Dodaj do ulubionych

Koncert życzeń megalomana-idioty

03.01.07, 20:33
Na seksistowskiej stronce www.mensmovieguide.com .widnieje okienko,a w nim
pojawiają się teksty na temat mężczyzn:
"men are tender& gentle","men like play fair","men are honorable","men are
good parents" itp.
Te rewelacje dotyczą mężczyzn jako takich,zalety sa wynikiem posiadania
prącia.
To,że są fałszywe jest jasne i oczywiste,moznaby zrobić taki melanż - wypisać
po kolei zdania z okienka a pod nimi linki do róznych wiadomości
dostarczanych nam codzień przez media - a to o zabójcy i gwałcicielu
Grażynki,a to o dwóch napastnikach z Gubałówki, a to o poecie zarażającym
kobiety HIVem.
Rzeczywistość skrzeczy jak cholera.
Po co seksiści wypisują te jawne nieprawdy? Dla kogo?
Setki, tysiące lat mężczyźni czuli się wspaniali i wielcy tylko dlatego,że są
mężczyznami - kobiety były tłem,na którym we własnych oczach jasnieli.
Tłem tym gorszym,im lepsi chcieli się widzieć.
Ale coś się zmieniło.Kobiety zabrały głos.Powstały filmy pokazujące nasze
doświadczenia,literatura kobieca,publicystyka.Nawet w naszym grajdołku
okazało się,że molestowanie w pracy to nie brednie rozhisteryzowanej i
niedopchniętej dzidzi i w ogóle haha,tylko powszechne zjawisko.
Nie czytałam wszystkich okienkowych informacji jacy sa mężczyźni,ale być może
jest tam i to,że potrafią przyjmować krytykę.
A więc jak przyjmuja krytykę seksiści?
Bo krytyka są wszystkie informacje kolidujace z przeswiadczeniem o boskości
własnej płci.Skoro czerpie się dumę i władzę z faktu posiadania jąder,to
kazda informacja,a zwłaszcza informacja od kobiet,podważająca boskośc płci
męskiej jest zagrażająca i niszcząca - podważa fundament.
Seksiści starają się odrzucić wszelką krytyke i przywrócić poczucie
wspaniałości swojej płci.
W dyskusji z Misiem1,którego lubię,poszło o prostytucję.Prostytucja i przemoc
seksualna jest tam, gdzie sa mężczyźni, to oni stworzyli te zjawiska.Co da
zaprzeczanie faktom?
Same wszakże fakty poza podważeniem boskości i wielowiekowych pzrekonań,że co
złego , to nie my,niczego ruinującego dla mężczyn nie wnoszą.
Bo jeśli tak jest,to albo dlatego,że tkwi to jakoś w naturze męskiej (są
zwolennicy takiego poglądu),albo dlatego,że takie były warunki, kształtujące
zjawisko.
Skoro przemoc i kupczenie seksem tkwi w naturze, to też nic złego,mnóstwo
rzeczy tkwi w naszej, ludzkiej naturze, i dajemy sobie z nimi radę - nie
robimy kupy tam, gdzie stoimy,ograniczamy egoizm itp.
Jeśli nie jest to sprawa natury, tylko np dostępu do pieniędzy i władzy,to
tez o samej płci niczego złego to nie mówi.
Co więc seksistom daje takie okienko z fałszywymi komplementami,albo
gniewanie się na twórczośc kobiecą?Czy ich wzmacnia? Rozjaśnia im w głowach?
Pozwala lepiej cieszyć się zyciem?
To, co ja o tym mysle, zawarte jest w tytule wątku,a mogłoby być sensowniej
przecież.
Nie fundowac sobie kłamliwy obraz płci,ale szukać prawdy.Oczywiście prawda
jest,że są mężczyźni "tender&gentle","wise& clever",tacy, co "like play
fair","honorable"itp itd,a oprócz takich ci inni.
Obserwuj wątek
      • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 09:01
        illiterate napisała:

        > Bardzo typowe dla takich miejsc trzepanie konia. Na niektorych stronach femi
        > jest to samo. Mysle, ze raczkujacy ruch maskulinistyczny musi przejsc przez
        ta
        > slodkopierdzaca na swoj temat faze.


        Ech,myslę,że jest inaczej.Słodkie pierdzenie na swój temat w wykonaniu kobiet
        jest cZymś całkiem nowym,bo dotychczAS kobiety niczego na swój temat nie
        mówiły,okreslali je mężczyźni podług własnych potrzeb i upodobań.
        To mężczyźni wprost czy niewprost pokazywali sami siebie jako bóstwa,co więcej,
        wkładali słodkie pierdy o sobie w usta kobiet-te tytuły "Ci wspaniali mężczyźni
        na swych latających maszynach" obrabiane potem sto razy,wygladające jakby to
        kobieta tak mówiła,te teksty piosenek "chcę miec syna ...który będzie podobny
        do ciebie...jak żyć będziesz go uczył..." itp itp itp.
        Wyrażenie podobnych treści,ale dotyczących kobiet mogło mieć i pewnie miało
        działanie wyzwalajace, nie dlatego,że głosiły prawde o płci, ale przez
        olsnienie ukazujące sytuacje.
        A ta seksistowska stronka usiłuje zawrócić rzekę kijkiem wracając uparcie do
        autoafirmacji płci męskiej,a to już było.To wg mnie nie jest żaden
        maskulinizm,lecz ślepa uliczka.Maskulinizm,ruch podnoszący mężczyzn we własnych
        oczach pzrede wszyustkim powinien zrezygnowac z darmowych datków.Jesli chca
        być "gentle",to niech się tego nauczą,niech się zapoznaja z opiniami kobiet,
        co jest, a co nie jest "gentle",itd.
        Koniec z darmochą,to początek.
        • iokepine Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 10:50
          A wg mnie fajnie byłoby gdyby było więcej grup samoofirmatywnych męskich takich
          jakie prowadzi Zbyszek Miłuński, natomiast z tego, co piszesz, podejrzewam, ze
          chodzi o jakieś playboyowe wycieki na tej stronie, którą cytujesz. Dobrze grokuję?
          • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:08
            iokepine napisała:

            > A wg mnie fajnie byłoby gdyby było więcej grup samoofirmatywnych
            > męskich takich jakie prowadzi Zbyszek Miłuński,

            SAMOafirmatywne?!? Miłuński promuje taki model męskości, który jest wygodny dla kobiet, a nie taki, z którym samemu mężczyźnie jest dobrze.
            • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:43
              takete_malouma napisał:

              > SAMOafirmatywne?!? Miłuński promuje taki model męskości, który jest wygodny
              dla
              > kobiet, a nie taki, z którym samemu mężczyźnie jest dobrze.

              Piszesz o jakim mężczyźnie? O sobie?To pisz ,że tobie z tym niedobrze.O
              mężczyźnie jako takim? TY o tym chcesz decydowac?
              Coraz fajniej.
              >
              • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:55
                kocia_noga napisała:

                > takete_malouma napisał:
                >
                > > SAMOafirmatywne?!? Miłuński promuje taki model męskości, który
                > > jest wygodny dla kobiet, a nie taki, z którym samemu mężczyźnie
                > > jest dobrze.
                >
                > Piszesz o jakim mężczyźnie? O sobie?To pisz ,że tobie z tym
                > niedobrze.O mężczyźnie jako takim? TY o tym chcesz decydowac?
                > Coraz fajniej.

                Chodzi o kryterium.
        • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 12:44
          > Ech,myslę,że jest inaczej.Słodkie pierdzenie na swój temat
          > w wykonaniu kobiet jest cZymś całkiem nowym

          G.... prawda. Przez całe życie słyszałem tylko, że faceci to świnie, a jak który próbuje zaprzeczyć, to to się nazywa "koncert życzeń megalomana idioty". Nie wiem i g... mnie obchodzi co było przez "setki, tysiące" lat na które się nie załapałem - może było fajnie (dla mężczyzn), a może tylko wy tak mówicie.
          • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 13:54
            takete_malouma napisał:

            >
            Przez całe życie słyszałem tylko, że faceci to świnie, a jak któr
            > y próbuje zaprzeczyć, to to się nazywa "koncert życzeń megalomana idioty".

            Nie o zaprzeczanie tu chodzi,nie ma tam tekstów zaprzeczających, i
            słusznie.Jeszcze raz pisze, bo nie jestem rozumiana: przypisywanie zalet ze
            względu na płeć IMHO jest głupie,a takie teksty tam leca.Zamiast nich lepsze
            byłyby informacje np o dobrych ojcach "w miescie X pan Y dał przykład - tu
            konkret wspaniałego sprawowania opieki ojcowskiej nad dzieckiem",albo o mądrych
            czynach faceta - tez konkrety.Pisanie,że mężczyźni sa piekni i nadobni tylko
            wbija w pychę.


            Nie
            > wiem i g... mnie obchodzi co było przez "setki, tysiące" lat na które się nie
            z
            > ałapałem - może było fajnie (dla mężczyzn), a może tylko wy tak mówicie.

            Nie chcesz tego zobaczyć, to nie zobaczysz,ale chyba nie zaprzeczysz,ze w
            pewnym okresie mężczyxni kwestionowali człowieczeństwo kobiet, posiadanie pzrez
            nich duszy, prawa do kapłaństwa, prawa do decydowania o własnym zyciu,
            zdrowiu,losie,prawa do kształcenia,prawo do głosowania, prawo do pracy
            zarobkowej bez zgdody męża itp itp.Sądzisz,ze jak to było uzasadniane?
            Nic cię to nie obchodzi, prawda? Może nawet zaprzeczysz,że tak było.Rób jak
            uważasz,ale juz pisałam, fałszywe pzrekonania nie dadzą ani tobie, ani nikomu
            innemu niczego dobrego.
            • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:02
              kocia_noga napisała:

              > chyba nie zaprzeczysz,ze w pewnym okresie mężczyxni kwestionowali
              > człowieczeństwo kobiet, posiadanie pzrez nich duszy, prawa do
              > kapłaństwa, prawa do decydowania o własnym zyciu, zdrowiu,losie,
              > prawa do kształcenia,prawo do głosowania, prawo do pracy zarobkowej
              > bez zgdody męża itp itp.

              Zaprzeczę jakoby Jan Kowalski urodzony w latach 70. czerpał jakiekolwiek niesprawiedliwe korzyści z tych zaszłości.
          • turbomini Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 16:04
            takete_malouma napisał:

            > > Ech,myslę,że jest inaczej.Słodkie pierdzenie na swój temat
            > > w wykonaniu kobiet jest cZymś całkiem nowym
            >
            > G.... prawda. Przez całe życie słyszałem tylko, że faceci to świnie

            Aha, i ciekawe jakie kobiety głoszą takie sądy? Feministki, czy raczej te,
            które twierdzą, że kobiety są mało samodzielne i nie potrafią same o siebie
            zadbać? Może połącz te dwa fakty, takete, i nie wylewaj łez na FF, że całe
            życie słyszysz, że "faceci to świnie". Feminizm z definicji tępi seksizm.
            • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 09.01.07, 04:23
              turbomini napisała:

              > takete_malouma napisał:
              >
              > > > Ech,myslę,że jest inaczej.Słodkie pierdzenie na swój temat
              > > > w wykonaniu kobiet jest cZymś całkiem nowym
              > >
              > > G.... prawda. Przez całe życie słyszałem tylko, że faceci to świnie
              >
              > Aha, i ciekawe jakie kobiety głoszą takie sądy? Feministki,
              > czy raczej te, które twierdzą, że kobiety są mało samodzielne
              > i nie potrafią same o siebie zadbać?

              Raczej te, które nieszkodliwą afirmację dla mężczyzn na podbudowanie samooceny nazywają "koncertem życzeń megalomana idioty", po czym uderzają w diatrybę o mężczyznach pasjami zarażających kobiety HIVem, gwałcących i mordujących siedmioletnie dziewczynki etc. etc.

              > Może połącz te dwa fakty, takete, i nie wylewaj łez na FF, że
              > całe życie słyszysz, że "faceci to świnie". Feminizm z definicji
              > tępi seksizm.

              Chciałbym więc zobaczyć jak tępi seksizm kociej_nogi. Jak dotąd jedynie bri podjęła przekonującą próbę wykazania się na tym polu. To za mało, by zmienić moje zdanie o feminizmie jako całości.
              • marcypanna Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 09:40
                takete_malouma napisał:

                >
                > Chciałbym więc zobaczyć jak tępi seksizm kociej_nogi. Jak dotąd jedynie bri
                pod
                > jęła przekonującą próbę wykazania się na tym polu. To za mało, by zmienić
                moje
                > zdanie o feminizmie jako całości.



                Rany, jeszcze jeden który nie wie co to seksizm w się wypowiada. Jak Kocia jest
                seksistką, to ja jestem mudżahedinem;) Ona jest dokładnym zaprzeczeniem
                seksizmu, tak jak ty Takete jesteś jego uosobieniem. Kocia twierdzi że każdego
                człowieka należy oceniać przez pryzmat jego indywidualnych postępków i nie
                można pisać że np "mężczyźni są szlachetni/podli" - ty pisząc o kobietach
                postępujesz dokładnie na odwrót i przypisujesz całej grupie cechy jej mniej lub
                bardziej spaczonych jednostek. Kocia walczy z seksizmem a ty go utwierdzasz.


                >
                • pavvka Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 09:57
                  marcypanna napisała:

                  > Ona jest dokładnym zaprzeczeniem
                  > seksizmu, tak jak ty Takete jesteś jego uosobieniem. Kocia twierdzi że
                  każdego
                  > człowieka należy oceniać przez pryzmat jego indywidualnych postępków i nie
                  > można pisać że np "mężczyźni są szlachetni/podli"

                  Ale można pisać, że mężczyźni wymyślili przemoc i są odpowiedzialni za gwałty?
                  • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 10:00
                    > > Kocia twierdzi że każdego człowieka należy oceniać przez pryzmat
                    > > jego indywidualnych postępków i nie można pisać że np "mężczyźni
                    > > są szlachetni/podli"
                    >
                    > Ale można pisać, że mężczyźni wymyślili przemoc i są odpowiedzialni
                    > za gwałty?

                    O to to. Czyli efektywnie: nie można pisać, że są szlachetni, ale można pisać, że są podli. Według Kociej oczywiście.
                  • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 21:22
                    pavvka napisał:

                    >
                    > Ale można pisać, że mężczyźni wymyślili przemoc i są odpowiedzialni za gwałty?

                    Nie pamiętam już ,jakiego słowa użyłam,czy na pewno to było "wymyslili",ale nie
                    chce mi się sprawdzać,więc załózmy,ze tak.
                    Jest niewiele rzeczy które są domeną wyłącznie męską.Takimi sprawami sa
                    morderstwa na tle seksualnym.W innych przypadkach stosowania pzremocy tylko
                    wybitnie przeważają jako sprawcy.
                    Czyżby to było tabu? Na to wygląda, sądząc po reakcjach;a więc nie można o tym
                    mówić.Jeszcze niedawno nie można było mówic o przemocy domowej, molestowaniu,a
                    jeszcze dawniej to w ogóle!
                    A więc istnieją takie rzeczy jak morderstwa połączone z realizacją popędu
                    seksualnego.Sprawcami sa pzrestępcy płci nieznanej,pech chce,że zawsze tej
                    samej.Surfując sobei troszkę po sex stronkach(to tez domena niewiadomej płci,
                    pzreciez nie mężczyzn) co rusz natykamy się prosze wycieczki na sceny
                    pzremocy,a nawet real rape,jak twierdzi BWAB ( nie to,że jej nie wierzę, ale
                    nawet nie wrzucałam w wyszukiwarkę,bo na mnie temat działa nieco inaczej - nie
                    podniecająco).Co do prostytucji, to już tu się nadyskutowałam z misiem i nie
                    chce mi się powtarzac, ale zawsze moga się pojawić jakies odkrywczo-zakrywcze
                    argumenty oprcz tych,że prostytutki to złodziejki.
                    Pavvka,czy stwierdzenie faktu czymś ci zagraża? Bo że zagrożeni czuja się
                    antyfeminiści, to jasne.
                    To poczucie winy wywołuje nieadekwatne reakcje.Jesli ktoś jak misiu, uważa,że
                    faceci powinni rządzić,bo jacyś inni faceci mają b.wysoki IQ,to nie ucieszy się
                    z tego,ze rozmawia się,że jacys jeszcze inni mordują dla przyjemności.
                    mam nadzieję,że pzrestanie to być temat tabu,a skoro świat już dojrzeje do
                    odkrycia faktu,że z niektórymi facetami coś jest nie tak, to może wreszcie
                    zacznie się to badać,żeby odkryć przyczyny,równolegle zajmując się badaniami
                    nad terapią/resocjalizackją/prewencją.Nie sądzisz?
                    • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 22:40
                      kocia_noga napisała:

                      > Co do prostytucji, to już tu się nadyskutowałam z misiem i nie
                      > chce mi się powtarzac, ale zawsze moga się pojawić jakies odkrywczo-zakrywcze
                      > argumenty oprcz tych,że prostytutki to złodziejki.

                      Oj, niewiele Ty zrozumiałaś z tej dyskusji, niewiele.

                      > Jesli ktoś jak misiu, uważa,że
                      > faceci powinni rządzić,bo jacyś inni faceci mają b.wysoki IQ

                      Nie podoba mi się Twoja nieuczciwość w prowadzeniu dyskusji. Mam Ci
                      przypomnieć, co otwartym tekstem napisałem o tym, kto moim zdaniem powinien
                      sprawować władzę?
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=54865562&a=54940321
                      Dlaczego kłamiesz?
                      • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 12.01.07, 15:08
                        misiu-1 napisał:



                        > Dlaczego się mniej nadawały, ciekawam?

                        O przyczyny tego mnie nie pytaj. Skąd mam wiedzieć, dlaczego natura uczyniła
                        mężczyzn statystycznie roślejszymi, silniejszymi fizycznie i częściej
                        obdarzonymi ponadprzeciętną inteligencją niż kobiety?

                        To o władzy.Wczesniej napisałeś,że kobiety mniej się do niej
                        nadają.Przytaczałeś seksistowski wymysł,że głosują na urodę i dopóki go
                        nieuzasadnisz,to traktowac cię będę jak kłamcę.
                        Aw tym wyżej pzrytoczonym fragmencie twojej wypowiedzi prezentujesz własnie
                        takie rozumowanie: niektórzy mężczyźni i niektóre kobiety sa
                        obdarzeni/obdarzone ponadpzreciętnę inteligencją.Mężczyzn obdazronych
                        ponadpzreciętną inteligencją jest więcej niż kobiet.
                        To uzasadnia,że wszyscy mężczyźni mają lepsze kwalifikacje do władzy,również
                        nad kobietami.

                        O prostytucji i złodziejstwie dyskutuj już sam ze sobą, albo może razem z
                        takete-dobrana z was para.
                        • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 12.01.07, 15:58
                          kocia_noga napisała:

                          > > O przyczyny tego mnie nie pytaj. Skąd mam wiedzieć, dlaczego natura
                          > > uczyniła
                          > > mężczyzn statystycznie roślejszymi, silniejszymi fizycznie i częściej
                          > > obdarzonymi ponadprzeciętną inteligencją niż kobiety?

                          I myślisz, że ten fragment daje Ci powód do pisania:

                          > Jesli ktoś jak misiu, uważa,że faceci powinni rządzić,bo jacyś inni faceci
                          > mają b.wysoki IQ

                          Powtarzam pytanie - dlaczego kłamiesz?

                          > To o władzy.Wczesniej napisałeś,że kobiety mniej się do niej
                          > nadają. Przytaczałeś seksistowski wymysł,że głosują na urodę i dopóki go
                          > nieuzasadnisz,to traktowac cię będę jak kłamcę.

                          Ja już Cię traktuję jako kłamczuchę, ponieważ kłamiesz jak najęta. Nigdzie nie
                          napisałem, że kobiety mniej się nadają do sprawowania władzy.

                          > Aw tym wyżej pzrytoczonym fragmencie twojej wypowiedzi prezentujesz własnie
                          > takie rozumowanie: niektórzy mężczyźni i niektóre kobiety sa
                          > obdarzeni/obdarzone ponadpzreciętnę inteligencją.Mężczyzn obdazronych
                          > ponadpzreciętną inteligencją jest więcej niż kobiet.
                          > To uzasadnia,że wszyscy mężczyźni mają lepsze kwalifikacje do władzy,również
                          > nad kobietami.

                          Nieprawda. W przywołanych przez Ciebie tekstach rozumowanie jest następujące -
                          skoro mężczyźni są statystycznie więksi i silniejsi fizycznie, i częściej
                          obdarzeni nieprzeciętnie wysoką inteligencją - niczym dziwnym jest, że częściej
                          bywali przy władzy, niż kobiety.
                          • marcypanna Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 10:03
                            misiu-1 napisał:


                            >
                            > Nieprawda. W przywołanych przez Ciebie tekstach rozumowanie jest następujące -

                            > skoro mężczyźni są statystycznie więksi i silniejsi fizycznie, i częściej
                            > obdarzeni nieprzeciętnie wysoką inteligencją - niczym dziwnym jest, że
                            częściej
                            >
                            > bywali przy władzy, niż kobiety.




                            To rozumowanie jest poprawne tylko w jednym przypadku - wtedy gdy większość
                            rządzących posiada IQ w górnych kilku procentach skali, czyli tam gdzie
                            istotnie mężczyźni mają statystyczną przewagę nad kobietami. Tylko że coś
                            takiego należałoby udowodnic, a to byłoby raczej trudne. Jak chcesz jednak to
                            próbuj Misiu, powodzenia... możesz zacząć od takich rządzących mężczyzn jak
                            Bush czy Kwaśniewski i ich inteligencji;))
                            W każdym razie bez tego dowodu twoje rozumowanie jest nic nie warte.
                            • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 10:38
                              marcypanna napisała:

                              > To rozumowanie jest poprawne tylko w jednym przypadku - wtedy gdy większość
                              > rządzących posiada IQ w górnych kilku procentach skali, czyli tam gdzie
                              > istotnie mężczyźni mają statystyczną przewagę nad kobietami. Tylko że coś
                              > takiego należałoby udowodnic, a to byłoby raczej trudne. Jak chcesz jednak to
                              > próbuj Misiu, powodzenia... możesz zacząć od takich rządzących mężczyzn jak
                              > Bush czy Kwaśniewski i ich inteligencji;))
                              > W każdym razie bez tego dowodu twoje rozumowanie jest nic nie warte.

                              Twój wywód ma pozory racji, ale, niestety, tylko pozory. Po pierwsze - pisałem
                              o dawnych czasach, kiedy ów, jak go nazywacie, "patriarchalny porządek" się
                              tworzył i kiedy władzę trzeba było zdobyć własnymi przymiotami, a nie
                              schlebiając masie przygłupów, zawsze dysponującej większością głosów. Po
                              drugie - inteligencję wymieniłem jako jeden z czynników, a nie jedyny. Po
                              trzecie - nawet dzisiejszemu, rządzącemu ćwierćinteligentowi musiała w zdobyciu
                              władzy dopomóc inteligencja, nierzadko wybitna. Za każdym Lepperem kryje się
                              jakiś jego Tymochowicz.
                  • iokepine Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 12.01.07, 21:30
                    pavvka napisał:
                    >
                    > Ale można pisać, że mężczyźni wymyślili przemoc i są odpowiedzialni za gwałty?

                    Nie sądzę, zebty wymyślili przemoc, natomiast gwałty wykonują w ponad 99
                    procentach mężczyźni. To kto jest odpowiedzialny za te gwałty, św. Mikołaj? Czy
                    ci faceci i cały system dookoła, który sprzyja takim patologicznym zachowaniom?
                      • iokepine Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 12.01.07, 23:43
                        illiterate napisała:
                        > Za gwalty sa odpowiedzialni mezczyzni, ktorzy ich dokonuja, a nie 'mezczyzni'.


                        Oczywiście, że tak, ale też pewnego rodzaju kultura patriarchalna zachęcajaca
                        nie wprost do takich zachowań. Np. rodzajem przyzwolenia i zachęty są filmy
                        porno, na których pokazuje się pozorowane gwałty, gdzie kobiety w pewnym
                        momencie z przerażenia przechodza w stan pełnej poddania rozkoszy.

                        Faceci, ktrzy są niestabilni i oglądają takie rzeczy mogą sobie w pewnym
                        momencie zacząć myśleć, że tak naprawdę kobiety lubią być gwałcone, wiec czemu
                        by nie zrobić czegoś takiego?

                        Itd. itd. Nie tylko mężczyźni gwałcący są winni, jest jeszce kwestia całego
                        systemu. Gdyby tak nie było, odium nie spadałoby na ofiary, które w pierwszym
                        rzędzie poddaje się szeregowi pytań, które mają w podtekście to, że kobieta
                        gwałt sprowokowała.
                          • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 18:47
                            illiterate napisała:

                            > Odbiorczyniami takich filmow sa takze kobiety.
                            > Czytalam pare opowiesci zdeklarowanych feministek, ktore przyznawaly sie do
                            > fantazjowania o gwalcie.
                            >
                            > Sek w tym, ze kulture patriarchalna buduja nie tylko faceci.
                            >
                            No masz! Uważasz,że kobiety są z natury masochistyczne?

                            Bo gwałtów na kobietach w literaturze,filmie,pornografii mnóstwo,a gwałtów na
                            facetach jakoś tak mniej,więc skoro kobiety współtworzą patriarchat to pewnie z
                            wrodzonego masochizmu; to nieoryginalna teoria.
                            Współtworzą też inne instytucje opresji, tak uważasz, rozumiem.
                            • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 19:30
                              Sa jakies niejasne tlumaczenia sporej popularnosci tego typu pornografii wsrod
                              kobiet - jedno z najczesciej powtarzanych to to, ze gdzies gleboko siedzi w
                              kobietach poczucie winy za posiadanie potrzeb seksualnych. Gwalt z tego
                              poczucia winy zwalnia, bo kobieta w takiej fantazji jest bierna. Nie mam
                              pojecia, czy to ma sens, czy nie - nie w tym rzecz.

                              Nie uwazam, zeby kobiety byly z natury masochistyczne - interesowalam sie tym,
                              co jest z natury, a co nie i nic mi nie wiadomo o odkryciu genu
                              masochistycznosci, ktory by z nieznanych powodow uaktywnial sie jedynie u
                              kobiet. Zreszta, swego czasu duzo rozmawialam z roznymi freakami na chatach -
                              bylo tam sporo pan, ktore kochaja dominowac w seksie, w sensie jak najbardziej
                              doslownym, z calym rynsztunkiem typu skory, wzorowana na nazistowskiej czapka
                              militarna, buty na wysokich obcasach, trzcinki i pejcze itd. Strasznie je to
                              jaralo.

                              Oczywiscie, ze kobiety wspoltworza instytucje opresji i wlasnymi rekami buduja
                              patriarchat. Tesciowa mojej siostry do dzis kiedy widzi zwiniety w harmonijke
                              kolnierzyk na szyi swojego syna, uprzejmie informuje bladzac wzrokiem gdzies w
                              przestrzeni, ze 'zona mu biednemu nie wyprasowala'. Co oczywiscie jest jednym z
                              miliona pieciuset tego typu incydentow.
                              Kolejna mala cegielka drobna kobieca raczka dolozona. Wez i zaprzecz.
                              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 19:41
                                illiterate napisała:

                                > Kolejna mala cegielka drobna kobieca raczka dolozona. Wez i zaprzecz.

                                Alez nie mam zamiaru!
                                Spytam cię wobec tego inaczej - skoro patriarchat jest systemem niedobrym dla
                                kobiet (tak w sumie),a oczywiste jest,że kobiety go wspieraja, to z jakiego
                                powodu?
                                Co zaś do masochizmu w odniesieniu do fantazji erotycznych,to tez znam to
                                wytłumaczenie,oraz inne,że fantazje seksualne u kobiet sa modelowane-zawsze
                                opierają się na jakichś doświadczeniach, albo czerpane z literatury,sztuki,
                                opowieści, albo z jakichś własnych doświadczeń.
                                A skoro już jesteśmy przy tym, to czemu muszą sobie aż tak fantazjowac,żeby nie
                                miec poczucia winy?
                                • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 20:04
                                  kocia_noga napisała:

                                  > illiterate napisała:
                                  >
                                  > > Kolejna mala cegielka drobna kobieca raczka dolozona. Wez i zaprzecz.
                                  >
                                  > Alez nie mam zamiaru!
                                  > Spytam cię wobec tego inaczej - skoro patriarchat jest systemem niedobrym dla
                                  > kobiet (tak w sumie),a oczywiste jest,że kobiety go wspieraja, to z jakiego
                                  > powodu?

                                  Wielka zagadka, dlaczego.
                                  Zwlaszcza, ze jakas tam czesc go nie wspiera, a nawet probuje obalic tu i tam.

                                  W psychologii zwyklo sie uwazac, ze utrzymujemy pewien porzadek rzeczy, bo cos
                                  z tego mamy.

                                  > Co zaś do masochizmu w odniesieniu do fantazji erotycznych,to tez znam to
                                  > wytłumaczenie,oraz inne,że fantazje seksualne u kobiet sa modelowane-zawsze
                                  > opierają się na jakichś doświadczeniach, albo czerpane z literatury,sztuki,
                                  > opowieści, albo z jakichś własnych doświadczeń.

                                  Ja bym przyczyn tej sadomaso seksualnosci szukala w braku ojca w rodzinie i
                                  nadmiernej obecnosci matki. W metny sposob mi sie to kojarzy.

                                  Z ta sztuka i 'modelowaniem' - ta fantazja dziala u niektorych kobiet, inne to
                                  zupelnie nie podnieca. Wiec czemu tylko czesc, skoro jest to modelowane przez
                                  kulture?

                                  > A skoro już jesteśmy przy tym, to czemu muszą sobie aż tak fantazjowac,żeby
                                  nie
                                  >
                                  > miec poczucia winy?

                                  A czemu faceci fantazjuja o tym, ze sa wiazani? Czemu dadza sobie zakladac
                                  obroze i liza buty dominy?
                                  • kropka_bordo Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 21:07
                                    Co się dzieje?

                                    Ostatnio coraz straszniej jest mi czytać to forum. Najpierw Bri poklaskiwala
                                    ludziom których osobiście uważam za trolle, jednocześnie wzruszając sie losem
                                    źle i niesprawiedliwie traktowanych nastolatków którzy systematycznie znencali
                                    sie nad kolezanką z klasy po czym ona sie powiesiła. Teraz Illiterate zrównuje
                                    kobiece, niewątpliwe wspieanie patriarchatu typu: żona nie wypełniła swojej
                                    funkcji, z faktem że mężczyźni gwałcą.
                                    Sorry, ludzie, wwygląda na to że nikt tu, poza kilkoma osobami, nie zrozumiał o
                                    co chodzi z tą odpowiedzialnością za gwałty?
                                    Po pierwsze, jeżeli już dokonujemy uogulnień i mówimy że "mężczyźni są
                                    dzielni/wrażliwi/inteligentni itepe" bo ktoś, jaiś mężczyzna okazał się być:
                                    dzielnym/wrażliwym/inteligentnym itepe, to konsekwentnie będzie powiedzieć:
                                    mężczyźni gwałcą/kradną/biją itepe.
                                    To jedna sprawa, i wydaje mi sie ze jeszcze w miare zrozumiala.
                                    Inna rzecz, jeżeli zdecydowana większość zgwałceń dokonana została przez
                                    mężczyzn, to w pewien sposób na nich spoczywa odpowiedzialność za zajęcie się tą
                                    sprawą. Nie dlatego że mają siusiaka i z tej racji przypina się im opinię
                                    gwałcicieli, tylko dlatego że wśród mężczyzn (grupa ludzi "wyselekcjonowanych"
                                    ze wzgledu na płeć) ten problem występuje duuuużo częściej niż wśród kobiet.
                                    Zresztą nie wiem czy do końca dobrze to ujęłam.
                                    Natomiast takie wielkoduszne opowiadanie o tym że jakies kobiety fantazjują o
                                    gwalcie i z tgeo powodu nie powinnyśmy/powinniśmy tu rozmawiać o problemie
                                    zastraszającej przewagi liczebnej gwałcących mężczyzn, najzwyczajniej w świecie
                                    mi czymś niełądnie pachnie.
                                    A i jeszcze cos odnośnie tej odpowiedzialności za gwalty. Raczej nikt z
                                    dzisiejszych dwudziestoparolatków nie gonił z widłami swoich sąsiadów Żydów do
                                    obory, po to żeby ich tam zabić. A jednak na nas spoczywa teraz odpowiedzialnośc
                                    za wyjaśnienie wszystkich tych zdażeń, a więc najpierw musimy zobaczyć całą
                                    skalę, poznać prawdę o tym co działo się tuż po wojnie. I nie chodzi tu o
                                    jakies sadomasochistyczne zadreczanie sie zbiorowa odpowiedzialnoscią. Chodzi o
                                    to ze jako musimy najpierw zobaczyć co zrobilismy - wszystkie dobre i zle rzeczy
                                    - zeby moc zbudowac bardziej prawdziwą tożsamość.

