illiterate
03.04.07, 04:29
Czasem latwo uwierzyc, ze feministyczna krzywa rosnie u nas, ze chroni nas
prawo, ze mozna sobie poprotestowac, ze jest zle, ale bedzie lepiej. Ze zle
jest tam, gdzie piszczy bieda, i to w dodatku jest gdzies daleko.
Tymczasem w kraju obok, z postepem technicznym, spolecznym i jakim tam, z
cywilizacja i wysoka kultura sedzia uzasadnila wyrok odmowy rozwodu bo 'para
pochodzi z kregu kultury marokanskiej, w ktorej uzycie przemocy wobec
nieposlusznej zony jest w skrajnych przypadkach sakcjonowane przez Koran,
powinna sie byla wobec tego liczyc z tym, ze po slubie bedzie bita i
maltretowana':
tiny.pl/c34b