nie istnieje mózg uniseks

06.12.06, 15:44
Chłopcy i dziewczęta przychodzą na świat z różnymi mózgami, które są
zasadniczo odmienne chemicznie i strukturalnie. „Chłopcy pojawiają się
już »okablowani« neuronalnie jako mężczyźni, dziewczęta jako kobiety. Mózg
wytwarza emocje, impulsy, wartości, tak więc panie i panowie inaczej
postrzegają świat. Jeśli kobiety to zrozumieją, będą mogły lepiej kierować
własnym życiem”, zapewnia dr Brizendine. Jak wiadomo, każdy mózg na początku
jest żeński. Ale od ósmego tygodnia ciąży chłopcy w łonie matki są
bombardowani hormonem męskim – testosteronem. Bombardowanie ma charakter
intensywny. Tylko w okresie dojrzewania erupcja testosteronu u chłopców jest
równie gwałtowna. Mózg męskich embrionów zostaje dosłownie zamarynowany w
testosteronie – opowiada obrazowo autorka.

W rezultacie powstaje „męski” mózg – testosteron sprawia, że połączenia w
ośrodkach sterujących komunikacją i wyrażaniem emocji ulegają redukcji. W
mózgach kobiecych pod wpływem żeńskiego hormonu estrogenu, który autorka
nazywa „królową”, zostają rozbudowane ośrodki komunikacyjne oraz centra
odpowiedzialne za mówienie, wyrażanie emocji i obserwowanie emocji
innych. „Można powiedzieć, że kobiety transferują emocje ośmiopasmową
autostradą, a mężczyźni tylko wąską wiejską drogą”, wyjaśnia dr Brizendine.
Podczas eksperymentu w Stanford University ochotnikom pokazano obrazy
wywołujące silne emocje. W mózgach kobiecych uaktywniło się aż dziewięć
różnych regionów odpowiedzialnych za emocje – w mózgach męskich zamigotały
tylko dwa. W rezultacie już

zachowanie niemowląt płci obojga jest inne


Calosc artykulu tutaj
media.wp.pl/kat,38214,wid,8632286,wiadomosc.html?rfbawp=1165415849.708
    • illiterate Re: nie istnieje mózg uniseks 06.12.06, 15:48
      Nie wiem, skad dr Brizendine ma wiadomosci, ze kobiety powinny lepiej kierowac
      wlasnym zyciem? Bo ja nie narzekam, idzie mi swietniej niz moglabym sobie
      zyczyc.

      I jeszcze jedno - co z tego wszystkiego, z tych wszystkich roznic wynika?
      Co 'lepsze kierowanie zyciem przez kobiety' ma oznaczac?
    • bri Re: nie istnieje mózg uniseks 06.12.06, 15:48
      Deborah Cameron z Uniwersytetu Oxford, profesor lingwistyki specjalizująca się
      w problematyce gender, czyli kulturowych różnic płci, zaznacza, iż długość
      naszych rozmów uzależniona jest od tego, kim jesteśmy i czym się zajmujemy. To
      przecież normalne, że sekretarka zazwyczaj wypowiada więcej słów niż kierowca
      ciężarówki. „Jeśli porównamy wiele miarodajnych studiów, wówczas okaże się, że
      kobiety mówią mniej więcej tak długo jak mężczyźni”, podkreśla prof. Cameron.
      Jej zdaniem, istnieje wiele dobrych, naukowych książek o kobiecym mózgu, ale
      powierzchowna, szukająca efektów, napisana dynamicznym językiem praca dr
      Brizendine z pewnością (aczkolwiek niezasłużenie) zdobędzie większy rozgłos


      Link ten sam.
      • tracer81 Re: nie istnieje mózg uniseks 06.12.06, 15:56
        Ależ wątek o tym bym całkiem niedawno-tak trafiłem na owo forun. Różnice są, to wiadomo- nawet w procesie orientacji przestrzennej u kobiet i mężczyzn pracują różne obszary mózgu- u kobiet silnie pobudzone są obszary odpowiedzialne za pamięć wzrokową, u mężczyzn natomiast hipokamp zajmujący się kierunkami o odległościami.
        • bri Re: nie istnieje mózg uniseks 06.12.06, 15:58
          Nikt nie twierdzi, że różnic nie ma.
          • tracer81 Re: nie istnieje mózg uniseks 06.12.06, 16:01
            Oj- uwierz mi, że jak swego czasu mówiłem o tych różnicach to parę Pań z forum było rozstrzęsionych.
            • bri Re: nie istnieje mózg uniseks 06.12.06, 16:04
              Domyślam się dlaczego tak było.
              • tracer81 Re: nie istnieje mózg uniseks 06.12.06, 16:11
                Bo na biologii w liceum o tym nie mówili? (jedna z odpowiedzi)
    • illiterate Najciekawszy jest koniec artykulu: 06.12.06, 15:52
      "Jej [dr B] wizje przedstawicieli obojga płci są jak wzięte z komedii Woody'ego
      Allena. Książka dr Brizendine pozornie wygląda na dobrze udokumentowaną, jednak
      gdy przyjrzeć się dokładnie bibliografii, można spostrzec, że wiele pozycji
      omawia problemy samic myszy czy małp rezusów. Amerykański psycholog ewolucyjny,
      David H. Peterzell napisał, iż autorka nieustannie myli strukturę neuronalną
      (mózg) z funkcjami psychicznymi (emocje, zachowanie). Nie można tłumaczyć
      wszystkich różnic w zachowaniu przedstawicieli odmiennych płci różnicą
      struktury mózgu, tymczasem dr Brizendine z przewrotną satysfakcją przedstawia
      mężczyzn jako zimnych drani z natury niezdolnych do empatii.

      Deborah Cameron z Uniwersytetu Oxford, profesor lingwistyki specjalizująca się
      w problematyce gender, czyli kulturowych różnic płci, zaznacza, iż długość
      naszych rozmów uzależniona jest od tego, kim jesteśmy i czym się zajmujemy. To
      przecież normalne, że sekretarka zazwyczaj wypowiada więcej słów niż kierowca
      ciężarówki. „Jeśli porównamy wiele miarodajnych studiów, wówczas okaże się, że
      kobiety mówią mniej więcej tak długo jak mężczyźni”, podkreśla prof. Cameron.
      Jej zdaniem, istnieje wiele dobrych, naukowych książek o kobiecym mózgu, ale
      powierzchowna, szukająca efektów, napisana dynamicznym językiem praca dr
      Brizendine z pewnością (aczkolwiek niezasłużenie) zdobędzie większy rozgłos."

      Obawiam sie, ze w najlepszym przypadku rewelacje dr B skoncza jako druga 'plec
      mozgu', czyli pozal sie boze dzielo dawno wysmiane, zdyskwalifikowane i
      zapomniane przez naukowcow.
      • herkus-monte Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 06.12.06, 16:16
        Nie można tłumaczyć
        wszystkich różnic w zachowaniu przedstawicieli odmiennych płci różnicą



        A wiec jednak przyznajesz ze roznice sa. Wiec po co takie twoje dlugie wypociny?
        • illiterate Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 06.12.06, 16:39
          Moje dlugie wypociny to, hehe, cytat z polecanego przez Ciebie artykulu. Od
          siebie dodalam jedno zdanie, na koniec. Tak troche wyglada, ze strzeliles do
          wlasnej bramki.
          • herkus-monte Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 06.12.06, 18:37
            Ale skrzydelka dostalas:) ale nie mysl ze wpadlem w kompleksy :)
            • johnny-kalesony Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 06.12.06, 19:26
              No tak. Feministyczne ministerstwo polit-poprawnej prawdy uznało wyniki badań za
              nieprawomyślne, niewłaściwe.
              Prawdą - jest jak wszyscy wiemy - nie to co istnieje lecz to, co za istniejące i
              właściwe uzna ministerstwo.

