Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ?

19.09.07, 14:06
Troche analogicznie do Karolany watku ...


Mnie rowniez nachodza takie rozne rozwazania, czesciowo z wlasnej
autopsji, czesciowo z objektywnej obserwacji.

Myslac realnie , zastanawiam sie, z jakiej to przyczyny taki
Jegomosc jest ciagle sam, bez wlasnej roddziny. No bo jakies
przyczyny musza przeciez byc ..

Powody nasuwają mi się takie:

1. Jest brzydki jak noc, a przecież kobiety to takze "wzrokowcy". W
dodatku chca , aby sie umyl, ubral w miare rozsadnie, ogolil i
zmienil skarpetki.

2. Nie szuka partnera tylko samicy na jedna (a czasami na kilka)
nocy, bo jego "zegar" biologiczny tyka. Niestety żaden facet nie
chce być potem wykorzystany do zlozenia deklaracji na dalsze,
wspolne, szczesliwe i dlugoletnie pozycie.

3. Ma zbyt wygórowane wymagania i chce połączenia Pameli Anderson z
Miss Swiata

4. Jest skonczonym egoista i sknera, który ma w dupie potrzeby
innych ludzi i nikt nie jest w stanie z nim wytrzymać dłużej niż
tydzień.

5. Jest obłąkanym uczestnikiem wyścigu szczurów, który w pracy
spędza 21 godzin na dobę, dokladajac do tego "niezwykle wazne
wyjazdy sluzowe w delegacje".

6. Ma poważne problemy psychiczne lub alkoholowe i ogólnie jest
porąbany. Nie nadaje się do normalnego związku, może na skutek
poprzedniego złego ulokowania uczuć i braku zrozumienia ze
strony "bylej", a może na skutek traumatycznych przeżyć z
dzieciństwa.

7. Ciagle jeszcze , jako prawie 40-letni osobnik (albo +40-letni) ,
pozostaje pod czula kuratela Mamusi, jej czujnego oka,
obezwladniajacej opieki i niankowania 24 godziny na dobe.

Coś w tym musi być .... nie potrafią sobie znaleźć miejsca u boku
kobiety.


    • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 19.09.07, 15:40
      Taki wątek jest na FM :)
      • pavvka Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 19.09.07, 15:51
        I jakie wnioski z niego?
        • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 19.09.07, 16:28

          > I jakie wnioski z niego?

          Wnioski? A muszą być? No więc moje są takie - ludzie, bez względu na płeć, mają
          generalnie narąbane w głowach :D

