Polki znowu 20 lat za Europejkami

19.03.07, 10:07
Polki mają najmniej dzieci w całej Europie.
Na nowoczesną kobietę np. we Francji przypada 2,2 dziecka, podobnie jest z
Irlandkami czy Szwedkami.
W Polsce , podobnie jak w Rumunii i Bułgarii, kobiety mają najmniej dzieci i
powtarzają , to co krzyczały grupki feministek w Europie ponad 20 lat temu.
Dlaczego znowu jesteście 20 lat za Europą?
Jak zachęcacie Polki do rodzenia dzieci? Każdy wie, nie tylko w Europie , że
kobieta bez dziecka to nie jest prawdziwa kobieta. Ile wy macie dzieci?
Ja mam dwójkę dzieci i planuję mieć trzecie, czyli standard w europejskich
(Szwecja, Francja, Irlandia) domach klasy średniej.
    • verte34 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 10:13
      > Każdy wie, nie tylko w Europie , że
      > kobieta bez dziecka to nie jest prawdziwa kobieta.
      Niesamowite. A kto, konkretnie, to wie? I skąd?
      I czy mężczyzna bezdzietny nie jest prawdziwym mężczyzną?
      Czy mogłabym prosić o odpowiedź?
    • stephen_s Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 10:56
      > Każdy wie, nie tylko w Europie , że
      > kobieta bez dziecka to nie jest prawdziwa kobieta.

      ?????? Poważnie tak uważasz?
      • annapatrycja2 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 11:06
        no dobrze. Kobieta bez dzieci to też prawdziwa kobieta i nikt jej nie uważa za
        gorszą. Tak samo jak nie oceniamy ludzi po wykształceniu i wyglądzie, hehe

        Pytanie do feministek: Polki wraz z Rumunkami są na samym końcu listy Europejek
        jezeli chodzi o liczbę posiadanych dzieci. Szwedki, Irlandki, kobiety we
        Francji już 20 lat temu odeszły od śmiesznego i żałosnego bełkotu feministek.
        Tam kobieta ma po dwoje, troje dzieci!!!
        Dlaczego jesteście tak opóźnione w swoich poglądach?
        • stephen_s Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 11:15
          > no dobrze. Kobieta bez dzieci to też prawdziwa kobieta i nikt jej nie uważa za
          > gorszą.

          No dobrze, ale uzasadnij, czemu powinno się taką kobietę uważać za gorszą?

          I czy facet bez dzieci to też nie jest prawdziwy facet?

          > Pytanie do feministek: Polki wraz z Rumunkami są na samym końcu listy
          > Europejek
          > jezeli chodzi o liczbę posiadanych dzieci. Szwedki, Irlandki, kobiety we
          > Francji już 20 lat temu odeszły od śmiesznego i żałosnego bełkotu feministek.

          Ale jaki "bełkot" masz na myśli? Konkretnie w poglądach na co polskie feministki
          są zapóźnione o 20 lat?
    • justysialek Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 11:03
      To smutne, że oceniasz swą wartość poprzez ilość swoich dzieci. Może lepiej
      skup się na jakości.

      Co do mnie, to zamierzam mieć dwoje, ale mam jeszcze czas. Jendka nie będę
      nikogo szantażem zmuszać do posiadania dzieci. To jest wybór indywidualny. Jak
      ktoś nie chce mieć dzieci, to znaczy, że dla ich dobra nie powinien ich mieć.
      • annapatrycja2 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 11:09
        rozumiem, ale to świadczy tylko o nim samym. O jego dojrzałości emocjonalnej i
        społecznej.
        A feministki w Polsce , 20 lat za kobietami w Europie! Wstyd.
    • tiy Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 11:48
      Biedne dzieci, skoro służą ci jako element dowartościowujący i dowód
      przynależności do middle class.
      • annapatrycja2 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 12:01
        powiedz to nowoczesnym Szwedkom czy Irlandkom.
        Feminizm we Francji = kobieta mająca dwoje, troje dzieci, hihi...
        Jak dojrzejesz i zaczniesz żyć w realnym świecie , a nie za pieniądze tatusia,
        sama zobaczysz co to oznacza "bełkot niedowartościowanych kobiet", czyli
        feministek. Obyś nie straciła za dużo czasu na dojście do prawdy.
        • tiy Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 12:17
          Ale po co te bluzgi i górnolotne słowa ("dojście do prawdy")? Ktoś ci zabrania
          mieć trójkę dzieci, czy co?
          btw żyję za własną kasę.
        • blondgirl Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 12:20
          No cóż pogratulować ci tylko inteligencji...

          Po pierwsze nie ilość dzieci świadczy o tym jaką się jest matką, żoną, kobietą.
          Po drugie kraje o których mówisz już dawno wywalczyły sobie to, o co nasze
          feministki walczą teraz (bezpłatna bądź refundowana antykoncepcja, prawo do
          aborcji itd).
    • bitch.with.a.brain Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 12:06
      i oczywiście do głowy ci nei przyjdzie,że duzo dzieci jest akurat w krajach,w
      ktorych feminizm jest od dawna? Polska i rumunia to kraje,w których ruch
      feministyczny zaczął się rozwijac w latach 90.
      Do tego w Rumunii ciągle jest pamięć o koszmarnych sierocincach.ale w sumei co
      ciebie, nowoczesną kobietę z klasy sredniej to obchodzi?
      • tomekjot Co ty majaczysz? 23.03.07, 17:01
        w PRL-u nie było feministek była tylko Liga Kobiet
        polskich a 3 dzieci to był standard. Znam mało moich rówieśników którzy nie
        mieli rodfzeństwa.