              Uwaga, teraz będzie najlepsze ... Postaram się nieco podrażnić Illiterate.
              Napiszę dwa sowa: Gerianne Alexander! :o)


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • illiterate Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 06.12.06, 20:48
                Jasiu, jasio znow zgubil swoja plastikowa patelenke i pantalyk.
                • herkus-monte Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 07.12.06, 00:44
                  Argumenty, argumenty nawet w stosunku do zguby!
                  • illiterate Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 07.12.06, 11:18
                    Padly pare razy z mojej strony, ze strony jasia ani-ani. Ale poczekam, moze za
                    pare lat cos mu wpadnie do glowy.
                    • johnny-kalesony Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 07.12.06, 12:14
                      Jeżeli to nie jest dla Ciebie argument to doprawdy nie wiem, co jeszcze może nim
                      być:

                      www.eurekalert.org/pub_releases/2002-12/tau-tca121002.php

                      Wszelkiego rodzaju pretensje w sprawie niezgodności wyników badań z dogmatami
                      TEORII gender proszę kierować pod następujące adresy:

                      Gerianne Alexander, 979-845-2567 or via email: gma@psyc.tamu.edu
                      Ryan A. Garcia, 979-845-4680 or via email: rag@univrel.tamu.edu.


                      Jeśli mogę pozwolić sobie na krótkie wtrącenie: jak każda ideologia totalna,
                      genderowy feminizm (a więc obecnie dominujący), usiłuje kształtować
                      rzeczywistość poprzez narzucanie dogmatów, które nie zostały sprawdzone empirycznie.
                      I w pewnym momencie ktoś - czyli dr Gerianne Alexander wraz ze swoim zespołem -
                      odważyła się przeprowadzić eksperyment, kóry prawdziwość TEORII genderowej (a
                      więc ulubionego dogmatu współczesnego feminizmu) sprawdził w praktyce.
                      Wynik był dla feministek niepomyślny. RZECZYWISTOŚĆ okazała się być odmienna od
                      założeń TEORII.
                      I z tym właśnie feministki nie mogą sobie teraz poradzić.



                      Pozdrawiam
                      Keep Rockin'
                      • tiy Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 07.12.06, 12:35
                        Jeden mój kumpel naskrobał kiedyś nieopatrznie : "Ludzka natura nie zmieniła się
                        od MILIONÓW lat".
                        Było z tego sporo śmiechu i dochodzeń, któż to i w jakich okolicznościach
                        przejawia tak głębokie atawizmy. Niemniej osobiście nie poczuwam się do
                        duchowego siostrzeństwa z koczkodanicami.
                      • illiterate Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 07.12.06, 12:41
                        Opisalam swego czasu bardzo konkretne watpliwosci i podalam pare argumentow.
                        Zdroworozsadkowych, nie majacych nic wspolnego z teoriami. Nie raczyles sie z
                        nimi zmierzyc. To jak - pani Alexander ma Cie wyreczyc?
                      • tiy Re: Najciekawszy jest koniec artykulu: 07.12.06, 12:59
                        No dawaj Johnny, wytłumacz nam: czy małpki reagowały na kolory, czy na funkcję
                        zabawek? Czy małpia samiczka mogłaby zainteresować się czerwonym samochodem, a
                        samczyk niebieskim garnkiem?
    • piekielnica1 Re: nie istnieje mózg uniseks 07.12.06, 07:22
      herkus-monte napisał:

      > Chłopcy i dziewczęta przychodzą na świat z różnymi mózgami, które są
      > zasadniczo odmienne chemicznie i strukturalnie. „

      Ale czy to powód by którekolwiek z tych dzieci dyskryminować?
      • herkus-monte Re: nie istnieje mózg uniseks 07.12.06, 08:19
        No przecierz walcem do asfaltu latac po niebie nie bedziemy.
        • piekielnica1 Re: nie istnieje mózg uniseks 07.12.06, 09:20
          herkus-monte napisał:
          > No przecierz

          No przecieŻ nie,
          ale jaką wyższość chcesz udowodnić?
    • tiy Re: nie istnieje mózg uniseks 07.12.06, 10:23
      herkus-monte napisał:

      > Chłopcy i dziewczęta przychodzą na świat z różnymi mózgami, które są
      > zasadniczo odmienne chemicznie i strukturalnie. „Chłopcy pojawiają się
      > już »okablowani« neuronalnie jako mężczyźni, dziewczęta jako kobiety

      Cholera, jakie to proste:dziewczynki są takie, chłopczyki siakie, wszystko na
      tym świecie poukładane pod sznurek, role rozdane przez dobrą Bozię i nie ma co
      się buntować, gdy mówią, że nigdy nie będziesz dobrą matematyczką (nieważne, że
      masz z tego przedmiotu najlepsze wyniki w szkole)i że jako kobieta jesteś
      gadułą i plotkarą (nieważne, że mało się odzywasz).
      Współcześnie nawet zwolennicy teorii o żeńskich i męskich mózgach mówią o TYPACH
      mózgu, które niekoniecznie muszą rozkładać się ściśle wg. podziału na płcie.
      Poza tym nie wszyscy mają mózg skrajnie "męskiego" czy "żeńskiego" typu, na ogół
      te cechy są w jakimś stopniu zrównoważone.
      • otto.z kobiety , dlaczego nic nie osiągnełyście przez ... 07.12.06, 10:25
        Kobiety jak to jest, że przez 3000 lat nic nie osiągnęłyście w sztuce,
        filozofii, muzyce, medycynie, malarstwie, chemii, fizyce, informatyce, itp.

        Platon , Hipokrates, Leonardo da Vinci, Mozart, Izaak Newton, Albert Einstein,
        Szopen, Salvador Dali , a kobiet w tym zacnym towarzystwie jest...ZERO!!!

        Nawet najlepszymi kucharzami czy projektantami mody (damskiej) są faceci.
        Czy rzeczywiście choć należymy do jednego gatunku, to jednak mózg kobiety ma
        mniejszą moc i wydajność niż mózg mężczyzny?
        • piekielnica1 Re: kobiety , dlaczego nic nie osiągnełyście prze 07.12.06, 10:41
          A kto urodził i wychował takiego GENIUSZA jak ty?
          • otto.z Re: kobiety , dlaczego nic nie osiągnełyście prze 07.12.06, 11:02
            wychował mnie ojciec.
            A urodziła mnie matka zastępcza.
            no ale skoro 9 miesięczna ciąża to taki wysiłek , to rzeczywiście kobiet nie
            powinno się zatrudniać w pracy.
            • piekielnica1 Re: kobiety , dlaczego nic nie osiągnełyście prze 07.12.06, 11:09
              a to jajo wszczepione zastępczej?

              > wychował mnie ojciec.

              To dziękuj mu, że tak Cię okaleczył emocjonalnie.
        • tiy Re: kobiety , dlaczego nic nie osiągnełyście prze 07.12.06, 12:00
          Wszyscy oni, z wyjątkiem S.Dali działali w czasach, gdy kobiety nie miały pełni
          praw obywatelskich. Poza tym model wychowania nakazywał robić z nich kuchty czy
          w najlepszym razie, salonowe lalki.
          A mózg to nie silnik :)
          • illiterate Re: kobiety , dlaczego nic nie osiągnełyście prze 07.12.06, 12:07
            A Dali to nie artysta.
            • tiy Re: kobiety , dlaczego nic nie osiągnełyście prze 07.12.06, 12:11
              Mistrz tanich efektów, ale jednocześnie niezwykle utalentowany. Na mnie robi
              wrażenie.
              • illiterate Re: kobiety , dlaczego nic nie osiągnełyście prze 07.12.06, 12:42
                Dla mnie raczej facet, ktory intensywnie wykorzystywal media do kreowania
                swojego wizerunku. Mierny talent, ktory wybil sie dzieki dobremu PR.
                • bengal Re: kobiety , dlaczego nic nie osiągnełyście prze 07.12.06, 13:05
                  I na dodatek megaloman- czytalas "Dziennik Geniusza"? pfe...

                  ale interesujacy byl ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja