Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w trabe??

28.02.07, 14:20
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005030805

Pani Polka


Statystyczna Polka żyje 77 lat. Wychodzi za mąż mając 24 lata i, według badań
statystycznych, ma mniej niż dwójkę dzieci (1,88). Karmi dziecko piersią
około czterech miesięcy i zjada dziennie 3 mg fitoestrogenów. Przeciętna
Polka mierzy 160 cm i waży ok. 70 kg. W życiu ma zazwyczaj jednego partnera
seksualnego. Nie interesuje się polityką. W telewizji lubi oglądać „Klan”
i „Na dobre i na złe”.

Statystyczna Polka jest lepiej wykształcona od statystycznego mężczyzny, a
mimo to zarabia 25 proc. mniej niż mężczyzna i trzy razy rzadziej jest
szefem. Co dwa miesiące kupuje krem do pielęgnacji twarzy, a raz na cztery
miesiące krem pod oczy – na kosmetyki wydaje miesięcznie 25 zł. Co roku
kupuje statystycznie 2,5 pary butów. Emerytką Polka staje się zwykle w wieku
56 lat: w tym wieku czeka już na wnuki, ale nie wie, kiedy się ich doczeka,
bo córka (dzisiejsza nastolatka) nie chce rodzić dzieci, albo czeka z tym do
trzydziestego roku życia.
Przeciętna Polka mieszka z mężem w bloku: mają dwójkę dzieci, psa i
zagraniczny samochód, za który spłacają kredyt. Kredyt mają też na lodówkę,
albo pralkę, lub telewizor i DVD. Z niecierpliwością czeka spłaty rat, bo
nadal nie ufa kredytom. Polka marzy o większej pensji (swojej i męża),
wygranej w totka (gra czasami, w tajemnicy przed mężem) – pojechałaby sobie
wtedy z rodziną na wakacje za granicę (była raz w Bułgarii i w NRD).
Przeciętna Polka pracuje zawodowo, prowadzi dom i zajmuje się dziećmi, które
są największą jej dumą i radością (90 proc. kobiet uważa, że dzieci bardzo
jej się udały). Wychowaniem potomstwa zajmuje się ona, lecz nie uważa tego za
niesprawiedliwość, czy niesłuszny podział ról, bo dzieci są jej największym
szczęściem i radością.
Budzik pani Polki dzwoni o 6.00 rano. Z łóżka idzie do łazienki (poranna
toaleta – statystycznie 15 minut), a potem do kuchni – przygotować śniadanie.
Pierwszy posiłek jest solidny i tradycyjny: jajka, wędlina, ser, pieczywo. W
domu Polki nie oszczędza się na jedzeniu – z każdych zarobionych 100 zł
prawie 40 przeznacza się na żywność. O 7.00 Polka wybiega z domu, żeby
punktualnie o 8.00 rozpocząć pracę. Zazwyczaj korzysta z komunikacji
publicznej, bo nawet jak ma prawo jazdy, to i tak mąż Polak eksploatuje auto.
Statystyczna Polka zarabia 1500 zł i ciągle martwi się, że mało. Pieniądze (a
właściwie ich brak) to główny temat rozmów z koleżankami z pracy w czasie
przerwy na kawę i śniadanie o 10.00. Polka zarabia 77 proc. tego co Polak
(różnica to średnio 700 zł). Pod tym względem jesteśmy już w Europie – w
krajach Unii kobieta dostaje średnio 76 proc. tego co mężczyzna. Nawet w
słynącej z równouprawnienia Szwecji damska pensja to ledwie 82 proc. męskiej.
Najlepiej jest w USA, gdzie polityczna poprawność wymusiła zrównanie
zarobków.
Prosto po przyjściu z pracy kobieta rzuca się w wir domowych obowiązków. Już
w trakcie drogi do domu wymyśliła dzisiejsze menu na obiad: zupa, mięso plus
ziemniaki, surówka, kompot. Krajowe obliczenia pokazują, że wykonuje w domu
pracę wartości średniej krajowej, a więc „zarabia” ok. 2 tys. zł. W czasie
zwykłego dnia spędza w kuchni przynajmniej dwie godziny. 70 proc. pań ma
zapewnioną samotność przy pracy w kuchni. W 80 proc. związków pranie –
zarówno ręczne, jak i posortowanie brudów i włączenie pralki automatycznej –
to zajęcie dla kobiety. 91 proc. kobiet prasuje garderobę dla całej rodziny.
Wolny czas – najchętniej przed telewizorem. Hobby? Praca na działce. Gdyby
pani Polka miała więcej wolnego czasu najchętniej, według badań, poszłaby na
spacer, poczytałaby, coś lub rozwiązałaby krzyżówkę. Statystyczna Polka
odwiedza gabinet kosmetyczny co dwa, a nawet co pięć lat.
Przeciętna Polka sposobi się do snu po wieczornym filmie – koło 23.00. Seks?
Polki nie są przesadnie ciekawe seksu. Na pierwsze zbliżenie przeciętna Polka
decyduje się dopiero po skończeniu 18. roku życia, czyli dwa lata później niż
statystyczna mieszkanka Europy Zach. Statystyczna Polka uprawia seks 119 razy
w roku. Badania statystyczne wskazują, że kobiety stosujące nowoczesne metody
antykoncepcji mają udane życie intymne. Te zaś, które preferują kalendarzyk
małżeński, lub stosują stosunek przerywany, traktują seks jako przykry
małżeński obowiązek. Paraliżuje je strach przed ciążą, bo zarówno pierwsze
(80 proc.), jak i drugie dziecko nie były planowane. Seks zresztą nie jest aż
tak bardzo istotny: od partnera życiowego statystyczna Polka oczekuje
trwałości uczuć, wierności oraz bycia podporą w trudnych chwilach. Ogólnie
rzecz biorąc Polki są zadowolone ze swojego życia (50 proc.) lub nawet bardzo
zadowolone (38 proc.) mimo kłótni, które zdarzają się statystycznie 3 razy w
miesiącu, oraz poważniejszych scysji – raz w miesiącu. Statystyczne Polki nie
chcą zmian w życiu i są szczęśliwe (78 proc.). Czy statystyczna Polka jest
zadowolona z bycia kobietą? Na ten temat statystyki milczą.(Oprac. Aleksandra
Pielechaty)