          A tak poważnie - brak synchronizacji pomiędzy zmianą stylu życia - wydłuża się
          czas nauki, szukania pracy, zwiększa się nacisk na rozwój indywidualny, na
          konsumpcję - a tradycyjnym spojrzeniem na związek. W dużych miastach już się to
          zmienia, już nikogo nie razi 30-to letni człowiek bez męża/żony i/lub dzieci.
          Problem w tym, że ciągle patrzymy sami na siebie oczami innych i za bardzo
          zastanawiamy się nad tym, czy coś wypada czy nie.
          Człowiek 30-letni ma ochotę się związać. Bo tak. Bo taka jest ludzka natura, że
          jesteśmy zwierzętami stadnymi, bo potrzebujemy bliskości (podobno człowiek
          powinien być przytulany minimum 3 razy dziennie), potrzebujemy miłości, seksu,
          poczucia, że jesteśmy dla kogoś ważni, że ktoś się nami opiekuje i tego by dawać
          opiekę i miłość. Tak jesteśmy skonstruowani, a osoby mające w prawdziwej naturze
          samotność spotyka się rzadko. Tak więc taki człowiek chce kogoś mieć, bo czuje
          się "niekompletnie". I jakie słyszy głosy z zewnątrz?
          - przecież nie można się określać poprzez obecność/brak drugiej osoby, przecież
          powinno się żyć samemu/samej dla siebie, itd.
          - związki ograniczają wolność, są bez sensu, kończy się dobra zabawa, możliwość
          wyboru, niezależność, bla, bla, bla
          - no czas najwyższy, tyle zwlekanie, teraz nie wiadomo czy się kogoś znajdzie,
          bo przecież ci najlepsi/te najlepsze już dawno w związkach
          - lepiej jeszcze poczekać, nie robić gwałtownych ruchów, bo wyjdzie się na
          desperata/desperatkę
          - lepiej się pospieszyć, włożyć całą energię w szukanie tej drugiej osoby, bo
          zegar tyka
          Przecież można zwariować :)
          Każdy ma swoje zdanie, rodzina, znajomi, przyjaciele, szefowa, ludzie na forum...
          Powiesz sobie - "Jestem fajny/fajna, a nie mam nikogo, czyli inni, którzy nie
          mają nikogo też są fajni." Ale zaraz usłyszysz albo przeczytasz, że to guzik
          prawda!! Bo fajni i fajne są już zajęci i zajęte!! No to pomyślisz - "Jestem do
          dupy :(" Ale zaraz usłyszysz - "Nie rozczulaj się nad sobą! Pracuj nad sobą! I
          wcale nie jesteś do dupy, to ci inni są do dupy!" A dlaczego niby? Przecież są
          jak ja!
          No to cholera jasna, jak to w końcu jest?
          Siedzimy coraz częściej zamknięci w czterech ścianach, przykuci do klawiatur,
          pilotów, wpatrzeni w ekrany i monitory, a życie moja obok nas, przecieka nam
          przez palce... Ludzie stają się coraz bardziej wirtualni. Zakochujemy się
          wirtualnie, mamy wirtualne romanse. E-przyjaciele, e-rozmowy, e-kontakty,
          e-pieprzenie. Kontakty realne zaczynają męczyć, przerażać.
          O ludzi trzeba dbać. O związki z ludźmi trzeba dbać. Trzeba znaleźć czas na
          pójście na kawę, do kina, na spacer. Trzeba znaleźć czas, siły i chęci żeby
          pomyśleć o kimś, o tym, co lubi, a czego nie lubi. Trzeba zdobyć się na wysiłek
          żeby zaskoczyć, sprawić przyjemność, wywołać uśmiech na twarzy.
          Rzeczywistość wymaga od nas inwestowania w siebie. W wykształcenie, kwalifikacje
          zawodowe. Bo z czegoś trzeba żyć. Związki z ludźmi przestają się liczyć.
          Trzeba być twardym, trzeba być konkretnym, trzeba wiedzieć, czego się chce,
          trzeba być konsekwentnym, trzeba mieć wszystko poukładane.
          Ludzie już nie wsłuchują się nawet w siebie samych, więc jak oczekiwać, że
          wsłuchają się w innych ludzi?
    • illiterate Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 19.09.07, 17:03
      Moze dlatego, ze sa mega-wrazliwi, jak to tu ktos okreslil - infantylnie ale
      dosc trafnie: tak bardzo boja sie odrzucenia, ze wola sie do nikogo nie
      zblizac. Nie akceptuja siebie, swojego ciala, swojej seksualnosci, maja
      problemy takie, smakie i owakie. Nie wierza, ze maja cos do zaoferowania
      komukolwiek. Rozmieniaja sie na drobne w roznych przypadkowych zwiazkach. Nie
      kochaja siebie, wiec nie potrafia wejsc w dojrzaly zwiazek z kimkolwiek. Nie
      znalezli jeszcze wlasciwej kobiety. Postawili krzyzyk na szansie znalezienia
      wlasciwej kobiety. Postanowili wiesc zycie pustelnicze. Postanowili zabijac
      samotnosc praca/innymi nalogami/pasja. Ilu samotnych, tyle odpowiedzi -
      zupelnie jak z kobietami. Problem samotnosci dotyczy _ludzi_, nie ktorejs z
      plci. I - samotnosc ma sie nijak do jakosci czlowieka, ktory na nia cierpi. W
      dodatku - niektorzy samotni na samotnosc nie cierpia, poniewaz samotnosc ma
      liczne zalety, pod warunkiem, ze to dobra samotnosc jest.
      • cloclo80 Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 21.09.07, 16:37
        To jest prawda. Faceci boją się odrzucenia. Do większości z nich nie dociera
        jednak, że to naturalna kolej rzeczy. Przedstawiciel handlowy musi przykładowo
        obskoczyć 100 klientów, ale kupi u niego tylko 10.
        90% odrzutu, ale on nic sobie z tego nie robi, tylko próbuje dalej.
        Zamiast zamykać się lepiej przyjąć zasadę: lepsze odrzucenie niż żal, że nie
        zrobiło się nic. Każda próba pozwala nauczyć się czegoś, ale jeśli się nie
        próbuje nie ma szans zmniejszenia ryzyka porażki przy następnym podejściu.
        • mirabell Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 21.09.07, 16:54
          I tu sie z Toba zgadzam. Wielu facetow woli nie probowac nawiazac znajomosci z
          kobieta, bo im sie wdaje, ze ona go nie zechce.
          Znam troche wolnych facetow po 30. i sa oni wolni glownie z nastepujacych powodow:
          1. bardzo duzo pracuja i nie prowadza zadnego zycia towarzyskiego, wiec nie maja
          gdzie poznac swojej wybranki
          2. maja wygorowane oczekiwania co do wieku i urody kandydatek. To znaczy
          podobaja im sie 10 lat mlodsze, ale jakos oni takim dziewczynom nie za bardzo
          3. sa pod czula opieka matki, z ktora najczeciej mieszkaja i spedzaja wolny
          czas, czesto sa jedynakami, a matki wdowami.

