy", z tego są olbrzymie profity w wizerunku
              firmy.
              > Wbrew temu co twierdzisz do robienia akcji społecznych na rzecz kobiet nie
              potr
              > zeba dobrej woli i poświęcenia, to jest samograj.


              Czyli jak, ja teraz napisze, ze chce robić kampanię na rzecz kobiet i juz
              następnego dnia tłumy sponsorów walą mi do drzwi? No to spróbujmy: ogłaszam, że
              chcę robić kampanię jak wyżej. Kontakt na maila. Zobaczymy ilu sponsorów się
              zgłosi...



              Właśnie dlatego jest tyle kam
              > panii "pro women", a teoryjki jakoby kobiety miały więcej dobrej woli,
              poświęce
              > nia i pracowitości to seksistowskie bzdety.


              Ponownie więc pytam: a co ty zrobiłeś dla innych mężczyzn? Jaką kampanię
              prozdrowotną starałeś się uruchomic, co konkretnie w tej sprawie zrobiłeś?


              >
              > Dobrostan mężczyzn jest szalenie nisko wartościowany, więc bycie "pro men"
              nie
              > daje korzyści wizerunkowych, więc sponsorzy nie wspierają akcji
              społecznych "pr
              > o men",


              A moze nie mają czego wspierać, bo brakuje chętnych do organizowania takich
              akcji - bo są zbyt zajęci pyszczeniem na feministki?


              więc społeczeństwo nie jest uczone, że dobrostan mężczyzn jest istotną
              > wartością, więc... itd.


              Więc jako mężczyzna zrób coś żeby to zmienić. Jak nie wiesz jak, to poradź się
              kobiet z klubów amazonek albo innych licznych organizacji tego typu. Tam też
              zaczeło się od kilku kobiet uważających, że ogół za mało wie o ich problemach.
              Ty też tak możesz - o ile oczywiście naprawdę chodzi ci o "dobrostan mężczyzn"
              w co bardzo wątpię.


              >
              • takete_malouma Re: Do roboty, Takete... 22.11.06, 12:54
                marcypanna napisała:

                > Ponownie więc pytam: a co ty zrobiłeś dla innych mężczyzn? Jaką
                > kampanię prozdrowotną starałeś się uruchomic, co konkretnie w
                > tej sprawie zrobiłeś?

                Pierwszy z brzegu przykład: gdy działał jeszcze urząd Środy, napisałem do wszystkich wojewódzkich pełnomocniczek z zapytaniem dlaczego na stronie internetowej Urzędu jest dział główny "Zdrowie kobiet", a nie ma w ogóle nic o zdrowiu mężczyzn, pomimo że mężczyźni w Polsce żyją krócej o 8 lat, częściej umierają z powodu chorób będących głównymi przyczynami zgonów, częściej ulegają wypadkom i żyją z trwałym kalectwem, pięciokrotnie częściej popełniają samobójstwa itd. - ściślej, pytanie brzmiało w jaki sposób z idei działań na rzecz równego statusu wynika faworyzowanie kobiet akurat w tym obszarze. List ten wysłałem, ponieważ uważam, że takie skonstruowanie serwisu Urzędu było swego rodzaju kampanią antyzdrowotną skierowaną do mężczyzn: oficjalnym, urzędowym komunikatem, że męskie zdrowie jest nieważne. Odpowiedzieć raczyła mi jedna jedyna pełnomocniczka z Lubuskiego, a odpowiedź jej sprowadzała się do banałów, że "potrzebna jest szczera i otwarta debata". Na tym polega różnica: gdy się chce coś zrobić dla kobiet, to odpowiednie organizacje lub urzędy po prostu przyznają granty/dotacje, a gdy się chce coś zrobić dla mężczyzn lub prosić, by by przestano coś robić _przeciw_ mężczyznom, potrafią tylko ignorować lub spławiać, a w najlepszym razie pięknie mówić - i to nawet nie mówić, że trzeba coś zrobić, tylko mówić, że trzeba mówić. To są doświadczenia wielu znanych mi ludzi, którzy próbowali: ignorowanie, spławianie, "oddzwonimy" itd.
                • marcypanna Re: Do roboty, Takete... 22.11.06, 13:49
                  takete_malouma napisał:

                  >
                  > Pierwszy z brzegu przykład:


                  Nie prosiłam o pierwszy z brzegu tylko o taki, w którym opisujesz swoje własne
                  problemy związane z uzyskaniem dotacji na działalność prozdrowotną adresowaną
                  do mężczyzn.




                  gdy działał jeszcze urząd Środy, napisałem do wszys
                  > tkich wojewódzkich pełnomocniczek z zapytaniem dlaczego na stronie
                  internetowej
                  > Urzędu jest dział główny "Zdrowie kobiet", a nie ma w ogóle nic o zdrowiu
                  mężc
                  > zyzn, pomimo że mężczyźni w Polsce żyją krócej o 8 lat, częściej umierają z
                  pow
                  > odu chorób będących głównymi przyczynami zgonów, częściej ulegają wypadkom i
                  ży
                  > ją z trwałym kalectwem, pięciokrotnie częściej popełniają samobójstwa itd. -
                  śc
                  > iślej, pytanie brzmiało w jaki sposób z idei działań na rzecz równego statusu
                  w
                  > ynika faworyzowanie kobiet akurat w tym obszarze. List ten wysłałem, ponieważ
                  u
                  > ważam, że takie skonstruowanie serwisu Urzędu było swego rodzaju kampanią
                  antyz
                  > drowotną skierowaną do mężczyzn: oficjalnym, urzędowym komunikatem, że męskie
                  z
                  > drowie jest nieważne. Odpowiedzieć raczyła mi jedna jedyna pełnomocniczka z
                  Lub
                  > uskiego,


                  To bardzo, bardzo brzydko ze strony pani Środy że nie odpowiada na twoje maile -
                  byc może pocieszy cię nieco to, że na mój też kiedyś nie odpowiedziała. Nie
                  jest to jednak odpowiedź na moje pytanie. Zapytam raz jeszcze, ostatni: czy
                  pisałeś do Środy z inform,acją, że zorganizowałeś akcję promocyjną ochrony
                  zdrowia mężczyzn, że zebrałeś grono ludzi gotowych ci pomagać oraz część
                  potrzebnych funduszy? - bo tak właśnie się to odbywa, organizacje zajmujące się
                  np rakiem piersi też przeszły taką drogę. Jeżeli wykazałeś taką inicjatywę i
                  zlekceważono cię, to jestem gotowa przyznać, że jest coś na rzeczy. Natomiast
                  twojeżale jakoś mało mnie obchodzą, proszę o konkrety.


                  a odpowiedź jej sprowadzała się do banałów, że "potrzebna jest szczera
                  > i otwarta debata". Na tym polega różnica: gdy się chce coś zrobić dla
                  kobiet,
                  > to odpowiednie organizacje lub urzędy po prostu przyznają granty/dotacje, a
                  gdy
                  > się chce coś zrobić dla mężczyzn



                  No to jeszcze raz to samo: skąd wiesz jak reaguje urząd gdy chce się zrobić coś
                  dla mężczyzn skoro najwyraźniej ty sam niczego dla nich nie próbowałes zrobić?
                  Ponownie proszę o przedstawienie listy twoich działań mających na celu
                  promowanie zdrowego trybu życia mężczyzn.



                  lub prosić, by by przestano coś robić _przeci
                  > w_ mężczyznom, potrafią tylko ignorować lub spławiać, a w najlepszym razie
                  pięk
                  > nie mówić - i to nawet nie mówić, że trzeba coś zrobić, tylko mówić, że
                  trzeba
                  > mówić. To są doświadczenia wielu znanych mi ludzi, którzy próbowali:
                  ignorowani
                  > e, spławianie, "oddzwonimy" itd.


                  A co dokładnie ci "znani ci ludzie" próbowali zrobić? Interesują mnie konkrety,
                  takie choćby jak wspomniane przeze mnie kluby amazonek. Bicie piany natomiast
                  mnie nie interesuje. Możesz coś opowiedzieć o konkretach?
                  >
                  • takete_malouma Odczep się 22.11.06, 15:30
                    Mężczyźni, którzy chcą coś zrobić dla mężczyzn, stoją dziś na o wiele gorszej pozycji niż kobiety, które chcą coś zrobić dla kobiet - ten fakt nie zniknie, żebyś nie wiem jak kombinowała. Inicjatyw na rzecz mężczyzn doprowadzonych do skutku, czy choćby do etapu, który postulujesz, jest dokładnie tyle razy mniej niż odpowiednich inicjatyw na rzecz kobiet, ile razy trudniej jest pokonać początkowe trudności w przypadku inicjatywy na rzecz mężczyzn, zwłaszcza znaleźć "część funduszy". Jest tych inicjatyw mniej, bo mniej jest ludzi, którzy mają umiejętności potrzebne do radzenia sobie z większymi trudnościami - proste jak drut! W sytuacji, gdy sponsoring akcji na rzecz kobiet jest stałą pozycją w budżecie wielu dużych firm, teksty typu "rusz dupę sprzed kompa" są przykładem arogancji uprzywilejowanych.
                    • illiterate Re: Odczep się 22.11.06, 15:58
                      takete_malouma napisał:

                      > W sytuacji, gdy sponsoring akcji na rzecz kobiet jest stałą pozycją w
                      budżecie
                      > wielu dużych firm, teksty typu "rusz dupę sprzed kompa" są przykładem
                      arogancji
                      > uprzywilejowanych.

                      Tak samo bez sensu moglbys sie czepiac organizacji, ktore buduja przyjazny
                      wizerunek sponsorujac niepelnosprawne dzieci, czy pomagajace zwierzetom.
                      Dlaczego one, a nie kto inny?

                      Z jakis tajemniczych powodow bardzo oplaca sie firmom kosmetycznym ocieplac
                      wizerunek marki dla kobiet, kojarzac ja z programem walki z jakas kobieca
                      choroba. Z jakis rownie tajemniczych powodow zupelnie nie oplaca sie to firmom,
                      produkujacym glownie dla mezczyzn. Unilever zamiast jakiejs 'wielkiej kampanii
                      zdrowia', promujacej program przeciw rakowi prostaty, woli reklamowac swoje
                      dezodoranty haselkami typu 'zniewolisz tym zapachem wszystkie kobiety'. Tak im
                      wyszlo pewnie na grupach focusowych i w ogle podczas badania rynku - ze faceci
                      wola byc ultraseksowni niz np. zdrowi i tej ultraseksownosci ze zdrowiem jakos
                      nie kojarza.

                      Wiec jak zainteresowac ludzi do interesowania sie czyms, czym nie sa
                      zainteresowani?
                      Popatrz - Ty sam, zaangazowany i zaciekly maskulista, umiales podac tylko jeden
                      przyklad ruszenia swojej dupy sprzed kompa w tej intencji, sprzed paru lat
                      zreszta. Wiec jesli nawet nie Ty, to kto?
                      • takete_malouma Re: Odczep się 23.11.06, 07:31
                        > > W sytuacji, gdy sponsoring akcji na rzecz kobiet jest stałą
                        > > pozycją w budżecie wielu dużych firm, teksty typu "rusz dupę
                        > > sprzed kompa" są przykładem arogancji uprzywilejowanych.
                        >
                        > Tak samo bez sensu moglbys sie czepiac organizacji, ktore buduja
                        > przyjazny wizerunek sponsorujac niepelnosprawne dzieci, czy
                        > pomagajace zwierzetom.

