nie-antyfeminista;)

03.06.03, 20:22
Przyszło mi właśnie do głowy, że nieco zbyt szybko przyjąłem miano
antyfeministy. Sugeruje ono bowiem, że istniał sobie feminizm, a potem
pojawili się jacyś jego przeciwnicy, którzy z racji swych wstrętnych poglądów
zostali nazwani antyfeministami.
Tymczasem było przecież dokładnie na odwrót!
Najpierw istniał pewien sprawnie funkcjonujący ład społeczny (do jego
sprawnego funkconowania zaliczam także umiejętnośc autokrytyki i odśrodkowe
reformy), potem przyszły feministki i zaczęły go atakować. Moja zatem pozycja
obrońcy owego ładu jest w stosunku do feministek wcześniejsza. Nazywanie mnie
antyfeministą może zatem prowadzić do zafałszowywania historii!
Poszę mnie zatem od dziś nie nazywać antyfeministą:). Stosowną nazwę wymyślę
sam, lub przyjmę zaproponowaną.
Swoją drogą, słowo: "feministki" też nie jest chyba do końca właściwe... Może
by tak, np.: "antypatriarchatki"?
pozdrawiam.
    • Gość: EWOK Re: nie-antyfeminista;) IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 21:55
      Feminizm (z łacińskiego femina – kobieta), ruch społeczno-polityczny, którego
      celem jest walka o pełne równouprawnienie kobiet.

      Tak więc możesz być zupełnie spokojny i być dalej antyfeministą, niezależnie
      od tego, co było na początku. Ponieważ z faktu, że "na początku był chaos"
      bynajmniej nie wynika, że bałaganiarze stanowią byt pierwotny w stosunku do
      pedantów. :)
      • Gość: maly.k Re: nie-antyfeminista;) IP: 139.57.24.* 03.06.03, 21:57
        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > Ponieważ z faktu, że "na początku był chaos"
        > bynajmniej nie wynika, że bałaganiarze stanowią byt pierwotny w stosunku do
        > pedantów. :)
        To akurat wynika z czegos zupelnie innego.

        Niech moc bedzie z Toba,

        Obi-Wan Kenobi
    • Gość: zula-szpinakistka szpinakomanifa IP: diak:* / 10.2.12.* 04.06.03, 08:50
      prześledzilam proces myslowy wstawiając zamiast "zwolenicy równouprawnienia i
      równych szans" słowo "szpinak".

      zatem przeciwnicy szpinaku byliby antyszpinakistami, a zwolennicy -
      szpinakistami, bo zakładamy, iż istnieje pewna grupa osób, którym szpinak jest
      obojetny. musimy się więc zastanowić z kim i o co walcza szpinakiści - bo
      jeżeli założymy że postawa antyszpinakizmu wtopiona jest w kulturę i
      niewidoczna, to nie można części ludzi obojetnych, nigdy nie jedzących szpinaku
      ze względu na krążace globalnie plotki, iż takowy jest wstrętny, zwalczać,
      tylko informować, że szpinak jest warzywem smacznym i zdrowym, i że mogą choć
      spróbować (jezeli nie próbują może to świadczyć o szpinakofobii i
      mizoszpiniźmie).

      myślę agrafku, że ty być może byłbyś po prostu jakims np. groszkowistą
      przyglądającym się rozmowom szpinakistów i antyszpinakistów z niezrozumieniem,
      z racji tego, że uważasz, że niedoreprezentowany jest np. właśnie groszek,
      nieutożsamiając się z żadną z postaw wobec szpinaku.

      pozdrawiam
      zula
    • Gość: BD Re: nie-antyfeminista;) IP: 195.136.36.* 06.06.03, 16:31
      Witam,

      Sprawa etykiet słownych jest niebanalna. Nie na darmo mamy ruchy "pro-choice"
      i "pro-life", a nie "pro-choice" i "anti-choice" lub "pro-life" i "anti-life".
      I faktycznie z tym feminizmem to trochę rzecz naciągana. Podobnie jak z
      antysemityzmem - bo w końcu Arabowie to też Semici, więc gdyby to słówko
      traktować całkiem dosłownie, to największymi antysemitami byliby Żydzi i
      Amerykanie :-)

      Słowa są różnie przetwarzane - jedne łatwiej, drugie trudniej (co wiąże się np.
      z tzw. nacechowaniem leksyklanym). Z tego względu układ feminizm-antyfeminizm
      jest dla feminizmu korzystny (anty-coś to nie brzmi dobrze). Generalnie zresztą
      ruchy związane z poprawnością polityczną manipulują językiem dla swoich celów
      (dobrym przykładem jest słówko dysktryminacja, że już o homofobii nie wspomnę)
      i warto o tym pamiętać.

      pozdrawiam,

      BD
      • Gość: barbinator Re: nie-antyfeminista;) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 17:18
        Gość portalu: BD napisał(a):

        Generalnie zresztą
        >
        > ruchy związane z poprawnością polityczną manipulują językiem dla swoich celów
        > (dobrym przykładem jest słówko dysktryminacja, że już o homofobii nie
        wspomnę)
        > i warto o tym pamiętać.
        >


        Pisząc o manipulacji językiem sam takiej manipulacji dokonałeś. Sformułowałeś
        zdanie tak aby sugerowało, że TYLKO ruchy związane z poprawnością polityczną
        manipulują (w domyśle: ich przeciwnicy tego nie robią)
        Ponadto samo sformułowanie "ruchy związane z poprawnością polityczną" pachnie
        mi manipulacją.
        Pozdr. B.
Pełna wersja