          Oczywiscie, opisalam moich znajomych panow. Wszyscy sa bardzo fajni,
          inteligentni i jakby troche sie postarali/zmniejszyli oczekiwania, to na pewno
          znalazla by sie niejedna chetna :-).
          • mrwebsky Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 21.09.07, 17:09
            Podałaś bardzo wiarygodne powody.
            Kim są z zawodu panowie wspomniani w punkcie 1?
            • mirabell Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 21.09.07, 17:19
              Panowie z punktu 1 to glownie naukowcy, ktorzy moga pracowac na okraglo. A to
              publikacja, a to konferencja (na konferencji w pewnych dziedzinach malo kobiet),
              a to wyjazd w teren, a to doswiadczenie w laboratorium. No i oczywiscie, glowny
              przyjaciel: komputer, z ktorym mozna spedzac upojne chwile do bialego rana :).
              Jest tez jeden zapracowany finansista, ale on podlega bardzo silnie pod punkt 3.
              No i wymagania ma takie, ze chcialby aby jego partnerka byla inteligentna,
              madra, sliczna, lubila sprzatac i swietnie gotowac i podyskutowac o polityce takoz.


              • mrwebsky Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 21.09.07, 17:30
                A pan "3" nie wspominał przypadkiem co mógłby dać od siebie?
                • mirabell Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 21.09.07, 17:46
                  On daje duzy dom i samochod :-). Jakos jednak chetnych nie widac. A to bardzo
                  mily facet jest. Tylko malo elastyczny, jesli chodzi o role kobiety w domu.
    • bitch.with.a.brain Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 19.09.07, 17:09
      Bo czeka na ideał:)A jak miał dwadzieścia lat to ideał zaczynał do podstawówki
      chodzić i trzeba było trochę poczekać;)

      A co do tych wymagań...
      znam róznych trzydziestoparoletnich facetów,którzy są sami,bo mają wymagania.I
      nie jakies kosmiczne - po prostu chcą kobiety interesującej, niebanalnej,
      inteligentnej, takiej, która będzie dla nich pociągająca i fizycznie i
      intelektualnie.Dla mnei to normalne wymagania.Tak samo jak wymagania samotnych
      kobiet po trzydziestce.
      więc to chyba zwykły pech,że nie udaje się znaleźć pasującej osoby.
    • johnny-kalesony Strach przed bezdomnością. 24.09.07, 13:03
      Być może decydującym argumentem przemawiającym na korzyść życia w samotności
      jest strach przed bezdomnością. Jak wiadomo mężczyźni żonaci, lub też żyjący w
      tzw. wolnych, niemniej jednak zawsze - związkach, są bezdomni.
      W takich sytuacjach bowiem, w domu zawsze rządzi koleżanka. Ona decyduje -
      ustawia, porządkuje, sprząta, czyści, grzebie w papierach, przestawia.
      Kiedy poważnie zastanowiłem się nad tym zagadnieniem, przyznałem się w duchu
      przed sobą, doszedłszy do konstatacji następującej - dla mnie byłoby to wręcz
      nie do zniesienia.
      Nie mówię już nawet o koleżankach na twardych dyskach mych, nie mówię o
      skarpetkach (które - powróciwszy wiosną 2004 z roweru - postawiłem na podłodze i
      które nadal tam stoją ... A dlaczego mają nie stać? Przecież nie uciekną ...).
      Mówię o zasadzie. O starym, zakodowanym atawistycznie w NATURZE kolegowej
      odruchu, jakim jest obrona własnego, prywatnego terytorium.
      Najwyraźniej cywilizacja obdarzyła kolegów nowym nabytkiem, którym jest możność
      posiadania terytorium również innego niż to, które związane jest z pracą
      zawodową (biuro, warsztat itp.). Terytorium własnego domu.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • bitch.with.a.brain Re: Strach przed bezdomnością. 24.09.07, 23:08
        Jest coś gorszego od twojej wizji.Sytuacja,keidy na terytorium faceta pojawiają
        się rowery koleżanki, a obok stoją jej skarpetki.O minióweczkach rzuconych na
        podłogę tam gdzie koleżanka postanowiła zmienić czarną spódniczkę na brazową nie
        wspominając:)
    • niedo-wiarek Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 13:10
      Faceci najczęściej po prostu starzeją się wolniej. Jak tu pokazać
      się na mieście z rówieśniczką, która wygląda jak własna ciocia? A
      młodsze najczęściej traktują starszego faceta jak dobrego wujka,
      który już ustawił się w życiu - naprawdę trudno zaufać takiej
      osóbce ;(
      • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 14:09
        > Faceci najczęściej po prostu starzeją się wolniej. Jak tu pokazać
        > się na mieście z rówieśniczką, która wygląda jak własna ciocia?

        Ty masz naprawdę spaczoną wizję trzydziestolatek :)
        Przeciętna 30-35 latka, zwłaszcza singielka, wygląda na średnio 24-27 lat. Więc
        jakim cudem może wyglądać jak ciotka (zakładam, ze masz na myśli starsza)
        swojego rówieśnika??
        • cloclo80 Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 15:24
          Skąd to przekonanie (zupełnie bezpodstawne), że wygląda na młodszą?
          A czego nie zdradzi wygląd, zdradzi zachowanie. A'la ciotka.
          • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 15:33
            > Skąd to przekonanie (zupełnie bezpodstawne), że wygląda na młodszą?
            > A czego nie zdradzi wygląd, zdradzi zachowanie. A'la ciotka.

            Po pierwsze przekonanie nie jest bezpodstawne, a wynika z reakcji osób trzecich
            - z moich rówieśnic tylko 2-3 wyglądają na "swój wiek", a po drugie co to znaczy
            zachowanie a'la ciotka?? Możesz podać przykłady? Jak również przykłady
            odpowiedników tych zachowań nie a'la ciotka. Bardzo jestem ciekawa :)
            • cloclo80 Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 20:51
              Przyjrzyj się kobiecie z dzieckiem. Mniej więcej o to chodzi.
        • pavvka Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 15:31
          karolana napisała:

          > Przeciętna 30-35 latka, zwłaszcza singielka, wygląda na średnio 24-
          27 lat.

          No to z definicji nie może być prawda. Jeśli mówimy o kimś, że
          wygląda na X lat, to oznacza, że wygląda jak przeciętny X-latek.
          Więc nie jest możliwe, że średnio 30-latki wyglądają na 24, bo gdyby
          tak było, to właśnie taki wygląd byłby uważany za 'wyglądanie na 30
          lat'.
          • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 15:46
            > No to z definicji nie może być prawda. Jeśli mówimy o kimś, że
            > wygląda na X lat, to oznacza, że wygląda jak przeciętny X-latek.
            > Więc nie jest możliwe, że średnio 30-latki wyglądają na 24, bo gdyby
            > tak było, to właśnie taki wygląd byłby uważany za 'wyglądanie na 30
            > lat'.

            Masz rację, powinnam była napisać:
            Przeciętna, dodam -znana mi-, 30-35 latka, zwłaszcza singielka, wygląda tak, że
            osoby postronne, nie znające jej wieku, oceniają tenże wiek na lat 24-27.
            Czy teraz lepiej?
        • pavvka Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 15:32
          A kobietom wcześniej robią się zmarszczki, to naukowo potwierdzone :-
          )
          • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 15:38
            > A kobietom wcześniej robią się zmarszczki, to naukowo potwierdzone :-
            > )

            Przeważnie są to zmarszczki mimiczne, które mają już, jeśli sie przyjrzysz,
            dziewczyny dwudziestoparoletnie. Najładniejszą cerę mają kobiety w przedziale
            wiekowym 25-35 lat. Wiotczenie skóry widoczne jest dopiero tak naprawdę w
            okolicach 40-tki, ale wiele zależy od trybu życia, stosowania kosmetyków, itd.
            A skóra męska wolniej się starzeje, bo jest po prostu grubsza :P
            • niedo-wiarek Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 16:07
              Nie chodzi tu wcale, niestety, o zmarszczki. W pewnym momencie
              zaczyna człowiekowi stopniowo ubywać kości twarzy. Zmiany są
              naprawdę minimalne, lecz widoczne. U kobiet proces ten rozpoczyna
              się już ok 25 roku życia, u mężczyzn 20 lat później. To właśnie to
              zjawisko sprawia, że liftingi u kobiet po 30 roku życia są mniej
              skuteczne niż u mężczyzn. Po 45 roku życia stopniowo to się
              wyrównuje, ale wtedy to już tak naprawdę wszystko jedno ;)
              • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 16:33
                > Nie chodzi tu wcale, niestety, o zmarszczki. W pewnym momencie
                > zaczyna człowiekowi stopniowo ubywać kości twarzy. Zmiany są
                > naprawdę minimalne, lecz widoczne. U kobiet proces ten rozpoczyna
                > się już ok 25 roku życia, u mężczyzn 20 lat później. To właśnie to
                > zjawisko sprawia, że liftingi u kobiet po 30 roku życia są mniej
                > skuteczne niż u mężczyzn. Po 45 roku życia stopniowo to się
                > wyrównuje, ale wtedy to już tak naprawdę wszystko jedno ;)

                Zakładając, ze takie zjawisko zachodzi, nie wiem, nie znam się, ale zakładając,
                ze tak, powiedz mi tak uczciwie - czy ty NAPRAWDĘ aż tak przyglądasz się twarzy
                każdej poznanej kobiety żeby obserwować każdą zmianę w skórze, kościach, czy
                czym tam jeszcze? Zmiany są powolne,przez wiele lat praktycznie niedostrzegalne.
                Poza tym czas dotyka wszystkich.
                Piszecie tu, chłopaki, jakieś koszmarne bzdury, zgodnie z którymi
                trzydziestoparolatki to już zgrzybiałe staruchy, na które rówieśnicy nie chcą
                nawet spojrzeć :) A tymczasem, jeśli kobieta miała powodzenie w wieku lat 20-30,
                będzie je miała również po 30-ce, chyba, że sie jakoś masakrycznie zapuści.
                Ponadto, wiele kobiet właśnie w okolicach 30-tki zaczyna o siebie bardzo dbać i
                nagle okazuje się, ze są bardzo atrakcyjne. I żaden NORMALNY facet, który chce
                mieć przy sobie partnerkę, nie tylko lalkę do łóżka, nie powie, że 30-latki są
                brzydkie, mało interesujące, czy cokolwiek w tym stylu. Nie wiem skąd sie bierze
                w was to przekonanie, że kobieta po 30-tce już jest jakimś starym pudłem...
                pewnie z tego samego, co wspominane już kiedyś przeze mnie teksty Kominka o
                brzydkich stopach i zarośniętym łonie kobiet po 30-tce ;)
                • niedo-wiarek Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 17:09
                  Problem w tym, że 30-latka szybko staje się 35-latką, a wtedy już
                  dwudziestolatki naprawdę udawać się nie da ;)
                  • bene_gesserit Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 17:18
                    Niedowiarek, ile masz lat?
                    • niedo-wiarek Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 17:20
                      Wyglądam na niewiele ponad dwadzieścia :)
                      • bene_gesserit Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 17:21
                        Krygujesz sie jak stara panna. Ile masz lat?
                        • niedo-wiarek Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 17:22
                          Zapewniam, że jestem pełnoletni :)
                          • bene_gesserit Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 18:40
                            O, wlasnie takiej odpowiedzi sie spodziewalam.
                            Jest grono ludzi w okolicy 20tki, ktorym wydaje sie, ze 30tolatkowie
                            stoja nad grobem, a 40latkowie powinni juz dawno gryzc ziemie. Jest
                            to typowe dla pewnego rodzaju mlodych ludzi, ktorzy liczne kompleksy
                            pokrywaja dziwacznym miksem buty i dezynwoltury pt 'ale ja
                            przynajmniej jestem mlody'. Ktora oczywiscie mija, kiedy juz tak
                            powiedziec nie moga.
                            • niedo-wiarek Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 18:49
                              Nię zgodzę się. Przecież wiele babć to bardzo wartościowe i
                              powszechnie szanowane osoby i nikt ich do piachu nie wysyła. Ale
                              nikt też nie spodziewa się po nich atrakcyjności seksualnej. Wręcz
                              przeciwnie - jeśli usiłują kokietować, najczęściej wzbudzają
                              zażenowanie. W pewnym wieku coś się po prostu kończy :)
                              • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 19:17
                                > W pewnym wieku coś się po prostu kończy :)

                                czy dotyczy to tylko kobiet, czy dla mężczyzn seks po 30-tce też powinien zostać
                                li tylko wspomnieniem z czasów młodości??
                                a tak serio - kto dał ci prawo do decydowania o tym co jest właściwe w jakim
                                wieku? może w tobie 60 -latka budzi niesmak, ale na szczęście nic ci do jej
                                życia seksualnego, które może mieć o wiele bogatsze i bardziej satysfakcjonujące
                                niż ty. a te swoje bzdety zapisz sobie w kajeciku i przeczytaj jak sam będziesz
                                miał te 50-60 lat, nieźle się uśmiejesz ze swojej młodzieńczej głupoty :P
                                • niedo-wiarek Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 19:23
                                  Ależ ja nie odmawiam 60-latce prawa do seksu. Jeśli znajdzie
                                  chętnego, to na zdrowie ;)
                                  • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 19:35
                                    > Ależ ja nie odmawiam 60-latce prawa do seksu.
                                    Jak to nie?? Uważasz, że "babcie" (a więc na pewno kobiety 60-letnie), nie są
                                    atrakcyjne seksualnie, a kokietowanie (ogólnie przecież) im nie przystoi, a
                                    wręcz jest zenujące, ponieważ w pewnym wieku coś się kończy:)

                                    "Przecież wiele babć to bardzo wartościowe i
                                    powszechnie szanowane osoby i nikt ich do piachu nie wysyła. Ale
                                    nikt też nie spodziewa się po nich atrakcyjności seksualnej. Wręcz
                                    przeciwnie - jeśli usiłują kokietować, najczęściej wzbudzają
                                    zażenowanie. W pewnym wieku coś się po prostu kończy :)"

                                    > Jeśli znajdzie
                                    > chętnego, to na zdrowie ;)
                                    Aleś ty łaskawy, a dlaczego ma się nie znaleźć?? Mojej koleżanki babcia, która
                                    ma 67 lat, właśnie przedstawiła rodzinie "narzeczonego", który jest 5 lat od
                                    niej młodszy :)
                                    I wydaje ci się, że tylko się za rączki trzymają??
                                    • niedo-wiarek Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 19:41
                                      Popieram, popieram... byle z dala ode mnie ;)
                                  • bene_gesserit Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 20:07
                                    niedo-wiarek napisał:

                                    > Ależ ja nie odmawiam 60-latce prawa do seksu. Jeśli znajdzie
                                    > chętnego, to na zdrowie ;)

                                    No widzisz, wlasnie!
                                    Wiem, ze kiedy sie jest dzieckiem, to trudno w to uwierzyc, ale ty
                                    tez prawdodopodobnie bedziesz mial 60 lat. A moze nawet wiecej.
                                    Obawiam sie, ze - o ile nie bedziesz musial placic za seks u kurew -
                                    bedziesz sie musial zadowolic towarzystwem pan w twoim podeszlym
                                    wieku.
                                    • niedo-wiarek Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 20:11
                                      Starość nie radość ;)
                            • cloclo80 Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 21:20
                              Do kogo ta gadka? Zamierzasz sprawdzać PESEL ludziom z forum?
                              Pouczanie młodszych to pierwsza oznaka kłopotów z wiekiem. Wystrzegaj się tego.
                              • illiterate Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 22:46
                                cloclo80 napisał:

                                > Pouczanie młodszych to pierwsza oznaka kłopotów z wiekiem.
                                > Wystrzegaj się tego.

                                Dawanie rad starszym to jeden z objawow mlodzienczych niepokojow.
                                ;)
                                • cloclo80 Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 23:02
                                  Klincz :-)
                • cloclo80 Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 21:05
                  > Nie wiem skąd sie bierze w was to przekonanie, że kobieta po 30-tce >już jest
                  jakimś starym pudłem...
                  > pewnie z tego samego, co wspominane już kiedyś przeze mnie teksty >Kominka o
                  brzydkich stopach i zarośniętym łonie kobiet po 30-tce ;)

                  Prawdziwy facet, jeśli ma jaja a nie śliwki, myśli o przedłużeniu gatunku a
                  zatem poszukuje stosownej w tym celu partnerki. Kobieta po 30 nie ma przy tak
                  postawionym założeniu szans w porównaniu z młodszą. Jasne, można udowadniać, że
                  na dziecko (prawie) nigdy nie jest za późno, niemniej dlaczego ryzykować skoro
                  odpowiedni wiek kobiety znacznie poprawia prawdopodobieństwo prokreacji. Nie
                  jest ważne czy jest bardzo mądra, ani bardzo ładna, chodzi tylko o to żeby
                  potomstwo było udane. Singielki po 30 same wyłączają się z tego naturalnego
                  cyklu i naprawdę nie ma powodu że je na siłę w to wciągać. Żyjcie sobie jak tam
                  chcecie w końcu mądrość ludowa mówi, że "każda potwora znajdzie swego amatora".
                  Ale ode mnie z dala :-).
                  • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 22:38
                    > Prawdziwy facet, jeśli ma jaja a nie śliwki, myśli o przedłużeniu gatunku a
                    > zatem poszukuje stosownej w tym celu partnerki.

                    W tym momencie twierdzisz więc, ze każdy facet, który wiąże się z kobietą
                    niepłodną, bezpłodną lub takiej nie porzuca, kiedy okazuje się, że ona dzieci
                    urodzić nie może ma śliwki zamiast jaj i nie jest "prawdziwym facetem", bo nie
                    myśli o przedłużeniu gatunku?? Gratuluję inteligencji, wrażliwości oraz
                    znajomości życia, a przede wszystkim gratuluję twojej obecnej/przyszłej partnerce :P
                    • cloclo80 Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 23:01
                      Gdzie w swojej wypowiedzi rozważałem co się dzieje PO znalezieniu odpowiedniej
                      osoby? Nigdzie, więc daruj sobie zbyt daleko idące komentarze. Bardzo wątpię,
                      żeby jakiś mężczyzna (a nie baba z jajami) chciał się wiązac z kobietą wiedząc z
                      góry że nie będzie miał potomstwa. Zatajenie bezpłodności jest np. uznawanym
                      powodem unieważnienia ślubu kościelnego.
                      Jak facet postępuje w obliczu trudności prokreacyjnych to inna sprawa. Leczenie,
                      zapłodnienie in vitro, adopcja i tylko w sporadycznych przypadkach porzucenie
                      kobiety. Ale do twojego zaczadzonego umysłu to oczywiście nie dociera, lepiej
                      bełkotac na wyrost. Prawda?
                      • karolana Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 23:25
                        Bardzo wątpię,
                        > żeby jakiś mężczyzna (a nie baba z jajami) chciał się wiązac z kobietą wiedząc
                        > z
                        > góry że nie będzie miał potomstwa.

