Feminizm plagą

16.04.07, 03:04
Artykul z Guardiana, linkowany juz jakis czas temu przez bengala, ale po
angielsku, teraz po polsku:
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,48622,4044414.html

(Kurczę, chciałabym umieć tak pisać)
    • 1jacek Re: Feminizm plagą 16.04.07, 03:41
      Feminizm... wedlug mnie prowadzi do prostej sprawy ktora jest zastapienie
      specjalizacji (podzial zajec na meskie/zenskie) unifikacja, czy jakkolwiek to
      ujac, wszyscy robia wszystko po trochu i do dupy, nic dobrze. Kobieta ani w tych
      "meskich" zajeciach nie bedzie dobra, ani facet w kobiecych czynnosciach sie nie
      wyspecjalizuje (chyba ze obrocimy to o 180 stopni, to bedzie tak jak bylo). Ale
      po co?

      Mysle ze feminizm sluzy niedowartosciowanym kobietom do tego, aby znalezc
      winnych swojej niskiej samooceny - faceta. Rownie dobrze moglo by byc na odwrot
      - faceci szukaja winnych swojej ciezkiej doli meczennika pracoholika i tak
      dalej... ale po co?
      Facet wolem zaprzegowym nie jest, wyslij zone do roboty. Juz widze
      pro-feministyczne slogany w tej meskiej uszczypliwej wersji... ale po co?
      • kocia_noga Re: Feminizm plagą 16.04.07, 08:13
        1jacek napisał:



        > Facet wolem zaprzegowym nie jest, wyslij zone do roboty. Juz widze
        > pro-feministyczne slogany w tej meskiej uszczypliwej wersji... ale po co?

        Nie zrozumiałam,ale mniejsza z tym.
      • kocia_noga Re: Feminizm plagą 16.04.07, 08:15
        A co do artykułu,to jest ironiczny,ale dla naszej swojskiej publyki ta ironia
        jest za trudna do odczytania.Dyskusja pod artykułem jak zwykle.Bojaźń i drżenie.
      • turbomini Re: Feminizm plagą 16.04.07, 09:09
        1jacek napisał:

        > Feminizm... wedlug mnie prowadzi do prostej sprawy ktora jest zastapienie
        > specjalizacji (podzial zajec na meskie/zenskie) unifikacja, czy jakkolwiek to
        > ujac, wszyscy robia wszystko po trochu i do dupy, nic dobrze. Kobieta ani w
        tyc
        > h
        > "meskich" zajeciach nie bedzie dobra, ani facet w kobiecych czynnosciach sie
        ni
        > e
        > wyspecjalizuje (chyba ze obrocimy to o 180 stopni, to bedzie tak jak bylo).
        Ale
        > po co?

        Zaciekawiły mię owe specjalizacje... Czy ja mogłabym sobie taką specjalizację
        wpisać do sivi np.? Bo to bardzo ciekawe jest.
        • pavvka Re: Feminizm plagą 16.04.07, 09:21
          Chcesz mieć w siwi wpisane kucharka/sprzątaczka/strojnisia?

          ...chociaż z drugiej strony można to jakoś ładniej nazwać. Gdybyś wpisała szef
          kuchni/ home manager/ stylistka, to może by Ci się przydało.
          • turbomini Re: Feminizm plagą 16.04.07, 21:09
            pavvka napisał:

            > Chcesz mieć w siwi wpisane kucharka/sprzątaczka/strojnisia?
            >
            > ...chociaż z drugiej strony można to jakoś ładniej nazwać. Gdybyś wpisała szef
            > kuchni/ home manager/ stylistka, to może by Ci się przydało.

            Właśnie chcę, chcę! :) Jak dają, to biorę. Ja nie wybrzydzam...i tak robiom
            łaskem, że dajom :).
      • bene_gesserit Re: Feminizm plagą 16.04.07, 11:36
        1jacek napisał:

        > Feminizm... wedlug mnie prowadzi do prostej sprawy ktora jest zastapienie
        > specjalizacji (podzial zajec na meskie/zenskie) unifikacja, czy jakkolwiek to
        > ujac, wszyscy robia wszystko po trochu i do dupy, nic dobrze. Kobieta ani w
        tyc
        > h
        > "meskich" zajeciach nie bedzie dobra, ani facet w kobiecych czynnosciach sie
        ni
        > e
        > wyspecjalizuje (chyba ze obrocimy to o 180 stopni, to bedzie tak jak bylo).
        Ale
        > po co?

        Hm, ojej, ale ktos kogos do czegos zmusza? "Od dzis ty bedziesz kierowczynią
        tira, a ty zostaniesz przedszkolankiem, i bez gadania - w imie rownosci"?

        Feminizm - domaga sie min prawa do swobody wyboru. Ktore nalezy sie
        _wszystkim_, a ktorego teraz nie ma. Dorosly facet, ktory chcialby pracowac w
        przedszkolu, zostanie z automatu posadzony o pedofilie. Kierowczyni tira bedzie
        musiala znosic uwagi zyczliwych obserwatorow, ze sie pewnie na postojach
        puszcza za pieniadze. A chodzi o to, zeby zajmowali sie tym, co lubia i chca
        robic, i zeby nikomu nic do tego nie bylo.

        > Mysle ze feminizm sluzy niedowartosciowanym kobietom do tego, aby znalezc
        > winnych swojej niskiej samooceny - faceta. Rownie dobrze moglo by byc na
        odwrot
        > - faceci szukaja winnych swojej ciezkiej doli meczennika pracoholika i tak
        > dalej... ale po co?

        Mysle ze takie postawy jak twoja sluza niedowartosciowanym facetom do tego, aby
        znalezc winne swojej niskiej samooceny i zyciowej kleski - feministke. Rownie
        dobrze moglo by byc na odwrot: feministki szukaja winnych swojej ciezkiej
        doli ,wojowniczki i tak dalej, ale wiedza, ze winni sa nie faceci czy kobiety,
        ale system, budowany przez nich wspolnie. I ignorancja.

        > Facet wolem zaprzegowym nie jest, wyslij zone do roboty. Juz widze
        > pro-feministyczne slogany w tej meskiej uszczypliwej wersji... ale po co?

        Znowu ci sie cos w tej twojej malej glowce miesza. Nikt nikogo do niczego nie
        zmusza. Oprocz tego, zeby przyjal do wiadomosci, ze nie ma jednej jedynej
        slusznej drogi wyboru.
        • 1jacek Re: Feminizm plagą 16.04.07, 23:43
          bene_gesserit napisała:

          > Feminizm - domaga sie min prawa do swobody wyboru. Ktore nalezy sie
          > _wszystkim_, a ktorego teraz nie ma. Dorosly facet, ktory chcialby pracowac w
          > przedszkolu, zostanie z automatu posadzony o pedofilie. Kierowczyni tira bedzie
          >
          > musiala znosic uwagi zyczliwych obserwatorow, ze sie pewnie na postojach
          > puszcza za pieniadze. A chodzi o to, zeby zajmowali sie tym, co lubia i chca
          > robic, i zeby nikomu nic do tego nie bylo.

          Ale po co kobieta miala by chciec robic to, co jest zdominowane przez mezczyzn?
          Tak z przekory czy dla zasady?

          Jakos nie widze zeby facetom spieszno bylo do tego co przyjelo sie ze robia
          kobiety. Widocznie tak strasznie mezczyznom dobrze przy tych tirach i w
          kopalniach... klucz do szczescia?

          > > Mysle ze feminizm sluzy niedowartosciowanym kobietom do tego, aby znalezc
          > > winnych swojej niskiej samooceny - faceta. Rownie dobrze moglo by byc na
          > odwrot
          > > - faceci szukaja winnych swojej ciezkiej doli meczennika pracoholika i ta
          > k
          > > dalej... ale po co?
          >
          > Mysle ze takie postawy jak twoja sluza niedowartosciowanym facetom do tego, aby
          >
          > znalezc winne swojej niskiej samooceny i zyciowej kleski - feministke.

          Jednak sadze ze odpowiedzi takie jak ta twoja tak naprawde pokazuja ze masz
          problemy z sama soba.

          > Rownie
          > dobrze moglo by byc na odwrot: feministki szukaja winnych swojej ciezkiej
          > doli ,wojowniczki i tak dalej, ale wiedza, ze winni sa nie faceci czy kobiety,
          > ale system, budowany przez nich wspolnie. I ignorancja.

          Zawsze tak bylo ze kobieta ma swoja dzialke a facet swoja, taka specjalizacja.

          Widzialem rodziny w ktorych ani kobieta ani mezczyzna nie umieli gotowac, bo
          rownouprawnienie nikomu nie narzuca "czynnosci ktore robi porzadna
          kobieta/mezczyzna". Ich 10 letnie ochydnie tluste, niezdrowo wygladajace dzieci
          tuczone w mcdonaldach po prostu przerazaly na ulicach.
          Ogolnie nikt sie tymi dziecmi nie zajmuje... bo odpowiedzialnosc matka na ojca,
          ojciec na matke... a oboje z reszta w pracy. Zaniedbana wiekszosc spoleczenstwa,
          bo przeciez dlaczego kobieta ma sie zajmowac dziecmi skoro maz jej nie pomaga? A
          dlaczego mezczyzna ma sie zajmowac dziecmi ktorych nie urodzil? Kolo zamkniete.
          Rownouprawnienie = wieczna walka o to kto co robi. Pomieszanie z poplataniem.

