Patriarchat jest TAM:

13.02.07, 13:22
wiadomosci.onet.pl/1391181,2678,kioskart.html
    • monika_04 Re: Patriarchat jest TAM: 13.02.07, 13:30
      Dzielna kobieta!
    • gotlama Re: Patriarchat jest TAM: 13.02.07, 14:11
      Ale my jesteśmy TU.

      A swoją drogą, ten imam potępiający gwałcicieli - wydaje mi się całkiem
      przyzwoitym człowiekiem jak na nasze standardy etyczne. I zwróć uwagę, że są
      mężczyźni których absolutnie nie odstrasza mocna osobowość tej kobiety ani jej
      jej rzekoma "hańba".
      • takete_malouma Re: Patriarchat jest TAM: 13.02.07, 15:29
        gotlama napisała:

        > Ale my jesteśmy TU.

        A cóż innego twoim zdaniem miałem na myśli?

        > A swoją drogą, ten imam potępiający gwałcicieli - wydaje mi
        > się całkiem przyzwoitym człowiekiem jak na nasze standardy
        > etyczne.

        Otóż to - wydaje ci się.

        > I zwróć uwagę, że są mężczyźni których absolutnie nie
        > odstrasza mocna osobowość tej kobiety ani jej rzekoma
        > "hańba".

        Podziw i fascynację budzi mocna osobowość kobiety, która sama jedna wystąpiła przeciw rzeczywistej kulturze gwałtu w swoim kraju (po czym oświadcza, że nadal ufa mężczyznom i nie jest im przeciwna). Skarpetki obsuwają się z zażenowania, gdy feministki, które nazywają "kulturą gwałtu" obleśny żarcik wykładowcy na UJ, spodziewają się podobnego podziwu i fascynacji, a tym, którzy im tego odmawiają, imputują lęk przed silnymi kobietami.
        • gotlama Re: Patriarchat jest TAM: 13.02.07, 15:41
          Takete - miałam do czynienia z muslimami z którymi witałam się przez rękawiczkę,
          chustkę itd. Bo Koran zabrania bezposredniego dotknięcia kobiety z którą się nie
          jest spokrewnionym ani ożenionym. Co nie oznacza, że byli potworami wobec
          kobiet ze swojej rodziny. Albo traktowali mnie jak kurwę z zachodniego świata.

          A obleśne żarciki w naszej kulturze nie nazywam kulturą gwałtu - tylko bardziej
          wprost - chamstwem i elementarnym brakiem kindersztuby, a czasem przenoszeniem
          problemów osobistych na forum publiczne.
          • takete_malouma Re: Patriarchat jest TAM: 13.02.07, 19:49
            gotlama napisała:

            > Takete - miałam do czynienia z muslimami z którymi witałam
            > się przez rękawiczkę, chustkę itd. Bo Koran zabrania
            > bezposredniego dotknięcia kobiety z którą się nie jest
            > spokrewnionym ani ożenionym. Co nie oznacza, że byli
            > potworami wobec kobiet ze swojej rodziny. Albo traktowali
            > mnie jak kurwę z zachodniego świata.

            Interesujące i prawdopodobne, ale co chcesz przez to powiedzieć? Czy to polemika z jakimś poglądem, który wyczytałaś w mojej wypowiedzi? Z jakim?
            • gotlama Re: Patriarchat jest TAM: 13.02.07, 19:56
              Że coś mi się wydaje...
              • takete_malouma Re: Patriarchat jest TAM: 13.02.07, 20:20
                gotlama napisała:

                > Że coś mi się wydaje...

