Postawione na głowie

IP: *.chello.pl 20.06.03, 08:54
Wszystko jest postawione na głowie. Kobiety od wieków dyskryminowane z racji
swojej płci, muszą nawet w środku Europy walczyć o równouprawnienie, a
przecież to mężczyźni są niepełnowartościowymi ludźmi. Nie potrafią wydać na
świat swojego potomka. Dziecko ma o wiele więcej wspólnych genów z matką niż
z ojcem. Jajo dostarcza mitochondriów i genów bakterii symbiotycznych, bez
których człowiek nie może powstać, plemnik tylko czyste geny. Jajo samo i bez
plemnika może się rozwinąć w istotę ludzką. Jedyny sens istnienia mężczyzn,
to pracować dla kobiet i ich dzieci.
    • Gość: tad Re: Postawione na głowie IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.03, 10:29
      Gość portalu: miłka napisał(a):

      > Wszystko jest postawione na głowie. Kobiety od wieków dyskryminowane z racji
      > swojej płci, muszą nawet w środku Europy walczyć o równouprawnienie, a
      > przecież to mężczyźni są niepełnowartościowymi ludźmi. Nie potrafią wydać na
      > świat swojego potomka. Dziecko ma o wiele więcej wspólnych genów z matką niż
      > z ojcem. Jajo dostarcza mitochondriów i genów bakterii symbiotycznych, bez
      > których człowiek nie może powstać, plemnik tylko czyste geny. Jajo samo i bez
      > plemnika może się rozwinąć w istotę ludzką. Jedyny sens istnienia mężczyzn,
      > to pracować dla kobiet i ich dzieci.


      ni i widzisz Miłko jaki ten świat niesprawiedliwy.
      • maciej.k1 oczywiście 23.06.03, 15:43
        Oczywiście, że to my jesteśmy pokrzywdzeni. :-)
        Pozdrawiam -
    • Gość: zula Re: Postawione na głowie IP: diak:* / 10.2.12.* 23.06.03, 20:09
      wczoraj własnie myślałam nad tym, że to, że ludzie ulepszają rzeczywistość,
      okablowują się, tak bardzo inwestują w technologię jest niewspółmierne do próby
      zmiany siebie, nie chodzi o calkowitą przemianę, ale choćby o minimum
      humanizmu, choćby o normalne traktowanie dzieciaków przez nauczycieli,
      niepomiatanie ludźmi od początku życia, wpajanie ludziom zainteresowania
      bliźnim...ale może patrzę na to z pewerspektywy polki, która ogląda w telewizji
      grupę młodych facetów rzucających w stateczek jajami, i policję chroniącą
      grupkę feministek, żeby ci pierwsi ich nie zlinczowali (specyficznie pojęty
      katolicyzm polski bez modułu "miłość bliźniego")

      obracamy się wokół tego tematu, wiem, ale wyjaśnijcie mi, dlaczego w latach 56 -
      96 rodziły się dzieci, pomimo, że aborcja była legalna, a teraz, mimo ustawy
      antyaborcyjnej, przyrost naturalny jest ujemny?
      • sharon_stone Re: Postawione na głowie 23.06.03, 20:14
        > bliźnim...ale może patrzę na to z pewerspektywy polki, która ogląda w
        telewizji
        >
        > grupę młodych facetów rzucających w stateczek jajami, i policję chroniącą
        > grupkę feministek, żeby ci pierwsi ich nie zlinczowali (specyficznie pojęty
        > katolicyzm polski bez modułu "miłość bliźniego")


        naprawde tak jest.?????
        ja pamietam jak kiedys z okazji jakiejs manify feministycznej, policja
        wystawila policjantki do filmowania manifestantek.
        uwazam to za esencje braku wolnosci slowa w naszym kraju.
        • Gość: zula vel baronowa złe, głupie, ciężarne IP: diak:* / 10.2.12.* 23.06.03, 20:34
          no, mimo wszystko policja jest po to żeby chronić, przeciez nie mogła dopuścić
          do tego, żeby młodziezówka "katolicka" te panny zatropiła jako część projektu
          walki z aborcją. to jest w sumie ciekawe, bo na dobra sprawę aborcji można
          byłoby się pozbyć, pozbywając się kobiet:-)

          tak to chyba nawet wygląda, gdybyśmy się zastanowili nad liczbą kobiet przy
          władzy:-) symbolicznie rozwiązano już wszystkie dylematy. a kiełbasa wyborcza
          ładnie się sprzedała.

          ci wielcy bojownicy walki o embriony powinni szturmować gabinety giekologiczne,
          skoro tak bardzo boli ich niemoralnośc ciężarnych.

          swoją drogą to ciekawe, czemu ten bunt zaczyna się dopiero na etapie ciąży?
          czemu nie linczują gwałcicieli (którzy wg projektu nowej ustawy nie muszą się
          martwić o to (jeśli w ogóe się martwili), że potencjalna matka skrobnie ich
          bachorka), albo czemu nie linczują mężów - tyranów?

          wynika z tego, że w całej tej wyliczance tylko kobiety nie są okaj, bo takie
          niemoralne, zamachują się na bezbronnego embrionka, spędzają płody.
          • Gość: hot_dog Re:postawione na głowie IP: *.crowley.pl 24.06.03, 08:29
            Najbardziej zdumiewa i poraża jednak taka "podwójna moralność".Jesli nasze
            społeczeństwo jest w ponad 90% katolickie i żyje w/g dekalogu, to kto do licha
            łamie te wszystkie przykazania???Ta cała niewielka reszta??? Czy zatem w
            więzieniach siedzą sami ateiści,czy każdy mąż bijący żonę to "heretyk'?, a te
            aborcyjne podziemie jest udziałem libertyńskich lekarzy i ich nie wierzących w
            Boga pacjentek???.Niektórzy z forumowiczów zappominają,że "punkt widzenia
            zależy od miejsca siedzenia."
            Przykład z najbliższego otoczenia: matka żarliwa katoliczka, z jakichś rad
            parafialnych i kółek różańcowych żada od córki usuniecia "panieńskiej ciąży".
            To chłopak walczy o dziewczyne i o dziecko. Na szczęscie udaje mu się. Tej
            kobiecie nawet "nie drgnęła powieka". Nadal przesiaduje głównie w kościele...
            • Gość: miłka Re:postawione na głowie IP: *.chello.pl 26.06.03, 11:53
              Gość portalu: hot_dog napisał(a):

              > Najbardziej zdumiewa i poraża jednak taka "podwójna moralność".Jesli nasze
              > społeczeństwo jest w ponad 90% katolickie i żyje w/g dekalogu, to kto do
              licha
              > łamie te wszystkie przykazania???Ta cała niewielka reszta??? Czy zatem w
              > więzieniach siedzą sami ateiści,czy każdy mąż bijący żonę to "heretyk'?, a te
              > aborcyjne podziemie jest udziałem libertyńskich lekarzy i ich nie wierzących
              w
              > Boga pacjentek???.Niektórzy z forumowiczów zappominają,że "punkt widzenia
              > zależy od miejsca siedzenia."
              > Przykład z najbliższego otoczenia: matka żarliwa katoliczka, z jakichś rad
              > parafialnych i kółek różańcowych żada od córki usuniecia "panieńskiej ciąży".
              > To chłopak walczy o dziewczyne i o dziecko. Na szczęscie udaje mu się. Tej
              > kobiecie nawet "nie drgnęła powieka". Nadal przesiaduje głównie w kościele...

              Ja to nazywam na włsny użytek "katolicyzmem zewnętrznym", któremu nie
              towarzyszy wewnętrzna przemiana moralna. A mówiąc po ludzku, to wszystko pic na
              wodę (przepraszam, ale tak mawiało się w moich czasach).
              • Gość: zula Re:postawione na głowie IP: diak:* / 10.2.12.* 26.06.03, 14:25
                teraz też mawia się "pic na wodę", a czasem nawet "pic na wodę, fotomontaż".

                istotnie, też znam "prawdziwych" katolików, którym najbardziej zależało na
                wizerunku swojej córki nieskalanej przed ślubem, która nie-daj-Boże (sic!)
                mogłaby być samotną matką.

                to brzydko brzmi, ale została zmuszona do aborcji.

                jednym słowem nie aborcja jest najgorsza - najgorsze jest przełamywanie
                stereotypów. dochodzimy więc do smutnej konkluzji, że nawet ona przy pewnej
                szczególnej interpretacji (bardzo szczególnej) przesłania katolickiego jest
                dopuszczalnym narzędziem w utrzymaniu wizerunku wzorcowej (wszechpolskiej)
                rodziny.
    • Gość: Y Re: Postawione na głowie IP: 62.233.175.* 26.06.03, 12:24
      W sumie to my sie do niczego nie nadajemy i nie jestesmy potrzebni.
      Odpowiadamy tylko za wojny i choroby weneryczne. Cale to gadanie o
      dyskryminacji to moim zdaniem wynik zbyt wygodnego zycia i braku prawdziwych
      problemow i klopotow jakie niestety moga stanac na drodze kazdego. Bez roznicy
      czy jest sie facetem czy kobieta.
      • Gość: zula Re: Postawione na głowie IP: diak:* / 10.2.12.* 26.06.03, 14:40
        no, generalnie tak jest, że wraz z podniesieniem standardów życia zaczyna się
        myśleć innymi kategoriami. ktoś, kogo nie stać na bułkę, nie może być np.
        kinomanem. to jest scieranie się materii z ideami - i dotyczy to zarówno wojen
        (materią są zołnierze, ideą władza, jej polityka), jak i życia każdego
        człowieka żyjącego w państwie, organizacji. Podatki i inne powinności obywateli
        wobec państwa to włąśnie ten punkt scierania się obydwu. i generalnie nie widzę
        nic złego w negocjowaniu obywateli z państwem swoich praw, a do tego typu
        działań zaliczyć możemy np. pacyfizm, antyglobalizm, feminizm, czy działania
        młodzieży wszechpolskiej. dziwi mnie natomiast, dlaczego młodzież wszechpolska
        usiłuje narzucić kobietom swoje wartości. Jeżeli górnicy strajkują, to jest
        jasne, że chodzi im o własny interes. A wszechpolanie? Pseudokatolicy? Dlaczego
        chcą decydować o rzeczach, na które, zgodnie z konstutucją, wpływu mieć nie
        powinni? Dlaczego chcą być cudzym sumieniem? Rozumiem, że ksiądz jest od kazań,
        a policja od ścigania przestępców. Ale od czego jest modzież wszechpolska? O
        czyje interesy ona walczy?
      • Gość: miłka Re: Postawione na głowie IP: *.chello.pl 26.06.03, 14:45
        Gość portalu: Y napisał(a):


        > Cale to gadanie odyskryminacji to moim zdaniem wynik zbyt wygodnego zycia i
        braku prawdziwych problemow i klopotow jakie niestety moga stanac na drodze
        kazdego. Bez roznicy czy jest sie facetem czy kobieta.

        Kłopotów życie nie szczędzi nikomu, prawie, ale natura ludzka jest taka, że
        ciągle poszukujemy lepszego życia, lepszych rozwiazań, dążymy do poznania i
        rozwoju. To konsekwencja posiadania świadomości. A problemy kobiet są
        prawdziwe, niezaleznie od tego, że mężczyźni też mają swoje poważne problemy. I
        oto chodzi.
Pełna wersja