          > > Facet wolem zaprzegowym nie jest, wyslij zone do roboty. Juz widze
          > > pro-feministyczne slogany w tej meskiej uszczypliwej wersji... ale po co?
          >
          > Znowu ci sie cos w tej twojej malej glowce miesza. Nikt nikogo do niczego nie
          > zmusza. Oprocz tego, zeby przyjal do wiadomosci, ze nie ma jednej jedynej
          > slusznej drogi wyboru.

          Niewiem co znowu twoja wielka jajowata glowa w tym zobaczyla, ale pewnych rzeczy
          nie jestes w stanie zauwazyc.
          • karolana Re: Feminizm plagą 17.04.07, 00:35
            > Widzialem rodziny w ktorych ani kobieta ani mezczyzna nie umieli gotowac, bo
            > rownouprawnienie nikomu nie narzuca "czynnosci ktore robi porzadna
            > kobieta/mezczyzna". Ich 10 letnie ochydnie tluste, niezdrowo wygladajace dzieci
            > tuczone w mcdonaldach po prostu przerazaly na ulicach.
            > Ogolnie nikt sie tymi dziecmi nie zajmuje... bo odpowiedzialnosc matka na ojca,
            > ojciec na matke... a oboje z reszta w pracy. Zaniedbana wiekszosc spoleczenstwa
            > ,
            > bo przeciez dlaczego kobieta ma sie zajmowac dziecmi skoro maz jej nie pomaga?
            > A
            > dlaczego mezczyzna ma sie zajmowac dziecmi ktorych nie urodzil? Kolo zamkniete.
            > Rownouprawnienie = wieczna walka o to kto co robi. Pomieszanie z poplataniem.

            hihihih
            czyli dzieci z nadwagą i zaniedbane, to wina feminizmu :D
            buahahaha
            na to bym nie wpadła :D hehehehehe
            nowa definicja feministki - ta, co nic nie robi w domu i nie zajmuje sie dziećmi :D
            oj, dawno się tak nie uśmiałam
            wiesz, może przeczytaj co oznacza termin równouprawnienie, bo jakoś znajomośc
            języka polskiego ci szwankuje :D
            • 1jacek Re: Feminizm plagą 18.04.07, 00:11
              karolana napisała:

              > > Rownouprawnienie = wieczna walka o to kto co robi. Pomieszanie z poplatan
              > iem.
              >
              > hihihih
              > czyli dzieci z nadwagą i zaniedbane, to wina feminizmu :D
              > buahahaha

              raczej wynik kompletnego braku odpowiedzialnosci rodzicielskiej. feminizm pasuje
              poniewaz robi zamieszanie w tym co kto powinien robic i czym sie zajmowac - ze
              wzgledu na plec. pasuje to do nowoczesnego swiata w ktorym kobiety zajmuja sie
              kariera na rowni z mezczyznami wypierajac stare aksjomaty o byciu ta zla
              niedoceniana kura domowa. efekty widac.
              • karolana Re: Feminizm plagą 18.04.07, 00:29
                feminizm pasuj
                > e
                > poniewaz robi zamieszanie w tym co kto powinien robic i czym sie zajmowac - ze
                > wzgledu na plec. pasuje to do nowoczesnego swiata w ktorym kobiety zajmuja sie
                > kariera na rowni z mezczyznami wypierajac stare aksjomaty o byciu ta zla
                > niedoceniana kura domowa. efekty widac.
                oczywiście, a facet ma dwie lewe łapki i nie potrafi ugotować obiadu, bo mu
                ewolucja nie wykształciła tego??
                skoro kobieta na rowni z meżczyzną zarabia na utrzymanie, to dlaczego meżczyzna
                na rowni z kobietą nie może zając się pracami DOMOWYMI?? potrafisz mi to wyjaśnic??
                acha, a kobiety poszły do prace ZANIM pojawił się feminizm i pierwsze ruchy
                kobiece walczyly o prawa PRACOWNIC.
                poucz się historii a potem dyskutuj.
                (o Biginii, do kogo ja mowię, jakby potrafił się uczyć i dyskutować, nie pisałby
                takich idiotyzmów)
                Cofam!!! nie rób nic, bo i tak nic nie da :P
                • 1jacek Re: Feminizm plagą 18.04.07, 14:26
                  karolana napisała:

                  > feminizm pasuj
                  > > e
                  > > poniewaz robi zamieszanie w tym co kto powinien robic i czym sie zajmowac
                  > - ze
                  > > wzgledu na plec. pasuje to do nowoczesnego swiata w ktorym kobiety zajmuj
                  > a sie
                  > > kariera na rowni z mezczyznami wypierajac stare aksjomaty o byciu ta zla
                  > > niedoceniana kura domowa. efekty widac.
                  > oczywiście, a facet ma dwie lewe łapki i nie potrafi ugotować obiadu, bo mu
                  > ewolucja nie wykształciła tego??

                  Dobrze mnie zrozumialas. Nikt tego faceta nie zaprzegal od malego do pomocy w
                  gotowaniu, pieczeniu, pichceniu itd. (oczywiscie - ja jestem wyjatkiem umiem
                  gotowac, ale pieprzyc wyjatki).

                  Widzisz faceci nie przejda na "kuraki domowe" bo kobiety od tej roli uciekaja.
                  Wniosek prosty - mcdonalds i mutanty.

                  > skoro kobieta na rowni z meżczyzną zarabia na utrzymanie, to dlaczego meżczyzna
                  > na rowni z kobietą nie może zając się pracami DOMOWYMI?? potrafisz mi to wyjaśn
                  > ic??

                  A dlaczego taka kobieta dla przykladu jakas drobna blondynka nie pojdzie do
                  garazu i nie naprawi auta? I ciekawe jak jej to wyjdzie skoro nigdy tego nie robila.

                  Mieszkalem ze spora iloscia facetow na mieszkaniu i wiem jakiego rodzaju
                  "porzadki domowe" panowaly i co oni jedli. Daj spokoj...

                  > acha, a kobiety poszły do prace ZANIM pojawił się feminizm i pierwsze ruchy
                  > kobiece walczyly o prawa PRACOWNIC.
                  > poucz się historii a potem dyskutuj.

                  Jakiej znowu historii?? co ty bredzisz.
                  Pewnie ze wiem ze w Polsce nie wyzyjesz za pensje jednej osoby, to norma.

                  > (o Biginii, do kogo ja mowię, jakby potrafił się uczyć i dyskutować, nie pisałb
                  > y
                  > takich idiotyzmów)
                  > Cofam!!! nie rób nic, bo i tak nic nie da :P

                  Udalo ci sie. Zirytowalas mnie swoja glupota.
                  • karolana Re: Feminizm plagą 18.04.07, 16:43
                    jacku miły, to, że jestes głupi, to twoja broszka, to, że nie potrafisz myśleć,
                    to twoja broszka, to, że chcesz zawrócić do XIX wieku, to nietsety już nie tylko
                    twoja broszka, bo przez takich imbecyli miewam problemy w życiu codziennym, bo
                    zawsze zdarzy się palant z penisem myślący, że skoro jestem kobietą, powinnam
                    dla niego gotować, sprzątać po nim i takie tam
                    widzisz, gotować mozna się nauczyć w każdym wieku i dla przeciętnie
                    inteligentnego faceta nie jest to żaden problem, podobnie ma się rzecz ze
                    sprzątaniem, praniem i zmywaniem. nie pochlebiaj sobie, że jesteś wyjątkiem
                    potwierdzającym regułe, ponieważ WSZYSCY znani mi faceci potrafią gotować...
                    począwszy od mojego ojca a skończywszy na narzeczonym kuzynki...
                    a jak się takiemu cepowi nie chce gotować, to niech żre w macdonaldsach, jego
                    sprawa!
                    a jak kobieta ma problemy z autem... jedzie do mechanika, ponieważ w tej
                    samochody są tak skomputeryzowane, że samemu sie w nich nie dłubie... ale w
                    razie czego każda srednio inteligentna kobieta jeżdżąca samochodem wie gdzie
                    jest świeca i jak zastąpić pasek klinowy rajstopami :P

                    zaś moja wypowiedź odnośnie historii jest jak najbardziej a propos twojego
                    posta, jak ci się nie chce kombinować dlaczego, to się bujaj.

                    mnie nie zirytowała twoja głupota, tylko twoja niebotyczna arogancja... wydaje
                    ci się, ze jesteś jakimś wyjątkowym egzemplarzem, a tak naprawdę jestś
                    przeciętnym małym facecikiem, który swoje frustracje wyładowuje na kobietach,
                    zbyt małym zeby się znaleźć w nowej rzeczywistości, a w związku z tym marzy ci
                    sie powrót do czasów, kiedy byłbyś szanowany i wielbiony i miałbyś zawsze rację
                    tylko dlatego, że masz penisa...cóż... marzyć każdy może :P
                    • 1jacek Re: Feminizm plagą 19.04.07, 09:31
                      karolana napisała:

                      > jacku miły, to, że jestes głupi, to twoja broszka, to, że nie potrafisz myśleć,
                      > to twoja broszka,

                      Nie znize sie do twojego poziomu.
                      Dyskusje z toba uwazam za skonczona.
                  • bitch.with.a.brain Re: Feminizm plagą 19.04.07, 10:04
                    Nie rób z facetów idiotów i nieudaczników.dorosły człowiek,jeśli nei jest
                    upośledzony jest w stanie opanowac takei czynności jak gotowanie czy
                    sprzatanie.Może natomaist nie chcieć tego robić.Ja np tego nei robię,bo nie
                    chcę.Ale to nie znaczy,że nie potrafię nic ugotować.