                        Przeczytaj ze zrozumieniem mój post. Ja się w ogóle nie "czepiam" sponsorów - przynajmniej nie w tym wątku. "Czepiam się" marcypanny, która najwyraźniej uważa, że działalność na rzecz mężczyzn funkcjonuje w takim samym komforcie automatycznego społecznego poparcia, jak działalność na rzecz kobiet (czy choćby bezdomnych psów, skoro o tym wspominasz).

                        > Z jakis tajemniczych powodow bardzo oplaca sie firmom kosmetycznym
                        > ocieplac wizerunek marki dla kobiet, kojarzac ja z programem walki
                        > z jakas kobieca choroba. Z jakis rownie tajemniczych powodow zupelnie
                        > nie oplaca sie to firmom, produkujacym glownie dla mezczyzn.

                        Powód nie jest ani trochę tajemniczy. Są nim dziesięciolecia propagandy lansującej kobiety na klasę zasługującą, a mężczyzn na niezasługującą.

                        > Unilever zamiast jakiejs 'wielkiej kampanii zdrowia', promujacej
                        > program przeciw rakowi prostaty, woli reklamowac swoje dezodoranty
                        > haselkami typu 'zniewolisz tym zapachem wszystkie kobiety'.
                        > Tak im wyszlo pewnie na grupach focusowych i w ogle podczas
                        > badania rynku - ze faceci wola byc ultraseksowni niz np. zdrowi
                        > i tej ultraseksownosci ze zdrowiem jakos nie kojarza.

                        ... i dlatego w niewielkim stopniu czepiam się sponsorów, natomiast nie mogę darować takim ludziom jak Środa z jej działem "Zdrowie kobiet" i brakiem działu "Zdrowie mężczyzn" na głównej stronie. W przeciwieństwie to sponsorów komercyjnych Środa nie ma wymówki, że "takie jest podejście mężczyzn", bo istotą jej pracy miało być właśnie powodowanie zmiany społecznej, czyli zmiany _podejścia_ ludzi do różnych kwestii.

                        > Wiec jak zainteresowac ludzi do interesowania sie czyms, czym
                        > nie sa zainteresowani?

                        Nie wiadomo. Aby było wiadomo, trzeba zaangażować naukę, w tym wypadku socjologię. Nauce trzeba zapłacić, co robi się rozpisując konkursy na granty badawcze - i to powinna była zrobić Środa.
                        • stephen_s Re: Odczep się 23.11.06, 12:24
                          > Powód nie jest ani trochę tajemniczy. Są nim dziesięciolecia propagandy lansują
                          > cej kobiety na klasę zasługującą, a mężczyzn na niezasługującą.

                          A nie są raczej tym powodem utrwalane przez stulecia mity, że mężczyznie nie
                          wypada przyznać się do choroby, słabości itd.?

                          To nie kobiety jakąś propagandę tu uskuteczniają, Takete. To my, mężczyźni,
                          sobie to zrobiliśmy, bezmyślnie podążając za myśleniem w stylu "macho".
                          • takete_malouma Re: Odczep się 23.11.06, 23:15
                            > > Powód nie jest ani trochę tajemniczy. Są nim dziesięciolecia
                            > > propagandy lansującej kobiety na klasę zasługującą, a mężczyzn
                            > > na niezasługującą.
                            >
                            > A nie są raczej tym powodem utrwalane przez stulecia mity, że
                            > mężczyznie nie wypada przyznać się do choroby, słabości itd.?
                            >
                            > To nie kobiety jakąś propagandę tu uskuteczniają, Takete. To my,
                            > mężczyźni, sobie to zrobiliśmy, bezmyślnie podążając za myśleniem
                            > w stylu "macho".

                            "U nas kto jest niby chory, zwołuje zaraz doktory" - to słowa poety sprzed mniej niż dwóch stuleci. Prawda jest taka, że norma nieprzyznawania się do słabości była na przestrzeni wieków wielokrotnie włączana w obowiązujący model męskości, wyłączana z niego i włączana ponownie zależnie od okoliczności historycznych i społecznych, z reguły z marginesem elastyczności dopuszczającym wyjątki. Nigdy nie było jakiegoś większego bloku stuleci, podczas którego ta norma byłaby nieprzerwanie utrwalana.

                            Ogólniej: wbrew temu, co usiłują ci wmówić feministki, męskość przed feministyczną ofensywą przeciwko niej była bogata, urozmaicona, elastyczna i obfitująca w opcje. Taka jak dzisiaj stała się dopiero pod wpływem opresji nieprzyjaznego dyskursu, trwającej nieprzerwanie przez dwa pokolenia.
                        • karolana Re: Odczep się 24.11.06, 14:01
                          Nie wiem, czy cie pocieszy to, ze w ostatnich konkursach na małe granty (5-15
                          tys.)oglaszanych przez panią Środę wygrywał np. Caritas, stowarzyszenia rodzin
                          wielodzietnych itp., natomiast organizacje feministyczne nie dostały nic a
                          jeśli już cokolwiek, to znacznie mniej niż Caritas. W konkursie na kampanię
                          medialną promującą kobiety w polityce kasę dostała jej osobista kolezanka z
                          organizcji, która ma tyle wspólnego z feminizmem co ja z MacDonaldsem. Nie było
                          ŻADNYCH projektów na działania pro-męskie więc NIE MOŻNA stwierdzić, że takowe
                          nie dostałyby dotacji. I wiesz co, nawet jeśli założysz stowarzyszenie na rzecz
                          ochrony zdrowia mężczyzn, zarejestrujesz je w KRS, znajdziesz lokal, wystąpisz z
                          wnioskiem o fundusze, dostaniesz odpowiedź odmowną, to i tak nie znaczy, że
                          zostałeś zignorowany. To znaczy co najwyżej, ze a) projekt miał wady b) komisja
                          zadecydowała, że projekt im nie pasuje. Wiele naszych (mojego stowarzyszenia)
                          projektów przepadło, choć nam wydawały sie super potrzebne!! Wiec miły, zejdź z
                          chmurki roszczeń i pretensji na ziemie, zobacz ile pracy, wysiłku kosztuje
                          zdobycie najmniejszych funduszy na działania i przestań pyszczyć. Chcesz coś
                          zrobić, TO ZRÓB!!! I najpierw działaj, a potem komentuj!!
                          • takete_malouma Re: Odczep się 24.11.06, 15:39
                            karolana napisała:

                            > Nie wiem, czy cie pocieszy to, ze w ostatnich konkursach na małe
                            > granty (5-15 tys.) oglaszanych przez panią Środę wygrywał np.
                            > Caritas, stowarzyszenia rodzin wielodzietnych itp., natomiast
                            > organizacje feministyczne nie dostały nic a jeśli już cokolwiek,
                            > to znacznie mniej niż Caritas.

                            W ostatnich konkursach - czyli już po awanturze wokół wypowiedzi oskarżającej KK o sprzyjanie DV?

                            > W konkursie na kampanię medialną promującą kobiety w polityce kasę
                            > dostała jej osobista kolezanka z organizcji, która ma tyle wspólnego
                            > z feminizmem co ja z MacDonaldsem.

                            Pozwól, że ja to ocenię. Nazwisko tej koleżanki, witryna kampanii?

                            > Nie było ŻADNYCH projektów na działania pro-męskie więc NIE MOŻNA
                            > stwierdzić, że takowe nie dostałyby dotacji.

                            Nie było ŻADNYCH projektów na działania pro-męskie, bo nie było ŻADNYCH konkursów grantowych na takie działania. Konkursy grantowe na działania pro-kobiece BYŁY i dlatego też BYŁY takie projekty.

                            > I wiesz co, nawet jeśli założysz stowarzyszenie na rzecz
                            > ochrony zdrowia mężczyzn, zarejestrujesz je w KRS, znajdziesz
                            > lokal, wystąpisz z wnioskiem o fundusze, dostaniesz odpowiedź
                            > odmowną, to i tak nie znaczy, że zostałeś zignorowany. To znaczy
                            > co najwyżej, ze a) projekt miał wady b) komisja zadecydowała,
                            > że projekt im nie pasuje.

                            Wybieram odpowiedź b). Czego innego oczekiwać po "komisji", która otwarcie deklaruje i na inne sposoby daje do zrozumienia, że "pasują" jej wyłącznie projekty na rzecz kobiet? Nawet nie warto próbować.
                            • karolana Re: Odczep się 24.11.06, 16:29
                              > W ostatnich konkursach - czyli już po awanturze wokół wypowiedzi oskarżającej K
                              > K o sprzyjanie DV?

                              raczej tak, ale to swiadczy tylko o konformizmie i trzęsidupstwie pani Ś.


                              > Pozwól, że ja to ocenię. Nazwisko tej koleżanki, witryna kampanii?

                              pani nazywa sie prof Kolarska - Bobińska, cała kampania sprowadzała sie do 1
                              konferencji, która została zaplanowana na 11 czerwca 2005 i stała się pretekstem
                              dla pani Środy do wymigania się od uczestnictwa w Paradzie Równości.
                              Jesli w organizacji Instytut Spraw Publicznych znajdziesz cos związanego z
                              feminizmem, plizz, powiedz, bo szukałam i nie znalazłam.
                              www.isp.org.pl/?v=page&id=305&ln=pl
                              Oto dane z nieistniejącej już strony Biura Pełnomocnika:

                              # Współpraca z Unią Europejską

                              * PHARE 2002
                              o Projekt "Wzmacnianie polityk równego traktowania kobiet i mężczyzn"
                              o Projekt "Wzmocnienie polityki antydyskryminacyjnej"
                              * Programy Wspólnotowe
                              o Wspólnotowy Program Działań na rzecz Zwalczania Dyskryminacji 2001 -
                              2006
                              + Konkurs na plakat anty-dyskryminacyjny
                              + Europejski projekt na rzecz promocji instytucji
                              anty-dyskryminacyjnych poprzez sieć współpracy EUREQUALITY
                              + Europejska Sieć Współpracy Podmiotów Działających na Rzecz
                              Anty-dyskryminacji
                              o Program dotyczący Wspólnotowej Strategii Ramowej na Rzecz Równości
                              Płci 2001 - 2005
                              + "When this is a man"
                              # "When this is a man" - English version
                              * Europejski Fundusz Społeczny
                              o Inicjatywa EQUAL
                              + Krajowa Struktura Wsparcia EQUAL
                              o "Integracja i reintegracja zawodowa kobiet"

                              Projekty przeznaczone dal kobiet zwiazane były z in - i reintegracją zawodową
                              kobiet, ponieważ jest ich wiecej wsród bezrobotnych oraz partycypacją w
                              polityce, ponieważ tam jest ich śladowa ilosć.
                              Były też konkursy dotyczące przemocy wobec kobiet w rodzinie oraz dotyczące
                              zdrowia kobiet, ale zauważ, ze do wymienionych programów można było startować z
                              projektami np. nierówności w prawie rodzinnym, ochoronie zdrowie, itp.
                              Dla twojej informacji, teraz przeprowadzany jest projekt, niestety, nie sledzę
                              przez kogo, ponieważ jestem poza krajem, dotyczacy ojcostwa, wiec chyba
                              skierowany do mężczyzn... jeśli sie mylę, to mnie popraw.

