8 marca

07.03.07, 21:33
z okazji Waszego święta - życzę dużo pieniędzy i wszystkiego, czego nie można
kupić
przygody-krzysia.blog.onet.pl/2,ID183701714,index.html
specjalny kwiatek
    • gotlama Re: 8 marca 07.03.07, 22:57
      Krzysiu - dziekuję ;)
      Szkoda,że jak głosi pewna fraszka:
      Obchodzimy ku chwale Ojczyzny
      jeden Dzień Kobiet
      cały Rok Meżczyzny
      ;)
      Ale i tak życzenia są miłe.
      A fotki na Twoim blogu też.
      Ta od "bebika" toż to promowanie karmienia piersią.
      • krzysiek133 Re: 8 marca 08.03.07, 07:16
        Tak, tak święto przez cały rok :)
        Mam nadzieję, że Twoja ocena fotek nie jest w ramach pomysłu "zapochlebić na
        śmierć" z innego wątku.. :):) dzięki
        ------------------------------
        przygody-krzysia.blog.onet.ol
        • falafala Re: 8 marca 08.03.07, 09:20
          ups... a z jakiego kraju sa te panie?
          • krzysiek133 Re: 8 marca 08.03.07, 12:56
            :):) z kilku krajów... dokładniej masz tu:
            przygody-krzysia.blog.onet.pl/1,AR1_2007-02-08,index.html
            no i chyba podpadnę feministkom na amen :):)
            • kocia_noga Re: 8 marca 08.03.07, 16:44
              Piękne są ptaki,to ty robiłes zdjęcia,czy wyszukałeś? Z resztą co za róznica,sa
              piekne i już,a za życzenia dziękuję.
              • krzysiek133 Re: 8 marca 08.03.07, 16:53
                Wszystkie fotki i opisy są mojego autorstwa (za wyjątkiem ławeczki)
                Przyznam się, że nikt tak mnie jeszcze nie pochwalił - to ja dziękuję :):)

                -----
                przygody-krzysia.blog.onet.pl
                • kochanica-francuza Re: 8 marca 08.03.07, 17:02
                  gdzie tu podpad?

                  widelec po francusku nazywa się "fourchette" , rodzajnika zapomniałam ;-)
                  • falafala Re: 8 marca 08.03.07, 19:58
                    Szczerze, pytanie nie bez kozery, w Afryce ktora odwiedziles, jest powszechny
                    zwyczaj obrzezania kobiet (3miliony rocznie). Zdjecia zrobiles ladne, ale zawsze
                    gdy patrze sie w oczy tych kobiet to przychodzi mi na mysl ta liczba. Nie mysle
                    o feminizmie. Ale prawdopodobnie "twoi" Masjowie nie praktykuja tego procederu.
                    • krzysiek133 Re: 8 marca 08.03.07, 20:50
                      Nic nie wiem o obrzezaniu kobiet masajskich. Prawda, ze nie pytałem o to. Jakoś
                      mam te europejskie uprzedzenia i nie mogę się przełamać by zapytać wprost.
                      Jeśli ten barbażyński zwyczaj jest uprawiany gdzieś, gdzie byłem to najbardziej
                      podejrzanie wyglądali mi "buszpeople". U Gatoga, Masajów, Hererro i Himba
                      odnosiłem wrażenie, że oni szanują swoje kobiety. Gorzej to wyglądało np. u
                      Kikujów i u takich "ucywilzowanych" afrykańczyków. Ale to może być tylko moje
                      wrażenie.
                      Jest coś co trudno opisać... wydaje się mi, że uśmiechy kobiet mogą być smutne
                      albo szczere i wesołe. Tam gdzie widziałem szczere uśmiechy kobiety chyba nie
                      jest źle. Ale to tylko chyba....
                      -------------
                      przygody-krzysia.blog.onet.pl
                      • falafala Re: 8 marca 08.03.07, 21:20
                        Tez nie wiem. To raczej nie jest kwestia szacunku, co raczej braku wiedzy i
                        dziwnych przekonan. Po kampanii edukacyjnej w Kenii proceder dotyka ok 30%
                        kobiet a Tanzanii 18% w chwili obecnej , czyli jest duze prawdopodobienstwo, ze
                        spotkani przez ciebie byli juz ucywilizowani ;), ale sa kraje gdzie 90% kobiet
                        jest tak traktowanych.
                      • kochanica-francuza Re: 8 marca 08.03.07, 21:28
                        yletka, nożyczki, brzytwa, kawałek szkła, igła i nitka to narzędzia, które
                        czynią afrykańską dziewczynę kobietą. Prawdziwą kobietą - bez łechtaczki i warg
                        sromowych. Jeśli je masz, to znaczy, że jesteś nieczysta i nigdy nie wyjdziesz
                        za mąż.

                        Według danych WHO (Organizacji Zdrowia), zabieg obrzezania kobiet przeprowadza
                        się nie tylko w Afryce, ale także w wielu krajach Europy, głównie wśród
                        islamskich imigrantów. Choć w większości krajów jest to zakazane, 6 tys. kobiet
                        dziennie przechodzi ten okrutny rytuał. Zwykle mają 16 lat.
                        - Będąc dziewczynką niewiele większą od kozy, błagałam matkę, aby poddała mnie
                        zabiegowi obrzezania, gdyż słyszałam, że dopiero to uczyni mnie naprawdę czystą
                        dziewicą - opowiada Waris Dirie, modelka z Somalii, która pierwsza powiedziała
                        światu o tym okrutnym rytuale. Kiedy miała 5 lat, przeszła tzw. obrzezanie
                        faraonów - najokrutniejszą formę okaleczenia kobiet, które polega na wycięciu
                        łechtaczki i mniejszych warg sromowych. Dodatkowo zaszywa się ujście dróg
                        rodnych oraz pozostawia niewielki otwór na mocz i krew miesiączkową...
                        "Filipinka"
                        • krzysiek133 Re: 8 marca 08.03.07, 23:04
                          Wiem,że w Kenii i Tanzanii jeszcze się to robi. Namibia, Botswana mają być od
                          tego wolne. Straszne, bezsensowne i głupie.
                          Jak wyglądają kobiety, które spotkałem:
                          przygody-krzysia.blog.onet.pl/2,ID184045998,index.html
                          Tam są miejsca gdzie można zabić człowieka i nikt się o tym nigdy nie dowie.
                          Jeśli tam też odbywają się rytuały obrzezania to nie ma najmniejszch szans aby
                          to zlikwidować.
                    • krzysiek133 Re: 8 marca 09.03.07, 07:22
                      Przejrzałem książeczki, któe mogłem przeglądnąć w domku. Tam gdzie żyją Himba i
                      Herero nie ma zwyczaju obrzezania. Gogrzej mają Kenijki i Tanzanki. Tam jeszcze
                      sie to robi ale... nie sądzę, żeby był to masajski zwyczaj. Tzw. "biała
                      masajka" w swojej ksiązce nic o tym nie wspomina. Coś się mi wydaje, że to
                      zwyczaj "okołosaharyjski" i raczej bardziej z terenów na północ od Sahary, no i
                      z półwyspu arabskiego. Ale Arabski sposób traktowania kobiet to całkiem inna
                      historia.
                      ---------------
                      przygody-krzysia.blog.onet.pl/2,ID184054556,index.html
                      • falafala Re: 8 marca 09.03.07, 08:55
                        To zawsze milo wiedziec, ze ludzie z ktorymi mamy do czynienia nie cierpia bez
                        sensu :)
                        Unicef zajmuje sie walka z tym okrutnym zwyczajem, oto co pisza:
                        www.unicef.ch/d/spenden/einzelspenden/pdf/FGM_English-nov05.pdf
    • november_girl Re: 8 marca 11.03.07, 21:47
      a tu fajny artykuł o Dniu Kobiet educafe.org/?p=154
Pełna wersja