                Aaa, to się rzeczywiście nie zrozumieliśmy. Gdy napisałaś "ten imam potępiający gwałcicieli - wydaje mi się całkiem przyzwoitym człowiekiem jak na nasze standardy etyczne", zrozumiałem to w ten sposób, że reakcja imama jest tu [retorycznym] standardem, a nasze standardy - przedmiotem krytyki. To uznałem za przesadę. Jakie by nasze standardy nie były, jestem przekonany, że zbrodni, jakiej dokonano na Muchtar Mai, nikt u nas (tzn. żaden polityk, bo kretyni wpisujący się pod artykułami na portalach potrafią napisać wszystko) nie skomentowałby tak, jak incydentu z naszym europosłem (dobrze pamiętam?) i prostytutką. Naszym standardom można najwyżej zarzucić, że czynią takie rozróżnienie. Nie można im zarzucić, że go NIE czynią.
                • zona_leona Re: Patriarchat jest TAM: 14.02.07, 20:06
                  takete_malouma napisał:
                  . Jakie by nasze standardy nie były, jestem przekonany, że zbrodni, jakiej doko
                  > nano na Muchtar Mai, nikt u nas (tzn. żaden polityk, bo kretyni wpisujący się p
                  > od artykułami na portalach potrafią napisać wszystko) nie skomentowałby tak, ja
                  > k incydentu z naszym europosłem (dobrze pamiętam?) i prostytutką. Naszym standa
                  > rdom można najwyżej zarzucić, że czynią takie rozróżnienie. Nie można im zarzuc
                  > ić, że go NIE czynią.

                  Demagogia. Doskonale wiesz że nie chodzi o różnicę między zbiorowym gwałtem a
                  molestowaniem seksualnym pracownic lub incydentem z prostytutką ylko o różnicę
                  między skutkami działań podejmowanych z jednakowym natężeniem złej woli.Ta jest
                  pochodną różnic w prawie i obyczaju i nie ma znaczenia dla oceny moralnej.
                  • takete_malouma Re: Patriarchat jest TAM: 16.02.07, 09:46
                    zona_leona napisała:

                    > Demagogia. Doskonale wiesz że nie chodzi o różnicę między zbiorowym
                    > gwałtem a molestowaniem seksualnym pracownic lub incydentem z
                    > prostytutką tylko o różnicę między skutkami działań podejmowanych
                    > z jednakowym natężeniem złej woli. Ta jest pochodną różnic w prawie
                    > i obyczaju i nie ma znaczenia dla oceny moralnej.

                    Przecież o różnicy w prawie i obyczaju cały czas mówię. Wątek jest zatytułowany "Patriarchat jest TAM:", a nie "Bardziej niemoralni mężczyźni są TAM:". Czepiasz się, papugując bezmyślnie moją argumentację z innego wątku, bo nie poradziłaś sobie intelektualnie z zadaniem skonstruowania własnej.
                    • zona_leona Re: Patriarchat jest TAM: 17.02.07, 09:47
                      takete_malouma napisał:


                      > Przecież o różnicy w prawie i obyczaju cały czas mówię.

                      Nieprawda

                      Wątek jest zatytułowany
                      > "Patriarchat jest TAM:", a nie "Bardziej niemoralni mężczyźni są TAM:". Czepia
                      > sz się, papugując bezmyślnie moją argumentację z innego wątku, bo nie poradziła
                      > ś sobie intelektualnie z zadaniem skonstruowania własnej.

                      Myslnie, myślnie. Co się miała taka fajna argumentacja marnować.

                      A tak na poważnie to nie udawaj że nie zrozumiałeś. Forumowy supeintelektualista
                      na pewno pojął bez trudu. Ale twoja umiejętność udawania głupiego, symulowania
                      niezrozumienia i odwracania przysłowiowego kota ogonem jest godna podziwu.

    • kot_behemot8 Re: Patriarchat jest TAM: 13.02.07, 14:14
      Z faktu, ze TAM jest silniejszy nie wynika że TU nie ma go wcale. Częste na
      forach mądrości z cyklu "jak suka nie da to pies nie weźmie" i "jakby się tak
      nie ubierała to by jej nie zgwałcił" są objawem tego samego stylu myślenia -
      tyle że w znacznie mniejszym natężeniu.
    • aelithe Re: Patriarchat jest TAM: 18.02.07, 18:30
      Odważna kobieta; godna podziwu.

      Zacznijmy od tego, że nie mówimy tu o zasadach patryarchatu, ale nadużyciu
      prawa, przez grupę zwyrodnialców.
      • kot_behemot8 Re: Patriarchat jest TAM: 18.02.07, 21:00
        aelithe napisał:

        > Odważna kobieta; godna podziwu.
        >
        > Zacznijmy od tego, że nie mówimy tu o zasadach patryarchatu, ale nadużyciu
        > prawa, przez grupę zwyrodnialców.


        Jakiego prawa?
        • aelithe Re: Patriarchat jest TAM: 20.02.07, 14:58
          dura lex sed lex
          • takete_malouma Re: Patriarchat jest TAM: 20.02.07, 19:35
            aelithe napisał:

            > dura lex sed lex

            Ząb, zupa zębowa... ;)
            • aelithe Re: Patriarchat jest TAM: 20.02.07, 20:38
              jaki wydzisz związek twojej wypowiedzi z wcześniejsza dyskusją; bo dla mnie nic
              z tego nie wynika?
              • takete_malouma Re: Patriarchat jest TAM: 21.02.07, 00:11
                aelithe napisał:

                > jaki wydzisz związek twojej wypowiedzi z wcześniejsza dyskusją;
                > bo dla mnie nic z tego nie wynika?

                Zupa. Lex. Te sprawy :)
                A tak na poważnie, to uważam, że kot_ ma rację pytając retorycznie o jakim prawie może być mowa w tym przypadku.
                • aelithe Re: Patriarchat jest TAM: 23.02.07, 19:07
                  Jesli patrzymy na jakies prawo możemy się znim nie zgadzać; jednak nie możemy
                  podważać określonych zasad w innych społecznościach. Wiele zasad, ktroe nam
                  ludziom z zewnątrz wydają się nieracjonalne wynikało z określonych racjonalnych
                  przesłanek. Oczywioście często przesłanki znikają i pozostaje absurdalny
                  zwyczaj, ale czy mamay prawiozawsze negowac zasady prawa.
                  Oczywiście w tym wskazanym przypadku nastaiłonadużycie wszelkich praw.
                  • kot_behemot8 Re: Patriarchat jest TAM: 23.02.07, 20:12
                    Oczywiście w tym wskazanym przypadku nastaiłonadużycie wszelkich praw.


                    I tu się mylisz. Nie mamy tutaj do czynienia z naduzyciem prawa stanowionego,
                    bo to zostało zwyczajnie złamane, tak jak w przypadku kazdego innego
                    przestepstwa kodeksowego. Natomiast co do prawa zwyczajowego, to o jego
                    naduzyciu tez nie możemy mówic gdyż rada starszych postapiła jak najbardziej
                    zgodnie z nim, ani go nie łamiąc ani nawet nie naduzywając.
                    Jakie prawo więc mogłeś mieć na myśli? Pytanie pozostaje otwarte.
                    • aelithe Re: Patriarchat jest TAM: 24.02.07, 13:56
                      ciężkie prawo - ale wciąż pozostaje prawem
                      • piekielnica1 Re: Patriarchat jest TAM: 24.02.07, 17:37
                        aelithe napisał:

                        > ciężkie prawo - ale wciąż pozostaje prawem

                        I akceptujesz to, zwłaszcza, że to Ty bedziesz gwałcił
                        • takete_malouma Re: Patriarchat jest TAM: 25.02.07, 21:59
                          piekielnica1 napisała:

                          > aelithe napisał:
                          >
                          > > ciężkie prawo - ale wciąż pozostaje prawem
                          >
                          > I akceptujesz to, zwłaszcza, że to Ty bedziesz gwałcił

                          Ewidentnie nie rozumiesz o co mu chodzi, ale tym razem to nie zarzut, bo ja też nie rozumiem o co mu chodzi :)
                          • kot_behemot8 Re: Patriarchat jest TAM: 25.02.07, 22:05
                            takete_malouma napisał:

                            >
                            > Ewidentnie nie rozumiesz o co mu chodzi, ale tym razem to nie zarzut, bo ja
                            też
                            > nie rozumiem o co mu chodzi :)
                            >