                              > Wybieram odpowiedź b). Czego innego oczekiwać po "komisji", która otwarcie dekl
                              > aruje i na inne sposoby daje do zrozumienia, że "pasują" jej wyłącznie projekty
                              > na rzecz kobiet?

                              Czasami nawet projekty na rzecz kobiet są odrzucane. Zależy od podejścia komisji.

                              >Nawet nie warto próbować.

                              Oczywiście, lepiej siedzieć i narzekać.

                              • takete_malouma Re: Odczep się 24.11.06, 17:42
                                > pani nazywa sie prof Kolarska - Bobińska, cała kampania sprowadzała
                                > sie do 1 konferencji, która została zaplanowana na 11 czerwca 2005
                                > i stała się pretekstem dla pani Środy do wymigania się od uczestnictwa
                                > w Paradzie Równości. Jesli w organizacji Instytut Spraw Publicznych
                                > znajdziesz cos związanego z feminizmem, plizz, powiedz, bo szukałam
                                > i nie znalazłam.

                                To, że wśród wszystkich podjętych przez Środę decyzji o dystrybucji funduszy jedna była mniej niż doskonale feministyczna - dowodzi niby czego?

                                > Projekty przeznaczone dal kobiet zwiazane były z in - i reintegracją
                                > zawodową kobiet, ponieważ jest ich wiecej wsród bezrobotnych

                                W skali kraju więcej o kilka punktów procentowych, a są całe regiony, gdzie strukturalnie bezrobotnych mężczyzn jest _wielokrotnie_ więcej.

                                > oraz partycypacją w polityce, ponieważ tam jest ich śladowa ilosć.
                                > Były też konkursy dotyczące przemocy wobec kobiet w rodzinie oraz
                                > dotyczące zdrowia kobiet, ale zauważ, ze do wymienionych programów
                                > można było startować z projektami np. nierówności w prawie rodzinnym,
                                > ochoronie zdrowie, itp.

                                Nie zauważam. Do konkursu dotyczącego przemocy wobec kobiet w rodzinie można było startować z projektami nt. nierówności w prawie rodzinnym, a do konkursów dotyczących zdrowia kobiet - z projektem kampanii prostate cancer awareness?

                                > Dla twojej informacji, teraz przeprowadzany jest projekt, niestety,
                                > nie sledzę przez kogo, ponieważ jestem poza krajem, dotyczacy ojcostwa,
                                > wiec chyba skierowany do mężczyzn... jeśli sie mylę, to mnie popraw.

                                Jeśli masz na myśli "If this is a man" - to jest kampania kulturowego i dyskursywnego nacisku na mężczyzn, żeby podejmowali decyzje życiowe leżące ultymatywnie w interesie kobiet: żeby zajmowali się dziećmi i pozwalali partnerkom robić kariery, albo żeby wybierali "kobiece" zawody. Tu jest przeurocza manipulacja: kampania bajeruje mężczyzn, że wybór tych zawodów będzie skorzystaniem z jakiejś cudownej wolności, podczas gdy są to te same zawody, na których nieatrakcyjność i niską płatność słusznie narzekają feministki; oczywiście chodzi o to, żeby mężczyźni oddali lepiej płatne etaty kobietom. Interes mężczyzn nie jest w ogóle przedmiotem troski tej kampanii.
                                • karolana Re: Odczep się 24.11.06, 18:00
                                  > To, że wśród wszystkich podjętych przez Środę decyzji o dystrybucji funduszy je
                                  > dna była mniej niż doskonale feministyczna - dowodzi niby czego?

                                  Po pierwsze to nie była JEDNA, bo przyznawanie funduszy Caritasowi też nie jest
                                  "doskonale feministyczne", po drugie ta decyzja NIE MIAŁA NIC WSPÓLNEGO z
                                  feminizmem, a nie tylko "była mniej niż doskonale feministyczna", a dowodzi to
                                  tego, ze waćpan duby smalone pleciesz jęcząc naokoło o tym, że projekty
                                  niefeministyczne nie mają racji bytu i organizacje inne niż feministyczne nie
                                  dostają kasy.

                                  > W skali kraju więcej o kilka punktów procentowych, a są całe regiony, gdzie str
                                  > ukturalnie bezrobotnych mężczyzn jest _wielokrotnie_ więcej.

                                  Są całe regiony (opolszczyzna), gdzie mężczyźni zarejestrowani jako bezrobotni
                                  pracują w Niemczech na budowach i zarabiają taką kasę, jakiej ja w życiu nie
                                  zobaczę.
                                  A jeśli uważasz, ze jest problem wiekszego bezrobocia wśród meżczyzn, proszę
                                  uprzejmie, podaj dane, nagłośnij sprawę, ZRÓB COŚ zamiast ciągle tylko smęcić.

                                  > Nie zauważam. Do konkursu dotyczącego przemocy wobec kobiet w rodzinie można by
                                  > ło startować z projektami nt. nierówności w prawie rodzinnym, a do konkursów do
                                  > tyczących zdrowia kobiet - z projektem kampanii prostate cancer awareness?

                                  Ty nie widzisz, czy jesteś ślepy, czy celowo udajesz, ze tego nie ma??
                                  No to jeszcze raz:
                                  PHARE 2002
                                  o Projekt "Wzmacnianie polityk równego traktowania kobiet i mężczyzn"
                                  o Projekt "Wzmocnienie polityki antydyskryminacyjnej"
                                  * Programy Wspólnotowe
                                  o Wspólnotowy Program Działań na rzecz Zwalczania Dyskryminacji 2001 -
                                  2006
                                  + Konkurs na plakat anty-dyskryminacyjny
                                  + Europejski projekt na rzecz promocji instytucji
                                  anty-dyskryminacyjnych poprzez sieć współpracy EUREQUALITY
                                  + Europejska Sieć Współpracy Podmiotów Działających na Rzecz
                                  Anty-dyskryminacji
                                  o Program dotyczący Wspólnotowej Strategii Ramowej na Rzecz Równości
                                  Płci 2001 - 2005
                                  Gdzie tu widzisz działania promujace kobiety z załozenia??


                                  > Jeśli masz na myśli "If this is a man" -
                                  Nie, nie to mam na myśli mówiąc o projekcie dotyczącym ojcostwa.

                                  >kampania kulturowego i dyskursywnego nacisku na mężczyzn, żeby podejmowali
                                  decyzje życiowe leżące ultymatywni
                                  > e w interesie kobiet: żeby zajmowali się dziećmi i pozwalali partnerkom robić
                                  kariery, albo żeby wybierali "kobiece" zawody
                                  >kampania bajeruje mężczyzn, że wybór tych zawodów będzie skorzystaniem z
                                  jakiejś cudownej wolności, podczas gdy są to te same zawody, na których
                                  nieatrakcyjność i niską płatność słusznie narzekają feministki

                                  A więc TU CIĘ BOLI!!
                                  Czyli ma zostać po staremu i bedziesz wtedy zadowolony?? Gdyby sie nic nie
                                  zmieniało, kobiety nadal pracowałyby głównie w tych zawodach, które dla meżczyzn
                                  nie są ani atrakcyjne ani wystaczająco dobrze płatne, gdyby nie wymagały od
                                  partnerów uczestniczenia w pracy domowej i opiece nad dziećmi, to byłoby super, co?
                                  A nie przyszło ci do tego móżdżku, ze jeśli meżczyźni dostrzegą wagę pracy w
                                  domu, wysiłek jaki trzeba włożyc w wykonywanie tych sfeminizowanych zawodów,
                                  zmieni sie podejście również na poziomie ekonomii i przestaną być to zawody
                                  pogardzane i niedofinansowane?? A dzieki równemu udziałowi partenrów w pracy w
                                  domu będą oni mieli lepszy kontakt ze sobą wzajem, wiecej czasu dla siebie, bedą
                                  się lepiej rozumieli. I że dzieki równemu wkładowi pracy w wychowanie dzieci
                                  ojcowie będą bardziej z tymi dziećmi związani. Że dzieki temu wszystkiemu bedzie
                                  mniej sfrustrowanych kobiet, mniej dzieci wychowywanych przez ulicę, mniej
                                  rozwodów, bo ludzie zaczną TRAKTOWAĆ SIĘ Z NALEZNYM SZACUNKIEM!
                                  Ale nie, lepiej grzać dupę przed kompem i telewizorem i wymagać żeby "baba
                                  wiedziała gdzie jej miejsce" i mędzić jakie to życie jest niesprawiedliwe.
                                  Weź się w garść... zaciśnij... i tak trzymaj.
                                  • takete_malouma Re: Odczep się 24.11.06, 18:28
                                    karolana napisała:

                                    > > To, że wśród wszystkich podjętych przez Środę decyzji o dystrybucji
                                    > > funduszy jedna była mniej niż doskonale feministyczna - dowodzi niby
                                    > > czego?
                                    >
                                    > Po pierwsze to nie była JEDNA, bo przyznawanie funduszy Caritasowi
                                    > też nie jest "doskonale feministyczne",

                                    To było gorączkowe ratowanie wizerunku.

                                    > po drugie ta decyzja NIE MIAŁA NIC WSPÓLNEGO z feminizmem,
                                    > a nie tylko "była mniej niż doskonale feministyczna",

                                    Konferencja "Teraz kobiety" nie miała nic wspólnego z feminizmem? Ty, a może to była promaskulistyczna konferencja? "TERAZ KOBIETY solidarne z mężczyznami wypowiadają się przeciwko łamaniu praw ojców w sądach rodzinnych. TERAZ KOBIETY ramię w ramię ze swoimi partnerami, braćmi i ojcami występują przeciwko ideologicznemu demonizowaniu mężczyzn jako grupy. TERAZ KOBIETY przypinają błękitne wstążki." Ech, fajnie pomarzyć...

                                    > Ty nie widzisz, czy jesteś ślepy, czy celowo udajesz, ze tego nie ma??
                                    > No to jeszcze raz:
                                    > PHARE 2002
                                    > o Projekt "Wzmacnianie polityk równego traktowania kobiet i mężczyzn"
                                    > o Projekt "Wzmocnienie polityki antydyskryminacyjnej"
                                    > * Programy Wspólnotowe
                                    > o Wspólnotowy Program Działań na rzecz Zwalczania Dyskryminacji 2001 -
                                    > 2006
                                    > + Konkurs na plakat anty-dyskryminacyjny
                                    > + Europejski projekt na rzecz promocji instytucji
                                    > anty-dyskryminacyjnych poprzez sieć współpracy EUREQUALITY
                                    > + Europejska Sieć Współpracy Podmiotów Działających na Rzecz
                                    > Anty-dyskryminacji
                                    > o Program dotyczący Wspólnotowej Strategii Ramowej na Rzecz Równości
                                    > Płci 2001 - 2005
                                    > Gdzie tu widzisz działania promujace kobiety z załozenia??

