Szok... czy kobietom wszystko wolno?

18.07.07, 10:17
wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4321512.html
Dlaczego wystarcza tylko oskarżenie, słowo matki, o 'molestowanie', aby
odebrać dziecko ojcu! Zero dowodów?

Cel jets jasny: Dzieci przy matce, później sąd (pani sędzina...) zaklepie
zaistniałą sytuację...

Czy ta kobieta, jeśli ojcu nic nikt nie udowodni, poniesie jakąś karę?
    • gotlama Re: Szok... czy kobietom wszystko wolno? 18.07.07, 12:08
      A czy nie widać że stereotypy patriarchalne działają w OBIE strony i stąd takie
      "perełki" ?
      Ale jak feministycznie nastawieni ludzie ostrzegają, że to tak się kończy, że
      każdy kij ma dwa końce, to spotykają się drwinami.

      Ta decyzja zapadła w jednym z tych wydziałów.
      www.sr.lublin.pl/WydzVI.htm
      www.sr.lublin.pl/WydzV.htm
      Ciekawe czy ktoś przed jej wydaniem kontaktował się z dziećmi z ramienia sądu.
      • krzysiek133 Re: Szok... czy kobietom wszystko wolno? 18.07.07, 22:02
        gotlama napisała:
        ... każdy kij ma dwa końce, ...


        ... a proca??
        ;)
        • stopp5 Re: Szok... czy kobietom wszystko wolno? 18.07.07, 22:22
          Podwórkowa ma trzy, ale zawsze gumka może pęknąć,patyczek złamać i dostanie się
          w oko, chyba ze się używa takiej prawdziwej antycznej procy, ale wtedy przy
          braku treningu można się na dłuższy czas wyeliminować ;)
          Prawdziwa proca (taka "Dawidowa" albo andyjska) ma dwa końce i trzeba dobrze
          wiedzieć kiedy jeden z nich należy puścić ;)
      • 444a Re: Szok... czy kobietom wszystko wolno? 21.07.07, 22:58
        > A czy nie widać że stereotypy patriarchalne działają w OBIE strony i stąd takie
        > "perełki" ?

        Feminizacja sądów w Polsce to na pewno nie wynik patriarchatu. W innych
        "patriarchalnych" krajach dzieci przyznawane są o wiele częściej ojcom niż u nas.

        To raczej dowód na słabość patriarchatu w Polsce.
        • piekielnica1 Re: Szok... czy kobietom wszystko wolno? 22.07.07, 08:10

          > Feminizacja sądów w Polsce to na pewno nie wynik patriarchatu

          faceci czują obrzydzenie do wkuwania paragrafów?
          • 444a Re: Szok... czy kobietom wszystko wolno? 22.07.07, 12:56
            > faceci czują obrzydzenie do wkuwania paragrafów?

            Nie, wbrew temu co mówi wiele polskich feministek (i pewnie Ty też) w Polsce,
            być może z powodu wojen, kobiety miały stosunkowo silną pozycję. Patriarchat
            owszem istnieje w wielu sferach, ale też np. w sądach (a czy to nie
            najważniejsza sfera?) jest znikomy.
            • piekielnica1 Re: Szok... czy kobietom wszystko wolno? 22.07.07, 21:59
              > Nie, wbrew temu co mówi wiele polskich feministek (i pewnie Ty też) w Polsce,
              > być może z powodu wojen, kobiety miały stosunkowo silną pozycję.

              stosunkowo, powiadasz
              stosunkowo robi wielką różnicę.
              Nigdy nie byłam na tyle uprzywilejowana i chroniona , by nie być feministką
    • misiu-1 Re: Szok... czy kobietom wszystko wolno? 21.07.07, 23:31
      Jeśli zostanie udowodnione, że oskarżenie było fałszywe, to jak najbardziej może
      za to stanąć przed sądem.
    • 1jacek Re: Szok... czy kobietom wszystko wolno? 22.07.07, 16:38
      wolf1234 napisał:

      > wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4321512.html
      > Dlaczego wystarcza tylko oskarżenie, słowo matki, o 'molestowanie', aby
      > odebrać dziecko ojcu! Zero dowodów?

      Poniewaz gdyby ojciec powiedzial, ze matka molestuje ich synka, to napewno
      sedziowie mieli by obiekcje przed tym, aby zostawiac dziecko pod opieka
      oskarzonej polowki rodziny. Logika dosc prosta, bo przeciez przesluchanie dzieci
      powinno sie odbyc w neutralnych warunkach, a nie tak, zeby dzieci mialy poczucie
      ze sa skazane na bycie z oskarzona osoba.... a ponadto byly nastawione na
      manipulacje, pranie mozgu, grozby i niewiadomo co. To powazny zarzut i mysle ze
      do sedziow nie mamy sie o co przyczepiac.

      > Cel jets jasny: Dzieci przy matce, później sąd (pani sędzina...) zaklepie
      > zaistniałą sytuację...

      Wiesz, to raczej nie odbywa sie w ten sposob. Dziwne, ale ostatnio poznalem
      faceta ktory twierdzil ze mial dokladnie taka sama sytuacje, ze jego zona
      oskarzyla go o molestowanie dzieci. Facet pomimo tego wygral opieke po rozwodzie
      bo dzieci wolaly zostac wlasnie z nim, a wywiad srodowiskowy, przesluchania
      przez psychologow i cala procedura postepowania wskazaly na bezpodstawnosc zarzutu.

      > Czy ta kobieta, jeśli ojcu nic nikt nie udowodni, poniesie jakąś karę?

      Mysle ze pomimo wszystko uniknie odpowiedzialnosci i kary.
      Uwazam tez ze to moze byc tak, ze ojciec bedzie wolal aby dzieci juz nie
      przechodzily poraz kolejny przez to pieklo, w ktorym tym razem musialy by
      zeznawac przeciwko matce w intencji jej... hmmm, zamkniecia w wiezieniu?
      Odszkodowania i kary pienieznej? Poza tym ktos musi zmadrzec i przestac
      poglebiac niezgode... a dla dobra dziecka, lepiej jesli nie zaostrza sie w
      dziecku poczucie rozbicia pomiedzy rodzicami... bo to tez ma duze znaczenie.
Pełna wersja