Brak dyskryminacji szkodzi

07.02.07, 09:22

    • feel_good_inc Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 09:25
      Gdy wprowadza się pełną równość w prawach, niektóre uciskane mniejszości nagle
      zaczynają śpiewać cienkim głosem ;)

      ***

      Brytyjscy geje pragną... dyskryminacji

      Zaskakujący zwrot akcji w trwającym w Wielkiej Brytanii konflikcie o
      równouprawnienie homoseksualistów. Przeciw ustawie zakazującej dyskryminacji
      protestują… sami homoseksualiści - zauważa DZIENNIK.

      Przeforsowywana przez rząd Tony’ego Blaira regulacja mówi, że nikt nie może być
      ze względu na swoją orientację seksualną dyskryminowany w dostępie do dóbr i usług.

      Ten pozornie mało kontrowersyjny zapis wzbudził jednak ogromne protesty grup
      religijnych, bo w praktyce oznacza on np., że chrześcijańskie agencje adopcyjne
      nie mogą odmówić przyznania dziecka parze homoseksualnej, a parafia - wynajęcia
      sali na homoseksualne wesele. Pomimo że przeciwko ustawie wspólnie protestowały
      Kościoły katolicki i anglikański oraz muzułmanie i żydzi, laburzystowski rząd
      zapowiedział, że nie uczyni wyjątku i nikogo nie zwolni z obowiązku jej
      przestrzegania.

      Gdy jednak okazało się, że antydyskryminacyjna ustawa działa w obie strony,
      niektórym homoseksualistom już się przestała podobać. Głośno protestuje
      zwłaszcza gejowski przemysł turystyczno-rozrywkowy.

      Hotele i pensjonaty dla homoseksualistów będą miały obowiązek przyjmować pary
      heteroseksualne, zakazane będą kluby i imprezy tylko dla homoseksualistów, a
      nawet ogłoszenia mówiące „gay only”. A obroty tego przemysłu są niebagatelne:
      szacunkowe dane mówią o ponad 3,5 miliarda funtów rocznie; z samych tylko Stanów
      Zjednoczonych co roku przyjeżdża do Wielkiej Brytanii prawie 150 tysięcy
      homoseksualnych turystów.

      Co więcej, homoseksualiści są uważani za dobrych klientów, bo zarabiają zwykle
      powyżej średniej, a z racji braku zobowiązań rodzinnych mogą więcej przeznaczać
      na rozrywki.

      "Jesteśmy wyjatkowym miejscem i przyjmujemy tylko gejów i biseksualistów. Jeśli
      wejdzie w życie ta ustawa, obawiam się, że będziemy musieli zamknąć nasz hotel.
      Tzw. ustawa antydyskryminacyjna jest tak naprawdę dyskryminacyjną, bo
      dyskryminuje gejów" - mówi dziennikowi "The Times" John Bellamy, który prowadzi
      hotel Hamilton Hall w Bournemouth w południowej Anglii.

      www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=148&ShowArticleId=30384
      • kot_behemot8 Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 09:56
        Pomyliłes fora, tu nie ma gejów. Poza tym nazywanie klubu tylko dla gejów/tylko
        dla hetero dyskryminacją uważam za idiotyzm, to tyle w temacie wątku.
        • illiterate Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 10:13
          Moze fgi chodzilo o to, ze rownouprawnienie kobiet tez kobietom w jakis sposob
          zaszkodzi, tak jak moze zaszkodzic gejom.

          Zachodze w glowe, co tez to takiego mogloby byc, ta szkoda z rownouprawnienia
          kobiet, ale jedyne, co mi przychodzi do glowy to to, ze biedne fgi nie mialoby
          gdzie trollowac :(
          • feel_good_inc Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 13:50
            illiterate napisała:
            > Moze fgi chodzilo o to, ze rownouprawnienie kobiet tez kobietom w jakis sposob
            > zaszkodzi, tak jak moze zaszkodzic gejom.