                        no więc potwierdzasz tylko to, o czym napisałam - zero wrażliwości, zero
                        inteligencji, tylko zwierzęcy instynkt przetrwania gatunku :)obrażasz nie mnie,
                        wszystkich mężczyzn, dla których "przekazanie genów" jest mniej istotne niż
                        miłość i partnerstwo - TAKETE!! gdzie się podziewasz?? Koleś traktuje mężczyzn
                        jak rozpłodowych samców, feministka się sprzeciwia takiemu postawieniu sprawy i
                        broni męskiej wrażliwości, uczuciowości oraz inteligencji, w dodatku zupełnie na
                        serio i w oparciu o własne doświadczenia, a ty tak nic???

                        Ale do twojego zaczadzonego umysłu to oczywiście nie dociera, lepiej
                        > bełkotac na wyrost. Prawda?

                        Wal się zapluty gnomie :]
                        (ulżyło mi :P)
                  • illiterate Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 22:50
                    cloclo80 napisał:

                    > Prawdziwy facet, jeśli ma jaja a nie śliwki, myśli o przedłużeniu
                    gatunku a
                    > zatem poszukuje stosownej w tym celu partnerki.

                    Potwornie mizoandryczny poglad.
                    • cloclo80 Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 23:05
                      Dalej myślisz, że faceci uganiają się za kobietami, żeby podziwiac makijaże i
                      liftingi? Zejdz na ziemię
                      • illiterate Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 26.09.07, 23:05
                        cloclo80 napisał:

                        > Dalej myślisz, że faceci uganiają się za kobietami, żeby podziwiac
                        makijaże i
                        > liftingi? Zejdz na ziemię

                        'Dalej'?
                        Rownie dobrze ja moglabym cie zapytac czy juz przestales sie
                        podniecac kiedy widzisz swoja pania od niemieckiego;)
                        Poglad, ze wszystkim mezczyznom kobiety sa potrzebne tylko do
                        plodzenia dzieci, jest prymitywny i krzywdzacy dla wszystkich
                        mezczyzn. Byc moze ty tak istotnie masz, bo roznie bywa. Ale znam
                        cala mase facetow, ktorzy zaspokajaja w zwiazku o wiele wiecej o
                        wiele bardziej skomplikowanych i potrzeb.
                        • cloclo80 Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 26.09.07, 23:31
                          > Poglad, ze wszystkim mezczyznom kobiety sa potrzebne tylko do
                          > plodzenia dzieci, jest prymitywny i krzywdzacy dla wszystkich
                          > mezczyzn. Byc moze ty tak istotnie masz, bo roznie bywa. Ale znam
                          > cala mase facetow, ktorzy zaspokajaja w zwiazku o wiele wiecej o
                          > wiele bardziej skomplikowanych i potrzeb.

                          Miotasz się między skrajnościami. Jedno i drugie można a nawet trzeba łączyć.
                          Nie znam czystych "samców" ani czystych "potrzebowskich" a jedynie mniej lub
                          bardziej udane remiksy.
          • bitch.with.a.brain Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 24.09.07, 23:12
            moje prywatne badania wykazuja,że zmarszczki mają już chłopcy w wieku
            póxnogimnazjalnym i licealnym.Oczywiście te mimiczne.Na czole i w okolicy ust.
            • pavvka Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 25.09.07, 13:22
              Eee, to jacyś przedwcześnie postarzali. Ja tam u siebie nie
              widziałem żadnych zmarszczek ani w liceum ani przez następne chyba
              10 lat.
              • bitch.with.a.brain Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 25.09.07, 17:31
                popatrz na chłopaków rano, jak ich dużo do szkół jedzie.Prawie wszyscy mają
                krechy poziome na czole, zmarszczkę między brwiami.
                • pavvka Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 25.09.07, 17:55
                  bitch.with.a.brain napisała:

                  > popatrz na chłopaków rano, jak ich dużo do szkół jedzie.

                  Taa, pewnie, żeby mnie wzięli za pedofila ;-)
    • artfilms Re: Dlaczego faceci .... 25.09.07, 13:43
      Bo to jest gatunek realistów!
      Lepiej jest bzyknąć od czasu gwiazdę z agencji:) Taniej i bezkonfliktowo! Nigdy
      ją nie boli głowa i robisz na co masz ochotę. Nie trzeba słuchać o ciuchach,
      spacerach, pierdołach typu kupmy sobie pieska, pchać bez sensu wózki, biegać po
      lekarzach, kupować kwiaty, robić zakupy, gotować , prasować i słuchać pretensji,
      że z kumplem sie wypiło piwko!
      • karolana Re: Dlaczego faceci .... 25.09.07, 14:32
        > Bo to jest gatunek realistów!
        > Lepiej jest bzyknąć od czasu gwiazdę z agencji:) Taniej i bezkonfliktowo! Nigdy
        > ją nie boli głowa i robisz na co masz ochotę. Nie trzeba słuchać o ciuchach,
        > spacerach, pierdołach typu kupmy sobie pieska, pchać bez sensu wózki, biegać po
        > lekarzach, kupować kwiaty, robić zakupy, gotować , prasować i słuchać pretensji

        <lol>
        sprowadzanie faceta do bezdusznego, bezmózgiego kopulatora... jak dla mnie gites :)
        • pavvka Re: Dlaczego faceci .... 25.09.07, 14:44
          Gites... czyli zgadzasz się i podoba Ci się, że faceci są tacy?
          • karolana Re: Dlaczego faceci .... 25.09.07, 14:59

            > Gites... czyli zgadzasz się i podoba Ci się, że faceci są tacy?

            a naprawdę są tacy?? tj wierzę, że zdarzają się takie egzemplarze, ale czy
            mężczyźni ogólnie są prymitywnymi, bezdusznymi i bezmózgimi kopulatorami?
            zastanówmy się...
            • pavvka Re: Dlaczego faceci .... 25.09.07, 15:24
              Moim zdaniem nie są, ale to Ty powiedziałaś, że gites...
              • karolana Re: Dlaczego faceci .... 25.09.07, 15:55
                > Moim zdaniem nie są, ale to Ty powiedziałaś, że gites...

                ironia
      • bitch.with.a.brain Re: Dlaczego faceci .... 25.09.07, 17:11
        gdybym miała słuchać o ciuchach,
        spacerach, pierdołach typu kupmy sobie pieska, pchać bez sensu wózki, biegać po
        lekarzach, kupować kwiaty, robić zakupy, gotować , prasować i słuchać pretensji
        że z kumplem sie wypiło piwko to też bym wolała być sama:)
      • bursztynowe Re: Dlaczego faceci .... 27.09.07, 11:52
        Artfilms, po co w ogóle się wysilać. Słuchać kogoś, liczyć się z kimś, jego
        zdaniem, pragnieniami, a może jeszcze coś dla tego kogoś robić. Toż to strasznie
        uwiera, tłamsi i wolność odbiera.

        Życie przecież sprowadza się do kilku fizjologicznych potrzeb, których
        zaspokojenie gwarantuje cudne samopoczucie. Najlepsza baba to własna graba!

        Howgh!
        • witold71 Re: Dlaczego faceci .... 30.09.07, 04:31
          Chyba, że potrzebę bycia z kimś potraktujesz jak każdą inną potrzebę
          fizjologiczną - all in all wszystko sprowadza się do procesów
          chemicznych wywołanych impulsami zewnętrzenymi lub wewnętrznymi
          docierającymi do mózgu i z mózgu do innych części ciała poprzez
          impulsy elektryczne ( takie sprzężenia impulsowo-chemiczne - czasem
          wywołują potrzebę sexu, a czasem miłości - są zarządzane przez szarą
          i niedostępną dla świadomośi a przez to - kontroli część mózgu ...
          są równie naturalne jak kontrola pracy serca lub ciśnienia krwi .. a
          więc nic na to nie poradzisz .. bez nich działanie twojego systemu
          jest bardzo ubogie, bez tego nie ma sztuki, muzyki i piękna w
          ogóle .. nazywa się to EMAOCJE.. ŻAL MI KAŻDEGO KTO JEST Z NICH
          OBDARTY
    • witold71 Re: Dlaczego faceci po 30-ce sa sami ? 30.09.07, 04:23
      8. Mimo wieku wciąż nie jest zbyt dojżały i zwyczajnie boi się wziąć
      odpowiedzialność za życie innej osoby, ale poza tym jest
      fantastycznym kumplem i miłym faciem któremu praktycznie nic nie
      brakuje ( jednak blokuje się przy próbach zbytniego zbliżenia )

Inne wątki na temat:
Pełna wersja