                    Widzisz kobiety nie przejda na "kuraki domowe" bo faceci. od tej roli uciekaja.
                    Wniosek prosty - mcdonalds i mutanty.

                    A dlaczego taka kobieta dla przykladu jakas drobna blondynka nie pojdzie do
                    garazu i nie naprawi auta? I ciekawe jak jej to wyjdzie skoro nigdy tego nie robila.

                    Za pierwszym razem wyjdzie kiepsko, za następnym razem lepiej.Jeśli to lubi to
                    sie nauczy dość szybko.Jeśli nie - po to mamy rozwinięty rynek usług,żeby
                    człowiek wszystkiego sam nie robił.
                    Żeby nie było; nie mam prawa jazdy, nei znam się na samochodach, bo tego nie
                    potrzebuję.Mój mężczyzna także.W końcu wiedza o samochodach nie jest
                    instynktowna i umiejscowiona w jądrach;)
                    Za to umiem naprawić rower,bo to mi jest potrzebne.
          • bene_gesserit Re: Feminizm plagą 17.04.07, 02:10
            1jacek napisał:
            > Ale po co kobieta miala by chciec robic to, co jest zdominowane przez
            mezczyzn?
            > Tak z przekory czy dla zasady?

            Ale wlasciwie dlaczego cie to obchodzi? Z jakiego powodu niby mialbys dociekac,
            po kiego diabla ona chce pracowac jako kierowczyni, a ktos inny - jako
            przedszkolanek? To przez takich zastanawiajacych sie "o co im wlasciwie chodzi,
            bo przeciez nie o fajna prace i/lub fajna place", tacy ludzie maja problemy, bo
            przyprawia sie im geby puszczalskiej albo pedofila, weszac ukryte motywacje.

            > Jakos nie widze zeby facetom spieszno bylo do tego co przyjelo sie ze robia
            > kobiety. Widocznie tak strasznie mezczyznom dobrze przy tych tirach i w
            > kopalniach... klucz do szczescia?

            Faceci nie spiesza sie do zarabiania 800 zeta na miesiac. Jesli tak zle w tych
            kopalniach, mozna zajac sie sprzataniem, wolna wola. Kierowca tira moze przy
            sprzyjajacych wiatrach zarobic 4 do 5 tysiecy - chocby nawet mial kwalifikacje,
            nie sadze, aby chcial zamienic te prace na 1200 brutto pielegniarki.

            > Jednak sadze ze odpowiedzi takie jak ta twoja tak naprawde pokazuja ze masz
            > problemy z sama soba.

            Jednak sadze, ze wycieczki osobiste w miejsce argumentow w dyskusji pokazuja,
            ze masz problem z argumentowaniem i dyskutowaniem. c.b.d.u.

            > Zawsze tak bylo ze kobieta ma swoja dzialke a facet swoja, taka specjalizacja.

            Normy spoleczne sa zmienne w czasie i kulturze. Czego zywym dowodem jest np
            wspolczesna rzeczywistosc europejska. Zwlaszcza jak sie ja np porowna do czasow
            sprzed naszej ery.

            > Widzialem rodziny w ktorych ani kobieta ani mezczyzna nie umieli gotowac, bo
            > rownouprawnienie nikomu nie narzuca "czynnosci ktore robi porzadna
            > kobieta/mezczyzna". Ich 10 letnie ochydnie tluste, niezdrowo wygladajace
            dzieci
            > tuczone w mcdonaldach po prostu przerazaly na ulicach.
            > Ogolnie nikt sie tymi dziecmi nie zajmuje... bo odpowiedzialnosc matka na
            ojca,
            > ojciec na matke... a oboje z reszta w pracy. Zaniedbana wiekszosc
            spoleczenstwa
            > ,
            > bo przeciez dlaczego kobieta ma sie zajmowac dziecmi skoro maz jej nie
            pomaga?
            > A
            > dlaczego mezczyzna ma sie zajmowac dziecmi ktorych nie urodzil? Kolo
            zamkniete.
            > Rownouprawnienie = wieczna walka o to kto co robi. Pomieszanie z poplataniem.

            Hm, przedziwnych masz znajomych. Pare moich znajomych rodzin - w tym moi
            rodzice - nie mieli i nie maja problemow z podzialem obowiazkow. I, wyobraz
            sobie, linia podzialu nie przebiega wg: facet - przynosi forse, dba o samochod
            i wbija gwozdzie; zona - zajmuje sie dziecmi, pierze, sprzata, gotuje, zmywa,
            prasuje, robi zakupy, opiekuje sie starszymi krewnymi, pomaga dzieciom w
            lekcjach itd. W moim rodzinnym domu normalnym widokiem jest ojciec w fartuszku,
            obierajacy wloszczyzne na zupe, ktora zreszta robi boską. Wziecie na siebie
            polowy domowych obowiazkow nie przeszkodzilo mu notabene w zrobieniu
            oszalamiajacej kariery naukowej i rozwoju paru pasji pozazawodowych. To samo
            zreszta dotyczy mojej matki. Dzieki takiej atmosferze w domu nie tylko umiem
            gotowac, sprzatac i prasowac ale i naprawic kaloryfer, wyremontowac mieszkanie,
            podlaczyc lampe, zmienic uszczelke itd - i czesci tego nauczyla mnie mama.
            Nijak nie widze zwiazku z ta koszmarna wizja rodziny dwoch nieporadnych
            nieodpowiedzialnych leni z zatuczonym glupim dzieciakiem, czyli tych twoich
            przyjaciol.

            > Niewiem co znowu twoja wielka jajowata glowa w tym zobaczyla, ale pewnych
            rzecz
            > y
            > nie jestes w stanie zauwazyc.

            Wymien po kolei ktorych, leniuszku.
            • 1jacek Re: Feminizm plagą 18.04.07, 00:25
              bene_gesserit napisała:

              > 1jacek napisał:
              > > Ale po co kobieta miala by chciec robic to, co jest zdominowane przez
              > mezczyzn?
              > > Tak z przekory czy dla zasady?
              >
              > Ale wlasciwie dlaczego cie to obchodzi? Z jakiego powodu niby mialbys dociekac,
              >
              > po kiego diabla ona chce pracowac jako kierowczyni, a ktos inny - jako
              > przedszkolanek? To przez takich zastanawiajacych sie "o co im wlasciwie chodzi,
              >
              > bo przeciez nie o fajna prace i/lub fajna place", tacy ludzie maja problemy, bo
              >
              > przyprawia sie im geby puszczalskiej albo pedofila, weszac ukryte motywacje.

              Raczej nie przyjal bym do pracy kogos kto nie wie dlaczego chce pracowac, ani
              wogole czy ma jakiekolwiek predyspozycje... chyba proste

              > > Jakos nie widze zeby facetom spieszno bylo do tego co przyjelo sie ze rob
              > ia
              > > kobiety. Widocznie tak strasznie mezczyznom dobrze przy tych tirach i w
              > > kopalniach... klucz do szczescia?
              >
              > Faceci nie spiesza sie do zarabiania 800 zeta na miesiac. Jesli tak zle w tych
              > kopalniach, mozna zajac sie sprzataniem, wolna wola. Kierowca tira moze przy
              > sprzyjajacych wiatrach zarobic 4 do 5 tysiecy - chocby nawet mial kwalifikacje,
              >
              > nie sadze, aby chcial zamienic te prace na 1200 brutto pielegniarki.

              Braki snu, zmeczenie, ciagle za kolkiem... wszystko ma swoja cene.

              > > Jednak sadze ze odpowiedzi takie jak ta twoja tak naprawde pokazuja ze ma
              > sz
              > > problemy z sama soba.
              >
              > Jednak sadze, ze wycieczki osobiste w miejsce argumentow w dyskusji pokazuja,
              > ze masz problem z argumentowaniem i dyskutowaniem. c.b.d.u.

              Dobrze to demonstrujesz.

