Dodaj do ulubionych

Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych

16.12.06, 08:53
Niech to będą filmy, które łamią stereotypy i ocierają się o kulturową
tożsamość płciową.
Ja zaczynam: Billy Elliot, Brokeback Mountain, Fucking Amal, Aimee i Jaguar,
Pianistka, Gegen die Wand, Wszystko o mojej matce, Złe wychowanie,
Ślicznotki, Pricilla, królowa pustyni, Jezebel, Orlando. Dawajcie dalej...
Obserwuj wątek
    • kropka_bordo Re: Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych 16.12.06, 11:13
      Ja dodaję "Dirty Dancing". A jak się komuś wydaje że to taka papka bez
      znaczenia, to:
      - główną bohaterką jest dorastająca dziewczyna (to NIE JEST norma w filmach)
      - ta dziewczynka odważnie podejmuje bardzo ciężkie życiowe decyzje (pomaga innej
      dziewczynie w ciąży, odważa się przyznać publicznie że spała z "gorszym"
      chłopakiem, łamie niebiańską symbiozę z ojcem itd)
      - to ONA inicjuje zbliżenie się do siebie - uwielbiam tą scenę :)
      generalnie: nie jest pobożnym dziewczątkiem, które czeka aż królewicz ją
      poderwie tylko bieże swoje życie w swoje ręce :D
      I jeszcze coś: chyba wszystkie moje koleżanki (wiek niędzy 20 a 30) reagują
      bardzo żywiołowo-pozytywnie. Dla mnie to jest "dowód empiryczny" na to że film,
      z pozoru płytki i błachy, dał nam coś bardzo wartościowego.
    • illiterate Dodaje: 16.12.06, 15:13
      Jane Campion: Fortepian, Aniol przy moim stole i Sweetie.
      Filmy z bohaterkami, ktore walcza: Obcy, telewizyjna seria o Xenie, Nikita,
      Matrix I, Tank Girl, GI Jane, Kill Bill
      Gejowskie: Moje wlasne Idaho, Happy together
      Feel good movies: Czekolada, Smazone zielone pomidory, Uczta Babette
      A, i jeszcze Thelma i Luise, no i W pogoni za Amy.
      Pewnie mi sie jeszcze pare przypomni.

      Podejrzewam, ze filmy afykanskie i arabskie sa dziko genderowe i feministyczne,
      ale ich nie znam.
      • illiterate Re: Dodaje: 16.12.06, 15:20
        A, w zasadzie jeszcze X-files, bo tam sa role odwrocone: Fox jest emocjonalny,
        intuicyjny, irracjonalny i kaprysny a chlodna, analityczna i racjonalna jest
        Scully. Ciekawa rzecz, bo jej role zaczeto pisac troche inaczej (zaczela
        wierzyc w zielone), kiedy w calkiem realnej pozafilmowej rzeczywistosci zaszla
        w ciaze i urodzila dziecko.
      • kocia_noga Re: Dodaje: 16.12.06, 15:41
        illiterate napisała:

        >
        > Podejrzewam, ze filmy afykanskie i arabskie sa dziko genderowe i
        feministyczne,
        >
        > ale ich nie znam.

        "Moolaaade'" leci na Ale kino!,afrykański.
        Poza tym dla mnie parę filmów z Sissy Spacek: "Córka górnika","Za drzwiami
        sypialni","Carrie",a przede wszystkim "Zbrodnie serca",film całkowicie
        niezrozumiany w Polsce, co ja się bzdur o nim naczytałam!
            • stephen_s Re: Shrek I n/t 02.01.07, 22:01
              OK, ale to na pewno takie śmiałe łamanie stereotypów? Coś mi świta, że wygadane
              i inteligentne księżniczki już się gdzieś pojawiały... Karate zaś na mnie
              osobiście wrażenia nie zrobiło - odebrałem je głównie jako żart z "Matrixa"
              (zresztą oklepany - ktoś powinien policzyć filmy, które walki z "Matrixa"
              parodiowały).
              • illiterate Re: Shrek I n/t 02.01.07, 22:37
                Stefek, czy Ty w ogole widziales film?
                W jakiej innej bajce krolewna na kopach rozpedza cala bande Rrrromana i jego
                Lesnych Kompanow? Chociaz nie tylko p to chodzi, bardziej o jej nieslychana
                asertywnosc.
                • stephen_s Re: Shrek I n/t 02.01.07, 22:52
                  > Stefek, czy Ty w ogole widziales film?

