bengal
08.02.07, 13:20
"Feminizm też poniósł klęskę?
Kiedyś aktywnie uczestniczyłam w tym ruch. I przyznaję, że ponieśliśmy klęskę.
Bo dzisiaj najważniejsze dla młodej dziewczyny, a nawet małej dziewczynki jest
to, by mieć ładne ciało, być podziwianym i pożądanym obiektem seksualnym.
Oznacza to dla tych osób wielkie upodlenie, gorsze nawet niż to, jakie musiały
znosić w średniowieczu. Dziewczyny ulegają manipulacji, zmieniają sobie usta,
piersi – i to w wieku 16, 18 lat. We Włoszech siedmio-, ośmioletnie
dziewczynki chodzą w minispódniczkach, umalowane jak małe prostytutki.
Wychowuje się je na "kobiety-rzeczy". To całkowita perwersja – nikt nie mówi o
tym głośno, ale to dzieje się tutaj, na naszych oczach."
gdyby sie nad tym zastanowic- to niestety jest to prawda
ale przeciez te dziewczynki dorastaja,zaczynaja myslec i wybieraja swoja droge
juz jako kobieta,a nie rzecz
w ogole strasznie pesymistyczny ten artykul, ale trudno sie z nim nie zgodzic
konsumeryzm nas zje!
(wiecej: wiadomosci.onet.pl/1389855,2678,kioskart.html)