                                    Oj, zdenerwowałam się. Zajzę pozniej i poprawie ewenualne niejasnosci w tym poscie
                                    • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 13.01.07, 22:26
                                      Ja od jakiegos czasu uparcie tlumacze, ze statystyczna odpowiedzialnosc, a
                                      raczej patrzenie z jej perspektywy mnie nie interesuje. Stad wypowiedzi
                                      typu 'mezczyzni sa odpowiedzialni za gwalty' uwazam za skonczone kretynizmy -
                                      dokladnie tak samo, jak bredzenie malumy o tym, ile zla dokonalam ja, jako
                                      feministka, zeby ucisnac nieszczesnych mezczyzn.

                                      Statystycznie, droga kropko, to kilkanascie osob na tym forum to Chinczycy.

                                      W zrozumieniu istoty wydarzen takich, jak Jedwabne chodzi jak najbardziej o
                                      odpowiedzialnosc - ale nie za to, co sie tam zdarzylo, ale za to, co sie
                                      zdarza: tam i gdziekolwiek indziej, bo kazde z nas w taki czy inny sposob jest
                                      rasista, a nie kazde - gwalcicielem. Porownywanie tych dwoch spraw jest
                                      demagogiczne.
                                      • kropka_bordo Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 13:45
                                        Czy wg ciebie istnieje przemoc domowa? czy to tylko pan Krzysztof, Zdzisław,
                                        Tadeusz i tysiąc innych Janów itp leje poszczególnego dnia swoją żonę?
                                        Oczywiście zdazaja sie też panie Elżbiety, Moniki i inne które leją swoich
                                        mężów. Czy mogę zebrać poszczegulne przypadki i zauważyć że np w grupie panów
                                        jest dajmy na to 1500 osób a w grupie pań powiedzmy że 200?
                                        CZy jak ktoś (tu już bez wzglęu na płeć) jest tłuczony co drugi dzień to możemy
                                        mówić że jest ofiarą przemocy (takiej ogólnej ale jednak spowodowanej przez
                                        jednego i tego samego agresora), czy może mamy wyliczać wszystkie dni kiedy
                                        osoba ta dostała?
                                        • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 13:51
                                          I to jest wlasnie perspektywa statystyczna. "Wiecej facetow bije kobiety, niz
                                          wiecej kobiet bije facetow, wiec faceci wymyslili przemoc".

                                          Zrozum, nawet przyjmujac ten chory tok rozumowania nalezy zauwazyc, ze
                                          stosujacych brutalna przemoc mezczyzn jest mniej niz takich, ktorzy jej nie
                                          stosuja. Za przemoc, gwalty i cale zlo tego swiata nie jest odpowiedzialny
                                          czlowiek tylko dlatego, ze urdzil sie z fiutkiem zamiast cipki. Odpowiedzialni
                                          sa ci, ktorzy sie tego typu aktow dopuszczaja.
                                          • kropka_bordo Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 18:14
                                            > I to jest wlasnie perspektywa statystyczna. "Wiecej facetow bije kobiety, niz
                                            > wiecej kobiet bije facetow, wiec faceci wymyslili przemoc".
                                            >
                                            > Zrozum, nawet przyjmujac ten chory tok rozumowania

                                            zgadzam sie, podany przez ciebie tok rozumowania jest nieco kosmiczny.

                                            nalezy zauwazyc, ze
                                            > stosujacych brutalna przemoc mezczyzn jest mniej niz takich, ktorzy jej nie
                                            > stosuja.

                                            Z pewnością. Tzn nie mam zadnych danych na ten temat, ale tez wole przyjąć ze
                                            mezczyzn niestosujacych przemocy fizycznej jest wiecej niz tych co ja stosuja.

                                            Za przemoc, gwalty i cale zlo tego swiata nie jest odpowiedzialny
                                            > czlowiek tylko dlatego, ze urdzil sie z fiutkiem zamiast cipki.

                                            Dziekuje ze mnie oswiecilas.

                                            Odpowiedzialni
                                            > sa ci, ktorzy sie tego typu aktow dopuszczaja.

                                            TAAAAAAAAK! Tak, za każdy poszczegolny akt przemocy odpowedzialny jest jej
                                            sprawca. Tylko ze ja nie proponuje zrzucic odpowiedzialnosc za "Za przemoc,
                                            gwalty i cale zlo tego swiata" jak to pieknie ujelas, na jakiegos abstrakcyjnego
                                            mężczyzne (zeby np potem wszystkimch mezczyzn wychlostac za zgwalcenia, czy
                                            kiedykolwiek takowych dokonali czy tez nie). Bo to przede wszystkim pomoze
                                            wlasnie tym ktorzy zgwalcili w zrzuceniu odpowiedzialnosci z siebie na owego
                                            abstrakcyjnego, a pozatym mimo ze tak mnie najwyrazniej postrzegasz, nie jestem
                                            seksistka. mmowie o zjawisku. Nie mozemy rozmawiac o zjawisku kiedy pozostajemy
                                            na poziomie jednostek. Poziom jednostek zostawmy w przychodni
                                            psychoterapeutycznej, tam jednostki ida jak chca zmienic cos w swoim
                                            jednostkowym zyciu.
                                            Zauwazamy ze cos jest nie tak jak bysmy chcialy zeby bylo - przyglądamy sie
                                            blizej problemowi - zbieramy dane o tych wszystkich konkretnych pojedynczych
                                            przypadkach - jezeli chcemy znalezc sposob na poprawe sytuacji, musimy wyciagnac
                                            jakies wnioski, wtedy mozemy ocenic skale zjawiska. Chcemy mowic o zjawisku?
                                            musimy zauwazyc ze zachodza pewne zaleznosci np 90% zgwałceń dokonali mężczyzni.
                                            Czy takie stwierdzenie wg ciebie jest seksistowskie? Czy to w jakikolwiek sposob
                                            obarcza wina tych mezczyzn ktorzy nie gwalca? Dopoki nie zobaczymy zjawiska nie
                                            bedziemy mogly z nim nic zrobic. A zjawiska nie da sie zobaczyc na poziomie jego
                                            skladowych elementow.
                                            • illiterate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 14.01.07, 21:29
                                              Nie mam pojecia, o co Ci chodzi, wiec moze wyjasnie po raz enty swoje
                                              stanowisko.

                                              Stwierdzenie, oparte na danych statystycznych nie wydaje mi sie seksistowskie.
                                              Jesli wiec z danych jednoznacznie wynika, ze 'sprawcami 90% wszystkich gwaltow
                                              w ostatnim dziesiecioleciu byli mezczyzni', to jest to ok. Stwierdzenie 'za
                                              gwalty dopowiedzialni sa mezczyzni' jest szczytem seksistowskiego absurdu.

                                              eot
                                              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 15.01.07, 11:02
                                                illiterate napisała:

                                                > Jesli wiec z danych jednoznacznie wynika, ze 'sprawcami 90% wszystkich
                                                gwaltow
                                                > w ostatnim dziesiecioleciu byli mezczyzni', to jest to ok. Stwierdzenie 'za
                                                > gwalty dopowiedzialni sa mezczyzni' jest szczytem seksistowskiego absurdu.
                                                >
                                                No,ok.
                                                A samo pisanie o takich faktach,czy nawet ich zestawianie,juz może być, czy też
                                                nie?
                                                Np zestaw taki:
                                                *Na 10 000 000 mężczyzn przypada (dane zmyslam, to tylko przykład) 800
                                                gwałcicieli ,na 10 000 000 kobiet przypada 1 gwałcicielka
                                                *morderstwa seksualne są w 100% popełniane pzrez mężczyzn
                                                *prawo obowiązujące w naszym kraju jest w 90% utworzone przez mężczyzn
                                                *sprawujący władzę w naszym kraju od 500 lat to w 99% mężczyźni
                                                *korzystający z usług prostytów/prostytutek to w 99% mężczyźni
                                                *prostytucją zajmują się w 80%kobiety,w20%mężczyxni

                                                Moze być, czy nie?
                                              • kocia_noga Preferencje wyborcze 15.01.07, 11:14
                                                znalazłam dwa linki:
                                                www.rzeczpospolita.pl/serwis_wyborczy/wynik/
                                                miastokobiet.art.pl/Plec_a_wybory/Motywy.html
                                                Nie zamierzam polemizować z misiem1/muszkiem0,bo oni mają swoje racje oparte na
                                                oczywistości,przypomne jakie:
                                                *rządzący powinni cechować się wieloma zaletami
                                                *rządzą osoby nieposiadające tych zalet
                                                *wśród niklego procentu ludzi posiadających wybitną inteligencję pzreważają
                                                mężćzyźni
                                                *żaden z tych mężczyzn(ani żadna z tych kobiet) nie sprawuje władzy
                                                *niektórzy ponadprzeciętnie inteligentni mężczyźni(np Tymochowicz) wykonują
                                                usługi polegające na umozliwieniu sprawowania władzy(również nad nimi)
                                                mężczyznom mało inteligentnym
                                                *parytety w rządzie sa w Polsce legalne i dobre
                                                *domaganie się parytetów pzrez niektóre feministki jest złe.
                                                Itd, itp
                                                • kocia_noga Jeszcze o prostytucji 15.01.07, 11:29
                                                  Niesłusznie skończyłam na ten temat dyskusję z Misiem1,doszło do
                                                  nieporozumienia.Myslałam,że gra głupa jak w historyjce o gęsim smalcu,a
                                                  zapomniałam,ża co lubię Misia.OtóZ za to,że jest jednym z niewielu seksistów,
                                                  którzy faktycznie dyskutują,wedle rzecz jasna swoich możliwości.A podstawową
                                                  kategorią logiczną/poznawczą seksistów jest oczywistośc,i dopiero kiedy to
                                                  sobie przypomniałam,odtwozryłam pogląd Misia na prostytucję.A jest on taki (
                                                  jesli coś pokręciłam, to sprostuj):
                                                  1)prostytucja jest transakcją między kupującym usługę a sprzedającym
                                                  ją/wykonującym usługę
                                                  2)ta transakcja nie jest równoprawna z innymi,bo:
                                                  a) usługodawca nie wysila się przy pracy(nie mam zamiaru z tym dyskutować,
                                                  pzredstawiam poglądy Misia),a zatem usługa ma wartośc wtedy, gdy jest związana
                                                  z wysiłkiem (w czasach realsocjalizmu wg tej zasady trud robotnika prostego był
                                                  znacznie cenniejszy niż działalnośc różnej maści "pasożytów",np jazzmanów)
                                                  b)usługa nie wymaga kwalifikacji ( czyli niewykwalifikowany robotnik jest też
                                                  naganny moralnie)
                                                  3)w ogóle to nie jest transakcja,bo kupujący usługę jest w pewnym sensie
                                                  niepoczytalny, jak narkoman,klient dilera.

                                                  Nawet nie chcę wyciągać stąd wniosków:)
                • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 11.01.07, 09:57
                  > Rany, jeszcze jeden który nie wie co to seksizm w się wypowiada.
                  > Jak Kocia jest seksistką, to ja jestem mudżahedinem;)

                  Zatem jesteś mudżahedinem ;)

                  > Ona jest dokładnym zaprzeczeniem seksizmu,

                  Kłamiesz.

                  > tak jak ty Takete jesteś jego uosobieniem.

                  Kłamiesz.

                  > Kocia twierdzi że każdego człowieka należy oceniać przez pryzmat
                  > jego indywidualnych postępków i nie można pisać że np "mężczyźni
                  > są szlachetni/podli".

                  Jeszcze raz: celowo ignorujecie kontekst kulturowy, w którym funkcjonuje tamten ticker.

                  > ty pisząc o kobietach postępujesz dokładnie na odwrót i przypisujesz
                  > całej grupie cechy jej mniej lub bardziej spaczonych jednostek.

                  Kłamiesz. Prawdą jest jedynie, że przypisuję całej grupie *feministek* cechy mniej lub bardziej spaczonych jednostek. Wielokrotnie też tłumaczyłem, dlaczego taka generalizacja w przypadku feministek *JEST* uzasadniona.

                  > Kocia walczy z seksizmem

                  Chciałbym więc zobaczyć, jak reaguje podobną gorączką na wszystkie afirmację "kobiety są super", od których przestrzeń komunikacji publicznej pęka w szwach. Dopóki reaguje *selektywnie* tylko na afirmacje "mężczyźni są super", dopóty dla mnie jest seksistką.

                  > a ty go utwierdzasz.

                  Kłamiesz.
    • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 00:00
      Kocia_nogo, pisząc:

      > Te rewelacje dotyczą mężczyzn jako takich,zalety sa wynikiem posiadania
      > prącia.
      [...]
      > czerpie się dumę i władzę z faktu posiadania jąder

      ...redukujesz mężczyznę do jego genitaliów, choć prawdopodobnie sama nie
      chciałabyś być zredukowana do, za przeproszeniem, cipy.
      Wbrew najgłębszej i najgorętszej wierze wielu feministek, różnice między
      płciami nie ograniczają się do paru przydatków.

      > W dyskusji z Misiem1,którego lubię,poszło o prostytucję.Prostytucja i przemoc
      > seksualna jest tam, gdzie sa mężczyźni, to oni stworzyli te zjawiska.Co da
      > zaprzeczanie faktom?

      Nic nie da zarówno zaprzeczanie faktom, jak i ich zmyślanie. Swojej teorii nie
      potrafiłaś, niestety, w rozsądny sposób uzasadnić. Zakończyliśmy dyskusję w
      momencie, kiedy przypisałaś winę za powstanie prostytucji mężczyźnie, ponieważ
      był on w posiadaniu pieniędzy, a ja Ci na to odpowiedziałem, że w takim razie
      posiadacz pieniędzy odpowiada także za powstanie zjawiska złodziejstwa.
      Niestety, rodzi to także nieprzyjemne dla Was, drogie Panie, konsekwencje,
      ponieważ w nieuchronny sposób obarcza kobiety winą za gwałt. Bo skoro pokusa w
      postaci pieniędzy prowadzi do prostytucji (i złodziejstwa), to także gdyby nie
      było pokusy gwałtu, nie byłoby gwałcicieli.

      Doradzałbym nieco większą powściągliwość w formułowaniu zarzutów w stosunku do
      wszystkich mężczyzn na podstawie tego, co napisało czy w inny sposób popełniło
      paru z nich. Nie każdy facet jest zabójcą i gwałcicielem z Gubałówki. Tak samo,
      jak nie każda kobieta jest Anetą K. (K. jak co? - chciałoby się spytać).

      Serdecznie pozdrawiam. Też Cię lubię. :-)
      • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 09:27
        misiu-1 napisał:

        > Kocia_nogo, pisząc:
        >
        > > Te rewelacje dotyczą mężczyzn jako takich,zalety sa wynikiem posiadania
        > > prącia.
        > [...]
        > > czerpie się dumę i władzę z faktu posiadania jąder
        >
        > ...redukujesz mężczyznę do jego genitaliów, choć prawdopodobnie sama nie
        > chciałabyś być zredukowana do, za przeproszeniem, cipy.

        To skrót myslowy,a chodzi mi o to,ze mężczyźni czerpia poczucie wyższości z
        samego bycia mężczyzną; te jadra czy prącie to tylko symbole bycia płci
        męskiej.Jesli cię to razi,spróbuje inaczej to nazywać, ale jak? "Posiadanie
        pierwszo,drugo i trzeciorzędnych cech płciowych"? "Bycie płci męskiej?"
        Zastanowię się.


        > Wbrew najgłębszej i najgorętszej wierze wielu feministek, różnice między
        > płciami nie ograniczają się do paru przydatków.

        No tu odszedłeś od dyskusji w strone pyskówki.Pisanie o najgłębszej i
        najgorętszej wierze kogos z kim dyskutujesz nie jest merytoryczne i daje
        jedynie nienajlepsze świadectwo o twoim stylu dyskutowania.Ale akurat tego bym
        się nie czepiała, bo sama lubię czasem być złosliwa.

        > Nic nie da zarówno zaprzeczanie faktom, jak i ich zmyślanie.

        Swojej teorii nie
        > potrafiłaś, niestety, w rozsądny sposób uzasadnić.