              > Hm, przedziwnych masz znajomych. Pare moich znajomych rodzin - w tym moi
              > rodzice - nie mieli i nie maja problemow z podzialem obowiazkow. I, wyobraz
              > sobie, linia podzialu nie przebiega wg: facet - przynosi forse, dba o samochod
              > i wbija gwozdzie; zona - zajmuje sie dziecmi, pierze, sprzata, gotuje, zmywa,
              > prasuje, robi zakupy, opiekuje sie starszymi krewnymi, pomaga dzieciom w
              > lekcjach itd. W moim rodzinnym domu normalnym widokiem jest ojciec w fartuszku,
              >
              > obierajacy wloszczyzne na zupe, ktora zreszta robi boską. Wziecie na siebie
              > polowy domowych obowiazkow nie przeszkodzilo mu notabene w zrobieniu
              > oszalamiajacej kariery naukowej i rozwoju paru pasji pozazawodowych. To samo
              > zreszta dotyczy mojej matki. Dzieki takiej atmosferze w domu nie tylko umiem
              > gotowac, sprzatac i prasowac ale i naprawic kaloryfer, wyremontowac mieszkanie,
              >
              > podlaczyc lampe, zmienic uszczelke itd - i czesci tego nauczyla mnie mama.
              > Nijak nie widze zwiazku z ta koszmarna wizja rodziny dwoch nieporadnych
              > nieodpowiedzialnych leni z zatuczonym glupim dzieciakiem, czyli tych twoich
              > przyjaciol.

              Kto mowi o moich przyjaciolach? mowie o rzeczywistosci za granica.
              Jasne, fajnie jest jak sie ludzie dobrze dopasuja, jak ten ojciec i ta matka
              dobrze sie uzupelniaja. Wychowanie ma tu duze znaczenie, gorzej jesli tego
              wychowania brak, a mlode dziewczyny i mlodzi chlopcy nie maja zielonego pojecia
              co to jest gotowanie bo wychowuja sie na mcdonaldach i nie wiedza co to jest
              odpowiedzialnosc za finanse itd. itd. bo maja za przyklad rodzicow ktorzy mieli
              wolny wybor - i zawsze robili to co chcieli, a nie to co powinno sie robic.
              Chyba mozesz to zrozumiec, ze pod wieloma wzgledami potepiam feminizm jako
              "oswobodzenie sie z aksjomatow kobiety matki zony", bo facet tym bardziej tego
              braku nie uzupelni w rodzinie (no chyba ze zostal wyjatkowo wychowany w
              cudownych okolicznosciach i zone karierowiczke doskonale zastapi jako ojciec
              kurak domowy).
              • bene_gesserit Re: Feminizm plagą 18.04.07, 03:19
                1jacek napisał:
                > Raczej nie przyjal bym do pracy kogos kto nie wie dlaczego chce pracowac, ani
                > wogole czy ma jakiekolwiek predyspozycje... chyba proste

                Plec nie jest predyspozycja. Uwaznym i troskliwym opiekunem dzieci moze byc
                facet (przedszkolanek), swietna kierowczynia - kobieta. Wytlumacz mi, jak ma
                sie plec do ich kwalifikacji.
                > Braki snu, zmeczenie, ciagle za kolkiem... wszystko ma swoja cene.

                Sa kobiety, ktore sa gotowe to robic.
                Gdzies tak rok temu byl w "Magazynie" wywiad z kierowczynia tira. Normalna
                kobieta ok. 40, ktora lubi swoja prace, ale nienawidzi tlumaczyc, ze na
                postojach sie nie puszcza.

                > > Jednak sadze, ze wycieczki osobiste w miejsce argumentow w dyskusji pokaz
                > uja,
                > > ze masz problem z argumentowaniem i dyskutowaniem. c.b.d.u.
                >
                > Dobrze to demonstrujesz.

                Ja bym powiedziala, ze twoje braki sa widoczne same z siebie, ja nic
                demonstrowac w tej sprawie nie musze.

                > Kto mowi o moich przyjaciolach? mowie o rzeczywistosci za granica.
                > Jasne, fajnie jest jak sie ludzie dobrze dopasuja, jak ten ojciec i ta matka
                > dobrze sie uzupelniaja. Wychowanie ma tu duze znaczenie, gorzej jesli tego
                > wychowania brak, a mlode dziewczyny i mlodzi chlopcy nie maja zielonego
                pojecia
                > co to jest gotowanie bo wychowuja sie na mcdonaldach i nie wiedza co to jest
                > odpowiedzialnosc za finanse itd. itd. bo maja za przyklad rodzicow ktorzy
                mieli
                > wolny wybor - i zawsze robili to co chcieli, a nie to co powinno sie robic.
                > Chyba mozesz to zrozumiec, ze pod wieloma wzgledami potepiam feminizm jako
                > "oswobodzenie sie z aksjomatow kobiety matki zony", bo facet tym bardziej tego
                > braku nie uzupelni w rodzinie (no chyba ze zostal wyjatkowo wychowany w
                > cudownych okolicznosciach i zone karierowiczke doskonale zastapi jako ojciec
                > kurak domowy).

                Na wychowaniu swiat sie nie konczy.
                Moj facet byl wychowany tradycyjnie, czyli obslugiwany przez kobiety. Jakos nie
                bylo problemu z nauka sprzatania, dbania o dom i podzialem obowiazkow. Nie ma
                co sie zaslaniac "domem i wychowaniem", czyli lenistwem. I nie ma mowy o
                idiotycznym podziale wyborze miedzy domem a kariera - przyklad moich rodzicow
                doskonale pokazuje, ze mozna polaczyc i jedno, i drugie, nikt kariery dla domu
                poswiecac nie musi, ani na odwrot - ale tylko wtedy, kiedy drugiej stronie tez
                na tym zalezy.
                • 1jacek Re: Feminizm plagą 18.04.07, 14:48
                  bene_gesserit napisała:

                  > 1jacek napisał:
                  > > Raczej nie przyjal bym do pracy kogos kto nie wie dlaczego chce pracowac,
                  > ani
                  > > wogole czy ma jakiekolwiek predyspozycje... chyba proste
                  >
                  > Plec nie jest predyspozycja. Uwaznym i troskliwym opiekunem dzieci moze byc
                  > facet (przedszkolanek), swietna kierowczynia - kobieta. Wytlumacz mi, jak ma
                  > sie plec do ich kwalifikacji.

                  Ma sie tak, ze kobieta ma instynkt macierzynski, instynkt opiekunki i jako
                  zwierze samica jest lepsza do opiekowania sie malymi ssakami.
                  Natomiast samiec ma swoj testosteron i instynkt zdobywcy, lepiej nadaje sie do
                  dlugich wypraw tirem za granice w obcy teren gdzie musi sobie poradzic z
                  krwiozerczymi tubylcami. Jest bardziej wytrzymaly na zmeczenie i dobrze tyra
                  jako wol zaprzegowy.

                  Wszystko czego doswiadczylem w zyciu potwierdza moje podejscie. Mozesz probowac
                  przekonac mnie ze jest inaczej, ale to tak jakbys chciala przekonac mnie ze to
                  jak nazywam kolory jest bledne i ze powinienem pozamieniac nazwy.

                  > > Braki snu, zmeczenie, ciagle za kolkiem... wszystko ma swoja cene.
                  >
                  > Sa kobiety, ktore sa gotowe to robic.
                  > Gdzies tak rok temu byl w "Magazynie" wywiad z kierowczynia tira. Normalna
                  > kobieta ok. 40, ktora lubi swoja prace, ale nienawidzi tlumaczyc, ze na
                  > postojach sie nie puszcza.

                  Fajny rodzynek.

                  > > > Jednak sadze, ze wycieczki osobiste w miejsce argumentow w dyskusji
                  > pokaz
                  > > uja,
                  > > > ze masz problem z argumentowaniem i dyskutowaniem. c.b.d.u.
                  > >
                  > > Dobrze to demonstrujesz.
                  >
                  > Ja bym powiedziala, ze twoje braki sa widoczne same z siebie, ja nic
                  > demonstrowac w tej sprawie nie musze.

                  Moje braki moga byc wynikiem jedynie tego, ze masz sfiksowany obraz
                  rzeczywistosci, wyssany ze swojego wlasnego palca.

                  > Na wychowaniu swiat sie nie konczy.
                  > Moj facet byl wychowany tradycyjnie, czyli obslugiwany przez kobiety. Jakos nie
                  >
                  > bylo problemu z nauka sprzatania, dbania o dom i podzialem obowiazkow. Nie ma
                  > co sie zaslaniac "domem i wychowaniem", czyli lenistwem. I nie ma mowy o
                  > idiotycznym podziale wyborze miedzy domem a kariera - przyklad moich rodzicow
                  > doskonale pokazuje, ze mozna polaczyc i jedno, i drugie, nikt kariery dla domu
                  > poswiecac nie musi, ani na odwrot - ale tylko wtedy, kiedy drugiej stronie tez
                  > na tym zalezy.

                  Checi to podstawa. Dlaczego jednak mam wrazenie ze feministki sa strasznie
                  niechetne chocby dotykaniu tego, co "tradycyjne"?
                  • bitch.with.a.brain Re: Feminizm plagą 19.04.07, 09:59
                    Problem polega na tym,ze przez presję społeczną w rolę opiekunek wchodza nawet
                    te kobiety,które się do tego nie nadają.Naprawde chodzi tylko o to,zeby ludzie
                    realizowali się w tmy w czym chcą sie realizować,w czym czują się dobrzy,a nie w
                    tym,co narzuca im społeczeństwo.

                    dlugich wypraw tirem za granice w obcy teren gdzie musi sobie poradzic z
                    krwiozerczymi tubylcami.

                    Fajnie mitologizujesz,to prawie jak socrealistyczne budowanie mitu robotnika
                    wykuwającego ze stali Nową Ojczyznę:)
                    A co z facetami,którzy nie nadają się do wypraw,a na widok tubylcow robią w
                    gacie ze strachu?Albo zwyczajnei ich takie wyprawy nie kręcą?A z kobietami,
                    ktore najlepiej czują się w czasie wyrpawy, uwielbiają to, są wytrzymałe?
                    Po co narzucac cos komuś.


                    Checi to podstawa. Dlaczego jednak mam wrazenie ze feministki sa strasznie
                    niechetne chocby dotykaniu tego, co "tradycyjne"
                    Zapewne z tego samego powodu,co mężczyźni są tak niechętni choćby dotykaniu
                    tego,co tradycyjnie "kobiece".Po prostu sprzatanie jest nudne,a dalekie wyprawy
                    ciekawe.Zmienianie pampersow jest mniej fajne niż zdobyanie uznania.
                    • 1jacek Re: Feminizm plagą 20.04.07, 02:23
                      bitch.with.a.brain napisała:

                      > Problem polega na tym,ze przez presję społeczną w rolę opiekunek wchodza nawet
                      > te kobiety,które się do tego nie nadają.

                      To juz sprawa kierownictwa przedszkola.

                      > Naprawde chodzi tylko o to,zeby ludzie
                      > realizowali się w tmy w czym chcą sie realizować,w czym czują się dobrzy,a nie
                      > w
                      > tym,co narzuca im społeczeństwo.

                      Sama rzeczywistosc narzuca pewne normy i ograniczenia.

                      > dlugich wypraw tirem za granice w obcy teren gdzie musi sobie poradzic z
                      > krwiozerczymi tubylcami.
                      >
                      > Fajnie mitologizujesz,to prawie jak socrealistyczne budowanie mitu robotnika
                      > wykuwającego ze stali Nową Ojczyznę:)
                      > A co z facetami,którzy nie nadają się do wypraw,a na widok tubylcow robią w
                      > gacie ze strachu?Albo zwyczajnei ich takie wyprawy nie kręcą?

                      Niewiem po co probujesz odnalezc linie obrony kobiecej zaradnosci w najbardziej
                      nieporadnych facetach.

                      To ze jakas laska lubi podroze i wydaje jej sie ze sobie pozwiedza jezdzac tirem
                      jest smieszne. Do calej intrygi dochodza postoje w najmniej przyjemnych
                      zajazdach, posilki w knajpach, barach, tankowanie w srodku nocy na podejrzanych
                      stacjach bezynowych... wyjazd tirem za granice trwa nieraz ladnych pare dni.
                      Jest duzo momentow w ktorych wolal bym zeby kierowca w mojej firmie i w moim
                      tirze wyladowanym drogim ladunkiem byl gruby facet z tatuazem niz dziarska
                      dziewucha przykuwajaca uwage zbirkow...

                      > A z kobietami,
                      > ktore najlepiej czują się w czasie wyrpawy, uwielbiają to, są wytrzymałe?
                      > Po co narzucac cos komuś.

                      Jakos mnie to nie przekonuje.

                      > Checi to podstawa. Dlaczego jednak mam wrazenie ze feministki sa strasznie
                      > niechetne chocby dotykaniu tego, co "tradycyjne"

                      > Zapewne z tego samego powodu,co mężczyźni są tak niechętni choćby dotykaniu
                      > tego,co tradycyjnie "kobiece".Po prostu sprzatanie jest nudne,a dalekie wyprawy
                      > ciekawe.Zmienianie pampersow jest mniej fajne niż zdobyanie uznania.

                      Zwykle jest tak ze fajne wydaje sie to czego nie masz, a gdy juz te podroze
                      staja sie uciazliwe i meczace, zaczynaja wywolywac w tobie mdlosci, zaczynasz
                      tesknic za cieplym domem, pieluchami i gotowaniem obiadkow bez presji, ponizen,
                      utrapien i wszelkich innych zmartwien na karku. Ale to juz "te kobiety" musza
                      sie same na wlasnej skorze przekonac co jest fajne a co jest mitem.
                      • bitch.with.a.brain Re: Feminizm plagą 20.04.07, 08:38
                        To juz sprawa kierownictwa przedszkola.

                        Nie chodziło mi o zawód opiekunki tylko o rolę opiekunki.

                        Niewiem po co probujesz odnalezc linie obrony kobiecej zaradnosci w najbardziej
                        nieporadnych facetach.

                        Ktoś,kto nei czuje się dobrze jako kierowca tira nei jest nieporadny.Może po
                        prostu woli się realizowac w innej dziedzinie.

                        Jest duzo momentow w ktorych wolal bym zeby kierowca w mojej firmie i w moim
                        tirze wyladowanym drogim ladunkiem byl gruby facet z tatuazem niz dziarska
                        dziewucha przykuwajaca uwage zbirkow...

                        Jeżeli to twoja firma masz oczywiście prawo wybierać kto będzie pracował.Możesz
                        nawet specjalnie podtuczyć kierowców i zafundowac im wizytę w salonei tatuażu:)
                        Ale to nie znaczy,że ktoś inny nie bedzie chcial przyjąć do pracy kobiety.
                        Zresztą jeśli zastanawiasz się co przyciąga kobiety do takiej pracy pomyśl też
                        nad tym co przyciąga facetów?postoje w najmniej przyjemnych
                        zajazdach, posilki w knajpach, barach, tankowanie w srodku nocy na podejrzanych
                        stacjach bezynowych...??To ich tak kręci?Czy moze kasa?Zapewne kobiety przyciąga
                        dokładnie to samo.

                        > > Po co narzucac cos komuś.
                        >
                        > Jakos mnie to nie przekonuje.

                        Jeżeli cie nei przekonuje,że nie ma po co narzucać ludziom sposobu zycia to ja
                        nic na to nie poradzę.

                        > Zwykle jest tak ze fajne wydaje sie to czego nie masz, a gdy juz te podroze
                        > staja sie uciazliwe i meczace, zaczynaja wywolywac w tobie mdlosci, zaczynasz
                        > tesknic za cieplym domem, pieluchami i gotowaniem obiadkow bez presji, ponizen,
                        > utrapien i wszelkich innych zmartwien na karku. Ale to juz "te kobiety" musza
                        > sie same na wlasnej skorze przekonac co jest fajne a co jest mitem.

                        Jeżeli to gotowanie obiadków jest takie fajne to dlaczego się tym nie zajmiesz?
                        • karolana Re: Feminizm plagą 26.04.07, 13:54
                          Bitch, przecież to nie chodzi o to żeby ludzie byli wolni w swych wyborach i
                          szczęśliwi! To chodzi o to żeby było tak, jak kiedyś, bo tak jest dobrze, nie
                          trzeba myśleć, dostosowywać się... Wszystko, co trzeba zrobić, to przyłożyć
                          szablon i odfajkować chowając do szufladki... Wiadomo!
                          - facet = inteligencja, logika, siła, aktywność, ambicje, zaradność, pieniądze,
                          władza, itd
                          - kobieta = uczuciowość, emocje, bierność, słabość, uległość, dzieci, dom, gary,
                          podległość, zależność, itd.
                          I wszystko jasne, proste, wygodne, z góry ułożone i przesądzone.
                          A że komuś nie pasuje, nie znajduje w tym patriarchalnym stereotypie
                          szczęścia... no trudno! Jego/jej problem!
                      • karolana Re: Feminizm plagą 26.04.07, 13:57
                        > Jest duzo momentow w ktorych wolal bym zeby kierowca w mojej firmie i w moim
                        > tirze wyladowanym drogim ladunkiem byl gruby facet z tatuazem niz dziarska
                        > dziewucha przykuwajaca uwage zbirkow...

                        a gruba babka z tatuazem? taka 180 cm wzrostu, chodząca na siłownię... albo
                        uprawiająca jakies sztuki walki?? Znam kilka!!
                        ach, zapomniałam, nie rozmawiasz ze mną :P
            • misiu-1 Re: Feminizm plagą 18.04.07, 09:50
              bene_gesserit napisała:

              > Ale wlasciwie dlaczego cie to obchodzi? Z jakiego powodu niby mialbys
              > dociekac, po kiego diabla ona chce pracowac jako kierowczyni, a ktos inny -
              > jako przedszkolanek? To przez takich zastanawiajacych sie "o co im wlasciwie
              > chodzi, bo przeciez nie o fajna prace i/lub fajna place", tacy ludzie maja
              > problemy, bo przyprawia sie im geby puszczalskiej albo pedofila, weszac
              > ukryte motywacje.