                  A bo to raz :)

                  > W jakiej innej bajce krolewna na kopach rozpedza cala bande Rrrromana i jego
                  > Lesnych Kompanow?
                  > Chociaz nie tylko p to chodzi, bardziej o jej nieslychana
                  > asertywnosc.

                  Kurczę, ale coś mi chodzi po głowie, że gdzieś już jakaś taka księzniczka
                  była... Może nie w klasycznej bajce, ale jednak.

                  Ale może się myle - wiesz, jak się czyta fantastykę oraz np. amerykańskie
                  komiksy o superbohaterach, to się przywyka do asertywnych bohaterek :))
      • stephen_s Re: Dodaje: 28.12.06, 22:35
        > Filmy z bohaterkami, ktore walcza: Obcy, telewizyjna seria o Xenie, Nikita,
        > Matrix I, Tank Girl, GI Jane, Kill Bill

        To może tak trochę przez skojarzenie - "Ludzie honoru"? Film to generalnie
        dramat sądowy o wojsku, ale zapadł mi w pamięć taki element, że w tym filmie to
        kobieta - oficer (Demi Moore) w pewnym sensie uczy mężczyznę - oficera (Tom
        Cruise), na czym polega etos wojska...
    • tomekpk Zapach kobiety 17.12.06, 10:37

      Od całego tego badziewia wolę Zapach kobiety. Kobiecość i męskość w całej
      krasie bez zakłamywania i tworzenia z człowieka babochłopa.
      • cito1 Co??? 17.12.06, 10:53
        Badziewia?
        W Zapachu kobiety masz chwytliwy tytuł, filmów o czystej kobiecości i męskości
        masz na pęczki to jest dopiero badziewie oglądać sex nawet ten wyimaginowany.
        Sex uprawiamy!
      • turbomini Re: dodam i do Turbomini 28.12.06, 18:18
        ggigus napisała:


        > Sorry, Turbomini - Gegen die Wand bylo okropnym, wcale nie feministycznym filme
        > m

        Ojej, serio Ci się nie podobał? Dla mnie to jeden z nielicznych filmów, który
        naprawdę zrobił na mnie wrażenie ostatnimi czasy.
        Element feministyczny odnajduję tu w walce głównej bohaterki z kulturową
        mentalnością swojego narodu, która od początku odbiera kobiecie wolność wyboru.
        Fakt, że ostatecznie ponosi w tym klęskę, ale próbuje.
        Dla mnie jak najbardziej emancypacyjny, nawet jeśli odjąć kwestię gustu...
        • ggigus hm 29.12.06, 17:52
          wg nmie Fatih Akim robi wszystko sexy i taka byla i Turcja i bohaterka -
          wszystko bylo cholernie fotogenicznei zeby nie bylo za slodko, czasem brutalne,
          bijka na ulicy labo obowiazkowy gwalt na zacpanej bohaterce
          a jak mu brakowalo pomyslow na kacje, to bohaterowie krzyczeli
          strasznie bylam zaskoczona dorbym przyjeciem filmu przez niem. krytyke
    • kropka_bordo Re: Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych 28.12.06, 09:35
      Twórczość Miyazakiego. Np "Princess Mononoke", "Howl's moving castle" no i
      "Spirited Away" - w jego filmach istnieją kobiety w każdym wieku i o
      najróżniejszych charakterach, są pełnymi bohaterkami a nie ozdobami lub tłem dla
      bohatera. Te filmy są genderowe jak na nasze standarty, ale jak się na nie
      popatrzy przez pryzmat sytuacji kobiet w Japonii, to sam reżyser i jego filmy
      stają się wrecz rewolucyjne.
      P.S. to są filmy animowane, a w 90% japońskich anime które widziałam dominuje
      seksizm.
    • dorota.alex Re: Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych 28.12.06, 20:32
      Big Lebowski. Kobiety, ktore wiedza czego chca i kolesie nieudacznicy... Jak dla mnie najlepszy
      genderowo i niegenderowo. Ulubiony.
      Priscilla, krolowa pustyni - chcialabym byc tak kobieca jak ci faceci.
      Orlando - juz nie pamietam dokladnie o co chodzilo, ale pamietam, ze zrobil na mnie duze wrazenie.
      Krolowa Margot, Lato milosci, Jacki Brown, Biegnij Lola. biegnij
    • johnny-kalesony Re: Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych 29.12.06, 13:12
      Takich filmów "genderowych, łamiących stereotypy" jest obecnie zdecydowana
      większość. Stanowią one - jak to lubi mawiać w swój ulubiony, pokraczny sposób
      Kinga Dunin - dyskurs dominujący. I to już od całkiem dawna.
      "Łamanie stereotypów" już samo stało się stereotypem i wymaga łamania, o czym
      świadczy choćby ostatni sukces sensacyjnego filmu "Stormbreaker".