        bitch.with.a.brain napisała:

        > i oczywiście do głowy ci nei przyjdzie,że duzo dzieci jest akurat w krajach,w
        > ktorych feminizm jest od dawna? Polska i rumunia to kraje,w których ruch
        > feministyczny zaczął się rozwijac w latach 90.
        > Do tego w Rumunii ciągle jest pamięć o koszmarnych sierocincach.ale w sumei co
        > ciebie, nowoczesną kobietę z klasy sredniej to obchodzi?
        • bitch.with.a.brain Re: Co ty majaczysz? 25.03.07, 10:22
          Przecież własnei napisałam,ze nie było feministek.
          Owszem, był wyż demograficzny powojenny, to normalne zjawisko.Potem był drugi
          wyż, kiedy ten pierwszy się rozmnozył. I teraz też bedzie,b o kolejny wyż się
          zaczyna rozmnażać.
          W PRLu wcale nie wszyscy mieli 3 dzieci.Było tych dzieci więcej bo nie było
          antykoncepcji.Była za to aborcja jako metoda antykoncepcyjna.
          • kocia_noga Re: Co ty majaczysz? 26.03.07, 20:08
            bitch.with.a.brain napisała:

            > W PRLu wcale nie wszyscy mieli 3 dzieci.Było tych dzieci więcej bo nie było
            > antykoncepcji.Była za to aborcja jako metoda antykoncepcyjna.
            >

            Bwab, nie chrzań o czymś,czego nie wiesz.Antykoncepcja była.Były reklamowane
            przez państwo,były prezerwatywy,tabletki,globulki dopochwowe,kapturki
            plemnikobójcze,a także metoda "naturalna" czyli obserwacja temperatury i sluzu.
            Społeczeństwo było dopiero co po akcji likwidowania analfabetyzmu,ksiądz często
            kazał,że to grzech i państwo przekonywało do antykoncepcji,a raczej do
            świadomego macierzyństwa.Dzieci rodziło się więcej, bo oprócz tego co napisałam
            (zacofanie, wpływ kleru) ludzie mieli poczucie stabilności - tak wynika z
            przeprowadzonych badań.
            Znoszę kilka rewelacji o komunie dziennie,a własnie pzrekroczyłas limit.
            A ciekawa jestem skąd czerpiesz te informacje? Ze środowiska feministycznego
            czy od swojego historyka?
            • bitch.with.a.brain Re: Co ty majaczysz? 26.03.07, 20:15
              od kobiet z mojej rodziny, od babci i mamy.Głownie od babci, bo akurat jej całe
              życie seksualne przypadło na lata komuny.Ale oczywiście Ty zapewne lepiej wiesz
              jaka była sytuacja kobiet np w 1950 roku?ale w końcu co kogo obchodza
              doświadczenia kobiet jeżeli kocia noga dysponuje cała prawdą!
              Oczywiście mozemy mówić,że antykoncepcja była zawsze, w końcu róznych rzeczy
              uzywano jako prezerwatyw.
              Ja miałam na mysli bezpieczną i skuteczną antykoncepcję.Zanim się pojawiły
              globultki troche czasu minęlo.A i ich skuteczność była wątpliwa.

              Ja napisałam skąd mam informacje, teraz Twoja kolej. Ze środowiska
              feministycznego? Od historyka? Czy z głowy czyli z niczego?
              • kocia_noga Re: Co ty majaczysz? 26.03.07, 21:39
                bitch.with.a.brain napisała:

                Ale oczywiście Ty zapewne lepiej wiesz
                > jaka była sytuacja kobiet np w 1950 roku?ale w końcu co kogo obchodza
                > doświadczenia kobiet jeżeli kocia noga dysponuje cała prawdą!

                Bardzo zgrabnie,ale nieco kłamliwie.Pzreciwstawiasz mnie "kobietom",tak jakbym
                nią nie była,to raz.Opierasz swoje rewelacje na danych od swojej rodziny,a nie
                od "kobiet" to dwa.Pisałaś o cZasach komuny, a nie o latach 50.to trzy.

                >
                > Ja napisałam skąd mam informacje, teraz Twoja kolej. Ze środowiska
                > feministycznego? Od historyka? Czy z głowy czyli z niczego?
                >
                Z osobistych doświadczeń, lektury gazet,słuchania reklam prezerwatyw w końcu
                lat 50 (Ultra gum?-tu do nabycia!),reklam globulek w TV,gazetach,
                radio,dyskusjami na temat antykoncepcji hormonalnej w mediach w cZasach gdy do
                nas (Polski) dotarła,czyli wczesnych 60.Od swoich rodziców,którzy używali
                środków antykoncepcyjnych i opowiadali o przedwojennej reklamie prezerwatyw
                (Prędzej ci serce peknie!),oraz z osobistego doświadczenia,mojego i moich
                licznych kolezanek.Sama zażywałam np Femigen,potem były nowsze, lepsze tabletki.
                Piszesz o tym nie po raz pierwszy,o tym,że o pustyni antykoncepcyjnej, jaką
                niby była Polska "za komuny",tzn od 1945-1989r.i że wiesz o tym od swojej matki
                i babci.
                Oczywiście nie musisz wzbogacac wiedzy,jesli ci nie pasuje,ale zawsze możesz
                sięgnąc po nia.Możesz się zainteresowac np działalnością Wisłockiej,
                Towarzystwa Świadomego Macierzyństwa,historią antykoncepcji w Polsce,tak na
                pzrykład.
                • bitch.with.a.brain Re: Co ty majaczysz? 26.03.07, 22:41
                  W koncu prywatne jest polityczne.Feminsitki czesto wspominają o "prywatnej
                  historii" i o tym,ze jest równei wązna jak ta oficjalna, uniwersalna.
                  Czy informacje uzyskane od mamy i babci nei są informacjami uzyskanymi od
                  kobiet?? W takim razie odk ogo?Od mezczyzn czy ufoludków?
                  Lata 50. to nie PRL?

                  co do środków antykoncepcyjnych: różne formy antykoncepcji istniały zawsze.
                  Baranie kiszki, zioła, metody naturalne.Natomaist za PRLu nei było takiej
                  antykoncepcji jaka jest dostepna dzisiaj.

