planicjuszniewypal
04.02.07, 07:22
Cześć, wiem ze miało mnie już tu nie być, ale chyba potrzebuje waszej porady...
To nie jest podpucha...serio
Poznałem dziewczynę- kobietkę, jest to siostra koleżanki, mojej najlepszej
przyjaciółki z ogólniaka. Jest o parę lat ode mnie młodsza. Taka sobie
istotka, drobna blondynka (155cm wzrostu) o wielgachnych niebieskich oczach...
Z najcudowniejszym poczuciem humoru na świcie. Kiedy mówi, wiem że nie muszę
mówić nic, kiedy się śmieje śmieje się cały świat... Kurcze jetem facetem,
studentem 5 roku, który mieszkał w akademik, teraz na stacji, swoje
przeżyłem... Byłem z kilkoma dziewczynami i rozumie przez to bycie i "bycie"-
chyba nie muszę tłumaczyć tym co przeżyli swoje studia... Spotkałem Ją drugi
raz, po raz pierwszy pół roku temu- powiedziałem sobie "ech zauroczenie" i
poszedłem w swoją stronę(byłem wtedy z kimś) choć myślałem o Agatce przez
okrągły miesiąc. Teraz znów ją spotykam i jest jeszcze, cudowniejsza niż
była...Kiedy na nią dziś patrzyłem(tańczyła), rozmawiałem, i potem tańczyłem z
nią, załączyły mi się wszystkie instynkty macierzyńskie jakie tylko facet mieć
może w sobie... Chciałbym ją chronić przed całym światem, bo wiem że nie jest
taki jakbyśmy wszyscy chcieli, a przynajmniej nie jest dla niej bezpieczny i
dobry...Za delikatna jest(i nie chodzi tylko o fizyczność), a ja tak bardzo
chciałbym jej oszczędzić tych rozczarowań które sam przeżyłem...
Wiem, że jest mną "zafascynowana" (nawet debilom przytrafia się takie
szczęście) od jej siostry, zresztą sama to dziś pokazała ;)(buziak, na
dobranoc, cudowniejszy niż tysiąc orgazmów), a ja podjąłem już decyzję o
wyjeździe do Hiszpanii na wymianę studencką, żeby w spokoju napisać prace
magisterską...Jutro zobaczymy się na, meczu "Szczypiorków" i pewnie spędzimy
cały dzień razem, a w poniedziałek rano wsiadam do samolotu...:(Ale nie muszę,
mogę zadzwonić do Dziekana i powiedzieć "Piotruś rozmyśliłem się". Jasne że
mógłbym wrócić za pół roku, i... ale Agatka jest za cudowna, żeby nie
przypałętał się jakiś facet...A wtedy Ona zachowa się tak jak ja pół roku
temu...:((ech to pewnie zauroczenie...). Gdybym słuchał kumpli to jutro ją
"przelecę", a wcale mi na tym nie zależy...
Co robić??serio serio pytam...
Że też dzisiaj musiałem Ją spotkać... wrrr