                            Przynajmniej raz sie w czymś zgadzamy, bo ja tez nie rozumiem o co mu chodzi:)
                            • aelithe Re: Patriarchat jest TAM: 27.02.07, 15:00
                              Po prostu uważam, że prawo zawsze pozostaje prawem. Choć prywatnie uważam , że
                              cała sytuacja była nadużyciem przywilejów, jakie wytworzyła wokół siebie wyższe
                              kasta. Nie można tego zwalić na cały system patryarchalny, a jedynie na
                              szczególną formę prawa w danym miejscu.
                              Co do mojej wypowiedzi czasem pozornie okrutne prawo chroni członków
                              społeczności lepiej niż jego europejskie odmiany.
                              Co do gwałtu (3 posty wyżej) - kobiety też mogą gwałcić mężczyzn. Oczywiście
                              nie zdarza się to tak często jak odwotnie, ale wcale nie jest to piętnowane
                              przez społeczeństwo. Jednym z pryncypiów prawa patryarchalnego była ochrona
                              kobiety przed gwałtem.
                              • kocia_noga Chrzanisz, aelithe 27.02.07, 15:13
                                Gdyby zajście było zgodne z prawem (jakimkolwiek, chocby zwyczajowym) nie
                                zająłby się tym imam,a następnie policja.
                                • aelithe rozum jest zimnym kawkiem lodu 27.02.07, 16:50
                                  Droga kocianogo! Używasz gorących emocji zamiast zimnej kalkulacji rozumem. W
                                  każdej kulturze oprócz prawa państwowego i prawa religijnego istnieje prawo
                                  zwyczajowe. Powstało w celu ułatwienia życia małym społecznościom. W przypadku
                                  krajów muzułmańskich są to relikty starego prawa przedmuzułmańskiego. O ile
                                  nawet femistki zgodzą się z trafnościom większości rozwiązań zastosowanych przez
                                  islamskie prawo religijne, o tyle większość z praw zwyczajowych budzi sprzeciw
                                  nie tylko osób o tak radykalnych pogląd, ale większości normalnie myślących
                                  cżłonków społeczeństwa. Nikt nie jest w stanie zaakceptować zabójstw honorowych,
                                  przemocy wobec kobiet czy pedofilii, które są powszechnie akceptowane własnie
                                  przez prawo zwyczajowe.
                                  Przykładem tego są panczajaty w Pakistanie. Nie sa one tworem islamskich, ale
                                  pochodzą z czasów hinduskich, i mimo, że islam znosi system kastowy, jak widać w
                                  dalszym ciągu kultywują ten system. Trudno nie zanegować, że system rad
                                  starszych nie jest praktycznym sposobem rozwiązywania problemów małych
                                  społeczności bez angażowania autorytetu z zewnątrz. Jakby pośrednio potwierdzasz
                                  moje stwierdzenie, że powyższy wyrok był nadużyciem władzy, jaką mała
                                  społeczność scedowała na tą grupę ludzi. Zarówno wyrok autorytetu religijnego
                                  jak i władz świeckich Pakistanu potwierdza fakt nadużycia władzy przez tą grupę
                                  ludzi. A fakt, że ta kobieta zyskała uznanie nie tylko za granicą, ale również
                                  mężczyzn swojego wyznania, jest jednoznacznym potwierdzeniem, że myślenie
                                  zdroworozsądkowe jest raczej powszechną normą bez względu na religię, kolor skóy
                                  czy kraj pochodzenia.
                                  Fakt nadużycia władzy przez władzę zwyczajową nie świadczy o tym, że dany system
                                  jest zły. Zawsze oceniając funkcjonowanie takich instytucji należy patrzeć na
                                  efekt ich działania dla małych społeczności. Uważam, że dobrze się stało iż
                                  samowładza małej grupki została ukarana, ale nie chcę przyjmowac pozy
                                  aroganckiego sędziego dyskredytującego większość przyjętych przez tą kulturę
                                  rozwiązań.
                                  • kocia_noga Drogi aelithe 27.02.07, 17:14
                                    Zgadzam się, ocZywiście,że naduzyto prawa zwyczajowego,co przecież sam
                                    przyznajesz,zatem rozum u Ciebie zwyciężył.Mogłeś napisac to krócej,że się ze
                                    mną zgadzasz no i bez błędów ortograficznych.
                                    • aelithe chwilowo jeszcze nie drogi 27.02.07, 17:20
                                      Co do błędów, to strona gazeta.pl nie ma utomatycznego korektora ortografii. W
                                      większości pisanych przeze mnie tekstów mam automatyczne prawdzanie błędów.
                                      Co do gadania, starałem się napisac wyważoną opinię pomiędzy. Prawda rzadko jest
                                      czarno-biała, niestety musimy grzebac sie w odcieniach szarości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja