Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :)

02.02.07, 21:09
Cześć. Mam różne niechęci i lekkie obsesje dotyczące kwestii damsko-męskich,
ale nie bardzo potrafię dociec ich źródła. Czuję tylko, że są pokrewne
tutejszemu myśleniu :), więc pytam:
Dlaczego przygnębia mnie, gdy facet stwierdza "Lubię kobiety"?
Dlaczego oburza mnie facetowskie "Te kompleksy stąd, że żaden mężczyzna nie
powiedział jej że jest ładna"?
Jak zwerbalizowć powód wkurzenia na "Kobieta powinna mieć szczupłe
uda", "Kobieta powinna być łagodna" itd.
Oświećcie mnie - proszę:)
    • jdbad Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:12
      Zabic. Gdyby można było. Eh, marzenia...
      • verte34 Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:16
        Mnie? <wytrzeszcz>
        • jdbad Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:24
          No cos Ty?! Tych facetów.:)
    • gotlama Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:24
      Mnie nie przygnębia gdy mąż mówi że lubi kobiety, tak długo dopóki mogę mieć
      nadzieję,że jestem kobietą "numer jeden". Załamana bym była gdyby powiedział że
      woli mężczyzn ;P
      • jdbad Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:29
        Mnie nie przygnębia gdy mąż mówi że lubi kobiety, tak długo dopóki mogę mieć
        > nadzieję,że jestem kobietą "numer jeden". Załamana bym była gdyby powiedział
        że
        > woli mężczyzn ;P
        To akurat jest w porządku, ale ta cała reszta z pierwszego postu to juz gorzej.
      • verte34 Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:35
        Aha, uf. Już myślałam że jesteś facetem i chcesz mnie w ten sposób skarcić :D
        Absolutnie nie chcę zabić, chciałabym tylko zrozumieć to myślenie/postrzeganie świata i ludzi tak rózne od mojego.
        Ja też się cieszę że mój mąż... no właśnie... nie jest homoseksualny, ale "Lubię kobiety"? To znaczy - ten ktos lubi WSZYSTKIE kobiety? I za co lubi - bo kobiety są różne, mają dobre i złe charaktery, są mądre i głupie itd, więc...?
        Kurczę, nie rozumiem, no nie rozumiem.
        • gotlama Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:41
          No jak lubi nawet te po osiemdziesiątce lat czy kilogramów , to dobry omen, że
          nie przestanie cię lubić po sześćdziesiątce ;)
          Ot, chodząca dobroć.

          A na serio, to kobiety też mają często głupawe wymagania wobec mężczyzn -
          odpowiednik tych "szczupłych ud" itp.
          • verte34 Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:51
            > A na serio, to kobiety też mają często głupawe wymagania wobec mężczyzn -
            > odpowiednik tych "szczupłych ud" itp.

            A, to Ty facet jesteś? :)
            Nie o to mi chodzi, że ktoś ma "głupie wymagania", tylko o sens takich stwierdzeń.
            Które kobiety powinny mieć szczupłe uda/być łagodne? Wszystkie? I dlaczego POWINNY?
            • gotlama Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 03.02.07, 00:51
              Nie jestem facet ;)
              Sens takich głupot jest obosieczny.To stereotypy.
              Sens jet taki sam, jak w stwierdzeniu,że mężczyzna powiniem mieć powyżej 185 cm
              wzrostu i klasyczną sylwetkę ozdobioną kaloryferem ma brzuchu.
              Bo jak nie, to nie można się zakochać.
    • stephen_s Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:28
      > Dlaczego przygnębia mnie, gdy facet stwierdza "Lubię kobiety"?

      W sumie dlaczego miałoby to przygnębiać? :)

      > Dlaczego oburza mnie facetowskie "Te kompleksy stąd, że żaden mężczyzna nie
      > powiedział jej że jest ładna"?

      Zależy chyba, w jakim kontekście jest powiedziane...
      • verte34 Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:42
        > W sumie dlaczego miałoby to przygnębiać? :)
        Trudno wytłumaczyć :> Jak można kogos, jakąś osobę, lubić za PŁEĆ?
        • stephen_s Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:44
          > Trudno wytłumaczyć :> Jak można kogos, jakąś osobę, lubić za PŁEĆ?

          No ale nie musi chodzić o lubienie konkretnej osoby jedynie za płeć - ale tak
          ogólnie kobiet. Kobiety tak przeciętnie jednak trochę się od facetów różnią - i
          za to można je lubić :)
    • kot_behemot8 Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:41
      Przygnębia cię istnienie Jasiów Kalesonów i ja to doskonale rozumiem. Też nie
      lubię, jak ktoś mnie wtłacza w ramki jedynie słusznego wzoru kobiecości. Od
      czasu gdy Kaleson tutaj pisuje, ja coraz rzadziej noszę mini i szpilasy. Ot,
      przekora. Niektórzy mężczyźni uważają, że przyjemne doznania związane z
      widokiem seksownych kobiet to jakieś ich przyrodzone, naturalne prawo - a
      dostarczanie ich to obowiązek kobiet. Mnie wkurza taka postawa, bo nie czuję
      się przedmiotem a ich stosunek do mnie spycha mnie na taką pozycję. Moge być
      seksi, nawet lubię... ale wtedy gdy to ja tego chcę, a nie gdy ktoś tego ode
      mnie wymaga - a jeśli nie spełnię żądania, to zbluzga mnie tak jak Kaleson
      Kazię Szczukę czy Dunin.
      • gotlama Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 21:49
        A mnie się coś wydaje,że gaciaczek mimo obsesji na punkcie szpilek i lateksów
        najprędzej by sie zadurzył w pani, która po fajnej wycieczce rowerowej na której
        będzie w trampkach i wyciągniętym podkoszulku na CHWILĘ załozy miniówkę i
        szpilki i pokonwersuje o wzniosłych rzeczach dotyczących muzyki(ostatnie nie
        przez chwilę tylko dłużej).
        AAAA.... jeszcze wodę na herbatę bedzie umiała nie przypalić.
        • kot_behemot8 Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 22:07
          Może i tak, kto go tam wie. Ja w kazdym razie nie mogłabym być z facetem, który
          WYMAGA ode mnie określonego ubioru, choćby tylko co jakiś czas. Mój mąż tego
          nie wymaga, choć wiem ze lubi - i dlatego ze nie wymaga to dostaje. Jak
          wspomniałam, przekorna jestem:)
          • gotlama Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 02.02.07, 22:16
            Jasiu nie wymaga, Jasiu marzy.
    • piekielnica1 Re: Kwestia światopoglądowa (?) Debiut :) 03.02.07, 07:56
      > Jak zwerbalizowć powód wkurzenia na "Kobieta powinna mieć szczupłe
      > uda", "Kobieta powinna być łagodna

      To wynika z przedmiotowości a nie podmiotowości kobiet na przestrzeni
      tysiącleci.
      W każdej książce opisujące życie w XIX w np. jest, że kandydatka na żonę była
      piękna, subtelna, cicha itd, lub była brzydka acz bardzo bogata.

      Ot, taki przedmiot tranzakcji wg potrzeb i możliwości zainteresowanego.
Pełna wersja