czy spotkałyście się z taką sytuacją?

31.01.07, 17:41
Czuje sie dyskryminowana dlatego, ze w wieku 32 lat nie mam męża i dzieci. moim przelozonym wydaje się to nienormalne, a wręcz chore. W zwiazku z tym, że pozostale osoby (w miejscu pracy) mają rodziny jestem obciążana wiekszym zakresem prac (w domysle -nie mam co robic w domu, wiec mogę wiecej pracować). Wszelkie próby buntowania się przeciwko takiemu stanowi, konczą się stwierdzeniem, że sytuacja była wyjątkowa, więc trzeba było jakoś temu zaradzić. Nestety ja mam tego dość. nie mam rodziny, ale mam własne zycie, zainteresowania, które w wolnym czasie chciałabym rozwijać. Uważam, że to jest niesprawiedliwe.
    • illiterate Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 31.01.07, 20:49
      To sie niezgodz i postaw.
      Bo jesli nie masz odwagi, bedziesz skazana na bajeczki o chorej obloznie i
      dozywotnio matce.
    • rozczochrany_jelonek Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 01.02.07, 01:32
      nie pozostaje chyba nic innego jak stawiać się aż do skutku ,ale to może też
      przysporzyć kłopotów :/
      a na stwierdzenie że sytuacja była wyjątkowa możesz odpowiedzieć że u Ciebie w
      domu sytuacja jest bardziej dramatyczna niż to można sobie wyobrazić :) i pracą
      może zająć się ktoś inny , nie musisz się chyba tłumaczyć ze swojego życia
      osobistego..


      ps. źle trafiłaś , tutaj się tylko teoretyzuje i filozofuje na
      tematy "srututu" ;-)))
      realne problemy schodzą na drugi plan, co widać po ilości wpisów..
      • karolana Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 01.02.07, 01:42
        a co tutaj można poradzić?? widzimy problem, współczujemy (na marginesie, ja mam
        2 lata mniej niz założycielka wątku, ale tez rodziny nie mam i też czasem musze
        wysłuchiwać debilnych komentarzy, na szczeście pracy nie można na mnie zwalić ;P )
        więc co można poradzic? domawiaj, odmawiaj, odmawiaj... ew. zmien pracę, co jest
        dobre w teorii
        no i co jeszcze madralo?
        zgadza się, to cholernie niesprawiedliwe, stereotypiczne, ale walczyć chyba ona
        musi sama... wsparcie duchowe nasze ma... co jeszcze??

        • rozczochrany_jelonek Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 01.02.07, 02:05
          proszę się nie derwować, bo położysz się do łóżka i przed zaśnieciem stracisz
          1 godzine więcej na rozmyślania niż to zazwyczaj bywa ;-))
          napisałem tak jak napisałem po to abyś zareagowała, i może autorka wyczyta to
          co najważniejsze ...:)))

          > mam
          > 2 lata mniej niz założycielka wątku, ale tez rodziny nie mam i też czasem
          musze
          > wysłuchiwać debilnych komentarzy, na szczeście pracy nie można na mnie
          zwalić ;P
          domawiaj, odmawiaj, odmawiaj... ew. zmien pracę, co jes
          > t
          > dobre w teorii
          > zgadza się, to cholernie niesprawiedliwe, stereotypiczne, ale walczyć chyba
          > musisz sama... wsparcie duchowe nasze masz...

          i jeśli wygląda na to że się mądrze to tak nie jest :)
          to dużo co napisałaś :) nie mogłaś wcześniej ? ;PPP
    • paddinktun Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 04.02.07, 23:35
      Wybor masz prosty: albo bedziesz znosic taka sytuacje albo sie postawisz.
      Problem w tym, ze patriarchalna kultura tak zaprogramowala kobiete, zeby czula
      sie gorsza nie majac meza. Mozesz wiec nie miec sil na protest. Tysiace lat za
      tym stoja, niestety.
      • takete_malouma Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 07.02.07, 16:59
        paddinktun napisała:

        > Problem w tym, ze patriarchalna kultura tak zaprogramowala
        > kobiete, zeby czula sie gorsza nie majac meza. Mozesz wiec
        > nie miec sil na protest. Tysiace lat za tym stoja, niestety.