I teraz- co zwrocilo moja uwage:

1. Budzik pani Polki dzwoni o 6.00 rano. Z łóżka idzie do łazienki (poranna
toaleta – statystycznie 15 minut), a potem do kuchni – przygotować śniadanie.
Pierwszy posiłek jest solidny i tradycyjny: jajka, wędlina, ser, pieczywo.
2. Zazwyczaj korzysta z komunikacji publicznej, bo nawet jak ma prawo jazdy,
to i tak mąż Polak eksploatuje auto
3. Prosto po przyjściu z pracy kobieta rzuca się w wir domowych obowiązków.
Już w trakcie drogi do domu wymyśliła dzisiejsze menu na obiad: zupa, mięso
plus ziemniaki, surówka, kompot. Krajowe obliczenia pokazują, że wykonuje w
domu pracę wartości średniej krajowej, a więc „zarabia” ok. 2 tys. zł. W
czasie zwykłego dnia spędza w kuchni przynajmniej dwie godziny. 70 proc. pań
ma zapewnioną samotność przy pracy w kuchni. W 80 proc. związków pranie –
zarówno ręczne, jak i posortowanie brudów i włączenie pralki automatycznej –
to zajęcie dla kobiety. 91 proc. kobiet prasuje garderobę dla całej rodziny.


Jak to sie dzieje ze "przecietna Polka"wstaje wczesniej by podac wszystkim
sniadanie. Czyzby maz i dzieci przecietnej Polki sa bez rak?
Dlaczego, majac prawo jazdy, Polka nie jezdz samochodem?
Dlaczego nie popedzi meza do roboty w kuchni, do prasowania i do sprzatania?
Czy powyzsze fragmenty tekstu to dowod na frajerstwo przecietnej polki? No bo
jak to inaczej nazwac? Jak facet kilka razy pojdzie glodny do roboty to
nauczy sie robic sniadanie (przynajmniej sobie). Milosc i malzenstwo swoja
droga, ale droga do bycia darmowa sluzaca jest niedaleka, wiec moze lepiej
uwazac?
Czy moze zachowania stereotypowe, oprocz tego ze czesto pochadza od mezczyzn
(np. ignorancja i lenistwo w sprawach domowych), to moze takze istnieja za
przyzwoleniem kobiet ("Taki leniwy ten moj maz, a co tam-podam mu obiad pod
nos).
Skad moje zdziwienie - w moim domu nigdy tak nie bylo, nikt nikomu nie
usluguje, szanuje sie prace i wysilek drugiej osoby (czy to praca zawodowa,
czy posprzatanie lazienki). Ktos mi odpowie na powyzsze pytania??
Pozdrawiam

    • illiterate Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 14:31
      Fajny bylby ten obraz, gdyby opieral sie jedynie na wynikach badan, a nie na
      Playboy'u i Cosmo.
      • drinkit Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 14:36
        Źródła: CBOS, GUS, OBOP, Centrum Promocji
        Kobiet, „Polityka”, „Cosmopolitan”, „Playboy”, „Businessman Magazine

        Wiec nie tylko Playboy i Cosmopolitan.
        Nie chcesz chyba powiedziec ze jest to obraz calkowicie z palca wyssany? Rownie
        dobrze mozna podac tu artykul o polskich kobietach z jakiejkolwiek gazety.
        • illiterate Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:43
          Dzieki za cytat, ale przeczytalam calosc, lacznie z podanymi zrodlami.
          Wlasnie o to chodzi. Bog raczy wiedziec, ktore dane sa skad - czy wymyslil je
          jakis redaktorek z P, czy sa wynikiem badan OBOP.
    • bitch.with.a.brain Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 14:42
      za jakies 10-15 lat ten obraz bedzie wygladal inaczej
      • bleman a jak bedzie wygladal :> ? 28.02.07, 14:52

        • bitch.with.a.brain Re: a jak bedzie wygladal :> ? 28.02.07, 14:56
          dzien przeciętnej Polki bedzie wyglądał jak mój teraz:)
          • bleman polki przestana pracowac ;-) ? i beda tylko 28.02.07, 15:09
            lezec na kanapie do gory brzuchem :P ?
            • bitch.with.a.brain Re: polki przestana pracowac ;-) ? i beda tylko 28.02.07, 15:10
              i jeszcze parę innych czynności im zostanie:)
              • pavvka Re: polki przestana pracowac ;-) ? i beda tylko 28.02.07, 15:12
                Wino, faceci i śpiew?
        • misiu-1 Re: a jak bedzie wygladal :> ? 28.02.07, 17:14
          Tak będzie wyglądał:

          www.bankier.pl/wiadomosc/Jak-pija-mlode-Polki-1479594.html
      • rozczochrany_jelonek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:19
        > za jakies 10-15 lat ten obraz bedzie wygladal inaczej

        ile lat temu zaczelas to powtarzac ? 5,10,15 ? :))
        • pavvka Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:22
          Myślisz, że BWAB była feministką już w przedszkolu?
          • bitch.with.a.brain Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:23
            nie chodziłam do przedszkola:)
            • pavvka Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:28
              No tak, w przedszkolu peer pressure wybiłoby Ci feminizm z głowy ;-)
        • bitch.with.a.brain Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:23
          to całkiem fajny sklep jest:)
          • pavvka Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:31
            I program w TVP :-) Nawet ostatnio odwiedzili nasz klub skrablowy :-)
            • bitch.with.a.brain Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:31
              zostałeś gwiazda?:)
              • pavvka Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:33
                Nie, do gwiazdowania wydelegowaliśmy graczy, którzy się wiekowo bardziej
                mieścili w targecie.
    • kot_behemot8 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 14:45
      Ufff no to mi ulżyło. Nie jestem "przeciętną Polką" - żaden fragment tego opisu
      do mnie nie pasuje. Dzięki Bogini, nigdy nie chciałam być kimś przeciętnym:)))
      • bleman Ha! to tak jak ja ;-))) 28.02.07, 14:52

        • pavvka Re: Ha! to tak jak ja ;-))) 28.02.07, 15:11
          Byłoby dziwne gdyby opis przeciętnej Polki pasował do Ciebie :-P
      • tsun_am Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:14
        Najlepsze jest to, że statystyczna Pani Polka jest bardzio zadowolona - zarabia
        mniej, haruje ciężej (bo drugi etat w domu), no i nie interesuje się
        polityką... Ciekawe co robi statystyczny Polak podczas gdy ona gotuje, pierze,
        wychowuje dzieci. aaaaa, pewnie sprząta piwnice;-)
        • femala1706 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 15:27
          Przeciętna Polka cierpi na syndrom szczęśliwego niewolnika;
          co gorsza fenomen jeszcze większej ilości zajęć na głowie często pojmuje jako
          przejaw wyzolenia i emancypacji, bo oto juz nie tylko musi gotowac i sprzatac:
          musi jeszcze zarabiac (przynajmniej na te raty za pralke), ladnie wygladac,
          chodzic na aerobic, byc ekstra kochanka, matka na miare superniani, zona z krwi
          i kosci.. no i do tego oczywiscie szczesliwa!
          Mysle ze to z tego wlasnie powodu coraz wiecej i to coraz mlodszych kobiet
          zapada na depresje (w tym semestrze mam zajecia z 63 studentkami i 6 z nich
          przynioslo mi juz zwolenienia z pieczatka szpitala psychiatrycznego). Jestem
          przerazona presja i naddeterminacja z jaka powszechnie kojarzy sie feminizm i
          wolnosc. To taki feminizm dla ubogich, dla czytelniczek Cosmo- i innych. Jak
          odwrocic ideał kobiety "full-service" w stronę wolności wyboru własnej ściezki?
          • piekielnica1 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 16:37
            > To taki feminizm dla ubogich, dla czytelniczek Cosmo- i innych. Jak
            > odwrocic ideał kobiety "full-service" w stronę wolności wyboru własnej
            >ściezki?

            No cóż, obowiązujący kanon super żony to zapewnienie małżonkowi "full-service".
            Mężczyzną wystarczy być.

            Analizując życie swojej babci, mamy, swoje i moich córek stwierdzam jadnak, że
            postęp jest, i to w pożądaną stronę, tylko okrutnie powolny.
            • kot_behemot8 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 16:54
              Właśnie, na to trzeba patrzeć w skali pokolenia. Warto słuchać tego co mówią
              nasze babcie i mamy i porównywać z tym co jest teraz - to napawa optymizmem. W
              dodatku mam wrażenie, że obecne nastolatki są dużo lepiej zmotywowane do
              korzystania z równości praw niż było moje pokolenie. Idzie lepsze (no może nie
              idzie a człapie, ale jednak jest ten ruch do przodu.
              • piekielnica1 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 17:19

                > W dodatku mam wrażenie, że obecne nastolatki są dużo lepiej zmotywowane do
                > korzystania z równości praw niż było moje pokolenie. Idzie lepsze (no może
                > nie idzie a człapie, ale jednak jest ten ruch do przodu.

                Ja osobiscie jestem pełna podziwu dla wielu młodych mężczyzn.
                Oni już prawie dorośli do partnerstwa, a w każdym razie się starają i traktują
                zaangażowanie w sprawy domowe i wychowanie dzieci jak coś zupełnie naturalnego.
                Często wzbudzając niezadowolenie własnych ojców, a nawet teściów.
                Może wnuczki będą miały łatwiej?
          • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 17:53
            femala1706 napisała:

            > Mysle ze to z tego wlasnie powodu coraz wiecej i to coraz mlodszych kobiet
            > zapada na depresje (w tym semestrze mam zajecia z 63 studentkami i 6 z nich
            > przynioslo mi juz zwolenienia z pieczatka szpitala psychiatrycznego). Jestem
            > przerazona presja i naddeterminacja z jaka powszechnie kojarzy sie feminizm i
            > wolnosc. To taki feminizm dla ubogich, dla czytelniczek Cosmo- i innych. Jak
            > odwrocic ideał kobiety "full-service" w stronę wolności wyboru własnej
            > ściezki?