            Cały czas czekam na prawnie zapewniony parytet, dla mężczyzn, we wszystkich
            organizacjach feministycznych i kobiecych :D

            > Zachodze w glowe, co tez to takiego mogloby byc, ta szkoda z rownouprawnienia
            > kobiet, ale jedyne, co mi przychodzi do glowy to to, ze biedne fgi nie mialoby
            > gdzie trollowac :(

            Nie biedne. Po pierwsze on, po drugie wcale nie biedny. Po trzecie, jakie
            trolowanie? Gdybym chciał trolować, wystarczyłoby mi napisać, że feministki nie
            golą włosów pod pachami i zaraz by się zrobił wątek na 100 odpowiedzi.
            • pavvka Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 14:02
              A ja znałem jedną, która faktycznie nie goliła.
            • kot_behemot8 Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 14:08
              > illiterate napisała:
              > > Moze fgi chodzilo o to, ze rownouprawnienie kobiet tez kobietom w jakis s
              > posob
              > > zaszkodzi, tak jak moze zaszkodzic gejom.

              > Cały czas czekam na prawnie zapewniony parytet, dla mężczyzn, we wszystkich
              > organizacjach feministycznych i kobiecych :D


              No a gdzie tu szkoda?
              • feel_good_inc Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 14:47
                kot_behemot8 napisała:

                > > Cały czas czekam na prawnie zapewniony parytet, dla mężczyzn, we wszystki
                > ch
                > > organizacjach feministycznych i kobiecych :D
                >
                >
                > No a gdzie tu szkoda?

                W tym samym miejscu, w którym brak uprzywilejowanego traktowania szkodzi gejom.
                Tym, którzy chcieli prawdziwego równouprawnienia, powinno być wszystko jedno.
                • kot_behemot8 Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 14:54
                  feel_good_inc napisał:

                  > kot_behemot8 napisała:
                  >
                  > > > Cały czas czekam na prawnie zapewniony parytet, dla mężczyzn, we ws
                  > zystki
                  > > ch
                  > > > organizacjach feministycznych i kobiecych :D
                  > >
                  > >
                  > > No a gdzie tu szkoda?
                  >
                  > W tym samym miejscu, w którym brak uprzywilejowanego traktowania szkodzi
                  gejom.
                  > Tym, którzy chcieli prawdziwego równouprawnienia, powinno być wszystko jedno.
                  >


                  No i dlatego pytam na czym ma polegac ta szkoda, na tym ze mężczyźni mieliby
                  działać w organizacjach feministycznych? Alez zapraszamy serdecznie, im nas
                  więcej tym weselej...
        • bri Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 10:17
          Ej, artykuł jest ciekawy. Wnioski każdy może wyciągnąć sam.
          • kot_behemot8 Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 10:47
            Artykuł ciekawy, ale linkujacy powinien jakos nawiązac do tematyki forum. Czyli
            napisać w jaki to sposób brak dyskryminacji może zaszkodzić kobietom. Mnie nic
            sensownego do głowy nie przychodzi. Poza tym, w tle takich wątków wyczuwam
            złosliwy rechot: zachciało sie wam (geje, kobiety, żydzi) braku dyskryminacji,
            no to teraz macie. Jakos mnie brzydzi takie nastawienie.
            • bri Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 10:52
              Tym sposobem same się prosimy o trolli, którzy wszystkie wydarzenia na świecie
              będą opatrywać komentarzem "A to wszystko przez to, że się babom w dupach
              poprzewracało".
              • illiterate Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 13:13
                Yhy, trollowanie to tez wina kobiet, a szczegolnie feministek.
                ;)
                • bri Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 07.02.07, 13:22
                  :P
            • feel_good_inc Och, uwielbiam, gdy na tym forum... 07.02.07, 14:39
              kot_behemot8 napisała:

              > Artykuł ciekawy, ale linkujacy powinien jakos nawiązac do tematyki forum. Czyli
              >
              > napisać w jaki to sposób brak dyskryminacji może zaszkodzić kobietom. Mnie nic
              > sensownego do głowy nie przychodzi. Poza tym, w tle takich wątków wyczuwam
              > złosliwy rechot: zachciało sie wam (geje, kobiety, żydzi) braku dyskryminacji,
              > no to teraz macie. Jakos mnie brzydzi takie nastawienie.

