drinkit
28.02.07, 14:20
www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005030805
Pani Polka
Statystyczna Polka żyje 77 lat. Wychodzi za mąż mając 24 lata i, według badań
statystycznych, ma mniej niż dwójkę dzieci (1,88). Karmi dziecko piersią
około czterech miesięcy i zjada dziennie 3 mg fitoestrogenów. Przeciętna
Polka mierzy 160 cm i waży ok. 70 kg. W życiu ma zazwyczaj jednego partnera
seksualnego. Nie interesuje się polityką. W telewizji lubi oglądać „Klan”
i „Na dobre i na złe”.
Statystyczna Polka jest lepiej wykształcona od statystycznego mężczyzny, a
mimo to zarabia 25 proc. mniej niż mężczyzna i trzy razy rzadziej jest
szefem. Co dwa miesiące kupuje krem do pielęgnacji twarzy, a raz na cztery
miesiące krem pod oczy – na kosmetyki wydaje miesięcznie 25 zł. Co roku
kupuje statystycznie 2,5 pary butów. Emerytką Polka staje się zwykle w wieku
56 lat: w tym wieku czeka już na wnuki, ale nie wie, kiedy się ich doczeka,
bo córka (dzisiejsza nastolatka) nie chce rodzić dzieci, albo czeka z tym do
trzydziestego roku życia.
Przeciętna Polka mieszka z mężem w bloku: mają dwójkę dzieci, psa i
zagraniczny samochód, za który spłacają kredyt. Kredyt mają też na lodówkę,
albo pralkę, lub telewizor i DVD. Z niecierpliwością czeka spłaty rat, bo
nadal nie ufa kredytom. Polka marzy o większej pensji (swojej i męża),
wygranej w totka (gra czasami, w tajemnicy przed mężem) – pojechałaby sobie
wtedy z rodziną na wakacje za granicę (była raz w Bułgarii i w NRD).
Przeciętna Polka pracuje zawodowo, prowadzi dom i zajmuje się dziećmi, które
są największą jej dumą i radością (90 proc. kobiet uważa, że dzieci bardzo
jej się udały). Wychowaniem potomstwa zajmuje się ona, lecz nie uważa tego za
niesprawiedliwość, czy niesłuszny podział ról, bo dzieci są jej największym
szczęściem i radością.
Budzik pani Polki dzwoni o 6.00 rano. Z łóżka idzie do łazienki (poranna
toaleta – statystycznie 15 minut), a potem do kuchni – przygotować śniadanie.
Pierwszy posiłek jest solidny i tradycyjny: jajka, wędlina, ser, pieczywo. W
domu Polki nie oszczędza się na jedzeniu – z każdych zarobionych 100 zł
prawie 40 przeznacza się na żywność. O 7.00 Polka wybiega z domu, żeby
punktualnie o 8.00 rozpocząć pracę. Zazwyczaj korzysta z komunikacji
publicznej, bo nawet jak ma prawo jazdy, to i tak mąż Polak eksploatuje auto.
Statystyczna Polka zarabia 1500 zł i ciągle martwi się, że mało. Pieniądze (a
właściwie ich brak) to główny temat rozmów z koleżankami z pracy w czasie
przerwy na kawę i śniadanie o 10.00. Polka zarabia 77 proc. tego co Polak
(różnica to średnio 700 zł). Pod tym względem jesteśmy już w Europie – w
krajach Unii kobieta dostaje średnio 76 proc. tego co mężczyzna. Nawet w
słynącej z równouprawnienia Szwecji damska pensja to ledwie 82 proc. męskiej.
Najlepiej jest w USA, gdzie polityczna poprawność wymusiła zrównanie
zarobków.
Prosto po przyjściu z pracy kobieta rzuca się w wir domowych obowiązków. Już
w trakcie drogi do domu wymyśliła dzisiejsze menu na obiad: zupa, mięso plus
ziemniaki, surówka, kompot. Krajowe obliczenia pokazują, że wykonuje w domu
pracę wartości średniej krajowej, a więc „zarabia” ok. 2 tys. zł. W czasie
zwykłego dnia spędza w kuchni przynajmniej dwie godziny. 70 proc. pań ma
zapewnioną samotność przy pracy w kuchni. W 80 proc. związków pranie –
zarówno ręczne, jak i posortowanie brudów i włączenie pralki automatycznej –
to zajęcie dla kobiety. 91 proc. kobiet prasuje garderobę dla całej rodziny.
Wolny czas – najchętniej przed telewizorem. Hobby? Praca na działce. Gdyby
pani Polka miała więcej wolnego czasu najchętniej, według badań, poszłaby na
spacer, poczytałaby, coś lub rozwiązałaby krzyżówkę. Statystyczna Polka
odwiedza gabinet kosmetyczny co dwa, a nawet co pięć lat.
Przeciętna Polka sposobi się do snu po wieczornym filmie – koło 23.00. Seks?
Polki nie są przesadnie ciekawe seksu. Na pierwsze zbliżenie przeciętna Polka
decyduje się dopiero po skończeniu 18. roku życia, czyli dwa lata później niż
statystyczna mieszkanka Europy Zach. Statystyczna Polka uprawia seks 119 razy
w roku. Badania statystyczne wskazują, że kobiety stosujące nowoczesne metody
antykoncepcji mają udane życie intymne. Te zaś, które preferują kalendarzyk
małżeński, lub stosują stosunek przerywany, traktują seks jako przykry
małżeński obowiązek. Paraliżuje je strach przed ciążą, bo zarówno pierwsze
(80 proc.), jak i drugie dziecko nie były planowane. Seks zresztą nie jest aż
tak bardzo istotny: od partnera życiowego statystyczna Polka oczekuje
trwałości uczuć, wierności oraz bycia podporą w trudnych chwilach. Ogólnie
rzecz biorąc Polki są zadowolone ze swojego życia (50 proc.) lub nawet bardzo
zadowolone (38 proc.) mimo kłótni, które zdarzają się statystycznie 3 razy w
miesiącu, oraz poważniejszych scysji – raz w miesiącu. Statystyczne Polki nie
chcą zmian w życiu i są szczęśliwe (78 proc.). Czy statystyczna Polka jest
zadowolona z bycia kobietą? Na ten temat statystyki milczą.(Oprac. Aleksandra
Pielechaty)
I teraz- co zwrocilo moja uwage:
1. Budzik pani Polki dzwoni o 6.00 rano. Z łóżka idzie do łazienki (poranna
toaleta – statystycznie 15 minut), a potem do kuchni – przygotować śniadanie.
Pierwszy posiłek jest solidny i tradycyjny: jajka, wędlina, ser, pieczywo.
2. Zazwyczaj korzysta z komunikacji publicznej, bo nawet jak ma prawo jazdy,
to i tak mąż Polak eksploatuje auto
3. Prosto po przyjściu z pracy kobieta rzuca się w wir domowych obowiązków.
Już w trakcie drogi do domu wymyśliła dzisiejsze menu na obiad: zupa, mięso
plus ziemniaki, surówka, kompot. Krajowe obliczenia pokazują, że wykonuje w
domu pracę wartości średniej krajowej, a więc „zarabia” ok. 2 tys. zł. W
czasie zwykłego dnia spędza w kuchni przynajmniej dwie godziny. 70 proc. pań
ma zapewnioną samotność przy pracy w kuchni. W 80 proc. związków pranie –
zarówno ręczne, jak i posortowanie brudów i włączenie pralki automatycznej –
to zajęcie dla kobiety. 91 proc. kobiet prasuje garderobę dla całej rodziny.
Jak to sie dzieje ze "przecietna Polka"wstaje wczesniej by podac wszystkim
sniadanie. Czyzby maz i dzieci przecietnej Polki sa bez rak?
Dlaczego, majac prawo jazdy, Polka nie jezdz samochodem?
Dlaczego nie popedzi meza do roboty w kuchni, do prasowania i do sprzatania?
Czy powyzsze fragmenty tekstu to dowod na frajerstwo przecietnej polki? No bo
jak to inaczej nazwac? Jak facet kilka razy pojdzie glodny do roboty to
nauczy sie robic sniadanie (przynajmniej sobie). Milosc i malzenstwo swoja
droga, ale droga do bycia darmowa sluzaca jest niedaleka, wiec moze lepiej
uwazac?
Czy moze zachowania stereotypowe, oprocz tego ze czesto pochadza od mezczyzn
(np. ignorancja i lenistwo w sprawach domowych), to moze takze istnieja za
przyzwoleniem kobiet ("Taki leniwy ten moj maz, a co tam-podam mu obiad pod
nos).
Skad moje zdziwienie - w moim domu nigdy tak nie bylo, nikt nikomu nie
usluguje, szanuje sie prace i wysilek drugiej osoby (czy to praca zawodowa,
czy posprzatanie lazienki). Ktos mi odpowie na powyzsze pytania??
Pozdrawiam