            Mysle ze na depresje mozna zapasc z powodu poczucia bycia niepotrzebna,
            bezuzyteczna osoba.
            Na przyklad taka feministka - nie zrobi sniadania, nie ugotuje obiadu, nic nie
            upierze. Facet jasne, wrobelki skowronki jest mu z nia fajnie, ale z czasem
            zaczyna czuc ze wlasciwie jego kobieta to tylko zrodlo sporadycznie
            wybuchajacych sprzeczek o typowe dla kazdego zwiazku rzeczy i ogranicznik w
            sferze towarzyskiej.
            Skoro sam sobie gotuje, stoluje sie w knajpach, pierze sobie sam albo do pralni
            zanosi, sprzata za soba, to gdyby byl w dodatku SAM, mialby dokladnie to samo a
            nawet lepiej bo bez zrodla frustracji jakim jest kaprysna kobieta (i vice versa!).
            Wiec trzask prask, rozwod i dowidzenia :)

            Kobieta "nowego modelu" z kolei sama pracuje zarabia, dobrze czuje sie bedac
            niezalezna, "pelnowartosciowa" kobieta. Czuje ze ten facet wlasciwie jest dla
            niej dokladnie tym samym czym ona dla niego. Mijaja sie w kuchni w pedzie
            sniadaniowym rano i spia razem w nocy. W zasadzie indywidualizm kazdego z nich
            moze stwarzac poczucie, ze wlasciwie nie wiedza dlaczego sa razem, ze nic ich
            takiego waznego nie laczy. Bo co? Seks? a moze poczucie zniewolenia wspolnymi
            dziecmi? obraczka na palcu? Milosc? milosc to to, jakiego rodzaju emocje wzbudza
            w tobie druga osoba. Mozna latwo przewidziec "ewolucje" takich uczuc.

            Ja na przyklad nigdy nie potrafil bym byc z kobieta ktora daje mi do zrozumienia
            ze dala by sobie rade bezemnie bo mialbym dokladnie takie samo poczucie wgledem
            niej samej.
            Sa wartosci ktore sprawiaja ze po prostu czujesz zaleznosc wzgledem drugiej
            osoby. Niech to bedzie kompletna nieporadnosc w gotowaniu, sprzataniu i
            wychowywaniu dzieci, ktora sprawia ze facet na sama mysl o byciu bez swojej
            kobiety wpada w panike. Niech to tez bedzie poczucie u kobiety ze wszystko co
            robi ma sens bo jest ten facet ktory sobie bez niej nie poradzi. Czuja, ze sa
            sobie potrzebni. To z kolei buduje wiezi.

            Nie wiem jakiego rodzaju zastepniki oferuje feminizm, ale moim zdaniem wolnosc
            wyboru i niezaleznosc nie sprzyjaja wiernosci i udanemu zwiazkowi. Mysle ze to
            jest jakis syndrom niespelnionego singla ktory chce udowodnic wszystkim i
            wszystkiemu ze potrafi dobrze czuc sie solo w zyciu.
            Moze jakies zranione uczucia, nieudany zwiazek, awersja do bycia zalezna od
            mezczyzny i uczuc ktore kieruja podejmowaniem decyzji i poczuciem
            spelnienia/niespelnienia?

            Daje gwarant na niepowodzenie kazdego zwiazku ktory tworza skrajne
            indywidualnosci :(
            • iluminacja256 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 18:39
              Mysle ze na depresje mozna zapasc z powodu poczucia bycia niepotrzebna,
              > bezuzyteczna osoba.
              > Na przyklad taka feministka - nie zrobi sniadania, nie ugotuje obiadu, nic nie
              > upierze.

              Gdyby na depresję zapadało sie z w/w powodu to terapia byłby obóz
              koncentracyjny. Depresja to choroba i nic i nikt nei ejst zmusić kobiety, która
              ja ma do tego, zeby zrobiła jakieś sniadanie i sama je zjadał. Czytałam całkiem
              niedawno swietną ksiązke klinicysty o depresjach i nerwicach i on pisze jasno -
              obraz kliniczny depresji u męzczyzn jest stosunkowo łagodny , bo cała rodzina
              skacze wokół , obraz depresji u kobiety to katastrofa, bo cała rodzina sie
              wali , gdyż kobieta pzrestaje pracowac jak w kieracie. Jesli "przydatnosc"
              kobiety ma ograniczać sie do gotowania i prania , no to sorry - lepeij juz
              jechać na prozacu niz całe zycie zdawać sobie sprawe, ze twój partner
              potrzebuje cie jako darmowej słuzacej i to ma ratować cie przed
              bezczynnością ... kiedy on sie opie.. .

              I jeszcze cos - depresja to nei wynalazak dzisiejszego czasu - jej szczyt
              przypadł na laat 50-te w Stanach - kobiety wtedy nie robiły nic oprócz bycia
              potrzebnymi - prały, gotowały, sprzątały i nie pracowały zawodowo. A potem
              lądowały u psychiatry , bo pewnego dnia po 20 latach kolejnego dnia nie wstały
              prac i prasować. Poczytaj o tym, zanim zaczniesz pisac, ze depresja to choroba
              nic nie robienia. To jest choroba, która sprawia, ze człoweik, który spał po 4
              godziny i działal jak maszyna dla innych, nie jest w stanie sie umyć.
              • iluminacja256 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 18:43
                I jeszcze coś - nie mow mi, ze facet sobie nei poradzi, bo wojsko nei jest
                niczym innym jak uczeniem iluś tam facetów, ze maja sami umyć kibel, a nie
                czekać aż zrobvi to za nich kobieta , bo nei potrafią,. Mycie kibla co trzy
                dni pzrez 20 lat niczego nei umocni - za to pokaze , ze jak pewnego dnia
                zachorujesz, to kibel będzie stał nieumyty przez miesiąc, bo ktos rzekomo
                nawet nei potrafi go umyć. Dziękuję, nie chcę mieć nic wspólnego z ldźmi,
                którzy tak wychowują swoich synów, ze potem pada sie na pysk o pierwszej w
                nnocy i jeszcze słyszy od współmałzonka - a przed slubem to byłaś
                atrakcyjniejsza...
                • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 19:33
                  iluminacja256 napisał:

                  > I jeszcze coś - nie mow mi, ze facet sobie nei poradzi, bo wojsko nei jest
                  > niczym innym jak uczeniem iluś tam facetów, ze maja sami umyć kibel, a nie
                  > czekać aż zrobvi to za nich kobieta , bo nei potrafią,.

                  To jest akuratnie manewr majacy na celu zlamanie butnosci czlowieka i nauczenie
                  go posluszenstwa wobec przelozonych. Moim zdaniem szczyt prymitywnosci.

                  > Mycie kibla co trzy
                  > dni pzrez 20 lat niczego nei umocni - za to pokaze , ze jak pewnego dnia
                  > zachorujesz, to kibel będzie stał nieumyty przez miesiąc, bo ktos rzekomo
                  > nawet nei potrafi go umyć. Dziękuję, nie chcę mieć nic wspólnego z ldźmi,
                  > którzy tak wychowują swoich synów, ze potem pada sie na pysk o pierwszej w
                  > nnocy i jeszcze słyszy od współmałzonka - a przed slubem to byłaś
                  > atrakcyjniejsza...

                  Mysle ze wolala bys uslyszec - sloneczko, zagonisz sie na smierc, no kladz sie
                  juz - i dostac parenscie buzi oraz przytulic sie, right?
                  • iluminacja256 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 19:44
                    Mysle ze wolala bys uslyszec - sloneczko, zagonisz sie na smierc, no kladz sie
                    > juz - i dostac parenscie buzi oraz przytulic sie, right?

                    Nie wiem co ona by wolała, ja wolałabym sie ptrzytulić do człoweika, który myje
                    kibel, wtedy, kiedy ja np. piorę , a nie dostać buzi za to, ze haruję od
                    szóstej rano do dwunastej w nocy, kiedy on zajmuje sie czekaniem aż skoncze i d
                    a mi buzi ...
                    • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 19:51
                      iluminacja256 napisał:

                      > Mysle ze wolala bys uslyszec - sloneczko, zagonisz sie na smierc, no kladz sie
                      > > juz - i dostac parenscie buzi oraz przytulic sie, right?

                      > Nie wiem co ona by wolała, ja wolałabym sie ptrzytulić do człoweika, który
                      > myje
                      > kibel, wtedy, kiedy ja np. piorę , a nie dostać buzi za to, ze haruję od
                      > szóstej rano do dwunastej w nocy, kiedy on zajmuje sie czekaniem aż skoncze i
                      > da mi buzi ...

                      Ale przeciez kazdy robi to co chce, a nie to co "musi", "powinien", "ma za zadanie".
                      • iluminacja256 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 20:50
                        Ale przeciez kazdy robi to co chce, a nie to co "musi", "powinien", "ma za zada
                        > nie".


                        Na tej planecie niestety większość osobników robi to co musi, a nie - co chce.
                        Nie znam ani jednej osoby, której akurat mycie kibla z odchodów sprawia
                        szczególna przyjemnosc i chce to robić, bo po prostu chce . Zakładam, ze
                        pytając o to większą ilość ludzi osiągniesz takze odpowiedż - ze większośc woli
                        jednak zmyć 10 talerzy i 5 kubków,a by było czysto, niż muszlę klozetową wraz z
                        jej wnetrzem.
                        • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 20:56
                          iluminacja256 napisał:

                          > Ale przeciez kazdy robi to co chce, a nie to co "musi", "powinien", "ma za zada
                          > > nie".
                          >
                          >
                          > Na tej planecie niestety większość osobników robi to co musi, a nie - co chce.
                          > Nie znam ani jednej osoby, której akurat mycie kibla z odchodów sprawia
                          > szczególna przyjemnosc i chce to robić, bo po prostu chce . Zakładam, ze
                          > pytając o to większą ilość ludzi osiągniesz takze odpowiedż - ze większośc woli
                          >
                          > jednak zmyć 10 talerzy i 5 kubków,a by było czysto, niż muszlę klozetową wraz z
                          >
                          > jej wnetrzem.

                          Wiesz, moglbym pertraktowac w takim wypadku. Szczotka, rekawiczki, zalac
                          wszystko domestosem. Da sie to zrobic szybko i wygodnie :)
                          • iluminacja256 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 01.03.07, 08:52
                            Skoro da się szybko i wygodnie to rób to i naucz twojego syna, ze jego odchody
                            nei stanowia zródla nieustającej radosci dla sprzątającej je matki. chyba, z
                            ema to dizałać tak samo jak wojsko - tzn. pokazywac, gdzie jej miejsce:P
                            • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 01.03.07, 17:34
                              iluminacja256 napisał:

                              > Skoro da się szybko i wygodnie to rób to i naucz twojego syna, ze jego odchody
                              > nei stanowia zródla nieustającej radosci dla sprzątającej je matki. chyba, z
                              > ema to dizałać tak samo jak wojsko - tzn. pokazywac, gdzie jej miejsce:P

                              przyczepiles sie do tego kibla. szczotka jest, po kazdym uzyciu, wedle uznania
                              mozna jej uzyc i jest czysto. mnie by bylo glupio gdyby ktos za mna musial kibel
                              czyscic, no bez przesady.
              • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 19:30
                Niedawno slyszalem historie o kobiecie samotnie wychowujacej 9tke dzieci.
                Zapytana jak sobie radzi i czy nie popada w depresje, zalamanie nerwowe majac
                takie obciazenia, odpowiedziala ze bardzo chetnie wpadla by w depresje, tylko ze
                nie ma po prostu kiedy! ciagle cos sie dzieje, ciagle cos robi i najzwyczajniej
                nie ma na depresje czasu.
                Ale moze, gdy dzieci dorosna i bedzie miala chwile zeby pobyc sama z soba, wtedy
                sie zalamie :)
                • iluminacja256 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 19:41
                  Wiesz, problem w tym, ze załamanie to nie depresja, bo depresja to choroba, coś
                  takiego klinicznie jak nerwica lękowa. I gdyby przydarzyła jej sie kliniczna
                  depresja , nie pomogłoby i 12 dzieci - starałaby sie przez jakiś czas, a potem
                  by ja to przerosło.


