Jakie są przyczyny samotności kobiet?

02.03.07, 15:05
Nie trzeba biadolić czy współczuć ale szukać przyczyn takiego stanu.
Samotnosć
kobiet (mężczyzn też) jest już plagą na skalę masową. Niestety kobiety w
dużej
mierze są same sobie winne. To są koszty równouprawnienia. Doprowadziło ono
do
tego, że mężczyźni i kobiety stali się konkurentami, przeciwnikami w wielu
dziedznach życia. Wczęśniej się uzupełniali a teraz walcza ze sobą, chociażby
na rynku pracy.
Zyskała na tym niewielka grupa kobiet ale ich wiekszość a także mężczyźni
starcili.
    • bri Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 15:08
      To może teraz niech mężczyźni się podporządkują, żeby nie było konkurowania i
      żeby znów zapanowała powszechna zgoda? ;)
      • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 16:29
        bri napisała:

        > To może teraz niech mężczyźni się podporządkują, żeby nie było konkurowania i
        > żeby znów zapanowała powszechna zgoda? ;)

        Wiesz, nie ma sprawy, ale jesli chodzi o ten pierwiastek kobiecosci u mezczyzn
        (tzn. delikatnosc, wrazliwosc, podporzadkowanie sie) to faktycznie coraz wiecej
        panow to zaczyna lubiec... wiesz jak to jest, silne ramiona w ktore mozna sie
        wtulic i poczuc bezpiecznie. Tyle ze zadna kobieta na tym nie skorzysta ;)
        • bri Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 16:31
          Jak to nie? Możecie dzieci bawić, domem się zajmować, ze zrozumieniem
          podchodzić do damskich humorów, spać od ściany itp.
          • rozczochrany_jelonek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 16:47
            dokładnie , mężczyźni mogą wszystko :))
          • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 16:52
            bri napisała:

            > Jak to nie? Możecie dzieci bawić, domem się zajmować, ze zrozumieniem
            > podchodzić do damskich humorów, spać od ściany itp.

            Hehe... ale wtedy pojawia sie w facecie chec na drugiego mezczyzne, ktoremu
            moglby sie podporzadkowac i wogole... :D

            Drogie feministki, nie wiecie z czym igracie ;)
            • bri Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 01:34
              No i w czym problem? Znam masę kobiet, które lubią rządzić i chętnie by się
              zaopiekowały jakimś ugodowym domatorem.
              • stephen_s Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 15:29
                > No i w czym problem? Znam masę kobiet, które lubią rządzić i chętnie by się
                > zaopiekowały jakimś ugodowym domatorem.

                Ależ w takim razie poznaj mnie z nimi :))))))))))))))
                • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 17:47
                  stephen_s napisał:

                  > > No i w czym problem? Znam masę kobiet, które lubią rządzić i chętnie by s
                  > ię
                  > > zaopiekowały jakimś ugodowym domatorem.
                  >
                  > Ależ w takim razie poznaj mnie z nimi :))))))))))))))

                  Wiesz, znam wielu polskich mezczyzn ktorzy chetnie zaopiekowali by sie wrazliwym
                  facetem szukajacym ciepla, bliskosci, wiesz jak to jest, miec kogos silnego i
                  jednoczesnie wrazliwego, przy kim moglbys byc delikatnym czlowiekiem, w kogo
                  moglbys sie wtulic i czuc sie dobrze. Jest taki rodzaj przyjemnych,
                  zdecydowanych pieszczot ktorych nie da ci zadna kobieta... ale sprobuj o tym nie
                  myslec bo przeciez gejem nie jestes ;)
                  • rozczochrany_jelonek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 18:13
                    takich rzeczy uczy Batko ? :)
                    • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 19:40
                      rozczochrany_jelonek napisał:

                      > takich rzeczy uczy Batko ? :)

                      Haha, Batko :)
                      Jest jedna prosta zasada - nie mozna wywolac w nikim stanow, uczuc, skojarzen,
                      ktore sa tej osobie obce, nieznane.
                      Tak jak w tybetanskim mnichu nie wzbudzisz poczucia winy, tak i w
                      heteroseksualnym facecie nie wywolasz pociagu do mezczyzn.
                      Perswazja jest naprawde ograniczona i nie pomaga nieszczerym ludziom.
                  • stephen_s Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 18:23
                    Acha, czyli dlatego, że nie mam nic przeciw związkowi z dominującą kobietą, to
                    jestem gejem, tak?

                    Ty naprawdę w to wierzysz, czy jaja sobie robisz?
                    • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 18:37
                      stephen_s napisał:

                      > Acha, czyli dlatego, że nie mam nic przeciw związkowi z dominującą kobietą, to
                      > jestem gejem, tak?
                      >
                      > Ty naprawdę w to wierzysz, czy jaja sobie robisz?

                      Oczywiscie ze robie sobie jaja, bo przeciez nie kreci cie to, zeby jakis facet
                      zlapal cie od tylu i zaczal calowac po karku, szyi, dyszac ci za uchem czy cos w
                      tym stylu. Dotyk meskich rak napewno wzbudza w tobie awersje, jak na porzadnego
                      heteryka przystalo, zdaje sie ze nie przechodzily by cie ciarki po calym ciele
                      gdybys jednak sprobowal jak to jest.

                      Nie bierz tego co pisze na serio ;)
                      • stephen_s Whatever... 05.03.07, 18:42
                        Ale muszę powiedzieć, że jedna znajoma, której mąż długo zajmował się domem i
                        wychowaniem córki, z pewnością się uśmieje, jak jej powiem, że jej mąż jest
                        gejem... :PPPP
                        • 1jacek Re: Whatever... 05.03.07, 18:59
                          stephen_s napisał:

                          > Ale muszę powiedzieć, że jedna znajoma, której mąż długo zajmował się domem i
                          > wychowaniem córki, z pewnością się uśmieje, jak jej powiem, że jej mąż jest
                          > gejem... :PPPP

                          Nie wkrecaj znajomej bo jeszcze moze zebrac pare elementow w kupe i to polknac,
                          wiesz jak to jest gdy wkrecasz sie w jakas mysl i zaczynasz zbierac rzeczy ktore
                          do tego pasuja, po czym nagle stwierdzasz ze faktycznie tak moze byc.
                          A potem ona wkreci jego i zaraz rodzina powiekszy im sie o dodatkowego faceta hehe.
                          (nawiasem mowiac w Polsce takie rzeczy nie maja prawa bytu, w innych krajach -
                          zdziwil bys sie)
        • karolana Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 17:05
          pierwiastek kobiecosci u mezczyzn
          > (tzn. delikatnosc, wrazliwosc, podporzadkowanie sie)

          nooo jasny gwizdek!! a ja durna się zastanawiam czego mi brak i czemu jestem tak
          mało kobieca!! jecek, thanx!!
          od dziś ćwiczę sie w podporządkowaniu... myślisz, ze rok starczy? po roku będę
          już prawdziwą kobietą, potulną, cichą, uległą, pokorną, jednym słowem
          PODPORZĄDKOWANĄ... a wtedy na 100 % znajdę męża :D ooo jeeeej jak faaaajnieee:D:D
          • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 17:33
            karolana napisała:

            > pierwiastek kobiecosci u mezczyzn
            > > (tzn. delikatnosc, wrazliwosc, podporzadkowanie sie)
            >
            > nooo jasny gwizdek!! a ja durna się zastanawiam czego mi brak i czemu jestem ta
            > k
            > mało kobieca!! jecek, thanx!!
            > od dziś ćwiczę sie w podporządkowaniu... myślisz, ze rok starczy? po roku będę
            > już prawdziwą kobietą, potulną, cichą, uległą, pokorną, jednym słowem
            > PODPORZĄDKOWANĄ... a wtedy na 100 % znajdę męża :D ooo jeeeej jak faaaajnieee:D
            > :D

            Nic bardziej nie kreci facetow jak zagubiona nieporadna dziewczynka ktora szuka
            wsparcia z byle blachego powodu ;)
            • karolana Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 17:43
              kurczaki, to teraz sie zastanówmy dlaczego kobiety są same... ile lat
              wytrzymałbyś udając debila?
              • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 17:51
                karolana napisała:

                > kurczaki, to teraz sie zastanówmy dlaczego kobiety są same... ile lat
                > wytrzymałbyś udając debila?

                Moze sprobuj znalezc sobie mala krucha dziewczynke ktora chcesz sie zaopiekowac,
                pani silna kobieto? hmmm? ;)
                • karolana Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 18:05
                  > Moze sprobuj znalezc sobie mala krucha dziewczynke ktora chcesz sie zaopiekowac
                  > ,
                  > pani silna kobieto? hmmm? ;)

                  po pierwsze jestem hetero
                  po drugie co ma piernik do wiatraka? czym innym jest nieukrywanie przed
                  partnerem czy partnerką słabości, a czym innym odgrywanie kretynki, która nie
                  zna sie na niczym i z wbiciem głupiego gwoździa sobie nie potrafi poradzić
                  tylko dlatego, że facet potrzebuje się dowartościować... próbowałam, nie
                  potrafię, dziękuję, postoję
                  • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 18:23
                    karolana napisała:

                    > > Moze sprobuj znalezc sobie mala krucha dziewczynke ktora chcesz sie zaopi
                    > ekowac
                    > > ,
                    > > pani silna kobieto? hmmm? ;)
                    >
                    > po pierwsze jestem hetero
                    > po drugie co ma piernik do wiatraka? czym innym jest nieukrywanie przed
                    > partnerem czy partnerką słabości, a czym innym odgrywanie kretynki, która nie
                    > zna sie na niczym i z wbiciem głupiego gwoździa sobie nie potrafi poradzić
                    > tylko dlatego, że facet potrzebuje się dowartościować... próbowałam, nie
                    > potrafię, dziękuję, postoję

                    Poudawac to mozna odrobine gdy flirtujesz z facetem. Juz sie tak przyjelo ze
                    zniewiesciali chlopcy nie zdobywaja uwagi kobiet, a babochlopy nie imponuja
                    facetom. Oczywiscie sa wyjatki, ale czy heteroseksualne to stawiam pod znakiem
                    zapytania.
                    Moze po prostu potrzebujesz znalezc odpowiednio silnego faceta? Ale jesli nie
                    potrafisz "ulec mezczyznie" to znaczy ze mamy tutaj znak zapytania ;)
                    • gotlama Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 18:33
                      Silna kobieta to niekoniecznie babochłop ;) Można być kruchutką "blondyneczką
                      malutką" i mieć nerwy komandosa. Jednym pasuje, że kobieta uprawia wspinaczkę
                      skałkową lub zaprasza na rajd "cztery łapy", choć czasem jej się coś na kuchence
                      przypali, inni skreślają takie w przedbiegach na zasadzie "nie bo nie" albo
                      zwyczajnie bojąc się konieczności układania sobie życia z kobietą o wyrazistej
                      osobowości, posiadającej zainteresowania wykraczające poza domowe ognisko.
                      Dobry związek to taki w którym nie ma potrzeby ulegania, kojarzącego się z
                      niechętną rezygnacją ze swoich przekonań. Dobry związek to taki, gdzie nie ulega
                      się, ale daje wzajemnie przekonać do poglądów tej drugiej strony.
                      • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 18:59
                        gotlama napisała:

                        > Dobry związek to taki, gdzie nie uleg
                        > a
                        > się, ale daje wzajemnie przekonać do poglądów tej drugiej strony.

                        Sa tez ludzie ktorzy odkrywaja w ktoryms momencie ze probowali jakos owinac w
                        ideologie swoja prawdziwa orientacje seksualna, zupelnie niepotrzebnie walczac z
                        wiatrakami ;)
                        • gotlama Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 19:11
                          > Sa tez ludzie ktorzy odkrywaja w ktoryms momencie ze probowali jakos owinac w
                          > ideologie swoja prawdziwa orientacje seksualna, zupelnie niepotrzebnie walczac
                          > z wiatrakami ;)

                          A co to według Ciebie ma do umiejętności przedstawiania swojej i wysłuchiwania i
                          rozważania czyjejś argumentacji?
                          • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 20:21
                            gotlama napisała:

                            > > Sa tez ludzie ktorzy odkrywaja w ktoryms momencie ze probowali jakos owin
                            > ac w
                            > > ideologie swoja prawdziwa orientacje seksualna, zupelnie niepotrzebnie wa
                            > lczac
                            > > z wiatrakami ;)
                            >
                            > A co to według Ciebie ma do umiejętności przedstawiania swojej i wysłuchiwania
                            > i
                            > rozważania czyjejś argumentacji?

                            Tyle co naturalna cecha heteroseksualnej kobiety do odnajdywania oparcia w
                            silniejszym od siebie mezczyznie i tyle, co naturalna sklonnosc lesbijki do
                            bycia ta silniejsza strona w zwiazku.
                            • illiterate Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 20:30
                              1jacek napisał:

                              > Tyle co naturalna cecha heteroseksualnej kobiety do odnajdywania oparcia w
                              > silniejszym od siebie mezczyznie

                              A na czym opierasz poglad o 'naturalnosci' takiej akurat postawy? Co
                              te 'naturalnosc' powoduje? Ktory gen dokladnie - bo, jako powazny dyskutant nie
                              stawiasz swoich pogladow w randze argumentu, a wiec czytales wyniki jakis badan
                              na ten temat.

                              Co z tymi, ktorzy sa 'nienaturalni'? Sa - i...?
                              Gdzie w takim pogladzie jest rola kultury?
                              • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 10:49
                                illiterate napisała:

                                > 1jacek napisał:
                                >
                                > > Tyle co naturalna cecha heteroseksualnej kobiety do odnajdywania oparcia
                                > w
                                > > silniejszym od siebie mezczyznie
                                >
                                > A na czym opierasz poglad o 'naturalnosci' takiej akurat postawy? Co
                                > te 'naturalnosc' powoduje? Ktory gen dokladnie - bo, jako powazny dyskutant nie
                                >
                                > stawiasz swoich pogladow w randze argumentu, a wiec czytales wyniki jakis badan
                                >
                                > na ten temat.

                                Uffff, jak minal piatkowy wieczor dziewczyny? :P

                                Illiterate, bardzo fajnie rozumujesz, owszem naprawde mam podstawy wzgledem tego
                                co tutaj pisze. Znam sporo homoseksualistow, sam jestem troche biseksualny
                                dlatego sluze wyjasnieniami w sprawach ludzkiej emocjonalnosci, zarowno tej
                                najwrazliwszej emocjonalnosci kobiet jak i najbardziej meskiej - macho,
                                przywodca stada i te sprawy ;) (niepotrzebne skreslic badz zamienic jedno z
                                drugim bo sie swietnie uzupelnia).

                                Ale do rzeczy... uproszcze.
                                Sex wyrzucamy z tego tematu... ok?
                                Mezczyzna nie chce byc dominowany przez kobiete, a kobieta nie chce dominowac
                                mezczyzny - w zwiazku. Jesli jest inaczej, moze znaczyc to ze ktoras ze stron
                                jest homoseksualna ;) (lub tez - ma braki w zapleczu emocjonalnym)
                                Moze byc tak, ze facet chce byc ulegly/znalezc autorytet w drugim facecie, albo
                                kobieta chce byc w roli dominujacej/pomagajacej wzgledem drugiej kobiety (no i
                                rzecz jasna mozna wpasowac tutaj odpowiednie chcenia drugiej strony).
                                Owszem, wyjatek to relacja ala matka-syn. Chyba sie zdarza ;) ale z tego sie
                                wyrasta, prawda?

                                Tak wiec, uwypukliwszy sprawy, powtarzam pierwsze uproszczenie - na ogol nie
                                zdarza sie zeby facet chcial byc ulegly kobiecie, ani aby kobieta chciala
                                zdominowac faceta. Zarowno heteroseksualni, jak i biseksualni - po prostu tego
                                nie robia.
                                Natomiast rownosc, rownouprawnienie, zawsze funkcjonuje w kazdym zwiazku w
                                ktorym jest prawdziwa milosc. Chyba ze nie ufasz, ze czujesz ze musisz
                                kontrolowac sytuacje aby cie nie przerosla i nie zranila. Ale to nie jest milosc.
                                Ponadto rywalizacja zawsze niszczy zwiazek (zarowno hetero jak i homoseksualny).