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • tomekpk Re: Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych 29.12.06, 21:30
        johnny-kalesony napisał:


        > "Łamanie stereotypów" już samo stało się stereotypem i wymaga łamania, o czym
        > świadczy choćby ostatni sukces sensacyjnego filmu "Stormbreaker".

        Świetnie powiedziane! To coś podobnego do skeczu Kabaretu moralnego niepokoju o
        świecie przyszłości w którym zboczeńcami są heteroseksualiści i którym chce
        zakazać wychowywania dzieci. Grupa gejów mówi o sobie "wszechpolacy".
    • takete_malouma Re: Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych 02.01.07, 14:50
      turbomini napisała:

      > Niech to będą filmy, które łamią stereotypy i ocierają się o
      > kulturową tożsamość płciową.

      Ocierają się... mrrrr...

      Ktoś już za was odwalił część roboty: www.mensmovieguide.com . Prawdopodobnie wszystko, co dostało trzy płonące staniki lub więcej, kwalifikuje się na waszą listę.
        • kocia_noga Re: Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych 02.01.07, 16:46
          illiterate napisała:

          > Bardzo rozczarowujace te Twoje propozycje. 'Aniolki Charliego', '40-letni
          > prawiczek' i 'Sin City' jako inspirujace. Mozna umrzec z nudow albo
          zwymiotowac
          > .


          Lista taka jak i cała stronka,w sam raz dla takete.
          Zainteresowały mnie budujące treści w okienku "mężczyźni sa tacy,mężczyźni sa
          owacy",prawdziwy koncert życzeń megalomana-idioty.A rzeczywistość skrzeczy.
          Wieki wypisywania takich złotych myśli spowodowały tylko przerost
          pychy,roszczenia i poczucie bycia nieszczęśliwym.Zamiast wypisywać brednie o
          całej płci,moznaby zrobić coś rzeczywiście sensownego i pomocnego dla mężczyzn
          potrzebujących wsparcia.
          • takete_malouma Nominację w kat. "Projekcja Miesiąca" otrzymuje... 02.01.07, 18:57
            (... tremolo na werblu ...)

            ... kocia_noga!

            > Lista taka jak i cała stronka,w sam raz dla takete.
            > Zainteresowały mnie budujące treści w okienku "mężczyźni sa
            > tacy, mężczyźni sa owacy", prawdziwy koncert życzeń
            > megalomana-idioty. A rzeczywistość skrzeczy.

            Owszem - twoją... buzią.

            > Wieki wypisywania takich złotych myśli spowodowały tylko przerost
            > pychy,roszczenia i poczucie bycia nieszczęśliwym.

            Projekcje, projekcje, projekcje. Wpisz w Google "men's self esteem" i znajdziesz głównie krytykę feministyczną lub w najlepszym razie ezoteryczne i przez nikogo nie czytane opracowania z dziedziny psychologii lub socjologii. Wpisz "women's self esteem" i zobaczysz pełną skalę przemysłowego dopieszczania kobiecego ego. Gdyby faceci reagowali na komunikat "kobiety są w porządku" tak, jak ty zareagowałaś na ten malutki ticker, to każde przypadkowe wejście mężczyzny na stronę np. www.selfesteem4women.com musiałoby się dla niego skończyć natychmiastowym zgonem na zawał.

