Tym razem upadla Madzia Sroda!!!

IP: *.bg.am.lodz.pl 06.06.03, 13:17
Wreszcie Madzia Sroda kolejna profesurka od feminizmu dorwala sie do TV!!!
Nawet ze wspomaganiem jakiejs profesurki od Olka>Niestety patriarchat okazal
sie nie do przebicia poniewaz naprzeciw siedzial profesor Jerzy Robert
Nowak.I inni ze litosciwie nie wymienie.No i skutek musial byc
katastofalny.Calkowity triumf patriarchatu.I upadek Madzi.Musze jednak
zdradzic feministkom jak to sie stalo ze Madzie dopuscili do Tv bo
feminizm ,,nie grzeszy'' bystroscia.Otoz jest rzecza powszechnie znana i
wiadoma ze z prof Nowakiem nie da sie wygrac dyskusji.Sukcesem jest jesli sie
przeciwnik nie skompromituje.I dlatego prof Nowaka nie zaprasza sie do
dyskusji PONIEWAZ NIE MA CHETNYCH NA PRZECIWNIKOW.Co zrozumiale samobojcow
jest niewielu.Niestety Madzia Sroda zostala wpuszczona w maliny przez kolegow
z ,,lewicy''(ktory to juz raz feminizm jest wpuszczany?).Skoro musieli zrobic
chociaz jedna uczciwa debate i wpuscic prof.Nowaka musieli ja spisac na
straty i dlatego nie bylo chetnych.I stad Madzia dostala sie do TV NA
ODSTRZAL...Tu juz nie o to chodzi czy feministki maja byc w polityce.One po
prostu sie tam nie nadaja z braku zrozumienia prostych prawd...
    • Gość: biki Re: Tym razem upadla Madzia Sroda!!! IP: 217.11.142.* 06.06.03, 14:44
      ten post jest bez sensu. czepiasz sie magdy srody, bo nie wpadly ci zadne
      doniesienia na temat kazi szczuki? znalazles kolejny obiekt swoich atakow?
      zastanow sie. przeczytaj powoli wszystko co wypisujesz na tym portalu. czy
      warto zasmiecac forum? czasami sie zastanawiam, skad w tobie tyle frustracji.
      wymyslasz problemy. a jesli brakuje ci doniesien o feministkach, otworz
      newsweeka na 59 stronie.
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Tym razem upadla Madzia Sroda!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 06.06.03, 16:16
        Ale jakby mam wrazenie ze nie o tym pisalem?Nie napisalem nic o Madzi.Tylko ze
        ja wpuscili w maliny nic osobistego.Poza tym widzac wpis nizej widze ze wcale
        nie tak trudno bylo dojsc o co mi chodzilo.ktos jednak zrozumial...
    • Gość: student BYLEM TAM! OBIE PANIE ZECZYWISCIE BYŁY SŁABE IP: *.acn.waw.pl 06.06.03, 15:32
      ale naszczescie prof. Zyta Gilowska uratowałą na koniec dyskusje...
      a i ja dozuciłem swoje trzy grosze...
      • Gość: barbinator Re: BYLEM TAM! OBIE PANIE ZECZYWISCIE BYŁY SŁABE IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 16:30
        Gość portalu: student napisał(a):

        > ale naszczescie prof. Zyta Gilowska uratowałą na koniec dyskusje...
        > a i ja dozuciłem swoje trzy grosze...


        Te, student: ty mniej rzucaj. Ostatnio chyba rzuciłeś gdzieś w kąt słownik
        ortograficzny. Radzę go jak najprędzej odszukać, bo zrobienie TRZECH błędów w
        poście składającym się z jednego zdania + tytuł, to nawet jak na wielbiciela
        Bobka Nowaka za dużo.
        Pozdr. B

        Czy Bobek wspominał coś o zbrodniach masonerii w Meksyku? A nie zapomniał kazać
        Żydom się przepraszać?
        • Gość: tad Re: BYLEM TAM! OBIE PANIE ZECZYWISCIE BYŁY SŁABE IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 18:11
          Gość portalu: barbinator napisał(a):


          > Czy Bobek wspominał coś o zbrodniach masonerii w Meksyku? A nie zapomniał
          >kazać Żydom się przepraszać?