              Skoro Ty chciałabyś robić to, co chcesz (np. jeżdzić ciężarówką), to dlaczego
              komuś odmawiasz tego samego? Oni widocznie chcą dociekać, przyprawiać i węszyć.
              Dlaczego Tobie ma być wolno a im nie? Dlaczego wolność jeżdżenia ciężarówką ma
              być lepsza od wolności dociekania? :-))
        • jordi4u Re: Feminizm plagą 17.04.07, 09:03
          co to jest "kierowczyni"??? bo to słowo brzmi nie wiem.. pokracznie, jak kupa,
          jakiś leksykalny gniot! ;))
      • bitch.with.a.brain Re: Feminizm plagą 17.04.07, 00:30
        wolę się specjalizowac w tym w czym jestem dobra niż w tym w czym jest dobra
        statystyczna kobieta.Co mi z tego,ze przeciętna kobieta rozróżnia dobrze
        odcienie kolorów jesli ja nie wiem czym się rózni brązowy,kasztanowy,
        burgundowy,mokka i ciemnorudy.
        co do gotowania to każdy człowiek jesli nie jest jakos upośledzony jest w stanie
        opanować sztukę przyrzadzania prostych posiłów.Żadnego związku z płcią czy
        feminizmem to nie ma.
        • jordi4u Re: Feminizm plagą 17.04.07, 09:06
          a co do gotowania to i tak w znacznej większości restauracji na etacie jest
          szef kuchni, nie szefowa ;)
          • 1jacek Re: Feminizm plagą 18.04.07, 00:29
            jordi4u napisał:

            > a co do gotowania to i tak w znacznej większości restauracji na etacie jest
            > szef kuchni, nie szefowa ;)

            szowinista :)
        • 1jacek Re: Feminizm plagą 18.04.07, 00:29
          bitch.with.a.brain napisała:

          > wolę się specjalizowac w tym w czym jestem dobra niż w tym w czym jest dobra
          > statystyczna kobieta.

          ale czy to musi isc w parze z eliminowaniem tego w czym jest dobra statystyczna
          kobieta?

          > Co mi z tego,ze przeciętna kobieta rozróżnia dobrze
          > odcienie kolorów jesli ja nie wiem czym się rózni brązowy,kasztanowy,
          > burgundowy,mokka i ciemnorudy.

          > co do gotowania to każdy człowiek jesli nie jest jakos upośledzony jest w stani
          > e
          > opanować sztukę przyrzadzania prostych posiłów.Żadnego związku z płcią czy
          > feminizmem to nie ma.

          Sprobuj wyzyc na takich prostych posilkach, cale zycie.
          • kocia_noga Re: Feminizm plagą 18.04.07, 08:17
            1jacek napisał:

            >
            > > co do gotowania to każdy człowiek jesli nie jest jakos upośledzony jest w
            > stani
            > > e
            > > opanować sztukę przyrzadzania prostych posiłów.Żadnego związku z płcią cz
            > y
            > > feminizmem to nie ma.
            >
            > Sprobuj wyzyc na takich prostych posilkach, cale zycie.

            No tak,małżeństwo potrafiące zrobic tylko kilka prostych potraw to tragedia
            jeśli zyją na pustyni i są smakoszami.
          • bitch.with.a.brain Re: Feminizm plagą 18.04.07, 08:42
            a gdzie tu widzisz eliminowanie?Chodzi o to,żeby każdy sie rozwijał w tmy w czym
            chce,w czym czuje się dobrze a nie ze względu na płeć.Nie chdozi o to,żeby
            zakazać przecietnej kobiecie rozróżniania dobrze koloró.Chodzi o to,żeby mógł
            się w tmy też specjalizowac facet, ktoremu to dobrze wychodzi, a taka kobieta
            jak ja lepiej jak się zajmie czymś innym.

            Sprobuj wyzyc na takich prostych posilkach, cale zycie.
            A co za problem? Nie trzeba jeść wyrafinowanych potraw.Poza tym są restauracje.
            Po to jest tak rozwinięty rynek róznych usług żeby człowiek nie musial umieć
            wszystkiego.
            Poza tym nadal nie wiem co ma feminizm do gotowania.
            • 1jacek Re: Feminizm plagą 18.04.07, 15:07
              bitch.with.a.brain napisała:

              > a gdzie tu widzisz eliminowanie?Chodzi o to,żeby każdy sie rozwijał w tmy w czy
              > m
              > chce,w czym czuje się dobrze a nie ze względu na płeć.Nie chdozi o to,żeby
              > zakazać przecietnej kobiecie rozróżniania dobrze koloró.Chodzi o to,żeby mógł
              > się w tmy też specjalizowac facet, ktoremu to dobrze wychodzi, a taka kobieta
              > jak ja lepiej jak się zajmie czymś innym.

              Pewnie ze tak. Ale zeby sie to kupy trzymalo, rozumiesz? A nie tak ze kobiety
              nagle zrzucaja okowy matek i opiekunek, wymagajac aby ich miejsce zajeli faceci.
              Bo tak sie nie stanie.

              >> Sprobuj wyzyc na takich prostych posilkach, cale zycie.

              > A co za problem? Nie trzeba jeść wyrafinowanych potraw.Poza tym są restauracje.
              > Po to jest tak rozwinięty rynek róznych usług żeby człowiek nie musial umieć
              > wszystkiego.
              > Poza tym nadal nie wiem co ma feminizm do gotowania.

              Zylem 1.5 roku na knajpach i restauracjach, tez roznych potrawach szybkich w
              przygotowaniu (tych najlepszych najdrozszych)... nie chcesz wiedziec w jakim
              stanie byl moj zoladek po tym wszystkim...
              Idz z trojka dzieci i mezem do restauracji, takiej dobrej zeby bylo oczywistym
              ze dostajesz swieze jedzenie. Podlicz 30 dni w miesiacu ile placisz, ile to
              kosztuje w roku... i z czego zrezygnujesz - z nowego samochodu, domu, ze studiow
              dla dzieci? Chyba ze mowimy znowu o tych wyjatkach czyli ludziach zarabiajacych
              tyle ze maja powyzej uszu... i to jakis multimilionerach chyba.

              Feminizm jest przeciez wrogiem kobiety gotujacej, sprzatajacej, dbajacej o dom i
              dzieci kosztem kariery zawodowej... chyba ze cos parafrazuje?
              • kocia_noga Re: Feminizm plagą 18.04.07, 15:16
                1jacek napisał:


                > Zylem 1.5 roku na knajpach i restauracjach, tez roznych potrawach szybkich w
                > przygotowaniu (tych najlepszych najdrozszych)... nie chcesz wiedziec w jakim
                > stanie byl moj zoladek po tym wszystkim...
                > Idz z trojka dzieci i mezem do restauracji, takiej dobrej zeby bylo oczywistym
                > ze dostajesz swieze jedzenie. Podlicz 30 dni w miesiacu ile placisz, ile to
                > kosztuje w roku... i z czego zrezygnujesz - z nowego samochodu, domu, ze
                studio
                > w
                > dla dzieci? Chyba ze mowimy znowu o tych wyjatkach czyli ludziach
                zarabiajacych
                > tyle ze maja powyzej uszu... i to jakis multimilionerach chyba.
                >
                > Feminizm jest przeciez wrogiem kobiety gotujacej, sprzatajacej, dbajacej o
                dom
                > i
                > dzieci kosztem kariery zawodowej... chyba ze cos parafrazuje?


                To parafrazowanie mnie ujęło.

                Co ty byś Jacku chciał? Ożenić w Polsce możesz się tylko z jedną kobietą i nic
                nie stoi na przeszkodzie,zebys sobie znalazł taka, co lubi i umie gotowac,oraz
                poniewaz wiesz, jak cenna jest ta jej umiejętnośc, zaoferował jakiś równie
                cenny swój wkład w wasze gospodarstwo domowe.Możesz znaleźć sobie zone nie
                tylko lubiąca i potragfiaca gotowac,ale też z poglądami tobie bliskimi.
                Co ci więc przeszkadzają kobiety które nie lubia gotowania?A te,co nie
                potrafią, to co chcesz z nimi zrobić? Bo sa takie, co nie potrafią a nawet
                takie co nie lubia i nie potrafią.
                Dla mnie twoje myslenie to zagadka nie do rozwikłania.
              • bitch.with.a.brain Re: Feminizm plagą 18.04.07, 21:43
                taa parafrazujesz.Może jeszcze naduzycie semantyczne?albo jesteś niedouczony
                albo kłamiesz.Poniewaz istnieje domniemanie niewinności przyjmuję,że to pierwsze.
                Feminizm nie jest wrogiem kobiety pozostającej w domu.Jesli chce ma prawo do
                takiego wyboru.tak samo jak kobieta jeżdzaca tirem ma prawo do takiego sposobu
                zycia.

                A nie tak ze kobiety
                nagle zrzucaja okowy matek i opiekunek, wymagajac aby ich miejsce zajeli faceci

                A co złego jest w tym,że kobieta nie chce brać na siebie większości obowiązków
                domowych?Jeżeli konkretnemu facetowi to nei odpowiada to nie musi się z taką
                kobietą wiązać.Ja np nei jestem w żadnych okowach i w ogóle się obowiązkami
                domowymi nie zajmuję.Jak komuś to nie pasuje to szuka innej,a ja jestem z
                mężczyzną,ktory to akceptuje.
    • johnny-kalesony Re: Feminizm plagą 16.04.07, 04:43
      Ten artykuł nieco przpomina (dla mnie na przykład zupełnie niezrozumiałe)
      felietonowe załamywanie rąk nad statystykami wzrostu przemocy domowej Szwedów
      wobec Szwedek. Dlaczego feletonistkę dziwi wzrost przemocy domowej
      polit-poprawnych Szwedów wobec polit-poprawnych Szwedek?
      Skoro mężczyznom od lat wkłada się do głów, żeby najpierw nie przepuszczali
      kobiet jako pierwszych, nie pomagali dźwigać cięższych przedmiotów, a później -
      żeby traktowali wszystkich "równo", bez podziału na płeć ...
      Skoro tak jest, to czego można się spodziewać?
      Po prostu mężczyźni - zgodnie z postulatem feminizmu - przestają zauważać
      kobiety, przestają traktować je ze specjalną atencją. A zaczynają - po męsku.
      Jak unifikacja, to unifikacja ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • falafala Re: Feminizm plagą 16.04.07, 09:43
        > Po prostu mężczyźni - zgodnie z postulatem feminizmu - przestają zauważać
        > kobiety, przestają traktować je ze specjalną atencją. A zaczynają - po męsku.
        Zgodnie z Twoja teoria kazdy facet z kazdym facetem sie nap..dala przy blizszej
        znajomosci, tak po kumplowsku;). A w krajach gdzie kobiety traktuje sie z
        atencja, caluje po raczkach, przepuszcza przodem , vel Polska, przemoc domowa
        jest zjawiskiem marginalnym, bo kobiety to nawet kwiatkiem sie nie bije...
        Po co tworzysz takie niespojne teorie, by pasowaly do Twojej wizji?
        • cherryhill Re: Feminizm plagą 16.04.07, 11:06
          falafala napisała

          A w krajach gdzie kobiety traktuje sie z
          > atencja, caluje po raczkach, przepuszcza przodem , vel Polska, przemoc domowa
          > jest zjawiskiem marginalnym, bo kobiety to nawet kwiatkiem sie nie bije...

          no właśnie tak!w 100%! Obecny prezydent Łodzi wysłany na kongers do Pekinu (
          kilka lat temu) dot. spraw kobiet zaczął swoją prelekcję od słów że kobiety w
          Polsce nie są dyskryminowane, wręcz przeciwnie ciesza sie specjalnymi względami
          czego dowodem jest całowanie dłoni... to nie żart!
          cherry
          • bene_gesserit Re: Feminizm plagą 16.04.07, 11:10
            Przeciez to dyzurny argument na tym forum.
            "Po rekach calowane i w drzwiach przepuszczane jeszcze sie skarzycie". "Oj, bo
            przestane cmokac w nadgarstki i w drzwiach przepuszczac, jak chcecie rownosci.
            Plaszcza podawac nie bede!".
          • aelithe Re: Feminizm plagą 16.04.07, 18:58
            Cherryhill ; ale całowanie rąk jest przykładem szacunku do kobiet. W tradycji
            polskiej całowano w rękę wyłacznie króla, biskupa i książąt krwi. Tak więc
            całowanie ręki kobiety jest przykładem uwielbienia dla kobiety i wręcz
            królewskiej czci jaką się oddaje.
            Oczywiście doskonale rozumiem femistki, że czują się niedowartościowane poprzez
            brak odpowiedniej dawki przemocy i oczekują od nas płci brzydszej wypychania z
            kolejki, podcinania nóg przy noszeniu cięzkich przedmiotów i nie wpuszczania
            przed sobą w drzwi. Szczerze mówiąc marzą im się zwyczaje tureckie. Kiedy
            mężczyzna pierwszy wchodzi do domu, baru i pozwala łaskawie swojej połowie
            zając miejsce obok.
            • cherryhill Re: Feminizm plagą 16.04.07, 21:26
              aelithe napisał:

              Szczerze mówiąc marzą im się zwyczaje tureckie. Kiedy
              > mężczyzna pierwszy wchodzi do domu, baru i pozwala łaskawie swojej połowie
              > zając miejsce obok.

              yhy! a przodem puszcza tylko kiedy przechodza przez pole minowe...

              cherry
              • aelithe Re: Feminizm plagą 18.04.07, 16:22
                A skąd weźmie posag na drugą. Żona w Turcji to dość kosztowny element
                inwentarza. Raczej się ją szanuje.
                • kocia_noga Re: Feminizm plagą 18.04.07, 16:26
                  aelithe napisał:

                  > A skąd weźmie posag na drugą. Żona w Turcji to dość kosztowny element
                  > inwentarza. Raczej się ją szanuje.


                  No i teraz rozumiem,jakiego rodzaju szacunek masz na mysli.
                  Ale z logika kiepściutko.
                  Nie musisz odpowiadac, ale jesli się na to zdecydujesz,to z góry ci potakuję.
                  • aelithe Re: Feminizm plagą 18.04.07, 16:39
                    Mieszasz tamaty kocianogo. Czym inny jest szacunek w kulturze polskiej do
                    kobiety. Czym innym cenienie żony przez turków. Żadna szanująca się rodzina
                    turecka nie da swojej córki mężczyźnie o złej reputacji, np. takiemu, który
                    bardzo źle traktował swoją poprzednią żonę. Chyba, ma znacznie wyższą pozycję
                    niż rodzina dziewczyny; albo zapewni wyjątkowy posag.
                    Prywatnie zawsze podziwiałem podziw moich muzułmańskich kolegów dla ich matek.
                    Czy to świadczy twoim zdaniem o braku szacunku?
                    Trzeba głęboko poznać kulturę by ją obiektywnie oceniać, nie na zasadzie
                    pozorów, ale na podstawie całości obrazu jej funkcjonowania.
                    • kocia_noga Re: Feminizm plagą 18.04.07, 17:09
                      aelithe napisał:

                      Czym inny jest szacunek w kulturze polskiej do
                      > kobiety.

                      Piszesz,ze turecka odmiana szacunku do inwentarza ci odpowiada.
                      Wolno ci.
                      Ale na tym nie poprzestajesz, chcesz narzucić swoje wizje i upodobania innym
                      osobom.
                      To ci mniej wolno,ale próbuj.
                      • aelithe Re: Feminizm plagą ekh 18.04.07, 17:23
                        Nie konfabuluj. Nie przytaczaj mi wypowiedzi, których nie udzieliłem.

                        Trochę twoje wypowiedzi przypominają mi posłankę Senyszyn. Nigdy nie
                        ustosunkowuje się do wypowiedzi innych, skupiając się na obnrażaniu wszytskich
                        kontrdyskutantów.
                        Albo moja eks szefow. Czy wsadził mu Pan palca w dupę? Na pewnoi nie. A zawsze
                        trzeba wsadzać palca w dupę. >)
                        • kocia_noga Re: Feminizm plagą ekh 18.04.07, 17:33
                          aelithe napisał:

                          > Nie konfabuluj. Nie przytaczaj mi wypowiedzi, których nie udzieliłem.


                          Kłamiesz.
                          Oto twoje wypowiedzi:

                          "Szczerze mówiąc marzą im się zwyczaje tureckie. Kiedy
                          mężczyzna pierwszy wchodzi do domu, baru i pozwala łaskawie swojej połowie
                          zając miejsce obok. "

                          "Żona w Turcji to dość kosztowny element
                          inwentarza. Raczej się ją szanuje. "

                          Do swojej głupoty i chamstwa oraz obsesji dodajesz jeszcze wypieranie się w
                          zywe oczy.
                          Dalsza rozmowa z tobą jest wykluczona.
                          • aelithe Re: Feminizm plagą ekh 18.04.07, 17:42
                            kocia_noga napisała:

                            > aelithe napisał:
                            >
                            > > Nie konfabuluj. Nie przytaczaj mi wypowiedzi, których nie udzieliłem.
                            >
                            >
                            > Kłamiesz.
                            A gdzie tu jest napisane, że mam na to czy tamto ochotę ??
                            > Oto twoje wypowiedzi:
                            >
                            > "Szczerze mówiąc marzą im się zwyczaje tureckie. Kiedy
                            > mężczyzna pierwszy wchodzi do domu, baru i pozwala łaskawie swojej połowie
                            > zając miejsce obok. "

                            " im " nie ma znaczenia "ja" w wypowiedzi.

                            > "Żona w Turcji to dość kosztowny element
                            > inwentarza. Raczej się ją szanuje. "

                            odnieś do poprzedniej wypowiedzi
                            >
                            > Do swojej głupoty i chamstwa oraz obsesji dodajesz jeszcze wypieranie się w
                            > zywe oczy.
                            > Dalsza rozmowa z tobą jest wykluczona.
                            Własnej głupoty się ocenia. Co do chamstwa, nie używam słów wulgarnych, nie
                            obrażam moich dyskutantów, co ty dokonujesz nagminnie. Na czym obsesje mają
                            polegać. Proponuję przeczytać ustępst z podręcznika psychiatrii na temat obsesji.
                            Na razie nie udomuntowałaś mi wypierania się moich wczesniejszych słów. Z
                            preamedytacja stosujesz wyrywanie słow z kontekstu. Unikasz ustosunkowania się
                            do całości wypowiedzi, a obsesyjnie znęcasz się nad wyrwanymi z kontekstu
                            słowami i zdaniami. MHO trudno to nazwać rozmową.
            • karolana Re: Feminizm plagą 17.04.07, 00:40
              ale powiedz mi dlaczego przeciwieństwem ślinienia po łapach ma być zwykłe
              chamstwo pomieszane ze złośliwością??
              czy nie można wymagać neutralnej uprzejmości mężczyzn wobec kobiet, takiej jak
              mężczyzn wobec meżczyzn? czy może faceci między sobą nagminnie stosują
              przytoczone przez ciebie strategie:
              wypychanie z kolejki,
              podcinanie nóg przy noszeniu cięzkich przedmiotów
              nie wpuszczanie przed sobą w drzwi
              z moich obserwacji wynika, że nie... więc o co biega??
              • aelithe Re: Feminizm plagą 18.04.07, 16:16
                No cóż; ale z wypowiedzi tgw. "femistek" . Wynika, że tego typu zachowań kobiety
                oczekują.
                Przepuszczenie kolegi z pracy na pewno nie skończy się oskarżeniem o
                molestowanie seksualne; wypicie z nim kawy tez tego nie spowoduje. Spojrzenie na
                jego marynarkę nie zaowocuje pozwem o molestowanie seksualne z powodu antrętnego
                gapienie się. W przypadku Pań, w niektórych krajach takoweż są codziennością; a
                co sądzę z wypowiedzi niektórych z was; mozliwość zniszczenia każdego faceta w
                polu widzenia staje się waszą obsesją.
                • bitch.with.a.brain Re: Feminizm plagą 19.04.07, 10:05
                  czuję się niepełnowartościową feministką,bo jeszcze żadnego nie zniszczyłam:(
                  • aelithe Re: Feminizm plagą 25.04.07, 18:23
                    nic straconego; zawsze możesz któregoś zgnębić. Chwilowo tego w brud.
            • bene_gesserit Re: Feminizm plagą 17.04.07, 02:20
              O ktorej konkretnie kobiecie piszesz, aelithe? Ktorej sie oddaje te krolewska
              czesc? Bo nie lapie.
              Rozumiem, ze jesli zaharowana matka trojki dzieci, ktora na codzien nie wie, w
              co wlozyc rece, bo z roboty musi leciec po dzieciaki do przedszkola, potem
              zrobic zakupy, wstawic zupe, pamietac o praniu i pomoc pociechom w lekcjach
              itd - wiec jesli ta pani zostanie buchnieta w mankiet przez skruszonego
              malzonka-pijaczyne raz do roku (ok, ok - raz na miesiac) - to ma sie poczuc jak
              krolowa, tak? Taki kop energii, zeby mogla kolejne dni zasuwac jak dziki
              wielblad.

              Mi sie marzy rzeczywistosc, w ktorej obowiazkami dziela sie ludzie, zyjacy
              razem, po polowie; zamiast polskiego standardu "w drzwiach cie przepuszczam i
              plaszcz podaje, w reke caluje, bo czcze jak krolowa, a teraz podaj kobieto
              obiad oraz posprzataj tu, bo brudno i dzieckiem sie zajmij, bo sie wydziera"

              Jakos mi te twoje wywody przypomijaja logike poprzedniego systemu: "kobiety
              szanujemy, a jakze, swieto kobiet jest w marcu, dostaja po gozdziku i rajstopy,
              tu mamy na to pokwitowania". He he he :(((((
              • aelithe Re: Feminizm plagą 18.04.07, 16:21
                Czy ty nie uznajesz słowa uczucie, zwajemny szacunek? Czy według ciebie każdy
                związek z mężczyzną to bicie przez pijaka.
                Sens logiczny twojej wypowiedzi jest jednozanczny. Wszyscy mężczyźni to pijacy,
                którzy leją swoje żony.
                Pocałunek w dłon jest dowodem szacunku; ale tymczasem feministki uważają go za
                seksizm i sposób na poniżenie kobiety. Podobnie wpuszczenie przed sobą czy
                ustąpienie miejsca w tramwaju lub autobusie. Dla mnie takie patrzenie na świat
                jest chore. Nie zależnie od tego jak pzornie górnolotnymi hasłami je ubarwisz.
                Podstawą relacji między ludźmi powinien być wzajemny szacunek; a nie
                udawodniania kto jest lepszy.
                • kocia_noga Re: Feminizm plagą 18.04.07, 16:24
                  aelithe napisał:


                  > Sens logiczny twojej wypowiedzi jest jednozanczny. Wszyscy mężczyźni to
                  pijacy,
                  > którzy leją swoje żony.

                  Niezrozumiałes.Masz poważne trudności w wyciąganiu prawidłowych wniosków, czyli
                  mysleniu logicznym.
                  Życzę ci,zebyś znalazł sobie żonę z która mimo to się dogadasz i będziecie się
                  wzajemnie szanowali.
                  • aelithe Re: Feminizm plagą 18.04.07, 16:40
                    Kocia nogo obrażanie ludzi nie podnosi twoje wartości.
                    • pavvka Re: Feminizm plagą 18.04.07, 16:43
                      aelithe napisał:

                      > Kocia nogo obrażanie ludzi nie podnosi twoje wartości.

                      Tak, uważaj, Kocia, bo dadzą za Ciebie mniejszy posag.
                      • kocia_noga Re: Feminizm plagą 18.04.07, 17:12
                        pavvka napisał:

                        > aelithe napisał:
                        >
                        > > Kocia nogo obrażanie ludzi nie podnosi twoje wartości.
                        >
                        > Tak, uważaj, Kocia, bo dadzą za Ciebie mniejszy posag.


                        Już się nie musze bać o ten posag.Jestem w wieku tych bardzo szanowanych,w
                        dodatku mam syna.Ho ho!
                        • aelithe Re: Feminizm plagą 18.04.07, 17:24
                          I pewnie nie dostała posagu od eks męża:)
                    • kocia_noga Re: Feminizm plagą 18.04.07, 17:11
                      aelithe napisał:

                      > Kocia nogo obrażanie ludzi nie podnosi twoje wartości.
                      Możesz się obrażać,ale nie potrafisz logicznie wnioskować.
                      Jesli sie myle, to wyciągnij krok po kroku swój wniosek z tego, co napisała
                      bessercośtam.
                      • aelithe Re: Feminizm plagą 18.04.07, 17:24
                        Twoją specjalnością jest nadinterprestacja wypowiedzi.
        • bene_gesserit Re: Feminizm plagą 16.04.07, 11:06
          Nie "po co", ale "dlaczego". Litosciwie zamilcze nad odpowiedzia.
          • falafala Re: Feminizm plagą 16.04.07, 20:55
            > Nie "po co", ale "dlaczego". Litosciwie zamilcze nad odpowiedzia.
            ?????
    • piekielnica1 Re: Feminizm plagą 16.04.07, 08:34
      Każdy SUKCES mężczyzna odnosi szmodzielnie i bez niczyjej pomocy,
      Za jego porażkę ZAWSZE odpowiedzialna jest kobieta; matka, żona a póżniej córka.
      Tak wynika z lektury męskich postów.
    • bengal Feministki maja lepszy seks ;-) 18.04.07, 16:03

      nastepny link z Guardiana- dlaczego warto byc feministka ;-)
      ja sie absolutnie z teoria na temat seksu zgadzam- kobieta wyzwolona to kobieta
      zmyslowa ;-)

      www.guardian.co.uk/gender/story/0,,2059641,00.html
      • kocia_noga Re: Feministki maja lepszy seks ;-) 18.04.07, 16:09
        Co do,mnie, to wszystko sie zgadza.Mój mąż tez tak uważa.
      • pierdzacy_kon Feministki nie maja seksu 27.04.07, 16:37
        chyba ze z wibratorem
        • karolana Re: Feministki nie maja seksu 27.04.07, 17:36
          no nie ze zwierzętami, to pewne
Pełna wersja