        Jakiej teorii? Czyzbyś nie wiedział,ze np na dworcu w Wawce kręcą się
        prostytutki-kobiety świadczące usługi mężczyznom oraz prostytuci-mężczyźni
        świadczący usługi mężczyznom?Że istnieja burdele dla mężczyzn z personelem
        męskim i żeńskim ,a nie istnieją burdele dla kobiet?
        Nie pisałam,że zupełnie nie istnieją kobiety kupujące sobie usługi
        seksualne,ale dlatego,że ich ilość nie wystarczyła nawet na uruchomienie domu
        publicznego.Może się to zmieni,w końcu coraz więcej kobiet ma pieniądze+ nie
        chce się wikłać w kłopotliwe związki,ale co to miałoby do rzeczy?


        Zakończyliśmy dyskusję w
        > momencie, kiedy przypisałaś winę za powstanie prostytucji mężczyźnie,
        ponieważ
        > był on w posiadaniu pieniędzy,


        Wolałabym nie mówić o winie, a odpowiedzialności.Mówienie o winie burzy emocje
        i zaciemnia umysł obwinianej strony,a to utrudnia rozsądna dyskusję.

        a ja Ci na to odpowiedziałem, że w takim razie
        > posiadacz pieniędzy odpowiada także za powstanie zjawiska złodziejstwa.

        Ę?Że jak? Kto ma pieniądze kupuje sobie to, na co ma ochotę,albo zamawia sobie
        towar,bostać go na to.
        Jak się to ma do złodziejstwa?
        To zbyt daleka analogia, która jedynie rozmywa temat,więc może własnie o ten
        efekt ci chodziło.


        Bo skoro pokusa w
        > postaci pieniędzy prowadzi do prostytucji (i złodziejstwa), to także gdyby
        nie
        > było pokusy gwałtu, nie byłoby gwałcicieli.

        Dobrze kombinujesz.Gdyby nie pokusa przewagi fizycznej+ uzasadnionej nadziei na
        brak kary,nie byłoby gwałtu.Poczytaj sobie twórcZośc forumową niejakiego
        forum101.

        >
        > Doradzałbym nieco większą powściągliwość w formułowaniu zarzutów w stosunku
        do
        > wszystkich mężczyzn na podstawie tego, co napisało czy w inny sposób
        popełniło
        > paru z nich.

        I to jest kwintesencja! Własnie o tym piszę! To nie ja pisuję o "wszystkich
        mężczyznach",misiu,to mężczyźni sami o sobie tak piszą.Nie jestem amatorką
        darmowych obiadów,bo w sumie to zły interes,w pzryrodzie jest zawsze coś za
        coś.Jesli chce się miec władzę i pieniądze,odmawiając ich drugiej płci i
        uzasadniając to własnie płcią, to wszystko co dotyczy płci jest niezmiernie
        wazne.
        Oczywiście,że nie wszyscy mężczyźni są tacy czy owacy, tak jak nie wszystkie
        kobiety,ale kto jest zainteresowany,żeby podtrzymywac mity o mężczyznach jako
        całości i kobietach jako całej grupie? Jak uważasz?
        • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 10:15
          kocia_noga napisała:

          > To skrót myslowy,a chodzi mi o to,ze mężczyźni czerpia poczucie wyższości z
          > samego bycia mężczyzną; te jadra czy prącie to tylko symbole bycia płci
          > męskiej.Jesli cię to razi,spróbuje inaczej to nazywać, ale jak? "Posiadanie
          > pierwszo,drugo i trzeciorzędnych cech płciowych"? "Bycie płci męskiej?"
          > Zastanowię się.

          Posiadanie męskiego mózgu.

          > No tu odszedłeś od dyskusji w strone pyskówki.Pisanie o najgłębszej i
          > najgorętszej wierze kogos z kim dyskutujesz nie jest merytoryczne i daje
          > jedynie nienajlepsze świadectwo o twoim stylu dyskutowania.Ale akurat tego
          > bym się nie czepiała, bo sama lubię czasem być złosliwa.

          Może to i było odrobinę złośliwe, niemniej jednak odnosiło się do obiektywnie
          istniejącego zjawiska. Liczne zastępy feministek są silnie przywiązane do
          poglądu, jakoby różnice między płciami ograniczały się do genitaliów a cała
          reszta była kształtowana przez "wychowanie w patriarchalnej kulturze". To
          błędny pogląd.

          > Jakiej teorii? Czyzbyś nie wiedział,ze np na dworcu w Wawce kręcą się
          > prostytutki-kobiety świadczące usługi mężczyznom oraz prostytuci-mężczyźni
          > świadczący usługi mężczyznom?Że istnieja burdele dla mężczyzn z personelem
          > męskim i żeńskim ,a nie istnieją burdele dla kobiet?

          Istnieją także burdele dla kobiet. Rozmawialiśmy już o tym. Jednak nawet, gdyby
          nie istniały, nie miałoby to żadnego znaczenia.

          > Nie pisałam,że zupełnie nie istnieją kobiety kupujące sobie usługi
          > seksualne,ale dlatego,że ich ilość nie wystarczyła nawet na uruchomienie domu
          > publicznego. Może się to zmieni,w końcu coraz więcej kobiet ma pieniądze+ nie
          > chce się wikłać w kłopotliwe związki,ale co to miałoby do rzeczy?

          No właśnie - istnienie czy nieistnienie burdeli dla kobiet nie ma tu nic do
          rzeczy. Wyobraź sobie, że wczoraj jeszcze żadnego nie było, a co bogatsze i
          bardziej potrzebowskie kobiety (jak to ładnie napisał Fredro) po prostu brały
          sobie kochanków na utrzymanie. Dziś jeden się pojawił. Kto go założył? Któraś z
          tych napalonych kobiet? A może ktoś całkiem inny, kto zauważył zapotrzebowanie
          na tego rodzaju usługi?

          > Wolałabym nie mówić o winie, a odpowiedzialności.Mówienie o winie burzy
          > emocje i zaciemnia umysł obwinianej strony,a to utrudnia rozsądna dyskusję.

          Jak zwał, tak zwał. Istoty problemu to nie zmieni. Czy powiemy, że posiadacz
          majątku jest winien tego, że ktoś dostrzegł sposobność łatwego wzbogacenia się
          jego kosztem, czy też, że jest za to odpowiedzialny - wszystko jedno.

          > Ę?Że jak? Kto ma pieniądze kupuje sobie to, na co ma ochotę,albo zamawia
          > sobie towar,bostać go na to.
          > Jak się to ma do złodziejstwa?
          > To zbyt daleka analogia, która jedynie rozmywa temat,więc może własnie o ten
          > efekt ci chodziło.

          To bardzo bliska analogia i nie rozmywa tematu. W jednym i drugim przypadku
          chodzi o to samo - pokusę łatwego zarobku wynikającą ze spostrzeżenia u kogoś
          pełnej kiesy. Według Twojego rozumowania pierwszy telewizor mógł powstać tylko
          w taki sposób, że jakiś majętny człowiek, pewnego pięknego dnia
          postanowił: "radio już mam, teraz przydałby mi się telewizor". I już po krótkim
          czasie, na jego zamówienie wynaleziono i wyprodukowano pierwszy telewizor.

          > Dobrze kombinujesz.Gdyby nie pokusa przewagi fizycznej+ uzasadnionej nadziei
          > na brak kary,nie byłoby gwałtu.Poczytaj sobie twórcZośc forumową niejakiego
          > forum101.

          Ale na początku musiałby być obiekt tego gwałtu, tak samo, jak wypełniony
          trzosik dla złodzieja in spe.

          > I to jest kwintesencja! Własnie o tym piszę! To nie ja pisuję o "wszystkich
          > mężczyznach",misiu,to mężczyźni sami o sobie tak piszą.

          LOL. Mężczyźni o sobie? Wszyscy mężczyźni o sobie tak piszą?

          > Jesli chce się miec władzę i pieniądze,odmawiając ich drugiej płci i
          > uzasadniając to własnie płcią, to wszystko co dotyczy płci jest niezmiernie
          > wazne.

          O władzę i pieniądze konkuruje się nie z kobietami, tylko ze wszystkimi innymi
          ludźmi, którzy do tych dóbr aspirują. Bez względu na płeć.

          > Oczywiście,że nie wszyscy mężczyźni są tacy czy owacy, tak jak nie wszystkie
          > kobiety,ale kto jest zainteresowany,żeby podtrzymywac mity o mężczyznach jako
          > całości i kobietach jako całej grupie? Jak uważasz?

          Jakie mity? Konkretnie? Role tradycyjnie spełniane w społeczeństwie przez
          kobiety i mężczyzn wynikają nie z żadnej "przemocy patriarchalnego
          społeczeństwa" tylko ukształtowały się w sposób naturalny, odpowiedni do
          właściwości obu płci. Odmienne porządki (matriarchat) też się przecież
          pojawiały, jednak nie wytrzymywały konkurencji ze standardem.
          • sir.vimes Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 11:09
            To bardzo bliska analogia i nie rozmywa tematu. W jednym i drugim przypadku
            chodzi o to samo - pokusę łatwego zarobku wynikającą ze spostrzeżenia u kogoś
            pełnej kiesy.

            Prostytucja to rodzaj pracy (płacący otrzymuje coś za swoje pieniądze) a
            złodziejstwo nie ("płacący" nic nie otrzymuje) więc nie sposób porównać
            prostytutki do złodzieja.
          • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:25
            misiu-1 napisał:


            > Posiadanie męskiego mózgu.

            To jest mocno dyskusyjne,natomiast posiadanie męskich genitaliów jest ewidentne-
            no w większości przypadków.


            > Istnieją także burdele dla kobiet. Rozmawialiśmy już o tym. Jednak nawet,
            gdyby
            >
            > nie istniały, nie miałoby to żadnego znaczenia.

            jakies znaczenie miałyby, sęk w tym - jakie.
            Jeśli się pojawiły w ostatnich czasach, a dawniej pzreciez ich nie było, to
            własnie dlatego,ze chodzenie do burdeli to była męska sprawa i zadne czary nad
            faktami nie pomogą.O tym była dyskusja-że faceci stworzyli zjawisko, bo mieli
            sposobność, chęci i mozliwości, a kobiety, chocby i chciały, to nie mogły.
            Chodzi w tym o to, kto posiadał forsę i władzę.Kobiety jej nie miały,a było to
            uzasadniane ich płcią.Cała więc odpowiedzialnośc spada tak czy owak na
            mężczyzn,no kurde, nie na ciebie osobiście,tylko na patriarchat,a ty się do
            tego możesz na tyle włącZać, na ile uważasz,ze posiadanie forsy,władzy i
            doktryny należy do mężczyzn i tak ma być.

            >
            > Jak zwał, tak zwał. Istoty problemu to nie zmieni. Czy powiemy, że posiadacz
            > majątku jest winien tego, że ktoś dostrzegł sposobność łatwego wzbogacenia
            się
            > jego kosztem, czy też, że jest za to odpowiedzialny - wszystko jedno.

            Łatwe wzbogacenie się kosztem posiadacza byłoby wtedy, gdyby kobiety odbierały
            facetom pieniądze.Kupowanie czegokolwiek za pieniądze nie jest złodziejstwem.



            W jednym i drugim przypadku
            > chodzi o to samo - pokusę łatwego zarobku wynikającą ze spostrzeżenia u kogoś
            > pełnej kiesy. Według Twojego rozumowania pierwszy telewizor mógł powstać
            tylko
            > w taki sposób, że jakiś majętny człowiek, pewnego pięknego dnia
            > postanowił: "radio już mam, teraz przydałby mi się telewizor". I już po
            krótkim
            >
            > czasie, na jego zamówienie wynaleziono i wyprodukowano pierwszy telewizor.

            Ojojoj, jaka śmieszna parodia! Znasz takie terminy "rynek konsumenta" i "rynek
            producenta"?
            A z telewizorami owszem, tylko nie az tak smisznie, jakbyś chciał.Był popyt na
            media, było juz kino, był odpowiedni poziom technologii,więc i rozwiązanie
            znalazło się.Warto poczytac sobie o historii niektórych wynalazków.Niektóre
            zwiędły z braku popytu,chociaz mogły byc potzrebne, inne na odwrót - nikomu nie
            potzrebne, a wykreowano popyt.
            Nie wiem, skąd się wzięła prostytucja,samo zjawisko.
            Mo0glo byc tak,że napalone kobiety o dużych potrzebach seksualnych dawały ciała
            i pzryjmowały podarki,a mogłobyć inaczej,ze to mężczyźni nie mieli z kim,więc
            kupowali usługę.To mało ważne,moim zdaniem.U końca patriarchatu mamy taka
            sytuacje,że prostytucja jest organizowana pzrez mężczyzn (głwnie),dla mężczyzn(
            niemal wyłącznie),zyski czerpia mężczyźni (głównie),a pracują w tym biznesie
            pzredstawiciele obu płci, z tym,ze kobiet więcej.
            >


            > > Dobrze kombinujesz.Gdyby nie pokusa przewagi fizycznej+ uzasadnionej nadz
            > iei
            > > na brak kary,nie byłoby gwałtu.Poczytaj sobie twórcZośc forumową niejakie
            > go
            > > forum101.
            >
            > Ale na początku musiałby być obiekt tego gwałtu, tak samo, jak wypełniony
            > trzosik dla złodzieja in spe.


            No i jest! Jak nie młoda kobieta, to staruszka, jak nie staruszka, to
            chłopak,jak nie chłopak to i starszy c.wel ( w więzieniu np),jak nie człowiek
            to zwierzę ( co jakis czas piszą o wyopadku a to wykozrystania seksualnego
            bydła domowego, a to np o tym facecie, co zgwałcił sukę i ona zdechła).Kochany
            misiu,obiekt się zawsze znajdzie.

            To nie ja pisuję o "wszystki
            > ch
            > > mężczyznach",misiu,to mężczyźni sami o sobie tak piszą.
            >
            > LOL. Mężczyźni o sobie? Wszyscy mężczyźni o sobie tak piszą?

            Nie,fakt, nie wszyscy :)
            >
            >
            > O władzę i pieniądze konkuruje się nie z kobietami, tylko ze wszystkimi
            innymi
            > ludźmi, którzy do tych dóbr aspirują. Bez względu na płeć.

            Nie chrzań,pzrez wieki kobiety były z tego wyłączone ze względu własnie na płeć
            i mnóstwo facetów chce,żeby tak bylo nadal,nawet na tym forum.Czyzbys się
            chciał spierac z tadem9?

            >
            > Jakie mity? Konkretnie? Role tradycyjnie spełniane w społeczeństwie przez
            > kobiety i mężczyzn wynikają nie z żadnej "przemocy patriarchalnego
            > społeczeństwa" tylko ukształtowały się w sposób naturalny, odpowiedni do
            > właściwości obu płci. Odmienne porządki (matriarchat) też się przecież
            > pojawiały, jednak nie wytrzymywały konkurencji ze standardem.

            To już jest kwestia indywidualnych poglądów.Ale tak dla pzrykładu - czy zakaz
            sprawowania funkcji kapłańskich wynika a immanentnych cech płciowych według
            ciebie? A zakaz głosowania w wyborach ( jeszcze do niedawna w Szwajcarii)?
            >
            • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 22:21
              kocia_noga napisała:

              > To jest mocno dyskusyjne, natomiast posiadanie męskich genitaliów jest
              > ewidentne no w większości przypadków.

              Dla mnie istnienie męskiego i kobiecego mózgu jest sprawą ewidentną. Masz prawo
              się z tym nie zgadzać, jeśli nie chcesz. Dla mnie to bez różnicy.

              > jakies znaczenie miałyby, sęk w tym - jakie.

              Żadne, ponieważ prostytucja istnieje i bez burdeli.

              > Jeśli się pojawiły w ostatnich czasach, a dawniej pzreciez ich nie było, to
              > własnie dlatego,ze chodzenie do burdeli to była męska sprawa i zadne czary
              > nad faktami nie pomogą.

              To nie fakty, tylko owoce Twojej wyobraźni. Nic w tym złego. Lubię kobiety z
              wyobraźnią. Tylko trzeba ją ukierunkować trochę inaczej, a może być całkiem
              fajnie. :-)

              > O tym była dyskusja-że faceci stworzyli zjawisko, bo
              > mieli sposobność, chęci i mozliwości, a kobiety, chocby i chciały, to nie
              > mogły.

