A kim ty jesteś forumowiczu? ;-)

30.06.07, 20:53
Uśmiech sam ciśnie mi się na usta: przez parę dni korespondowałam z pewnym
forumowiczem na gazecie.pl w sprawie szczegółów trasy rowerowej z Wiednia do
Drezna. I dziś dostaję od niego mejla z tekstem: "Jakbyś jeszcze chciał coś
wiedzieć to dzwoń, mój nr .....". Iha, niech żyją stereotypy :)))! Ktoś, kto
wybiera się na taką wyprawę nie może być kobietą, nawet jeśli używa form
żeńskich, kiedy pisze do ciebie mejla :). Rozumiem, że "turbomini" nie
wskazuje na płeć, ale mam też wizytówkę, no i jak mówię - używam form
żeńskich, a koleś po prostu to przeoczył... albo nawet nie wziął pod uwagę :).
Dodam tylko, że na Forum Rowerowym osobą, która ma najwięcej do powiedzenia,
jeśli chodzi o przebyte kilometry jest diafora - kobieta :). Ihaaaa!!!
    • wiarusik Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 30.06.07, 21:03
      Ja jestem Feministką płci męskiej;)
    • johnny-kalesony Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 30.06.07, 21:36
      A ja od razu wiedziałem, żeś koleżanką! Poznałem imieniu, to znaczy po "-mini". :o)


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • turbomini Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 30.06.07, 22:45
        No widzisz, każdy się czegoś chwyta ;->.

        Swoją drogą to pod nickiem turbomini oprócz mnie występują w Internecie sami
        faceci, jacyś zapaleńcy malutkich samochodów :).
      • kochanica-francuza A kaleson ma na imię Kaleson nt 01.07.07, 14:32
    • 444a Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 12:12
      Nie ma się co czepiać faceta, tylko przyznać, że fakty są jakie są. A sa takie,
      że kobiety na rowerze z reguły co najwyżej do parku, na dalsze trasy już nie. I
      nie da się tego wytłumaczyć patriarchatem (chyba, że na siłę).
      • bajgla Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 14:10
        Jak to nie ma się co czepiać? Czytać nie umiesz tak jak tamten?
        Przecież turbomini napisała, że używała form żeńskich.
      • kochanica-francuza Jaja sobie robisz? 01.07.07, 14:28
        444a napisał:

        > Nie ma się co czepiać faceta, tylko przyznać, że fakty są jakie są. A sa takie,
        > że kobiety na rowerze z reguły co najwyżej do parku, na dalsze trasy już nie.
      • kochanica-francuza Pewnie że nie umie 01.07.07, 14:31
        pisze, że nie da się wytłumaczyć patriarchatem RZEKOMEJ słabości kobiet w
        rowerowaniu.

        A turbomini pisze o tym, że wzięto ją za faceta.

        Gdzie Rzym, gdzie Krym...
        • 444a Re: Pewnie że nie umie 02.07.07, 03:48
          > A turbomini pisze o tym, że wzięto ją za faceta.
          >
          > Gdzie Rzym, gdzie Krym...

          To za...bisty temat na forum feminizm - że ktoś się rąbnął w czytaniu tekstu.
          • kochanica-francuza Re: Pewnie że nie umie 02.07.07, 19:54

            >
            > To za...bisty temat na forum feminizm - że ktoś się rąbnął w czytaniu tekstu.

            Czyżby twój wokabularz wykluczał inne epitety poza wulgaryzmami?

            Toteż nie jest to temat (osobny wątek), tylko post. I nie ja o tym zaczęłam. A
            ty jesteś z tych, którzy nie potrafią się przyznać do błędu, tylko uważają
            wytknięcie go za osobistą obrazę i plamę na honorze, wymagającą natychmiastowej
            reakcji, czyli zgnojenia przeciwnika.
            • turbomini Re: Pewnie że nie umie 03.07.07, 08:43
              "Wokabularz" - cudowne słowo, będę używać :))))))).
              • kochanica-francuza Re: Pewnie że nie umie 03.07.07, 14:26
                turbomini napisała:

                > "Wokabularz" - cudowne słowo, będę używać :))))))).
                Ma też tę zaletę, że mało kto wie, co to jest, a przyznać się do niewiedzy nie
                chce, tak więc przestaje z tobą dyskutować. ;-)
          • kochanica-francuza Re: Pewnie że nie umie 02.07.07, 19:54
            444a napisał:

            > > A turbomini pisze o tym, że wzięto ją za faceta.
            > >
            > > Gdzie Rzym, gdzie Krym...
            >
            > To za...bisty temat na forum feminizm - że ktoś się rąbnął w czytaniu tekstu.
            No bo jak o czymś dyskutujemy, to dyskutujmy na temat...
          • turbomini Re: Pewnie że nie umie 03.07.07, 08:42
            Nooo, i to rąbnął się aż cztery razy. Zaiste, trzeba być geniuszem.
      • bitch.with.a.brain Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 16:02
        chyba mylisz fakty z Faktem:)
        Owszem,więcej facetów roweruje, ale dziewczyny jak już jeżdzą to bardzo
        intensywnie i dobrze sobie radzą. Zresztą nei wiem jak w innych miastach,ale w
        Warszawie duzo dziewczyn jeździ np na zajęcia na rowerach,w okolicach UW trudno
        wolny słup znaleźć żeby rower przypiąć. Oczywiście to nie jest jazda
        ekstremalna,ale te 20-30 km dziennie wyrabia kondycję.
        A co do kobiet na rowerze: objechałam Białoruś, Litwę,Łotwe, kawałek Ukrainy nie
        wspominając już o wycieczkach po kraju.W planach Czechy,Słowacja, Węgry i
        Rumunia w tym roku.
        I nigdy na tych wyjazdach nie zdarzyło mi się to co moim kolegom: przewrocić się
        i ryczeć że ja muszę natychmiast do lekarza, bo mi grozi amputacja nogi:)A na
        kolanie niewielkie skaleczenie i obtarcie. Albo nagła niedyspozycja i wielka
        obraza i pretensje do całego świata,ze znajdujemy się w miejscu gdzie żaden
        samochód nie dojedzie.
        • 444a Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 02.07.07, 03:54
          > Owszem,więcej facetów roweruje, ale dziewczyny jak już jeżdzą to bardzo
          > intensywnie

          Codziennie na ulicy odnoszę odwrotne wrażenie, jeśli kobiety jeżdża, to raczej
          na króŧkie trasy (na pewno nie 20km). Oczywiście są i takie co jeżdżą rowerem
          codziennie do pracy.

          > Warszawie duzo dziewczyn jeździ np na zajęcia na rowerach,w okolicach UW trudno
          > wolny słup znaleźć żeby rower przypiąć

          Skąd wiesz, że to rowery kobiet? Sam przypinałem rower przy BUW i jak pamiętam z
          reguły to faceci przyjeżdżali (chociaż na UW pewnie jest więcej K niż M).

          > A co do kobiet na rowerze: objechałam Białoruś

          A na co to dowód?
          • bitch.with.a.brain Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 02.07.07, 08:46
            Dziewczyny jeżdża na zajęcia na rowerach i mieszkają często nie na sąsiedniej
            ulicy tlyko trochę dalej. Ja mam akurat jakieś 10 km, czyli wychodzi 20-25
            dziennie jak jeszcze gdzieś podjadę.To żaden wyczyn,ale trudno codziennie
            jeździć po 100 km jak sie nei jest kurierem rowerowym i ma inne zajęcia.

            Skąd wiesz, że to rowery kobiet?
            Bo widzę jak z wydziału polonistyki wysypuje się tłumek dziewczyn i zmierzają do
            stojaków, płotów i słupów żeby odpiąć rowery.To samo jest pod historią sztuki,
            IKP.Zresztą czesto widuję dziewczyny na rowerach, w ciągu dnia, z torbami czy
            plecakami, nie wyglądają na osoby, które wlaśnie jadą na spacer do parku.

            A na co to dowód?
            No pomysl: ktoś ci mówi; koty są białe, a czarne to są psy. A tak sie składa,ze
            masz w domu czarnego kota.Pokazujesz go i mowisz; zobacz, to jest kot i jest
            czarny. Na co to dowód? Może na to,ze teoria o czarnych psach i bialych kotach
            jest błędna?
            • 444a Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 02.07.07, 18:37
              > Dziewczyny jeżdża na zajęcia na rowerach i mieszkają często nie na sąsiedniej
              > ulicy tlyko trochę dalej. Ja mam akurat jakieś 10 km, czyli wychodzi 20-25
              > dziennie jak jeszcze gdzieś podjadę.

              Piszesz tylko o części dziewczyn (o sobie), facetów na rowerach pewnie nie
              zauważasz z przyzwyczajenia, bo to normalny widok.

              Na ulicy wśród rowerzystów gołym okiem widać, że przeważają mężczyźni (a w
              Warszawie jest przewaga kobiet).

              > A na co to dowód?
              > No pomysl: ktoś ci mówi; koty są białe, a czarne to są psy. A tak sie składa,ze
              > masz w domu czarnego kota.Pokazujesz go i mowisz; zobacz, to jest kot i jest
              > czarny. Na co to dowód? Może na to,ze teoria o czarnych psach i bialych kotach
              > jest błędna?

              Nigdzie nie pisałem, że kobiety nie jeżdżą na rowerach tylko, że większość z
              nich to "niedzielne rowerzystki". Teraz uwaga! (wymaga skupienia) - większość
              nie oznacza wszystkie.
              • 444a Re: Aha 02.07.07, 18:40
                Skoro jeździsz na rowerze, to może byłaś na masie krytycznej. Jaki % masowiczów
                stanowią kobiety? (ostatnio zresztą wzrósł).
                • bitch.with.a.brain Re: Aha 02.07.07, 21:38
                  Na masy nie jeżdżę, zwykle wtedy pracuję.ale może wreszcie się wybiorę.Nie wiem
                  jaki procent stanowią kobiety.

                  co do facetów na rowerach to zauważam ich, szczegolnie jak w obcisłych
                  spodenkach sa:)
                  • 444a Re: Aha 03.07.07, 02:03
                    uważaj, w obcisłych spodenkach to geje:) nie warto się oglądać. A ci na
                    kolarkach to już całkiem...
    • bitch.with.a.brain Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 15:05
      a kiedy jedziesz??
      • wiarusik [...] 01.07.07, 15:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • turbomini Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 16:05
        Początek sierpnia.
        • evita_duarte Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 19:02
          turbomini napisała:

          > Początek sierpnia.


          Zazdroszcze naprawde. ja nie jezdzilam na rowerze juz trzy lata. Jak zareagowal
          twoj rozmowca kidy wreszcie dotarlo, ze jestes dziewczyna?
          • wiarusik [...] 01.07.07, 19:06
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • turbomini Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 21:20
            Ech, darowałam już sobie uświadamianie, bo ręce mi opadły ;).
    • rozczochrany_jelonek Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 19:35
      Iha niech zyja stereotypy :-))))) ktos kto sie tylko mogl pomylic zaraz jest
      oskarzany o stereotypowe myslenie :)

      ja np do wizytowek zagladam rzadko , na koncowki tez czasami nie zwracam
      uwagi :)
      • turbomini Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 03.07.07, 08:50
        Po czterech mejlach od człowieka z Polski rodem nadal miałbyś wątpliwości?
        Ludzie (co poniektórzy), zrozumcie, że jeśli ktoś nie zauważa mojego
        kobietostwa aż 4 razy, za to bardzo uważnie czyta szczegóły trasy, to znaczy,
        że go po prostu NIE WIDZI. Nie widzi, bo kobietostwo założyło sobie czapkę
        niewidkę. Ja to w każdym razie zrzucam na karb stereotypowego myślenia;
        dysleksję, dysortografię, dyscośtam wykluczam już po drugim mejlu.
    • gotlama Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 20:53
      Na forum naukorum jakieś dwa lata temu pisałam pod neutralnym logiem i pisałam
      tak, by "pciowość" z tego nie wynikała. No i co miałam ? Ano "dobrze gościu
      pisze" albo "pogięło cię chłopie czy co" ;)
      NIGDY MIMO NEUTRALNEJ FORMY nie spotkałam się z odpowiedzią sugerującą że
      rozmówca lub rozmówczyni dopuszczali możliwość,że jestem kobietą - czyli np. z
      odpowiedzią względem mnie "bezpłciową".
      • wiarusik Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 20:55
        Żeby nie wyjść na seksistę,lub żeby nie urazić faceta,pisze się do
        takiego "ono" w formie męskiej;)
        • gotlama Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 21:00
          Wiarusiku do mnie pisano "chłopie" "facet" "gościu" itd itd ;)

          A taka forma wygląda "dbaj o onego" ?
          • wiarusik Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 21:03
            To się ciesz;)
            Widocznie równym"gościem"byłaś;P

            Lepiej:dbaj o ono;)))
            • gotlama Re: A kim ty jesteś forumowiczu? ;-) 01.07.07, 21:10
              On nadal jest On. Ono to juz też jest ON - chłop wyższy niż ja. A Onę dbam ze
              względów higienicznych.
              Nie lubię nijakości.
              Nadal jestem równą gością ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja