Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodzę...

09.08.07, 09:55
pracę zawodową i obowiązki domowe? Jak zdołam wychowac dobrze dzieci
jednocześnie pracując?
Ha, może dlatego, że panów interesuje przede wszystkim praca, a to na ich
żony, partnerki i matki ich dzieci spada obowiązek opieki nad potomstwem.
Nowa akcja minister Kluzik-Rostkowskiej <ruszy we wrześniu> jest dośc obłudna.
Kobiety, owszem, zachęca się do rozkręcania biznesu. Ale to one zostaną
później i z obowiązkami domowymi i z zawodowymi. Dlaczego nikomu nie
przeszkadza podwójne obciążenie?
Może by tak wreszcie jakaś akcja aktywizująca polskich mężczyzn, zeby ojciec
już nie był 'wielkim nieobecnym'. I nie chodzi tylko o to, by ojciec dziecku
bajkę czasem poczytał, ale by tyle czasu poświęcał na dom i dzieci, co kobieta.
    • pavvka Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 10:01
      Ja widziałem ostatnio taki bilbord z panem z szufelką. Nazywało się
      to akcja na rzecz równego podziału obowiązków domowych czy jakoś tak.
      • pavvka Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 10:10
        Bilbord wygląda tak:
        www.partnerskarodzina.pl/galleries/image_view/19/1/61#image
        • kochanica-francuza Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 15:16
          pavvka napisał:

          > Bilbord wygląda tak:
          > www.partnerskarodzina.pl/galleries/image_view/19/1/61#image

          Zawiera słowną aluzję do walki i władzy. Nie można chłopu normalnie powiedzieć:
          weź posprzątaj?
          • pavvka Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 15:30
            kochanica-francuza napisała:

            > Nie można chłopu normalnie powiedzieć:
            > weź posprzątaj?

            Czyli władzę ma sprawować kobieta, i to ona zarządza kto ma sprzątać?
          • pavvka Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 15:32
            kochanica-francuza napisała:

            > Zawiera słowną aluzję do walki i władzy.

            No bo z grubsza chodzi o pokazanie, że mężczyzna, który sprząta, nie
            staje się niemęski.
            • pavvka Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 15:33
              Chociaż szczerze mówiąc, ten facet ze zdjęć jakoś gejowsko wygląda ;-
              P
              • bri Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 15:44
                No, kiepsko dobrali modela. Te błękitne oczęta...
    • six_a Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 10:45
      a jest jakiś przymus? jeśli uważasz, że sobie nie poradzisz, nie
      musisz się w to bawić. życie należy do Ciebie, a fakt że państwo
      chce Ci pokazać różne opcje, to akurat pozytyw.

      z punktu widzenia nakładania się obowiązków, biznes czy tam
      samozatrudnienie jest lepsze dla kobiety niż zatrudnienie na etacie,
      ponieważ daje większą elastyczność w organizowaniu czasu.
      • dzioucha_z_lasu Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 11:06
        A czy przypadkiem większa elastyczność w organizowaniu czasu nie
        jest też dobra dla mężczyzn? Tu akurat ta większa elastycznść
        oznacza - jak dla mnie - to, że kobieta mniej będzie mogła marudzić,
        że nie ma czasu bo musi posprzątać, ugotować, wyprać, zrobić zakupy,
        zająć się dziećmi i zdążyć do pracy. Nie oznacza wcale wzięcia na
        siebie części tych obowiązków przez męzczyznę. Czyli - pani nadal
        zasuwa na dwa etaty, ale będzie miała fajnie, bo sobie będzie mogła
        zaplanować, czy najpierw gotuje i zmywa a potem do pracy, czy na
        odwrót. Dla tego zgadzam się, akcja jest dość obłudna.

        ---------------
        "Bo cukier rafinowany to cukier STĘŻONY!" by ggigus
        :-D
        • six_a Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 13:39
          o dzieleniu obowiązków też jest akcja, pavvka wstawił linki.
          pani nie musi zasuwać w ogóle, może sobie leżeć do góry brzuchem i
          oglądać em jak marskość, jeśli ją na to stać.

          na to, jak się partnerzy podzielą obowiązkami, to już państwo chyba
          nie może wpływać, bez przesady. za to przy rozwodzie niewątpliwie
          można się w miarę równo podzielić :), jest to jakiś sposób na
          uwolnienie się od garów.
      • bri Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 11:08
        Lepsze dla niektórych kobiet ale ma też swoje wady. Mając
        działalność gospodarczą nie pracując nie zarabiasz. A ZUS (ok. 800
        zł) płacić musisz. Nie masz płatnych urlopów itp. Nie masz pewności,
        co do poziomu dochodów; trudniej o kredyt. Ja przynajmniej na razie
        wolę etacik.
        • six_a Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 13:35
          >mając działalność gosp., nie pracując nie zarabiasz...
          no, to nie do końca jest prawda. na początku zwykle jest tak, że
          zyski generuje się własną pracą, a potem to już niekoniecznie,
          zależy jak się ułoży. można też zawiesić sobie działalność i wtedy
          się nie płaci.

          właściciel Twojego etatu np. jedzie na wakacje, a Ty zasuwasz na
          jego biznes i tak to się kręci. :)

          jasne, że są wady i zalety. osobiście wolę zapłacić za urlop niż
          siedzieć murem od 9 do 17 każdego dnia i znosić czyjeś tam humory.

          akcja jest chyba skierowana do kobiet, które siedzą w domu i
          chciałyby coś oprócz siedzenia robić, ubezpieczone są z tytułu pracy
          męża, emerytura im się nie składa, a pracy etatowej w zasięgu wzroku
          załóżmy nie ma, nie wszystkie muszą mieć dzieci i ogrom obowiązków.
          • bri Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 15:10
            Bedąc szefem znosisz humory pracowników ;)
            • pavvka Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 15:15
              Dlatego najlepiej mieć firmę jednoosobową. Pod warunkiem, że jest
              się w stanie znieść swoje własne humory ;-)
    • bri Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 11:11
      Może nie pytają bo zakładają, że będziecie to robić wspólnie
      (wychowanie dzieci i domowe obowiązki), ewentulanie zakłada, że sama
      powiesz jak to sobie wyobrażasz. I dlatego na wszelki wypadek nie
      zostawiałabym tej kwestii nie rozstrzygniętej, a sama wyjaśniła
      ewentualnemu partnerowi, jak sobie wyobrażasz Wasze wspólne życie. I
      zapytała, co on o tym myśli.
      • kajusieczka Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 10.08.07, 18:57
        > Może nie pytają bo zakładają, że będziecie to robić wspólnie
        > (wychowanie dzieci i domowe obowiązki)

        Nie będą robić tego wspólnie, bo państwo polskie nie przewiduje możliwości
        płatnego urlopu ojcowskiego w wymiarze podobnym do macieżyńskiego. Rodzi się
        dziecko i nie mogą pół na pół po 9 tygodni się nim opiekować i tyle.
        Uwierzę w równouprawnienie na tynku pracy jak to się zmieni.
    • takete_malouma Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 12:09
      mbop napisała:

      > pracę zawodową i obowiązki domowe? Jak zdołam wychowac
      > dobrze dzieci jednocześnie pracując?

      Ha, może dlatego, że bezradność i "niewiedzenie jak" jest mniej akceptowane u meżczyzn?
    • 444a Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 13:16
      Dobra, faceci są zawsze be...

      A swoją drogą skąd wiesz czy mężczyźni nie zadają takich pytań? Może ich po
      prostu nie znasz... dlaczego?



      • piekielnica1 Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 15:40
        > A swoją drogą skąd wiesz czy mężczyźni nie zadają takich pytań?
        > Może ich po prostu nie znasz... dlaczego?

        Jako wieloletnia obserwatorka zmian zachodzących w zachowaniach
        ludzi na przestrzeni lat stwierdzam, że obecnie młodzi mężczyźni w
        duuużo większym stopniu zajmują się dziećmi i przeróżnymi pracami
        związanymi z prowadzeniem gospodarstwa domowego, jeżeli ich żony
        pracują, niż robili to ich ojcowie, a o dziadkach nie ma co nawet
        wspominać.
        I jażeli już to robią, to ROBIĄ TO NAPRAWDE WSPANIALE.
      • mbop Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 09.08.07, 17:32
        Chodziło mi o to, jak przeprowadza się akcje typu "Mama w pracy", "Pracująca
        Matka Polka"i tym podobne. Dziwi mnie, dlaczego nie ma akcji w rodzaju "Tata w
        pracy". Moim zdanie to dobitnie pokazuje, że jak ktoś będzie miał kłopoty z
        łączeniem ról, to będzie to kobieta. Bo mężczyzna ról łączyc nie musi,
        pozostanie 'zarabiaczem". Uważam, że media nie powinny lansowac wizerunku
        kobiety, która staje na rzęsach, by zając się i pracą i domem, a powinny
        pokazac, ze ta kobieta ma przecież świetnego partnera, który tak dobrze jak ona
        ugotuje, upierze, posprząta i wieżę z klocków zbuduje. I oczywiście także pracuje.
        Jasne, że pewne problemy mają tylko kobiety, np. same muszą wykombinowac, jak
        pogodzic pracę i, załóżmy, karmienie piersią. Ale wszystko inne mogą z
        powodzeniem wykonywac oboje rodzice.
        Nie mam zamiaru atakowac facetów, chciałam tylko pokazac, ze jest wyjście o
        którym w mediach mówi się zbyt mało. I tyle.
        • 444a Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 14.08.07, 22:32
          > Uważam, że media nie powinny lansowac wizerunku
          > kobiety, która staje na rzęsach, by zając się i pracą i domem, a powinny
          > pokazac, ze ta kobieta ma przecież świetnego partnera, który tak dobrze jak ona
          > ugotuje, upierze, posprząta i wieżę z klocków zbuduje. I oczywiście także pracuje.

          Jak to nazwać? Zemsta?
    • stephen_s Dobre pytanie... 09.08.07, 13:37
      ... sam chyba takiego pytania bym sobie nie zadał?

      Ciekawe, czemu...
      • johnny-kalesony Re: Dobre pytanie... 09.08.07, 14:55
        Bo nie masz dzieci?


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • stephen_s Nie no, o co innego chodziło... 09.08.07, 19:00
          ... jasne, że nie mam dzieci, ale mówię tak teoretycznie - że nawet jakbym miał,
          to nie zadawałbym sobie takich pytań.

          Myślę, że dla faceta w naszej kulturze jest na jakimś poziomie oczywiste, że do
          pracy powinno się chodzić. Nie ma alternatywy "dom czy praca".
    • rozczochrany_jelonek Re: Dlaczego zaden mężczyzna nie pyta: jak pogodz 10.08.07, 19:36
      mbop napisała:

      > pracę zawodową i obowiązki domowe? Jak zdołam wychowac dobrze
      dzieci
      > jednocześnie pracując?

      Wcale nie głupim pomysłem byloby związanie się z kobieta a nie z
      mezczyzna :)
    • ell.a skoro kobiety się na to godzą... 14.08.07, 11:24
      ...to żadna akcja tego nie zmieni.
      Bez stawiania mężczyznom wymagań kobiety nie poprawią swojej
      sytuacji.
      To proste, należy dokonać podziału obowiązków domowych i jeśli facet
      nie wywiąże się ze swoich to kobieta jest automatycznie zwolniona ze
      swoich. Po kilkakrotnym zimnym prysznicu facet się obudzi.
      Pzdr.
      ell.a
      • miauka Re: skoro kobiety się na to godzą... 14.08.07, 11:38
        To znaczy, że jeśli tatuś na przykład odwróci się na pięcie i powie, że mu się
        znudziło dzieckiem zajmować, to ja też mam tak zrobić? Oczywiście łatwo jest
        olać i nie pozmywać garów, gorzej jak są dzieci, a tatusiowie nie kwapią się do
        opieki. I tu jest pies pogrzebany!

        Owszem, akcje świadomościowe są potrzebne, bo wiele kobiet NIE MA świadomości
        swojej opresji, w którą wpędza je patriarchat! Dodatkowo bycie (dobrym) rodzicem
        nie ma żadnego prestiżu, więc jest przez facetów często olewane cienkim sikiem.
        To też wymaga świadomości.
        Ale władza, zwłaszcza prawicowa, nie ma żadnej korzyści z takich zmian, ponieważ
        może się okazać, że świadome kobiety nie wybiorą tych panów do rządzenia.
        • ell.a Re: skoro kobiety się na to godzą... 14.08.07, 11:55
          > To znaczy, że jeśli tatuś na przykład odwróci się na pięcie i
          powie, że mu się> znudziło dzieckiem zajmować, to ja też mam tak
          zrobić?<

          Oczywiście, że nie. Wtedy nie wykonujesz tych czynności, na których
          mu zależy, żeby były wykonane. Np. jeśli twoim zadaniem jest
          gotowanie obiadu to nie gotujesz obiadu. Albo wynajmujesz opiekunkę
          do dziecka, płacisz jej z puli przeznaczonej na zakup, na którym
          zależy mężowi, itd.
          Innymi słowy: traktujesz go tak jak on traktuje dziecko.
          Akcje są ważne informacyjnie ale nadal utrzymuję pogląd, że to sama
          kobieta musi w większości przypadków wyegzekwować swoje prawa od
          faceta. Jesli facet ma żonę usługującą mu na każdym kroku to nie ma
          żadnego powodu aby cokolwiek zmieniać.I żadne programy go do tego
          nie zmuszą.
          Pzdr.
          ell.a
Pełna wersja