Gość: yaros26wro
IP: *.tlsa.pl
11.07.03, 13:29
Czy walka z męższczyznami jest wpisana w statut feminizmu, spotkałem wczoraj
dwie takie na imprezie, po prostu dramat, mieniły się feministkami, nic co
męskie i związane z facetami im nie pasowało. Mało tego, były bardzo wrogo i
sarkastycznie nastawione do facetów. Czy feministki to skrzywdzone przez
męższczyzn kobiety, a może to taka nowa moda wśród wykształconych młodych
kobiet. Walcząc za pomocą cynizmu i wrogości do mężczyzn same sobie wbijają
nóż w plecy i przy okazji innym kobietom, nie wspominając już facetów którzy
są karani i wyszydzani tylko za to że są facetami i tak się zachowują. Bo to
przecież normalne, że jesteśmy z marsa a one z wenus. I to jest piękne, i
tego nie należy zmieniać tylko szanować i pielęgnować.