              Takie było Twoje stanowisko. Ja uważam inaczej - prostytucję wymyśliły kobiety,
              chcące w ten sposób zdobyć środki materialne, znaczenie czy co tam jeszcze może
              byc zyskiem z prostytucji.

              > Chodzi w tym o to, kto posiadał forsę i władzę.Kobiety jej nie miały,a było
              > to uzasadniane ich płcią. Cała więc odpowiedzialnośc spada tak czy owak na
              > mężczyzn

              Nieprawda. Właściciel pieniędzy nie jest odpowiedzialny za to, że ktoś chce się
              do nich dobrać. Bez względu na to, czy będzie to złodziej, czy prostytutka.

              > no kurde, nie na ciebie osobiście,tylko na patriarchat,a ty się do
              > tego możesz na tyle włącZać, na ile uważasz,ze posiadanie forsy,władzy i
              > doktryny należy do mężczyzn i tak ma być.

              Posiadanie pieniędzy powinno zależeć od tego, jakie wartości materialne bądź
              niematerialne tworzy dany człowiek i ile inni mają z niego pożytku. Wszystko to
              powinno być weryfikowane przez wolny rynek. Władzę zaś powinien posiadać ktoś,
              kto ma ku temu odpowiednie kwalifikacje i zdolności. Moralność, autorytet,
              talenty organizacyjne i przywódcze, a przede wszystkim coś, co unikalne -
              mądrość. I to wcale nie ta mierzona dyplomami, bo posiadają je nieraz skończeni
              głupcy. Nie ma żadnych przeszkód, żeby władzę sprawowały posiadające te cechy
              kobiety, jeśli się takie znajdą i zechcą to robić. Co bynajmniej nie jest
              sprawą oczywistą, bo mądrość i moralność do władzy wcale się nie garnie. Wręcz
              przeciwnie.

              > Łatwe wzbogacenie się kosztem posiadacza byłoby wtedy, gdyby kobiety
              > odbierały facetom pieniądze.Kupowanie czegokolwiek za pieniądze nie jest
              > złodziejstwem.

              Łatwe wzbogacenie ma miejsce wszędzie tam, gdzie pieniądze zdobywa się bez
              wysiłku. Często złodziejstwo wymaga go w większej mierze niż prostytucja.

              > Ojojoj, jaka śmieszna parodia! Znasz takie terminy "rynek konsumenta"
              > i "rynek producenta"?
              > A z telewizorami owszem, tylko nie az tak smisznie, jakbyś chciał.Był popyt
              > na media, było juz kino, był odpowiedni poziom technologii,więc i rozwiązanie
              > znalazło się.Warto poczytac sobie o historii niektórych wynalazków.Niektóre
              > zwiędły z braku popytu,chociaz mogły byc potzrebne, inne na odwrót - nikomu
              > nie potzrebne, a wykreowano popyt.

              Na usługi seksualne popyt istniał zawsze. Wystarczyło wymyślić coś, co by ten
              popyt mogło zaspokoić. I wymyślono.

              > Nie wiem, skąd się wzięła prostytucja,samo zjawisko.
              > Mo0glo byc tak,że napalone kobiety o dużych potrzebach seksualnych dawały
              > ciała i pzryjmowały podarki,a mogłobyć inaczej,ze to mężczyźni nie mieli z
              > kim,więc kupowali usługę.To mało ważne,moim zdaniem.U końca patriarchatu mamy
              > taka sytuacje,że prostytucja jest organizowana pzrez mężczyzn (głwnie),dla
              > mężczyzn niemal wyłącznie),zyski czerpia mężczyźni (głównie),a pracują w tym
              > biznesie pzredstawiciele obu płci, z tym,ze kobiet więcej.

              Wielce zabawna ta Twoja Seksmisja 2 w odcinkach.
              Sytuację mamy taką, że przez całe wieki burdelami zarządzały burdelmamy,
              zwykle "emerytowane" prostytutki. To, że obecnie łapę na tym procederze
              położyła przestępczość zorganizowana, zazwyczaj męska, wynika z hipokryzji
              państwa, spychającego prostytucję do podziemia. Także i to, że o ile dawniej
              usługi te były raczej tanie i dostępne dla wielu, o tyle obecnie, z różnych
              względów, przynoszą o wiele większe pieniądze, zatem i pokusa roztoczenia nad
              nimi "opieki" jest większa.

              > No i jest! Jak nie młoda kobieta, to staruszka, jak nie staruszka, to
              > chłopak,jak nie chłopak to i starszy c.wel ( w więzieniu np),jak nie człowiek
              > to zwierzę ( co jakis czas piszą o wyopadku a to wykozrystania seksualnego
              > bydła domowego, a to np o tym facecie, co zgwałcił sukę i ona
              > zdechła).Kochany misiu,obiekt się zawsze znajdzie.

              Tak, jak zawsze można znaleźć "frajera" do oskubania. Tak to ładnie i wspólnie
              doszliśmy do wniosku, że za gwałt odpowiada gwałciciel, za kradzież złodziej, a
              za prostytucję dziwka.

              > Nie chrzań,pzrez wieki kobiety były z tego wyłączone ze względu własnie na
              > płeć i mnóstwo facetów chce,żeby tak bylo nadal,nawet na tym forum.Czyzbys
              > się chciał spierac z tadem9?

              Nie na płeć, tylko na atrybuty z płcią związane. Kobiety niejednokrotnie na
              przestrzeni dziejów miały i władzę, i pieniądze, a jeśli zdarzało się to
              rzadziej, to dlatego, że mniej się do tego nadawały.

              > To już jest kwestia indywidualnych poglądów.Ale tak dla pzrykładu - czy zakaz
              > sprawowania funkcji kapłańskich wynika a immanentnych cech płciowych według
              > ciebie?

              Ten zakaz wynika z jasnych zasad biblijnych.

              > A zakaz głosowania w wyborach (jeszcze do niedawna w Szwajcarii)?

              Nie wiem, może z niechęci do tego, aby w sprawach najwyższej wagi decydował
              wygląd zewnętrzny pretendenta do władzy. Nie ma się co oszukiwać. Większość
              kobiet kieruje się w swoich "wyborach politycznych" prezencją kandydata, a nie
              jego cechami osobowościowymi.
              • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 05.01.07, 12:37
                misiu-1 napisał:

                >
                > > To jest mocno dyskusyjne, natomiast posiadanie męskich genitaliów jest
                > > ewidentne no w większości przypadków.
                >
                > Dla mnie istnienie męskiego i kobiecego mózgu jest sprawą ewidentną. Masz
                prawo
                >
                > się z tym nie zgadzać, jeśli nie chcesz. Dla mnie to bez różnicy.

                OK,ale nie używaj swoich prywatnych kodów w dyskusji na tematy ogólne; takj się
                składa,że posiadanie męskich genitaliów jako wyznacznik wartości jest bardzo
                mocno osadzone w języku - sa takie zwroty, jak "ma jaja"-bardzo pochlebne,albo
                o kobiecie"jedyny facet z jajami w jakimś gronie"-niesamowicie pochlebne - te
                mi się pzrypomniały.Najwyraźniej wskazują na genitalia oraz sa jednoznacznie
                pozytywnie wartościujące, pzry tym nie ma ich żeńskich odpowiedników w języku.

                chodzenie do burdeli to była męska sprawa i zadne czar
                > y
                > > nad faktami nie pomogą.
                >
                > To nie fakty, tylko owoce Twojej wyobraźni.

                Tak uważasz? a możesz jakoś podepzrec tę ryzykowną tezę? Nie o owocach mojej
                wyobraźni,bo to nie jest argument,ale kwestionując fakt,że chodzenie do burdeli
                to męska sprawa.Znasz jakies źródła mówiące o kobietach chodzących do burdeli
                dla kobiet?


                > > O tym była dyskusja-że faceci stworzyli zjawisko, bo
                > > mieli sposobność, chęci i mozliwości, a kobiety, chocby i chciały, to nie
                >
                > > mogły.
                >
                > Takie było Twoje stanowisko. Ja uważam inaczej - prostytucję wymyśliły
                kobiety,
                >
                > chcące w ten sposób zdobyć środki materialne, znaczenie czy co tam jeszcze
                może
                >
                > byc zyskiem z prostytucji.


                Słusznie,tez tak uważam.Następna kwestia jest taka: czemu nie zyskały tych
                kozryści w inny sposób?Czemu jest taka jawna asymetria - tylko mężczyźni płacą
                za prostytucję, męska lub damską?Dlaczego, skoro to tak łatwy sposób zdobycia
                korzyści, mężczyźni się do niego nie garną?
                Ale to już były by przypuszczenia, sądy i hipotezy,natomiast FAKTEM pozostaje
                asymetria - kupującymi usługi sa mężczyźni,to oni płacą od wieków.Wiodać mają
                na to pieniądze,prawda? Na zaspokojenie swoich zachcianek seksualnych.
                Właściciel pieniędzy nie jest odpowiedzialny za to, że ktoś chce się
                >
                > do nich dobrać. Bez względu na to, czy będzie to złodziej, czy prostytutka.

                No misiu, sam jestes najlepszym przykładem tego, o czym piszez dalej,że
                wykształcenie nie dowodzi mądrości.
                Prostytucja opiera się na transakcji - wymianie dóbr,zaś złodziejstwo nie.
                Do czegoś ci to może i pasuje,żeby się upierać,że handel lub usługi to to samo
                co złodziejstwo, ale jest to głupi upór.
                A skoro już jestesmy przy wymianie dóbr i transakcjach, to z pewnością wiesz o
                tym,że prostytutki padaja często ofiarą gwałtu-nie dostają pieniędzy,a usługa
                jest wymuszana, albo po wykonaniu usługi nie dostaja pieniędzy.Po to m.in
                istnieje instytucja alfonsa,żeby pzrypilnować płatności.
                A teraz skup się: ktos coś z kims wymienia: jeden daje usługę,a drugi
                pieniądze.Jeden, uważasz, ma pieniądze, a drugi żeby je otrzymać zmusza się do
                usługi.


                Władzę zaś powinien posiadać ktoś,
                > kto ma ku temu odpowiednie kwalifikacje i zdolności. Moralność, autorytet,
                > talenty organizacyjne i przywódcze, a przede wszystkim coś, co unikalne -
                > mądrość. I to wcale nie ta mierzona dyplomami, bo posiadają je nieraz
                skończeni
                >
                > głupcy. Nie ma żadnych przeszkód, żeby władzę sprawowały posiadające te cechy
                > kobiety, jeśli się takie znajdą i zechcą to robić. Co bynajmniej nie jest
                > sprawą oczywistą, bo mądrość i moralność do władzy wcale się nie garnie.
                Wręcz
                > przeciwnie.

                To ty zadałes mi w innym miejscu pytanie, co masz z tego patriarchatu?
                To bardzo dobre pytanie! Ja ci na nie nie odpowiem,wręcz dodam do tego
                inne:"wolisz,żeby zostało, jak jest, czy żeby kobiety dostały cokolwiek z tego,
                czego się dla siebie domagają?"


                > Na usługi seksualne popyt istniał zawsze. Wystarczyło wymyślić coś, co by ten
                > popyt mogło zaspokoić. I wymyślono.


                To prawda,zawsze były i może i będa kobiety niezaspokojone
                seksualnie,onanizujące się marząc o seksie.Brzydkie, kalekie,stare, nie mające
                szans u mężczyzn, albo będące w związku z impotentem.
                Popyt jest jak cholera, a tanich burdeli dla takich kobiet brak.
                Czy to nie dziwne,skoro dla mężczyzn sa usługi wszelkiego rodzaju, do wyboru do
                koloru?
                Może to miec cos wspólnego z zarobkami?


                > Sytuację mamy taką, że przez całe wieki burdelami zarządzały burdelmamy,
                > zwykle "emerytowane" prostytutki.

                Nie byłabym taka pewna.Samo zarządzanie o niczym nie świadczy.Nie znam,niestety
                dobrych opracowań tematu,ale pzrypomina mi się wiersz Villona o grubej
                Małgósce, u której mieszkał i pomagał jej w prowadzeniu knajpy,jadł, pił, spał,
                a gdy klientów w knajpie było mało, Małgoska szła dawać na ulicę.Gdy wróciła
                bez pieniędzy, a Villonowi chciało się pic, okładał ją.Podsumowuje to tak,że
                obydwoje jesteśmy świnie.To średniowieczny wiersz, a ty myslisz podobnie.

                > > zdechła).Kochany misiu,obiekt się zawsze znajdzie.
                >
                > Tak, jak zawsze można znaleźć "frajera" do oskubania.

                Dokładnie!


                Tak to ładnie i wspólnie
                > doszliśmy do wniosku, że za gwałt odpowiada gwałciciel, za kradzież złodziej,
                a
                >
                > za prostytucję dziwka.


                Nie, kochany Misiu, ukończenie studiów nie nauczyło cię wyciągać poprawnych
                wniosków,ale mnie w to nie mieszaj.A teraz tłumaczę:dziwka nie napada na
                klioenta zabierając mu pieniądze.Napalony facet napada na obiekt i wymusza na
                nim usługę- to się nazywa gwałt.Odpowiada zań gwałciciel, wszystko jedno, czy
                psa,chłopaka, starego c.wela czy kobiety albo niemowlęcia płci obojga.

                Mężczyźni i płacą za usługi seksualne ( transakcja rzetelna) i gwałcą(
                wymuszenie).To oni są odpowiedzialni,ponieważ udowodnilismy,że jak nie mają
                forsy na seks, to kradną/wymuszaja.Pisze o tym całkiemn jasno na forum inny
                facet, że gwałciłby,gdyby się nie bał policji, a na prostytutki nie ma forsy.
                >
                >
                > Nie na płeć, tylko na atrybuty z płcią związane. Kobiety niejednokrotnie na
                > przestrzeni dziejów miały i władzę, i pieniądze, a jeśli zdarzało się to
                > rzadziej, to dlatego, że mniej się do tego nadawały.

                Dlaczego się mniej nadawały, ciekawam?

                >
                > > To już jest kwestia indywidualnych poglądów.Ale tak dla pzrykładu - czy z
                > akaz
                > > sprawowania funkcji kapłańskich wynika a immanentnych cech płciowych wedł
                > ug
                > > ciebie?
                >
                > Ten zakaz wynika z jasnych zasad biblijnych.

                Nieprawda.

                >
                > > A zakaz głosowania w wyborach (jeszcze do niedawna w Szwajcarii)?
                >
                > Nie wiem, może z niechęci do tego, aby w sprawach najwyższej wagi decydował
                > wygląd zewnętrzny pretendenta do władzy. Nie ma się co oszukiwać. Większość
                > kobiet kieruje się w swoich "wyborach politycznych" prezencją kandydata, a
                nie
                > jego cechami osobowościowymi.

                Twoja opinia na temat kobiet ma jakies uzasadnienie empiryczne?
                Bo tak się składa,że po ostatnich wyborach (nie pamiętam, czy prezydenckich czy
                do sejmu) zbadano elektoat pod tym kątem.Mężczyźni częściej kierowali się
                piowierzchownością kandydata, misiu.
                >
                • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 06.01.07, 11:14
                  kocia_noga napisała:

                  > OK,ale nie używaj swoich prywatnych kodów w dyskusji na tematy ogólne; takj
                  > się składa,że posiadanie męskich genitaliów jako wyznacznik wartości jest
                  > bardzo mocno osadzone w języku

                  To nie są żadne "prywatne kody". O płci mózgu, jeśli tylko zechcesz, możesz
                  sobie poczytać w wielu opracowaniach, ot choćby pierwsze z brzegu:
                  www.resmedica.pl/zdart2011.html
                  Sformułowanie, jakiego Ty użyłaś, nie ma nic wspólnego ze zwrotem "mieć jaja" i
                  oboje dobrze o tym wiemy, więc komu chcesz wciskać taki kit?

                  > Tak uważasz? a możesz jakoś podepzrec tę ryzykowną tezę? Nie o owocach mojej
                  > wyobraźni,bo to nie jest argument,ale kwestionując fakt,że chodzenie do
                  > burdeli to męska sprawa.Znasz jakies źródła mówiące o kobietach chodzących do
                  > burdeli dla kobiet?

                  Nie rozumiesz. Owocem Twojej wyobraźni nie nazwałem stwierdzenia, że mężczyźni
                  chodzą do burdeli, bo to akurat jest poza dyskusją. Chodziło mi o księżycowe
                  wnioski, jakie z tego wyciagasz. Burdele nie powstały dopiero w ostatnich
                  czasach, bo istniały już w starożytności.. Ich rolę pełniły świątynie -
                  przybytki prostytucji sakralnej. A to, że chodzą tam głównie mężczyźni w żaden
                  sposób nie rodzi wniosku, że to oni właśnie stworzyli prostytucję.