                  A tez kobiet nikt nei uczył, że mężczyźnie mozna odmówić,że mozna zażadać uzycia
                  prezerwatywy.Pewnei oficjalna historia nie mówi też nic o gwałtach małżeńskich,
                  o wymuszaniu seksu bez zabezpieczenia.Może w elitach to wygladało inaczej,ale ja
                  pochodze z prostej rodziny.

                  Pigułki dostepne w latach 60. były bardzo niebezpieczne dla zdrowia.Zdarzały sie
                  krwotoki i inne skutki uboczne.

                  Nie wiem po co tyle się mówi o potrzebie więzi między kobietami,o więziach
                  matriarchalnych, o poszukiwaniu prywatnej historii wywodzacej się z doswiadczeń
                  kobiet.Jeżeli taką reakcję wywouje własnei czerpanie wiedzy o historii z relacji
                  tych najbliższych kobiet,które tego doświadczyły.
                  • ggigus ale antykoncepcja byla, bitch 26.03.07, 22:47
                    kocia ma racje!
    • kobieta_bez_wianka Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 12:28
      o pszebóg!
      jak się ma feminizm do ilości posiadanych dzieci? ja mam troje dzieci, co
      więcej, aktualnie nie pracuję zawodowo, cały swój czas poświęcając latoroślom i
      bardzo mi z tym dobrze. i uważam się za feministkę. dlaczego? otóż kluczowa jest
      kwestia możliwości wyboru, każdy człowiek powinien ją mieć.

      ps w całej nowoczesnej Europie kobiety ją mają.
      • annapatrycja2 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 12:46
        w całej Europie kobiety ją mają i dlatego na słowo feminizm reagują już
        śmiechem i politowaniem. Politowaniem nad zahukanymi i niekochanymi (zwłaszcza
        przez ojców) dziewczynkami , które mając mętlik w głowie dają się manipulować
        niczym ludzie w sektach.
        • blondgirl Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 12:52
          ahukanymi i niekochanymi (zwłaszcza
          > przez ojców) dziewczynkami , które mając mętlik w głowie dają się manipulować
          > niczym ludzie w sektach.

          Mówisz o sobie?
        • kobieta_bez_wianka Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 12:53
          cóż, pozostaje mi tylko, annopatrycjo, pogratulować Ci wiedzy na temat tego co
          myślą i czują WSZYSTKIE (?) europejki, podobnie jak wiedzy jak będą się czuć w
          przyszłości wszystkie kobiety, które nie zdecydowały się narodzić dzieci (te
          frustratki nieszczęsne)...
          naprawdę serdecznie zazdroszczę
        • piekielnica1 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 14:58
          > Politowaniem nad zahukanymi i niekochanymi (zwłaszcza
          > przez ojców) dziewczynkami , które mając mętlik w głowie dają się manipulować
          > niczym ludzie w sektach.

          Rozumiem, że obwiniasz te dziewczynki, bo to one sobie same zasłużyły na
          nienawiść tych ojców, dobrze im tak tym zahukanym popychadłom?

          Ojców porzuczjących dzieci rozgrzeszach.
          Jakby były dobrymi dziećmi to by nie były porzucane i niekochane?

          > dają się manipulować
          > niczym ludzie w sektach.

          ciebie naprawdę jakaś sekta? nieźle zmanipulowała.
    • piekielnica1 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 14:53
      > Ja mam dwójkę dzieci i planuję mieć trzecie, czyli standard w europejskich
      > (Szwecja, Francja, Irlandia) domach klasy średniej.

      Czy będziesz te dzieci wychowywać w nienawiści i pogardzie, uczyć je mówić
      językiem takim jak twój?

      Francji już 20 lat temu odeszły od śmiesznego i żałosnego bełkotu feministek.
      Tam kobieta ma po dwoje, troje dzieci!!!
      Dlaczego jesteście tak opóźnione w swoich poglądach?

      No cóż, nasz największa feministka, którą głośiciele miłości bożej kwasem chcą
      oblewać jest matką trojga dzieci
    • bengal Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 15:34

      > Na nowoczesną kobietę np. we Francji przypada 2,2 dziecka, podobnie jest z
      > Irlandkami czy Szwedkami.

      nie 2,2 tylko 1,9

      > W Polsce , podobnie jak w Rumunii i Bułgarii, kobiety mają najmniej dzieci i
      > powtarzają , to co krzyczały grupki feministek w Europie ponad 20 lat temu.

      no wlasnie w Europie feministki krzyczaly, dokrzyczaly sie i teraz maja
      sposobnosc miec dzieci!

      > Dlaczego znowu jesteście 20 lat za Europą?

      co to znaczy jestescie? Zytjesz w tym kraju? tez jestes 20 lat za Europa.


