bri 28.05.07, 10:52 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4181764.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zalozylam_nowe zastanawia mnie 28.05.07, 10:57 jak dochodzi sie do takiego paternalistycznego stosunku do spoleczenstwa? 'ja uwazam, ze obywatelki maja miec okres dla ich dobra, a one nie maja nic do powiedzenia, bo ja wiem lepiej'? czy trzeba byc czesto bita w glowe? Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: zastanawia mnie 28.05.07, 11:00 Myślę, że medycyna powinna zacząć pracować nad tabletką dzięki której bedzie można mieć okres dwa razy częściej niż normalnie. Posłanka Szczypińska mogłaby wtedy zyskać na kobiecości ;) Przy okazji posłanka Szczypińska kiepsko się orientuje w dostępnej antykoncepcji. Już wkładka domaciczna Mirena u wielu użytkowniczek przynosi taki sam efekt jak te jeszcze nie wprowadzone do sprzedaży tabletki. Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe Re: zastanawia mnie 28.05.07, 11:06 bri napisała: > Myślę, że medycyna powinna zacząć pracować nad tabletką dzięki której bedzie > można mieć okres dwa razy częściej niż normalnie. Posłanka Szczypińska mogłaby > wtedy zyskać na kobiecości ;) :) ja bym zyczyla poslance szczypinskiej okresu permanentnego wrecz moze mielibysmy ja w koncu z glowy, a i giertych jakas blaszka by rzucil Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 28.05.07, 12:21 To wszystko z niedopchnięcia Wysoki Sądzie, z niedopchnięcia. Klimakteryjna baba bez chłopa to i uderza ciśnienie do głowy.P Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus ej, triss nie stosuj argumentacji tryglodytow anty 28.05.07, 13:13 fem., nie przystoi to tutaj po tej stronie barykady! Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 No sorry 28.05.07, 16:09 Ale ja głęboko wierzę w to, że chęć represjonowania/ograniczania cudzej seksualności wynika z frustracji seksualnych. W tym sejmie to powinna być obok kaplicy klinika nerwic seksualnych i burdel. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus jesli piszesz o niedopchnieciu, masz blyskawiczna, 28.05.07, 16:12 choc jednoznaczna diagnoze piszesz to samo, ci tacy, ktorz pisza: jestes feministka? masz nieogolone nogi i brak ci chlopa? ten sam poziom, sorry Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jesli piszesz o niedopchnieciu, masz blyskawi 28.05.07, 16:28 Wiem. Nie przeszkadza mi to. Diagnoza "niedopchnięcie" wydaje mi się b. trafna w wielu przypadkach, niezależnie od tego czy mieści się w puli argumentów używanych przez feministki czy nie. Ale może jestem zbyt prymitywnie skontruowana żeby móc uważać się za feministkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus [...] 28.05.07, 16:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: jesli piszesz o niedopchnieciu, masz blyskawi 28.05.07, 18:04 Triss, ja cię przepraszam, ale ten argument jest po prostu chamski... co innego frustracje seksualne, a co innego rzucanie tekstami o klimakterium (które nota bene sama przejdziesz za lat kilka, jeśli jesteś kobietą i naprawdę przykro będzie ci słuchać o czytać, że w zasadzie już powinnaś się z mostu rzucić, bo pożytku z ciebie żadnego), zaś zespół niedopchnięcia, jak to ślicznie ujęłaś, godzi we wszystkie kobiety aktualnie nie mające partnera, podkreślając tym samym, że kobieta bez mężczyzny jest zerem... Hmmm jak na feministkę trochę debilowato, nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: No sorry 28.05.07, 16:15 triss_merigold6 napisała: > W tym sejmie to powinna być obok > kaplicy klinika nerwic seksualnych i burdel. Ale jak widać musi to być burdel również dla kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 28.05.07, 13:56 no, trzeba przyznac, ze ciekawa to definicja "kobiecosci". jesli poslanka Szczypinska definiuje sie jako kobieta przez zakrwawione podpaski raz w miesiacu-to zycze szczescia... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 28.05.07, 14:16 O, mozna pojsc dalej. Jesli kobiecosc = okres, to brak okresu = meskosc. Stoimy zatem w przededniu wielkiej spoleczno-biologicznej operacji narodu: kobiety zmienia sie w mezczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 06.06.07, 12:30 Jednym slowem, nie ma nic bardziej meskiego, niz kobieta w ciazy :-D Odpowiedz Link Zgłoś
braat1 Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 28.05.07, 14:06 Abstrahujac od idiotycznego argumentu o kobiecosci, to czy wie ktos o jakichs badaniach i wplywie takiej tabletki na zdrowie? Jakie ma skutki uboczne? Zastanawiam sie nad tym jak taki lek wplywa na macic. W koncu macica jest przystosowana do iluśtam okresow w ciagu zycia, czy wyeliminowanie okresu nie spowoduje jakchs zwyrodnien macicy? Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus tabletka jest zbyt krotko w uzyciu, zeby cokolwiek 28.05.07, 14:15 powiedziec a ponadto to afera rozdmuchana, kazda kobieta, ktora lyka zwykl pigulke, tez moze wstrzymac okres i lykac pigulke bez przerwy tzn. chodzi o pigulke jednofazowa Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 28.05.07, 14:15 Mam wrazenie, ze firma farmaceutyczna, ktora lek wyprodukowala, przebadala go najpierw. Takie badania trwaja co najmniej piec lat. Odpowiedz Link Zgłoś
lolyta Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 29.05.07, 16:30 > Mam wrazenie, ze firma farmaceutyczna, ktora lek wyprodukowala, przebadala go > najpierw. Takie badania trwaja co najmniej piec lat. no to troche krotko, jak na moj gust, bo skutki moga byc dlugofalowe i wystepowac po 20 latach. Raczej na ten przyklad stosunkowo malo z osob palacych od 5 lat zapada na raka pluc, ale juz jak ktos pali od 30 lat, to zmienia sprawe. Nie twierdze ze na bank to jest niebezpieczne, ale przeciez juz nieraz byly na rynku leki dopuszczone i wycofane bo sie jednak okazywalo, ze na dluzsza mete moga szkodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 28.05.07, 14:19 Tabletka jak to tabletka, pewnie obojętna dla zdrowia nie będzie. Ale np. łykanie tabletek przeciwbólowych raz w miesiącu przez trzy dni z powodu bardzo bolesnych i uciążliwych miesiączek też zdrowe nie jest. W takim wypadku zawsze są jakieś za i przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 28.05.07, 14:59 rozne sa teorie na ten temat- naukowcy zajmujacy sie ta czescia fizjologii twierdza, ze wspolczesna kobieta ma okresow o wiele wiecej niz w poprzednich wiekach. wplyw na to ma nasze odzywianie, dobra kondycja itp., wstrzymanie okresu jest calkowicie normalne w balecie czy sporcie wyczynowym-organizm jest zbyt mocno obciazony, zeby "pozwolic sobie" na rozmazanie. u wielu kobiet okres jest niesamowicie bolesny i niesie ze soba mnostwo pobocznych komplikacji-ktore tez "zdrowe " nie sa. poza tym takie anomalie wskazuja na zaburzenia hormonalne (moga skonczyc sie rakiem) i czesto regulowanie lekami hormonalnymi jest jedynym wyjsciem-licza sie priorytety, a te w kazdej sytuacji sa inne. ja tylko nie rozumiem skad ta troska o zdrowie damskiej czesci spoleczenstwa. na pewno bardziej szkodliwy wplyw na zdrowie maja papierosy, alkohol i narkotyki, ale jak widac one nie maja takiej sily propagandowej w czasach "cywilizacji zycia", czy moze po prostu wedlug PiSu kobiety sa takie glupiutkie, ze nawet o okresie trzeba za nie decydowac :::? Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 31.05.07, 16:56 Ja też olałam tą "kobiecość", a jednak, tak jak Ciebie, braat, trochę mnie tknęło. Czy nie idziemy w stronę toku rozumowania: "tabletka jest dobra na wszystko"? Ostatnie o czym myślę łykając jakiekolwiek "proszkowate świństwo" to komfort. Łykam piguły, bo mnie boli, bom chora, bo coś zagraża mojemu zdrowiu. Okres nie zagraża mojemu zdrowiu, choć niewątpliwie bywa niekomfortowy. Widzę jednak wyraźną różnicę między tabletką antykoncepcyjną, która jest mniejszym złem, a tabletką chamującą okres, tylko dlatego, bo mnie się to nie podoba i ooo. Na razie już na trzecim forum dyskuja idzie o tej "kobiecości", a zdrowie kobiety jakoś na drugim planie. Ja to tak odbieram. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 31.05.07, 19:57 Nawet jesli ta pigułka ma szkodzić to kobieta ma prawo sobie zaszkodzic!!!Tak jak ma prawo sobie szkodzić palacz papierosów, który moze tę trucizne kupić niemal wszędzie.Dlaczego jednym mamy ograncizać wybór? Odpowiedz Link Zgłoś
turbomini Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 31.05.07, 21:48 Oczywiście, kobieta ma prawo wyboru. Ale o ile wszyscy wiemy, że palenie szkodzi, o tyle wokół tej tabletki stworzony został jakiś mit doskonałości i lepszego życia. Na liście genderowej efki ktoś dał linka do ulotki czy tam czego o tych tabletkach - jawią się tam one niczym raj dla kobiet. W konsekwencji większość dyskusji sprowadza się teraz do światopoglądu na temat istnienia takich tabletek. Nie lubię jak się mi wciska kit, że to takie panaceum cudotwórcze, wolałabym żeby powiedzieli: wymyśliliśmy, ale uwaga... Tak oczywiście nikt nie powie, bo sobie we własne gniazdo srał nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 31.05.07, 22:00 No to się zgadzamy:)Lekarze nie informują o skutkach bo dostają prezenty od firm i musza sie wykazać sprzedażą. Byłam kiedyś u ginekologa i on o nic nie pytając od razu chial mi dać receptę. Nie zapytał czy ja w ogóle potrzebuję antykoncepcji czy moze planuję dziecko.Nie dotarła do niego nawet pierwsza odmowa, musialam być naprawdę niemiła. Natomaist na ulotkach to są wszelkie mozliwe skutki wypisane. wiadomo, firma nie chce przegrać potem procesu sądowego.A tak bedzie,ze uprzedzali. Nie rozumiem tez sprowadzania kwestii antykoncepcji do światopoglądu. Niektórzy ludzie sa na tyle niedouczenie że nie rozumieją jak młoda, nowoczesna kobieta i do tego feministka może nie używac pigułek. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 28.05.07, 15:31 Zastanawiam się kiedy wreszcie o pigułkach da się porozmowiać normalnie bez ideologicznego dodatku? Bo na razie to albo pigułka jest lekiem na całe zło, największym wynalazkiem ludzkości a kto nie uzywa ten mocher i zacofaniec albo jest narzędziem szatana. A tak poza tym to z racji wieku ta pani już raczej z tym przejawem kobiecości się osobiście nie styka:) Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus ej, bitch ,w tym wieku pani nie ma kontaktu z kobi 28.05.07, 15:51 ecoscia? kobieta jest sie tylko, jak sie miesiaczkuje? dlaczego stosujesz argumenty tryglodytow antyfem.?? Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: ej, bitch ,w tym wieku pani nie ma kontaktu z 28.05.07, 18:12 ggigus, przewrażliwienie... bitch napisała o TYM przejawie kobiecości Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: kobiecość wg posłanki Szczypińskiej 28.05.07, 16:09 Nie można pozbawiać kobiet ich kobiecości. To jest cytat.Jeżeli pani Szczypińska utożsamia kobiecosć z miesiączkowaniem to dlaczego pisząc o niej nie mam użyć jej własnych ocen?W swoim wlasnym mniemaniu jest zapewne pozbawiona kobiecości. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus to ze poslanka XXX widzi w krwi miesiecznej (patos 28.05.07, 16:14 ) kobiecosc, nie znaczy, ze i Ty musisz redukowac kobiety do cyklu miesiecznego jesli przejmujesz czyjas argumentacje, czasem sie znizasz niebezpiecznie Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: to ze poslanka XXX widzi w krwi miesiecznej ( 28.05.07, 16:48 nie redukuję każdej kobiety tylko piszę o kobiecie konkretnej korzystając z jej poglądów.Nie widze powodu żeby odmówić pani Szczypińskiej prawa do definiowania własnej kobiecości poprzez krwawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
miszmasia Mówimy o "prawie" narzeczonej premiera? 31.05.07, 16:24 To więcej szacunku proszę ;)Ona jest 100% kobietą bo inaczej nasz premier nie zwróciłby na nią uwagi. Argument pani poseł jest bezsensowny i raczej nie znajdzie potwierdzenia w badaniach naukowych. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Jest jeszcze inny problem. 31.05.07, 19:38 Koncerny jak wiadomo mają kasę. Na tyle dużą żeby wyniki badań ubocznych skutków stosowania leków były dla nich korzystne. Jak skończy się dla kobiety taka ingerencja w gospodarkę hormonalną organizmu tego tak naprawdę nie wiemy. Ja swojej córce przedstawiam sprawy antykoncepcji właśnie z tego punktu widzenia. Wolałbym żeby urodziła zdrowe dziecko mając 14 lat, niż żeby w wieku 26 lat miała poważne problemy z zajściem albo z utrzymaniem ciąży wskutek stosowania pigułek. Pomyślcie o tym zanim zaczniecie się wyśmiewać z posłanki Szczypińskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Jest jeszcze inny problem. 31.05.07, 19:56 Akurat jasne jest,że pigułka nie jest przeznaczona dla czternastolatek tylko dla kobiet dorosłych.A kobieta dorosła powinna mieć prawo wyboru czy chce urodzić dziecko czy nie, czy może chce się zdecydowac na sterylizację i nigdy dzieci nie mieć. Jej ciało jej wybór.Natomaist poslanka chce możliwości wyboru jeszcze bardziej ograniczyc. Zresztą na ulotkach wszystkich tabletek z hormonami jest pełen spis możliwych skutków ubocznych - krwotoki, przewlekłe bóle głowy, depresja i inne takie. Odpowiedz Link Zgłoś
acorns Re: Jest jeszcze inny problem. 31.05.07, 20:13 PiS ma taką mentalność, że najchętniej zakazaliby wszystkiego. Jednak tu jest problem właśnie z polityką wielkich koncernów farmaceutycznych. Rynek leków jest taki jak każdy inny i koncerny walczą o klientów. Widzę jak lekarz wypisuje receptę długopisem z logiem GlaxoSmithCline albo innego Bayera, dawkowanie leku zapisuje na bloczku firmowym ww. firmy i zapisuje Młodej lek ww. firmy to chyba nie jestem idiotą i wiem że te gadżety dostał od przedstawiciela handlowego, podobnie jak dostaje kasę za każdą wypisaną receptę. I czy takiemu lekarzowi zależy żeby Młodą wyleczyć? Bo ja wątpię. Raczej zależy mu na kasie. Dlatego jak coś komuś dolega to mamy taką znachorkę - zielarkę i do niej mam zaufanie że nas nie będzie truła jakimś badziewiem dla kasy. W przypadku pigułek anty jest identyczna sytuacja - producentowi zależy żeby lek działał i żeby go jak najwięcej sprzedać. A jak spowoduje problemy z zajściem w ciążę, to bardzi dobrze - będzie można pacjentkę innymi lekami danego koncernu i biznes się kręci. > Zresztą na ulotkach wszystkich tabletek z hormonami jest pełen spis możliwych > skutków ubocznych - krwotoki, przewlekłe bóle głowy, depresja i inne takie. To to akurat standard. Jakby napisali, że może powodować niepłodność albo problemy z późniejszym zajściem w ciążę to by kobiety nie stosowały :) Ja nie odważyłbym się zażyć piguły powodującej czasową bezpłodność. Niby fajnie, bo można sobie podupczyć bez gumki i nie spłodzić dzieciaka, ale nie odważyłbym się. A wiadomo co będzie potem czy jakiegoś upośledzonego dzieciaka przez to nie spłodzę? Odpowiedz Link Zgłoś