                  > Słusznie,tez tak uważam.Następna kwestia jest taka: czemu nie zyskały tych
                  > kozryści w inny sposób?

                  Skąd wiesz, nie uzyskiwały korzyści także w inny sposób? Czy dziś kobiety
                  utrzymują się tylko z prostytucji? Prostytucja jest jednakowoż sposobem
                  znacznie łatwiejszym i wymagającym mniejszych kwalifikacji niż wiele innych.
                  Może dlatego nigdy nie było kłopotu z brakiem chętnych do jej wykonywania?

                  > Czemu jest taka jawna asymetria - tylko mężczyźni płacą
                  > za prostytucję, męska lub damską?

                  Nie powtarzaj obalonych wcześniej twierdzeń. Nie tylko mężczyźni płacą za
                  prostytucję.

                  > Dlaczego, skoro to tak łatwy sposób zdobycia korzyści, mężczyźni się do
                  > niego nie garną?

                  Sądzisz, że się nie garną? To otwórz sobie z łaski swojej wyszukiwarkę i
                  przejrzyj strony z anonsami "towarzyskimi".

                  > Ale to już były by przypuszczenia, sądy i hipotezy,natomiast FAKTEM pozostaje
                  > asymetria - kupującymi usługi sa mężczyźni,to oni płacą od wieków.

                  Nieprawda. Kupującymi usługi są obie strony.

                  > Wiodać mają na to pieniądze,prawda? Na zaspokojenie swoich zachcianek
                  > seksualnych.

                  No to co, że mają pieniądze?

                  > No misiu, sam jestes najlepszym przykładem tego, o czym piszez dalej,że
                  > wykształcenie nie dowodzi mądrości.

                  No, wreszcie jakiś rzeczowy, merytoryczny argument. Jestem pod wrażeniem twojej
                  nieprzeciętnej inteligencji. Najbliższa sesja testowa Mensy odbędzie się 24.02.
                  w Toruniu.

                  > Prostytucja opiera się na transakcji - wymianie dóbr,zaś złodziejstwo nie.
                  > Do czegoś ci to może i pasuje,żeby się upierać,że handel lub usługi to to
                  > samo co złodziejstwo, ale jest to głupi upór.

                  To nie ma żadnego znaczenia. Zarówno dla prostytutki, jak i dla złodzieja
                  istotny jest ich własny zysk i to, jakim kosztem i wysiłkiem go zdobywają.
                  Jakie to ma konsekwencje dla właściciela pieniędzy - z ich punktu widzenia jest
                  sprawą drugorzędną.

                  > A skoro już jestesmy przy wymianie dóbr i transakcjach, to z pewnością wiesz
                  > o tym,że prostytutki padaja często ofiarą gwałtu-nie dostają pieniędzy,a
                  > usługa jest wymuszana, albo po wykonaniu usługi nie dostaja pieniędzy.

                  Tak samo, jak od wieków zdarzają się napady na kupców, którym odbiera się
                  towary nie płacąc za nie. Co z tego? Czy ten, kto kupuje, odpowiedzialny jest
                  za tego, kto napada?

                  > Po to m.in istnieje instytucja alfonsa,żeby pzrypilnować płatności.

                  I po to też istnieje instytucja ochroniarza, który chroni kupców przed napadem.

                  > A teraz skup się: ktos coś z kims wymienia: jeden daje usługę,a drugi
                  > pieniądze.Jeden, uważasz, ma pieniądze, a drugi żeby je otrzymać zmusza się
                  > do usługi.

                  No i co dalej? Jeden ma pieniądze, a drugi ich potrzebuje. Dlatego zajmuje się
                  czyszczeniem temu pierwszemu butów, pilnowaniem jego dzieci, pielęgnowaniem
                  ogródka, albo usługą seksualną. Co ma z tego wynikać, Twoim zdaniem?

                  > To ty zadałes mi w innym miejscu pytanie, co masz z tego patriarchatu?

                  Podlinkuj, gdzie to było, bo trochę mi tu kontekstu brakuje.

                  > To bardzo dobre pytanie! Ja ci na nie nie odpowiem,wręcz dodam do tego
                  > inne:"wolisz,żeby zostało, jak jest, czy żeby kobiety dostały cokolwiek z
                  > tego, czego się dla siebie domagają?"

                  Aha, zdaje się, że właśnie zbliżyliśmy się do sedna sprawy. Cały ten wywód ma
                  służyć wywołaniu poczucia odpowiedzialności za ów rzekomo niesprawiedliwy
                  porządek społeczny i woli "naprawienia" go przez spełnienie żądań feministek?
                  Rzecz w tym, że postulaty feministek są po części już dawno zrealizowane (równe
                  prawa, m.in. wyborcze, gwarantuje konstytucja), a po części absurdalne - jak
                  np. pomysł parytetów czy "zrównania" czegokolwiek z czymkolwiek.

                  > To prawda,zawsze były i może i będa kobiety niezaspokojone
                  > seksualnie,onanizujące się marząc o seksie.Brzydkie, kalekie,stare, nie
                  > mające szans u mężczyzn, albo będące w związku z impotentem.
                  > Popyt jest jak cholera, a tanich burdeli dla takich kobiet brak.

                  Jest popyt, więc są i oferty. Wystarczy poszukać. Cena zapewne odpowiada
                  wymaganiom rynku.

                  > Czy to nie dziwne,skoro dla mężczyzn sa usługi wszelkiego rodzaju, do wyboru
                  > do koloru? Może to miec cos wspólnego z zarobkami?

                  Kobiety też zapewne znajdą dla siebie to, co będą chciały, jeśli tylko
                  poszukają. Z zarobkami ma to tyle wspólnego, że trzeba za to zapłacić.

                  > Nie byłabym taka pewna.Samo zarządzanie o niczym nie świadczy.Nie
                  > znam,niestety dobrych opracowań tematu,ale pzrypomina mi się wiersz Villona o
                  > grubej Małgósce, u której mieszkał i pomagał jej w prowadzeniu knajpy,jadł,
                  > pił, spał, a gdy klientów w knajpie było mało, Małgoska szła dawać na
                  > ulicę.Gdy wróciła bez pieniędzy, a Villonowi chciało się pic, okładał
                  > ją.Podsumowuje to tak,że obydwoje jesteśmy świnie.To średniowieczny wiersz, a
                  > ty myslisz podobnie.

                  Podobnie to znaczy jak?

                  > Nie, kochany Misiu, ukończenie studiów nie nauczyło cię wyciągać poprawnych
                  > wniosków,ale mnie w to nie mieszaj.

                  Przyrzekam - więcej nie będę mieszał Cię w wyciąganie jakichkolwiek wniosków.
                  Wysiłek to daremny.

                  > A teraz tłumaczę:dziwka nie napada na klioenta zabierając mu
                  > pieniądze.Napalony facet napada na obiekt i wymusza na nim usługę- to się
                  > nazywa gwałt.

                  ROTFL. Gwałt ma tyle samo wspólnego z usługą, co kradzież ze sprzedażą.

                  > Odpowiada zań gwałciciel, wszystko jedno, czy
                  > psa,chłopaka, starego c.wela czy kobiety albo niemowlęcia płci obojga.

                  Za gwałt odpowiada gwałciciel. To chyba napisałem wyraźnie?

                  > Mężczyźni i płacą za usługi seksualne ( transakcja rzetelna) i gwałcą(
                  > wymuszenie).

                  Pisałem o tym wyżej, kiedy mowa była o kupcu. Ten, kto przychodzi do kupca i
                  zawiera z nim transakcję nie jest odpowiedzialny za tego, który w chwilę potem
                  dokona napadu. Choć, być może i to, i to mężczyzna. Kupiec nie wybrał swojego
                  zawodu ze względu na tego, kto rabuje, tylko ze względu na tego, kto
                  kupuje.Wybrał dobrowolnie.

                  > To oni są odpowiedzialni,ponieważ udowodnilismy,że jak nie mają
                  > forsy na seks, to kradną/wymuszaja.Pisze o tym całkiemn jasno na forum inny
                  > facet, że gwałciłby,gdyby się nie bał policji, a na prostytutki nie ma forsy.

                  Jeśli ktoś gwałci, to jest odpowiedzialny za gwałt, a nie za prostytucję. I to
                  jest odpowiedzialny sam jeden, a nie wszyscy mężczyźni hurtem.

                  > Dlaczego się mniej nadawały, ciekawam?

                  O przyczyny tego mnie nie pytaj. Skąd mam wiedzieć, dlacz
                  • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 06.01.07, 21:51
                    misiu-1 napisał:
                    >
                    > To nie są żadne "prywatne kody". O płci mózgu, jeśli tylko zechcesz, możesz
                    > sobie poczytać w wielu opracowaniach

                    które są kontrowersyjne i daleko im do powszechnego uznania za naukowe.,ale
                    mniejsza z tym,to nie należy do tematu.Jak chcesz o płci mózgu dyskutowac, to
                    załóż osobny wątek.

                    > Sformułowanie, jakiego Ty użyłaś, nie ma nic wspólnego ze zwrotem "mieć jaja"
                    i
                    >
                    > oboje dobrze o tym wiemy, więc komu chcesz wciskać taki kit?


                    Piszesz znów w moim imieniu,bezprawnie.Miec jaja, czy penisa,oznacza być płci
                    męskiej,o cóz ci chodzi znowu? Kim jesteś,mężczyzną czy kobietą? Ze względu na
                    co nadano ci męskie imię i zarejestrowano jako noworodka płci męskiej,z uwagi
                    na męski mózg? No pzrestań, misiu robić z siebie misia.Ale jesli masz
                    nieprzepary ciąg do dalszej dyskusji na ten temat, to już beze mnie.


                    >
                    > Nie rozumiesz. Owocem Twojej wyobraźni nie nazwałem stwierdzenia, że
                    mężczyźni
                    > chodzą do burdeli, bo to akurat jest poza dyskusją. Chodziło mi o księżycowe
                    > wnioski, jakie z tego wyciagasz. Burdele nie powstały dopiero w ostatnich
                    > czasach, bo istniały już w starożytności.. Ich rolę pełniły świątynie -
                    > przybytki prostytucji sakralnej. A to, że chodzą tam głównie mężczyźni



                    No wreszcie! Przyznałes,że chodzenie do burdelu to męska rzecz.

                    czemu nie zyskały tych kozryści w inny sposób?
                    >
                    > Skąd wiesz, nie uzyskiwały korzyści także w inny sposób?

                    A wiem,z historii i literatury - mężczyźni byli szlachcicami lub burżujami i
                    posiadali majątek, którym mogli dysponować,kobiety-nie.Poza grupami
                    próżniaczymi istniały liczne zawody przynoszące niezłe pieniądze,ale
                    zarezerwowane dla mężczyn,nie wiedziałeś? Uzupełnij wiedzę, Misiu.Może zapoznaj
                    się np z działalnościa Klementyny z Tańskich Hoffmanowej.

                    Prostytucja jest jednakowoż sposobem
                    > znacznie łatwiejszym i wymagającym mniejszych kwalifikacji niż wiele innych.

                    Co do łatwiejszych, to twoje zdanie,błędne,według mnie, co do braku
                    kwalifikacji - racja,a ponieważ mówimy o stwozreniu zjawiska,nie o dzisiejszych
                    czasach,bo prostytucja istniała od początku patriarchatu,to skąd się wziął ten
                    brak kwalifikacji? Jesli tego nie wiesz, to uzupełnij wiedzę,inaczej dyskusja
                    nie ma sensu.



                    > Nie powtarzaj obalonych wcześniej twierdzeń. Nie tylko mężczyźni płacą za
                    > prostytucję.

                    Prostytuci męscy dla kobiet i prostytutki żeńskie dla kobiet to nieliczne
                    przypadki, a prostytuci i prostytutki dla mężczyn - olbrzymia armia,więc mozna
                    w ten sposób to ująć - w opisach gawrona czy kruka też czytamy,że ma barwę
                    czarną,choć pzrecież zdarzają się osobniki albinotyczne.

                    > > Wiodać mają na to pieniądze,prawda? Na zaspokojenie swoich zachcianek
                    > > seksualnych.
                    >
                    > No to co, że mają pieniądze?

                    To To, misiu, własnie to!
                    Kobiety też miały od wieków zachcianki seksualne,tylko ani władzy, ani
                    pieniędzy.



                    > To nie ma żadnego znaczenia. Zarówno dla prostytutki, jak i dla złodzieja
                    > istotny jest ich własny zysk i to, jakim kosztem i wysiłkiem go zdobywają.
                    > Jakie to ma konsekwencje dla właściciela pieniędzy - z ich punktu widzenia
                    jest sprawą drugorzędną.

                    A co to ma do rzeczy:)))))? Własny zysk,zdobycie pieniędzy ma znaczenie dla
                    WSZYSTKICH:księży, prawników, uczonych,artystów, lekarzy, robotników,
                    mamek,żebraków,polityków.Weź się za jakąś sensowną argumentację,Misiu, do
                    roboty, a nie pisz tu takich banialuków.




                    >
                    > No i co dalej? Jeden ma pieniądze, a drugi ich potrzebuje. Dlatego zajmuje
                    się
                    > czyszczeniem temu pierwszemu butów, pilnowaniem jego dzieci, pielęgnowaniem
                    > ogródka, albo usługą seksualną.

                    łnienie żądań feministek?
                    Już lepiej: tymi, którzy mieli pieniądze byli mężczyźni,kapujesz?Kobiety nie
                    stworzyłyby zjawiska prostytucji, nawet gdyby bardzo chciały,bo pomimo ich
                    potrzeb seksualnych i nawet chętnych do usług mężczyzn - nie miały środków
                    płatniczych.A mężczyźni, owszem,dlatego to ich seksualne zachcianki były
                    spełniane pzrez prostytutów płci obojga.
                    • misiu-1 Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 07.01.07, 15:34
                      kocia_noga napisała:

                      > które są kontrowersyjne i daleko im do powszechnego uznania za naukowe.,ale
                      > mniejsza z tym,to nie należy do tematu.Jak chcesz o płci mózgu dyskutowac, to
                      > załóż osobny wątek.

                      Te "kontrowersje" to, jak rozumiem, teoryjki "genderowe"? Przykro mi, lecz mimo
                      wysiłków feministek i terroru politpoprawności to własnie im daleko do uznania
                      za naukowe. A należy to do tematu o tyle, o ile przyczyn tradycyjnego podziału
                      ról społecznych nie da się sprowadzić do pogardliwego stwierdzenia "bo mają
                      prącie".

                      > Piszesz znów w moim imieniu,bezprawnie.Miec jaja, czy penisa,oznacza być płci
                      > męskiej,o cóz ci chodzi znowu? Kim jesteś,mężczyzną czy kobietą? Ze względu
                      > na co nadano ci męskie imię i zarejestrowano jako noworodka płci męskiej,z
                      > uwagi na męski mózg? No pzrestań, misiu robić z siebie misia.Ale jesli masz
                      > nieprzepary ciąg do dalszej dyskusji na ten temat, to już beze mnie.

                      Przyczyna, dla której dano mi męskie imię i wpisano do dokumentów płeć męską
                      nie jest tożsama z przyczyną posiadania zalet, o których błędnie napisałaś, że
                      są wynikiem posiadania prącia.

                      > > przybytki prostytucji sakralnej. A to, że chodzą tam głównie mężczyźni
                      >
                      > No wreszcie! Przyznałes,że chodzenie do burdelu to męska rzecz.

                      Nieprawda, kłamiesz.
                      sjp.pwn.pl/lista.php?co=g%B3%F3wnie
                      > A wiem,z historii i literatury - mężczyźni byli szlachcicami lub burżujami i
                      > posiadali majątek, którym mogli dysponować,kobiety-nie.Poza grupami
                      > próżniaczymi istniały liczne zawody przynoszące niezłe pieniądze,ale
                      > zarezerwowane dla mężczyn,nie wiedziałeś? Uzupełnij wiedzę, Misiu.Może
                      > zapoznaj się np z działalnościa Klementyny z Tańskich Hoffmanowej.

                      Sama uzupełnij wiedzę, bo podawałem Ci przykłady kobiet posiadających i władzę,
                      i pieniądze. Prostytucja nie została wynaleziona w Polsce, więc działalność
                      Klementyny z Tańskich czy Hermenegildy z Drożskich o niczym nie świadczy.