              ...dowiaduję się z trzeciej ręki, co miałem na myśli ;)

              To, że bezwzględne wprowadzenie równouprawnienia odbija się czkawką na
              środowiskach, które do tej pory miały status uciskanych. Odbiło się to na
              Żydach, ale oni przeprowadzili bardzo skuteczną kampanię "tłumaczącą"
              przeciwnikom, że dobrze jest tylko wtedy, kiedy Kali ukraść krowę. Kiedy więc
              Izraelski premier głośno mówi (ba, podejmuje całkiem wyraźne kroki w tym
              kierunku), że należy zabić wszystkich Arabów, to jest to drobna wpadka
              polityczna, a kiedy w Polsce jakiś łysy kretyn pobije rabina, to mamy aferę na
              skalę międzynarodową. Czym to się niby różni od imamów krzyczących o
              konieczności wyrżnięcia niewiernych i jęczących na portret Mahometa w gazecie?
              Taka hipokryzja cię nie mierzi?

              Podobnie w Wielkiej Brytanii - dopóki równouprawnienie oznaczało, że geje będą
              mieli takie same prawa jak hetero, dopóty było cacy. Kiedy się okazało, że mają
              mieć jednakowe przywileje, oj, zaczęły się schody...

              Czy bezwzględne stosowanie równouprawnienie może zaszkodzić kobietom? To już
              zależy, jak definiujemy szkodę. Bo jeżeli ktoś traktuje parytet miejsc, dla
              kobiet, w parlamencie, jako żywotne i niezbywalne prawo, a taki sam parytet dla
              mężczyzn w dowolnej innej organizacji (chociażby w Partii Kobiet;)) za
              nieuzasadnione brednie, to z pewnością może.

              Przepraszam za brak złośliwego rechotu, w następnym poście postaram się lepiej ;)
              • kot_behemot8 Re: Och, uwielbiam, gdy na tym forum... 07.02.07, 15:08
                feel_good_inc napisał:

                >>
                > To, że bezwzględne wprowadzenie równouprawnienia odbija się czkawką na
                > środowiskach, które do tej pory miały status uciskanych. Odbiło się to na
                > Żydach, ale oni przeprowadzili bardzo skuteczną kampanię "tłumaczącą"
                > przeciwnikom, że dobrze jest tylko wtedy, kiedy Kali ukraść krowę. Kiedy więc
                > Izraelski premier głośno mówi (ba, podejmuje całkiem wyraźne kroki w tym
                > kierunku), że należy zabić wszystkich Arabów, to jest to drobna wpadka
                > polityczna, a kiedy w Polsce jakiś łysy kretyn pobije rabina, to mamy aferę na
                > skalę międzynarodową. Czym to się niby różni od imamów krzyczących o
                > konieczności wyrżnięcia niewiernych i jęczących na portret Mahometa w gazecie?
                > Taka hipokryzja cię nie mierzi?


                A kto jest niby tym hipokrytą?. Potępiam Izrael za zabijanie Arabów tak samo
                jak vice versa, jakos nie przypominam też sobie by światowa prasa trzymała
                stronę Izraela gdy ten atakował Liban.

                >
                > Podobnie w Wielkiej Brytanii - dopóki równouprawnienie oznaczało, że geje będą
                > mieli takie same prawa jak hetero, dopóty było cacy. Kiedy się okazało, że
                mają
                > mieć jednakowe przywileje, oj, zaczęły się schody...



                No zaczeły. A co ma do tego feminizm?


                >
                > Czy bezwzględne stosowanie równouprawnienie może zaszkodzić kobietom?



