illiterate
22.01.07, 00:23
Fragment w moim koslawym tlumaczeniu, staralam sie oddac sens jak
najwierniej, link do calego tekstu ponizej:
"Mit: Mezczyzni gwalca kobiety, poniewaz to lezy w ich naturze i roli
biogicznej.
Wedlug tego mitu mezczyzni uzywaja przemocy seksualnej wobec kobiet poniewaz
nie potrafia sie kontrolowac, sa we wladzy sil natury lub spelniaja swoja
ewolucyjna powinnosc wobec gatunku. Ten mit jest zadziwiajaco zywotny -
pojawia sie nawet na niektorych wykladach uniwersyteckich i czesci kursow z
dziedziny socjobiologii.
Fakt: Istnieje wiele spoleczenstw, w ktorych mezczyzni nigdy nie zgwalcili
kobiet.
Wiemy juz, ze gwalt nie jest zjawiskiem uniwersalnym. Mezczyzni gwalca
kobiety tylko w niektorych kulturach. Ten fakt zostal dobrze udokumentowany
przez Peggy Reeves Sanday [tu odnosnik do zrodla pod tekstem]. Istnieje
powiazanie miedzy wysokim odsetkiem gwaltow, gloryfikacja przemocy jako
takiej, upodmiotawianiem kobiet, zachecaniem mezczyzn do 'twardego' i
agresywnego zachowania i czestoscia wystepowania wojen [w danej kulturze].
Fakt, ze odsetek gwaltow jest w jednych kulturach wysoki, a w innych niski
albo zaden sugeruje, ze takie zachowanie moze byc przez spoleczenstwo
wzmacniane lub oslabiane. Wszystko zalezy od norm, przez nie uznawanych - a w
szczegolnosci wartosci, odnoszacych sie do pojec 'meskosci' i 'kobiecosci'
oraz relacji wladzy miedzy plciami. Jak zauwaza Sanday - spolecznstwa, w
ktorych role kobiet i mezczyzn mialy rowny status (nawet, jesli sie roznily),
byly spoleczenstwami, w ktorych gwalt byl zjawiskiem rzadkim lub zgola
nieznanym."
Tekst jest dosc dlugi, polecam zainteresowanym.
www.calcasa.org/34.0.html