illiterate
23.06.07, 06:54
Pamietam, ze moja przyjaciolka, osoba piekna, madra i wogle, zawsze mnie
zadziwiala, kiedy tracala mnie lokciem, pokazywala dyskretnie kolejnego
niewysokiego lysawego pana w srednim wieku z wasikiem i mowila przejeta 'alez
on niezly'. Zadziwiala, dopoki nie poznalam jej tatusia:
wiadomosci.onet.pl/1419892,242,kioskart.html