                                    Gdy feministka mówi "dyskryminacja", wiadomo co to znaczy.

                                    > > Jeśli masz na myśli "If this is a man" -
                                    > Nie, nie to mam na myśli mówiąc o projekcie dotyczącym ojcostwa.

                                    A co? I co w ogóle urząd Środy morze realizować "teraz" (jak napisałaś), skoro już nie istnieje?

                                    > > kampania kulturowego i dyskursywnego nacisku na mężczyzn, żeby
                                    > > podejmowali decyzje życiowe leżące ultymatywnie w interesie
                                    > > kobiet: żeby zajmowali się dziećmi i pozwalali partnerkom r
                                    > > obić kariery, albo żeby wybierali "kobiece" zawody. Tu jest urocza
                                    > > manipulacja: kampania bajeruje mężczyzn, że wybór tych zawodów
                                    > > będzie skorzystaniem z jakiejś cudownej wolności, podczas gdy
                                    > > są to te same zawody, na których nieatrakcyjność i niską płatność
                                    > > słusznie narzekają feministki
                                    >
                                    > A więc TU CIĘ BOLI!!

                                    Tak, boli mnie, że Środa próbowała mężczyzn nabrać, zamiast przekonać.

                                    > Czyli ma zostać po staremu i bedziesz wtedy zadowolony?? Gdyby sie
                                    > nic nie zmieniało, kobiety nadal pracowałyby głównie w tych zawodach,
                                    > które dla meżczyzn nie są ani atrakcyjne ani wystaczająco dobrze
                                    > płatne, gdyby nie wymagały od partnerów uczestniczenia w pracy
                                    > domowej i opiece nad dziećmi, to byłoby super, co?

                                    Nie, nie byłoby super i w ogóle nie dyskutuję słuszności tych postulatów, nie to jest tematem. Po prostu odpieram twoje stwierdzenie, że Środa robiła cokolwiek dla mężczyzn, wykazując, że tak naprawdę chodziło jej wyłącznie o interes kobiet, a mężczyzn próbowała **zmanipulować** w ten sposób, by myśleli, że na tym skorzystają. Co najśmieszniejsze - być może **rzeczywiście** skorzystają, ale to nie była intencja Środy.

                                    > A nie przyszło ci do tego móżdżku,

                                    To kończy dyskusję.
                                    • karolana Re: Odczep się 25.11.06, 02:29
                                      > Konferencja "Teraz kobiety" nie miała nic wspólnego z feminizmem?

                                      Nie, przyznanie dotacji tej instytucji nie miało nic wspolnego z feminizmem.

                                      >TERAZ KOBIETY solidarne z mężczyznami wypowiadają się przeciwko łamaniu praw
                                      ojców w sądach rodzinnych.
                                      Wyobraź sobie, że właśnie FEMINISTKI sprzeciwiają się stwoerdzeniu "Lepsza
                                      najgorsza matka niż najlepszy ojciec" i właśnie walczą o to, by mężczyźni mieli
                                      równe prawa wobec swoich dzieci.

                                      >TERAZ KOBIETY ramię w ramię ze swoimi partnerami, braćmi i ojcami występują
                                      przeciwko ideologicznemu demonizowaniu mężczyzn jako grupy.
                                      Jeśli meżczyźni ją zaczną, ja się przyłączę.

                                      >TERAZ KOBIETY przypinają błękitne wstążki."
                                      A jest coś takiego??
                                      > Ech, fajnie pomarzyć...
                                      Jasne i TYLKO pomarzyć, bo na więcej cie nie stać.

                                      > Gdy feministka mówi "dyskryminacja", wiadomo co to znaczy.
                                      Nooo tak, jakam ja głupia feministka, przecież ty lepiej wiesz, co JA MYŚLĘ!!
                                      A co myślę teraz?? Hahaha.

                                      > A co? I co w ogóle urząd Środy morze realizować "teraz" (jak napisałaś), skoro
                                      > już nie istnieje?
                                      Wskaż mi w którym miejscu napisałam, ze realizuje to urząd Srody!!!
                                      To nie wiesz, ze nie urząd tylko zajmował sie takimi działaniami?? W zasadzie to
                                      urząd najmniej, urząd był oficjalnym przedstawicielem w organach państwowych,
                                      coś jak Rzecznik Praw... Zadania wykonywały NGOsy, które dzieki boginii nadal
                                      istnieją :)))

                                      >Tak, boli mnie, że Środa próbowała mężczyzn nabrać, zamiast przekonać.
                                      Środa to, Sroda tamto, ona była tylko urzędnikiem, a w zasadzie urzędniczką.
                                      Nabrać?? Masz paranoję i środofobię.

                                      >Po prostu odpieram twoje stwierdzenie, że Środa robiła cokolwiek dla mężczyzn,
                                      W ŻADNYM MIEJSCU NIE NAPISAŁAM, ŻE ŚRODA COKOLWIEK ROBIŁA!!! Ty masz naprawdę
                                      zakwasy na mózgu od wymyślania tych kłamstw!!
                                      Przytoczone przeze mnie Projekty Pełnomocnika nie były projektami Srody!! Nie
                                      mam ochoty ci tłumaczyć od Adama i Ewy, powinieneś wyciągając takie argumenty
                                      mieć podstawową wiedzę na temat działalności Biura Pełnomocnika Rządu ds Równego
                                      Statusu Kobiet i Mężczyzn oraz NGOsów. Nie masz nawet zalażka wiedzy a bierzesz
                                      sie do dyskusji. Chłopcze, dorosnij.

                                      >
                                      > To kończy dyskusję.
                                      Zgadzam się, bo z tobą nie da się dyskutować, ponieważ
                                      1. nie czytasz ze zrozumieniem
                                      2. wiesz lepiej co ja myślę, wiec moje wyjaśnienia idą w pustkę
                                      3. kłamiesz bezczelnie przypisując mi coś, czego nie napisałam

                                      Zgiń, przepadnij trollu







                                      • takete_malouma Re: Odczep się 26.11.06, 18:11
                                        > Wyobraź sobie, że właśnie FEMINISTKI sprzeciwiają się stwoerdzeniu
                                        > "Lepsza najgorsza matka niż najlepszy ojciec" i właśnie walczą o
                                        > to, by mężczyźni mieli równe prawa wobec swoich dzieci.

                                        Guzik prawda. Feministkom chodzi wyłącznie o skuteczne _egzekwowanie_ _odpowiedzialności_ rodzicielskiej ojców, a nie o _uszanowanie_ ich _praw_. Postulat skutecznego egzekwowania odpowiedzialności może być skądinąd słuszny, ale nie o tym rozmawiamy.

                                        > > TERAZ KOBIETY ramię w ramię ze swoimi partnerami, braćmi i ojcami
                                        > > występują przeciwko ideologicznemu demonizowaniu mężczyzn jako grupy.
                                        >
                                        > Jeśli meżczyźni ją zaczną, ja się przyłączę.

                                        Ja zaczynam - nie na billboardach, tylko np. na forach. Zaczynam od wskazywania, że np. kampania AI **JEST** ideologicznym demonizowaniem mężczyzn jako grupy. Przyłącz się i zgódź się, że ta kampania nie jest OK.

                                        > W ŻADNYM MIEJSCU NIE NAPISAŁAM, ŻE ŚRODA COKOLWIEK ROBIŁA!!!

                                        Przyznawanie dotacji nie jest robieniem czegoś?

                                        > Ty masz naprawdę zakwasy na mózgu od wymyślania tych kłamstw!!
                                        > Przytoczone przeze mnie Projekty Pełnomocnika nie były projektami
                                        > Srody!!

                                        Ale decyzje o ich sfinansowaniu były jej decyzjami. Nie?
                                        • karolana Re: Odczep się 26.11.06, 18:41
                                          > Guzik prawda. Feministkom chodzi wyłącznie o skuteczne _egzekwowanie_ _odpowied
                                          > zialności_ rodzicielskiej ojców, a nie o _uszanowanie_ ich _praw_. Postulat sku
                                          > tecznego egzekwowania odpowiedzialności może być skądinąd słuszny, ale nie o ty
                                          > m rozmawiamy.

                                          Nie rozumiem o czym ty mowisz... jeśli feministki twierdzą, ze ojciec powinien
                                          mieć takie samo PRAWO do zajmowania się dziećmi jak matka, to co to jest?? A że
                                          PRAWO do zajmowania się dziećmi jest jednocześnie OBOWIĄZKIEM żeby się nimi
                                          zajmować... A powiedz, tak pytam serio, jak wg ciebie powinno wyglądać prawo
                                          ojca, który jednocześnie nie jest zobowiązany do karmienia, przewijania, zabawy
                                          , łożenia na dziecko, odrabiania z nim lekcji, chodzenia na wywiadówki,
                                          siedzenia przy nim kiedy jest chore, brania urlopu wychowawczego itd.. jak to ma
                                          wygladać?? Bardzo jestem tego ciekawa, bo jak dla mnie to się po prostu kłóci, a
                                          twoja postawa jest na zasadzie mieć prawa, ale nie miec obowiązków... To se ne da!!

                                          > Przyłącz się i zgódź się, że ta kampania nie jest OK.
                                          W którym momencie kampania, która jest skierowana przeciwko przemocy wobec
                                          KOBIET nie jest OK?? Tak się składa, ze przemocy wobec kobiet dopuszczają się
                                          mężczyźni. Przykłady podane w kampanii AI ZDARZAJĄ SIĘ BARDZO CZĘSTO W ŻYCIU
                                          WIELU KOBIET!!
                                          Jeśli wymyślisz dla równowagi kampanię, skierowaną przeciwko przemocy wobec
                                          meżczyzn, której dopuszczają sie kobiety, poprę ją. Więc jak wg ciebie powinna
                                          wyglądać kampania?? jeśli wymyślisz coś, to chętnie pomogę ci ją zorganizować,
                                          mówię POWAZNIE.

                                          > Przyznawanie dotacji nie jest robieniem czegoś?
                                          To w końcu ja już nie wiem. Piszesz, ze odpierasz moje argumenty, jakoby Sroda
                                          robiła cos dla meżczyzn. (>Po prostu odpieram twoje stwierdzenie, że Środa
                                          robiła cokolwiek dla mężczyzn) Ja odpowiedam, ze moim zdaniem nic nie robiła,
                                          (>W ŻADNYM MIEJSCU NIE NAPISAŁAM, ŻE ŚRODA COKOLWIEK ROBIŁA!!!) a ty teraz
                                          piszesz, ze jednak robiła (>Przyznawanie dotacji nie jest robieniem czegoś?)...
                                          No to sie zdecyduj!!!
                                          Jeśli przyznawała kasę na projekty promujące mężczyzn, ja nic o tym nie wiem,
                                          ale skoro tak twierdzisz... to czemu sie jej czepiasz?? ;) Pogubiłeś sie
                                          chłopcze :))

                                          > Ale decyzje o ich sfinansowaniu były jej decyzjami. Nie?
                                          Decyzje zapadły wcześniej na podstawie krajowego programu, Środa tylko
                                          podpisywała świstki jako urzędująca Pełnomocnik, tak samo jak podpisała np.
                                          świstek o przyznaniu dotacji na naszą kampanię, pomimo, ze gdyby to zależało od
                                          niej, nie dostałybyśmy ani grosza. Do realizacji projektów, o których pisałam
                                          zobowiązał sie URZĄD, a nie personalnie Sroda.