                                > Co z tymi, ktorzy sa 'nienaturalni'? Sa - i...?

                                Nie ma ludzi ani zjawisk ktore mozna by tak naprawde nazwac nienaturalnymi.
                                Mozesz jedynie zrozumiec ze cos jest nie tak, jak chcesz.

                                > Gdzie w takim pogladzie jest rola kultury?

                                ... kultura napewno wprowadza z gory narzucone rama tego jaki kto ma byc, slabo
                                ewoluuje, jest malo elastyczna i troche tak jak sam czlowiek - madrzeje z wiekiem ;)

                                Kultura nie powie ci jasno, ze jestes czescia lancucha emocjonalnego.

                                Kultura dzisiaj wszystko upraszcza do seksu... a to jest naprawde tak bardzo bledne.

                                Wiesz ze czasem jest tak, ze niesmialy kompletnie zblokowany chlopak, samotny
                                odkad pamieta, po prostu potrzebuje nabrac zaufania do mezczyzny, ktory go
                                zwyczajnie przytuli i da oparcie, aby w nastepnym momencie nabral pewnosci
                                siebie wzgledem dziewczyn?
                                Tego rodzaju oparcia na prozno moglby szukac u kobiety. To zupelnie nie to ;)

                                Gej? haha... nic z tych rzeczy. Ziomal.
                                Jestesmy po prostu stadem ludzi.
                                • illiterate Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 11:56
                                  1jacek napisał:

                                  > owszem naprawde mam podstawy wzgledem teg
                                  > o
                                  > co tutaj pisze.
                                  (...)

                                  Nie, ja nie pytalam 'jak Ty to rozumiesz' i nie prosilam o wywody na ten temat.
                                  Prosilam o solidne, naukowe podstawy tego pogladu. Nadal czekam :)

                                  > Nie ma ludzi ani zjawisk ktore mozna by tak naprawde nazwac nienaturalnymi.
                                  > Mozesz jedynie zrozumiec ze cos jest nie tak, jak chcesz.

                                  Sam uzyles jako pierwszy slowa 'nienaturalne' w stosunku do spraw gender, na co
                                  mam uczulenie. Rozumiem, ze sie wyfocujesz z tego - tak?

                                  > ... kultura napewno wprowadza z gory narzucone rama tego jaki kto ma byc,
                                  slabo
                                  > ewoluuje, jest malo elastyczna i troche tak jak sam czlowiek - madrzeje z
                                  wieki
                                  > em ;)

                                  Powaznie? Nie zauwazylam.
                                  Chyba ze bron nuklearna i programy typu BB to oznaki wielkiej madrosci :)

                                  > Kultura nie powie ci jasno, ze jestes czescia lancucha emocjonalnego.

                                  Co to jest 'lancuch emocjonalny'?

                                  > Kultura dzisiaj wszystko upraszcza do seksu... a to jest naprawde tak bardzo
                                  bl
                                  > edne.

                                  Tez nie zauwazylam, zeby tak bylo.
                                  Chyba poslugujemy sie innymi definicjami.

                                  > Wiesz ze czasem jest tak, ze niesmialy kompletnie zblokowany chlopak, samotny
                                  > odkad pamieta, po prostu potrzebuje nabrac zaufania do mezczyzny, ktory go
                                  > zwyczajnie przytuli i da oparcie, aby w nastepnym momencie nabral pewnosci
                                  > siebie wzgledem dziewczyn?
                                  > Tego rodzaju oparcia na prozno moglby szukac u kobiety. To zupelnie nie to ;)

                                  Tez mi sie wydaje, ze w wiekszosci wypadkow tak wlasnie jest. Co to ma jednak
                                  wspolnego z, jak to ujales 'naturalna cecha heteroseksualnej kobiety do
                                  odnajdywania oparcia w silniejszym od siebie mezczyznie'?
                                  Mam wrazenie, ze ta wizja swiata, ktora tu prezentujesz, jest jakas - bez
                                  obrazy - plytkawa i czarno-biala. Silni sa i slabi, a raczej silni i slabe, a
                                  jesli jednak 'silne' a nie 'slabe' to znaczy, ze sa homo, tak jak i 'slabi', a
                                  nie 'silni'. Proste jak drut :)

                                  To jakbys zdefiniowal pojecie 'sily'? Do czego ono uprawnia, czym sie
                                  charakteryzuje? Opisz to jakos tresciwie, bez rozwlekania, pliz.

                                  > Gej? haha... nic z tych rzeczy. Ziomal.
                                  > Jestesmy po prostu stadem ludzi.

                                  Wiesz, ja tez znam paru gejow i kilka lesbijek, ale pierwszy raz rozmawiam z
                                  biseksualista, ktory tlumaczy swiat psychologia ewolucyjna :)
                                  • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 19:06
                                    illiterate napisała:

                                    > 1jacek napisał:
                                    >
                                    > > owszem naprawde mam podstawy wzgledem teg
                                    > > o
                                    > > co tutaj pisze.
                                    > (...)
                                    >
                                    > Nie, ja nie pytalam 'jak Ty to rozumiesz' i nie prosilam o wywody na ten temat.
                                    >
                                    > Prosilam o solidne, naukowe podstawy tego pogladu. Nadal czekam :)

                                    Wyobraz sobie ze nie jestem twoja zlota rybka i nie bede przynosil zadnych
                                    naukowych spelniaczy zachcianek drogiej kolezance ;)

                                    Ale zeby bylo cos jeszcze, to zobacz "homofobia" w polskiej wikipedii.

                                    > > Nie ma ludzi ani zjawisk ktore mozna by tak naprawde nazwac nienaturalnym
                                    > i.
                                    > > Mozesz jedynie zrozumiec ze cos jest nie tak, jak chcesz.
                                    >
                                    > Sam uzyles jako pierwszy slowa 'nienaturalne' w stosunku do spraw gender, na co
                                    >
                                    > mam uczulenie. Rozumiem, ze sie wyfocujesz z tego - tak?

                                    Wszystko ma swoje zrodla, podstawy, przyczyny, a gdy je odnajdujemy przestaje
                                    byc niezrozumiale - czyli sztuczne, pozornie nienaturalne. Dlatego uzylem
                                    sformulowania "tak naprawde".

                                    > > ... kultura napewno wprowadza z gory narzucone rama tego jaki kto ma byc,
                                    >
                                    > slabo
                                    > > ewoluuje, jest malo elastyczna i troche tak jak sam czlowiek - madrzeje z
                                    >
                                    > wieki
                                    > > em ;)
                                    >
                                    > Powaznie? Nie zauwazylam.
                                    > Chyba ze bron nuklearna i programy typu BB to oznaki wielkiej madrosci :)

                                    Czasem wielka madrosc wynika z popelnienia bledu, przyznania sie do niego i jego
                                    naprawienia. Dla przykladu bron nuklearna oraz jej minimalizacja, wycofywanie
                                    sie mocarstw z gromadzenia tego rodzaju uzbrojenia - to moze byc takim przejawem
                                    zmadrzenia.

                                    No ale to juz filozofia ;)

                                    > > Wiesz ze czasem jest tak, ze niesmialy kompletnie zblokowany chlopak, sam
                                    > otny
                                    > > odkad pamieta, po prostu potrzebuje nabrac zaufania do mezczyzny, ktory g
                                    > o
                                    > > zwyczajnie przytuli i da oparcie, aby w nastepnym momencie nabral pewnosc
                                    > i
                                    > > siebie wzgledem dziewczyn?
                                    > > Tego rodzaju oparcia na prozno moglby szukac u kobiety. To zupelnie nie t
                                    > o ;)
                                    >
                                    > Tez mi sie wydaje, ze w wiekszosci wypadkow tak wlasnie jest. Co to ma jednak
                                    > wspolnego z, jak to ujales 'naturalna cecha heteroseksualnej kobiety do
                                    > odnajdywania oparcia w silniejszym od siebie mezczyznie'?
                                    > Mam wrazenie, ze ta wizja swiata, ktora tu prezentujesz, jest jakas - bez
                                    > obrazy - plytkawa i czarno-biala. Silni sa i slabi, a raczej silni i slabe, a
                                    > jesli jednak 'silne' a nie 'slabe' to znaczy, ze sa homo, tak jak i 'slabi', a
                                    > nie 'silni'. Proste jak drut :)

                                    No coz, moja wizja jest bardzo jaskrawa, pelna kolorow i duza.

                                    Uwazam ze kazdy potrzebuje szerszego... pola do popisu. Czasem mowi sie ze
                                    czlowiek potrzebuje sie rozladowac w pracy, aby w domu miec dobra atmosfere.
                                    Udane zycie towarzyskie jest tak bardzo istotne aby w rodzinie nie bylo... hmmm,
                                    frustracji, patologii, walki i niezadowolenia.
                                    Osobiscie czysty homoseksualizm uwazam za sztuczna blokade (troche podobnie jak
                                    przesadny heteroseksualizm z wpleciona homofobia)... wiec widzisz, to nie jest
                                    takie znowu proste jak drut.
                                    Kiedys dojde sedna sprawy i jakos to ujednolice :)

                                    > To jakbys zdefiniowal pojecie 'sily'? Do czego ono uprawnia, czym sie
                                    > charakteryzuje? Opisz to jakos tresciwie, bez rozwlekania, pliz.

                                    Sile mozesz zobaczyc Ty sama, w kims. Dac komus takie poczucie i zarazem
                                    przyzwolenie - czy jak tam wolisz, uprawnienie, jakie tam chcesz.

                                    > > Gej? haha... nic z tych rzeczy. Ziomal.
                                    > > Jestesmy po prostu stadem ludzi.
                                    >
                                    > Wiesz, ja tez znam paru gejow i kilka lesbijek, ale pierwszy raz rozmawiam z
                                    > biseksualista, ktory tlumaczy swiat psychologia ewolucyjna :)

                                    Skupiam sie na problemach emocjonalno-egzystencjalnych i ich rozwiazaniu ;)
                            • karolana Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 02:30
                              Tyle co naturalna cecha heteroseksualnej kobiety do odnajdywania oparcia w
                              > silniejszym od siebie mezczyznie i tyle, co naturalna sklonnosc lesbijki do
                              > bycia ta silniejsza strona w zwiazku.

                              2 obserwacje i 4 pytania kolejno:
                              1. jacek usiłuje mi wmówić, że jestem lesbijką, tylko sobie tego nie
                              uświadamiam... możesz wyjaśnić dlaczego sobie nie uświadamiam? na pewno nie
                              [rzez brak możliwości... ale proszę uprzejmię o diagnozę
                              2. żal mi facetów, w tym jacka, bo to cholernie ciężko być non stop, 24h/dobę w
                              pełnej gotowości i dyspozycyjności dla kobiety, zaś z własnymi problemami
                              borykać się samemu, no bo przecież facet MUSI być silniejszy... szczerze mówiąc
                              przewalone
                              3. co z drugą połową pary lesbijskiej? no bo przecież skoro każda dąży do
                              dominacji w związku... kurczaki, toż to przecież ciągła wojna!!
                              4. czy jako heteroseksualna (no załóżmy na razie, że nia jestem) koboeta mam
                              prawo szukać oparcia w KAŻDYM mężczyźnie? a co za tym idzie:
                              5. czy to znaczy, że KAŻDY mężczyzna jest silniejszy od KAŻDEJ kobiety?
                              6. jeśli mówimy o szukania oparcia w BLISKIM mi mężczyźnie (kochanku,
                              przyjacielu, mężu), co wspólnego ma szukanie oparcia w bliskiej osobie z
                              orientacją seksualną?
                              nie, no naprawdę, bardzo ciekawa teoria :D poproszę o rozwiniecie:D

                              • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 20:15
                                karolana napisała:

                                > Tyle co naturalna cecha heteroseksualnej kobiety do odnajdywania oparcia w
                                > > silniejszym od siebie mezczyznie i tyle, co naturalna sklonnosc lesbijki
                                > do
                                > > bycia ta silniejsza strona w zwiazku.
                                >
                                > 2 obserwacje i 4 pytania kolejno:

                                litosci :)

                                > 1. jacek usiłuje mi wmówić, że jestem lesbijką, tylko sobie tego nie
                                > uświadamiam... możesz wyjaśnić dlaczego sobie nie uświadamiam? na pewno nie
                                > [rzez brak możliwości... ale proszę uprzejmię o diagnozę

                                Gdy kobieta chce za wszelka cene pokazac ze jest silniejsza od mezczyzny,
                                diagnoza jest bardzo prosta i jednoznaczna ;)
                                Nie wiem jak to jest z toba, nie chce nikomu wchodzic z butami w prywatne
                                sprawy, tym bardziej na tym forum, a juz najbardziej osobom ktore slabo znam.

                                > 2. żal mi facetów, w tym jacka, bo to cholernie ciężko być non stop, 24h/dobę w
                                > pełnej gotowości i dyspozycyjności dla kobiety, zaś z własnymi problemami
                                > borykać się samemu, no bo przecież facet MUSI być silniejszy... szczerze mówiąc
                                > przewalone

                                A od czego sa koledzy?

                                > 3. co z drugą połową pary lesbijskiej? no bo przecież skoro każda dąży do
                                > dominacji w związku... kurczaki, toż to przecież ciągła wojna!!

                                Pisalem ze sie dopasowuja ;]

                                > 4. czy jako heteroseksualna (no załóżmy na razie, że nia jestem) koboeta mam
                                > prawo szukać oparcia w KAŻDYM mężczyźnie? a co za tym idzie:
                                > 5. czy to znaczy, że KAŻDY mężczyzna jest silniejszy od KAŻDEJ kobiety?

                                Napewno mozesz latwo spostrzec ze kazdy mezczyzna bardzo chetnie ci pomoze,
                                nawet gej wobec kobiety jest najczesciej tym "mocnym przyjacielem" ;)

                                > 6. jeśli mówimy o szukania oparcia w BLISKIM mi mężczyźnie (kochanku,
                                > przyjacielu, mężu), co wspólnego ma szukanie oparcia w bliskiej osobie z
                                > orientacją seksualną?

                                A czy jesli takiego oparcia szukasz w kobiecie, lub czy jesli czujesz ze chcesz
                                byc wsparciem dla swojej kochanej przyjaciolki... jesli przytulacie sie, czesto,
                                bardzo cieplo. To czy to JUZ jest orientacja seksualna, czy jeszcze nie? :)

                                Pytanie-odpowiedz numer dwa - who cares??? :D

                                > nie, no naprawdę, bardzo ciekawa teoria :D poproszę o rozwiniecie:D

                                Pomysl o byciu z facetem ktory jest jak dziecko ktorym miala bys sie opiekowac.

                                Niezbyt?
                                • bitch.with.a.brain Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 20:24
                                  Gdy kobieta chce za wszelka cene pokazac ze jest silniejsza od mezczyzny,
                                  diagnoza jest bardzo prosta i jednoznaczna ;)

                                  Czy jeśli sama wbijam gwóźdź zamiast udawac że tego nie umie to już "pokazywanie
                                  za wszelką cenę"? Czy jak sama wnosze rower po schodach to po prostu
                                  samodzielność czy bycie lesbijką?


                                  > Napewno mozesz latwo spostrzec ze kazdy mezczyzna bardzo chetnie ci pomoze

                                  Poproszę jutro na manifie poproszę jakiegoś wszechpolaka lub NOPowca żeby mi
                                  pomógł niesć transparent.Czy jak się nie zgodzi to znaczy,że to gej?

                                  A czy jesli takiego oparcia szukasz w kobiecie, lub czy jesli czujesz ze chcesz
                                  > byc wsparciem dla swojej kochanej przyjaciolki...
                                  Nie ma przyjaźni bez bycia dla siebie wzajemnie wsparciem

                                  > Pomysl o byciu z facetem ktory jest jak dziecko ktorym miala bys sie opiekowac.
                                  Facet który chce być z kobietą, ktora jest jak dziecko to chyba pedofil
                                  • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 04.03.07, 00:22
                                    bitch.with.a.brain napisała:

                                    > Gdy kobieta chce za wszelka cene pokazac ze jest silniejsza od mezczyzny,
                                    > diagnoza jest bardzo prosta i jednoznaczna ;)
                                    >
                                    > Czy jeśli sama wbijam gwóźdź zamiast udawac że tego nie umie to już "pokazywani
                                    > e
                                    > za wszelką cenę"? Czy jak sama wnosze rower po schodach to po prostu
                                    > samodzielność czy bycie lesbijką?

                                    Musial bym cie zobaczyc osobiscie zeby sie wypowiedziec ;)

                                    > > Napewno mozesz latwo spostrzec ze kazdy mezczyzna bardzo chetnie ci pomoz
                                    > e
                                    >
                                    > Poproszę jutro na manifie poproszę jakiegoś wszechpolaka lub NOPowca żeby mi
                                    > pomógł niesć transparent.Czy jak się nie zgodzi to znaczy,że to gej?

                                    Gej tez ci pomoze. Generalnie zdaje sie ze facet ma zakodowane pomaganie
                                    kobietom i opiekowanie sie nimi.

                                    > > Pomysl o byciu z facetem ktory jest jak dziecko ktorym miala bys sie opie
                                    > kowac.

                                    > Facet który chce być z kobietą, ktora jest jak dziecko to chyba pedofil

                                    Takie zdziecinniale wesole blondynki maja najwieksze branie u facetow...
                                    • karolana Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 04.03.07, 03:16
                                      wisz ty co jacek, ja w tej mojej durnowatej feministycznej łepetynie
                                      kombinowałam zawsze tak (oczywiście to były idealistyczne plany i wielkie G z
                                      nich wyszło, ale generalnie w związku z czym innym niż mój feminizm...):
                                      jestem mądra i silna, w życiu dam sobie radę sama, ale chcę być z nim (mowa o
                                      moim ex), chcę mieć rodzinę i w ogóle, chcę kochać i być kochana... ja znam się
                                      na jednym, on na drugim, razem się uzupełniamy... czasem on potrzebuje mnie,
                                      czasem ja jego... jesteśmy dla siebie, wzajemnie sobie pomagamy jak potrafimy...
                                      nigdy przez myśl mi nie przeszło - jestem silniejsza, chcę być silniejsza, ja
                                      trzymam władzę... nawet pomysłu nie miałam na to żeby mieć takie myśli!!
                                      dla mnie związek oparty na układzie dominujący/a - podporządkowany/a jest chory
                                      z założenia, żałosny, beznadziejny. i szczerze współczuję zarówno osobą
                                      dominującym, bo to cholernie stresujące, jak i podporządkowanym, bo to
                                      upokarzające (zaznaczam, że nie mówię o zabawach "sypialnianych" , ale o
                                      codzienności). uważam też, że facet, który swoje ego musi podbudowywać
                                      podporządkowaniem sobie kobiety jest małym, śmiesznym fiutkiem, zerem niewartym
                                      mojej uwagi. bycie mężczyzną, czy inaczej, dojrzałym człowiekiem polega między
                                      innymi na rozumieniu swoich słabości, na szacunku do siły, inteligencji i
                                      umiejętności innych ludzi, zwłaszcza bliskich, których zna się, kocha i szanuje.
                                      masz strasznie schematyczne poglądy, wąsko zaszufladkowane postawy, pomimo, ze
                                      pewnie uważasz się za człowieka otwartego, o szerokich horyzontach. nie znasz
                                      się na ludziach i nie rozumiesz ich.
                                      a dla uściślenia - gdybym była lesbijką, moje życie uczuciowe byłoby w tej
                                      chwili znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze, miałabym świetną dziewczynę i
                                      byłoby gites.
                                      niestety, jestem hetero.
                                    • bitch.with.a.brain Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 04.03.07, 10:03
                                      > Musial bym cie zobaczyc osobiscie zeby sie wypowiedziec ;)

                                      A co mój wyglad ma do rzeczy?

                                      > Gej tez ci pomoze. Generalnie zdaje sie ze facet ma zakodowane pomaganie
                                      > kobietom i opiekowanie sie nimi.

                                      A jak nie pomoże to co?Nie jest mężczyzną?

                                      > Takie zdziecinniale wesole blondynki maja najwieksze branie u facetow...
                                      Tylko,ze ten typ facetów mnie nie interesuje.Osoba wesoła, optymistycznie
                                      nastawiona do zycia nie musi być zdziecinniała.Jeżeli dorosła osoba zachowuje
                                      się jak dziecko to znaczy,że jest infantylna.Co nie znaczy,że nie lubię placów
                                      zabaw:)
                            • bitch.with.a.brain Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 12:15
                              to jak lesbijki mogłyby tworzyć zwiazek jak obie "naturalnie" dominują?:)
                              A w ogole to dziękuję za informacje, właśnie odkryłam,ze moja bardzo kobieca
                              mama najwyraźniej jest lesbijką.ciekawe czy tata już o tym wie:)
                              • 1jacek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 19:41
                                bitch.with.a.brain napisała:

                                > to jak lesbijki mogłyby tworzyć zwiazek jak obie "naturalnie" dominują?:)

                                Dwa uparciuchy? :)
                                No roznie to bywa, czasem sie im ulozy, ale ogolnie jak pewnie przypuszczasz,
                                zawsze jest jedna dominujaca i jedna ulegla.

                                > A w ogole to dziękuję za informacje, właśnie odkryłam,ze moja bardzo kobieca
                                > mama najwyraźniej jest lesbijką.ciekawe czy tata już o tym wie:)

                                :D
                      • rozczochrany_jelonek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 20:37
                        gotlama napisała:

                        > Silna kobieta to niekoniecznie babochłop ;) Można być kruchutką "blondyneczką
                        > malutką" i mieć nerwy komandosa. Jednym pasuje, że kobieta uprawia wspinaczkę
                        > skałkową lub zaprasza na rajd "cztery łapy", choć czasem jej się coś na
                        kuchenc
                        > e
                        > przypali,

                        to jest silna kobieta ? :) pojawi sie jeden problem , drugi ,do tego kilka
                        innych spraw, wszystko sie nalozy na siebie i zaczynaja sie schody , przed snem
                        traci 2 godziny na rozmyslania , albo wogole nie spi, pojawia sie "histeria" ;)
                        bleble i gdzie ta jej sila ? tyle razy to widzialem ..
                        nie wierze w sile kobiet wierze w kobiety :)
                        nerwy komandosa taaa :)
                        • illiterate Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 20:48
                          Odwaga to nie jest nieczucie strachu. Odwaga to jest umiejetnosc postepowania
                          wbrew temu strachowi.
                          Sila to nie jest nieodczuwanie stresu, ale zdolnosc do wykorzystywania jego
                          energii. A ze czasem boli i ma sie dosyc, to normalne. Sila rowniez polega na
                          tym, ze umie sie przyznac do slabosci i poprosic o pomoc.
                          • rozczochrany_jelonek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 10:50
                            > Odwaga to nie jest nieczucie strachu. Odwaga to jest umiejetnosc postepowania
                            > wbrew temu strachowi.

                            dokladnie tak :) wbrew wszystkim problemom jakie na Ciebie spadna mozesz zasnac
                            spokojnie ze swiadomoscia ze jutro zaczniesz je rozwiazywac :) wystarczy byc
                            silnym psychicznie ;)

                            > Sila to nie jest nieodczuwanie stresu, ale zdolnosc do wykorzystywania jego
                            > energii.

                            dokladnie tak :) slaba kobieta wykorzystuje energie na "histerie" ,a moglaby ja
                            wykorzystac bardziej madrze :)

                            >A ze czasem boli i ma sie dosyc, to normalne.

                            dokladnie tak, pewnie ze normalne, kazdy tak ma :)
                            • karolana Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 11:05
                              slaba kobieta wykorzystuje energie na "histerie"

                              tak jest, a silna kobieta wykorzystuje energię na działanie
                              słaby facet wykorzystuje energię na chlanie i obwinianie całego świata o swoje
                              nieudane życie, a silny facet wykorzystuje energię na działanie :)
                              w 100% zgadzam się z tobą :D
                              • rozczochrany_jelonek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 11:12
                                tak :) chyba nobla przyznamy za to odkrycie ,brawo :D


                                ps. nie spotkalem kobiety nie "histeryczki" , za to facetow abstynentow tak ;))
                                • karolana Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 12:07
                                  to masz dziwne koleżanki :D
                                  a poza tym napisałam o jeszcze innych przejawach meskiej słabości, które ty
                                  jednakowoż pominąłeś milczeniem... ciekawe czemu ^^
                                  • rozczochrany_jelonek Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 15:17
                                    > to masz dziwne koleżanki :D

                                    tez tak sadze :)

                                    > a poza tym napisałam o jeszcze innych przejawach meskiej słabości, które ty
                                    > jednakowoż pominąłeś milczeniem... ciekawe czemu ^^

                                    dlatego ze te inne przejawy o ktorych wspomnialas sa mi obce,nieznane i nie
                                    potrafie sie do nich odniesc :))
            • illiterate Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 17:44
              Jasne, ze sa tacy goscie, ktorych to kreci :)
              Jesli nie mozna sie poczuc silnym, to trzeba sie poczuc chociaz silniejszym.
            • stephen_s Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 15:41
              > Nic bardziej nie kreci facetow jak zagubiona nieporadna dziewczynka ktora szuka
              > wsparcia z byle blachego powodu ;)

              Mnie nie kręci :))))
          • stephen_s Paradoksalnie... 05.03.07, 15:40
            ... myślę, że faktycznie, będąc podporządkowaną itd., miałabyś większe szanse na
            znalezienie męża. Przynajmniej w Polsce. Co oczywiście niekoniecznie świadczy
            dobrze o polskich mężczyznach...
    • kocia_noga Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 15:24
      Ludzie obu płci wiążą się w pary.Jesli są samotne kobiety to automatycznie i
      samotni mężczyźni.Niektórzy ludzie cierpią z powodu samotności,inni - nie.Ci,
      co cierpią są mężczyznami i kobietami.Część spośród nich podejmuje działania
      takie,żeby nie być samotnymi albo nie cierpieć.Jedne działania są sensowne i
      doprowadzają do celu,inne nie.Łażenie po forach i obwinianie kobiet to które z
      nich,jak myslisz?
    • mean-at-man myśle, że brak dbałości o siebie 02.03.07, 16:25
    • illiterate Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 16:30
      Swiete slowa!

      W ogole to ja mysle, ze warto by wrocic do poprzedniego systemu.

      Kobieta w domu opierze, ugotuje, dziecmi sie zajmie i nie bedzie konkurowac z
      mezczyzna, np na rynku pracy, oraz intelektualnie bynajmniej rowniez. Skoro
      kobiety i tak beda zostawac w domu, to panstwo nie bedzie marnowalo pieniedzy
      na ich wyksztalcenie - jak kiedys. Takie oszczednosci dla Polski! Wystarczy
      podstawowka i jakies kursy dla pan domu po prostu, rok-dwa. Po co marnowac
      urode na jakims uniwerku - dla ambitnych otworzy sie Instytut Pieknosci, zeby
      mogly kontynuowac nauke w celu lepszego dbania o meza i rodzine. To tez nakreci
      rynek - pojawi sie popyt na zapomniane, szlachetnie damskie zajecia, jak
      haftowanie, szydelkowanie, szycie, cerowanie, urzadzanie wnetrz itd. Tez -
      pieniadze z naszego kraju nie beda trafiac do kieszeni nielegalnie pracujacych
      cudzoziemek, ktore obecnie czesto wykonuja odplatnie to, co normalnie robi
      niepracujaca zona.
      Jeden prosty pomysl, a tyle korzysci.
      Martwi mnie tylko jedno: co z tymi, ktore nie beda chcialy meza. Bo przeciez
      moze sie zdarzyc i lesbijka, i dziwaczka, i jakas swiruska, ktora uprze sie na
      dalsza nauke, bo nie bedzie np chciala miec dzieci. No - co z nimi zrobimy?
      Jesli etiuda czytal 'Opowiesc podrecznej', to moze znajdzie jakies rozwiazanie
      tego problemu. W duchu nowej, lepszej epoki wiecznego braku samotnosci i
      uzupelniania sie mezczyzn i kobiet.
      • hookean Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 16:39
        illiterate napisała:

        "Martwi mnie tylko jedno: co z tymi, ktore nie beda chcialy meza. Bo przeciez
        moze sie zdarzyc i lesbijka, i dziwaczka, i jakas swiruska, ktora uprze sie na
        dalsza nauke, bo nie bedzie np chciala miec dzieci. No - co z nimi zrobimy?"

        A ja myslalem za na studia ludzie ida wlasnie po to zeby poznac meza/zone,a to
        po to by uniknac dzieci.., tylko czemu tak wiele przerywa nauke z powodu
        ciazy,nieoczekiwana zmiana planow ?
        • illiterate Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 16:54
          E, to ja nie wiem, nowoczesne to jakies. Ale mozna w zasadzie istotnie
          wyobrazic sobie inna sytuacje - to znaczy chlop rzuca studia, zeby sie
          dzieciakiem zajac, to tez bedzie nieoczekiwana zmiana planow.

          I ja tam nie wiem, na studiach sie za mezem rozgladalam, ale im bardziej
          patrzylam, tym bardziej byly tam same baby. Do niczego te studia jakies byly,
          za babe w koncu za maz nie wyjde.
      • gotlama Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 16:47
        No tak, we łbach się pannicom poprzewracało, studia jakiesi pokończyły i mierzi
        je "porzundny" facet, co nauki na podstawówce skończył i świetnie wie jak
        zakombinować, żeby zasiłek załatwić sobie a becikowe babie.
        A że przez to przeklęte równouprawnienie, co to wszystkiemu winne, na chleb i
        masło do chleba, a nawet o zgrozo na inne fanaberie zarobią bez prostytuowania,
        to i czekają na księcia z bajki zamiast pierwsze z brzegu portki łapać.
    • gotlama Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 16:45
      Napisz, co ty tracisz na równouprawnieniu. Będzie to bardziej wiarygodne niż
      ogólnikowe "większość na tym straciła".

    • piekielnica1 Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 19:01
      > Zyskała na tym niewielka grupa kobiet ale ich wiekszość a także mężczyźni
      > starcili.

      Ja nie spotkałam takiej, która by się skarżyła, lub chciała wieść życie swojej
      babci lub matki.
    • bitch.with.a.brain Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 19:16
      to zalezy od konkretnej kobiety.Może to być brak fajnych kandydatów/kandydatek
      do związku, zbyt wygorowane wymagania i oderwanei od rzeczywistości, albo jakieś
      straszliwe wady:)Takie same są przyczyny męskiej samotności
    • myyks Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 20:58
      etiuda12 napisała:

      > Nie trzeba biadolić czy współczuć ale szukać przyczyn takiego stanu.
      > Samotnosć
      > kobiet (mężczyzn też) jest już plagą na skalę masową. Niestety kobiety w
      > dużej
      > mierze są same sobie winne. To są koszty równouprawnienia. Doprowadziło ono
      > do
      > tego, że mężczyźni i kobiety stali się konkurentami, przeciwnikami w wielu
      > dziedznach życia. Wczęśniej się uzupełniali a teraz walcza ze sobą, chociażby
      > na rynku pracy.
      > Zyskała na tym niewielka grupa kobiet ale ich wiekszość a także mężczyźni
      > starcili.

      czyli feminizm! brzydki feminizm;[
      • gotlama Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 21:13
        jes jes jes ?
        • myyks Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 21:21
          jes jes jes ?

          seks przy kompie jest niezdrowy;]
          • gotlama Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 22:04
            Na potencję szkodzi?
            Czy komputerowi?
            • myyks Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 02.03.07, 23:43
              gotlama napisała:

              > Na potencję szkodzi?
              > Czy komputerowi?

              monitorowi, na czystośc obrazu
              • gotlama Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 20:43
                To nie macaj monitora tłustymi paluchami.
    • turbomini Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 12:18
      Rozumiem, że samotność to również koszty równouprawnienia czarnych i białych w
      Ameryce, równości religijnej w większości krajów demokratycznych, równości
      seksualnej....?
      Równe prawo dla kobiet i mężczyzn to podstawowe prawo człowieka, ale tylko tam
      szuka się demonów. Zabawne...
    • acorns Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 13:19
      Jak ideologia jest ponad naturalnym porządkiem rzeczy to zawsze jakieś dziwne
      rzeczy się dzieją. Jeśli kobiety stawiają jakieś feministyczne herezje ponad
      naturalnym prawem i odwiecznym porządkiem, to ich wybór. Pretensje o samotność
      niech mają wyłącznie do siebie lub do kogoś, kto ich tym feminizmem
      zainfekował. Teraz mają równouprawnienie i mają wybór. Nie muszą gotować i
      serwować mężowi obiadów na blat, nie muszą prać jego smrodów, zmywać garów, nie
      muszą rodzić dzieci. Mogą za to skończyć studia i robić karierę i wcale nie być
      gorszymi od mężczyzn na gruncie zawodowym. Ale mężczyźni w ramach
      równouprawnienia także mają wybór i nie muszą się wiązać z paniami, które wolą
      zajmować się sprawami jakiejś korporacji i być zależnymi od szefa niż zajmować
      się domem i być współzależnymi od męża. Ja na przykład nie potrzebuję w domu
      pani magister ani pani Key Customer Manager, tylko żony która się domem zajmie,
      coś ugotuje, ciasto jakieś upiecze, urodzi dzieci i będzie się nimi opiekować
      jak mnie w domu nie będzie. Bo jak miałbym całe życie żywić się jakimś
      paczkowanym badziewiwm z Tesco albo żreć na mieście, sam sobie prać, prasować,
      to po co mi kobieta w domu? Raz w tygodniu pojadę na wiejską dyskotekę, zgarnę
      jakąś małolatę w krzaczory, zrobimy co mamy do zrobienia, dam jej z 5 dych na
      jakąś bluzkę albo coś i lepiej mi się żyje bo nie muszę walczyć z jakąś
      feministką o dominację. Tak więc gdybym miał do wyboru związek z feministką czy
      kobietą tzw. niezależną albo samotność, wybrałbym samotność. Bo do pogadania
      mam kumpli, do seksu to zawsze się jakaś znajdzie, wszystko inne mogę robić
      sam. Po co mi więc związek z feministką?
      • bitch.with.a.brain Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 13:26
        Moim zdaniem bardzo czesto samotne są te panie co to mówią "feministka? alez
        nie, ja nei jestem feministką, ja lubię mężczyzn". Natomaist feministki ktore
        znam sa najczęściej w udanych związkach
      • karolana Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 13:34
        no ciebie to przynajmniej rozumiem :)
        baba jest od
        a) urodzenia dzieci
        b) prania
        c) sprzątania
        d) gotowania
        e) pieczenia ciasta
        f) prasowania
        g) du.y dawania na znak
        musi być tylko ciut ładniejsza od Kaczyńskiej i jest gites.
        żadne tam pieprzenie, że dusza, ze intelekt... prosto, krótka piłka i dżez :)
        jeśli kobieta ma zbieżne z tymi poglądy na swoją role, dla mnie bomba :D
      • kot_behemot8 Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 03.03.07, 21:12
        Trafiłeś jak kulą w płot, bo te żale nad samotnością kobiet nigdy nie są
        wylewane przez feministki. Feminizm to wolny wybór, kobieta która świadomie
        wybrała samotność nigdy na nią nie narzeka. Poza tym jakoś tak się dziwnie
        składa, że większość feministek, także tych z tego forum, ma mężów lub
        partnerów, często dzieci. Jedna tutaj to nawet ma wnuki;)
        • kawitator Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 04.03.07, 08:19
          Trafiłeś jak kulą w płot, bo te żale nad samotnością kobiet nigdy nie są
          > wylewane przez feministki. Feminizm to wolny wybór,
          Badania terenowe prowadzone na FF doprowadziły mnie do następujących wniosków
          Dyskutantki dzielą się na dwie zasadnicze grupy

          Pierwsza
          Kobitki tak głupie że aż boli jak się czyta ich posty Tą grupa nie będę się zajmował bo nie ma czym Jedyna nadzieja ze młode toto i głupie bowiem jak mawia mądre porzekadło „Jeżeli jesteś socjalistą , zielonym , feministką * ( niepotrzebne skreślić ) jak jesteś nastolatkiem to znaczy że masz serce jak pozostajesz nim jak skoczysz 21 lat to znaczy ze nie masz rozumu.

          Druga
          Kobitki niewątpliwie sprawne intelektualnie które swoją elokwencje i inteligencję przeznaczają na tłumaczenie wszystkim ze istniejący w powszechnej świadomości stereotyp feministki nie ma nic wspólnego z rzeczywistością Że one jakkolwiek uważają się za feministki nie są
          Samotnymi zgorzkniałymi lesbijkami z wąsami Ze feministka to nie jest synonim pojęcia walcząca komunistka itd. Itd.
          Zauważyłem u nich tak zwany sandrom oblężonej twierdzy każący każdą wypowiedz traktować jak napaść , Syndrom nie pozwalający zrozumieć, że czasami ktoś robi sobie po prostu jaja Sam zadając pytania nawet od rozgarniętych dostawałem odpowiedz: szkoda czasu ty i tak wiesz swoje czytaj uważasz feminizm za..... ( tutaj kilka określeń wybitnie pejoratywnych )
          Mógłbym im nawet uwierzyć .
          Pojawiła sie jednak inne pytanie kto i w jakim celu buduje obraz feministki jako wściekłej baby nienawidzącej facetów Kto i w jakim celu w ten sposób próbuje stworzyć atmosferę zagrożenia wśród feministek ?
          • piekielnica1 Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 04.03.07, 09:11
            > Pojawiła sie jednak inne pytanie kto i w jakim celu buduje obraz feministki ja
            > ko wściekłej baby nienawidzącej facetów Kto i w jakim celu w ten sposób próbuj
            > e stworzyć atmosferę zagrożenia wśród feministek ?

            To Waldek. okopał się w swojej twierdzy "Mężczyzna jest naj.." i wali na oślep
            swoje teorie - ciągle te same, tylko w różnych konfiguracjach.
            To niezła (na jakiś czas) rozrywka obalać jego teoryjki (nawet używając
            argumentów, których na codzień się nie używa).
            To naprawdę zbwne patrzeć jak facet zapędza się w kozi róg i przeczy sam sobie.
            A jak nie ma już argumentu to szybciutko zakłada nowy (ale taki sam) wątek.
            • kawitator Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 04.03.07, 09:35
              To Waldek. okopał się w swojej twierdzy "Mężczyzna jest naj.." i wali na oślep
              To jest skutek nie przyczyna. To jest odpowiedź faceta z kompleksami na obraz feministki jak z wojennego plakatu Straszny babon w stroju niedbałym i włosem w nieładzie z nożem w żebach i ucietym fiutem jakiegos faceta w ręce
              Jesteście takie naprawde czy to wytwór propoagandy?;-)))))I jeszcze raz pytam Kto i po co buduje taki obraz ? Moze wiecie ?
              • piekielnica1 Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 04.03.07, 12:20
                > To jest skutek nie przyczyna. To jest odpowiedź faceta z kompleksami na obraz
                > feministki jak z wojennego plakatu Straszny babon w stroju niedbałym i włosem
                > w nieładzie z nożem w żebach i ucietym fiutem jakiegos faceta w ręce

                No cóz, moim zdaniem, facet z kalsą i naprawdę znający swoją wartość nie
                będzie stosował takich jak Waldek metod do pozbycia się konkurencji i
                zapewnienia sobie sukcesu. A kobiety potrafią być już konkurencyjne.
                Przegrał raz z lepszą i frustracja go powaliła.

                > Jesteście takie naprawde czy to wytwór propoagandy?;-)))))

                Tak naprawdę to jesteśmy różne, tak jak mężczyźni.