      > Jak zachęcacie Polki do rodzenia dzieci? Każdy wie, nie tylko w Europie , że
      > kobieta bez dziecka to nie jest prawdziwa kobieta. Ile wy macie dzieci?
      co to znaczy "kazdy wie?" w Pytie sie bawisz? kobieta bez dziecka to jest:
      a) pies
      b) kot
      c) mezczyzna

      poza tym ludzi na Ziemi juz jest za duzo, by srodowisko naturalne to znioslo.
      Bezsensowne rozmnazanie sie jest tylko wyrazem egoizmu. Brakuje zywnosci, wody i
      planeta sie nagrzewa i jest zatruwana. Ale skoro Ci nie przeszkadza, ze Twoje
      dzieci beda zyly w okropnych warunkach to juz Twoja sprawa. (wiesz ileodpadow
      produkuja dzieci?!) Tylko nie blagaj innych by usprawiedliwiali Twoja
      krotkowzrocznosc i egoizm.
      observer.guardian.co.uk/comment/story/0,,2036598,00.html
      > Ja mam dwójkę dzieci i planuję mieć trzecie, czyli standard w europejskich
      > (Szwecja, Francja, Irlandia) domach klasy średniej.

      I na dodatek chcesz sie dowartosciowac? bo masz dzieci i musisz siedziec w domu
      i zazdroscisz tym innym, ktore bawia sie zyciem i rozwijaja sie nie tylko na
      arenie domowej?
      "Szczesliwa" mamusia, hahahaha
    • aelithe Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 15:54
      Droga annopatrycjo, mam nadzieję, że na prawdę jesteś kobietą. Byłby to
      pierwszy rozsądny kobiecy głos na tym forum.

      W Polsce nie istnieje żadna polotyka prorodzinna, raczej można powiedzieć, że
      jest antyrodzinna. Polski system podatkowy preferuje "samotne" mamy z jednym
      dzieckiem, trudno więc oczekiwać, że kobiety będą rodzić. Kobieta z niezupełnie
      stabilną sytuacją przyszłości swojego związku, raczej nie będzie starała się
      mieć więcej dzieci. Nie będzie też próbowała ustabilizować swojej sytuacji
      życiowej mając wszelkie preferencje jako " samotna" mama.

      Niestety jakiekolwiek próby "polityki prorodzinnej" ograniczają się w wydaniu
      polskich politykierów jedynie do rozdawnictwa publicznych na chybione akcje w
      stylu becikowego. Uważam, że rozdawanie pieniędzy rzekomo najbietniejszym nie
      poprawi sytuacji demograficznej polskiego społeczeństwa. Po pierwsze przy braku
      instytucji opieki społecznej ( to czym Rzeczpospolita dysponuje trudno takową
      nazwać) środki nie zawsze trafiają do najbardziej potrzebujących. Po drugie my
      nie potrzebujemy jakichkolwiek dzieci, ale dzieci z klasy średniej i stabilnej
      niższej. I w tym przypadki rozwiązaniem byłyby ulgi prorodzinne ( wykszałcenie
      dzici, ulga na dziecko, możliwość wspólnego opodatkowania etc.). Prywanite nie
      uważam, aby ulga mogła wpłynąć na kobietę, która nie chce mieć dzieci, na ich
      chęć posiadania; ale sądzę, że byłaby skuteczną zachętą dla osób, które
      posiadanie dziecka planują, a decyzję o tym odkładają na przyszłość. Drugą
      stroną takich zachęt jest fakt, że szczyt płodności kobiety przypada na 21 rok
      życia, a każdy kolejny rok w życiorysie i każdy kolejny rok z tym samym
      partnerem zmniejsza szansę na ciążę. Tak więc zachęcająć stosunkowo młode
      kobiety do posiadania dzieci, skutecznie możemy zredukować przyszłe wydatki na
      leczenie niepłodności.

      Kolejnym rozwiązaniem byłoby wprowadzanie ulg za zatrudnianie określonych grup.
      Niestety nie jestem zwolennikiem niskich podatków. Uważam, że ich rzeczywista
      stopa powinna być niższa, natomiast nominalna znacznie podniesiona. Podział
      podatków między państwo a przedsiębiorstwo powiniene kierować środki na
      zatrudnienie niektórych grup. NP. osób po 50 roku życia , kobiet z małymi
      dziećmi etc.
      • piekielnica1 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 16:07
        > Kolejnym rozwiązaniem byłoby wprowadzanie ulg za zatrudnianie określonych
        > grup.
        > Niestety nie jestem zwolennikiem niskich podatków. Uważam, że ich rzeczywista
        > stopa powinna być niższa, natomiast nominalna znacznie podniesiona. Podział
        > podatków między państwo a przedsiębiorstwo powiniene kierować środki na
        > zatrudnienie niektórych grup. NP. osób po 50 roku życia , kobiet z małymi
        > dziećmi etc.

        Socjalizm już był i się nie sprawdził. Nigdzie na świecie.
        • aelithe Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 20.03.07, 15:49
          Dziki kapitalizm też.

          mamy po Rosji jeden z najdzikszych kapitalizmów i stopa bezrobocia wynosi 17%;
          a spada dzięki masowej emigracji do socjalistycnzych rajów.
      • bitch.with.a.brain Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 17:27
        Co uważasz za stabilną a co za niestabilna sytuację w związku?
        • aelithe Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 20.03.07, 15:51
          W konktekście użytym w tekście brak formalizacji związku.
          • bitch.with.a.brain Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 20.03.07, 18:46
            ale to w żaden sposób nei wpływa na obowiązki ojca wobec dziecka
            • aelithe Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 26.03.07, 20:20
              Jak udowodnisz, że ktos jest ojcem; jeśli da dyla. Jeśli wprowadzi się karanie
              pro forma; jak to w Polszcze bywa; to skutkiem będzie brak powrotu i
              szykanowanie osób niewinnych, niż skuteczne wyegrekwowanie praw.