                                          Wiesz, ty masz jakieś tam swoje teorie, które bazują na twoim widzimisię
                                          kopletnie nie przystającym do rzeczywistosci. Chciałbyś zeby traktowaćź cie
                                          poważnie, ale nie potrafisz przyznać się, ze wielu rzeczy po porstu nie wiesz.
                                          Na temat feminizmu i feministek masz pojęcie zamykajace sie w stwierdzeniu :
                                          "brzydkie, grube, wąsate, palą staniki, masasowo poddają się aborcji i
                                          nienawidzą mężczyzn" I nawet jeśli robią coś, co powinno cię cieszyć jeśli
                                          jesteś za RÓWNOUPRAWNIENIEM, ty doszukujesz się w tym pułapek i ukrytych
                                          motywów, bo przecież ty WIESZ jaki jest ten ukryty cel!! Tiaa, Żydzi,
                                          Masoni,Cykliści, Feministki, spisek!!
                                          Pozdr
                                          • takete_malouma Re: Odczep się 26.11.06, 19:10
                                            karolana napisała:

                                            > > Guzik prawda. Feministkom chodzi wyłącznie o skuteczne _egzekwowanie_
                                            > _odpowiedzialności_ rodzicielskiej ojców, a nie o _uszanowanie_ ich
                                            > _praw_. Postulat skutecznego egzekwowania odpowiedzialności może być
                                            > skądinąd słuszny, ale nie o tym rozmawiamy.
                                            >
                                            > Nie rozumiem o czym ty mowisz... jeśli feministki twierdzą, ze ojciec
                                            > powinien mieć takie samo PRAWO do zajmowania się dziećmi jak matka, to
                                            > co to jest??

                                            Dotąd tylko raz w życiu zetknąłem się z takim zdarzeniem, że feministka mówiła rzeczywiście o PRAWIE ojca, a nie o obowiązku/odpowiedzialności. Niestety była to jedynie feministka z tego forum, reprezentująca feminizm forowy, a nie ten, który lobbuje, manifuje, kandyduje - czyli nie ten, który się naprawdę liczy.

                                            > A że PRAWO do zajmowania się dziećmi jest jednocześnie OBOWIĄZKIEM
                                            > żeby się nimi zajmować... A powiedz, tak pytam serio, jak wg ciebie
                                            > powinno wyglądać prawo ojca, który jednocześnie nie jest zobowiązany
                                            > do karmienia, przewijania, zabawy, łożenia na dziecko, odrabiania z
                                            > nim lekcji, chodzenia na wywiadówki, siedzenia przy nim kiedy jest
                                            > chore, brania urlopu wychowawczego itd.. jak to ma wygladać?? Bardzo
                                            > jestem tego ciekawa, bo jak dla mnie to się po prostu kłóci, a twoja
                                            > postawa jest na zasadzie mieć prawa, ale nie miec obowiązków... To
                                            > se ne da!!

                                            Zastrzegałem kilkakrotnie, że _nie_rozmawiamy_ o relacji między prawami a obowiązkami - głównie dla tego, że to jest sprawa oczywista i tu się akurat zgadzamy. Wskazuję tylko na to, że aspekt _praw_ jest przeważnie (bardzo przeważnie!) nieobecny w wypowiedzach feministek dotyczących kwestii zajmowania się przez ojców dziećmi.

                                            >
                                            > > Przyłącz się i zgódź się, że ta kampania nie jest OK.
                                            > W którym momencie kampania, która jest skierowana przeciwko przemocy
                                            > wobec KOBIET nie jest OK??

                                            W tym momencie, w którym wyróżnia kobiety jako "pierwsze" do ochrony przed przemocą.

                                            > Tak się składa, ze przemocy wobec kobiet dopuszczają się mężczyźni.

                                            ... i szacuję, że w jakichś 80% są to ci sami mężczyźni, którzy dopuszczają się przemocy wobec mężczyzn. Już to napisałem gdzie indziej w tym wątku: dresiarz bije studenta; który z nich bija swoją dziewczynę? Jeśli oduczasz dresiarza tylko przemocy wobec kobiet, to _nie_oduczasz_go_przemocy_, a więc i oduczenie przemocy wobec kobiet będzie mało skuteczne.

                                            > Przykłady podane w kampanii AI ZDARZAJĄ SIĘ BARDZO CZĘSTO W ŻYCIU
                                            > WIELU KOBIET!!

                                            To jest akurat regularne kłamstwo. Wbrew waszej propagandzie "pattern" przemocy ciężkiej, regularnej, jednostronnej występuje rzadko.

                                            > Wiesz, ty masz jakieś tam swoje teorie, które bazują na twoim
                                            > widzimisię kopletnie nie przystającym do rzeczywistosci. Chciałbyś
                                            > zeby traktowaćź cie poważnie, ale nie potrafisz przyznać się, ze
                                            > wielu rzeczy po porstu nie wiesz. Na temat feminizmu i feministek
                                            > masz pojęcie zamykajace sie w stwierdzeniu : "brzydkie, grube,
                                            > wąsate, palą staniki, masasowo poddają się aborcji i nienawidzą
                                            > mężczyzn"

                                            Na temat feministek mam następujące pojęcie: młode, humanistycznie wykształcone, inteligentne, kontrolujące dyskurs akademicki (który w ciągu jednego pokolenia z reguły staje się dyskursem polityki państwa), świetnie zorganizowane, mające w małym palcu erystykę, techniki indoktrynacji i budowania wizerunku - I PRZY TYM WSZYSTKIM CHŁODNO, RACJONALNIE NIENAWIDZĄCE MĘŻCZYZN.
                                            • karolana Re: Odczep się 26.11.06, 19:47
                                              > Dotąd tylko raz w życiu zetknąłem się z takim zdarzeniem, że feministka mówiła
                                              > rzeczywiście o PRAWIE ojca, a nie o obowiązku/odpowiedzialności.

                                              Dobra, sprecyzuj, prawie DO CZEGO????????????????

                                              > W tym momencie, w którym wyróżnia kobiety jako "pierwsze" do ochrony przed prze
                                              > mocą.

                                              Moze właśnie dlatego, ze częście stosuje się wobec nich przemoc?? A może
                                              dlatego, ze te kampanie organizują KOBIETY!!!

                                              >Wbrew waszej propagandzie "pattern" przemocy
                                              > ciężkiej, regularnej, jednostronnej występuje rzadko.
                                              Powiedz to kobietom w schroniskach, OK? A w ogóle to nie mam ochoty dyskutować z
                                              takimi bzdurami. Przejdź się słonko po instytucjach, które się tym zajmują i
                                              pozbieraj informacje. Zrobiłeś to kiedyś?? Ja rozmawiałam w jednym PCPRze i w
                                              jedneh prokuraturze i miałam dosć po pół godzinie!!!
                                              A poza tym co to znaczy jednostronnej... trzeba by ci wyjaśnić prawidłowości
                                              przemocy domowej, a na to nie mam ochoty... poczytaj

                                              >I PRZY TYM WSZYSTKIM CHŁODNO, RACJONALNIE NIENAWIDZĄCE MĘŻCZYZN.

                                              ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                              Nie znam ŻADNEJ feministki, która nienawidzi mężczyn.
                                              Masz manię przesladowczą człowieku.

                                              • takete_malouma Re: Odczep się 27.11.06, 07:29
                                                karolana napisała:

                                                > > Dotąd tylko raz w życiu zetknąłem się z takim zdarzeniem,
                                                > > że feministka mówiła rzeczywiście o PRAWIE ojca, a nie o
                                                > > obowiązku/odpowiedzialności.
                                                >
                                                > Dobra, sprecyzuj, prawie DO CZEGO????????????????

                                                To jest wystarczająco sprecyzowane, wiadomo dokładnie o co chodzi, gdy się mówi o prawach ojca.

                                                > > W tym momencie, w którym wyróżnia kobiety jako "pierwsze" do ochrony
                                                > > przed przemocą.
                                                >
                                                > Moze właśnie dlatego, ze częście stosuje się wobec nich przemoc??

                                                To jest nieprawda i świetnie o tym wiesz. Mężczyźni są o wiele bardziej narażeni na przemoc w ogóle. Wyodrębnianie przemocy wobec kobiet jest arbitralne, a w każdym razie wy nie zdołałyście go dotąd uzasadnić w sposób nie obciążony zapętlonym rozumowaniem.

                                                > A może dlatego, ze te kampanie organizują KOBIETY!!!

                                                To niech się te kobiety w swoim PR nie powołują na ideę solidarności społecznej.

                                                > > Wbrew waszej propagandzie "pattern" przemocy
                                                > > ciężkiej, regularnej, jednostronnej występuje rzadko.
                                                >
                                                > Powiedz to kobietom w schroniskach, OK?

                                                Powiedz to niejakiej Erin Pizzey, która założyła historycznie pierwsze schronisko w UK (i na świecie), po czym zauważyła, że 66 spośród pierwszych stu kobiet, które się zgłosiły, były osobami tak samo agresywnymi jak partnerzy, od których uciekały, lub bardziej.


                                                > A w ogóle to nie mam ochoty dyskutować z takimi bzdurami. Przejdź
                                                > się słonko po instytucjach, które się tym zajmują i pozbieraj
                                                > informacje.

                                                Tzn. po instytucjach, które żyją z istnienia i trwania problemu?

                                                > A poza tym co to znaczy jednostronnej... trzeba by ci wyjaśnić
                                                > prawidłowości przemocy domowej, a na to nie mam ochoty... poczytaj

                                                Wyjaśnij, chętnie się pośmieję. Ïa! Ïa! Duluth fhtagn!
                                                • karolana Re: Odczep się 27.11.06, 10:27
                                                  > To jest wystarczająco sprecyzowane, wiadomo dokładnie o co chodzi, gdy się mówi
                                                  > o prawach ojca.

                                                  Guzik prawda!!!

