"wolność wyboru" czy "zniewolenie tradycją"?

09.08.07, 20:09

Proszę przeczytać, przemyśleć i skomentować:

wiadomosci.onet.pl/1429669,2678,kioskart.html
    • clarissa3 Re: "wolność wyboru" czy "zniewolenie tradycją"? 09.08.07, 20:26
      A co Ty sie tak Indiami przejmujesz - popatrz dookoła w Polsce!
    • miauka Re: "wolność wyboru" czy "zniewolenie tradycją"? 09.08.07, 21:12
      Jaka wolność wyboru? Czyja? To chyba retoryczne pytanie?

      Fundamentalizm jest najgroźniejszy wszędzie na świecie.

      Smutne te sprawy znane od niepamiętnych czasów, nie tylko w Indiach. Fajnie, że
      chcą z tym coś zrobić - trzeba było do tego aż kobiety w rządzie, żeby ktoś się
      przejął morderstwami dziewczynek i abortowaniem ze względu na płeć. Liczyć za
      bardzo nie ma na co, wszystko utonie w indyjskiej biurokracji, ale może
      powolutku się uda...

      A Chiny? Kiedy tam komunistyczne buce się kuźwa obudzą?

      A Afryka z okaleczenim sromu i zwyrolskimi prawami antykobiecymi?

      Kiedy się na tym globie zacznie normalnie dziać i dziewczynki, kobiety będą
      kogły żyć i bezpiecznie chodzić po świecie???
    • piekielnica1 Re: "wolność wyboru" czy "zniewolenie tradycją"? 10.08.07, 07:24
      Cudzysłów tutaj pasuje.
      Mężczyzna zniewolony tradycją MUSI spłodzić syna,
      a kobieta pozbawiona wolności wyboru jest siłą psychicznego przymusu
      doprowadzona na badanie i zabieg usunięcia niepożądanego płodu.

      Najbardziej cię boli wolność wyboru kobiety, nawet jeżeli jest to
      wybór wyłącznie mężczyzny.
    • vivian.darkbloom społeczny przymus aborcji też jest zagrożeniem 10.08.07, 08:12
      zagrożeniem dla wolności moze być presja w obie strony: zmuszanie do
      aborcji i zmuszanie do urodzenia.
      W Polsce też mamy do czynienia z sytuacjami (ale rzecz jasna
      rzadziej niż z sytuacją odwrotna) gdy kobieta chciałaby urodzić, ale
      facet albo rodzina wywiera na nią presję, żeby usunęła (bo co sobie
      ludzie pomyslą, bo jemu skomplikuje to życie itp.) i feminizm także
      z tym powinien walczyć.

      a nawiasem mówiąc aborcję za względu na płeć dziecka uważam za
      niedopuszczalna moralnie.
    • karolana Re: "wolność wyboru" czy "zniewolenie tradycją"? 10.08.07, 10:27
      ach, ach, znowu "przemyślcie" :)
      Przeczytałam i przemyślałam i w dodatku nawet wcześniej, niż ty nam to
      zasugerowałeś :) Tobie naprawdę wydaje się, że w Indiach kobieta ma "wolny
      wybór"?? O naiwności ludzka!
      • tad9 Re: "wolność wyboru" czy "zniewolenie tradycją"? 12.08.07, 09:55
        karolana napisała:

        > ach, ach, znowu "przemyślcie" :)

        Przepraszam Karolano, wiem, że domagać się ciągle myślenia - to okrutne.
        Postaram się być łagodniejszy...
    • gotlama Re: "wolność wyboru" czy "zniewolenie tradycją"? 12.08.07, 00:00
      Każdy człowiek - zarówno owa ciężarna jak i jej mąż oraz osoby z jego rodziny
      mają wolność wyboru: czy ulegać zniewoleniu tradycją czy też stawić jej czoło.
      Pytanie, na które Ty sobie powinieneś odpowiedzieć: czy wszyscy zapłacą taką
      samą cenę za przeciwstawienie się tradycji?
    • floric Re: "wolność wyboru" czy "zniewolenie tradycją"? 12.08.07, 12:33
      Jakoś nie widzę problemu.

      Na całym świecie popularne są rozmaite sposoby "wyboru" płci
      dziecka. Jedynym naprawde skutecznym jest aborcja.
      Gdyby europejczycy i amerykanie znali inne skuteczne sposoby wyboru
      płci to na świat przychodziliby prawie sami chłopcy. Aborcja w
      kulturze zachodu jest wartościowana negatywne, dlatego ludzie
      rzadziej korzystają z tej metody, co nie znaczy że zjawisko usuwania
      żeńskich płodów nie istnieje w zachodnim świecie.
Pełna wersja