            > Zamiast wypisywać brednie o całej płci,

            Które konkretnie stwierdzenia prezentowane przez ten ticker uważasz za brednie?

            > moznaby zrobić coś rzeczywiście sensownego i pomocnego dla
            > mężczyzn potrzebujących wsparcia.

            Właśnie dzwonili z dołu, że pilnie potrzebują kostki brukowej. Dać im twój telefon?
            • kocia_noga Wyjaśnienie 02.01.07, 19:32

              >
              > > Zamiast wypisywać brednie o całej płci,
              >
              > Które konkretnie stwierdzenia prezentowane przez ten ticker uważasz za
              brednie?

              Wszystkie.Fałszywe jest twierdzenie,że "mężczyźni są odwazni" tak samo jak
              i "kobiety sa odważne",to nie jest budowanie "self esteem" tylko balona z pychą.
              To nie afirmacja, tylko fałszywa generalizacja przypisująca wszystkie możliwe
              zalety całej populacji.
              Nie tak się buduje pozytywny obraz.
              • takete_malouma Re: Wyjaśnienie 02.01.07, 19:46
                > Które konkretnie stwierdzenia prezentowane przez ten ticker
                > uważasz za brednie?
                >
                > Wszystkie.Fałszywe jest twierdzenie,że "mężczyźni są odwazni" tak
                > samo jak i "kobiety sa odważne"

                ... ale tylko na to pierwsze reagujesz niekontrolowaną pianą.
                • kocia_noga Re: Wyjaśnienie 02.01.07, 19:53
                  takete_malouma napisał:

                  > > Które konkretnie stwierdzenia prezentowane przez ten ticker
                  > > uważasz za brednie?
                  > >
                  > > Wszystkie.Fałszywe jest twierdzenie,że "mężczyźni są odwazni" tak
                  > > samo jak i "kobiety sa odważne"
                  >
                  > ... ale tylko na to pierwsze reagujesz niekontrolowaną pianą.
                  >
                  Widzisz,kłamstwem jest "ale tylko na to pierwsze",kłamstwem
                  jest "niekontrolowaną" ,kłamstwem - "pianą".
                  Warto odrózniać prawdę od kłamstwa.Prawda wyzwala.
                  • takete_malouma Re: Wyjaśnienie 02.01.07, 21:56
                    > Widzisz,kłamstwem jest "ale tylko na to pierwsze",kłamstwem
                    > jest "niekontrolowaną" ,kłamstwem - "pianą".

                    To, że dostałaś niekontrolowanej piany na widok omawianego tickera, jest prawdą ewidentną, nie do wyrąbania siekierą, chyba że evita zlituje się nad tobą i wykasuje twój post. To, że nie dostałabyś piany na widok analogicznego tickera pro-women, uważam za bardzo prawdopodobne. Owszem, prawda wyzwala.
                    • kocia_noga Re: Wyjaśnienie 02.01.07, 22:13
                      takete_malouma napisał:

                      > To, że dostałaś niekontrolowanej piany na widok omawianego tickera, jest
                      prawdą
                      > ewidentną, nie do wyrąbania siekierą,



                      niestety, to tylko twoje urojenia,przykre,ze bierzesz je za prawdę.

                      chyba że evita zlituje się nad tobą i wy
                      > kasuje twój post.

                      A niby dlaczego miałaby to robić? I dlaczego z litości?

                      Widzisz, maluma,sęk w tym,że twoje urojenia sa tylko twoje.Dobranoc.

                      • takete_malouma Re: Wyjaśnienie 02.01.07, 22:57
                        > niestety, to tylko twoje urojenia,przykre,ze bierzesz je
                        > za prawdę.

                        [snip]

                        > Widzisz, maluma,sęk w tym,że twoje urojenia sa tylko twoje.
                        > Dobranoc.