                                                  Jeśli mówimy o prawach kobiet, mowimy o prawie do: kształcenia, pracy,
                                                  samostanowienia, prawach reprodukcyjnych, ochrony zdrowia, itd
                                                  Jeśli mówimy o prawach ojca??? Dla mnie (i nie tylko) prawo ojca to prawo do
                                                  OPIEKI NAD DZIECKIEM, czyli prawo do:
                                                  - widywania się z dzieckiem
                                                  - stałej opieki nad dzieckiem, w którą zalicza sie: urlop ojcowski, urlop
                                                  chorobowy na dziecko, wywiadówki, karmienie, przewijanie, bieganie po lekarzach,
                                                  itp.
                                                  natomiast dla ciebie nie są to prawa lecz OBOWIĄZKI, w które dają sie
                                                  wmanewrować wrednym feministkom nieświadomi faceci. Proszę więc o sprecyzowanie
                                                  co dla ciebie jest PRAWEM ojca nie będąc jednocześnie obowiązkiem. I takie
                                                  "wiadomo dokładnie" jest po prostu unikiem, w momencie kiedy ktoś nie ma
                                                  zielonego pojęcia. Zabieg retoryczny. Proszę o konkrety.

                                                  >Mężczyźni są o wiele bardziej narażen
                                                  > i na przemoc w ogóle.
                                                  Taaak, na przemoc W OGÓLE, ale mówimy o kampanii przeciwko PRZEMOCY DOMOWEJ, a
                                                  jak na pewno sie orientujesz znakomita większość ofiar PRZEMOCY DOMOWEJ to
                                                  kobiety i dzieci. Kampanie nt. przemocy wobec dzieci są, ta jest o przemocy
                                                  wobec kobiet. Możesz zorganizaować osobną kampanię przeciwko przemocy wobec
                                                  meżczyzn i dam głowę, że uzyskasz poparcie środowiska femnistycznego. Tak, wiem,
                                                  TY WIESZ, ZE NIE, bo feministki to kobiety..."CHŁODNO, RACJONALNIE NIENAWIDZĄCE
                                                  MĘŻCZYZN." buahaha.

                                                  > To niech się te kobiety w swoim PR nie powołują na ideę solidarności społecznej
                                                  A dlaczego nie?? jeśli giną górnicey w kopalni, to kobiety się z nimi
                                                  solidaryzują, jeśli giną kobiety z rąk mężów/partnerów na skutek przemocy
                                                  domowej, dlaczego górnik nie moze się z nimi solidaryzować??

                                                  >po czym zauważyła, że 66 spośród pierwszych stu kobiet,
                                                  > które się zgłosiły, były osobami tak samo agresywnymi jak partnerzy, od
                                                  których uciekały, lub bardziej.

                                                  Jeśli bite jest dziecko, rośnie na osobnika agresywnego, jeśli stosujesz wobec
                                                  kogoś długotrwałą przemoc, staje się agresywny, co w tym dziwnego??
                                                  A te kobiety biły swoich partnerów?? Bo nie rozumiem...

                                                  > Tzn. po instytucjach, które żyją z istnienia i trwania problemu?
                                                  Nie, po insttytucjach, które MIĘDZY INNYMI zajmują się problemem przemocy w
                                                  rodzinie.

                                                  > Wyjaśnij, chętnie się pośmieję. Ïa! Ïa! Duluth fhtagn!
                                                  Są książki poświęcone zjawisku przemocy domowej, sprawcom i ofiarom. Umiesz
                                                  czytać, prawda???
                            • karolana Re: Odczep się 24.11.06, 17:40
                              Aha, jeszcze coś sobie przypomniałam.
                              Jestem teraz w Hiszpanii. Kraju, który w ciągu ostatnich lat bardzo się zmienił
                              pod względem tolerancji, walki z dyskryminacją, itp.
                              Jest tutaj cała masa działań pro-kobiecych finansowanych GŁÓWNIE przez struktury
                              rządowe centralne i regionalne oraz przez firmy prywatne. Organizacje
                              feministyczne dostają od rządu lokale, pieniądze, itp. W działaniach uczestniczą
                              i kobiety i mężczyźni, w róznym wieku -nawet 60-70 latkowie, których ostatnio
                              spotkałam na konferencji poświeconej obecności kobiet w biznesie - na sali
                              niemal 50/50 % kobiet i mężczyzn. I nikt nie robi z tego problemu!!
                              Coś w Polsce nie do pomyślenia!! U nas kasę dają prywatne organizacje
                              grantodawcze typu Fundacja Forda, Batorego, Boella itp, a i tak podnosi się
                              krzyk, że to niesprawiedliwe. Co robią mężczyźni w Hiszpanii, którzy czują się
                              pominięci? Organizują się sami!! Ostatnio był w telewizji 2 godzinny film
                              dokumentalny na temat "kryzysu tozsamości" i pokazane były grupy mężczyzn,
                              którzy razem organizują rózne programy. DZIAŁAJĄ!!!
                              Można, prawda?
                              • takete_malouma Re: Odczep się 24.11.06, 18:03
                                karolana napisała:

                                > Aha, jeszcze coś sobie przypomniałam.
                                > Jestem teraz w Hiszpanii. Kraju, który w ciągu ostatnich lat bardzo
                                > się zmienił pod względem tolerancji, walki z dyskryminacją, itp.
                                > Jest tutaj cała masa działań pro-kobiecych finansowanych GŁÓWNIE
                                > przez struktury rządowe centralne i regionalne oraz przez firmy
                                > prywatne. Organizacje feministyczne dostają od rządu lokale,
                                > pieniądze, itp. W działaniach uczestniczą i kobiety i mężczyźni,
                                > w róznym wieku -nawet 60-70 latkowie, których ostatnio spotkałam
                                > na konferencji poświeconej obecności kobiet w biznesie - na sali
                                > niemal 50/50 % kobiet i mężczyzn. I nikt nie robi z tego problemu!!
                                > Coś w Polsce nie do pomyślenia!! U nas kasę dają prywatne organizacje
                                > grantodawcze typu Fundacja Forda, Batorego, Boella itp, a i tak
                                > podnosi się krzyk, że to niesprawiedliwe. Co robią mężczyźni w
                                > Hiszpanii, którzy czują się pominięci? Organizują się sami!!
                                > Ostatnio był w telewizji 2 godzinny film dokumentalny na temat
                                > "kryzysu tozsamości" i pokazane były grupy mężczyzn, którzy
                                > razem organizują rózne programy. DZIAŁAJĄ!!! Można, prawda?

                                Zawsze twierdziłem, że cel polityczny feministek i ich program reform w przypadku dojścia do władzy to stworzenie systemu hybrydowego, opartego na zasadach lewicowo-prawicowych: kobietom według potrzeb, mężczyzna kowalem swojego losu. Nie mógłbym sobie zamarzyć lepszego dowodu słuszności mojego wglądu, niż Twój opis sytuacji w Hiszpanii. Sposób działania wspomnianych przez ciebie mężczyzn wynika stąd, że oni byli ZMUSZENI zaakceptować ten układ, w którym zasadniczo nie mają *równego statusu*: kobiety są *wyróżnione* jako grupa pod specjalną opieką państwa. Tymczasem moje zarzuty wobec Środy opierają się o jej własne deklaracje przywiązania do ideału *równego statusu kobiet i mężczyzn* właśnie - ideału wyrażonego wprost w nazwie kierowanego przez nią urzędu.

                                Ja wiem, że mężczyźni *powinni* zacząć się sami organizować jak w Hiszpanii, oddolnie i wbrew. Wiem, że nie mają co liczyć na takie wsparcie, jakie uzyskują feministki - ale ja ten stan rzeczy uważam za FUNDAMENTALNIE NIE FAIR i nie rozumiem dlaczego mam o tym milczeć; na pewno nie jest wystarczającym powodem to, że wy nie lubicie o tym słuchać.
                                • karolana Re: Odczep się 24.11.06, 18:16
                                  nie rozumiem dlaczego mam o tym milczeć; na pewno nie jest wystarczającym
                                  powodem to, że wy nie lubicie o tym słuchać.

                                  Mzszeńko, a mów sobie do woli!! Tylko, ze ty jesteś jak Lepper - wrzeszczysz, że
                                  jest źle, ale nie masz bladego pojęcia co zrobić zeby było dobrze. Cała twoja
                                  filozofia to ten wrzask.
                                  Nie zauwazyłam żeby mężczyźni w Hiszpanii byli nieszczęśliwi. A ze byli
                                  ZMUSZENI... OCZYWIŚCIE!! Zostali zmuszeni do zmiany myslenia, poniewaz kobiety
                                  miały serdecznie dość pozycji obywateli drugiej kategorii, co cie w tym dziwi??
                                  I wzieły się to roboty! Zaczęły WALCZYĆ o swoje prawa, o prawo do kształcenia
                                  sie, do pracy zawodowej, do niezależności finansowej, do ochrony prawnej, itp.
                                  Źle?? "kobietom według potrzeb, mężczyzna kowalem swojego losu" Co ty w ogóle
                                  pieprzysz?? To meżczyźni w dalszym ciagu są na pozycji uprzywilejowanej, nawet
                                  na zachodzie, nawet w "feministycznym raju" jakim jest Szwecja!! To za
                                  mężczyznami stoją setki lat, kiedy byli jedynymi i niepodzielnymi panami!
                                  Kobiety mają teoretyczne prawa od ok 100 lat, faktycznie od jakichś 50-60. Czy
                                  to wina kobiet, ze potrafią sobie radzic?? Potrafią, bo się nauczyły walczyć!
                                  A taki malouma tylko siedzi i jęczy jak to mu źle. A z drugiej strony powiedz
                                  jak to jest, ze kobiety tyle setek lat jakoś sobie radziły praktycznie nie
                                  istniejac w przestrzeni polityczno-kulturalno-ekonomiczno-społecznej, radziły
                                  sobie z tym, ze były traktowane jak przedmioty, ze nic nie znaczyły, a mimo to
                                  potrafiły coś osiągnąć. Meżczyźni stają przed "wyzwaniem", ze bedą RÓWNI
                                  kobietom i nie potrafia sobie z tym poradzić!! To znaczy, ze dla poczucia
                                  własnej wartosci muszą wiedzieć, że kobiety są im podległe, ze mniej zarabiają,
                                  wykonują podrzedne prace "kobiece" ?? Przecież to żenada!
                                  Powtórzę:
                                  Weź sie w garść... zaciśnij...i tak trzymaj.
                                  Moze ci pomoze... choć wątpię...
                                  • takete_malouma Re: Odczep się 24.11.06, 18:46
                                    > Co ty w ogóle pieprzysz?? To meżczyźni w dalszym ciagu są na pozycji
                                    > uprzywilejowanej, nawet na zachodzie, nawet w "feministycznym raju"
                                    > jakim jest Szwecja!! To za mężczyznami stoją setki lat, kiedy byli
                                    > jedynymi i niepodzielnymi panami!

                                    Za nikim na świecie nie stoi więcej lat, niż żyje najstarszy żyjący człowiek.

                                    > A z drugiej strony powiedz jak to jest, ze kobiety tyle setek lat
                                    > jakoś sobie radziły praktycznie nie istniejac w przestrzeni
                                    > polityczno-kulturalno-ekonomiczno-społecznej,

                                    Kłamstwa.

                                    > radziły sobie z tym, ze były traktowane jak przedmioty, ze nic
                                    > nie znaczyły, a mimo to potrafiły coś osiągnąć. Meżczyźni stają
                                    > przed "wyzwaniem", ze bedą RÓWNI kobietom i nie potrafia sobie
                                    > z tym poradzić!! To znaczy, ze dla poczucia własnej wartosci
                                    > muszą wiedzieć, że kobiety są im podległe, ze mniej zarabiają,
                                    > wykonują podrzedne prace "kobiece" ?? Przecież to żenada!

                                    Twoje seksistowskie urojenia są faktycznie żenujące.

                                    --
                                    "W okresie późnorzymskim na terenie
                                    dzisiejszego Mazowsza hasały Amazonki."
                                    - illiterate na FF
                • misiu-1 Re: Do roboty, Takete... 22.11.06, 16:53
                  Twoim błędem było zrozumienie deklaracji feministek o walce o równość zgodnie
                  ze znaczeniem ze słownika języka polskiego. Lewica ma przecież zawsze własne
                  słowniki. "Nierówność jest wtedy, kiedy ktoś dyskryminować Kalego". :-)))

                  • takete_malouma Re: Do roboty, Takete... 23.11.06, 07:50
                    misiu-1 napisał:

                    > Twoim błędem było zrozumienie deklaracji feministek o walce o równość
                    > zgodnie ze znaczeniem ze słownika języka polskiego. Lewica ma przecież
                    > zawsze własne słowniki. "Nierówność jest wtedy, kiedy ktoś dyskryminować
                    > Kalego". :-)))

                    Zapewniam cię, że nie popełniam tego błędu ;)). Co innego jednak organizacje feministyczne, które na mocy samej idei demokracji mają pełne prawo do partykularyzmu, co innego zaś urząd państwowy, na czele którego stała Środa, mający służyć społeczeństwu, a nie tylko "Kalemu". Środę MOŻNA rozliczać.
            • karolana Re: Do roboty, Takete... 24.11.06, 13:48
              Jak się ogłosi, że się coś robi dla kobiet, to dotacje unijne same się
              > pchają do drzwi, a także sponsorzy komercyjni, bo bycie "pro women" to jest dzi
              > ś taki token "ludzkiej twarzy", z tego są olbrzymie profity w wizerunku firmy.
              > Wbrew temu co twierdzisz do robienia akcji społecznych na rzecz kobiet nie potr
              > zeba dobrej woli i poświęcenia, to jest samograj

              Ale pier...lisz!!!!!!!!!!!!!!!!
              Załozyłam z koleżankami srowarzyszenie o profilu feministycznym. jedyne w miescie.
              przez 4 lata wykładałyśmy kasę z wlasnej kieszeni!!! NIKT nie chciał nam dac
              pieniędzy jak słyszał hasło - FEMINIZM, KOBIETY.
              Pierwsze pieniądze dostałysmy z USA.
              Więc przestań chrzanić.
              Pzdr.
              • takete_malouma Re: Do roboty, Takete... 24.11.06, 15:48
                karolana napisała:

                > > Jak się ogłosi, że się coś robi dla kobiet, to dotacje unijne
                > > same się pchają do drzwi, a także sponsorzy komercyjni, bo bycie
                > > "pro women" to jest dziś taki token "ludzkiej twarzy", z tego są
                > > olbrzymie profity w wizerunku firmy. Wbrew temu co twierdzisz do
                > > robienia akcji społecznych na rzecz kobiet nie potrzeba dobrej
                > > woli i poświęcenia, to jest samograj
                >
                > Ale pier...lisz!!!!!!!!!!!!!!!!
                > Załozyłam z koleżankami srowarzyszenie o profilu feministycznym.
                > jedyne w miescie. przez 4 lata wykładałyśmy kasę z wlasnej
                > kieszeni!!! NIKT nie chciał nam dac pieniędzy jak słyszał
                > hasło - FEMINIZM, KOBIETY.
                > Pierwsze pieniądze dostałysmy z USA.

                Po pierwsze ile lat temu to było i jak to wygląda **teraz**? Po drugie dlaczego aż cztery lata zajęło wam wpadnięcie na pomysł zwrócenia się o kasę do międzynarodowego sisterhoodu?
                • karolana Re: Do roboty, Takete... 24.11.06, 16:21
                  Ponieważ NIKT nie daje kasy ot tak sobie, trzeba wykazac sie działalnością,
                  przedstawić sprawozdania merytoryczne i finansowe, wykazać, ze przeprowadzenie
                  projektu jest mozliwe, określić stopnień przydatności projektu itp.
                  A teraz nie wygląda to wcale lepiej.
                  Po prostu MY mamy więcej doświadczenia i pewne osiągnięcia na koncie.
                  Twoje slowa pokazująjak małe masz pojęcie o dziłalnosci NGO.
        • khaki3 Re: Kampania przeciw przemocy 23.11.06, 12:46
          Mezczyzni sami sobie winni, uchodza za macho, nie choruja, nie potrzebuja opieki
          zdrowotnej,nie chodza dolekarzy, wielcy macho! moze rusz sie mezczyzno i zrob
          cos co pomoze twojej plci? moze zamiast bidowac na forum zrobisz cos dla
          mezczyzn? zaczeto pietnowac PEDOFILIE nie pedofilow czy pedofilki! teraz to juz
          sobie ustawiasz fakt na swoj sposob,zeby tobie pasowalo! tomezczyzna jest tym
          czynnikiem, ktory zaczal cala akcje przecwi przemocy bo to on najczesciej
          kobiete lomocze w domu wielki macho! i to mezczyzna wstydzi sie przyznac,ze ma
          klopoty z zona. wiec moze zrob cos dla mezczyzn i zacznij jakas akcje jak nie
          wspierana przez rzad i fundusze unijne to zakladaj forum ZA DARMO gdzie bedziesz
          promowal zdrowy tryb zycia dlamezczyzn, bezpieczny seks dla mezczyzn, i wszystko
          co tylko zechcesz! zamiast bidowac zrob cos!
    • fan.giertycha a nie ma filmów dla maltretowanych mężczyzn? 22.11.06, 17:23
      wiem, ze takie przypadki istnieją. To ma być równouprawnienie? kobiecie
      maltretowanej sie współczuje a mężczyzna nie dość że maltretowany to jeswzcze
      jest przez wszystkich wyśmiewany.
    • fan.giertycha Re: Kampania przeciw przemocy 22.11.06, 17:25
      a tak w ogóle to tą kase nich przeznaczą na naukę samoobrony a nie na jakieś filmiki
    • monika_04 Re: Kampania przeciw przemocy 23.11.06, 09:06
      Większość przemocy domowej, zarówno fizycznej jak i psychicznej to przemoc
      dokonywania przez mężzyzn na kobietach i dzieciach. Nawet jeśli są kobiety
      bijące panów to jest zdecydowania ich mniejszość. Szczerze mówiąc nie wyobrażam
      sobie szeroko zakrojonej kampanii medialnej, skierowanej do kobiet aby nie biły
      swoich mężów, partnerów, ojców, synów, sąsiadów i pracodawców. Zakrawałoby to na
      ironię w sytuacji gdy ofierze przemocy po pierwsze jest trudno przyznać się
      przed samej sobą, że to, że jest bita nie jest w porządku, następnie trudno jej
      się zdobyć na szukanie pomocy, zgłoszenie pobicia na policję, sprawę rozwodową.
      Musi się liczyć z co najmniej obojętnością otoczenia, nieżyczliwością
      policjantów i brakiem możliwości uwolnienia się od bijącego.
      • takete_malouma Re: Kampania przeciw przemocy 23.11.06, 11:31
        > Większość przemocy domowej, zarówno fizycznej jak i psychicznej
        > to przemoc dokonywania przez mężzyzn na kobietach i dzieciach.
        > Nawet jeśli są kobiety bijące panów to jest zdecydowania ich
        > mniejszość.

        Nieprawda:
        tiny.pl/rkg7
        mediaradar.org/media_fact_sheet.php
        > Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie szeroko zakrojonej kampanii
        > medialnej, skierowanej do kobiet aby nie biły swoich mężów,
        > partnerów, ojców, synów, sąsiadów i pracodawców.

        Z tymi pracodawcami to trochę pojechałaś, ale mniejsza o to. Przyznam, że przy dzisiejszym stopniu rozpowszechnienia fałszywych sądów na temat przemocy domowej też sobie takiej kampanii nie wyobrażam - i nie tylko z tego powodu, o czym niżej. Trzeba zacząć od uświadamiania ogółowi, a nie jedynie specjalistom, że przemoc wobec mężczyzn istnieje i jest niemarginalna.

        > ofierze przemocy po pierwsze jest trudno przyznać się
        > przed samej sobą, że to, że jest bita nie jest w porządku,
        > następnie trudno jej się zdobyć na szukanie pomocy, zgłoszenie
        > pobicia na policję, sprawę rozwodową. Musi się liczyć z co
        > najmniej obojętnością otoczenia, nieżyczliwością policjantów
        > i brakiem możliwości uwolnienia się od bijącego.

        To samo w jeszcze większym stopniu dotyczy mężczyzn bitych przez partnerki. Z obojętnością i niewiarą otoczenia spotykają się bite kobiety i bici mężczyźni, ale tylko w przypadku mężczyzn ta niewiara, obojętność czy wręcz szyderstwa ze strony otoczenia są tak powszechne, że nawet nie wyobrażamy sobie kampanii informującej o istnieniu zjawiska - wiemy, jak zostałaby odebrana. Zresztą takiej kampanii nigdy nie będzie, ponieważ każdy, kto by ją miał robić, musiałby wcześniej *przyjąć do wiadomości, że kobiety również biją*. Kto zaś przyjął to do wiadomości, ten rozumie, że *biją obie płcie*, wobec czego kampania wskazująca na jedną płeć jako na tę winną byłaby nie fair.
      • stephen_s Re: Kampania przeciw przemocy 23.11.06, 12:21
        > Szczerze mówiąc nie wyobrażam
        > sobie szeroko zakrojonej kampanii medialnej, skierowanej do kobiet aby nie biły
        > swoich mężów, partnerów, ojców, synów, sąsiadów i pracodawców.

        Dlaczego nie?

        Zakrawałoby to n
        > a
        > ironię w sytuacji gdy ofierze przemocy po pierwsze jest trudno przyznać się
        > przed samej sobą, że to, że jest bita nie jest w porządku, następnie trudno jej
        > się zdobyć na szukanie pomocy, zgłoszenie pobicia na policję, sprawę rozwodową.
        > Musi się liczyć z co najmniej obojętnością otoczenia, nieżyczliwością
        > policjantów i brakiem możliwości uwolnienia się od bijącego.

        Dokładnie to samo dotyczyło swojego czasu sytuacji bitych kobiet. Na szczęście,
        sytuację udaje się powoli zmieniać. Czemu w sprawie przemocy wobec mężczyzn nie
        miałoby się to udać?
    • bengal troche statystyki z Ameryki: 23.11.06, 13:00
      zrodlo: www.endabuse.org/

      *Nearly one-fifth of women (18 percent) reported experiencing a completed or
      attempted rape at some time in their lives; one in 33 men (three percent)
      reported experiencing a completed or attempted rape at some time in their lives

      * One in five (21 percent) women reported she had been raped or physically or
      sexually assaulted in her lifetime.

      Domestic Homicides:

      * On average, more than three women are murdered by their husbands or
      boyfriends in US every day. In 2000, 1,247 women were killed by an intimate
      partner. The same year, 440 men were killed by an intimate partner.

      * Women are much more likely than men to be killed by an intimate partner.
      In 2000, intimate partner homicides accounted for 33.5 percent of the murders of
      women and less than four percent of the murders of men.

      * Pregnant and recently pregnant women are more likely to be victims of
      homicide than to die of any other cause , and evidence exists that a significant
      proportion of all female homicide victims are killed by their intimate partners.

      Domestic Violence:

      *Around the world, at least one in every three women has been beaten, coerced
      into sex or otherwise abused during her lifetime.

      *Intimate partner violence is primarily a crime against women. In 2001, women
      accounted for 85 percent of the victims of intimate partner violence (588,490
      total) and men accounted for approximately 15 percent of the victims (103,220
      total).

      * While women are less likely than men to be victims of violent crimes
      overall, women are five to eight times more likely than men to be victimized by
      an intimate partner.

      *In 2001, intimate partner violence made up 20 percent of violent crime
      against women. The same year, intimate partners committed three percent of all
      violent crime against men.

      *Male violence against women does much more damage than female violence
      against men; women are much more likely to be injured than men.

      *Women are seven to 14 times more likely than men to report suffering severe
      physical assaults from an intimate partner
      • takete_malouma Płeć, kłamstwa i statystyki policyjne 23.11.06, 23:40
        Liczby wzięte z sufitu, bez podania z jakich badań pochodzą. Link nie prowadzi nawet do oryginału tekstu, który wkleiłaś, tylko do głównej strony serwisu.

        "*Around the world, at least one in every three women has been beaten, coerced
        into sex or otherwise abused during her lifetime."

        To są bezmyślnie kopiowane frazesy, które nawet nie znaczą tego, co udają, że znaczą. Wiesz co to znaczy "was (...) otherwise abused"? To znaczy "padła ofiarą (...) innej formy przemocy". A wiesz co to znaczy "or"? To znaczy "lub". Może to i prawda, że co trzecia kobieta w ciągu swojego życia padła ofiarą pobicia, zmuszania do seksu ***LUB*** innej formy przemocy, ale prawdą jest też że PRAKTYCZNIE KAŻDY MĘŻCZYZNA w ciągu swojego życia padł ofiarą pobicia, zmuszania do seksu ***LUB*** jakiejś innej formy przemocy.

        Ręce opadają do kostek. Nawet nie chce mi się robić rozbioru tych bzdetów punkt po punkcie.
        • bengal Oryginal 24.11.06, 16:10

          prosze Cie bardzo- jest tu; z bibliografia!

          www.endabuse.org/resources/facts/
          oczywiscie, kazdy mezczyzna byl zmuszany do uprawiania seksu....
          buahahaha nie rozsmieszaj mnie

          bzdety to Ty wypisujesz; co gorsza- jeszcze pewnie w to wierzysz.
          Dlatego rewalcyjnie, ze jest taka kampania, wbrew Twojej i takich jak Ty woli.
          Moze wlasnie nalezysz do jednej z takich kreatur, co bija slabszych? Pewnie
          kobiety,no bo faceci sa pewnie silniejsi od Ciebie.
          Biedny zahukany...
          • takete_malouma Re: Oryginal 24.11.06, 17:19
            > oczywiscie, kazdy mezczyzna byl zmuszany do uprawiania seksu...
            > buahahaha nie rozsmieszaj mnie

            Każdy mężczyzna doświadczył pobicia, zmuszania do seksu ***LUB*** jakiejś innej formy przemocy. Czy ty rozumiesz co znaczy spójnik "lub"? Uwaga, przykład. Następujące zdanie jest logicznie prawdziwe: urodziłem się na Księżycu, na Marsie ***LUB*** w jakimś innym miejscu w Układzie Słonecznym. Rozumiesz już co znaczy spójnik ***LUB***? Tekst, który zacytowałaś, stwierdza, że co trzecia kobieta doświadczyła pobicia, zmuszania do seksu ***LUB*** jakiejś innej formy przemocy. To stwiedzenie ma w założeniu przerażać, ale w istocie stwiedza ono, że pozostałe dwie z każdych trzech kobiet nie doświadczyły w całym swoim życiu ANI pobicia, ANI zmuszania do seksu, ANI ŻADNEJ INNEJ FORMY PRZEMOCY. Innymi słowy, dwóch trzecich kobiet nikt nigdy "nawet kwiatkiem". Gdyby ktoś mi coś takiego powiedział wprost, uznałbym, że to maskulistyczna propaganda ;-))) Nie wierzę, żeby aż dwie trzecie kobiet w całym swoim życiu nie doświadczyło ani jednego aktu przemocy. To jest kompletnie nieprawdopodobne - a to właśnie wynika ze zdania, które przytaczasz.
            • na_tasza argumenty z kosmosu 24.11.06, 23:23
              Każdy mężczyzna doświadczył pobicia, zmuszania do seksu ***LUB*** jakiejś innej
              > formy przemocy

              bardzo prawdopodobne, zważywszy napady i bójki między samymi facetami. Kobiety
              nie maja z taka przemoca wobec mezczyzn nic wspolnego.
              • takete_malouma Re: argumenty z kosmosu 26.11.06, 18:38
                na_tasza napisała:

                > > Każdy mężczyzna doświadczył pobicia, zmuszania do seksu ***LUB***
                > > jakiejś innej formy przemocy

                > bardzo prawdopodobne, zważywszy napady i bójki między samymi facetami.
                > Kobiety nie maja z taka przemoca wobec mezczyzn nic wspolnego.

                ... czyli niech się brudne mężczyznuchy naparzają w swoim getcie, a wy czyste i szlachetne istoty żeńskie nie macie z tym nic wspólnego? Ależ macie, i to co najmniej dwiema drogami.

                PO PIERWSZE w tych samych środowiskach, które produkują mężczyzn-sprawców przemocy, funkcjonuje też pewien typ kobiet, które męską przemoc nagradzają - i jest to czynnik w istotnym stopniu kształtujący dynamikę przemocy.

                PO DRUGIE sprawcy przemocy międzymęskiej i sprawcy przemocy wobec kobiet to są demografiki w znacznym stopniu się pokrywające. Dresiarz bije studenta: który z nich bija swoją dziewczynę? Jeśli walczysz _tylko_ z akceptacją przemocy wobec kobiet, to pozostawiasz w ziemi grzybnię, z której odrasta trujący grzyb: _ideę_, że przemoc jako taka jest akceptowalna, a jedynie stosowanie jej wobec określonych ludzi/grup jest obwarowane arbitralnymi zakazami.
                • kocia_noga Re: argumenty z kosmosu 26.11.06, 20:16
                  Dresiarz bije studenta.Dresiarz bije swoją i nieswoją dziewczynę, student bije
                  swoją dziewczynę.
                  • takete_malouma Re: argumenty z kosmosu 27.11.06, 07:10
                    > Dresiarz bije studenta. Dresiarz bije swoją i nieswoją dziewczynę,
                    > student bije swoją dziewczynę.

                    Aha, czyli zasadniczo uważasz, że wszyscy mężczyźni są źli. Dzięki za wyjaśnienie.
                    • kocia_noga Re: argumenty z kosmosu 27.11.06, 08:35
                      takete_malouma napisał:

                      > > Dresiarz bije studenta. Dresiarz bije swoją i nieswoją dziewczynę,
                      > > student bije swoją dziewczynę.
                      >
                      > Aha, czyli zasadniczo uważasz, że wszyscy mężczyźni są źli. Dzięki za
                      wyjaśnien
                      > ie.
                      >


                      Jak do tego doszedłeś? Drogą logicznego wnioskowania?
                      • karolana Re: argumenty z kosmosu 27.11.06, 10:31
                        Marian dał lizaka Jurkowi, Marian dał lizaka Marysi i Asi. Jurek dał lizaka Gosi.
                        Wniosek - wszyscy meżczyźni rozdają lizaki
                        :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                        Aaaaaaj lajkit
        • bengal Re: Płeć, kłamstwa i statystyki policyjne 24.11.06, 18:14
          takete_malouma napisał:

          > Liczby wzięte z sufitu, bez podania z jakich badań pochodzą. Link nie prowadzi
          > nawet do oryginału tekstu, który wkleiłaś, tylko do głównej strony serwisu.

          no i dostales swoje zrodlo...
          jakos nie mogles sie do niego ustosunkowac
          lepiej sie skupic na pozamerytorycznej zonglerce slownej

          teraz juz wiem, ze rzeczywiscie jestes trollem a niepowaznym dyskutantem

          wiec ja spadam

          mam lepsze zajecie na piatek wieczor

          milego weekendu
    • bengal PS: kampania w sprawie zdrowia mezczyzn 23.11.06, 13:04

      juz sobie wyobrazam te kampanie- naglosniona, aktorzy, politycy... noszacy
      niebieskie wstazeczki i nie wstydzacy sie przyznac, TAK, MAM RAKA PROSTATY!
      takie cos nie przejdzie

      jakkolwiek kampania o chorobach serca (najczestszego killera facetow) by sie jak
      najbardziej przydala
    • bengal Day for the Elimination of Violence against Women 24.11.06, 17:05

      25th of November is International Day for the Elimination of Violence against Women
      www.un.org/depts/dhl/violence/
      www.alertnet.org/thenews/fromthefield/220999/116437527515.htm
      coby takete i inni jemu podobni nie wypisywali, kobiety i dzieci sa glownymi
      ofiarami przemocy; We wszystkich wojnach w Afryce kobiety byly grupowo gwalcone.
      Przez mezczyzn, takete, przez mezczyzn, czasami przez chlopcow, przymusowo
      wcielanych do armii (dziewczynki tez byly do armii przymusowo wcielanie; tam
      uczyly sie zabijac wrogow, gotowaly jedzenie komradom i- tak- byly tez gwalcone).
      Afryka nie jest wyjatkiem, ale tam w ogole przemoc ma taka jakas tendencje do
      koncentracji. Natomiast w Europie i US chociaz sytuacja nie jest rewelacyjna, to
      przyjamniej w swiadomosci spoleczenej istnieje negatywne postrzeganie przemocy,
      a przemocy domowej w szczegolnosci.(W Irlandii np maz za gwlat na zonie dostaje
      wyrok dozywocia.) I mam nadzieje, ze w Polsce tez sie to zmieni;
      Ze nie bedzie wiecaj takich przyslow: jak sie baby nie bije,to jej watroba
      gnije. Jakos takiego: jak sie chlopa nie bije, to mu watroba gnije, nie ma?
      Ciekawe dlaczego? He? No bo w naszej polskiej swiadomosci bicie baby jest OK.
      I jakkolwiek dlugo i mocno bedziesz krzyczal, ze mezczyzni sa uciskani, nie
      sprawi to, ze twoja opinia stanie sie prawda. Jestes tylko wkurzajacy; to tyle.
Pełna wersja