                  Nie wiem , dlaczego ludziom jest dość trudno przyjac do wiadomosci , ze tak
                  samo, jak istnieje wrzód zołądka, istnieje też schorzenie, którego nie widac, a
                  które powoduje, ze np. dostajesz ataków paniki i mdlejesz na ulicach - choć
                  somatycznie z toba wszystko ok, albo, ze gapisz sie w okno , mimo , ze dzieci
                  sa brudne i głodne. Polecam czytać Kepińskiego - Polacy potwornie wstydzą sie
                  chorób i zaburzeń psychicznych i moze dlatego tylu ludzi nie znajduje tutaj
                  pomocy fachowej na czas, a dopiero po próbie samobójczej.
                  • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 20:12
                    Depresja, hmmm, jest wynikiem zlej samooceny, postrzegania minusow w otoczeniu,
                    skupianiu sie na tym co nieodpowiednie, negatywne. Naprawianie zlego swiata.
                    Nader wszystko nadmierna powaga i bezwzglednosc. Walka ze "zlem" zamiast skupiac
                    sie na tym co jest "dobre". Przesada w popadaniu w skrajna "pozytywna"
                    samoocene, ktorej nie jest sie w stanie sprostac (bo jest wyssana z palca na
                    podstawie detali). Stawianie sobie zbyt duzych wyzwan.
                    To chyba najbardziej dotkliwie czuja wlasnie Polacy.

                    Lekarstwem jest wspolczucie (zamiast negacji), traktowanie siebie z
                    poblazliwoscia - jak do dziecka (w zastepstwie srogiej "doroslej" samokrytyki),
                    oraz milosc do samego siebie. Czulosc, wrazliwosc, akceptacja, skromnosc.

                    Depresje mozna leczyc tylko i wylacznie psychoterapia. Najlepszym lekarstwem
                    jest po prostu zakochac sie z wzajemnoscia :)
                    • iluminacja256 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 20:45
                      Depresje mozna leczyc tylko i wylacznie psychoterapia. Najlepszym lekarstwem
                      > jest po prostu zakochac sie z wzajemnoscia :)


                      Nonsens. Depresję leczy sie tak samo jak schizofrenię i nerwice -
                      farmaceutycznie, psychoterapia moze pojawić się dopiero po zaleczeniu kryzysu
                      depresyjnego. Ty nigdy w zyciu nie zetknałeś sie z tymi chorobami,to od razu
                      widać - chcesz dobrze, ale twoje rady to rady na zły nastrój i chandrę,
                      onizenie nastroju, ale nie na depresję, która jest CHOROBĄ . I nie zakochasz
                      sie wtedy na pewno, bo masz tak waskie pasmo uczuciowe, ze odbierasz tylko
                      bodzce, nei uczucia - poczytaj o tym , powaznie, bo włanei takei rady - jak wez
                      sie wgarsc, zaakceptuj siebie , podnieś swoją samoocenę to jak wbijanie
                      gwożdzia do trumny osoby, która już choruje.
                      • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 23:11
                        iluminacja256 napisał:

                        > Depresje mozna leczyc tylko i wylacznie psychoterapia. Najlepszym lekarstwem
                        > > jest po prostu zakochac sie z wzajemnoscia :)
                        >
                        >
                        > Nonsens. Depresję leczy sie tak samo jak schizofrenię i nerwice -
                        > farmaceutycznie, psychoterapia moze pojawić się dopiero po zaleczeniu kryzysu
                        > depresyjnego.

                        Polska psychiatria jest taka a nie inna, ale farmakologia ma krotkie nogi na
                        dluzsza mete.

                        > Ty nigdy w zyciu nie zetknałeś sie z tymi chorobami,to od razu
                        > widać - chcesz dobrze, ale twoje rady to rady na zły nastrój i chandrę,
                        > onizenie nastroju, ale nie na depresję, która jest CHOROBĄ .

                        Po pierwsze stwierdzenie ze depresja jest choroba, lub jest sie chorym, tylko
                        poglebia negatywne stany w czlowieku. Bez wzgledu czy mowimy o depresji,
                        schizofrenii czy nerwicy.
                        Lepiej jest skupic sie na ZDROWIENIU.
                        Po drugie to odkad pamietam opiekowalem sie osoba ktora cierpi na schizofrenie.
                        Zaczelo sie jej od nerwicy. W zasadzie to moge sie uwazac za otrzaskanego w tym
                        temacie ;)

                        Wiem jak to jest byc w beznadziejnej sytuacji. Wiem tez co to jest prawdziwa
                        depresja, z wlasnych doswiadczen, sam jestem osoba wysokiego ryzyka jesli chodzi
                        o psychike.

                        > I nie zakochasz
                        > sie wtedy na pewno, bo masz tak waskie pasmo uczuciowe, ze odbierasz tylko
                        > bodzce, nei uczucia - poczytaj o tym , powaznie, bo włanei takei rady - jak
                        > wez sie wgarsc, zaakceptuj siebie , podnieś swoją samoocenę to jak wbijanie
                        > gwożdzia do trumny osoby, która już choruje.

                        Presja nie skutkuje na depresje, depresja sama w sobie jest wynikiem presji
                        swojej wlasnej i otoczenia - tak wiec wbijanie komus do glowy co powinien zrobic
                        nie ma sensu. Skuteczne jest natomiast potwierdzenie tego gdzie sie jest, nie
                        zadne podnoszenie samooceny, ale akceptowanie... zlej samooceny, jako, hmmm,
                        dziecinne i urocze smucenie pod nosem :)
                        Z zewnatrz depresja wyglada niewinnie, w srodku zas czlowiek po prostu dusi sie
                        w samokrytyce i presji na to aby cos zmienic, jednoczesnie pograza sie coraz
                        bardziej w niemocy i zlym samopoczuciu z takiego stanu rzeczy ktorego nie umie
                        poprawic.
                        To jest takie pragnienie czegos z jednoczesnym brakiem dzialania. Pragnienie
                        samo w sobie. Puste. Smieszne. Prowadzace do samobojstwa, tez. Ilez to ja razy
                        chcialem sie zabic... hmmm :) czasem mnie to jeszcze nachodzi.

                        Lekarstwem moze byc druga, pozytywna osoba, albo grupa znajomych ktorzy wiedza o
                        co chodzi.

                        Polecam tez "Dr. Wayne Dyer" ktory moim zdaniem zajebiscie rozbija na czynniki
                        pierwsze wszystkie problemy psychiczne.
                    • triss_merigold6 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 21:09
                      Nie mogę, człowieku ależ Ty bzdury piszesz. Głęboką depresję leczy się
                      farmakologicznie i pod koniec włącza psychoterapię. Sama psychoterapia jest
                      równie skuteczna jak dobra rada typu "idź do fryzjera albo kup sobie coś".
                      • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 23:23
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Nie mogę, człowieku ależ Ty bzdury piszesz. Głęboką depresję leczy się
                        > farmakologicznie i pod koniec włącza psychoterapię. Sama psychoterapia jest
                        > równie skuteczna jak dobra rada typu "idź do fryzjera albo kup sobie coś".

                        Natomiast sama farmakologia jest jak branie lekow przeciwbolowych na zwichniecie
                        nogi, przy jednoczesnym namietnym uprawianiu joggingu.
                    • bitch.with.a.brain Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 21:48
                      depresji się nie da wyleczyć tylko farmakologicznie ani tylko terapią.Potrzebne
                      są najpierw leki,zeby człowiek mógł w ogóle funkcjonować a potem terapia,żeby
                      uporac się z przyczynami.
                      A zakochać się?Mozan być zakochanym,miec świetne życie i poczucie bezsensu.Tak
                      samo jak miłość nie jest lekarstwem na jakąś inną chorobe, np zapalenie płuc.
                      Choć na pewno łatwiej walczyć z depresją jak ma się bliską osobę.
            • bitch.with.a.brain Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 18:54
              W związku wazniejsze jest zaspokajanie wzajemnie potrzeb psychicznych, dawanie
              sobie oparcia.A sytuiacja:on beze mnei zginei z głodu jest typowa dla relacji
              rodzic-dziecko a nie dla relacji między dorosłymi ludźmi.
              • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 19:48
                bitch.with.a.brain napisała:

                > W związku wazniejsze jest zaspokajanie wzajemnie potrzeb psychicznych, dawanie
                > sobie oparcia.

                Takie oparcie mozna miec w przyjazni, kolezenstwie.

                > A sytuiacja:on beze mnei zginei z głodu jest typowa dla relacji
                > rodzic-dziecko a nie dla relacji między dorosłymi ludźmi.

                Jak dla mnie taka prawdziwa bliskosc jest wtedy, gdy dwoje doroslych ludzi
                potrafi byc razem jak dzieci i cieszyc sie soba bez ograniczen.
                • bitch.with.a.brain Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 20:42
                  co innego cieszyć się soba a co innengo wiązać się z kimś, kto nie radzi sobie z
                  normalnymi, codziennymi sprawami.Może komuś to pasuje,ale ja nie chcę,żeby mój
                  mężczyzna był ze mną,bo sam nie potrafi pralki właczyć.
            • piekielnica1 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 21:26
              > Skoro sam sobie gotuje, stoluje sie w knajpach, pierze sobie sam albo do
              > pralni zanosi, sprzata za soba, to gdyby byl w dodatku SAM, mialby dokladnie
              > to samo a nawet lepiej bo bez zrodla frustracji jakim jest kaprysna kobieta
              > Sa wartosci ktore sprawiaja ze po prostu czujesz zaleznosc wzgledem drugiej
              > osoby. Niech to bedzie kompletna nieporadnosc w gotowaniu, sprzataniu i
              > wychowywaniu dzieci, ktora sprawia ze facet na sama mysl o byciu bez swojej
              > kobiety wpada w panike. Niech to tez bedzie poczucie u kobiety ze wszystko co
              > robi ma sens bo jest ten facet ktory sobie bez niej nie poradzi.

              Ja też tak myślę o mężcżyznach. W sytuacj gdy robię to wszystko sama to po co
              om mi?, chyba tylko po to by ciągle domagał się seksu, bo wybyczony leży i
              czeka i ma pretensję, że za mało się nim zajmuję.
              Taki konflikt interesów.
              • bitch.with.a.brain Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 21:44
                po to,zebyś nie musiała tego sama robić:)
        • 1jacek Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 17:05
          tsun_am napisała:

          > Najlepsze jest to, że statystyczna Pani Polka jest bardzio zadowolona - zarabia
          >
          > mniej, haruje ciężej (bo drugi etat w domu), no i nie interesuje się
          > polityką... Ciekawe co robi statystyczny Polak podczas gdy ona gotuje, pierze,
          > wychowuje dzieci. aaaaa, pewnie sprząta piwnice;-)

          Nie no co ty, majsterkuje w garazu :)
    • tomekjot Bo Przecietna Polka-tak ma 28.02.07, 16:38
      Są jeszcze odstępstwa od noormy
    • falafala Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 21:25
      Wyglada na to, ze uwazacie, ze Polka jedynie udaje zadowolona, vel, ma tak
      przeprany mozg, ze uwaza ze musi byc zadowolona. Po pierwsze uwazam, ze wszelkie
      badania w Polsce sa podejzane o wielkie oszukiwanie badanych. Ludzie u nas maja
      szczegolny zwyczaj mowienia tego co uwazaja ze powinni powiedziec, a nie tego co
      rzeczywiscie mysla, czy robia. W takich badaniach wogole wychodzi, ze wszyscy sa
      szczesliwi (co oczywiscie widac na ulicach - te tlumy usmiechnietych ludzi ;)) i
      wszyscy cenia rodzine, dzieci i podstawowe wartosci...
      Ale wracajac do setna sprawy,zakladajac ze badanie jest wiarygodne, skoro
      kobiety w Polsce sa szczesliwe to fajnie i co tu wnikac co one robia i ze z tym
      wszytskim to szczesliwe byc nie powinny, czy daja sie oszukiwac. A niby
      dlaczego, co to ma za znaczenie? - poczucie szczescia jest uczuciem
      indywidualnym i nie ma sie czesto nijak do rzeczywistych warunkow w ktorych
      czlowiek zyje.
      Mnie to przypomina opowiesc mojej kolezanki, ktora praktykowala jako wychowawca
      w USA na obozie dla dzieci. Przy jakiejs tam okazji wyszlo, ze rodzice
      wszystkich dzieci w jej grupie sa juz po rozwodzie i zyja najmniej z drugim
      partnerem. Kiedy kolezanka powiedziala, ze jej rodzice sa 35 lat razem i rodzice
      wszytskich jej bliskich znajomych zyja razem, to ktores dziecko zapytalo: "Jak
      to, to ludzie w Polsce nie chca byc szczesliwi?"
      • gotlama Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 28.02.07, 22:53
        No i powinna im wyjaśnić,że nie wszyscy to samo uważają za szczęście.
        Jednym się podobają podróże, a innych otrząsa na samą myśl wyjazdu z domu na
        dłużej niż tydzień.
        Jedni uwielbiają Kalifornię a inni Alaskę ;)

        Ciekawe jak rodzice tych dzieci definiowali pojęcie szczęścia.

        Zgadzam się z Tobą, że poczucie szczęścia jest pojęciem bardzo indywidualnym.
        Czyżby tamte dzieci tego nie wiedziały ?


        • iluminacja256 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 01.03.07, 09:00
          Niby tak, ale u nas oprócz par, które sie kochają i zyją razem 35 lat, są też i
          takie, które delikatnie móiwac nie przepadaja za sobą i są razem 35 lat z
          przyczyin prozaicznych - wychowanie dziecka , jedno mieszkanie,
          nieuwzględnianie rozwodu jako katolik. Z takeigo punktu widzenia, to pytanie
          czy ludzie nie chca być szczeliwi ma już inny wydzwięk. Myslę, ze wielu ludiz w
          Polsce nei chce być szczesliwa, to tak na marginesie - nie pojmują mozliwosci
          brania z kimś slubu po pól roku znjomosci, a ciegle o tym słysze.
          • falafala Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 01.03.07, 09:53
            Bo ja wiem??? Juz nie podejmuje sie oceniania czyjejs "milosci malzenskiej"
            czlowiek widzi i slyszy na codzien o takich prach, ze nie sposob oceniac ich
            postepowani klasycznymi pojeciami. Np. znam ludzi,(pobrali sie po miesiacu
            znajomosci bo dziecko w drodze) ktorzy w ciagu 9 lat malzenstwa 3 razy sie
            rozwodzili, dwa razy konczyli przed rozprawa, a raz dostali rozwod i nastepnego
            dnia go anulowali. Jak sie ich pozna to czlowiek myli niemozliwe, ze sa razem,
            co ich laczy??? Kazdy rozwod to prawie walka na piesci, ciosy ponizej pasa i
            pozniej miosc kwitnie jak gdyby nigdy nic. To para, ktora ani z soba dluzej nie
            moze zyc, ani bez siebie. Czyste wariactwo namietnosci. Z kolei znajomi kuzyki
            12 lat razem, on sie jej oswiadczym i w koncy sie pobrali. 4 lata po slubie on
            odszedl nagle z tancerka GoGo (znajomi w szoku!!!) Tak mozna wyliczac w
            nieskonczonosc, co para to opowiesc.
            Nigdy nie wiesz co ludzi laczy, co utrzyma malzenstwo a co je rozwali i nie
            wiesz czy to, mimo ze wydaje sie nie byc miloscia, ta "miloscia" jest i jak ci
            ludzie pojmuja szczescie :).
            • iluminacja256 Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 01.03.07, 12:17
              Jasne, z enei wiem. Tylko jakos nie chciałabym jako dzieciak przezywać tzrech
              rozwodów i powrotów moich starych do siebie
              • falafala Re: Przecietna Polka-dlaczego daje sie robic w tr 01.03.07, 13:46
                ich corce to ja wspolczuje, dziewczynka juz chodzila do psychologa :/, ale coz
                poradzic jak ludzie tak maja... mysla tylko o sobie
    • star105 Re: Jak to dobrze być nieprzeciętną Polką:) 01.03.07, 06:39
Pełna wersja