kocia_noga
21.01.07, 11:05
czytam po troszku Natalię Angier "Kobieta-Geografia Intymna".
Jest tam takie coś: pokazano zdjęcie płaczxącego noworodkabadanym osobom.Gdy
wiedziały,że to chłopievc, mówiły,że się złości,gdy wiedzaiły,że dziewczynka,
mówiły,że jest smutna lub dzieje jej się krzywda.
Do 3. lub 4. roku zycia dziewczynki sa tak samo agresywne,jak chłopcy,potem
zaczyna się wpływ socjalizacji i chłopcy nadal kopia,popychają się itp,a
dziewczynki chowają swoją gresję głębiej i wychodzi ona na jaw w postaci
zamaskowanej.
Wielu chłopców uczy sie,że chłopacy sa niegrzeczni, a dziewczynki grzeczne.Że
niewolno bic dziewczynek,nalezy je przepuszczać w drzwiach a panie całować w
rękę.Już o tym bylo na FF - wzbudza to niechęć do dziewczynek.Skoro takie
święte, to naturalnym odruchem jest ich nieco kopnąć.
Pamietam,że w poblizu mojego rodzinnego domu był klasztor,a w nim szkoła dla
panieniek z dobrych,partyjnych domów.Co jakis czas zakonnica prowadziła je na
spacer a wtedy naszą, czyli dzieciaków z ulicy,ulubiona rozrywka było podbiec
jaknajbliżej do nich(nazywaliśmy je ptice) i powiedzieć głosno:ku..
dupa,gó..,chuj.Potem się odbiegalo i strasznie fajnie bylo patzrec, jak
ptice zakrywały sobie uszy rękoma, a zakonnica dostawała piany.
Inna historyjkę pamietam, jak młodsza kuzynka miała ręke w gipsie i waliła
tym gipsem wszystkich,co bolało, a potem darła się że X się z nią bije, a ona
ma ręke w gipsie.Dobrze pamiętam, co czułam.
Wyobrażam sobie,że nawet nieuczestniczący aktywnie w dokuczaniu dziewczynkom
chlopcy czuja to samo: a masz ty aniołku.Dziewczynki nie moga oddać, bo
dziewczynkom nie wolno.
Ale to nie koniec.Chłopcy czuja się winni i gorsi a dziewczynki skrzywdzone.I
tak to idzie dalej.