Czy feminizm w ogóle istnieje?

27.06.07, 19:20
Jak tam sobie chcecie - ale nikt mnie nie przekona, że wszystkie zawody,
choćby z gruntu biologii, są przeznaczone dla kobiet. Dźwiganie ciężarów ( i
nie mam tu na myśli kilku siat w supermarkecie )nie wpływa dobrze na układ
rozrodczy kobiety - choćby to. Poza tym w takiej nawet sytuacji po co robić z
siebie taką, "Zosie samosie", skoro niejeden mężczyzna chętnie pomoże ... A
przepuszczanie w drzwiach... Nie wymagam, ale jeśli nie przepuści, tzn. że
źle wychowany ... Kiedyś były "kobiety na traktorach" i był to dobry chwyt
marketingowy tamtej epoki. Ale na tych plakatach to były panie, które z
założenia miały się podobać by chwalić to, co miało być chwalone...
Niech każda się realizuje. Ideałem by było, żeby wilk był syty i owca cała, a
kobieta pozostała kobietą.
    • spojler22 Re: Czy feminizm w ogóle istnieje? 27.06.07, 19:44
      Feminizm istnieje, ale czy od razu musi być absolutny?

      Niech kobiety walczą o równe prawa, ale niech nie zapominają o rozsądku :)
    • six_a Re: Czy feminizm w ogóle istnieje? 27.06.07, 20:02
      co Ty powiesz, eureka normalnie ;))))
      a co to ma wspólnego z feminizmem, że nie wszystko jest dla kogośtam?
    • bitch.with.a.brain Re: Czy feminizm w ogóle istnieje? 27.06.07, 20:58
      Dźwiganie to nikomu dobrze nie robi, kulturyści też mają problemy z układem
      rozrodczym.ale człowiek powinien mieć prawo wyboru.Jeśli chce realizowac się w
      czymś co jest skzodliwe to jego sprawa.
      W pracy nie chodzi o to,zeby był obowiązek i przymus,tylko żeby każdy realizował
      się tak jak chce,a nei tak jak by się tobie podobało.
      A tobie siatki mogą nosić mężczyźni, to twoja prywatna sprawa.Tak samo jak moją
      prywatną sprawa jest to,że swoje rzeczy dźwigam sama
    • sir.vimes A siaty to nie ciężar? 27.06.07, 21:02
      Nie wpływają na układ rozrodczy?

      Jaka jest różnica między wpływem podnoszenia 10 kilowej sztangi a dźwiganiem 10
      kilowej siaty (poza oczywistą - że dźwiganie siat bardziej obciąża i w efekcie
      niszczy kręgosłup:)) ?
    • czarny.kot997 Re: Czy feminizm w ogóle istnieje? 28.06.07, 22:07
      uwaga zaraz pojawi sie argument gornika dolowego. a ja jak sobie wyobraze
      mojego meza w kopalni -poza 2 miesiacami praktyki przymusowej na budowie w
      czasie studiow nigdy nie pracowal fizycznie-to sie zwijam ze smiechu:), co do
      tych nieszczesnych drzwi to sorry ale raczki mam, to sobie moge je sama otworzyc
    • gotlama Re: Czy feminizm w ogóle istnieje? 02.07.07, 21:04
      Owszem statystycznie zawody wymagające siły fizycznej są bardziej dla mężczyzn
      niż dla kobiet. Niemniej kiedyś sobie zważyłam "kilka siat" i zaczęłam chodzić
      na zakupy z plecakiem wyposażonym w pas biodrowy, chyba że akurat nie przychodzę
      a przyjeżdżam na zakupy.
      Zapewniam Cię że przytarganie 20 kg w rękach to żadna przyjemność,
      tylko znacznie bardziej obawiam się o układ kostny niż o układ rozrodczy
      któremu poza czasem zaawansowanej ciąży takie obciążenie dodatkowym wysiłkiem
      jest obojętne.
      Tak ogólnie to Twoje obawy bardzo mi przypominają lęki mojej Prababci, która ze
      strachem patzyła gdy siadałam na wierzchowca okrakiem "bo od tego się macica
      obsunie".
Pełna wersja