waldek1610
17.02.07, 10:41
Istnieje argument ze kobiety sa czesto dyskryminowane, i ze nie maja takich
samych "uprawnien" jak mezcyzni, dlatego ze wiekszosc sprawujacych wladze
ustawodawcza, wykonawcza i sadownicza to mezcyzni.
Ale skoro na 100 Polakow przypada 106 Polek...i wszystkie maja prawo do
glosowania....
Dlaczego wiec kobiety nie wybieraja swoich przedstawicielech, dlaczego
kobiety nie glosuja na kobiety ktore mogly by je reprezentowac w
parlamentcie, sadach itd?
Dlaczego kobiety nie wybieraja kariery politycznej? Czyja to wina. Przeciez
gdy ja dorastalem nikt nie podszedl do mnie i powiedzial; "Jestes mezcyzna,
wiec jestes uprzywilejowany, wiec wysylamy ciebie na bezlpatne studia
prawnicze, polityczne." itd" :)
Jaka jest wymowka kobiet, dlaczego nie decydujecie sie na kariery polityczne?
Tylko nie mowcie mi ze jest wam trudniej, i ze nikt wam nie pomaga, bo
przeciec mezczyzn tez nikt nie ciagnie za uszy do polityki.