                > I jeszcze raz pytam K
                > to i po co buduje taki obraz ? Moze wiecie ?

                Ktoś, kto czuje się zagrożony, ktoś kto już nie może zarządzać życiem kobiety w
                absolutnie w każdym aspekcie, ktoś kto musi się postarać by być sznowanym i
                akceptowanym.
                Ktoś komu posiadanie pewnych elementów anotomicznych dawło na wstępie punkty
                dodatkowe i raptem je stracił. Czyli ktoś kumu nie pasują równe szanse na
                starcie.

                > Straszny babon w stroju niedbałym i włosem
                > w nieładzie z nożem w żebach i ucietym fiutem jakiegos faceta w ręce
                > Jesteście takie naprawde czy to wytwór propoagandy

                Każdy ma taką wizję kobiety na jaką sobie zasłużył

                • dziejas Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 04.03.07, 18:27
                  piekielnica1 napisała:

                  > No cóz, moim zdaniem, facet z kalsą i naprawdę znający swoją wartość nie
                  > będzie stosował takich jak Waldek metod do pozbycia się konkurencji i
                  > zapewnienia sobie sukcesu. A kobiety potrafią być już konkurencyjne.
                  > Przegrał raz z lepszą i frustracja go powaliła.

                  przecztalem kilka watkow waldka. fakt nie wyglada to dobrze... ale jak si
                  dobrze przyjrzec robi to samo znaczna czesc tutaj piszacych.

                  > Ktoś, kto czuje się zagrożony, ktoś kto już nie może zarządzać życiem kobiety
                  > w absolutnie w każdym aspekcie, ktoś kto musi się postarać by być sznowanym i
                  > akceptowanym.
                  > Ktoś komu posiadanie pewnych elementów anotomicznych dawło na wstępie punkty
                  > dodatkowe i raptem je stracił. Czyli ktoś kumu nie pasują równe szanse na
                  > starcie.

                  jakiez to dodatkowe punkty otrzymalem za posiadanie odmiennych 'elementow
                  anatomicznych'? od kiedy pomietam szkoly byly koedukacyjne, w klasach mialem
                  zawsze i kolegow i kolezanki. moze w pracy? hmmm... dziwne. mam i kolegow i
                  kolezanki... tak sie zastanawiam... moze kawiarnie czy puby, albo inne formy
                  rozrywki jakos mnie fawozryzuja? tez nie potrafie sie tego doszukac... a juz w
                  ogole nie wiem jakie to punkty stracilem... powiedz prosze. moze jakos o nie
                  jeszcze moge powalczyc?
                  kontrolowanie zycia kobiety? walka o szacunek i akceptacje? smiech na sali :)


                  > Każdy ma taką wizję kobiety na jaką sobie zasłużył

                  kazdy ma taka wizje... tak napisalas dla smiechu?
          • kocia_noga Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 04.03.07, 17:39
            kawitator napisał:

            > Badania terenowe prowadzone na FF doprowadziły mnie do następujących wniosków
            > Dyskutantki dzielą się na dwie zasadnicze grupy
            >
            > Pierwsza
            > Kobitki tak głupie że aż boli jak się czyta ich posty


            Sam jesteś głupi.Odkąd bywasz na tym forum nie napisałes nic prawdziwego,a
            twoje argumenty sa zbijane lednym palcem lewej ręki.
            Jak tam z pracodawcą, co zatrudnia fachowca fo projektu na zasadzi innej niż
            umowa o dzieło?
            No bądź przynajmniej honorowy,jak rozumu brakło.
          • turbomini Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 09:03
            kawitator napisał:

            > Trafiłeś jak kulą w płot, bo te żale nad samotnością kobiet nigdy nie są
            > > wylewane przez feministki. Feminizm to wolny wybór,
            > Badania terenowe prowadzone na FF doprowadziły mnie do następujących wniosków
            > Dyskutantki dzielą się na dwie zasadnicze grupy
            >
            > Pierwsza
            > Kobitki tak głupie że aż boli jak się czyta ich posty Tą grupa nie będę się
            za
            > jmował bo nie ma czym Jedyna nadzieja ze młode toto i głupie

            Obrażanie uczestników i uczestniczek forum jest niezgodne z netykietą.
          • kot_behemot8 Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 10:35
            Pojawiła sie jednak inne pytanie kto i w jakim celu buduje obraz feministki ja
            > ko wściekłej baby nienawidzącej facetów


            To akurat proste pytanie: tacy jak Waldek i jemu podobni których w Polsce jest
            wielu. Gdzie indziej jest ich mniej, więc i feministki mają inny PR.
            Zaś zrozumienie dlaczego mizogini z poczuciem niedowartościowania, brakiem
            zyciowych sukcesów oraz z popieprzonym zyciem osobistym znaleźli sobie wroga
            właśnie w feministkach jest zbyt oczywiste i zbyt banalne by chciało mi się na
            jego temat rozpisywać.


            Kto i w jakim celu w ten sposób próbuj
            > e stworzyć atmosferę zagrożenia wśród feministek ?


            Ja nie odczuwam żadnego zagrożenia.
            Co do reszty twojego postu ROTFL, ale gratuluję dobrego humoru i pewności siebie
    • starykawaler_jarek_k Czy feministke interesuje randka z facetem, czy ? 04.03.07, 18:33
      Czy feministkę interesuje randka z facetem, czy nie ?
      Bo, jeżeli tak, to informuję, że jestem do wzięcia i chętnie dam się poderwać... .

      Możemy się spotkać, gdzieś pójść porozmawiać, wypić kawę za, którą oczywiście, w
      ramach równouprawnienia, Ty... zapłacisz. :-))

      --
      STOP przestępczości zorganizowanej !

      Prezydent IV RP nie kradnie
      Kaczyński vs Lipiński
      Janusz Kaczmarek nie jest przestępcą
      Zbigniew Ziobro kandydatem PiS na prezydenta RP
      Rydzyk sługa boży.
      Dochody Pana Boga
      Prawdziwe oblicze gdańskiego wymiaru sprawiedliwości...

      Kasując wątki na forum "Agora" łamie konstytucyjne prawo obywateli do wypowiedzi:

      Art. 54. Konstytucji RP
      1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i
      rozpowszechniania informacji.
    • spragnienie Re: Jakie są przyczyny samotności kobiet? 05.03.07, 16:08
      Samotnosc to znak naszych czasow. Ma niewiele wspolnego z feminizmem;-). Tym
      razem nie moze stac sie on kozlem ofiarnym...

      Nasza dzisijesza rzeczywistosc to szukanie jak najlepszych mozliwosci. Nie
      zajadamy sie juz kaszanka z czerstwym chlebem. Wolimy czasem poglodzic sie
      troche, niz trawic byle co.
      Coraz wiecej ludzi nie boi sie powiedziec "jestem samotny/a", poniewaz to nie
      jest powod do wstydu. Nie ukrywamy wiec samotnosci przed swiatem, usmiechajac
      sie na zewnatrz, stwarzajac pozory a zalewajac sie lzami w ciemnej sypialni.
      dokonujemy swiadomych wyborow.

      Zgodze sie natomiast z tym, ze dzisiejsze kobiety sa sfeminizowane, znaja swoja
      wartosc i nie godza sie na bylejakosc. Patrzac na feminizm z tej strony,
      przyznaje racje autorce watku, feminizm "zawinil" troche. NA
      SZCZESCIE!!!!!!!!!!!!!! I na nieszczescie bylejakich ludzi, zarowno kobiet jak
      i mezczyzn.

      Walka na rynku pracy, swiadomosc rownosci sily, intelektu, mozliwsoci ma NIC
      wspolnego z samotnoscia. Co innego drapiezna postawa, ktora zapominamy czasem
      zmienic, wychodzac z mundurka niepokonanych. Coz, musimy wlaczyc wciaz z
      uprzedzaeniami i dyskryminacja... To kolejny znak naszych czasow.

      Rzecz jednak najistotniejsza. Rozmowy o uczuciach sa malo trendy. I choc
      wszyscy za nimi tesknimy, nikt nie ma odwagi nazwac tej tesknoty modna...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja