planicjuszniewypal
08.04.07, 04:40
Szkoda mi trochę kobiet, bo za sprawą feministek za jakieś 50-100lat wrócą do
domów jako pół służące:(
Dlaczego? Każdą akcja pociąga za sobą reakcję. Szczytny cel jakim jest
równouprawnienie został już osiągniemy w europie parędziesiąt lat temu. Teraz
na fali tego sukcesu, feministki zagarniają coraz więcej przywilejów (które
nie mają nic wspólnego z równouprawnieniem) nie nakładając na siebie żadnych
obowiązków. Korzystacie z pewnego szoku kulturowego jaki przeżywają mężczyźni,
rozdarci pomiędzy słusznymi ideałami równości, a słowami ojców "kobiety trzeba
chronić"- nazywa się to chyba w waszej terminologii "kryzys męskości".
Kiedy on minie mężczyźni upomną się o swoje prawa- wszystkie procesy społeczne
maja przebieg sinusoidy tak było jest i będzie. Są rozsądni ludzie (zarówno
kobiety jak i mężczyźni), którzy szukają złotego środka, chcą wygasić
amplitudę sinusoidy. Lecz nie są to ani feministki ani szowiniści.
To taka moja mała refleksja po kilku tygodniach na forum;)
Za 50-100 lat jeśli dożyje;) a to co napisałem się spełni, będę znów po waszej
stroni barykady, teraz moim zdaniem czas przejść na drugą...
--------------------
Fanatyzm jest jak ślepota. Niewidomemu o "kolorkach;)" może opowiedzieć tylko
osoba ukochana, w innym wypadku odbierze to jako szyderstwo.
Więc chyba nie mam tu po co więcej pisać!. Ale z miłą chęcią czasem poczytam.
Paps