A jednak faceci tracą na feminizmie

13.03.07, 09:42
Przynajmniej w Jukeju: www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3982805.html
    • falafala Re: A jednak faceci tracą na feminizmie 13.03.07, 10:02
      Jak zwykle wszystko musi przybrac rozmiary karykaturalne. A tak na marginesie to
      ciekawy jest ten zapis,ze straca obiety wykonujace zawod meski. To wskazuje ze
      rownaja wszystkich do pensji sprzataczy, bo jezeli byloby tak jak pisza, ze
      kazde stanowisko jest na nowo wyceniane. To czemu mialyby tracic kobiety
      pracujace na stanowiskach meskich, chyba tylko wtedy gdyby zarabialy wiecej niz
      inni mezczyzni na tych samych stanowiskach.
      Takie sytuacje obrzydzaja, ciagle cofanie sie do tylu zamiast isc do przodu. Nie
      mozna prosto "wyrownac" pensji, w jakis rozsadnych widelkach, na konkretnych
      stanowiskach i dalej isc tylko grzebac sie 6 lat wstecz. A teraz bedzie "ani
      funciaka roznicy" niezaleznie od wkladu pracy.
    • rozczochrany_jelonek Re: A jednak faceci tracą na feminizmie 13.03.07, 10:12
      suczki ogrodnika , same nie wezma i drugiemu nie dadza :))
    • bri Re: A jednak faceci tracą na feminizmie 13.03.07, 10:27
      Szkoda, że nie mogą tych pensji wyrównać w górę ale nie widzę powodu, dla
      którego w męskich zawodach ma się zarabiać więcej niż w damskich.
      • bleman przeciez powinno zarabiac sie tyle ile dana praca 14.03.07, 18:11
        jest warta, po co kombinowac ?
        • pavvka Re: przeciez powinno zarabiac sie tyle ile dana p 15.03.07, 09:03
          Zdefiniuj "jest warta"
          • bleman tyle ile ktos jest w stanie zaplacic 19.03.07, 18:09
            a ktos inny za tyle chce pracowac
    • janbugaj1 Re: A jednak faceci tracą na feminizmie 13.03.07, 10:51
      Trzeba dobrze ten artykul rozreklamowac, moze nasi nieliczni profeministyczni
      faceci troche sie ogarna jak zobacza, ze za kilka lat w imie idealow, im tez
      zabiora czesc pensji.

      Mysle ze dzieki takim artykulom mozna opoznic u nas proces rownouprawnienia o
      dobrych kilka lat.
      • verte34 Re: A jednak faceci tracą na feminizmie 13.03.07, 11:18
        Szkoda że przedmówca nie zauważył, że to nie kobiety tak sobie fajnie
        wymyśliły, tylko że jest to działanie władz (nie wiadomo, jakiej płci :))
        Nawiasem mówiąc, to prawo walnie rykosztem i w kobiety, bo wyobraźcie sobie
        małżeństwo sprzątacza i sprzątaczki... ;)
        • heretic_969 Re: A jednak faceci tracą na feminizmie 13.03.07, 12:33
          > Szkoda że przedmówca nie zauważył, że to nie kobiety tak sobie fajnie
          > wymyśliły, tylko że jest to działanie władz (nie wiadomo, jakiej płci :))

          Jaaaasne. Feministki będą z pewnością przeciw temu protestować:)
    • 1jacek Re: A jednak faceci tracą na feminizmie 14.03.07, 03:03
      fajnie w sumie, wszyscy bedziemy tak samo pracowac, zyc w stresiku wyscigowych
      szczurow. zona do roboty a nie jakies dzieci, bo facet sam nie wydoli.

      mysle ze to duzo dla mezczyzny, mniejsze obciazenia, mniej presji, lzejsza
      praca, po co brac nadgodziny skoro malo oplacane a zona tak samo pracuje, wiecej
      czasu na kontemplacje i zastanawianie sie nad sensem istnienia, marudzenie i
      wydziwianie, humory i fochy :)
      bedzie dobrze
      • illiterate Re: A jednak faceci tracą na feminizmie 14.03.07, 04:14
        Tez: wiecej czasu na sprzatanie, robienie zakupow, gotowanie, pranie,
        prasowanie, zajmowanie sie dziecmi i opieka nad niedoleznymi starszymi
        krewnymi. Czyli kobieca codziennosc po tej malo obciazajacej, malo platej pracy.
        Tak bedzie jeszcze lepiej :)
        • 1jacek Re: A jednak faceci tracą na feminizmie 14.03.07, 17:14
          illiterate napisała:

          > Tez: wiecej czasu na sprzatanie, robienie zakupow, gotowanie, pranie,
          > prasowanie, zajmowanie sie dziecmi i opieka nad niedoleznymi starszymi
          > krewnymi. Czyli kobieca codziennosc po tej malo obciazajacej, malo platej pracy.
          > Tak bedzie jeszcze lepiej :)

          Bez tych dzieci to akuratnie wypisz wymaluj moja codziennosc :)
          Juz nie moge sie doczekac az w koncu jakas dobrze wytresowana przez babcie
          kobieta z aksjomatami wyrytymi w glowie zajmie sie tym wszystkim :D
    • ggigus aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo oki, 14.03.07, 17:23
      ze wszystkie wykonywane przez nich czynności były per se wyżej płatne?
      ciekawy punkt myślenia, serio
      • takete_malouma Re: aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo 15.03.07, 17:11
        ggigus napisała:

        > ze wszystkie wykonywane przez nich czynności były per se
        > wyżej płatne? ciekawy punkt myślenia, serio

        Wyżej płatne były czynności wykonywane przez tych, którzy nie mają przerw w karierze i w nadążaniu za postępem w danej dziedzinie, oraz ci, którzy w danym wieku (predyktor potencjału) mają większy staż (predyktor doświadczenia). Jak pokazał Warren Farrel w "Why men earn more", po skorygowaniu na czynniki bezpośrednio związane z:

        - urlopami macierzyńskimi/wychowawczymi
        - osobistymi wyborami na korzyść jakości życia, a niekoniecznie wysokości pensji

        okazuje się, że kobiety w takim samym wieku i z takim samym doświadczeniem, potencjałem i zaangażowaniem zarabiają w wielu zawodach więcej niż mężczyźni. Czy to było nie OK?
        • bri Re: aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo 15.03.07, 17:14
          Czyli mamy nie rodzić, czy jak?
          • illiterate Re: aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo 15.03.07, 17:15
            Polki doszly do wlasnie takiego wniosku:
            www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3987867.html
          • takete_malouma Re: aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo 15.03.07, 17:23
            bri napisała:

            > Czyli mamy nie rodzić, czy jak?

            Przeczytaj Farrella.
            • bri Re: aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo 16.03.07, 11:39
              Mam lepsze zajęcia. Albo sam streścisz jego światłe wywody albo nigdy się nie
              dowiem.
              • takete_malouma Re: aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo 16.03.07, 12:02
                bri napisała:

                > Mam lepsze zajęcia. Albo sam streścisz jego światłe wywody albo nigdy się nie
                > dowiem.

                Tak się świetnie składa, że akurat pojawiła się zapowiedź polskiego wydania. Przeczytaj sobie blurb i kliknij na spis treści.
                • bri Re: aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo 16.03.07, 12:22
                  Spis treści bardzo ogólnikowy i z tego co widzę ani słowa o rodzeniu dzieci.
          • jordi4u Re: aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo 15.03.07, 18:08
            z tego co się orientuję rodzenie w Polsce nie jest obowiązkowe, więc jeżeli
            chcesz się poświęcić karierze zawodowej, po prostu nie decyduj się na dziecko i
            tyle
            • bri Re: aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo 16.03.07, 11:34
              A co jeśli mój mąż chce? Zresztą karierę też chce.
              • jordi4u Re: aaach, biedni faceci, czyli do tej pory bylo 08.04.07, 08:10
                jesteś przecież feministką i nie możesz ulec naciskowi męża, prawda? ale jeżeli
                kochasz męża, to poświęcisz karierę dla niego i dla dziecka, tak samo jak mąż,
                który kocha żonę też jest w stanie wiele dla niej poświęcić; na tym to polega
                przecież, prawda? poświęcanie się sobie nawzajem, prawdziwa miłość :)
        • ggigus nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori mniej 15.03.07, 17:38
          to raz, a dwa . jak kobiety przestana rodzic, to zaczniesz krzyczec, ze
          emigranci, ze Polacy wygina itepe
          • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 15.03.07, 17:50
            ggigus napisała:

            > to raz, a dwa.

            Tak pisze ggigus, nie wspierając swojej tezy niczym oprócz niezachwianego, dogmatycznego przekonania. Natomiast Warren Farrel pisze coś wręcz przeciwnego i wspiera swoją tezę drobiazgową analizą i mnóstwem przykładów.

            > jak kobiety przestana rodzic, to zaczniesz
            > krzyczec, ze emigranci, ze Polacy wygina itepe

            Polacy nie wyginą. W najgorszym razie Polska na jakiś czas zniknie z mapy. Wówczas, jak już w historii bywało, kobiety zaczną wychowywać synów na powstańców, a córki na żony i matki powstańców. Następnie niepodległość zostanie odkupiona krwią mężczyzn, co da kobietom przewagę liczebną przekładającą się na przewagę siły społecznej i możliwość wysuwania żądań - i tak w kółko, bo Polska to Kraina Wiecznych Ciekawych Czasów :)
            • stephen_s Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 15.03.07, 18:02
              > Wówczas, jak już w historii bywało, kobiety zaczną wychowywać synów na
              > powstańców, a córki na żony i matki powstańców.

              Rozumiem, że córki już się na powstańców nie nadają?
              • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 11:31
                stephen_s napisał:

                > > Wówczas, jak już w historii bywało, kobiety zaczną wychowywać synów na
                > > powstańców, a córki na żony i matki powstańców.
                >
                > Rozumiem, że córki już się na powstańców nie nadają?

                To w ogóle nie jest kwestia nadawania się. Nikt się nie nadaje. Zasadniczo z naturą zgodne jest to, że człowiek ma bebechy w środku, a nie na zewnątrz, wyprute odłamkiem. Rzecz w tym, że kobiety, dysponując monopolem macicy, są w stanie _wymusić_ na mężczyznach robienie rzeczy, do których nikt się nie nadaje. Wojna to różnica średniej długości życia między kobietami a mężczyznami osiągana przy pomocy innych niż zazwyczaj środków.
                • stephen_s Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 11:33
                  Matko, o czym Ty w ogóle mówisz w tym momencie? Wg Ciebie kobiety nie giną na
                  wojnach? Nie uczestniczą w walce? Jaki znowu "monopol macicy"?
                  • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 11:54
                    stephen_s napisał:

                    > Matko, o czym Ty w ogóle mówisz w tym momencie? Wg Ciebie
                    > kobiety nie giną na wojnach? Nie uczestniczą w walce?

                    Giną na wojnach i uczestniczą w walce w liczbie mniejszej niż mężczyźni. Możemy się zgodzić, że ta różnica liczebności nie ma absolutnie żadnego znaczenia, że niegodziwie jest na jej podstawie odmawiać współczucia kobiecym ofiarom wojen, a kombatantkom należnej chwały - ale TYLKO POD WARUNKIEM, że wy się zgodzicie, że różnica liczebności ofiar przemocy domowej RÓWNIEŻ nie ma żadnego znaczenia i że niegodziwie jest na jej podstawie argumentować przeciwko poświęcaniu należnej uwagi społecznej i należnych środków pomocowych męskim ofiarom przemocy domowej.

                    > Jaki znowu "monopol macicy"?

                    Którego z tych dwóch słów nie rozumiesz?
                    • bri Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 12:01
                      Równouprawnienie załatwiłoby sprawę, nie uważasz? Tylko, że nie można go
                      ograniczać jedynie do wojska.
                    • bri Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 12:04
                      Czy ja dobrze rozumiem, że Twoim zdaniem i zdaniem Twojego guru Farella to
                      kobiety są w 100% odpowiedzialne za istnienie wojen i za fakt, że to głównie
                      mężczyźni biorą w nich udział? Mógłbyś mi wytłumaczyć ten mechanizm?
                      • kocia_noga Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 12:56
                        No i bezsensowne przypisywanie wojnom krótszej średniej długości zycia,bo ta
                        jest zapisana w genach.Ale to tak na marginesie.Takete jest lekko oszalały z
                        nienawiści,wiec wszystko co niezgodne z paranoją jest kłamstwem.
                        • pavvka Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 12:59
                          Kiedyś to kobiety średnio krócej żyły (zresztą w wielu niezachodnich krajach
                          nadal tak jest). Wtedy były inne geny?
                          • illiterate Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 13:01
                            Srednia zycia kobiet obnizala zasadniczo duza smiertelnosc przy porodach.
                            • pavvka Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 17:40
                              A teraz średnią mężczyzn obniża choćby większe spożycie alkoholu, papierosów i
                              tłuszczów, które nie jest zapisane w genach.
                              • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 21:03
                                pavvka napisał:

                                > A teraz średnią mężczyzn obniża choćby większe spożycie
                                > alkoholu, papierosów i tłuszczów, które nie jest zapisane
                                > w genach.

                                Taaaa, chłopy to lenie, żłopią piwsko, ćpają fryty i pierdzą w kanapę oglądając meczyk. Zieeeeewwwww.....
                                • pavvka Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 19.03.07, 17:48
                                  Znalezione na szybko:

                                  1. Tytoń pali w Polsce 47,3% mężczyzn i 24,5% kobiet (dane z 1996)
                                  www.undp.org.pl/pliki/nhdr2004/Aneks%20tabelaryczny.doc
                                  2. Alkohol spożywa 88,4% mężczyzn i 74,3% kobiet, natomiast średnie spożycie
                                  wśród konsumentów wynosi 6 litrów dla mężczyzn i 1,75 litra dla kobiet (dane z
                                  1998)
                                  www.alkoholizm.akcjasos.pl/pliki/Plec%20a%20picie%20alkoholu.doc
                                  • kocia_noga Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 19.03.07, 18:24
                                    pavvka napisał:

                                    > Znalezione na szybko:

                                    Jakby ci się jeszcze chciało, to poszukaj o ochronie biologicznej, jaką daje
                                    podwójny chromosom X.To zdaje się ty powątpiewałeś w tej sprawie.
                                    • pavvka Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 20.03.07, 10:52
                                      Nadal powątpiewam. W krajach najbardziej rozwiniętych średnia oczekiwana
                                      długość życia mężczyzn rośnie szybciej niż kobiet. Największa różnica na
                                      korzyść kobiet jest bodajże w Rosji, co tłumaczy się przede wszystkim
                                      częstością występowania alkoholizmu u mężczyzn (także ogólnym brakiem
                                      świadomości zdrowotnej i przestępczością zorganizowaną).
                                      • kocia_noga Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 20.03.07, 12:48
                                        pavvka napisał:

                                        > Nadal powątpiewam.
                                        Ok, zdrowym stylem zycia mozna to wyrównac,ale nadal jest róznica.Nie wiem,czy
                                        da się ją tak całkiem zlikwidowac.Mozliwe że bierze się ona z większej
                                        śmiertelności męskich niemowląt,i że ta ochrona biologiczna dotyczy głównie
                                        pierwszych lat zycia - nie znam liczb dotyczących smiertelności w rozbiciu na
                                        poszczególne grupy wiekowe.
                                    • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 15.04.07, 14:24
                                      kocia_noga napisała:

                                      > Jakby ci się jeszcze chciało, to poszukaj o ochronie
                                      > biologicznej, jaką daje podwójny chromosom X.

                                      Nowa, feministyczna nauka.
                                  • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 15.04.07, 14:34
                                    No i co? Nikt nie neguje wpływu tytoniu i alkoholu na długość życia. Problem w tym, że feminizm neguje wszystkie inne wpływy (wyjąwszy może pseudonaukowe bzdury o ochronnej roli dodatkowego chromosomu X). Feministki starają się sprawić, by te dwa czynniki (tytoń i alkohol) były zawsze w centrum dyskusji o długości życia, ponieważ zależy im na zohydzeniu wizerunku mężczyzn.
                                    • karolana Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 15.04.07, 19:12
                                      > No i co? Nikt nie neguje wpływu tytoniu i alkoholu na długość życia.
                                      kurde, szok, nie... to na pewno wprawiło naszego dzielnego rycerza w
                                      osłupienie... zmieszał się był lekko, zgubił trop i niemal pointę utracił,jednak
                                      natychmiast niemal wrócił mu rezon

                                      >Problem w tym, że feminizm neguje wszystkie inne wpływy

                                      zakrzyknął... po czym ze zdziwieniem zauważył, iż nieco się zagalopował był,
                                      więc dodał:
                                      >(wyjąwszy może pseudonaukowe bzdury o ochronnej roli dodatkowego chromosomu X)

                                      (oczywiście, że pseudonaukowe, jakie mogą być przecież twierdzenia, że chromosom
                                      X, za którego sprawą produkowany jest estrogen, chroni kobiety przez chorobą
                                      wieńcową na przykład, durne feministki na pewno nie będą sprawdzać, a przyjmą
                                      słowa takete jako objawienie... a jak nie przyjmą... eee tammm)
                                      Takete podumał jeszcze chwile, a potem, aby nie było żadnych wiecej wątpliwości,
                                      dodał:
                                      > Feministki starają się sprawić, by te dwa czynniki (tytoń i alkohol) były
                                      >zawsze w centrum dyskusji o długości życia, ponieważ

                                      ponieważ, ponieważ... myślał gorączkowo takete...
                                      acha!!!
                                      > ponieważ zależy im na zohydzeniu wizerunku mężczyzn.
                                      Tu takete uśmiechnał się tryumfalnie do swego odbicia w monitorze komputera :D

                                      CDN.

                                      takete, pisz, pisz jak najwięcej :D nie mogę się doczekać kolejnych postów...
                                      jedno trzeba ci przyznać myszeńko, zawsze potrafisz obrócić słowa tak, żeby były
                                      potwierdzeniem twojej Jedynie Słusznej Teorii
                                      twoja najwierniejsza fanka :D
                                      • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 17.04.07, 15:32
                                        karolana napisała:

                                        > (...) zmieszał się był lekko, zgubił trop i niemal pointę
                                        > utracił, (...) zakrzyknął... po czym ze zdziwieniem zauważył,
                                        > iż nieco się zagalopował był, (...) podumał jeszcze chwile,

                                        Way to go baby. Taka np. know z efki docina sto razy lepiej, a oprócz tego miewa czasem argumenty.

                                        > (oczywiście, że pseudonaukowe, jakie mogą być przecież twierdzenia,
                                        > że chromosom X, za którego sprawą produkowany jest estrogen, chroni
                                        > kobiety przez chorobą wieńcową na przykład,

                                        Taaaa, estrogen chroni przed chorobą wieńcową, od testosteronu człowiek się więcej denerwuje i zawału dostaje, ple ple ple. Organizmy mężczyzny i kobiety różnią się i na pewno pod wieloma względami to organizm mężczyzny działa lepiej, ale doniesienia o takich odkryciach nieodmiennie zawierają klauzule typu "mogłoby się wydawać, że", "należy ustrzec się naiwnej interpretacji, jakoby" itd. itp., natomiast każda nawet minimalna korelacja między jakimś aspektem kobiecej fizjologii a lepszym funkcjonowaniem biologicznym zostaje natychmiast otrąbiona jako dowód na to, że dłuższe życie kobiet ma przyczyny biologiczne.
                                    • bene_gesserit Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.04.07, 02:23
                                      takete_malouma napisał:

                                      > Feministki staraja sie sprawić,
                                      > by te dwa czynniki (tytoń i alkohol) były zawsze w centrum dyskusji o długości
                                      > życia, ponieważ zależy im na zohydzeniu wizerunku mężczyzn.

                                      Łżesz.
                                      • karolana Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.04.07, 02:26
                                        bene_gesserit napisała:

                                        > takete_malouma napisał:
                                        >
                                        > > Feministki staraja sie sprawić,
                                        > > by te dwa czynniki (tytoń i alkohol) były zawsze w centrum dyskusji o dłu
                                        > gości
                                        > > życia, ponieważ zależy im na zohydzeniu wizerunku mężczyzn.
                                        >
                                        > Łżesz.

                                        O matko i córko, toż to odpowiedź godna samego takete... że ja na to nie wpadłam
                                        ... ide rzucić sie z dywanu na podlogę w geście rozpaczy :D
                                        • bene_gesserit Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.04.07, 02:43
                                          Idz spac, świrusko :)))
                                    • pavvka Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.04.07, 15:47
                                      Więc jakie są te inne wpływy? Z powołaniem na źródła, proszę.
                                      • bene_gesserit Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.04.07, 16:35
                                        Inne wplywy to sa takie, ze kobiety wysylaja mezczyzn na wojny, przedtem
                                        podstepnie hodujac ich na mieso armatnie - a to w celu zyskania przewagi
                                        liczebnej i zagarniecia wladzy, wplywow i w ogole posiadania nieziemskiej
                                        frajdy, kiedy zabija juz wiekszosc swoich mezow, ojcow, braci i synow ich
                                        wlasnymi rekami. Poczytaj sobie Farela moze, co.
                                        • bri Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.04.07, 16:37
                                          Jeszcze otyłość skraca życie ale to też wina kobiet bo robią z rana jajecznicę
                                          na bekonie, na obiad schabowego na smalcu a na kolację kanapki z całego
                                          bochenka ;)
                                          • pavvka Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.04.07, 16:39
                                            I w dodatku są takie wredne, że same tego nie jedzą.
                          • kocia_noga Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 17:41
                            pavvka napisał:

                            > Kiedyś to kobiety średnio krócej żyły (zresztą w wielu niezachodnich krajach
                            > nadal tak jest). Wtedy były inne geny?


                            Geny były te same, ale marły przy porodzie i w połogu z braku higieny.
                        • bri Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 13:03
                          Geny dziedziczy się chyba w połowie po ojcu a w połowie o matce, nie?
                        • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 17:36
                          kocia_noga napisała:

                          > No i bezsensowne przypisywanie wojnom krótszej średniej
                          > długości zycia,bo ta jest zapisana w genach.

                          A-ha! Tak samo zapisana, jak mniejsza reprezentacja kobiet w naukach ścisłych.
                      • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 17:29
                        bri napisała:

                        > Czy ja dobrze rozumiem, że Twoim zdaniem i zdaniem Twojego
                        > guru Farella to kobiety są w 100% odpowiedzialne za istnienie
                        > wojen

                        Czy zdaniem twoich guru mężczyźni są w 100% odpowiedzialni za istnienie przemocy domowej?

                        > i za fakt, że to głównie mężczyźni biorą w nich udział?

                        Nie, to nie jest zdanie ani Farrella, ani moje. Atakujesz stanowisko, które sobie, wybacz, ubzdurałaś. Tak samo jak w moim wołaniu na puszczy na temat przemocy domowej chodzi o uznanie, że mężczyźni NIE są WYŁĄCZNIE odpowiedzialni za przemoc domową, ale NIE chodzi o uznanie, że kobiety są za nią wyłącznie odpowiedzialne, tak samo tutaj chodzi o uznanie, że mężczyźni NIE są WYŁĄCZNIE odpowiedzialni za wojny, ale NIE chodzi o uznanie, że kobiety są za nie wyłącznie odpowiedzialne. Klar?

                        > Mógłbyś mi wytłumaczyć ten mechanizm?

                        Mechanizm współodpowiedzialności kobiet za wojny? Znali go już starożytni i zakodowali go w powszechnie do dziś używanych symbolach płci. Nie wiem, czy Środzie kiedykolwiek przyszło do głowy, jak ironiczna i w gruncie rzeczy niepochlebna dla kobiet okazuje się wymowa znaku 'okularów równości', jeśli ją trochę poanalizować. Ukazuje ona ścisły wzajemny związek kobiecej próżności i męskiej ekspansywności. Krokodyla daj mi, luby, a jeśli tubylcy przypadkiem czczą krokodyle, to... wiesz, co robi prawdziwy mężczyzna!
                        • bri Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 18:27
                          >Czy zdaniem twoich guru mężczyźni są w 100% odpowiedzialni za istnienie
                          przemocy domowej?

                          Nie, i nie raz o tym pisałam na tym forum.

                          > Nie, to nie jest zdanie ani Farrella, ani moje. Atakujesz stanowisko, które
                          sobie, wybacz, ubzdurałaś. Tak

                          Nie atakuję tylko pytam. Wyjaśnij mi proszę łopatologicznie w jaki sposób
                          kobiety są odpowiedzialne za to, że to głównie mężczyźni giną na wojnach.
                          • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 16.03.07, 21:01
                            > > Czy zdaniem twoich guru mężczyźni są w 100% odpowiedzialni za
                            > > istnienie przemocy domowej?
                            >
                            > Nie, i nie raz o tym pisałam na tym forum.

                            ... i dlatego jesteś jedyną osobą z tego forum, którą mam na zielono, a moje pytanie było retoryczne :)

                            > > Nie, to nie jest zdanie ani Farrella, ani moje. Atakujesz
                            > > stanowisko, które sobie, wybacz, ubzdurałaś. Tak
                            >
                            > Nie atakuję tylko pytam. Wyjaśnij mi proszę łopatologicznie w
                            > jaki sposób kobiety są odpowiedzialne za to, że to głównie
                            > mężczyźni giną na wojnach.