                No własnie o to pytam i jakoś nie mogę doczekać się odpowiedzi.


                To już
                > zależy, jak definiujemy szkodę.



                A jak niby mozna zdefiniowac szkodę, szkoda jest wtedy gdy się coś traci. Znasz
                inną definicję?


                Bo jeżeli ktoś traktuje parytet miejsc, dla
                > kobiet, w parlamencie, jako żywotne i niezbywalne prawo, a taki sam parytet
                dla
                > mężczyzn w dowolnej innej organizacji (chociażby w Partii Kobiet;)) za
                > nieuzasadnione brednie, to z pewnością może.


                Po pierwsze, nawet najszczerszy bojowy zapał nie usprawiedliwa niedostrzegania
                tego, że czym innym jest udział we władzy a czym innym w organizacji.
                Po drugie, nadal nie widzę tu żadnej szkody. Powiedzmy że mamy już ten parytet
                w Partii Kobiet (chociaż to bzdura jakich mało) Wyjasnisz mi wreszcie co na tym
                stracę?

                >
                > Przepraszam za brak złośliwego rechotu, w następnym poście postaram się
                lepiej
                > ;)


                Strasznie delikatny jesteś. Rechot nie tyczył ciebie tylko pewnego zjawiska
                które wzbudza moją niechęć.
                • kura17 Re: Och, uwielbiam, gdy na tym forum... 08.02.07, 10:26
                  kot_behemot8 napisała:


                  > > Czy bezwzględne stosowanie równouprawnienie może zaszkodzić kobietom?
                  >
                  > No własnie o to pytam i jakoś nie mogę doczekać się odpowiedzi.

                  ja potrafie sobie wyobrazic pare spraw, ktore na pewno wydadza sie szkodliwe
                  wielu kobietom:
                  - zrownanie wieku emerytalnego - czesto slyszy sie glosy, ze to niespawiedliwe
                  dla kobiet, poniewaz one i tak pracuja na dwa etaty - zawodowo i w domu, wiec
                  maja prawo wczesniej odpoczac
                  - zrownanie plci poborowych - na pewno wywolaloby protesty wieeeeelu kobiet,
                  ktore po szkole sredniej na pewno nie maja ochoty isc na rok-dwa do woja, tylko
                  zaczac swoje "dorosle" zycie
                  - nie wiem, jak mialoby wygladac "rownouprawnienie", jesli chodzi o urlopy
                  macierzynskie oraz wychowawcze, moze (tak teoretyzuje) byloby prawo (oraz
                  obowiazek wykorzystania) takiej samej ilosci urlopu przez matke i ojca? a jak
                  ojciech nie chce/nie moze, to ta czesc urlopu by przepadala? gdyby byla to W
                  SUMIE taka sama ilosc urlopu, jak teraz tylko dla matek, to te rodziny, gdzie
                  ojciec odmowi zostania na urlopie, moglaby sie zle odbic na dziecku - urlop dla
                  kobiety bylby tylko polowa obecnego...
                  - jeszcze cos mi przyszlo do glowy, ale zapomnialam, moze dopisze pozniej

                  ja nie twierdze, ze to sa zasadne wady rownouprawnienia, ale pokazuje, ze takie
                  rozwiazania moga sie duzej liczbie kobiet nie podobac

                  ``````````````````
                  kurczak: 03.03.05
                  • kot_behemot8 Re: Och, uwielbiam, gdy na tym forum... 08.02.07, 11:49
                    Temat poboru i emerytur był juz tu wałkowany z milion razy i sores, nie mam
                    ochoty wyjaśniać po raz kolejny, że poboru kobiet nie będzie nie dlatego że
                    mężczyźni są dyskryminowani tylko dlatego, że wojsko nie potrzebuje tak wielu
                    kobiet itd.
                    Co do urlopów wychowawczych... Twierdzisz, że mężczyźni są dyskryminowani bo
                    nie biorą urlopów wychowawczych? No cóż, mam jeszcze lepszy pomysł - są
                    dyskryminowani także i dlatego, że dokonują większości przestępstw na tle
                    seksualnym, trzeba wprowdzic parytet żeby się kobiety nie leniły;)
                    A tak na powaznie: zalinkowany artykuł pokazuje AUTENTYCZNE sytuacje w któych
                    zakaz dyskryminacji (gejów) okazuje się byc mieczem obusiecznym. W przypadku
                    zakazu dyskryminacji kobiet takich sytuacji nie widze.
                    • kura17 Re: Och, uwielbiam, gdy na tym forum... 08.02.07, 13:05
                      wybacz, ale pytalas, jak rownouprawnienie mogloby zaszkodzic kobietom.
                      nie bylo tam nic o niby-uprawnieniu, czyli chocby fakcie, ze kobiety nie beda
                      powolywane do wojska. a moze wojsko jakos tak sie "przebrazowi", ze bedzie
                      miejsce dla kobiet? to co wtedy?
                      nie chodzi o dywagacje, JAKIE bedzie to uprawnienie, zakladamy, ze IDENTYCZNE
                      prawo bedzie dla kobiet i dla mezczyzn. tak jak teraz z gejami w anglii.
                      czyli ze kobiety sa powolywane do wojska i jest ten sam wiek emerytalny.
                      i wtedy zareczam, ze beda protesty kobiet.
                      juz teraz sa protesty dotyczace zrownania wieku emerytalnego, wiele kobiet tego
                      NIE chce. nie bardzo wiem, co moglo tutaj byc przewalkowane milion razy, zeby
                      ten fakt zmienic - ze duza liczba kobiet NIE chce zrownania wieku emerytalnego
                      (jak rowniez nie chce byc poborowymi, gdyby do tego doszlo).

                      nie wiem, czy zrozumialas, o co mi chodzi z urlopem wychowawczym. bo ja nie
                      rozumiem Twojego komentarza o przestepstwach seksulanych


                      ``````````````````
                      kurczak: 03.03.05
                      • kot_behemot8 Re: Och, uwielbiam, gdy na tym forum... 08.02.07, 13:33
                        W artykule o gejach straty jakie ci ponoszą były bezdyskusyjne, najzupełniej
                        obiektywne, były tez realne, z życia wzięte - i to jest dla sprawy
                        najwazniejsze. Te które ty wymieniłaś stanowia strate dla kobiet tylko
                        subiektywnie, bo obiektywnie to wiadomo, że opłaca się pracować dłużej zeby
                        mieć wyzszą emeryturę. Z kolei pobór kobiet jest nierealny z powodu sprzeciwu
                        ze strony armii, więc trudno to nazwać przykładem z życia wziętym.
                        Dlatego uważam, że choc w przypadku dyskryminacji gejów poruszony problem jest
                        ciekawy (choć niekoniecznie dla tego forum) to w przypadku kobiet straty mogące
                        wyniknąć z konsekwentnego braku dyskryminacji są, delikatnie mówiąc, naciągane.
      • zuzulan Re: Wybaczcie brak treści, artykuł tutaj: 08.02.07, 23:32
        > Hotele i pensjonaty dla homoseksualistów będą miały obowiązek przyjmować pary
        > heteroseksualne, zakazane będą kluby i imprezy tylko dla homoseksualistów, a
        > nawet ogłoszenia mówiące „gay only”.

        no ale halo. Przecież mogą reklamować się na zasadzie „homo, bi i hetero” i
        nikt hetero raczej nie przyjdzie, no i zero dyskryminacji. Gdzie tu problem?
    • vivian.darkbloom to bardzo poważny problem 07.02.07, 21:27
      wbrew pozorom to bardzo zasadniczy problem i trudny do rozstrzygnięcia konflikt
      wartosci - z jednej strony mamy wolność (zakładania takich klubów jak nam się
      podoba) z drugiej równość i godność ludzką. założenie (choćby dla jaj) np. klubu
      rudowłosych, wysokich albo bliźniaków pewnie nikomu nie wydałoby się karygodne,
      ale z drugiej strony klub, do którego wstępu nie mają Polacy albo czarni na
      pewno wywołałby protesty. Problem jednak w tym, ze nie ma miedzy nimi jakiejś
      zasadniczej, fundamentalnej różnicy (bo idea jest ta sama - - ludzie dzieleni są
      na tych, którzy mają jakąś cechę i tym samym wstęp do klubu) i tych, którzy tej
      cechy nie mają nie mogą jej nigdy uzyskać), więc jak to rozgraniczyć - które
      kluby są złe a które dobre?
      • monikaannaj Re: to bardzo poważny problem 08.02.07, 10:36
        do którego wstępu nie mają Polacy albo czarni na
        > pewno wywołałby protesty.

        czytałam gdzies ostanio ze w stanach istnieje coś takiego jak stowarzyszenie
        czarnych inzynierów. (dokładnie nie pamiętam). Czy mogłoby powstac
        stowarzyszenie białych inzynierów???
        • kot_behemot8 Re: to bardzo poważny problem 08.02.07, 10:49
          monikaannaj napisała:

          > do którego wstępu nie mają Polacy albo czarni na
          > > pewno wywołałby protesty.
          >
          > czytałam gdzies ostanio ze w stanach istnieje coś takiego jak stowarzyszenie
          > czarnych inzynierów. (dokładnie nie pamiętam). Czy mogłoby powstac
          > stowarzyszenie białych inzynierów???


          Gdyby biali inzynierowie czuli się dyskryminowani, gdyby odmawiano im pracy z
          powodu koloru skóry, to czemu nie? Nie widzę powodu aby im tego prawa odmawiać.
          • pavvka Re: to bardzo poważny problem 08.02.07, 10:59
            Myślę, że np. część białych studentów czy kandydatów na studentów w USA może
            czuć się dyskryminowana wskutek akcji afirmatywnej.
            • kot_behemot8 Re: to bardzo poważny problem 08.02.07, 11:08
              pavvka napisał:

              > Myślę, że np. część białych studentów czy kandydatów na studentów w USA może
              > czuć się dyskryminowana wskutek akcji afirmatywnej.


              Nie miałabym nic przeciwko temu gdyby protestowali, zrzeszali się i
              prezentowali swoje racje. Druga strona też mogłaby przedstawić swoje racje,
              jakieś przecież mają. Tyle że gdybym to ja miała decydować, to akcje
              afirmatywne wobec czarnych powinny już zostać zlikwidowane, kiedyś były może
              uzasadnione, teraz na pewno nie.
    • tiy Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 11:19
      Kobiety nie są mniejszością ani subkulturą. Tworzenie koedukacyjnych kibli nie
      jest w interesie żadnej z płci, więc chyba nam nie grozi.
      • kot_behemot8 Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 11:31
        U mnie w pracy kibelek jest koedukacyjny. Kabiny, umywalki, kabina prysznicowa
        zamykana ofkors - nie rozumiem dlaczego kiblowe równouprawnienie miałoby komus
        wadzić.
        • pavvka Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 11:37
          A ja u siebie chodzę do damskiego :-) Męski jest daleko, a ten jest
          jednoosobowy, więc IMO kółeczko na drzwiach nie ma większego znaczenia (chociaż
          niektórzy się czepiają).
        • tiy Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 12:12
          U nas w liceum szatnia "wuefowa" była koedukacyjna (podobno z braku pieniędzy).
          Dziewczyny pod jedną ścianą, chłopaki pod drugą (pomieszczenie dosyć duże). Nowi
          uczniowie mieli opory i przebierali się w dziwnych pozach, starsi się z nich
          podśmiewali.
          • kot_behemot8 Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 12:29
            tiy napisała:

            > U nas w liceum szatnia "wuefowa" była koedukacyjna (podobno z braku
            pieniędzy).
            > Dziewczyny pod jedną ścianą, chłopaki pod drugą (pomieszczenie dosyć duże).
            Now
            > i
            > uczniowie mieli opory i przebierali się w dziwnych pozach, starsi się z nich
            > podśmiewali.