        Czy potrafisz wskazać choć jedną kobietę, która była programowana przez tysiące lat?
      • monikaannaj Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 07.02.07, 17:11
        A co ma piernik do wiatraka? Z opisu sytuacji ni ewynika wcale ze ktokolwiek w
        pracy sadzi iz 32 letnia panna jest gorsza, tylko ze4 ma wiecej wolnego czasu.
        • pavvka Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 07.02.07, 18:18
          Można argumentować szefostwu, że nie ma się czasu, bo trzeba kiedyś szukać
          męża ;-)
    • ostra_siostra Praca w standardowych godzinach albo podwyżka 04.02.07, 23:58
      Zastanów się czy wolisz pracę w standardowych godzinach czy podwyżkę.
      Porozmawiaj z pracodawcą i uświadom mu, że brak rodziny nie oznacza braku życia
      osobistego i powiedz mu czego oczekujesz. Nie oszukujmy się - rozmowa oznacza
      pewne ryzyko, ale im szybciej tym lepiej. Jeśli tego nie zrobisz będzie tylko
      gorzej, będziesz przemęczona, wykorzystywana i sfrustrowana. Ale to Twój wybór.
      Powodzenia
    • facet123 Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 07.02.07, 16:11
      E, tam. Jak ktoś ma rodzine to też mu się zdaje że jest dyskryminowany w pracy,
      bo jak tylko powie, że ma jakąś rodzinną sprawę do załatwienia (dziecko do
      lekarza np.) to odrazu pojawia się domniemanie, że jest nieprofesjonalny i może
      powinien pomyśleć o zmianie albo porzuceniu pracy i zajęcu się rodziną.
      • verte34 Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 07.02.07, 18:14
        U mnie w pracy pędzą do roboty równo, dzietnych i bezdzietnych :) 'Zmiłuj się' nie uświadczysz :/
      • gotlama Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 11.02.07, 15:28
        Bo jak trzeba odstawić samochód do warsztatu, to "tak, tak, to bardzo ważne"
        Autentyczne - jak musiałam zostać jeden dzień z dzieciakiem, bo zachorował, to
        było jojczenie, że nie można na mnie liczyć, a jak kiedyś miałam "stukupukut"
        autem w drodze do pracy i zarwałam TRZY dni załatwiając związane z tym sprawy -
        było to oczywiste i zrozumiałe.
    • anunn1 Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 11.02.07, 10:42
      kochana ja mam prawie 30 tke i nie mam faceta. apo co mi ten wynalazek.
      klopoty tylko. po co mi,? by podawac mu obiad , byc sluzaca kura domowa, bo
      trzeba mezusia oszczedzac..
      mam swe zycie, mam szczescie swe, i jest mi super...
      faceci to wygodne stworzonka , znaja droge do telewizora i po piwwo , i do
      swoich zabawek jakimi sa komputery i telefoniki, zal mi ich,
      • triss_merigold6 Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 11.02.07, 11:00
        Wystarczy żeby znali drogę do łóżka.PPP
      • gotlama Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 11.02.07, 15:19
        A te "prawdy objawione" o mężczyznach przetestowałaś na reprezentatywnej próbie?
        Czy tak bredzisz jak antyfeminista o feministkach, a mizogin ogólnie o kobietach?
      • jan_stereo Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 11.02.07, 15:55
        anunn1 napisała:

        > kochana ja mam prawie 30 tke i nie mam faceta. apo co mi ten wynalazek.
        > klopoty tylko. po co mi,? by podawac mu obiad , byc sluzaca kura domowa, b
        > o trzeba mezusia oszczedzac..

        Chyba nie chcial bym takiej kobiety przy sobie co ma takie pojecie o swej roli, to juz wole pojsc do
        restauracji.
        • sauber1 Re: czy spotkałyście się z taką sytuacją? 14.02.07, 03:06
          Ale zawsze są dwa wyjścia i z tej sytuacji też.
          1. - za mąż
          2. - ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja