Koniec afery?

09.12.06, 21:22
Moim zdaniem tylko to, że ojcem jest Andrzej Lepper może uratować wiarygodność
Anety K.
Jeśli kolejne testy tego nie potwierdzą to raczej już w jej molestowanie nie
wierzę.
Dzisiaj okazało się że to co mówiła "matka wie kto jest ojcem" nie jest
prawdą.
Pozostaje tylko poczekać na testy DNA Leppera, które pewnie się odbedą i mam
nadzieję, że podda się nim bez problemów- aby rozwiać wszystkie wątpliwośc.

    • triss_merigold6 Re: Koniec afery? 09.12.06, 21:25
      Może na wszelki wypadek przebadać całą ChamoObronę? Tzn. męską reprezentację do
      działaczy lokalnych włącznie.P
      • hans123 Re: Koniec afery? 09.12.06, 21:31
        Z tego co pamiętam, to mówiła, że była zmuszana do seksu z Lepperem i
        Łyżwińskim. Jeśli ci rzekomo molestujący nie są ojcami, to reszta to nie mój
        problem. Inny ojciec jest ojcem z miłości :) a nie z przymusu, szkoda jednak w
        takim przypadku, że dziecko go nie zna.
        • forum101 Re: Koniec afery? 09.12.06, 21:47
          > Z tego co pamiętam, to mówiła, że była zmuszana do seksu z Lepperem i
          > Łyżwińskim. Jeśli ci rzekomo molestujący nie są ojcami, to reszta to nie mój
          > problem. Inny ojciec jest ojcem z miłości :) a nie z przymusu, szkoda jednak w
          > takim przypadku, że dziecko go nie zna.

          to tak jakbys powiedziala ze prostytutka jest zmusana do seksu... w pewnym
          sensie jest - zmusza ja do tego sytuacja ze musi w taki sposob zarabiac.
          • absurdello Nie rozśmieszaj mnie bo mam zajady :)))) 10.12.06, 02:50
            > to tak jakbys powiedziala ze prostytutka jest zmusana do seksu... w pewnym
            > sensie jest - zmusza ja do tego sytuacja ze musi w taki sposob zarabiac.

            Prostytutka umierająca z głodu ....

            Za to Pani Sprzątaczka notorycznie się przeżera ...
    • kocia_noga Re: Koniec afery? 09.12.06, 21:25
      Afery może i koniec, ale naszły mnie wątpliwości co do rzetelności tych
      badań.Jakoś mi się wierzyć nie chce,ze kobitka poszła na całość bez
      jakichkolwiek podstaw.
      • forum101 Re: Koniec afery? 09.12.06, 21:32
        dali jej podstawowo 10000zl
        • sauber1 Re: Koniec afery? 10.12.06, 01:21
          forum101 napisał:

          > dali jej podstawowo 10000zl

          och..ałeś to na waciki chyba tyle to daje się cieciowi, a tak swoją drogą ile
          kosztuje takie badanie DNA bo widzę że to w kilka dni można wykonać w przypadku
          posła a zwykły człowiek ile musi czekać???
      • hans123 Re: Koniec afery? 09.12.06, 21:43
        Gdyby podważała ich wiarygodność, to na pewno wszyskie zainteresowane strony
        zgodzą się na zagraniczne laboratorium- nie wierzę, ze ktoś przy tak łatwej
        możliwości weryfikacji sfałszował wynik.