            Ale taka szatnia to co innego, przecież przed wejściem do kabiny w toalecie nie
            musisz się rozbierać, w celu umycia rąk też nie...
            • tiy Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 12:39
              kot_behemot8 napisała:

              > Ale taka szatnia to co innego, przecież przed wejściem do kabiny w toalecie nie
              >
              > musisz się rozbierać, w celu umycia rąk też nie...
              >
              Ale niektórzy nie chcą widzieć pałętających się chłopów, kiedy poprawiają makijaż ;)
              • kot_behemot8 Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 12:56
                tiy napisała:

                > kot_behemot8 napisała:
                >
                > > Ale taka szatnia to co innego, przecież przed wejściem do kabiny w toalec
                > ie nie
                > >
                > > musisz się rozbierać, w celu umycia rąk też nie...
                > >
                > Ale niektórzy nie chcą widzieć pałętających się chłopów, kiedy poprawiają
                makij
                > aż ;)


                Seksistki;)
                A ja to nawet lubię jak sie gapią (tzn oni myslą, że się dyskretnie zerkają hi
                hi)
                • tiy Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 13:01
                  Kokietka ;)
                  Nie wiem też, w jakim stopniu mężczyźni przywiązani są do urządzenia zwanego
                  pisuarem, ale w takim kiblu korzystanie z niego mogłoby być krępujące (tak sądzę).
                  • pavvka Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 13:12
                    IMO pisuary w ogóle są krępujące. Kiedy tylko mogę, korzystam z kabin.
                    • tiy Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 13:19
                      pavvka napisał:

                      > IMO pisuary w ogóle są krępujące. Kiedy tylko mogę, korzystam z kabin.

                      No właśnie, nigdy nie rozumiałam, jak faceci tak mogą.
                  • kot_behemot8 Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 13:24
                    tiy napisała:

                    > Kokietka ;)
                    > Nie wiem też, w jakim stopniu mężczyźni przywiązani są do urządzenia zwanego
                    > pisuarem, ale w takim kiblu korzystanie z niego mogłoby być krępujące (tak
                    sądz
                    > ę).


                    Właśnie, tez mnie to ciekawi. Sikanie do pisuaru wydaje mi się krępujące, ale
                    nie jestem facetem... Kiedyś, dawno temu byłam na obozie z PO (przysposobienie
                    wojskowe, za PRL był taki przedmiot w szkołach) Mieszkalismy w jakims starym
                    poligonie i tam były kibelki bez kabin, po prostu rząd sedesów... Koszmarne,
                    chociaż niekoedukacyjne. Prawie nikt tam nie chodził, biegalismy do lasu.
                    • bri Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 13:27
                      A ja mogę sikać przy ludziach. Na łódce często nie da się inaczej. Gorzej z
                      robieniem kupy.
                    • tiy Re: Brak dyskryminacji szkodzi 08.02.07, 13:29
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Właśnie, tez mnie to ciekawi. Sikanie do pisuaru wydaje mi się krępujące, ale
                      > nie jestem facetem... Kiedyś, dawno temu byłam na obozie z PO (przysposobienie
                      > wojskowe, za PRL był taki przedmiot w szkołach) Mieszkalismy w jakims starym
                      > poligonie i tam były kibelki bez kabin, po prostu rząd sedesów... Koszmarne,
                      > chociaż niekoedukacyjne. Prawie nikt tam nie chodził, biegalismy do lasu.

                      No to hardkor. Widywałam pisuary w plenerze (na koncertach, ludzie korzystali,
                      bo co mieli robić), ale sedesów to nigdy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja