bene_gesserit 15.06.07, 17:05 Spadlam z krzesla: serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34223,4225341.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
triss_merigold6 Re: Sad mu zabronił mieć dziewczynę 15.06.07, 18:05 Bdb. wyrok. Niech gość idzie na terapię a potem wchodzi w bliższe relacje międzyludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Sad mu zabronił mieć dziewczynę 15.06.07, 18:14 Ja tam wcale nie spadłam. Bardzo słusznie, tylko jak to wyegzekwują? Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Sad mu zabronił mieć dziewczynę 15.06.07, 20:41 Kanada nie ma kłopotów z egzekwowaniem prawa, a Kanadyjczycy w zasadzie go przestrzegają. Może dlatego, że kara jest nieunikniona. Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: Sad mu zabronił mieć dziewczynę 16.06.07, 18:35 to chyba jest raj na ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Sad mu zabronił mieć dziewczynę 16.06.07, 19:19 > to chyba jest raj na ziemi Prawie raj. Parę prostych rozwiązań bardzo by nam się przydało. Np. problem komunikacji miejskiej - zupełnie bezkosztowo - wystarczy uświadomić kierowcom autobusów ich rolę. Druga sprawa to rozwiązania sprawy rejestracji pojazdów i ich przeglądów technicznych. Do takich rozwiązań u nas szybko nie dojdzie bo władza straciłaby swoje eldorado. Likwidacja korupcjogennych przepisów natrafia u nas na największy opór. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: Sad mu zabronił mieć dziewczynę 20.06.07, 12:04 no, teraz to ja spadłam... Bardzo słusznie?? Jak człowiek chory to mu zakazc kontaktów z kobietami? A może wogole z ludźmi - w końcu nie wiadomo czy zaburzenia osobowosci nie objawią sie nagle agresją w stosunku do sasiada... Może najlepiej zamknać świra w domu bez klamek? Zrozumiałabbym zakaz zbliżania sie do tej konkretnej kobiety i jescze jakies przymusowe uczestnictwo w terapii itp - ale zakaz związków? Ciekawe czy dostałby taki zakaz gdyby był wpełni zdrowym psychicznie bykiem ktory raz nie wytrzymał i trzasnął babę. Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot w Kanadzie obowiązuje 20.06.07, 16:20 inny system prany - tam sądy tworza prawo zwłaszcza karne. nie to co unas Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: w Kanadzie obowiązuje 20.06.07, 16:41 tak czy owak - karanie chorego człowieka zakazem spotykania sie z kobietami wydaje mi sie podłe. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: w Kanadzie obowiązuje 20.06.07, 16:48 monikaannaj napisała: > tak czy owak - karanie chorego człowieka zakazem spotykania sie z kobietami > wydaje mi sie podłe. Mnie nie.Poza tą karą został skierowany na terapie. Narażanie kobiety na chore reakcje tego faceta niebyłoby podłe? Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: w Kanadzie obowiązuje 20.06.07, 17:17 Poza tą karą został skierowany na terapie. W teście tego nie było, chociąz takie rozwiązanie wydaje sie oczywiste. > Narażanie kobiety na chore reakcje tego faceta niebyłoby podłe? A lekarze moga zagwarantowac że nie zamykając go na oddziale psychiatrycznym nie naraza sie męzczyzn na reakcje tego faceta? OK, powiedzmy ze zaburzenia tego pana wykluczają agresję skierowanaa na kogokolwiek innego niż kobiety z ktorymi jest związany emocjonalnie. Wyobraźmy sobie innego pana, tez z zaburzeniem osobowosci, które objawia sie próbą pobicia sklepikarza. jaka bedzie kara? Zakaz wchodzenia do sklepu? Przez 3 lata - chociaż terapia zakończy sie sukcesem po roku? Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: w Kanadzie obowiązuje 20.06.07, 17:40 > Wyobraźmy sobie innego pana, tez z zaburzeniem osobowosci, które objawia sie > próbą pobicia sklepikarza. jaka bedzie kara? Zakaz wchodzenia do sklepu? Przez > > 3 lata - chociaż terapia zakończy sie sukcesem po roku? na siłę chcesz udowodnić coś, o czym nie masz pojęcia. skoro sędzia orzekł taki wymiar kary, to zrobił to nie wg swojego widzimisię, a po konsultacji z psychologiem/ psychiatrą, tak? i jeśli ktoś pobiłby sklepikarza, a lekarz stwierdziłby zaburzenia polegające na niemożności zniesienia odpowiedzi "nie mamy tego towaru", zakaz wstępu do sklepu byłby adekwatny, ponieważ w KAŻDYM sklepie może usłyszeć taki tekst. Facet ma stwierdzone zaburzenia w kontekście przyjmowania odrzucenia. Umówiłabyś się z kimś takim po zaledwie rocznej terapii?? Bo ja w życiu nie chciałabym się z kimś takim spotykać! Rok terapii to nic, jeszcze nie ma żadnych efektów, zwłaszcza przy takich problemach. terapia psychologiczna to nie kuracja antybiotykowa! Odpowiedz Link Zgłoś
monikaannaj Re: w Kanadzie obowiązuje 21.06.07, 08:59 trzeba było po prostu napisac ze jestes psychiatrą. Ja oczywiście nie jestem, ale o tak wyspecjalizowanym zaburzeniu osobowosci słyszę pierwszy raz. Jeśłi jednak psychiatrzy sa w stanie stwierdzić że zadna innego rodzaju sutuacja wywołująca powazny stres nie doperowadzi tego chorego do wybuchu agresji, a jednocześńie są w stanie okreslić ze po 3 latach gośc bedzie zdrowy - to może wszystko faktycznie jest OK. Ciekawe tylko co mu grozi przed upływem trzech lat zwiąże sie z kobieta i stworzy udany związek. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Sad mu zabronił mieć dziewczynę 19.06.07, 08:13 i bardzo dobrze! facet jest niezrownowazony psychicznie. wiecej wyrokow by sie takich przydalo. nawet w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
1jacek Re: Sad mu zabronił mieć dziewczynę 21.06.07, 09:43 deodyma napisała: > i bardzo dobrze! facet jest niezrownowazony psychicznie. wiecej wyrokow by sie > takich przydalo. nawet w Polsce. Heh, facet mojej znajomej przy zrywaniu chcial sie pochlastac na jej oczach i ogolnie odstawial taka szopke ze masakra... Drugi straszyl ze ja zabije i dlugo jej mieszal w zyciu. Ogolnie chyba dosc spora ilosc kolesi ma malo elastyczne podejscie do bycia odrzuconym, jak tak patrze. Tak sie zastanawiam czy ten nasz przypadek o ktorym rozprawiamy sam sobie winien, czy moze jego dziewczyna wyskoczyla mu nagle z wyznaniem ze dyma sie jeszcze z 3 innymi kolesiami i nigdy jej na nim nie zalezalo, a to ze mu mowila ze go kocha i jest najwazniejszym facetem w jej zyciu to sciemka byla? Hm, no moze tak moze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Bez kobiety będzie zdrowszy? 21.06.07, 11:52 Wniosek z wyroku sądu: kontakt z kobietą zaszkodzi zdrowiu psychicznemu. A na serio to wyrok kontrowersyjny, bo jak ten facet ma się nauczyć żyć z kobietą skoro nie będzie miał kontaktu? Terapia owszem, ale przecież doświadczenie zdobywa się nie na manekinach. A skoro to forum porównujące (zwyczajowo) męsko-damskie normy to czy kobietę, która rani psychicznie mężczyzn należałoby tak samo skazać na zakaz kontaktów z mężczyznami? Zresztą ten skazany skądś ma taki lęk i agresję na odrzucenie przez kobietę. Raczej nie wzięło się to z odrzucenia przez ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Bez kobiety będzie zdrowszy? 21.06.07, 12:02 444a napisał: > Zresztą ten skazany skądś ma taki lęk i agresję na odrzucenie przez kobietę. > Raczej nie wzięło się to z odrzucenia przez ojca. A skąd się wzięło? Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Bez kobiety będzie zdrowszy? 21.06.07, 18:18 Nie wiem skąd się wzieło, ale tak silny lęk i agresja wobec kobiety kojarzą się raczej z problemami z matką, z oddzielaniem się od matki, z akceptacją z jej strony, brakiem miłości i masa innych spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Albo z problemami z poprzednią dziewczyną 23.06.07, 12:41 Dosyć już z tymi matkami, to jakaś obsesja polska. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Albo z problemami z poprzednią dziewczyną 23.06.07, 13:12 > Dosyć już z tymi matkami, to jakaś obsesja polska. ???? Co masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Albo z problemami z poprzednią dziewczyną 23.06.07, 18:59 444a napisał: > > > Dosyć już z tymi matkami, to jakaś obsesja polska. > > ???? > > Co masz na myśli? Sama się wkleję dla jasności przekazu: W Polsce , jak ktoś ma kłopoty, to zawsze matka podobno winna. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Mamusia wszystkiemu winna? 23.06.07, 12:39 Istnieją DZIEDZICZNE skłonności do zaburzeń psychicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
444a nie ma złych mamuś? 23.06.07, 13:11 > Istnieją DZIEDZICZNE skłonności do zaburzeń psychicznych. Udowodnione tylko na zasadzie "skoro tatuś był chory i synek też, to znaczy, że to sprawa genów". Jak na razie są tylko poszlaki na to, że choroby psychiczne można czasem dziedziczyć (bo znalezienie podobnego genu u 5 np. schizofreników niczego nie udowadnia). Chorób nerwowych nie dziedziczy się "chemicznie" przyswaja sie je w niezdrowym domu. Zachowanie tego skazanego wskazywało raczej na zaburzenie nerwowe i skoro dot. kobiet, to naturalne, że przyczyna mogła być związana z kobietami-matką. Wiem, że w Polsce matka jest święta zawsze, wyjątki dotyczą już tylko zabójstw dzieci. W życiu skrajności są rzadkie, częściej bywa np. tak, że matka (samotna) odbija sobie poczucie winy za ojca na dzieciach (i często robi to nieświadomie). Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: nie ma złych mamuś? 23.06.07, 18:59 > Jak na razie są tylko poszlaki na to, że choroby psychiczne można czasem > dziedziczyć Jak na razie są DOWODY, że dziedziczy się SKłONNOśCI. (bo znalezienie podobnego genu u 5 np. schizofreników niczego nie > udowadnia). Tjaaa, a dlaczego? > Chorób nerwowych nie dziedziczy się "chemicznie" przyswaja sie je w niezdrowym > domu. Zaraz tam w domu. A o fobii szkolnej nie słyszałeś? Każde miejsce może być niezdrowe. > > Zachowanie tego skazanego wskazywało raczej na zaburzenie nerwowe i skoro dot. > kobiet, to naturalne, że przyczyna mogła być związana z kobietami-matką. > > Wiem, że w Polsce matka jest święta zawsze Popatrz, ja mam odczucia wprost przeciwne. W Polsce , jak ktoś ma kłopoty, to zawsze matka podobno winna. , wyjątki dotyczą już tylko zabójstw > dzieci. W życiu skrajności są rzadkie, częściej bywa np. tak, że matka (samotna > ) > odbija sobie poczucie winy za ojca na dzieciach Ach, jeszcze ta kobieca nieświadomość... Dlaczego poczucie winy, może ojciec pił, bił i bez niego wszyscy odetchnęli? Ojciec oczywiście nic sobie nie odbija, bo nie zajmuje się potomstwem i to jest OK. Samotny ojciec = biały kruk, do którego dziennikarze ustawiają się w kolejce. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: nie ma złych mamuś? 23.06.07, 21:35 > Jak na razie są DOWODY, że dziedziczy się SKłONNOśCI. Racja, natomiast przypomina mi się badanie (cholera czy to nie w "Zimbardzie"?), gdzie porównywano skłonność do schizofrenii u spokrewnionych osób (zbadano jakieś ponad 200os.). W skrócie u bliźniąt adoptowanych przez różne rodziny prawdopodobieństwo wystąpienia choroby było coś ok. 4%, a u wychowywanych w jednej rodzinie jakieś 40% - świadczy to decydującym wpływie otoczenia. Przy czym wzięto pod uwagę zdrowie psych. rodziców. > (bo znalezienie podobnego genu u 5 np. schizofreników niczego nie > > udowadnia). > > Tjaaa, a dlaczego? Bo zołnierzy to nie cały świat. > Zaraz tam w domu. A o fobii szkolnej nie słyszałeś? Każde miejsce może być > niezdrowe. Ta fobia też ma pewien związek ze wsparciem, poza tym czy ta fobia dot. kobiet? A jeśli ktoś nabawił się fobii wobec kobiet, to chyba nie dlatego, że naczytał sie kryminałów. > > Wiem, że w Polsce matka jest święta zawsze > > > Popatrz, ja mam odczucia wprost przeciwne. W Polsce , jak ktoś ma kłopoty, to > zawsze matka podobno winna. NIe zauważyłem tego, mówienie źle o matce spotyka się z potępieniem o wiele większym niź mówienie źle o ojcu. Na ojcu można psy wieszać (alkoholik) a matka wymaga współczucia (koalkoholik). > > odbija sobie poczucie winy za ojca na dzieciach > > Ach, jeszcze ta kobieca nieświadomość... Dlaczego poczucie winy, może ojciec > pił, bił i bez niego wszyscy odetchnęli? Na szybko źle się wyraziłem. Frustracje związane z brakiem ojca (wsparcie-brak wsparcia itd.) przerzuca na dzieci. A pewnie, że bywa tak, że lepszy jest rozwód. > Ojciec oczywiście nic sobie nie odbija, bo nie zajmuje się potomstwem i to jest > OK. Samotny ojciec = biały kruk, do którego dziennikarze ustawiają się w kolejc > e. Ojciec po prostu nie ma najmniejszych szans w sądzie wygrać procesu o opiekę nad dziećmi. Sędziny w swej masie uważają właśnie, że matka zawsze jest lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Nie, kontakt z tym panem szkodzi. 21.06.07, 12:04 A jemu szkodzą próby wejścia w interakcje z innymi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
1jacek Re: Nie, kontakt z tym panem szkodzi. 21.06.07, 13:18 sir.vimes napisała: > A jemu szkodzą próby wejścia w interakcje z innymi ludźmi. Znam bardzo duzo osob ktore szkodza, ale moze tylko specyficznemu typowi osob. Jak wiadomo, nie kazdy dla kazdego. Moze by tak kopie tego pana zeswatac z nim samym? Taka kobitke ktora rzuca sie z nozem gdy poczuje sie odrzucona. Mogli by stworzyc pikantna parke... :D Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Nie, kontakt z tym panem szkodzi. 21.06.07, 18:30 > A jemu szkodzą próby wejścia w interakcje z innymi ludźmi. Szkodzą mu niektóre kontakty z ludźmi, takie, które uniemożliwaiają lub utrudniają nawiazanie zdrowych relacji (z którymi z kolei ma problemy, których się nie nauczył, bo pewnie nie miał gdzie). Odpowiedz Link Zgłoś
1jacek Re: Nie, kontakt z tym panem szkodzi. 22.06.07, 05:32 444a napisał: > > A jemu szkodzą próby wejścia w interakcje z innymi ludźmi. > > Szkodzą mu niektóre kontakty z ludźmi, takie, które uniemożliwaiają lub > utrudniają nawiazanie zdrowych relacji (z którymi z kolei ma problemy, których > się nie nauczył, bo pewnie nie miał gdzie). Przyklad o ktorym mowimy to napewno skrajnosc i trudno jest kolesia bronic. Ja wiem jakie przypadki chodza po tym swiecie, chyba wszscy jestesmy w stanie sobie taka skrajnosc wyobrazic... Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Nie, kontakt z tym panem szkodzi. 22.06.07, 09:42 Oczywiście, że skrajność i lepiej, żeby nie wchodził w chore związki przez jakiś czas, ale też jego zachowanie wygląda na chorobę, której nie wyleczy się separujac go od kobiet. I nieustający wątek porównawczy: Czy kobiecie, która namawia np. do zabójstwa męża (bo chciał odejść) ten sam sąd zakazałby kontaktów z mężczyznami przez 3lata? Odpowiedz Link Zgłoś
1jacek Re: Nie, kontakt z tym panem szkodzi. 22.06.07, 09:59 444a napisał: > Oczywiście, że skrajność i lepiej, żeby nie wchodził w chore związki przez jaki > ś > czas, ale też jego zachowanie wygląda na chorobę, której nie wyleczy się > separujac go od kobiet. > > I nieustający wątek porównawczy: Czy kobiecie, która namawia np. do zabójstwa > męża (bo chciał odejść) ten sam sąd zakazałby kontaktów z mężczyznami przez 3la > ta? Wiesz, ciezko stwierdzic co jest normalne a co nie. Bo bardzo duza czesc ludzi faktycznie zachowuja sie jak swiry przy zrywaniu itp. sytuacjach kryzysowych... Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Nie, kontakt z tym panem szkodzi. 22.06.07, 11:52 >I nieustający wątek porównawczy: Czy kobiecie, która namawia np. do zabójstwa > męża (bo chciał odejść) ten sam sąd zakazałby kontaktów z mężczyznami przez 3la > ta? podżeganie do zabójstwa jest przestępstwem ściganym z KK i za to idzie się do więzienia a nie dostaje zakaz zbliżania się do płci przeciwnej. a jak ci wiadomo, w więzieniu kontaktu z mężczyznami nie ma, wiec sprawa jest jasna :P Odpowiedz Link Zgłoś
1jacek Re: Nie, kontakt z tym panem szkodzi. 22.06.07, 13:19 karolana napisała: > >I nieustający wątek porównawczy: Czy kobiecie, która namawia np. do zabójs > twa > > męża (bo chciał odejść) ten sam sąd zakazałby kontaktów z mężczyznami prz > ez 3la > > ta? > > podżeganie do zabójstwa jest przestępstwem ściganym z KK i za to idzie się do > więzienia a nie dostaje zakaz zbliżania się do płci przeciwnej. a jak ci > wiadomo, w więzieniu kontaktu z mężczyznami nie ma, wiec sprawa jest jasna :P Szablonowosc jest do dupy. Fajniejsze sa takie wlasnie dziwaczne ale ciekawe wyroki jak w innych krajach Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Nie, kontakt z tym panem szkodzi. 22.06.07, 14:27 > Szablonowosc jest do dupy. Fajniejsze sa takie wlasnie dziwaczne ale ciekawe > wyroki jak w innych krajach Tu się zgadzam. Wyrok jest ciekawy, ale i wart przedyskutowania. Co do podżegania do zabójstwa, to można zmienić na szarpanie, rzucanie talerzami presja psychiczna itd. Sam znałem taką dziewczynę, która wprost biła swojego chłopaka (wychowana głównie przez tatusia). Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Trzy lata to nie wieczność 21.06.07, 12:02 Właściwie po jakichś traumatycznych przeżyciach człowiek potrzebuje przerwy tak więc wyrok jest nie tylko dla doba kobiet ale i dla dobra samego bohatera tej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Szkoda, ze u nas tak nie ma 22.06.07, 08:37 Moja siostra miała problem z eks. Njapierw jej groził ze sie zabije, wydzwaniał do wszystkich jej znajomych i do naszej rodziny mówiąc że zaraz się potnie i to będzie jej wina. Potem zaczął jej grozić, ukradł jej paszport (przyszedł na chwile, po swoje ciuchy), ukradł jej maila, ukradł moje gg i powysyłał bluzgi do znajomych, potem poumoieszczał jej zdjęcia na ogłoszeniach z dziwkami... Sku..el. Kiedy poszła na policję ci jej powiedzieli, że nie wiedzą co zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Szkoda, ze u nas tak nie ma 22.06.07, 09:28 He, miałam podobnie z jednym z bywszych narzeczonych. Straszył samobójstwem, obszedł wszystkich wspólnych znajomych z chwytająca za serce opowieścią o niewinnym chłopcu porzuconym przez bezwzględna sukę, odwiedzał krewnych podjudzając i próbując wejść z nimi w jakiś wspólny front. W 3 miesiące po zerwaniu ożenił się z pocieszycielką :) Odpowiedz Link Zgłoś