                            Google: Pankhurst shame "White Feather". Jest to przypadek najlepiej udokumentowany, ale bynajmniej nie wyjątkowy ani odosobniony. Kobiety przez tysiąclecia indywidualnie i spontanicznie robiły to, co Pankhurst robiła w sposób zorganizowany i dostrzeżony przez historyków.
                            • bri Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 19.03.07, 10:15
                              E, nie mam czasu ani ochoty przekopywać się przez maskulinistyczną literaturę.
                              Szkoda, że nie chcesz czy nie potrafisz sam wyjaśnić na czym to polega.
                              • takete_malouma Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 17.04.07, 15:19
                                bri napisała:

                                > E, nie mam czasu ani ochoty przekopywać się przez
                                > maskulinistyczną literaturę.

                                Zwyczajnie tchórzysz.
                                • bri Re: nonsens, takete,. kobiety zarabialy a priori 17.04.07, 15:23
                                  Czemu nie obnażysz mojego tchórzostwa i nie zasypiesz tymi nieskończenie
                                  logicznymi argumentami? Nie potrafisz powtórzyć?
    • stephen_s To po prostu straszne!!! :))) 15.03.07, 18:05
      Od dziś wyrzekam się feminizmu! Niech żyje patriarchat, "my home is my castle"
      oraz ciepły obiad podawany codziennie przez piękną żonę w perłowym naszyjniku ;)))
      • pavvka Re: To po prostu straszne!!! :))) 15.03.07, 18:10
        Ale najpierw musisz zarobić na perłowy naszyjnik.
        • stephen_s Re: To po prostu straszne!!! :))) 15.03.07, 18:12
          Zarobię! :)))))

          Już to widzę oczyma wyobraźni! Ja, pięcioro szkrabów oraz wspaniała żona oraz
          żona z wazą gorącej zupy w rękach!

          Ach ach :))))
          • illiterate Re: To po prostu straszne!!! :))) 15.03.07, 21:59
            Na zone, piecioro szkrabow, waze i wklad do wazy marzycielu tez musisz zarobic.
            Swoja droga - masz kosztowne zachcianki.
            • stephen_s Re: To po prostu straszne!!! :))) 15.03.07, 22:26
              > Na zone, piecioro szkrabow, waze i wklad do wazy marzycielu tez musisz zarobic.

              Zarobię :))))

              Wgląd poznawczy polegający na uwolnieniu się z okowów narzuconej mi ideologii
              feministycznej wyzwolił we mnie pokłady energii!!! Zaraz rozkręcę jakiś biznes -
              i niedługo będzie mnie stać na żonę, szkraby, wkład do wazy - oraz perły, rzecz
              jasna ;)))
              • stephen_s Jeśli ktoś nie zauważył... 15.03.07, 22:49
                ... to żartuję... ;)))
    • stephen_s A tak poważnie... 15.03.07, 18:09
      ... to ja nie do końca łapię, o co tu chodzi. Co to znaczy "powtórnie wycenić
      wszystkie stanowiska pracy"? Czy to tylko dotyczy sektora publicznego, czy
      wszystkich miejsc pracy?
      • falafala Re: A tak poważnie... 16.03.07, 12:15
        Generalnie chyba sektora publicznego, bo jakos trudno sobie wyobrazic ze
        ustawodawca odwazyl sie ingerowac w prywatne przedsiebiorstwa. Zreszta wiecej
        sformulowan jest niezrozumialych. Np. co to oznacza? "Obniżki nie obejmą
        wyłącznie mężczyzn. - Stracą zapewne także kobiety wykonujące "męskie" prace,
        dotychczas często cenione wyżej niż "damskie" - mówi Stokoe." To co wszytskim po
        rowno od sprzataczy po elektrykow, od kucharzy po urzednikow...
        I wogole sposob przeprowadzenia wyrownania pensji jest dziwny, jakby dowodzacy,
        ze jak wyrowna sie zarobki kobietom i mezczynom to grozi to bankructwem.
        Dlaczego nagle prawo dziala wstecz? Dlaczego nowo wyceniac stanowieska, co byly
        zle wycenone? Pierw pisza o mozliwosci rownania w gore, pozniej nagle w dol,
        pozniej o nowych wycenach (w swietle jakiegos rownania to jest niespojnosc
        logiczna, albo sie na nowo wycenia, alebo przyjmuje poziom dotychczasowy i rona).
        • stephen_s Re: A tak poważnie... 16.03.07, 12:35
          No właśnie, dla mnie szczegóły tego "wyrównania zarobków" są niezrozumiałe, a
          szkoda.

          Bo tak ogólnie, jeśli faktycznie stwierdzono zależność, że w sektorze
          publicznym systematycznie gorzej opłaca się posady, gdzie zwykle zatrudnia się
          kobiety - to samo zweryfikowanie pensji nie jest złym pomysłem. Pytanie, jak to
          w praktyce ma wyglądać...
          • kocia_noga Re: A tak poważnie... 16.03.07, 12:58
            Moim zdaniem jest to klasyczny gniot biurokratów.A szkoda, bo idea dobra.Lepiej
            byłoby,zeby kobiety wsparte przez mężczyzn wywalczyły sobie lepsze płace.
            • 1jacek Re: A tak poważnie... 20.03.07, 12:01
              suma sumarum to ja tego zupelnie nie rozumiem.
              dlaczego jakis mezczyzna ma tracic pieniadze tylko dlatego, ze wykonuje swoja
              prace tak jak powinien i jest za to oplacany w taki wlasnie sposob od z grubsza
              paru(nastu) lat? i to tylko dlatego ze w gre wchodzi jakies wyssane z palca
              "rownouprawnienie"?

              nie mozna zabierac komus pieniedzy tylko dlatego ze jest mezczyzna :D skoro
              pracodawcy nie potrafia dac kobiecie na start takiej samej pensji jak facetowi,
              kobieta nie powinna sie godzic na takie warunki pracy i miec do w dupie. prosta
              sprawa, krotka pilka. feminizm nie zaczyna sie odgornie, ustawowo, ale od
              jednostek ktore pozwalaja sobie na takie a nie inne traktowanie. dlaczego
              mezczyzni pracujacy na panstwowych stanowiskach maja za takie brednie urzednicze
              ponosic konsekwencje finansowe? jak dla mnie jest to kompletna bzdura i
              niedorzecznosc, jednoczesnie powod do rezygnacji z pracy i pozwanie pracodawcy
              do sadu o tak drastyczna zmiane wynagrodzenia (ze strony poszkodowanego faceta -
              ktory przeciez zony miec nie musi i ponosi wtedy 100% impetu obnizkowego ktory
              stawia go w krytycznej sytuacji finansowej - przy obnizce "nawet do 40%")....
              odszkodowanie jak nic, przynajmniej jesli mowimy o demokratycznym ustroju w
              panstwie.

              ale moze to jest wlasnie potrzebne, tyle ze szkoda ze ktos tutaj musi byc
              poszkodowany, pracownik a nie pracodawca... ale czy pracownik jest cos winien
              temu, ze pracodawca jest szowinistyczna swinia ktora zabiera kobiecie rowne
              meskiemu wynagrodzenie, ktore jej sie prawnie nalezy?? paranoja.
              • piekielnica1 Re: A tak poważnie... 20.03.07, 13:04

                > dlaczego mezczyzni pracujacy na panstwowych stanowiskach maja za takie
                > brednie urzednicze
                > ponosic konsekwencje finansowe? jak dla mnie jest to kompletna bzdura i
                > niedorzecznosc, jednoczesnie powod do rezygnacji z pracy i pozwanie pracodawcy
                > do sadu o tak drastyczna zmiane wynagrodzenia (ze strony poszkodowanego
                > faceta - ktory przeciez zony miec nie musi i ponosi wtedy 100% impetu
                > obnizkowego ktory stawia go w krytycznej sytuacji finansowej - przy
                > obnizce "nawet do 40%")....

                Ej, piszesz wreszcie jak feministka
              • bri Re: A tak poważnie... 20.03.07, 13:11
                Przecież facet może po prostu nie zgodzić się pracować za taką obniżoną pensję,
                powiedzieć cześć i szukać sobie innej pracy, w której go docenią, nie? ;)
                • piekielnica1 Re: A tak poważnie... 20.03.07, 13:30
                  > powiedzieć cześć i szukać sobie innej pracy, w której go docenią, nie? ;)

                  Jasne, przecież nigdy nie było żadnej dyskryminacji.
                  • kocia_noga Re: A tak poważnie... 20.03.07, 14:29
                    piekielnica1 napisała:

                    > > powiedzieć cześć i szukać sobie innej pracy, w której go docenią, nie? ;)
                    >
                    > Jasne, przecież nigdy nie było żadnej dyskryminacji.


                    Trzeba stawiać na swoim i po kłopocie.
                    • lolyta Re: A tak poważnie... 16.04.07, 03:02
                      no wlasnie, przeciez prawo nie kaze mezczyznom pracowac za obnizone pensje, moga
                      przejsc do fachow gdzie byly podwyzki ;P
Pełna wersja