        Staram to sobie tłumaczyć racjonalnie. Typowała Łyżwińskiego jako prawie
        pewnego, musiał być ktoś jeszcze ale nie uważała to za bardzo prawdopodobne, a
        źle by wypadło, gdyby w zeznaniach nie była pewna kto jest ojcem. Teraz
        pozostał jej tylko drugi "molestujący". Największego pecha będzie miała gdy oni
        rzeczywiście molestowali, ale ojcem jest ktoś inny, już bez "przymusu".
        Gdy twierdzi się, że ktoś molestował i zrobił dziecko, to po wykluczeniu
        ojcostwa oskarżenie o molestowanie traci na wiarygodności. Moim zdaniem powinna
        podać wszyskich, którzy mogą być ojcami (bez względu na ich ilość) podczas
        przesłuchania. Teraz jeśli odpadnie Lepper to już po niej.
      • evita_duarte Re: Koniec afery? 09.12.06, 21:49
        Ona juz od samego poczatku watpila w wiarygodnosc, ja sama nie wiem co myslec.
        Mogla rzeczywiscie nie byc pewna. Ale dla kasy to zrobila.
        • triss_merigold6 Re: Koniec afery? 09.12.06, 21:52
          Tak z gory zakładała, że badania sfałszują? Biedna. Rzeczywiście spisek. Mogła
          nie chlapać językiem, że zna tatusia dziecka. Ciekawe czy ojców poprzednich
          dzieci zna...
          • evita_duarte Re: Koniec afery? 09.12.06, 22:02
            triss_merigold6 napisała:

            > Tak z gory zakładała, że badania sfałszują? Biedna. Rzeczywiście spisek.
            Mogła
            > nie chlapać językiem, że zna tatusia dziecka. Ciekawe czy ojców poprzednich
            > dzieci zna...

            Widze ze triss bez problemu rzuca kamieniami. Naprawde wydaje ci sie
            nieprawdopodobne, ze badania zostaly sfalszowane? A nawet jesli nie, nawet
            jesli spala wtedy z tuzinami facetow to co z tego? Wolno jej, a jemu nie wolno
            oddawac stanowisc za seks. Proste?
            • meg303 Re: Koniec afery? 09.12.06, 22:08
              Masz rację!Mądrze powiedziane.
            • bleman Masz racje, co nie zmienia faktu 09.12.06, 22:48
              ze rozpowiadajac o tym kto jest rzekomo ojcem popelnila straszliwy blad i
              podwazyla swoja wiarygodnosc jako swiadka.
              Wiec jej zeznania co do innych kwestii zwiazanych z afera nie beda juz
              traktowane powaznie...
            • tracer81 Re: Koniec afery? 09.12.06, 23:46
              >Naprawde wydaje ci sie
              >nieprawdopodobne, ze badania zostaly sfalszowane?

              Tak, tak...
              A Amerykanie nigdy nie wylądowali na Księżycu;)
            • triss_merigold6 Re: Koniec afery? 10.12.06, 00:10
              Wolno jej nawet przy szosie dorabiać. To wolny kraj.
              IMO branie stanowsika za usługi seksualne jest też naganne. Jeśli spała nawet z
              każdym działaczem Chamoobrony to powinna być bardziej ostrożna w "byciu pewną
              co do ojcostwa". Dziecku robi gorzej idiotka.
              • evita_duarte Re: Koniec afery? 10.12.06, 02:29
                Ale my tu nie rozmawiamy o moralnosci ani pani K. ani pana L.(chociaz o nim
                nikt sie nie zajaknie, widocznie jurny chlop dobry chlop) Mowimy tu o aferze
                sprzedawania stanowisk za seks. Jest to czyn niezgodny z prawem.
    • wogrodrycha Re: Koniec afery? 09.12.06, 22:02
      a kto wie czy jakos to p. Szczuka skomentowała? W końcu 1 feministka RP coś
      powinna powiedzieć bo wczesniej anetkę wspierała
      • sauber1 to nie koniec afery? 09.12.06, 23:25
        wogrodrycha napisał:

        > a kto wie czy jakos to p. Szczuka skomentowała? W końcu 1 feministka RP coś
        > powinna powiedzieć bo wczesniej anetkę wspierała

        Łyżwińskiego powinno się zamknąć
        pojechać w/g niebieskiej linii, punkt po punkcie i nie ważne czy coś zrobił czy
        nie wystarczy że ktoś tak powiedział, tak jak często robi się ze zwykłym
        człowiekiem, może to zwróciło by uwagę opinii publicznej jak można
        wykorzystywać, dobre narzędzie w obronie kobiet nie zawsze tylko w szlachetnych
        celach, a często dla uzyskania korzyści, lub zatuszowania ciemnych interesów....

Inne wątki na temat:
Pełna wersja