                      > Co do łatwiejszych, to twoje zdanie,błędne,według mnie

                      Zdjęcie majtek, położenie się na łóżku i rozłożenie nóg wymaga mniej wysiłku i
                      jest łatwiejsze niż np. pielenie ogródka czy wyplatanie koszyków.

                      > co do braku kwalifikacji - racja,a ponieważ mówimy o stwozreniu zjawiska,nie
                      > o dzisiejszych czasach,bo prostytucja istniała od początku patriarchatu,to
                      > skąd się wziął ten brak kwalifikacji? Jesli tego nie wiesz, to uzupełnij
                      > wiedzę,inaczej dyskusja nie ma sensu.

                      No skąd? Jak przystało na feministkę, stwierdzisz zapewne, że to z powodu
                      zamykania kobietom drogi do kształcenia. Pudło. Prostytucja jest starsza od
                      szkolnictwa, więc nie ma ono nic do rzeczy. Przy tym np. w Japonii gejsze
                      otrzymują bardzo staranne wykształcenie.

                      > Prostytuci męscy dla kobiet i prostytutki żeńskie dla kobiet to nieliczne
                      > przypadki, a prostytuci i prostytutki dla mężczyn - olbrzymia armia,więc
                      > mozna w ten sposób to ująć - w opisach gawrona czy kruka też czytamy,że ma
                      > barwę czarną,choć pzrecież zdarzają się osobniki albinotyczne.

                      Przypadki prostystucji męskiej wcale nie są nieliczne a do obalenia Twojego
                      stwierdzenia wystarczyłby nawet jeden przypadek.

                      > To To, misiu, własnie to!
                      > Kobiety też miały od wieków zachcianki seksualne,tylko ani władzy, ani
                      > pieniędzy.

                      Nieprawda. Kobiety, na co jest wiele przykładów, posiadały i władzę, i
                      pieniądze. Do korzystania z prostytucji nie potrzeba jednak żadnej władzy.
                      Wystarczą pieniądze.

                      > A co to ma do rzeczy:)))))? Własny zysk,zdobycie pieniędzy ma znaczenie dla
                      > WSZYSTKICH:księży, prawników, uczonych,artystów, lekarzy, robotników,
                      > mamek,żebraków,polityków.Weź się za jakąś sensowną argumentację,Misiu, do
                      > roboty, a nie pisz tu takich banialuków.

                      Oczywiście. Dlatego analogia między prostytucją a złodziejstwem jest uprawniona
                      tak samo, jak i między prostytucją a prawie każdym z w/w zawodów. Porównanie ze
                      złodziejstwem jest za to o tyle trafniejsze, że i złodziejstwo, i prostytucja
                      są (a przynajmniej były do niedawna) oceniane negatywnie, co w przypadku innych
                      zawodów nie zachodzi samo przez się. O ile więc można pisać o odpowiedzialności
                      za wynalezienie prostytucji czy złodziejstwa, o tyle w przypadku medycyny,
                      nauki czy sztuki - nie.

                      > Już lepiej: tymi, którzy mieli pieniądze byli mężczyźni,kapujesz?

                      Nieprawda.

                      > Kobiety nie stworzyłyby zjawiska prostytucji, nawet gdyby bardzo chciały,bo
                      > pomimo ich potrzeb seksualnych i nawet chętnych do usług mężczyzn - nie miały
                      > środków płatniczych.

                      Nieprawda. Miały środki płatnicze.

                      > A mężczyźni, owszem,dlatego to ich seksualne zachcianki były
                      > spełniane pzrez prostytutów płci obojga.

                      Co nie oznacza wcale, że prostytucję wynaleźli mężczyźni. Tak samo, jak
                      złodziejstwa nie wynaleźli okradani.

                      > A co to ma do rzeczy? To ma być argument?

                      Owszem. Gdyby kobiety nie kierowały się przystojnością kandydatów, Henryka
                      Bochniarz nie ośmieliłaby się obrażać ich przypisywaniem im tak niskich
                      motywacji wyborczych.

                      > Były tu podlinkowane, nawet na tym forum, po wyborach, nie pamiętam
                      > których.Mnie się nie chce szukac,chyba,że byłby na ten temat osobny
                      > wątek.Jesli najdzie mnie ochota szperać po archiwum FF i znajdę, to założę
                      > wątek,jesli ty bardzo chcesz wiedzy zamiast szkodliwych acz popularnych
                      > przesądów - sam poszukaj.

                      Myśl raczej o tym, jak się pozbyć szkodliwych zabobonów feministycznych.
                      • kocia_noga Nie zauważyłam wczesniej tego postu 12.01.07, 14:39
                        misiu-1 napisał:

                        A należy to do tematu o tyle, o ile przyczyn tradycyjnego podziału
                        > ról społecznych nie da się sprowadzić do pogardliwego stwierdzenia "bo mają
                        > prącie".

                        A więc uważasz posiadanie prącia za godne pogardy, czy tez decydowanie o płci
                        wedle posiadania prącia za godne pogardy, czy też moje stwierdzenie faktu?
                        Dziecko posiadające prącie rejestruje się jako płci męskiej,rodzaj umysłowości
                        i inne takie nie maja żadnego znaczenia, misiu,a tak swoją drogą to chyba
                        uważasz prącie za coś podłego, a mózg za szlachetną częśc ciała, zgadłam?
                        Tak więc z racji posiadania wchodzisz w świat jako mężczyzna.Świat
                        patriarchalny,dodam.
                        Mam nadzieję że wymyslisz jeszcze mnóstwo argumentów pzreciw,a jesli nie, to
                        tak mi dokopiesz! Tak pokażesz, jaka jestem,że aż strach.

                        >
                        > Przyczyna, dla której dano mi męskie imię i wpisano do dokumentów płeć męską
                        > nie jest tożsama z przyczyną posiadania zalet, o których błędnie napisałaś,
                        że
                        > są wynikiem posiadania prącia.

                        Że jak? Że ja pisałam,że wpisano ci do metryki "płeć męska" dla jakichś zalet?
                        Oraz że niby ja napisałam,że płeć męska determinuje jakies zalety? Zarty się
                        ciebie misiu trzymają,oj figlarz z ciebie,figlarz.

                        Dalej podajesz jakieś niedziałające linki,ale żadne linki nie zmienią
                        faktu,że chodzenie do burdelu to męska rzecz, z prostytucji damskiej i męskiej
                        korzystali mężczyźni i nadal korzystają, a pojawienie się męskich prostytutów
                        świadczących usługi kobietom jest zjawiskiem marginalnym i nowym.
                        Misieńku, tupanie nóżkami nic nie da,tak po prostu jest.
                        iub burżujam



                        > > Co do łatwiejszych, to twoje zdanie,błędne,według mnie
                        >
                        > Zdjęcie majtek, położenie się na łóżku i rozłożenie nóg wymaga mniej wysiłku
                        i
                        > jest łatwiejsze niż np. pielenie ogródka czy wyplatanie koszyków.


                        To twoja opinia i jest ona najtwojsza,więc pozostawiam ja tobie.


                        > No skąd? Jak przystało na feministkę, stwierdzisz zapewne, że to z powodu
                        > zamykania kobietom drogi do kształcenia. Pudło. Prostytucja jest starsza od
                        > szkolnictwa, więc nie ma ono nic do rzeczy.

                        Poważnie? Skąd wziąłeś to pzrekonanie? Koniecznie podaj źródło.

                        Przy tym np. w Japonii gejsze
                        > otrzymują bardzo staranne wykształcenie.

                        A owszem, przygotowujące je do prostytucji.To prostytutki wykwalifikowane.
                        Podobnie funkcjonowały hetery.

                        > Przypadki prostystucji męskiej wcale nie są nieliczne a do obalenia Twojego
                        > stwierdzenia wystarczyłby nawet jeden przypadek.

                        gadu gadu,nie masz żadnych danych.Ja też nie mam,więc skończmy ten ounkt sporu
                        tak: ja uważam,że klientów prostytutów/prostytutek jest zasadniczo więcej -
                        szacuje,że stanowią conajmniej 9/10 ogólnej klienteli prostytucji, a ty sobie
                        uważaj co zechcesz i wyciągaj wnioski, jakie ci najbardziej pasują.

                        >
                        > > To To, misiu, własnie to!
                        > > Kobiety też miały od wieków zachcianki seksualne,tylko ani władzy, ani
                        > > pieniędzy.
                        >
                        > Nieprawda. Kobiety, na co jest wiele przykładów, posiadały i władzę, i
                        > pieniądze. Do korzystania z prostytucji nie potrzeba jednak żadnej władzy.
                        > Wystarczą pieniądze.
                        >
                        > > A co to ma do rzeczy:)))))? Własny zysk,zdobycie pieniędzy ma znaczenie d
                        > la
                        > > WSZYSTKICH:księży, prawników, uczonych,artystów, lekarzy, robotników,
                        > > mamek,żebraków,polityków.Weź się za jakąś sensowną argumentację,Misiu, do
                        >
                        > > roboty, a nie pisz tu takich banialuków.
                        >
                        > Oczywiście. Dlatego analogia między prostytucją a złodziejstwem jest
                        uprawniona
                        >
                        > tak samo, jak i między prostytucją a prawie każdym z w/w zawodów. Porównanie
                        ze
                        >
                        > złodziejstwem jest za to o tyle trafniejsze, że i złodziejstwo, i prostytucja
                        > są (a przynajmniej były do niedawna) oceniane negatywnie, co w przypadku
                        innych
                        >
                        > zawodów nie zachodzi samo przez się. O ile więc można pisać o
                        odpowiedzialności
                        >
                        > za wynalezienie prostytucji czy złodziejstwa, o tyle w przypadku medycyny,
                        > nauki czy sztuki - nie.
                        >
                        > > Już lepiej: tymi, którzy mieli pieniądze byli mężczyźni,kapujesz?
                        >
                        > Nieprawda.
                        >
                        > > Kobiety nie stworzyłyby zjawiska prostytucji, nawet gdyby bardzo chciały,
                        > bo
                        > > pomimo ich potrzeb seksualnych i nawet chętnych do usług mężczyzn - nie m
                        > iały
                        > > środków płatniczych.
                        >
                        > Nieprawda. Miały środki płatnicze.
                        >
                        > > A mężczyźni, owszem,dlatego to ich seksualne zachcianki były
                        > > spełniane pzrez prostytutów płci obojga.
                        >
                        > Co nie oznacza wcale, że prostytucję wynaleźli mężczyźni. Tak samo, jak
                        > złodziejstwa nie wynaleźli okradani.
                        >
                        > > A co to ma do rzeczy? To ma być argument?
                        >
                        > Owszem. Gdyby kobiety nie kierowały się przystojnością kandydatów, Henryka
                        > Bochniarz nie ośmieliłaby się obrażać ich przypisywaniem im tak niskich
                        > motywacji wyborczych.
                        >
                        > > Były tu podlinkowane, nawet na tym forum, po wyborach, nie pamiętam
                        > > których.Mnie się nie chce szukac,chyba,że byłby na ten temat osobny
                        > > wątek.Jesli najdzie mnie ochota szperać po archiwum FF i znajdę, to założ
                        > ę
                        > > wątek,jesli ty bardzo chcesz wiedzy zamiast szkodliwych acz popularnych
                        > > przesądów - sam poszukaj.
                        >
                        > Myśl raczej o tym, jak się pozbyć szkodliwych zabobonów feministycznych.
                        >
                        • misiu-1 Re: Nie zauważyłam wczesniej tego postu 12.01.07, 15:48
                          kocia_noga napisała:

                          > A więc uważasz posiadanie prącia za godne pogardy, czy tez decydowanie o płci
                          > wedle posiadania prącia za godne pogardy, czy też moje stwierdzenie faktu?
                          > Dziecko posiadające prącie rejestruje się jako płci męskiej,rodzaj
                          > umysłowości i inne takie nie maja żadnego znaczenia, misiu,a tak swoją drogą
                          > to chyba uważasz prącie za coś podłego, a mózg za szlachetną częśc ciała,
                          > zgadłam?

                          Nie zgadłaś. Za pogardliwe nie uważam posiadanie prącia, tylko Twoje wypowiedzi
                          na ten temat. Jeśli ciągle nie pojmujesz o co chodzi, spróbuję wytłumaczyć na
                          innym przykładzie i oby nie było to kolejnym syzyfowym wysiłkiem. Gdyby
                          mężczyzna, oprócz wszystkich innych rzeczy, różnił się od kobiety jeszcze małym
                          pryszczem na tyłku, a Ty wówczas formułowałabyś myśli w rodzaju: "czy dlatego,
                          że ktoś ma pryszcza na dupie, jest bardziej predysponowany do [cośtamcośtam]",
                          byłoby to mniej więcej to samo. Pogardliwe jest sprowadzanie zespołu cech do
                          jednej, najmniej znaczącej dla meritum.

                          > Tak więc z racji posiadania wchodzisz w świat jako mężczyzna.Świat
                          > patriarchalny,dodam.

                          Bardzo dobrze, że jest patriarchalny, bo przynajmniej drzwi zamykamy na klamkę,
                          a nie zapinamy na guziki. W świat wchodzę zaś jako mężczyzna nie z racji
                          posiadania jakiejś jednej cechy, tylko całego zespołu cech, z których ta jedna,
                          jako łatwo rozpoznawalna, przyjęta jest do identyfikacji.

                          > Mam nadzieję że wymyslisz jeszcze mnóstwo argumentów pzreciw,a jesli nie, to
                          > tak mi dokopiesz! Tak pokażesz, jaka jestem,że aż strach.

                          Sama pokażesz, bez mojej zasługi.

                          > Dalej podajesz jakieś niedziałające linki,ale żadne linki nie zmienią
                          > faktu,że chodzenie do burdelu to męska rzecz

                          Podaję Ci działający link do internetowego wydania Słownika Języka Polskiego
                          PWN, dotyczący hasła "głównie". Powtarzam kolejny raz - chodzenie do burdelu
                          ani nie jest męską rzeczą, bo istnieją także przybytki obsługujące kobiety, ani
                          nie mówi nic o prostytucji, bo takowa istnieje niezależnie od istnienia burdeli.

                          > z prostytucji damskiej i męskiej
                          > korzystali mężczyźni i nadal korzystają, a pojawienie się męskich prostytutów
                          > świadczących usługi kobietom jest zjawiskiem marginalnym i nowym.

                          Nieprawda. Ani nowym, ani marginalnym.

                          > Misieńku, tupanie nóżkami nic nie da,tak po prostu jest.

                          Zaklęcia też nie pomogą. Z Twojej wyobraźni nic nie przejdzie do świata
                          realnego.

                          > To twoja opinia i jest ona najtwojsza,więc pozostawiam ja tobie.

                          Jeśli Twoja opinia jest inna, to widocznie zażywasz ekstremalnie mało ruchu
                          i/lub nosisz ekstremalnie ciasne majtki.

                          > Poważnie? Skąd wziąłeś to pzrekonanie? Koniecznie podaj źródło.

                          Ponieważ prostytucja istnieje już wśród zwierząt, co za jednym zamachem kładzie
                          na łopatki całą Twoją misternie, lecz z g**na utkaną teorię.

                          > gadu gadu,nie masz żadnych danych.

                          Owszem, mam wystarczające dane. Prostytucja męska, przeznaczona dla kobiet,
                          jest zjawiskiem istniejącym bez najmniejszych wątpliwości.
                      • kocia_noga c.d. 12.01.07, 14:53
                        misiu-1 napisał:


                        > > Kobiety też miały od wieków zachcianki seksualne,tylko ani władzy, ani
                        > > pieniędzy.
                        >
                        > Nieprawda. Kobiety, na co jest wiele przykładów, posiadały i władzę, i
                        > pieniądze. Do korzystania z prostytucji nie potrzeba jednak żadnej władzy.
                        > Wystarczą pieniądze.

                        A to w takim razie jeszcze ciekawsze:więc dlaczego nie zaspokajały swoich
                        potzreb seksualnych płatnymi usługami, a mężczyźni i owszem?


                        > zawodów nie zachodzi samo przez się. O ile więc można pisać o
                        odpowiedzialności
                        >
                        > za wynalezienie prostytucji czy złodziejstwa, o tyle w przypadku medycyny,
                        > nauki czy sztuki - nie.
                        >

                        ? O czym piszesz skarbie, bo nie wiem? Na mój gust bardzo się zaplątałeś,ale
                        jesli chodzi ci o ostatni punkt -tak uważam! Że mężczyźni sa odpowiedzialni za
                        stwozrenie nauki, sztuki, medycyny, prawa, itp itd ORAZ prostytucji i innych
                        patologii urządzonego pzrez siebie swiata.Poniewaz kobiety z tego urządzania
                        były w pzreważającej miezre wyłącZone,więc moga się chlubić i hańbić tylko tym,
                        do czego pzryłożyły ręki,że się tak wyrażę.Co tez nie oznacza,że gdyby to
                        kobiety układały świat na swoją modłę,byłoby jak w raju,IMHO byłoby podobnie
                        źle.

                        >
                        > Nieprawda. Miały środki płatnicze.
                        No upieraj się, upieraj,ale nie zmieni to faktu że nie znasz
                        historii.Zasadniczo i ogólnie nie posiadały,tzn nie mogły dysponowac nimi wedle
                        właSNEJ woli,a pzry tym poddane były obyczajom,które traktowały obydwie płci
                        zasadniczo nierówno.

                        >
                        > > A mężczyźni, owszem,dlatego to ich seksualne zachcianki były
                        > > spełniane pzrez prostytutów płci obojga.
                        >
                        > Co nie oznacza wcale, że prostytucję wynaleźli mężczyźni. Tak samo, jak
                        > złodziejstwa nie wynaleźli okradani.
                        No i znowu ,a już myslałam,że dałes spokój udowadnianiu że prostytucja to nie
                        transakcja=usługi, która istnieje na zamówienie klientów.


                        >
                        Gdyby kobiety nie kierowały się przystojnością kandydatów, Henryka
                        > Bochniarz nie ośmieliłaby się obrażać ich przypisywaniem im tak niskich
                        > motywacji wyborczych.
                        >
                        Wiesz co? Skoro postawiłes taką seksistowską tezę, to ja uzasadnij,najlepiej
                        jakimis bwynikami badań.Bez tego to zwykła seksistowska obelga pod adresem
                        kobiet.
                          • kocia_noga Re: c.d. 12.01.07, 16:42
                            bri napisała:

                            > Kocia, oglądałaś American Gigolo. Słyszałaś o Carycy Katarzynie?

                            Możesz jaśniej, o co ci chodzi?
                            Kiedy takete pisywał,że sądy dlatego źle działają i krzywdzą biednych mężczyzn,
                            bo pracuja w nich kobiety (kobiety=źli sędziowie),to o ile dobzre
                            pamiętam,potakiwałaś mu.
                            Kiedy ja piszę,że od nie pamiętnych czasów klientami prostytutów/tek byli i sa
                            mężczyźni, poza nielicznymi wyjątkami,to ty uważasz,że nie? Czyli że niby jak?
                            Że w każdej dziurze jest conajmniej jedna agencja towarzyska dla panów i jedna
                            dla pań? Że poboczami dróg pzrechadzają się tirówki i tirowcy?Że na dworcach
                            większych miast porówno chodzą klienci i klientki?
                            Filmu o zigolo nie widziałam,ale po pierwsze:
                            żigolak to nie to samo co prostytut

                            1. pogardliwie: płatny tancerz w nocnym lokalu; gigolo; fordanser; żigolo; 2.
                            młody mężczyzna czerpiący korzyści materialne ze stosunków seksualnych z
                            zamożnymi, starszymi od siebie kobietami; żigolo


                            to odpowiednik cichodajki.Żigolacy nie mieli swoich cechów, nie było dla nich
                            ustaw prawnych itp,to nie powszechne zjawisko.
                            po drugie:
                            żigolacy to nowe zjawisko,nie wiem nic o wzmiankach o nich przed XXw.
                            no i po trzecie-to zjawisko dośc rzadko spotykane.Widziałas żigolaka? A
                            prostytutkę/ta?
                            A argument o carycy dla mnie tez niezrozumiały.Pisałam już ,ze kobiety miały i
                            maja potzreby seksualne,jedne większe, inne mniejsze.
                            Polska legenda Carycy rózni się od legendy o niej w innych krajach,ale mniejsza
                            z tym.Polska legenda mówi,że caryca brała sobei tabuny kochanków i uprawiała
                            seks z koniem.Co to ma wspólnego z prostytucją wg ciebie? uważasz,ze otwarła
                            pierwszy burdel męski dla kobiet w Moskwie? Można o niej powiedzieć,ze
                            wykozrystywała władzę,tak samo jak np Król-Słońce,ale co ma do prostytucji?
                            • bri Re: c.d. 13.01.07, 07:59
                              >>A to w takim razie jeszcze ciekawsze:więc dlaczego nie zaspokajały swoich
                              potzreb seksualnych płatnymi usługami, a mężczyźni i owszem?

                              Chodzi mi tylko o to, że były i są kobiety, którym się zdarzało to co piszesz
                              powyżej. Oczywiście rozumiem, że Twoim zdaniem były to pojedyncze przypadki,
                              tak rzadkie że nie warto o nich wspominać. Zaznaczam, że nie twierdzę, że
                              kobiety korzystały z usług młodych mężczyzn oferując im korzyści materialne tak
                              często jak robili to mężczyźni. ;)
                              • kocia_noga Re: c.d. 13.01.07, 09:22
                                bri napisała:

                                > >>A to w takim razie jeszcze ciekawsze:więc dlaczego nie zaspokajały sw
                                > oich
                                > potzreb seksualnych płatnymi usługami, a mężczyźni i owszem?
                                >
                                > Chodzi mi tylko o to, że były i są kobiety, którym się zdarzało to co piszesz
                                > powyżej. Oczywiście rozumiem, że Twoim zdaniem były to pojedyncze przypadki,
                                > tak rzadkie że nie warto o nich wspominać. Zaznaczam, że nie twierdzę, że
                                > kobiety korzystały z usług młodych mężczyzn oferując im korzyści materialne
                                tak
                                >
                                > często jak robili to mężczyźni. ;)


                                W takim razie nie rozumiem, czy polemizujesz ze mna,czy popierasz.Juz
                                pisałam,że kobiety RÓWNIEŻ maja i miały potzreby seksualne,ale nigdy nie było
                                INSTYTUCJI ani zwyczaju ich zaspokajania.Przykład Katarzyny to dokładnie
                                potwierdza - gdy kobieta ma pieniądze i władzę - zaspokaja swoje potzreby.
                                Dodam,że patriarchat w ogóle ignorował seksualne potzreby kobiet -kobieta nie
                                była panią swojego ciała a seksualności w szczególe,polska legenda Carycy
                                Katarzyny to tez potwierdza - starano się dac obraz potwora,więc dorobiono jej
                                zwyczaje normalne u innych władców mężczyzn- ludzie,świat się kończy, kobita ma
                                chcicę-na tej zasadzie.
                                • bri Re: c.d. 13.01.07, 15:38
                                  Prawie się z Tobą zgadzam. Wolałabym jednak żebyś wypowiadała się precyzyjniej.
                                  Nie "kobiety nie korzystają z płatnych usług" a "kobiety o wiele rzadziej
                                  korzystają z płatnych usług".
                        • misiu-1 Re: c.d. 12.01.07, 16:32
                          kocia_noga napisała:

                          > A to w takim razie jeszcze ciekawsze:więc dlaczego nie zaspokajały swoich
                          > potzreb seksualnych płatnymi usługami, a mężczyźni i owszem?

                          Ależ zaspokajały.

                          > ? O czym piszesz skarbie, bo nie wiem? Na mój gust bardzo się zaplątałeś,ale
                          > jesli chodzi ci o ostatni punkt -tak uważam! Że mężczyźni sa odpowiedzialni
                          > za stwozrenie nauki, sztuki, medycyny, prawa, itp

                          To Tyś się chyba zaplątała, bo o niczym takim nie pisałem. Chyba nie rozumiesz,
                          co czytasz.

                          > No upieraj się, upieraj,ale nie zmieni to faktu że nie znasz
                          > historii.

                          LOL. Ty ją za to znasz. Szkoda, że Twoja historia w większej części składa się
                          z białych plam, niż nauczana za komuny, a zaczyna się gdzieś w okolicach XVIII-
                          XIX wieku.

                          > Zasadniczo i ogólnie nie posiadały,tzn nie mogły dysponowac nimi wedle
                          > właSNEJ woli,a pzry tym poddane były obyczajom,które traktowały obydwie płci
                          > zasadniczo nierówno.

                          Nieprawda.

                          > No i znowu ,a już myslałam,że dałes spokój udowadnianiu że prostytucja to nie
                          > transakcja=usługi, która istnieje na zamówienie klientów.

                          Z punktu widzenia prostytutki to sposób na wydobycie pieniędzy od kogoś, kto je
                          posiada. Tak, jak i złodziejstwo.

                          > Wiesz co? Skoro postawiłes taką seksistowską tezę, to ja uzasadnij,najlepiej
                          > jakimis bwynikami badań.Bez tego to zwykła seksistowska obelga pod adresem
                          > kobiet.

                          Teza nie jest seksistowska i nie jest obelgą, tylko stwierdzeniem faktu. A co
                          do przedstawiania wyników badań - przedstaw takie, które wskazują, że woda jest
                          mokra.
                          • kocia_noga Re: c.d. 12.01.07, 16:45
                            misiu-1 napisał:

                            >> Teza nie jest seksistowska i nie jest obelgą, tylko stwierdzeniem faktu. A
                            co
                            > do przedstawiania wyników badań - przedstaw takie, które wskazują, że woda
                            jest
                            >
                            > mokra.


                            I na tym kończę dyskusję z tobą,i tak pzreciągnęła się ponad miarę.
                • misiu-1 Re: cd. 06.01.07, 11:15
                  > Dlaczego się mniej nadawały, ciekawam?

                  O przyczyny tego mnie nie pytaj. Skąd mam wiedzieć, dlaczego natura uczyniła
                  mężczyzn statystycznie roślejszymi, silniejszymi fizycznie i częściej
                  obdarzonymi ponadprzeciętną inteligencją niż kobiety?

                  > > Ten zakaz wynika z jasnych zasad biblijnych.
                  >
                  > Nieprawda.

                  Ależ oczywiście, że prawda:
                  "Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by]
                  trwała w cichości." (1Tm 2:12)
                  "Kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić,
                  lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje. A jeśli pragną się czego nauczyć,
                  niech zapytają w domu swoich mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na
                  zgromadzeniu"
                  (1Kor 14:34-35)

                  > Twoja opinia na temat kobiet ma jakies uzasadnienie empiryczne?
                  > Bo tak się składa,że po ostatnich wyborach (nie pamiętam, czy prezydenckich
                  > czy do sejmu) zbadano elektoat pod tym kątem.Mężczyźni częściej kierowali się
                  > piowierzchownością kandydata, misiu.

                  I to zapewne dlatego Henryka Bochniarz, zwracając się przed wyborami do kobiet,
                  prosiła je: "Bądźcie solidarne. Idźcie do wyborów i głosujcie na mnie, nie
                  głosujcie na przystojnych."?
                  Chętnie zapoznam się z tymi badaniami, o których wspominasz. Gdzie je masz?
                  • kocia_noga Re: cd. 06.01.07, 21:56
                    misiu-1 napisał:

                    Mężczyźni częściej kierowali
                    > się
                    > > piowierzchownością kandydata, misiu.
                    >
                    > I to zapewne dlatego Henryka Bochniarz, zwracając się przed wyborami do
                    kobiet,
                    >
                    > prosiła je: "Bądźcie solidarne. Idźcie do wyborów i głosujcie na mnie, nie
                    > głosujcie na przystojnych."?

                    A co to ma do rzeczy? To ma być argument?

                    > Chętnie zapoznam się z tymi badaniami, o których wspominasz. Gdzie je masz?
                    >
                    Były tu podlinkowane, nawet na tym forum, po wyborach, nie pamiętam
                    których.Mnie się nie chce szukac,chyba,że byłby na ten temat osobny wątek.Jesli
                    najdzie mnie ochota szperać po archiwum FF i znajdę, to założę wątek,jesli ty
                    bardzo chcesz wiedzy zamiast szkodliwych acz popularnych przesądów - sam
                    poszukaj.
    • skrzydlate Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 09:47
      wymalowany przez ciebie obraz nie jest pelny, bo zeby byla przemoc - musza byc
      ofiary, nie wiesz czasem dlaczego niektore tak sie do tego przywiązują? Nie dośc
      że przywiązuja to jeszcze czesto bronią swoich oprawcow, zycie jest bardziej
      skomplikowane niz sie wydaje i bynajmniej nie czarno biale :)
      • kocia_noga Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 14:31
        skrzydlate napisała:

        > wymalowany przez ciebie obraz nie jest pelny, bo zeby byla przemoc - musza byc
        > ofiary, nie wiesz czasem dlaczego niektore tak sie do tego przywiązują? Nie
        doś
        > c
        > że przywiązuja to jeszcze czesto bronią swoich oprawcow, zycie jest bardziej
        > skomplikowane niz sie wydaje i bynajmniej nie czarno biale :)


        Czy to do mnie? Bo to ja pisałam o prostytucji i o przemocy,jako męskich
        dziedzinach.
        Chodzi mi o np zabójstwa na tle seksualnym,agresję na tym tle i takie.
        Wiążę to z prostytucją, bo uważam,że handel seksem zastapił wybijanie wrogiego
        plemienia i zabieranie ich kobiet.Coś tam jednak z tego pozostało.
        Przemoc to pzremoc, ofiarą jest ta osoba, wobec której jest pzremoc dokonana,a
        co do bronienia oprawców to temat na całkiem inną dyskusję.
    • takete_malouma Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 12:40
      > Na seksistowskiej stronce www.mensmovieguide.com .widnieje okienko,a
      > w nim pojawiają się teksty na temat mężczyzn: "men are tender& gentle",
      > "men like play fair","men are honorable","men are good parents" itp.
      > Te rewelacje dotyczą mężczyzn jako takich, zalety sa wynikiem posiadania
      > prącia.
      > To, że są fałszywe jest jasne i oczywiste, moznaby zrobić taki
      > melanż - wypisać po kolei zdania z okienka a pod nimi linki do
      > róznych wiadomości dostarczanych nam codzień przez media - a to
      > o zabójcy i gwałcicielu Grażynki,a to o dwóch napastnikach z
      > Gubałówki, a to o poecie zarażającym kobiety HIVem.

      To są czyny popełniane przez znikomy odsetek mężczyzn. To, że media z upodobaniem dostarczają takich wiadomości, jest skutkiem popytu na mizoandrię.

      > Rzeczywistość skrzeczy jak cholera.

      Wyłącznie twoją gębą, oraz twoim portfelem, z którego finansujesz mizoandrię w mediach; jeśli ona się świetnie sprzedaje, to właśnie dzięki takim jak ty.

      > Po co seksiści wypisują te jawne nieprawdy? Dla kogo?

      Seksistką jesteś ty, a ticker jest po to, żeby choć minimalnie przeciwstawić się zalewowi medialnej mizoandrii sponsorowanej przez takie jak ty.

      > Setki, tysiące lat mężczyźni czuli się wspaniali i wielcy tylko
      > dlatego,że są mężczyznami

      Daję ci ROK CZASU na wskazanie choć JEDNEGO mężczyzny, który czuł się wspaniale przez tysiące (czyli przynajmniej 2000), lub choćby tylko setki (czyli przynajmniej 200) lat. Czekam cierpliwie. Jeśli nie zdołasz podać choć jednego przykładu, twoja wypowiedź dowodnie okaże się tym, czym jest: nękaniem ideologicznym i absolutnie niczym więcej.

      Reszty rzygu nie komentuję.
    • bri Re: Koncert życzeń megalomana-idioty 04.01.07, 12:58
      Sorry, ale mężczyźni nie stworzyli przemocy. Może kobiety nie gwałcą mężczyzn
      tak często jak oni kobiety, bo mają nieco mniejsze możliwości fizyczne i może
      nieco inną fizjologię osiągania satysfakcji seksualnej ale to nie znacza, że
      nie zmuszają mężczyzn do różnych zachowań seksualnych, na które Ci nie mają
      ochoty. I nie mamy pojęcia co byłoby gdyby kobiety wychowywały się w kulturze,
      która nie wymaga od nich bierności. Może łapałybyśmy za pośladki przystojnych
      facetów - założę się, że niektóre kobiety miewają na to ochotę (np. ja).

      Pewnie nie wszyscy mężczyźni są honorowi, czuli i dobrymi rodzicami ale czy to
      źle, że chcą się identyfikować z takim właśnie obrazem?