              Akurat to nie było tematem mojego postu. faktem jest, że kobiety w związkach
              nieformalnych decydują sie na mniej dzieci, niz meżatki.
    • aurelia_aurita Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 16:21
      >Każdy wie, nie tylko w Europie , że
      > kobieta bez dziecka to nie jest prawdziwa kobieta.

      taaak... a Freud mówił jeszcze, że kobieta dopiero po urodzeniu dziecka staje
      się pełnym człowiekiem.
    • julki6 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 16:59
      Niestety sporą liczbę Polek nie stać na taką światowość może to się zmieni kiedy
      pensje w Polsce będą na bardziej "światowym" i "nowoczesnym" poziomie
    • illiterate Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 19.03.07, 17:14
      Garsc pytan:
      Czy jesli urodzisz wiecej dzieci, poczujesz sie jeszcze lepiej?
      Gdzie konkretnie wyczytalas, ze feminizm dopuszcza posiadanie maksimum dwojki
      dzieci?
      Czy mozesz zlinkowac rewelacje, ze 'Szwecja odchodzi od feministycznego
      belkotu'?
      Powaznie nie widzisz zwiazku miedzy praca feminizmu i feministek w krajach
      zachodnich i wzrostem liczby dzieci w tamtym obszarze?
    • ggigus masz zle dane statystyczne i nie wiesz zupelnie, 19.03.07, 17:28
      dlaczego ludzie nie chca/nie moga miec dzieci
      ale racje ma tutaj ktos, kto podejrzewal, zes facet
      • kocia_noga Re: masz zle dane statystyczne i nie wiesz zupeln 19.03.07, 18:06
        facet czy nie, ale cham i dureń z całą pewnością.
      • pgosia87 Re: masz zle dane statystyczne i nie wiesz zupeln 04.04.07, 15:11
        No właśnie ja też myślę, że to osobnik z penisem.
    • kochanica-francuza Bo nie mamy kolorowych hehehe 19.03.07, 18:23
      "Nowoczesną kobietę we Francji"??? A może raczej siedzącą w domku i rodzącą
      emigrantkę muzułmańską?
      • regata7 Re: Bo nie mamy kolorowych hehehe 22.03.07, 16:03
        dokładnie - we Francji rodzą głównie emigrantki z krajów arabskich, i to nie po
        dwoje ale po pięcioro i więcej.

        acha - moja koleżanka mówiła kiedyś tak jak ty, wyśmiewała feminizm (nie mając
        o nim pojęcia), zachwalała życie domowe, wychowywanie dzieci, nie pracowanie,
        etc.
        Uważała, że to mężowie powinni utrzymywać kobietę i dzieci, i wtedy wszyscy są
        szczęśliwi, a te kobiety, które koniecznie chcą pracować, mieć własną kasę, nie
        chcą dzieci, a jeżeli to tylko jedno czy dwoje i wrócić do pracy to jakieś
        nieszczęśliwe feministki, widocznie mężowie ich nie kochają...

        Cóż, bardzo boleśnie przekonała się, że "nieco" się myliła, kiedy ukochany mąż
        zabrał manatki i zostawił ją z dwójką małych dzieci, bez pracy i po sześciu
        latach spędzonych w domu bez kontaktu ze swoim zawodem, do którego nie dało się
        już wrócić...
        A tymczasem te koleżanki, które niby były takie niekochane nadal są w udanych
        związkach, pracują i są zadowolone z życia.

        • annapatrycja2 Re: Bo nie mamy kolorowych hehehe 22.03.07, 16:07
          więc zmusimy wszystkie kobiety do pracy i do zadowolenia z życia.
          • piekielnica1 Re: Bo nie mamy kolorowych hehehe 22.03.07, 16:38
            swoją, jeżeli ci pozwoli trzymaj w zniewoleniu
          • kochanica-francuza Re: Bo nie mamy kolorowych hehehe 24.03.07, 15:48
            annapatrycja2 napisała:

            > więc zmusimy wszystkie kobiety do pracy i do zadowolenia z życia.
            My to znaczy kto? A kobieta domowa nie może być niezadowolona, prawda? Tylko
            pracująca?
          • pgosia87 Re: Bo nie mamy kolorowych hehehe 04.04.07, 15:13
            Przecież ty chcesz zmuszać wszystkie kobiety do nie-pracy i zadowolenia z życia, więc o co chodzi?
    • pavvka Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 20.03.07, 08:45
      Nienie, trend długofalowy jest taki, że dzieci w Europie rodzi się coraz mniej,
      więc nie jesteśmy za Europą, tylko wprost przeciwnie - bardziej zaawansowani.
    • atropa_belladonna Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 22.03.07, 21:03
      Po pierwsze: w Polsce klasa srednia praktycznie nie istnieje, wiekszosc narodu
      wegetuje od pierwszego do pierwszego albo zwija manatki i ucieka na zgnily
      kapitalistyczny Zachód, by tam podreperowac wskazniki demograficzne (jak nizej
      podpisana).
      Po drugie: w takiej Francji rozmnazaja sie głównie imigranci muzułmanscy...
    • karolana Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 23.03.07, 13:16
      wal się głupia pindo, ja nie mam żadnego i mieć nie będę a czuję się 100%
      kobietą, a jeśli ty czujesz się kobietą tylko dlatego, ze masz dzieci, to mi cię
      żal biedna idiotko.
      • irka.w Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 31.03.07, 01:47
        Dzięki Droga Karolano, wyrażasz moje myśli w pełni, a ja mam drobny kłopot z
        używaniem "wyrazów". Dlaczego niektórzy ludzie uważają, że feministka jest
        sfrustrowana, brzydka, samotna i do tego złośliwa? Jestem inżynierą, mężatką,
        matką dorosłych już dzieci, lubię innych ludzi (na ogół) i jestem zadowolona z
        życia. Nie będę startować w najbliższych wyborach miss, bo jak już powiedziałam
        - jestem mężatką.Ale to nie znaczy, że ludzie na mój widok uciekają z krzykiem.
        Wy wszyscy, którzy nie macie pojęcia o feminiźmie: zajmijcie się soba i
        przestańcie tryskać jadem!
    • tomekjot Jak zwykle my polacy 23.03.07, 16:58
      chcemy być najbardziej postepowi w całej UE. A wyszło jak zawsze.


      nnapatrycja2 napisała:

      > Polki mają najmniej dzieci w całej Europie.
      > Na nowoczesną kobietę np. we Francji przypada 2,2 dziecka, podobnie jest z
      > Irlandkami czy Szwedkami.
      > W Polsce , podobnie jak w Rumunii i Bułgarii, kobiety mają najmniej dzieci i
      > powtarzają , to co krzyczały grupki feministek w Europie ponad 20 lat temu.
      > Dlaczego znowu jesteście 20 lat za Europą?
      > Jak zachęcacie Polki do rodzenia dzieci? Każdy wie, nie tylko w Europie , że
      > kobieta bez dziecka to nie jest prawdziwa kobieta. Ile wy macie dzieci?
      > Ja mam dwójkę dzieci i planuję mieć trzecie, czyli standard w europejskich
      > (Szwecja, Francja, Irlandia) domach klasy średniej.
      • atropa_belladonna Ekhem, sorry, to Ty, Tomciu? 23.03.07, 17:02
        Po kolejnej zmianie nicka? Czy mi sie wydaje?
        • tomekjot Re: Ekhem, sorry, to Ty, Tomciu? 23.03.07, 17:05
          A pod jakim nickiem sie poznaliśmy?


          atropa_belladonna napisała:

          > Po kolejnej zmianie nicka? Czy mi sie wydaje?
          • atropa_belladonna Re: Ekhem, sorry, to Ty, Tomciu? 23.03.07, 17:06
            Tomekpk alias tom.machine.
            • kocia_noga Re: Ekhem, sorry, to Ty, Tomciu? 26.03.07, 20:09
              atropa_belladonna napisała:

              > Tomekpk alias tom.machine.

              Też tak myślę.
              • atropa_belladonna Re: Ekhem, sorry, to Ty, Tomciu? 01.04.07, 17:47
                No to sie nie przyznal :)
                Pozdro Kocia :*
    • herkus-monte Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 25.03.07, 10:05
      Wytlumacz mi termin "nowoczesna kobieta"?
      • ppg7 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 26.03.07, 22:50
        > Wytlumacz mi termin "nowoczesna kobieta"?
        leniwa i pyskata potrafi sie tylko ladnie ubrać zrobić zakupy i oglądnąć telewizor
    • crunch4 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 30.03.07, 08:57
      kobieta bez dziecka to nie prawdziwa kobieta... jeju co za idiotka
    • zalozylam_nowe Dulska! :D 30.03.07, 10:33
      > Jak zachęcacie Polki do rodzenia dzieci? Każdy wie, nie tylko w Europie , że
      > kobieta bez dziecka to nie jest prawdziwa kobieta. Ile wy macie dzieci?
      > Ja mam dwójkę dzieci i planuję mieć trzecie, czyli standard w europejskich
      > (Szwecja, Francja, Irlandia) domach klasy średniej.

      robisz dulsko co ci spoleczenstwo kaze :DDD
      • eszka_ko Nawina i idiotyczna prowokacja!! 30.03.07, 15:11
        Skoro tak, to oprócz rodzenia dzieci każmy kobietom - wszystkim - zafarbować
        włosy na blond, ogolić nogi i zrobić tipsy. A co?! Skoro ma być Europejką,
        i "pseudowyzwolonąfeministką", broń boże nie z Polski, to dlaczego nie??!! Jaka
        różnica między rozkazem rodzenia, a rozkazem farbowania włosów lub ubierania
        się w syfnych galeriach??!!
        PRECZ Z NAKAZAMI! NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ! Do tego nasz kraj dążył! I wypraszam
        sobie wszystkie annypatrycje z penisami, zaśmiewające się przed brudnym ekranem
        komputera!!!
        • pgosia87 Re: Nawina i idiotyczna prowokacja!! 04.04.07, 15:14
          zaśmiewające się przed brudnym ekranem
          >
          > komputera!!!

          brudnym i pewnie oplutym :p
          • pavvka Re: Nawina i idiotyczna prowokacja!! 04.04.07, 15:27
            Przecież mężczyźni nie plują na ekran :-)
            • pgosia87 Re: Nawina i idiotyczna prowokacja!! 04.04.07, 16:25
              Ale tak jakoś wyobraziłam sobie grubego zapuszczonego faceta, który żre przed kompem jakąś kiełbache i zaśmiewa się opluwając nią wszystko wokół ;)
    • andreas3233 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 02.04.07, 01:01
      No coz, procesy spoleczne w Polsce biegna z pewnym opoznieniem, to jednak
      spuscizna - jakbysmy nie nazwali - to jednak lat totalitaryzmu.
      Jednak annapatrycja2 uchwycila celnie zjawisko zachodzace w spoleczenstwach
      zchodnioeuropejskich - odwrot mlodych kobiet od od publicznego palenia stanikow.
      Dorobkiem ruchu feministycznego ich matek bylo: "having it both": kariera
      zawodowa i rodzina. One same jako dzieci przygladaly sie jak ich matki walczyly
      z przeciwienstwami pracy i rodziny, i... obecnie stwierdzaja, ze to nie dla
      nich: koncza studia, rozpoczynaja prace i w momencie malzenstwa i dziecka -
      natychmiast przerywaja prace - poswiecajac sie rodzinie - i wcale nie daza do
      szybkiego powrotu do pracy. I nie wyglada na to, ze sa skrzywdzone przez los, i
      dotyczy to rowniez kobiet, ktore zarabialy wiecej niz ich mezowie.
      To bardziej konserwatywne, ale moze naturalniejsze.
      • illiterate Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 02.04.07, 01:12
        andreas3233 napisał:

        > Dorobkiem ruchu feministycznego ich matek bylo: "having it both": kariera
        > zawodowa i rodzina. One same jako dzieci przygladaly sie jak ich matki
        walczyly
        >
        > z przeciwienstwami pracy i rodziny, i... obecnie stwierdzaja, ze to nie dla
        > nich: koncza studia, rozpoczynaja prace i w momencie malzenstwa i dziecka -
        > natychmiast przerywaja prace - poswiecajac sie rodzinie - i wcale nie daza do
        > szybkiego powrotu do pracy. I nie wyglada na to, ze sa skrzywdzone przez los,
        i
        >
        > dotyczy to rowniez kobiet, ktore zarabialy wiecej niz ich mezowie.
        > To bardziej konserwatywne, ale moze naturalniejsze.

        Naturalniejsze jest tez chodzenie bez ubrania oraz jedzenie surowej zywnosci,
        nieuzywanie wynalazkow cywilizacji jak kaloryfer, podpaska i aspiryna. I co z
        tego?

        We wspolczesnym feminizmie w moim rozumieniu chodzi rowniez o to, zeby
        decyzja 'rodze dziecko, wypisuje sie (dozywotnio) z pracy' nie byla
        automatyczna, ale zeby mogla byc wyborem. I zeby mogli w niej uczestniczyc
        faceci, i aby ich takze dotyczyla w sensie posiadania takiej mozliwosci.
        • farafina wyrzucic giertycha, pis, lpr i zamkac radio maryja 05.04.07, 21:51
          to wszystko trzeba zrobic, zeby w polsce mozna bylo miec dzieci, i jeszcze usunac religie ze szkol,
    • delikatesy1 Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 17.04.07, 12:19
      Bardzo żałuję, że znalazłam ten wątek na forum tak późno... Jestem kobietą,
      młodą, ale mam nadzieję, że mój głos w tej dyskusji może coś znaczyc, w końcu
      to między innymi o moich przyszłych dzieciach lub ich braku toczy się rozmowa.
      Trochę mnie atmosfera na forum przeraża. nie wiem, jak można próbowac
      dyskutowac starając popierac swoje argumenty statystykami z krajów Europy
      zachodniej, bo to z góry skazuje nas na poczucie ogólnonarodowej porażki i
      powinno nas w większości skazac na rychłą emigrację. nie wiem, jak można kpic z
      dzisiejszego polskiego feminizmu zapominając, że jego zgoła inny wygląd na
      zachodzie jest wypadkową tego, że tamtejsze kobiety miały chęci i szansę, żeby
      o siebie walczyc wtedy, gdy nam (lub w wypadku dziewcząt w moim wieku raczej
      naszym matkom) nie wpadłoby to nawet do głowy, czy też nawet jeśli, to było to
      z góry skazane na porażkę. Nie widzę sensu utyskiwania na to, że jesteśmy
      według niektórych gości na froum mentalnie i kulturowo opuźnione, bo moim
      skromnym zdaniem jest to raczej przejaw braku zdolności do wywodzenia wniosków
      z historii jak i życiowej, społecznej wyobraźni. Jestem studentką socjologii i
      psychologii i cho zdaję sobie zprawę z tego, że dla ych forumowiczów o niczym
      to nie świadczy, a może byc to nawet argumentem, którego mogliby użyc, by mnie
      zdyskredytowac, miałam realną okazję, by przekonac się jak smieniało się
      polskie spoleczeństwo w ciągu kilkudziesięciu lat, więc moja wiedza nie jest
      tylko historiami zasłyszanymi od rodziny i znajomych, którzy PRL pamiętają
      lepiej niz ja, i których zdanie wydaje mi się b. wartościowym, ani z
      przygodnych artykółów czy programów telewizyjnych i radiowych, które często
      mają tendencję do podawania informacji wyjętych z historycznego czy spolecznego
      kontekstu. I prawdą jest, że dostęp do środków antykoncepsyjnych był kiedyś
      ograniczony, prawdą jest ich znacznie niższa skutecznośc w porównaniu z tymi
      dostępnymi dziś. Prawdą jest, że dostęp do wiedzy na tematy planowania rodziny
      praktycznie w szerokiej skali nie istniał i serdecznie gratuluję i zazdroszę
      osobom, które same nie miały z tym problemu, ale jednocześnie proszę o to, żeby
      dwa razy przemyślały to co chcą na ten temat powiedziec, by ich zdanie nie
      zamieniało się w jedynie słuszne sądy dotyczące całej ówczesnej rzeczywistości.
      Bo chyba zapomina się z nich, że np. stosunek mieszkańców miast i wsi jeszcze w
      latach 60-tych był odwrotny niż obecnie, i że od ok. 1968 roku zaczął przeważac
      na korzyśc tych pierwszych. I że to też był ważny element decydujący o tym, jak
      wyglądała "edukacja seksualna" w latach Prl. Zapomina się, że lata 1945-89 nie
      były okresem jednolitym w żaden sposób i jego samego w kontekście chocby
      własnie dzietności nie można generalizowac. Ktoś tu wsponinał o powojennym wyżu
      i zasadzie wyż rodzi wyż. No i fajnie, osobiście się cieszę, że są tacy, którzy
      z lekcji geografii czy demografii coś wyniśli i zapamiętali;0 Ale w czasie, o
      którym pisze miały miejsce 3 wyże demograficzne, a geneza jednego z nich opiera
      się tej zasadzie, co prowadzi do wniosku, że nawet wtedy istotnymi było wiele
      innych czynników życia społecznego, które w sposób zasadniczy wpływały na
      decyzje (choc według mnie mowa o świadomym macieżyństwie jest trochę
      przesadzona) o posiadaniu dzieci. chciałam jeszcze nawiązac do wypowiedzi
      jednego pana, jeśli sie nie mylę, który twierdził, że to zawieranie trwałych
      związków w postaci małżeństw z sposó istotny wpływa na to, czy i ile dzieci się
      rodzi. I w tym miejscu znowu dopodają mnie wątpliwości, bo wedle dostępnych mi
      informacji ten związek maluje się zgoła inaczej. Jeszcze do niedawna, i chyba
      ta tendencja w ciągu ostatnich 2-3 latach się nie zmianiła, to głownym powodem
      zawierania małżeństw jest perspektywa rychłego posiadania dziecka, czyli ciąza:)
      Skończę już, żeby dalej nie poplątac się w zaczętych wątkach i chciałabym
      jeszcze dodac, że zwykle w żartach mówię, że będę miała tyle dzieci, na ile
      mnie będzie stac;) Szczerze mówiąc to zdaję sobie sprawę z tego, że nawet gdyby
      taka deklaracja była prawdziwa, to i tak trudna do realizacji. Nie chcę
      kalkulowac swojego Maciezyństwa, ale nie chcę też, żeby z braku rozsądku moje
      dzieci, ja i mój partner mamy byc skazani na to, żeby mówic im "nie" wtedy, gdy
      inne dzieci bąda słyszały "tak" lub żeby widywały nas dopiero na chwilę przez
      zaśnięciem. Życzę powodzenia wszystkim, którym życie kładzie kłody pod nogi i
      przez to nie mogą się zdecydowac na posiadanie dzieci. Zyczę też wszystkim,
      którzy nie chcą ich miec i jest to decyzja pewna, żeby nigdy taką byc nie
      przestała wywołując jakąs dojmującą tęsknotę i poczucie utraty czegoś ważnego:)
      pozdrawiam!
      • kocia_noga Re: Polki znowu 20 lat za Europejkami 17.04.07, 15:47
        delikatesy1 napisała:

        I prawdą jest, że dostęp do środków antykoncepsyjnych był kiedyś
        > ograniczony, prawdą jest ich znacznie niższa skutecznośc w porównaniu z tymi
        > dostępnymi dziś.


        Dostęp do prezerwatyw był nieograniczony,do innych srodków - tak,tak samo jak i
        do innych dóbr konsumpcyjnych.Zaraz po wojnie-bo pzremysł się
        odbudowywało,potem, bo bo na całym swiecie tabletki antykoncepcyjne dopiero
        wchodziły na rynek i były nowością tak jak i w Polsce.To samo dotyczy
        skuteczności.

        Prawdą jest, że dostęp do wiedzy na tematy planowania rodziny
        > praktycznie w szerokiej skali nie istniał i serdecznie gratuluję i zazdroszę
        > osobom, które same nie miały z tym problemu, ale jednocześnie proszę o to,
        żeby
        >
        > dwa razy przemyślały to co chcą na ten temat powiedziec, by ich zdanie nie
        > zamieniało się w jedynie słuszne sądy dotyczące całej ówczesnej
        rzeczywistości.
        >
        > Bo chyba zapomina się z nich, że np. stosunek mieszkańców miast i wsi

        No i widzisz.Pzrewaga ludności wiejskiej i niewykształconej,potężny wpływ
        kleru,to jest to, o czym pisałam,ale nie zwróciłas uwagi.Zaraz po wojnie Polska
        walczyła z analfabetyzmem,dziś nikt nawet nie wie,albo nie wierzy w takie
        zjawisko.Po IIRP odziedziczylismy bidę z nędzą, inteligencję nam wytłuczono,a
        resztki pouciekały,a wieśniacy byli niegramotni i całowali księdza dobrodzieja
        w rękę.
        To niedobitki przedwojennych elit wzięły się za krzewienie świadomego
        macierzyństwa,za propagowanie podstaw higieny,wiedzy o rozrodczości itp.To,że
        wiedza ta "nie była szeroko dostępna" bez wyjasnienia okoliczności jest
        informacją bałamutną.Na kazaniach straszono,na wsiach edukatorki nieraz musiały
        wręcz uciekać.Jesli cię to na prawdę interesuje, to sa wspomnienia, książki,
        dokumenty na ten temat.Coś tam jednak udało się zrobić,pzrez te 50 lat
        laboratoria światowe udoskonaliły antykoncepcję, a my wracamy do ciemnoty.Nie
        pisząc o tych czasach w sposób rzetelny,dokładamy się do zaciemniania.


        I że to też był ważny element decydujący o tym, jak
        >
        > wyglądała "edukacja seksualna" w latach Prl.


        Czemu piszesz o edukacji seksualnej w cudzysłowiu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja