Limity porodów w szpitalach.

18.01.07, 15:31
Moim zdaniem taka decyzja to zaprzeczenie akcji "rodzić po ludzku". Kobiety,
które chcą wybrać konkretny szpital nie będą mogły tego zrobić, bo może nie
być już dla nich miejsc. A szpitale, w których opieka nad rodząca jest gorsza
będa miały zapeniony dopływ pacjentek. Komu na tym zależy?
I jakie w ogóle jest uzasadnienie wprowadzenia limitów? Przecież NFZ zwraca
szpitalom taką samą sumę za poród bez względu na to, gdzie on się odbywa.

fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/nfz-wprowadza-limity-na-porody,859650,2943
    • illiterate Re: Limity porodów w szpitalach. 18.01.07, 15:33
      Zalezy na tym panstwu, ktore szanuje kobiety i chce, zeby nam przyrost
      naturalny rosl, wiec daje becikowe. Oraz po tych wszystkich wysilkach dziwi
      sie, czemu jednak spada.
    • fergie1975 Re: Limity porodów w szpitalach. 18.01.07, 23:49
      Margot-May czy będziesz miała potomstwo w najbliższym czasie? :)

      Ten limit to bzdura.
      Po pierwsze dlatego, że nie ma czegos takiego jak wybór szpitala. W praktyce
      ustalasz sobie szpital, w którym chcesz rodzic i ewenetualnie zastepczy. Robisz
      próby dojazdu w korku i bez korka, na czas. Własnym samochodem a potem na
      wszelki wypadek taksówką.
      A potem i tak jak zaczynasz rodzić, to możesz byc na drugim końcu miasta, albo
      w upatrzonym po prostu nie ma miejc.
      Jeżeli pójdziesz do szpitala z zaawansowanym rozwarciem to nie może Ci odmowić
      pomocy i przyjmuje.
      to tak jakby ktos miał zawał i uszlyszal "sorry ale dzisiaj mamy już limit,
      przyjdz człowieku jutro" hehe.
      • illiterate Re: Limity porodów w szpitalach. 19.01.07, 01:56
        Nie wiem, kto ustala, na ile rozwarcie jest zaawansowane; moja przyjaciolka
        pare miesiecy temu objechala - w czasie porodu, ona prowadzila, maz nie umial,
        ale sie denerwowal, wiec sie wydzieral - trzy szpitale. Przyjeto ja wlasnie w
        trzecim.
        • fergie1975 Re: Limity porodów w szpitalach. 19.01.07, 08:30
          No tak, istnieje cos takiego np w Warszawie gdzie jest kilka (nascie?) szpitali
          polozniczych, ale w mniejszych miastach jest jeden zwykle. Chyba nie beda
          odsylali z miasta do miasta z powodu limitu?
          Ja uslyszalam natomiast ze mam "blokade psychiczna i nie chcę rodzic więc
          powinnam sie zastanowic nad soba" i odeslali mnie do domu chociaz rodzilam,
          wiec tez pojechalam gdzie indziej i tam mnie przyjeli bez ceregieli.
          • bri Re: Limity porodów w szpitalach. 19.01.07, 08:39
            Nie odsyłają z powodu limitu, przynajmniej do tej pory, tylko z braku miejsc na
            porodówce. To się zdarza.

            Moim zdaniem szpitale akurat oleją ten cudowny przepis, przypuszczam, że
            personel szpitalny tego typu przepisy irytują tak samo jak pacjentów.
      • margot_may Re: Limity porodów w szpitalach. 19.01.07, 08:16
        Faktycznie, nie znam się. Dzięki. Myślałam, że można "prowadzić ciążę" u
        określonego lekarza położnika i od razu ustalić, że będzie się rodziło w
        szpitalu, gdzie on przyjmuje porody. A jak zbliża się rozwiązanie to po prostu
        nie oddalać się z miasta czy coś.
        • fergie1975 Re: Limity porodów w szpitalach. 19.01.07, 08:32
          tzn mozna to sobie teoretycznie ustalic, miec lekarza prowadzacego z danego
          szpitala, ale wiele historii potwierdza fakt ze wychodzi inaczej, nie przyjmuja
          nawet jak sie ma zamiar placic za rodzinny i takie tam inne.
          • bri Re: Limity porodów w szpitalach. 19.01.07, 08:40
            No, niestety tak jest.
Pełna wersja