          Dlaczego zdajez się kpić z tych ofiar? Wiesz co się tam działo?
          • Gość: barbinator Re: BYLEM TAM! OBIE PANIE ZECZYWISCIE BYŁY SŁABE IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 22:19
            Gość portalu: tad napisał(a):

            > Gość portalu: barbinator napisał(a):
            >
            >
            > > Czy Bobek wspominał coś o zbrodniach masonerii w Meksyku? A nie zapomniał
            > >kazać Żydom się przepraszać?
            >
            > Dlaczego zdajez się kpić z tych ofiar? Wiesz co się tam działo?


            Hmm, rzecz aż się prosi żeby ją obśmiać, ale skoro ty mi tak na poważnie o tych
            ofiarach (pewno za chwilę byś spytał czy uważam status ofiar masonerii za równy
            statusowi kalarepki;)...
            A więc na poważnie.
            Powiedz mi Tad, czy gdyby jakaś feministka napisała o zbrodniczych praktykach
            mężczyzn w Oświęcimiu, to nazwałbyś to bełkotem czy też może skupił byś się na
            przeżyciach ofiar?
            Chyba oboje znamy twoją reakcję, prawda?
            A jednak gdy prześladowania kleru za prezydenta Callesa nazywa się "zbrodniami
            masonerii" to jakoś cię to nie oburza... (w prawooo patrz, klapki na oczy
            włóż...)... i pewno wcale nie uważasz Bobka Nowaka za paranoika...
            Co powiesz na takie zdanie: Za holocaust odpowiedzialni są miłośnicy Wagnera
            (Hitler) i wielbiciele malarstwa włoskiego (Himmler)?
            Pozdr. B.
            • Gość: tad Re: BYLEM TAM! OBIE PANIE ZECZYWISCIE BYŁY SŁABE IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 23:06
              Gość portalu: barbinator napisał(a):


              > A więc na poważnie.
              > Powiedz mi Tad, czy gdyby jakaś feministka napisała o zbrodniczych praktykach
              > mężczyzn w Oświęcimiu, to nazwałbyś to bełkotem czy też może skupił byś się
              na
              > przeżyciach ofiar?

              > Chyba oboje znamy twoją reakcję, prawda?

              Chyba nie znamy. Jeszcze nie było tu takiej rozmowy. Możesz ową reakcję co
              nawyżej zakładać.


              > A jednak gdy prześladowania kleru za prezydenta Callesa nazywa
              się "zbrodniami
              > masonerii" to jakoś cię to nie oburza... (w prawooo patrz, klapki na oczy
              > włóż...)... i pewno wcale nie uważasz Bobka Nowaka za paranoika...


              Ludzie związani z lożami odegrali istotnie sporą rolę w tych wydarzeniach.
              Meksykańska masoneria była wtedy bardzo radykalna. Cóż w tym takiego dziwnego i
              paranoicznego?


              > Co powiesz na takie zdanie: Za holocaust odpowiedzialni są miłośnicy Wagnera
              > (Hitler) i wielbiciele malarstwa włoskiego (Himmler)?


              Droga B. twierdzenie, że masoneria z niczym nie ma nic wspólnego, jest równie
              naiwne, jak twierdzenie, że kręci wszystkim. Nawet sam Adam Michnik docenia
              masonerię i jej wpływ. Wiesz co mówił o aferzez włoską lożą P2?


              PS
              Swoją drogą internet to świetna sprawa. Mam dziwne wrażenie, że owego Callesa
              wyciągnęłaś z "google". Wiesz do jakiej loży należał?
              • Gość: barbinator Re: BYLEM TAM! OBIE PANIE ZECZYWISCIE BYŁY SŁABE IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.03, 11:18
                Gość portalu: tad napisał(a):

                >
                > Chyba nie znamy. Jeszcze nie było tu takiej rozmowy. Możesz ową reakcję co
                > nawyżej zakładać.


                Dobrze, więc zbadajmy twoją reakcję. Powiedzmy, że przytaczam fragment jakiejś
                feministycznej książki nawiązującej do historii 2 wojny św. Pada w nim takie
                sformułowanie jak wyżej. Co ty na to?
                >
                >
                >
                >
                > Ludzie związani z lożami odegrali istotnie sporą rolę w tych wydarzeniach.
                > Meksykańska masoneria była wtedy bardzo radykalna. Cóż w tym takiego dziwnego
                i
                > paranoicznego?


                A udowodniono, że rewolucja meksykańska była zaplanowana i przeprowadzona przez
                lożę masońską? Wiesz co Tad, nie radzę ci bronić tej teorii bo jesteś
                dramatycznie bliski ośmieszenia się. Jakbym czytała jakieś durne broszurki
                mówiące o tym jak to Żydzi rządzą Polską i rujnują ją rękami Geremka, Michnika
                i Mazowieckiego (i tego Żyda Kwaśniewskiego też, oczywiście)

                >
                >
                > PS
                > Swoją drogą internet to świetna sprawa. Mam dziwne wrażenie, że owego Callesa
                > wyciągnęłaś z "google". Wiesz do jakiej loży należał?


                A co, w Google tego nie ma? :)))
                Co do meritum to niestety pudło. Po prostu czytałam jedną z książek Carlosa
                Fuentesa, nie pamiętam tytułu ale opisywała właśnie Meksyk za czasów Callesa.
                BTW, to dziwne, ale on jakoś nic nie wspomina o masonach... dziwni jacyś ci
                Meksykanie, nie znają własnej historii, czy co? Może powinniśmy im podesłać w
                ramach bratniej pomocy silną ekipę naszych prawicowych polityków (niech jadą i
                nie wracją...) z Bobkiem Nowakiem na czele - plus młodopolacy od Giertycha z
                nim samym jako ochrona...
                A może...ach, och, cóż to za odkrywcza teza z mojej strony... może po prostu
                antyklerykalizm Callesa,jego zwolenników i sporej częsci Meksykańczyków
                wypływał z innych źródeł niż inspiracje masońskie i właśnie dlatego Fuentes nie
                przywiązuje do niego tak dużej wagi jak nasi prawicowcy?
                Pozdr. |B.
                • Gość: tad Re: BYLEM TAM! OBIE PANIE ZECZYWISCIE BYŁY SŁABE IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.03, 14:43
                  Gość portalu: barbinator napisał(a):


                  >
                  > Dobrze, więc zbadajmy twoją reakcję. Powiedzmy, że przytaczam fragment
                  jakiejś
                  > feministycznej książki nawiązującej do historii 2 wojny św. Pada w nim takie
                  > sformułowanie jak wyżej. Co ty na to?


                  Przytocz, to się przekonamy.


                  > A udowodniono, że rewolucja meksykańska była zaplanowana i przeprowadzona
                  przez
                  >
                  > lożę masońską? Wiesz co Tad, nie radzę ci bronić tej teorii bo jesteś
                  > dramatycznie bliski ośmieszenia się.

                  Udowodniono, że meksykańska masoneria, z której kręgów pochodził także Calles
                  odegrała sporą rolę w meksykańskiej rewolucji, zwłaszcza jeśli chodzi o jej
                  rys "antyklerykalny". Możesz wytłumaczyć co w tym takiego dziwnego?



                  > A co, w Google tego nie ma? :)))
                  > Co do meritum to niestety pudło. Po prostu czytałam jedną z książek Carlosa
                  > Fuentesa, nie pamiętam tytułu ale opisywała właśnie Meksyk za czasów Callesa.
                  > BTW, to dziwne, ale on jakoś nic nie wspomina o masonach... dziwni jacyś ci
                  > Meksykanie, nie znają własnej historii, czy co?

                  Może po prostu autor pominął ten wątek, z tego czy innego powodu.



                  Może powinniśmy im podesłać w
                  > ramach bratniej pomocy silną ekipę naszych prawicowych polityków (niech jadą
                  i
                  >
                  > nie wracją...) z Bobkiem Nowakiem na czele - plus młodopolacy od Giertycha z
                  > nim samym jako ochrona...
                  > A może...ach, och, cóż to za odkrywcza teza z mojej strony... może po prostu
                  > antyklerykalizm Callesa,jego zwolenników i sporej częsci Meksykańczyków
                  > wypływał z innych źródeł niż inspiracje masońskie i właśnie dlatego Fuentes
                  nie
                  >
                  > przywiązuje do niego tak dużej wagi jak nasi prawicowcy?


                  W takich sprawach opieram się raczej na historykach, niż powieściopisarzacgh.

                  > Pozdr. |B.
Pełna wersja