                        Uroczo bezsilne są podejmowane przez ciebie próby stosowania piaskownicowych zagrywek w sytuacji, na którą te zagrywki nie są obliczone, tzn. wtedy, gdy każdy może się bez trudu przekonać jak było naprawdę - kto dostał piany (np. "koncert życzeń megalomana-idioty") i kto ma rację stwierdzając ten fakt :) Dobranoc.
                  • johnny-kalesony Re: Wyjaśnienie 02.01.07, 22:43
                    kocia_noga napisała:

                    > Warto odrózniać prawdę od kłamstwa.Prawda wyzwala.

                    Jak najbardziej. Od genderyzmu już wyzwoliła, dlatego działaczki robią wszystko,
                    żeby ją ukryć i uniemożiwić jej szerszy rozgłos.


                    Pozdrawiam
                    Keep Rockin'
        • takete_malouma Re: Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych 03.01.07, 14:57
          tiy napisała:

          > Komuś chyba odbiło. Za co [dostały stanika] np. Braveheart,

          Z recenzji (która ogólnie jest przychylna i przyznaje cztery gwiazdki za wartość rozrywkową):

          ***

          In the film, King Edward of England passes a law permitting English men to rape any Scottish woman on her wedding night. There is no historical evidence of this. Today and historically, men have always felt a strong protective feeling towards women, so such a law would have been just as unpopular in England as in Scotland.

          "Braveheart" uses a common plot device. Women are portrayed as the standard bearer of morality. We know that the hero is a good guy, because women like him. The villain earns our hate by his cruelty to women. Many men are so taught that their self-worth depends on how well they please women.

          ***

          Do pozostałych nie ma recenzji, ale jak widzisz na przykładzie Braveheart, jeden stanik przyznawany jest raczej za hołdowanie rozmaitym "przezroczystym" stereotypom na temat mężczyzn niż za intencjonalnie mizoandryczną wymowę.
          • tiy Re: Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych 03.01.07, 15:31
            takete_malouma napisa
            > Z recenzji (która ogólnie jest przychylna i przyznaje cztery gwiazdki za wartoś
            > ć rozrywkową):
            >
            > ***
            >
            > In the film, King Edward of England passes a law permitting English men to rape
            > any Scottish woman on her wedding night. There is no historical evidence of t
            > his. Today and historically, men have always felt a strong protective feeling
            > towards women, so such a law would have been just as unpopular in England as in
            > Scotland.

            Nie wiem, czy prawo primae noctis istniało w Anglii i Szkocji (musiałabym
            poszperać w źródłach), ale z całą pewnością istniało we Francji (droit de
            cuissage). Więc z tym "strong protective feeling" niekoniecznie jest tak różowo.
            Jeśli Gibson rozmija się z faktami, to nie jest jego jedyna wpadka :D
            >

            > "Braveheart" uses a common plot device. Women are portrayed as the standard be
            > arer of morality.
            Np. synowa króla, która zdradza męża z wrogiem? Historycznie była to postać dość
            odrażająca:
            pl.wikipedia.org/wiki/Edward_II
            (A w czasie powstania Wallace'a była kilkuletnim dzieckiem :D)


            We know that the hero is a good guy, because women like him.
            > The villain earns our hate by his cruelty to women. Many men are so taught t
            > hat their self-worth depends on how well they please women.

            Czyżby? A może to tradycyjna, pierwotna walka samców o samice (mit bliski sercom
            wielu antyfeministów)

          • illiterate Re: Stwórzmy listę genderowych filmów kultowych 03.01.07, 19:46
            takete_malouma napisał:

            > Z recenzji (która ogólnie jest przychylna i przyznaje cztery gwiazdki za
            > wartość rozrywkową):
            > ***
            > In the film, King Edward of England passes a law permitting English men to
            rape
            > any Scottish woman on her wedding night. There is no historical evidence of t
            > his. Today and historically, men have always felt a strong protective feeling
            > towards women, so such a law would have been just as unpopular in England as
            in
            > Scotland.

            Przeciez chodzi o prawo pierwszej nocy. Nie wiem, czy jest dokumentacja
            edyktow, regulujacych to prawnie w czasach Bravehearta, ale ten zwyczaj byl
            zdaje sie w Europie dosc popularny.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka